Forum Poronienie Jak szybko udalm sie zajść w ciąże po łyzeczkowaniu?
Odpowiedz

Jak szybko udalm sie zajść w ciąże po łyzeczkowaniu?

Oceń ten wątek:
  • Agnieszka0812 Autorytet
    Postów: 4434 5130

    Wysłany: 7 czerwca 2015, 19:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny! Ja wyjechałam najpierw do rodziców, a potem do teściów :)
    Więc dopiero od godziny jestem w domu
    Czekam na @, leczę zęby, ale od dwóch dni strasznie nogi mi puchną, nie mogę dać rady :(
    Żabka mnie też gin ostatnio tłumaczył, że natura, że statystyki...Że był ostatnio na sympozjum, że norma to jedno poronienie na trzy ciąże. Jakoś się pocieszam, bo moja bratowa, miała podobnie...Miała jedną córeczkę, drugą ciążę poroniła w 7 tc, a po 3 miesiącach zaszła w 3 ciążę i urodziła drugą córeczkę :)
    Jeżeli w czerwcu nic nam nie wyjdzie, to w lipcu wyjeżdżamy na wakacje, może rzeczywiście na luzie będzie skuteczniej :P Nie jestem jeszcze w ciąży , a już się boję co będzie jak będę, ale tego chyba nie da się uniknąć, niestety...

    Trzymajcie się dziewczyny :)

    Franio 2008 <3
    Wojtuś 2010 <3
    Ania 2016 <3
    Aniołek 11tc 10.04.15
  • skrzat1988 Autorytet
    Postów: 598 617

    Wysłany: 8 czerwca 2015, 10:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej dziewczyny:)
    ja też po majówce trochę się zrelaksowałam:)
    żabko - jeśli chodzi o pracę to doskonale Cię rozumiem, ja też swojej nie lubię, stresuję się, nakręcam, że to wszystko moja wina i jak mi nie wychodzi coś to ja jestem głupia...błędne koło;/ szukam czegoś innego, ale to wcale nie jest łatwe...no i na pewno taka sytuacja nie sprzyja staraniu się o dziecko;/

    Poza tym po tym poronieniu wszystko mi się rozregulowało:( Wcześniej miałam cykle jak w zegarku bez żadnych plamień 27dniowe. Pierwszy okres po łyżeczkowaniu dostałam po 31 dniach, a teraz czekam na drugi i już mija dziś 31 dzień a okresu nie widać...ta prolaktyna wysoka jak cholera, jutro idę zbadać tsh. Gin przepisał mi castagnus, kurację 3miesieczną, ale chcę się jeszcze skonsultować z innym ginekologiem, który prowadził mnie w szpitalu i zobaczymy co powie. Mam zamiar też iść do endokrynologa. Chcę zrobić te wszystkie badania, ale powiem Wam, że straciłam wiarę, nadzieję i zapał. Jak usłyszałam, że 3miesiące będziemy zbijać prolatkynę to już widzę jak zajdę w tą ciążę...pewnie znowu przyjdzie mi poczekać kilka lat...płakać mi się chce,,,

    1 rok starań -> 04.2015 - 11 tc [*]
    2 lata starań od poronienia... i CUD :)

    m3sxrjjgan8b5awa.png
  • Agnieszka0812 Autorytet
    Postów: 4434 5130

    Wysłany: 8 czerwca 2015, 12:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny! :)
    Skrzat ja też czekam na @, przed też miałam regularnie co 28 dni, jeszcze nie wiem jak teraz będzie, teoretycznie pojutrze, zobaczymy.

    Dziś odebrałam wyniki na cytomegalowirus i nie bardzo potrafię zinterpretować
    IgG 1,855 zaś IgM 0,006.Chyba mam przebyty wirus, odporność nabyta, ale zakażenie świeże czy stare, nie wiem...
    Skrzat trzymam kciuki! :*

    Franio 2008 <3
    Wojtuś 2010 <3
    Ania 2016 <3
    Aniołek 11tc 10.04.15
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 czerwca 2015, 13:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny!
    Jak miło że się pojawiłyście:)
    Ja zaraz uciekam do endokrynologa. Zrobiłam badania TSH 1,75:) a anty tpo aż 40 norma (0-34) trochę podwyższone ale nie wiem co mi jest. Pogadam sobie z nią może ona poleci jakieś badania........później wam napisze.

    Skrzat moja praca to 50% winy poronienia to słowa lekarza. U mnie nic nie wskóram nawet podając o mobbing bo to jedna wielka mafia. Pozostaje mi zmienić pracę albo na maxa wyluzować a tam się nie da bo jestem kierownikiem i zawsze muszę się tłumaczyć. Czy jest dobrze czy źle i tak będzie źle!!!:( CHORE.......
    Najlepsze że ja nie odpoczywam bo nawet po nocach mi się śni praca hihihi
    Ciężko jest znaleźć coś lepszego tzn. podpytuje tam i ówdzie tylko ja jestem z tych wymagających i marzy mi się znaleźć pracę papierkową a wiadomo bez plecków nic nie znajdziesz pomimo wykształcenia i niewielkiego doświadczenia. Czas pokarze może tak mi pisane i samo się poukłada.
    Agnieszko i Skrzat ja czekałam na @ po zabiegu 43 dni ale potem wyszła ciąża pozamaciczna wiadomo czego tak długo czekałam:) Przyjdzie na pewno.
    Obecnie też czekam na usg widać że się zbiera wszystko.
    Do potem dziewczyny lece do endo

  • Agnieszka0812 Autorytet
    Postów: 4434 5130

    Wysłany: 8 czerwca 2015, 20:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żabka ja pierwszą po zabiegu już miałam, zabieg 10 kwietnia, pierwsza 13 maja, a teraz przyszła druga @
    No właśnie u mnie też prawdopodobnie stres+wirus :( Też jestem jeszcze na L4

    Biorę 2xdziennie kwas foliowy
    wit.C 1000 i D3 2000

    Franio 2008 <3
    Wojtuś 2010 <3
    Ania 2016 <3
    Aniołek 11tc 10.04.15
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 czerwca 2015, 22:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żabka04 - zmień pracę, uwierz mi - samo się nie poukłada. Wymagająca / nie wymagająca, nie czekaj aż Cię wykończą. Mnie wykończyli - jestem 4-ty miesiąc na L4 i nie mam siły wracać. Mało tego - moją ciążę i poronienie uznano za wyssane z palca, na pewno chciałam sie uchylić od obowiązków służbowych, nikt już nie pamięta ile razy z gorączką do pracy szłam wcześniej... To nie jest warte niczego, a już na pewno nie utraty ciąży.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 czerwca 2015, 06:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie.
    Witaj Renia:)Dziękuję. Też tak myślę innego wyjścia nie widzę. Na pewno pobędę długo na L4 jak wrócę z wczasów z rodziną to pobiegam za pracą na razie się rozglądam albo po prostu dołączę do grona bezrobotnych na kuroniówce (może tam szybciej znajdę:) ). Taką też podjęłam decyzję. Współczuję ci kochana i tulę mocno:)
    Brak słów.......

    Byłam u endokrynologa mam hashimoto. Oczywiście uspakajałam mnie że to nie wyrok z tym się żyje i w ciąże zachodzi uffff tylko leki bierze. Będę brała dalej Letrox 50 i co drugi dzień 75 plus wit D . Ona też jest za tym żebym żadnych badań nie robiła (winowajcy poronień nie szukała) bo tak jak wcześniej pisałam ostatnia ciąża się udała tylko zatrzymała tam gdzie nie powinna więc jest OK powód potwierdzila to co lekarze mówili. Zalecenia: NO STRES do potęgi X!!! hahaha uśmiałam się ale kobieta ma racje trzeba brać życie takie jakie jest i cieszyć się chwilą a kiedyś przyjdzie ta zdrowa fasolka i będzie OK. Na spontan najlepiej wychodzi:) Również kazała pracę mi zmienić i pójść do psychologa bo dziwi się że jeszcze nie poszłam choćby sobie pogadać po takich przeżyciach prędzej czy później pojawi się depresja:(
    Nic wybiorę się na pewno .

    Renia7910 lubi tę wiadomość

  • Agnieszka0812 Autorytet
    Postów: 4434 5130

    Wysłany: 9 czerwca 2015, 12:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny!
    Żabka widzę, że masz trochę lepsze samopoczucie :) no i bardzo dobrze :) :) :)
    Ja wczoraj dostałam drugi @ :) dziś byłam u dentysty, więc od niedzieli zaczynamy <3 :P
    Renia masz rację, stres w pracy może wykończyć, zdrowie i życie jest tylko jedno...

    Renia7910 lubi tę wiadomość

    Franio 2008 <3
    Wojtuś 2010 <3
    Ania 2016 <3
    Aniołek 11tc 10.04.15
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 czerwca 2015, 12:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnieszko tak samopoczucie troszkę lepiej:):)
    Ja tez zamierzam iść do dentysty ale go nie lubie i mi tam bardzo daleko hihihi
    Dobrze że robisz leczysz to w ciąży dużo daje :)
    Kochana trzymam kciuki uda się na pewno tylko ty wyluzuj wiesz na spontana nie nakręcaj się. Ja czekam i czekam na ta pierwszą @ po operacji idzie i dojść nie może jak krew z nosa:(
    Ja dzisiaj zawiozłam L4 ąż mi się nie chciało tam wchodzić. I pomyśleć że się bardzo cieszyłam jak dostałam ta pracę a..............nieważne olać to!!!!
    No stres!!!! hahaha nie mogę z mojej endo:)

    Agnieszka0812 lubi tę wiadomość

  • Agnieszka0812 Autorytet
    Postów: 4434 5130

    Wysłany: 9 czerwca 2015, 12:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dlatego ja zawsze wysyłam mojego męża, żeby zawiózł zwolnienie :P

    Franio 2008 <3
    Wojtuś 2010 <3
    Ania 2016 <3
    Aniołek 11tc 10.04.15
  • Ralpina Ekspertka
    Postów: 245 413

    Wysłany: 9 czerwca 2015, 13:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczęta!

    Mam pytanie. Czy zdarzyło się Wam, że w pierwszych cyklach po łyżeczkowniu nie wystąpiła owulacja? Łyżeczkowanie miałam 20.04. Po miesiącu dostałam okres. Obecnie kończę drugi cykl po poronieniu a owulacji jak nie było, tak nie ma :/ Lekarz robiąc wczoraj USG nieco się tym faktem zmartwił. Zaproponował mi stymulacje. Boję się, że po stymulacji szlag mi trafi moją poukładaną gospodarkę hormonalną.

    Któraś może coś doradzić? Jakieś doświadczenia w temacie?

    9ewngzu39q9xq1ud.png
    [*] 13.04.2015 Mały Fasol 9tc
    relgf71x2unwek7b.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 czerwca 2015, 15:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ralpina wrote:
    Hej Dziewczęta!

    Mam pytanie. Czy zdarzyło się Wam, że w pierwszych cyklach po łyżeczkowniu nie wystąpiła owulacja? Łyżeczkowanie miałam 20.04. Po miesiącu dostałam okres. Obecnie kończę drugi cykl po poronieniu a owulacji jak nie było, tak nie ma :/ Lekarz robiąc wczoraj USG nieco się tym faktem zmartwił. Zaproponował mi stymulacje. Boję się, że po stymulacji szlag mi trafi moją poukładaną gospodarkę hormonalną.

    Któraś może coś doradzić? Jakieś doświadczenia w temacie?

    Ja miałam problem z owulacją, nie tylko po łyżeczkowaniu!!!
    Szczegółowe bdania pokazały, że problemem są policystyczne jajniki. Po odpowiednim leczeniu owulacja wróciła.

    Agnieszka0812 lubi tę wiadomość

  • coffee Autorytet
    Postów: 478 173

    Wysłany: 9 czerwca 2015, 16:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Renia7910 wrote:
    Żabka04 - zmień pracę, uwierz mi - samo się nie poukłada. Wymagająca / nie wymagająca, nie czekaj aż Cię wykończą. Mnie wykończyli - jestem 4-ty miesiąc na L4 i nie mam siły wracać. Mało tego - moją ciążę i poronienie uznano za wyssane z palca, na pewno chciałam sie uchylić od obowiązków służbowych, nikt już nie pamięta ile razy z gorączką do pracy szłam wcześniej... To nie jest warte niczego, a już na pewno nie utraty ciąży.

    Tak to jest, ze jak jest dobrze i to Ty dajesz z siebie ponad miare, z wlasnej inicjatywy to pozniej jak cos sie zle dzieje u Ciebie to nikt juz nie pamieta o Twoich zaslugach, a powinno to dzialac w obie strony... smutne to troche...

    Renia7910 lubi tę wiadomość

    xnw4s65g22n4tloi.png
    18.05.15 (*) Irenka
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 czerwca 2015, 20:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnieszka0812 wrote:
    Dlatego ja zawsze wysyłam mojego męża, żeby zawiózł zwolnienie :P
    Ja wysyłam pocztą :D

    Agnieszka0812 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 czerwca 2015, 07:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    coffe-święta racja. Skąd ja to znam......

  • Agnieszka0812 Autorytet
    Postów: 4434 5130

    Wysłany: 10 czerwca 2015, 07:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ralpina wrote:
    Hej Dziewczęta!

    Mam pytanie. Czy zdarzyło się Wam, że w pierwszych cyklach po łyżeczkowniu nie wystąpiła owulacja? Łyżeczkowanie miałam 20.04. Po miesiącu dostałam okres. Obecnie kończę drugi cykl po poronieniu a owulacji jak nie było, tak nie ma :/ Lekarz robiąc wczoraj USG nieco się tym faktem zmartwił. Zaproponował mi stymulacje. Boję się, że po stymulacji szlag mi trafi moją poukładaną gospodarkę hormonalną.

    Któraś może coś doradzić? Jakieś doświadczenia w temacie?
    Ralpina, ja po pierwszej @ nie wykryłam owulacji,teraz mam drugą @ zobaczymy jak to będzie...Po zabiegu jeszcze gospodarka hormonalna nie jest unormowana, może dlatego nie było owulacji

    Franio 2008 <3
    Wojtuś 2010 <3
    Ania 2016 <3
    Aniołek 11tc 10.04.15
  • Ralpina Ekspertka
    Postów: 245 413

    Wysłany: 10 czerwca 2015, 20:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania i Agnieszka - bardzo Wam dziękuję :) Zobaczę, co się w następnym cyklu wydarzy...

    Agnieszka0812 lubi tę wiadomość

    9ewngzu39q9xq1ud.png
    [*] 13.04.2015 Mały Fasol 9tc
    relgf71x2unwek7b.png
  • Agnieszka0812 Autorytet
    Postów: 4434 5130

    Wysłany: 11 czerwca 2015, 07:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ralpina możesz tu jeszcze poczytać o owulacji https://ovufriend.pl/wywiad/wplyw-diety-na-plodnosc-prawda-czy-mit-rozmowa-z-dietetykiem-klinicznym-sylwia-leszczynska,3.html :*

    Ralpina lubi tę wiadomość

    Franio 2008 <3
    Wojtuś 2010 <3
    Ania 2016 <3
    Aniołek 11tc 10.04.15
  • Agnieszka0812 Autorytet
    Postów: 4434 5130

    Wysłany: 14 czerwca 2015, 20:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny!
    Mnie właśnie skończyła się druga @ :)
    I do dzieła <3 <3 <3 zobaczymy jak to będzie

    Franio 2008 <3
    Wojtuś 2010 <3
    Ania 2016 <3
    Aniołek 11tc 10.04.15
  • marcepanek Przyjaciółka
    Postów: 62 34

    Wysłany: 16 czerwca 2015, 09:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, długo mnie nie było. W kwietniu miałam zabieg, to moja druga ciąża i drugi zabieg.. w maju po 32 dniach dostałam @. ( normalnie miałam co 28 dni) i drugiego @ nie dostałam. Ten miesiąc totalnie odpuściłam , bo byłam pewna że i tak nie wyjdzie ( po ostatnim zabiegu rok temu równo po roku się udało). Tak więc dopiero po 8 dniach zorientowałam się że okres mi się spóźnia. Czekam na wizytę, z jednej strony radość, z drugiej wielka obawa co będzie dalej..:(

‹‹ 27 28 29 30 31 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz owulacji OvuFriend

Wydaje Ci się, że działanie kalendarza owulacji sprowadza się tylko do wyznaczania dni płodnych i terminu owulacji? Nic bardziej mylnego! Podczas prowadzenia obserwacji w kalendarzu OvuFriend możesz dowiedzieć się o rzeczach, które wspomogą Twoje starania o dziecko. Poznaj 7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz dni płodnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego