Forum Poronienie Jak szybko udalm sie zajść w ciąże po łyzeczkowaniu?
Odpowiedz

Jak szybko udalm sie zajść w ciąże po łyzeczkowaniu?

Oceń ten wątek:
  • gama Autorytet
    Postów: 630 343

    Wysłany: 9 lutego 2016, 20:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a u mnie mozliwe ze winowajca byla opryszczka, w czasie jak Kropek sie zagnieżdzał

    tera mam przepisany lek na wyleczenie i zakladam ze ma byc dobrze, na reszte nie mam wpływu

    08.01.2016 [*] 6 tc "Pan dał, Pan zabrał "(Hb)
    jox6h3714iyy07ei.png
  • kasiaa.. Autorytet
    Postów: 347 195

    Wysłany: 10 lutego 2016, 00:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja poroniłam w marcu w 9 tygodniu ,przeszłam zabieg. W połowie czerwca miałam 2 kreski na teście więc do zapłodnienia doszło mniej wiecej koniec maja? wiec u mnie nie mineły pełne 3 miesiące od zabiegu. ciąża bez komplikacji,urodziłam zdrowego synka

    bobo_frut, palma, kaasik, gama, sy__la, zuzkaa, Greetta lubią tę wiadomość

    201610141756.png
    201802217352.png
  • gama Autorytet
    Postów: 630 343

    Wysłany: 10 lutego 2016, 21:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kasiaa.. wrote:
    ja poroniłam w marcu w 9 tygodniu ,przeszłam zabieg. W połowie czerwca miałam 2 kreski na teście więc do zapłodnienia doszło mniej wiecej koniec maja? wiec u mnie nie mineły pełne 3 miesiące od zabiegu. ciąża bez komplikacji,urodziłam zdrowego synka
    uf jak to dobrze slyszec:) i tego sie trzymajmy:)

    [email protected] lubi tę wiadomość

    08.01.2016 [*] 6 tc "Pan dał, Pan zabrał "(Hb)
    jox6h3714iyy07ei.png
  • zuzkaa Przyjaciółka
    Postów: 103 21

    Wysłany: 11 lutego 2016, 11:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kasiaa.. to strasznie szybko Wam sie udalo, takie wiadomości sa podbudowujace

    Zuzka
  • [email protected] Autorytet
    Postów: 2099 1543

    Wysłany: 11 lutego 2016, 16:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie nie było mnie tu kilka dni. Zabieg będę miała w niedzielę. Ciąża jeszcze się rozwija ale nieprawidłowo - pęcherzyk urósł w ciągu tygodnia z 7mm do 31mm i pojawił się pęcherzyk żółtkowy ale zarodka nie ma. Mam nadzieję, że teraz bede mieć genetykę w kierunku tych mutacji od zakrzepów. Mam nadzieję, że trafiłam na dobrego ginekologa. On mi powiedział, że po łyżeczkowaniu można starać się od razu - co bardzo mnie ucieszyło (i zdziwiło jednocześnie).

    s1985 lubi tę wiadomość

    jnmqdzu5ponocqze.png
    uch5ha00mu9kkjgg.png
    uch520mm81yzf57p.png


  • palma Autorytet
    Postów: 1203 925

    Wysłany: 11 lutego 2016, 16:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie nie było mnie tu kilka dni. Zabieg będę miała w niedzielę. Ciąża jeszcze się rozwija ale nieprawidłowo - pęcherzyk urósł w ciągu tygodnia z 7mm do 31mm i pojawił się pęcherzyk żółtkowy ale zarodka nie ma. Mam nadzieję, że teraz bede mieć genetykę w kierunku tych mutacji od zakrzepów. Mam nadzieję, że trafiłam na dobrego ginekologa. On mi powiedział, że po łyżeczkowaniu można starać się od razu - co bardzo mnie ucieszyło (i zdziwiło jednocześnie).
    bardzo mi przykro z tego powodu :( jesteśmy z Tobą, wiem doskonale że to nie jest łatwe

    ale zarazem Ci dziękuję za te cudne wiadomości o staraniu zaraz po zabiegu...myśle że nie tylko mi to poprawiło humor (mam nadzieje ze Cie nie uraziłam)

    aniołek 9tc (2015rok)
    aniołek 6tc (2018rok)
    f2w33e3k8s0hlqj8.png
  • s1985 Autorytet
    Postów: 6110 5585

    Wysłany: 11 lutego 2016, 18:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie nie było mnie tu kilka dni. Zabieg będę miała w niedzielę. Ciąża jeszcze się rozwija ale nieprawidłowo - pęcherzyk urósł w ciągu tygodnia z 7mm do 31mm i pojawił się pęcherzyk żółtkowy ale zarodka nie ma. Mam nadzieję, że teraz bede mieć genetykę w kierunku tych mutacji od zakrzepów. Mam nadzieję, że trafiłam na dobrego ginekologa. On mi powiedział, że po łyżeczkowaniu można starać się od razu - co bardzo mnie ucieszyło (i zdziwiło jednocześnie).
    mi też lekarz nie zabronił w sprawie starań ;]

    [email protected] lubi tę wiadomość

    2004 - Agnieszka
    2010 - Filip moje skarby
    15 Aniołków w tym 4 cb i 3 cbz
    NEVER GIVE UP
    Mutacje v Leiden, PAI, ANA, AMH 4,18
  • [email protected] Autorytet
    Postów: 2099 1543

    Wysłany: 11 lutego 2016, 21:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    s1985 wrote:
    mi też lekarz nie zabronił w sprawie starań ;]

    No i fantastycznie :) to jest pokrzepiające.

    Jak okazałam zdziwienie lekarzowi to on powiedział mi, że mitem jest gadanie, że trzeba czekać - mam nadzieję, że ma racje,bo myśl o czekaniu ze staraniami pół roku mnie przeraża tym bardziej, że latka lecą :/

    Palma cieszę się, że ta wiadomość uradowała nie tylko mnie :)

    jnmqdzu5ponocqze.png
    uch5ha00mu9kkjgg.png
    uch520mm81yzf57p.png


  • s1985 Autorytet
    Postów: 6110 5585

    Wysłany: 12 lutego 2016, 10:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No i fantastycznie :) to jest pokrzepiające.

    Jak okazałam zdziwienie lekarzowi to on powiedział mi, że mitem jest gadanie, że trzeba czekać - mam nadzieję, że ma racje,bo myśl o czekaniu ze staraniami pół roku mnie przeraża tym bardziej, że latka lecą :/

    Palma cieszę się, że ta wiadomość uradowała nie tylko mnie :)
    mi powiedział że to czekanie to od nastawienia psychicznego zależy, ja jak narazie za tydzien w końcu wracam do pracy po takiej przerwie długiej :)

    2004 - Agnieszka
    2010 - Filip moje skarby
    15 Aniołków w tym 4 cb i 3 cbz
    NEVER GIVE UP
    Mutacje v Leiden, PAI, ANA, AMH 4,18
  • gama Autorytet
    Postów: 630 343

    Wysłany: 13 lutego 2016, 19:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mi gadali, ze to czekanie jest ze wzgledu na odbudowe scian macicy - jakby przyszedl tam nowy Kropek zeby mógl sie zagniezdzic

    ale skoro Ci tak powiedzial to widocznie widzial, ze masz zagojone i start:)

    08.01.2016 [*] 6 tc "Pan dał, Pan zabrał "(Hb)
    jox6h3714iyy07ei.png
  • palma Autorytet
    Postów: 1203 925

    Wysłany: 17 lutego 2016, 14:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie ja dzis byłam odebrac wyniki histopatologiczne i powiem że jestem w ciężkim szoku bo: jest napisane "płodu nie stwierdza się" a to nie możliwe bo przeciez będąc na USG widziałam dziecko i serduszko, w szpitalu to samo...nie wiem o co chodzi :(

    aniołek 9tc (2015rok)
    aniołek 6tc (2018rok)
    f2w33e3k8s0hlqj8.png
  • gama Autorytet
    Postów: 630 343

    Wysłany: 17 lutego 2016, 14:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    co Ty mówisz!!!!!??????!!!!! a to dopiero....
    moze pomylili.... ja bym tez byla w szoku.......
    nie wiem co powiedziec...

    08.01.2016 [*] 6 tc "Pan dał, Pan zabrał "(Hb)
    jox6h3714iyy07ei.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 lutego 2016, 17:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    OMG no to ciekawe, zadzwoń do szpitala może i spytaj o co chodzi

  • [email protected] Autorytet
    Postów: 2099 1543

    Wysłany: 17 lutego 2016, 19:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Palma... nie do wiary! Daj znać co Ci powiedzieli...

    Hej ja już po zabiegu. Wczoraj otrzymałam wyniki - wyszedł duży niedobór białka S - coś powiązanego z krzepliwością... więc może to jest powód... choć mam przeczucie, że nie jedyny. 7 marca mamy wizytę u genetyka. A 26 lutego idę do gina na kontrolę i jestem ciekawa jakie będą kolejne kroki i kiedy dostaniemy zielone światło.

    jnmqdzu5ponocqze.png
    uch5ha00mu9kkjgg.png
    uch520mm81yzf57p.png


  • [email protected] Autorytet
    Postów: 2099 1543

    Wysłany: 17 lutego 2016, 19:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gama wrote:
    mi gadali, ze to czekanie jest ze wzgledu na odbudowe scian macicy - jakby przyszedl tam nowy Kropek zeby mógl sie zagniezdzic

    ale skoro Ci tak powiedzial to widocznie widzial, ze masz zagojone i start:)


    W książce dla studentów ginekologii pt. ginekologia i położnictwo jest napisane, że macica po zabiegu łyżeczkowania potrzebuje 5 dni by dojść do siebie i to by się zgadzało z tym, że ginekolog mi powiedział, że mitem jest konieczność odczekania iluś tam cykli by się macica wygoiła

    bobo_frut, gama, s1985 lubią tę wiadomość

    jnmqdzu5ponocqze.png
    uch5ha00mu9kkjgg.png
    uch520mm81yzf57p.png


  • Arleta Autorytet
    Postów: 1033 687

    Wysłany: 17 lutego 2016, 19:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    [email protected] a jakie badania jeszcze robiłaś?
    prywatnie czy na nfz?

    Synek 2008
    [ * * * * ]
    leczenie Łódz, mlr 32,2%,trombofilia, nk, IO, p/c przeciwplemnikowe,hiperprolaktynemia
    zaczynam
    9a63a08b68.png
    u81xgmb.png

  • gama Autorytet
    Postów: 630 343

    Wysłany: 17 lutego 2016, 19:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    no i kolejny raz sobie przypominam ze w 5 dniu po zabiegu mialam TAKIE MOTYLE W BRZUCHU I STRASZNĄ chcice - jak NIGDY :)
    to by sie zgadzało....

    palma, s1985 lubią tę wiadomość

    08.01.2016 [*] 6 tc "Pan dał, Pan zabrał "(Hb)
    jox6h3714iyy07ei.png
  • palma Autorytet
    Postów: 1203 925

    Wysłany: 17 lutego 2016, 20:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dokładnie ja tak samo pare dni po zabiegu miałam juz ochotkę :D

    aniołek 9tc (2015rok)
    aniołek 6tc (2018rok)
    f2w33e3k8s0hlqj8.png
  • [email protected] Autorytet
    Postów: 2099 1543

    Wysłany: 17 lutego 2016, 23:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Arleta wrote:
    [email protected] a jakie badania jeszcze robiłaś?
    prywatnie czy na nfz?

    Lekarz mi zlecił sporo badań na nfz było ich z 5. Ale ja pamiętam tylko białko c i białko s. 26.lutego będę na wizycie i wtedy odbiorę wyniki do ręki to tam będzie napisane co. Arleta przypomnij się mi wtedy to napiszę jakie badania jeśli zapomniałam bym.

    PS. Trzy dni po zabiegu jest i też mam chcicę ale czekam na wizytę co mi lekarz powie z wynikami

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 lutego 2016, 23:17

    Arleta lubi tę wiadomość

    jnmqdzu5ponocqze.png
    uch5ha00mu9kkjgg.png
    uch520mm81yzf57p.png


  • s1985 Autorytet
    Postów: 6110 5585

    Wysłany: 18 lutego 2016, 07:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    palma wrote:
    Witajcie ja dzis byłam odebrac wyniki histopatologiczne i powiem że jestem w ciężkim szoku bo: jest napisane "płodu nie stwierdza się" a to nie możliwe bo przeciez będąc na USG widziałam dziecko i serduszko, w szpitalu to samo...nie wiem o co chodzi :(
    i dobrze jest napisane, bo oni nie badają płodu, płody są chowane w grobach, chyba ze rodzic chce sam pochować

    palma lubi tę wiadomość

    2004 - Agnieszka
    2010 - Filip moje skarby
    15 Aniołków w tym 4 cb i 3 cbz
    NEVER GIVE UP
    Mutacje v Leiden, PAI, ANA, AMH 4,18
‹‹ 54 55 56 57 58 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Testy hormonalne w leczeniu niepłodności

Problemy hormonalne są jedną z najczęstszych przyczyn trudności z zajściem w ciążę. Jakie testy hormonalne warto wykonać podczas diagnostyki i leczenia problemów z płodnością?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego