🌱 Nowy początek 🌱
-
WIADOMOŚĆ
-
Cerva, oczywiście, ze jest ciemniejsza! Tez to widze.
Daisy, dziekuje kochana ❤️ tak jak napisala Biochemiczka, malo sie ostatnio udzielam (chociaz podczytuje), bo duzo sie u nas dzieje "dziwnych rzeczy", ze ledwo ogarniam zycie, ale pod katem leczenia nadal walczę. Jestem przed owulacją, jutro mam przyjac ovi. Poza działaniami bede niecierpliwie czekac na wizyte, bo najwazniejsze dla mnie, zeby endo jeszcze troche podroslo i bylo prawidłowe po owulacji.
Biochemiczka, dziekuje ❤️Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 kwietnia, 22:28
Cerva, Biochemiczka, Daisy1 lubią tę wiadomość
Hashimoto + GB.
Trombofilia (PAI-1 4G homo, czynnik II protrombiny hetero, obnizone bialko S).
Nadciśnienie, arytmia, hipoglikemia reaktywna.
Atrofia endometrium.
_______________________________________________
Po ponad 2 latach starań:
Moja mała wojowniczka 💜
22.02.2022 (36+2)
_______________________________________________
Druga dzielna dziewczynka ❤️
29.11.2023 (38+4)
_______________________________________________
Nasz aniołeczek 👼
20.07.2024 💔 (18+1) -
Cerva super, że kreseczka ciemnieje trzymam kciuki 🤞
Pójdę na betę w poniedziałek by nie zje*ać sobie weekendu, na nic i tak nie mam wpływu biorę leki i zostaje mi się chyba tylko modlić żeby beta odbiła w górę, no nic nigdy nie może być bez stresu i nerwów👩 28 👦 29 🐶 7
Starania od października 2024r.
07.11.2024 - Ciąża biochemiczna 👼
07.02.2025 - Poronienie chybione
7 tydzień 👼
Powrót do starań:
wrzesień (accofil, acard 75)
-tachykardia po accofilu, która trwa do nadal.. włączony beta-bloker
❗️mutacja PAI-1 homo
❗️KIR BX 1/5 -
Daisy1 wrote:A dziękuję, że pytasz 😘 Byliśmy na urlopie i miałam obawy czy nie złapią mnie jakieś rewolucje żołądkowe na wakacjach, ale na szczęście nic nie czuję. Jedyny efekt uboczny to lekkie poparzenie skóry na dłoniach od słońca 🙈 Doxycylina niestety zwiększa ryzyko poparzeń, a to była jedyna część ciała, na którą nie uważałam. Za kilka dni kończę antybiotyki i czekam na kontrolę za 6 tyg.🤞🤞
@Daisy1 – dobrze, że masz już to za sobą. Oby ten zabieg okazał się strzałem w dziesiątkę i wynagrodził Wam w postaci wymarzonego dzieciątka ❤️ W jaki sposób sprawdzą, czy udało się wyleczyć stan zapalny? Musisz wykonać ponownie histeroskopię czy znowu badają wycinki?
-
justyna_per wrote:@Daisy1 – dobrze, że masz już to za sobą. Oby ten zabieg okazał się strzałem w dziesiątkę i wynagrodził Wam w postaci wymarzonego dzieciątka ❤️ W jaki sposób sprawdzą, czy udało się wyleczyć stan zapalny? Musisz wykonać ponownie histeroskopię czy znowu badają wycinki?
Można sprawdzić pobierając ponownie wycinek cd138, ale nie koniecznie stan zapalny to cd138 jak mi zaczyk wytłumaczył.
Z reguły przyjmuje się że po mixie antybiotyków (to z reguły dostaje się 2 antybiotyki) stan zapalny jest wyleczony.
U mnie się sprawdziło jak podejrzewam u większościOna: 36l
Amh: 4,26
Tsh: 2,33 (0,270-4,200) 0.8 do zbicia (letrox 125, strumektomia 12.2018)
Fsh: 4,19
Lh:6,67
Prl: 15.85
Jajowody drozne (hsg maj 2022)
Monitoring owulacji okey
Miesiniak (w niczym nie przeszkadza)
On: 39l
Testosteron: 4,33
Fsh: 2,68
Lh: 3,74
Slabe parametry nasienia
Koncentracja 15,57 mln/ml > 16mln/ml
Numer plemnika 70 M/Proba > 70M/Proba
Ruch postepowy 18% > 32%
Ruchome 40.71% > 40%
Morfologia 4.95% > 4%
Żywotność 60,81% > 60
Kariotypy oboje ok
12.2022 gonal 150, menopur 75->100, orgalutran, gonapedryl+ovi.
11pobranych -> 7 do zaplodnienia
05.01 transfer 5 dniowy swiezaczek 3.2.1.🤞
Na feriach zostały ❄❄ 5.2.1 i 4.3.1. Z 6 doby
8dpt 60.8
11 dpt 126
13 dpt 330
18 dpt 1796
07.25 FET 5.2.1. ❌
02.2026 FET 4.3.1.
7dpt 29.7
9dpt 93.4
11dpt 185.8
14dpt 997.5

-
@Malinka18 podziwiam za cierpliwość, oszalalabym do poniedzialku. Mocno przytulam i trzymam kciuki.🥹😚
@Cerva trzymam kciuki 🥹😚
U nas beta we wtorek 52, a wczoraj 164 wiec rośnie, dzieje sie magia i cud.
Boję sie cholernie, ale strach nie zniknie.
Natomiast każda ciąża zasługuje na nutkę nadziei i radości😊😊
Waleria, Dawdler34, _Dysia_, Daisy1, Biochemiczka, yecikowa, Malinka18, anilewe, Cerva, Laurelli, Paola2604, nadzieja09, Czekająca7, Dudu13, Księgowa, Mati01, Arisia, 19Maggie94, Jusia92, Rafiki, emciak, ms.paranoya lubią tę wiadomość
👩30l
PCOS,insulinoopornośc, niedoczynność tarczycy, podwyższona prolaktyna
🧑33l
obniżone parametry nasienia
Starania od 2021
1 IUI ❌️ 2 IUI ✅️ ❤️
23.09 II kreski
11dpo - 22, 13dpo - 76, 16dpo - 477, 20dpo - 3041, 18.11 poronienie zatrzymane, łyżeczkowanie (8t/11t)💔
3 IUI ❌️
7.04 Beta 52
9.04 beta 164 🥹 -
Niech rośnie tak dalej ❤️Mysa1111 wrote:@Malinka18 podziwiam za cierpliwość, oszalalabym do poniedzialku. Mocno przytulam i trzymam kciuki.🥹😚
@Cerva trzymam kciuki 🥹😚
U nas beta we wtorek 52, a wczoraj 164 wiec rośnie, dzieje sie magia i cud.
Boję sie cholernie, ale strach nie zniknie.
Natomiast każda ciąża zasługuje na nutkę nadziei i radości😊😊
33 🙋🏼♀️
👶🏼 08.2024
01.2026 💔 poronienie zatrzymane
03.2026 wznowienie starań 🌈
08.04 ⏸️ Fasolko zostań. 🙏 -
@Cerva co za wspaniała wiadomość☀️✨🍀😘💖
Wow ! Wow! Niech kropek tam się rozgaszcza u mamusi 🥰
Cerva, Cień lubią tę wiadomość
💃🏻 35 ✨
🦋 Niedoczynność tarczycy – leczona
🧬 PAI‑1 4G/4G homo
🧔🏻♂️ 39- zdrowy
📄 Kariotyp OK ✅
🌍 Ciąża i życie za granicą
🍬 first baby
💔👼 Poronienie X.2025 (9/7 tc) 🕊️ Poronienie zabiera marzenie, nie odbiera nadziei ✨🤍
12.01.2026 – ⏸️ + Acard 💊
03.02- 0,74 cm maluszka i mamy 💖
25.02-2,6 cm maluszka wszystko dobrze💖
02.03- 3,85 maluszka
06.03- NIPT niskie ryzyka i dziewczynka pod moim serduszkiem 💖👧🏻
18.03 prenatalne-wszystko OK 🌸✨

-
@Malinka18 dobry ruch poczekać bo tak byś codziennie myślała co dalej co dalej, dużo wymaga to cierpliwości i silnej woli ale podziwiam i napewno jest dobrze daj się rozkręcić powolutku🍀 trzymam mocno kciuki ✨✨✨😘
Malinka18 lubi tę wiadomość
💃🏻 35 ✨
🦋 Niedoczynność tarczycy – leczona
🧬 PAI‑1 4G/4G homo
🧔🏻♂️ 39- zdrowy
📄 Kariotyp OK ✅
🌍 Ciąża i życie za granicą
🍬 first baby
💔👼 Poronienie X.2025 (9/7 tc) 🕊️ Poronienie zabiera marzenie, nie odbiera nadziei ✨🤍
12.01.2026 – ⏸️ + Acard 💊
03.02- 0,74 cm maluszka i mamy 💖
25.02-2,6 cm maluszka wszystko dobrze💖
02.03- 3,85 maluszka
06.03- NIPT niskie ryzyka i dziewczynka pod moim serduszkiem 💖👧🏻
18.03 prenatalne-wszystko OK 🌸✨

-
@Nadziejaa02 bardzo mi przykro że Was to spotkało 🥹😩
Przytulam i dużo siły życzę i dobrze że wykonałaś diagnostykę.
U mnie wyszło po poronieniu pai homo 4/4 i też zalecone mama acard i heparynę ale ze mieszkam w kraju w którym heparynę chcą dołączać po 3 poronieniu nawykowym, biorę tylko ogólno dostępny acard.
Lekarze tu (mieszkam na Islandii) mówią, 30 procent populacji ma ten genotyp i to nie ma nic do tego. Ja to w nie wierzę, a nie jestem królikiem doświadczalnym żeby im udowadniać że jest inaczej.
Od 4 dpo biorę acard no i dziś mamy 16 tydzień ciąży i malutka ma się wspaniale. Jak ja to mówię, magiczna tabletka która pozwala mi nosić moje maleństwo💖 ✨☀️
Ps. Jakbym tylko dostała heparynę też bym ją brała.
Lekarzowi nawet nie mówiłam że biorę, tu położne prowadzą ciążę, moja położna dowiedziała się około 13 tyg że biorę acard, jak zapytała.Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 kwietnia, 10:02
💃🏻 35 ✨
🦋 Niedoczynność tarczycy – leczona
🧬 PAI‑1 4G/4G homo
🧔🏻♂️ 39- zdrowy
📄 Kariotyp OK ✅
🌍 Ciąża i życie za granicą
🍬 first baby
💔👼 Poronienie X.2025 (9/7 tc) 🕊️ Poronienie zabiera marzenie, nie odbiera nadziei ✨🤍
12.01.2026 – ⏸️ + Acard 💊
03.02- 0,74 cm maluszka i mamy 💖
25.02-2,6 cm maluszka wszystko dobrze💖
02.03- 3,85 maluszka
06.03- NIPT niskie ryzyka i dziewczynka pod moim serduszkiem 💖👧🏻
18.03 prenatalne-wszystko OK 🌸✨

-
Podczytuję Was cały czas, trzymam kciuki, a najmocniej za te dziewczyny u których dzieje się nowy początek, oby wszystko toczyło się szczęśliwie, każda z nas zasługuje na to. Dziewczyny które nadal walczycie- baaardzo Was podziwiam, jesteście niesamowite w tej walce. Ja dostałam zielone światło od gin ze względu na to że nie miałam zabiegu, wszystko samoistnie oczyszczone, beta spadła. Zapytałam kiedy najlepiej byłoby się ponownie starać, powiedziała mi że jak się wszystko unormowało to najlepiej od razu... Mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony bardzo chcę dzidziusia, najbardziej na świecie. I mam też świadomość uciekającego czasu. Z drugiej strony cholernie się boję kolejnej ciąży. Nie wiem czy dam radę ponieść kolejną porażkę jeśli coś pójdzie nie tak... Nie wiem co robić. Jak doszłyście do tego żeby próbować znowu po porażce?
-
Edytka91 wrote:Podczytuję Was cały czas, trzymam kciuki, a najmocniej za te dziewczyny u których dzieje się nowy początek, oby wszystko toczyło się szczęśliwie, każda z nas zasługuje na to. Dziewczyny które nadal walczycie- baaardzo Was podziwiam, jesteście niesamowite w tej walce. Ja dostałam zielone światło od gin ze względu na to że nie miałam zabiegu, wszystko samoistnie oczyszczone, beta spadła. Zapytałam kiedy najlepiej byłoby się ponownie starać, powiedziała mi że jak się wszystko unormowało to najlepiej od razu... Mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony bardzo chcę dzidziusia, najbardziej na świecie. I mam też świadomość uciekającego czasu. Z drugiej strony cholernie się boję kolejnej ciąży. Nie wiem czy dam radę ponieść kolejną porażkę jeśli coś pójdzie nie tak... Nie wiem co robić. Jak doszłyście do tego żeby próbować znowu po porażce?
Hej, doskonale Cię rozumiem. Ja miałam w pewnym momencie 3 straty pod rząd. Cały czas wierzyłam że się uda , starałam się -choć to nie zawsze się udawało -nie myśleć o tym co było tylko patrzeć w przyszłość, jak może być. Dodatkowo -u mnie akurat -odnalezienie przyczyny motywowało dalej do nie poddawania się. Strach pozostanie zawsze, ale można go graniczyć nie rozmyślając. Mi to pomogło na tyle że jak zobaczyłam 2 kreski nawet na betę nie poszłam, czekałam do 1 wizyty na to co się wydarzy. Póki co jest dobrze, trzymam kciuki za Ciebie 🥰
Mam też synka z 1 cyklu po poronieniu samoistnym, to chyba najlepsza terapia kolejne dziecko.Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 kwietnia, 12:01
Edytka91 lubi tę wiadomość
2009-puste jajo płodowe - poronienie samoistne
2010- syn👶duphaston
2021-ciąża zatrzymana, poronienie 9 tydz
2013-córka👶duphaston, luteina, polocard
2024-ciąża zatrzymana poronienie 8 tydz TR18, duphaston
2024-ciaza zatrzymana,
poronienie 11 tydz, duphaston
2025-poronienie samoistne 6 tydz, duphaston+neoparin
Po 6 ciąży MTHFR1268 homo+Pai/serpine homo
Po 7 ciąży
HLAC C1 grupa *07 *12
Kir AA
Obecne : 2DL1, 2DL3, 2DL4 norm, 2DL4del, 2DS4(del - 22p) 3DL1, 3DL2, 3DL3, 2DP1, 3DP1 norm
Nueobecne: 2Dl2, 2DL5(grupa1) 2DL5 (grupa2) 2DS1, 2DS2, 2DS3, 2DS4norm, 2DS5, 3DS1.3DP1 var
Zespol antyfosfolipidowy-wykluczony -
Laurelli wrote:@Nadziejaa02 bardzo mi przykro że Was to spotkało 🥹😩
Przytulam i dużo siły życzę i dobrze że wykonałaś diagnostykę.
U mnie wyszło po poronieniu pai homo 4/4 i też zalecone mama acard i heparynę ale ze mieszkam w kraju w którym heparynę chcą dołączać po 3 poronieniu nawykowym, biorę tylko ogólno dostępny acard.
Lekarze tu (mieszkam na Islandii) mówią, 30 procent populacji ma ten genotyp i to nie ma nic do tego. Ja to w nie wierzę, a nie jestem królikiem doświadczalnym żeby im udowadniać że jest inaczej.
Od 4 dpo biorę acard no i dziś mamy 16 tydzień ciąży i malutka ma się wspaniale. Jak ja to mówię, magiczna tabletka która pozwala mi nosić moje maleństwo💖 ✨☀️
Ps. Jakbym tylko dostała heparynę też bym ją brała.
Lekarzowi nawet nie mówiłam że biorę, tu położne prowadzą ciążę, moja położna dowiedziała się około 13 tyg że biorę acard, jak zapytała.
Gratulacje trzymam bardzo za Was kciuki👊👊. Po tak ciężkim przejściu należy się każdej kobiecie zdrowe dzieciątko😊. Widząc ile kobiet jest po poronieniu i z różnymi problemami i zachodzą to aż się chce wierzyć w to, że jeszcze nad nami też słońce zaświeci😊.
Niestety nie raz musimy same walczyć o swoje, a często jakiś instynkt nam mówi co mamy robić. Może w moim przypadku też wystarczy tabletka ale po tym wszystkim chce wiedzieć, że nawet jeśli stanie się to znowu to że mam czyste strumienie, że zrobiłam wszystko co mogłam. Tym bardziej, że został nam niestety ostatni zarodek 3bb. Dzisiaj dostałam właśnie pierwszy okres więc jeszcze jeden i możemy zaczynać. Ten czas czekania jest straszny.
Przytulam i trzymam kciuki, żeby było wszystko dobrze😊 -
Edytka91 wrote:Podczytuję Was cały czas, trzymam kciuki, a najmocniej za te dziewczyny u których dzieje się nowy początek, oby wszystko toczyło się szczęśliwie, każda z nas zasługuje na to. Dziewczyny które nadal walczycie- baaardzo Was podziwiam, jesteście niesamowite w tej walce. Ja dostałam zielone światło od gin ze względu na to że nie miałam zabiegu, wszystko samoistnie oczyszczone, beta spadła. Zapytałam kiedy najlepiej byłoby się ponownie starać, powiedziała mi że jak się wszystko unormowało to najlepiej od razu... Mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony bardzo chcę dzidziusia, najbardziej na świecie. I mam też świadomość uciekającego czasu. Z drugiej strony cholernie się boję kolejnej ciąży. Nie wiem czy dam radę ponieść kolejną porażkę jeśli coś pójdzie nie tak... Nie wiem co robić. Jak doszłyście do tego żeby próbować znowu po porażce?
To chyba jest tak indywidualna kwestia, że nikt nie powie jak do tego dojść. 😟 ja wiedziałam od razu, że chce próbować. Mam juz jedno dziecko i po prostu bardzo chcę, żeby miał rodzeństwo, bo sama sobie bardzo cenię, że nie jestem jedynaczką. I pomimo strachu jest też duża nadzieja, że tym razem będzie inaczej.
Jeśli czujesz, że mocno Cię to obciąża to może terapia?33 🙋🏼♀️
👶🏼 08.2024
01.2026 💔 poronienie zatrzymane
03.2026 wznowienie starań 🌈
08.04 ⏸️ Fasolko zostań. 🙏 -
Cerva wrote:To chyba jest tak indywidualna kwestia, że nikt nie powie jak do tego dojść. 😟 ja wiedziałam od razu, że chce próbować. Mam juz jedno dziecko i po prostu bardzo chcę, żeby miał rodzeństwo, bo sama sobie bardzo cenię, że nie jestem jedynaczką. I pomimo strachu jest też duża nadzieja, że tym razem będzie inaczej.
Jeśli czujesz, że mocno Cię to obciąża to może terapia?
Też mam jedno dziecko 11 letnie. Poprzednia ciąża była praktycznie książkowa, z zajściem również nie było żadnego problemu, a po tej pierwszej ciąży juz kosmos 🤯 najpierw torbiel, później pscos, endometrioza, problemy z owulacją. Masakra. Nie spodziewałam się że po zdrowej ciąży mogą być takie problemy. Mam totalny mętlik w głowie jak to wszystko dalej poukładać. Za 1,5tyg powrót do pracy, na który średnio jestem gotowa. -
Hej, hej - trochę czasu mnie tu nie było, ale czytałam forum na bieżąco.
Jaki tu wysyp podwójnych kreseczek i rosnących bet - aż miło patrzeć ❤️ Super się cieszę z Wami, dziewczyny, i czekam na same pozytywne wieści po wizytach u lekarzy!
Dla dziewczyn, które mierzą się ze stratą i bielą na teście – tulę mocno 💔🫂
Daisy1 - wow, nie spodziewałam się, że ta histero tak się potoczy, ale super, że wiemy, co się dzieje. Trzymam kciuki, żeby wszystko zostało ładnie zaleczone, a Ty w końcu zobaczyła te dwie kreski, które zakończą się pozytywną historią i dzieciątkiem ❤️ Kto wie, może złoży się u nas to w podobnym czasie
Biochemiczka - dzięki za polecajkę podcastu „7 poronień, 2 dzieci”, przesłuchałam dwa razy, tak jest treściwy!
Update ode mnie jest taki, że:
1️⃣ dostałam już wszystkie wyniki: kariotypy ok, trombofilia ok, zespół antyfosfolipidowy ok, więc nic te badania mi nie pokazały
2️⃣ mam ferrytynę 26,5 ng/ml, więc zakupiłam wczoraj żelazo, mam tez wit. D3 26 ng/ml, więc zwiększam sobie dawkę
3️⃣ historię z histeroskopią znacie - tak mnie to rozwaliło, że na razie odpuszczam ten temat, w takim sensie, że nie będę kombinować, aby zrobić to prywatnie; moja lekarka w związku z tym zaproponowała doksycyklinę „w ciemno”, żeby przeleczyć na wypadek, gdyby coś było, a potem jeden cykl przerwy i powrót do starań - i chyba tak właśnie zrobię
Daisy1, Cerva, Waleria, Biochemiczka, Czekająca7, yecikowa, Jusia92 lubią tę wiadomość
09.2025 💔 10 tc
02.2026 💔 10 tc
🔎 Diagnostyka
APS (zespół antyfosfolipidowy) ✅
Trombofilia ✅
Kariotypy ✅ -
Justyna_per dziękuję 😘 Dziewczyny pewnie podpowiedzą jak u nich było, każda ma zapewne inne doświadczenie, w zależności od nasilenia zapalenia lub zmian jakie badanie wykryje. U mnie dr zalecił histero kontrolną ale myślę, że to z uwagi na widoczne w obrazie naczynka i usuwanie mięśniaków. Sama jestem ciekawa co będzie dalej, czy to leczenie przyniesie efekt, czy będziemy musieli je jeszcze powtarzać i kiedy uznamy, że efekt jest już zadawalający. Z tego co czytałam na forum, to czasami podaje się antybiotyk i uznaje że już jest ok, czasem ponawia biopsję lub jak u mnie ponawia histero. Biopsja to też pewna ingerencja, po której trzeba odczekać do kolejnego cyklu. Chciałabym wrócić jak najszybciej do starań ale jeśli trzeba będzie dla pewności poczekać, to tak zrobimy.justyna_per wrote:@Daisy1 – dobrze, że masz już to za sobą. Oby ten zabieg okazał się strzałem w dziesiątkę i wynagrodził Wam w postaci wymarzonego dzieciątka ❤️ W jaki sposób sprawdzą, czy udało się wyleczyć stan zapalny? Musisz wykonać ponownie histeroskopię czy znowu badają wycinki?
justyna_per lubi tę wiadomość
👧🏼 37 🧑🏼 | starania od 02.2024
💔 11tc (02.2025)
💔 10tc (08.2025)
📍6 cs za nami | przerwa na leczenie endometrium
⚠️ ANXA5 M2/N | KIR Bx (2DS2+) | HLA-C C2C2 | Allo-MLR 0% | cross-match 26.5%
Jeszcze będzie pięknie ✨ -
Cerva 🤩 trzymam mocno kciuki 🤞
Claramente, Cerva lubią tę wiadomość
👩🏻 93 👦🏻 92 👶 22
Mięśniak macicy, PCOS, Pai-1 hetero
💉 Acard, Duphaston
2026r. ⏳
👦🏻 badanie nasienia ✅ chromatyna ✅
👩🏻 Androgeny ❌ HOMA-IR ✅
07.2025r. - powrót do starań o rodzeństwo 🍀
2cs- 8tc poronienie zatrzymane 6+2 💔 09.2025r.
✨23.08.2022r. F 🩵 🌈
2021r. - 2x 5tc 💔 -
Claramente wrote:Hej, hej - trochę czasu mnie tu nie było, ale czytałam forum na bieżąco.
Jaki tu wysyp podwójnych kreseczek i rosnących bet - aż miło patrzeć ❤️ Super się cieszę z Wami, dziewczyny, i czekam na same pozytywne wieści po wizytach u lekarzy!
Dla dziewczyn, które mierzą się ze stratą i bielą na teście – tulę mocno 💔🫂
Daisy1 - wow, nie spodziewałam się, że ta histero tak się potoczy, ale super, że wiemy, co się dzieje. Trzymam kciuki, żeby wszystko zostało ładnie zaleczone, a Ty w końcu zobaczyła te dwie kreski, które zakończą się pozytywną historią i dzieciątkiem ❤️ Kto wie, może złoży się u nas to w podobnym czasie
Biochemiczka - dzięki za polecajkę podcastu „7 poronień, 2 dzieci”, przesłuchałam dwa razy, tak jest treściwy!
Update ode mnie jest taki, że:
1️⃣ dostałam już wszystkie wyniki: kariotypy ok, trombofilia ok, zespół antyfosfolipidowy ok, więc nic te badania mi nie pokazały
2️⃣ mam ferrytynę 26,5 ng/ml, więc zakupiłam wczoraj żelazo, mam tez wit. D3 26 ng/ml, więc zwiększam sobie dawkę
3️⃣ historię z histeroskopią znacie - tak mnie to rozwaliło, że na razie odpuszczam ten temat, w takim sensie, że nie będę kombinować, aby zrobić to prywatnie; moja lekarka w związku z tym zaproponowała doksycyklinę „w ciemno”, żeby przeleczyć na wypadek, gdyby coś było, a potem jeden cykl przerwy i powrót do starań - i chyba tak właśnie zrobię
Do podbicia ferrytyny polecam dodatkowo brać witaminę C (ja biorę 500ke Swanson) i laktoferynę (ja biorę z Aliness) oraz sanprobi ibs. Zawsze miałam podobny wynik do Ciebie, po krwotoku totalnie poleciała ferrytyna, a tym zestawem w dwa miesiące odbudowałam sobie ją do 59,4 ng/ml przy żelazie 103
Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 kwietnia, 17:04
Claramente lubi tę wiadomość
👩🏼32 👨🏼34
Starania od 08.2025
09.2025 cb
12.2025 CP (laparoskopia)
03.2026 HSG ✅ -
Edytka91 wrote:Podczytuję Was cały czas, trzymam kciuki, a najmocniej za te dziewczyny u których dzieje się nowy początek, oby wszystko toczyło się szczęśliwie, każda z nas zasługuje na to. Dziewczyny które nadal walczycie- baaardzo Was podziwiam, jesteście niesamowite w tej walce. Ja dostałam zielone światło od gin ze względu na to że nie miałam zabiegu, wszystko samoistnie oczyszczone, beta spadła. Zapytałam kiedy najlepiej byłoby się ponownie starać, powiedziała mi że jak się wszystko unormowało to najlepiej od razu... Mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony bardzo chcę dzidziusia, najbardziej na świecie. I mam też świadomość uciekającego czasu. Z drugiej strony cholernie się boję kolejnej ciąży. Nie wiem czy dam radę ponieść kolejną porażkę jeśli coś pójdzie nie tak... Nie wiem co robić. Jak doszłyście do tego żeby próbować znowu po porażce?
Doskonale Cię rozumiem. Strach chyba będzie już nieodłącznym elementem zarówno starań jak i samej przyszłej ciąży. Ja chyba do teraz nie pogodziłam się do końca ze stratami, ale zawsze chciałam mieć więcej niż jedno dziecko, tak samo jak mój mąż.
Aktualnie jestem na początku ciąży i jak tylko mam chwile dla siebie i zaczynam rozmyślać, to mnie strach przeszywa. Nawet L4 boję się zabrać, bo boję się później tłumaczenia jakby coś się wydarzyło.
Myślę, że terapia jest dobrym rozwiązaniem, chociaż kilka spotkań. Ja dalej ją rozważam, nawet mąż mi proponował, żebym poszła.
Mi bardzo też pomaga wsparcie męża, który bardzo mnie wspiera i pomaga myśleć pozytywnie.



