Forum Poronienie Jak szybko udalm sie zajść w ciąże po łyzeczkowaniu?
Odpowiedz

Jak szybko udalm sie zajść w ciąże po łyzeczkowaniu?

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 czerwca 2015, 18:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marcepanek witaj:)
    Nic się nie martw bądź pozytywnej myśli i tylko takich się trzymaj wiem że łatwo się mówi .....ale musi być dobrze. Lęk takim jak my kobitkom już będzie towarzyszył:-(
    Odezwij się po wizycie..
    Mi właśnie się kończy pierwsza @ po operacji usunięcia jajowodu z ciążą pozamaciczną.
    Tak bym chciała zacząć staranka ale muszę poczekać dobrze o tym wiem.:)
    Lepiej się wyleczy porządnie a potem na całego.
    juju kochana a jak tam u ciebie? jak się czujesz?urosłaś?

    Agnieszka0812 lubi tę wiadomość

  • juju27 Przyjaciółka
    Postów: 76 37

    Wysłany: 16 czerwca 2015, 19:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    żabko u mnie wszystko dobrze, jestem juz w 14 tyg. Byłam na badaniach prenatalnych i jest wszystko ok :) teraz oprócz takiego uciagania w podbrzuszu to nic mi nie doskwiera no oprócz czestego głodu :)Brzuszek już troszke sie powiekszył.
    Ostatnio sie nie odzywałam bo tylko jak wchodziłam na neta to wertuje oferty kredytowe. Zamierzamy z mężem wyprowadzić sie od teściów i mam nadzieje że to sie uda.

    Agnieszka0812, Renia7910, żabka04, Foto_Anna lubią tę wiadomość

  • Agnieszka0812 Autorytet
    Postów: 4434 5130

    Wysłany: 16 czerwca 2015, 19:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marcepanek nie martw się na zapas :) Musi być dobrze
    Nam lekarz po drugiej @ dał zielone światło, organizm jeszcze nastawiony na ciążę, więc wtedy szybko się zachodzi
    Dużo dziewczyn zachodzi w pierwszym cyklu i wszystko jest ok
    Juju super, że wszystko ok.Rośnijcie zdrowo :*

    Franio 2008 <3
    Wojtuś 2010 <3
    Ania 2016 <3
    Aniołek 11tc 10.04.15
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 czerwca 2015, 20:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie właśnie kończy się pierwsza @ po zabiegu, w poniedziałek biegnę do lekarza, ciekawa jestem co powie. Z jednej strony chciałabym już zacząć starania, z drugiej strony - nawet nie zaczęłam mierzyć temperatury i już nie pilnuję się tak z braniem witaminek i kwasu foliowego. Mam lekką depresję, a przygnębienie to na pewno, zastanawiam się czy podświadomie mój organizm nie informuje mnie że to jeszcze za wcześnie na drugiego dzidziusia... O pierwszego walczyliśmy 9 miesięcy, z testami owulacyjnymi, mierzeniem temperatury, tysiącami wydanymi na badania i wizyty u lekarzy, itd. Skąd teraz ta obojętność??

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 czerwca 2015, 22:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    juju ciesze że ci się układa. Trzymam kciuki abyście kupili swoje "m" :-) Zdrówka życzę
    Agnieszka ma racje!!!
    Renia a może po prostu wyluzuj i nie gadaj, nie myśl o dziecku będzie to będzie. Myślę że masz naturalne lęki i dziwne wahania nastroju no i te myśli......Może się zblokowałaś wcześniej i stąd tak długie oczekiwania??????
    Podejdź do tego co ma być to będzie uda się to się uda.
    Reniu nie mamy na to wpływu. Organizm będzie gotowy to się na pewno uda.

    Mnie mąż dzisiaj zagadał na temat dziecka drugiego co i jak zamierzam itd.
    Powiedziałam że chciałabym min. za pół roku starania począć znowu ale chciałabym żebym do tego czasu się nie potrzebnie nakręcać i nie gadać żeby się nie zblokować, pięknego dnia na całość ma iść bez naciskania że robimy dzisiaj już natychmiast. hahaha
    Nie macie pojęcia jak bardzo bym już chciała zacząć starania ale ten lęk mnie jeszcze trzyma. Szkoda że to takie wszystko ciężkie i trudne jest.....
    Ale trzymam za każdą z was kciuki żeby się udało:)
    Agnieszko nie poddawajcie się:):))Czekamy na dobre wieści hihi

    Renia7910, Agnieszka0812 lubią tę wiadomość

  • Mrowka31 Koleżanka
    Postów: 55 56

    Wysłany: 17 czerwca 2015, 16:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie dziewczyny. Dawno nie pisałam... Marcepanek obawy będą i to długo, nawet jak będziesz widziała zdrowego dzidziusia na usg to dalej będziesz się obawiała.
    Juju jak ten czas leci, już 14tc masz :)
    Pszczoła co u Ciebie?
    U mnie już 36tc więc jestem na ostatniej prostej, łatwo to nie jest, spać po nocach nie mogę, co chwilę na IP bywam, bo mnie skurcze męczą, plecy bolą, mdłości i wymioty od początku ciąży nie odpuściły, jak gorąco to puchną ręce i stopy, mały w brzuchu koszmarnie się wierci, aż już te kopniaczki są nie fajne, tylko bolesne, lekko nie jest, ale dam radę jeszcze miesiąc i niech go wyciągają ;)
    Dziewczyny starające się trzymam za Was kciuki, zeby Wam też się ułożyło :)!

    Agnieszka0812 lubi tę wiadomość

  • Agnieszka0812 Autorytet
    Postów: 4434 5130

    Wysłany: 17 czerwca 2015, 18:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mrówka trzymaj się! Wiem jaka jest męcząca końcówka w upały, oba porody miałam w sierpniu! Oba w 38 tc i całe szczęście bo do 40 to chyba bym się wykończyła :P
    Pij dużo wody, nogi w górze i przed snem koniecznie spacerek, wiem łatwiej pisać niż robić. Ja przed porodem wybrałam się do kosmetyczki na pielęgnację stóp, bardzo dobrze mi to zrobiło :) No i na porodówce czułam się dobrze z pięknymi stópkami :)

    Franio 2008 <3
    Wojtuś 2010 <3
    Ania 2016 <3
    Aniołek 11tc 10.04.15
  • Mrowka31 Koleżanka
    Postów: 55 56

    Wysłany: 17 czerwca 2015, 19:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja pierwsze dziecko w grudniu rodziłam i nie wiedziałam co to upał, co to puchnięte nogi i ręce, było super pod tym względem, i dalej uważam, że lepiej zimą jest rodzić, żeby nie poronienie to byłby marzec, ale i dziękuję, że się zaciążyłam i że mały będzie z nami, mimo tych niedogodności :)

    Agnieszka0812 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 czerwca 2015, 20:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj mrówka:)
    Dasz rade to już bliżej mety ale ten czas leci nie....:)
    Ja swoją córkę rodziłam w październiku obłogiem leżałam w upały tak mi było źle czułam się jak słonica hihihi
    Życzę szybkiego i szczęśliwego rozwiązania:)

  • marcepanek Przyjaciółka
    Postów: 62 34

    Wysłany: 18 czerwca 2015, 21:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny jestem po pierwszej wizycie. Wszystko ok
    Ciaza młodsza. Po zabiegu owulacja pewnie była później. Dzisiaj według @ 5 tydzien i 5 dzień. Na usg widać pecherzyk i ciałko żółte. Dostalam leki l4 i 29 ide na kolejne usg. Jak tutaj zapomnieć ze wcześniej sie nie udało i myśleć pozytywnie?:(

    Agnieszka0812, żabka04, Renia7910 lubią tę wiadomość

  • Agnieszka0812 Autorytet
    Postów: 4434 5130

    Wysłany: 19 czerwca 2015, 07:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marcepanek Super! Gratulacje! Myśleć pozytywnie MUSISZ, jednak strach ciągle będzie to normalne! Ale pozytywne nastawienie to podstawa!
    Buziaki :*

    Franio 2008 <3
    Wojtuś 2010 <3
    Ania 2016 <3
    Aniołek 11tc 10.04.15
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 czerwca 2015, 08:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marcepanek super! ja również gratuluję:)
    Twoje maleństwo nie potrzebuje stresów itp do niczego mu to nie potrzebne.
    Zajmij myśli czymś innym. Dasz radę:) Zdrówka życze

    Agnieszka0812 lubi tę wiadomość

  • marcepanek Przyjaciółka
    Postów: 62 34

    Wysłany: 19 czerwca 2015, 09:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję bardzo dziewczyny:). Okropne jest ze po stracie nie można się cieszyć z tego ze sue udało tylko obawia się tego najgorszego. A ten czas to najpiękniejszy czas;). Mam l4 wiec dużo czasu na naukę pozytywnego myślenia. I byle do następnej wizyty.

    Agnieszka0812, Renia7910 lubią tę wiadomość

  • juju27 Przyjaciółka
    Postów: 76 37

    Wysłany: 22 czerwca 2015, 18:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marcepanek gratuluję, musisz być dobrej myśli. Wiem że nie jest to łatwe ale tak trzeba.

    Agnieszka0812 lubi tę wiadomość

  • Agnieszka0812 Autorytet
    Postów: 4434 5130

    Wysłany: 23 czerwca 2015, 08:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja wczoraj byłam u gina, ale tylko po l4 i żeby sprawdził wyniki badań, wszystko ok :)
    Wczoraj też test owulacyjny wyszedł pozytywny, jestem dobrej myśli, choć nie nastawiam się, bo boję się rozczarowania...

    Franio 2008 <3
    Wojtuś 2010 <3
    Ania 2016 <3
    Aniołek 11tc 10.04.15
  • marcepanek Przyjaciółka
    Postów: 62 34

    Wysłany: 23 czerwca 2015, 19:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnieszka0812 trzymam kciuki w takim razie. Postaraj sie w ogóle nie myśleć że sie starasz:).

    Agnieszka0812 lubi tę wiadomość

  • Agnieszka0812 Autorytet
    Postów: 4434 5130

    Wysłany: 23 czerwca 2015, 19:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marcepanek wrote:
    Agnieszka0812 trzymam kciuki w takim razie. Postaraj sie w ogóle nie myśleć że sie starasz:).
    Dzięki :) No mam akurat teraz trochę spraw na głowie, więc tak bardzo nie myślę, tylko działam :p
    Godzinę temu wróciłam z zakończenia roku w przedszkolu, tylko troszkę pochlipałam, prawie nie ryczałam ;)

    Renia7910 lubi tę wiadomość

    Franio 2008 <3
    Wojtuś 2010 <3
    Ania 2016 <3
    Aniołek 11tc 10.04.15
  • Robaczek89 Autorytet
    Postów: 899 486

    Wysłany: 26 czerwca 2015, 22:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, ja poroniłam w majówkę, w 9tc, puste jajo płodowe. Przed poronieniem staraliśmy się o ciążę przez 9 miesięcy. Miałam niedoczynność tarczycy (hashimoto w obrazie USG) poza tym nie robiłam zbyt wielu badań, ale miałam dość długie cykle - 32-38 dni. Po łyżeczkowaniu pierwszy okres przyszedł po 26 dniach i lekarz dał nam zielone światło, dodatkowo kazał mi brać Acard 1 tabletkę dziennie na zagnieżdżenie i zapobieganie poronieniu. Dziś jest 25 dzień cyklu, robiłam betę i wyszła pozytywna :), jeśli wszystko pójdzie dobrze to będziemy mieli dziecko. Pomyślałam, że moja historia może się komuś przydać, dodać otuchy :), to dopiero początek, dzisiejsza beta wynosi zaledwie 15 (termin miesiączki mam za dwa dni), ale to już jakiś sukces :)

    Foto_Anna lubi tę wiadomość

    43kt9vvjbmmercyy.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 czerwca 2015, 06:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Robaczek a po łyżeczkowaniu bhcg było już zerowe ?
    Pytam bo ja też tak miałam bhcg 45 a potem okazało się że to z poprzedniej ciąży :(

  • Robaczek89 Autorytet
    Postów: 899 486

    Wysłany: 27 czerwca 2015, 09:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie robiłam bHCG po łyżeczkowaniu, ale ostatni okres był normalnie, to już drugi cykl, więc chyba nie powinna się tak beta utrzymywać (u mnie poziom w 8 tygodniu wskazywał na 4 tydzień, więc był i tak niski). Poza tym pewnie spadałby ten poziom z czasem, a sikane wychodziły negatywne dotychczas. No i szyjka oraz temperatura wskazują na ciążę, w poniedziałek będę powtarzać betę. Zmartwiłaś mnie :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 czerwca 2015, 09:34

    Renia7910 lubi tę wiadomość

    43kt9vvjbmmercyy.png
‹‹ 28 29 30 31 32 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży

Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Kwasy Omega-3 - ważny składnik w diecie przyszłej mamy

Kwasy omega-3 są bardzo istotnym składnikiem w diecie, o którym warto pomyśleć już na etapie starań o dziecko. Idealnie, aby po konsultacji z lekarzem, suplementować kwasy już od pierwszych dni ciąży. Dlaczego są takie ważne? Jaką pełnią rolę? Jak wybrać odpowiedni suplement? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zaburzenia hormonalne - 8 najczęstszych objawów

Zaburzenia hormonalne - jakie są ich najczęstsze objawy? Które objawy powinny Cię skłonić do wizyty u lekarza i diagnostyki w kierunku zaburzeń hormonalnych? Jakie są najczęstsze przyczyny braku równowagi hormonalnej i jak wygląda leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego