X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Poronienie 🌱 Nowy początek 🌱
Odpowiedz

🌱 Nowy początek 🌱

Oceń ten wątek:
  • Niecierpliwa_ Ekspertka
    Postów: 184 76

    Wysłany: 16 kwietnia, 09:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, mam do Was pytanie, jak sobie radziłyście po stracie ze spotkaniami ze znajomymi z małymi dziećmi albo koleżankami w ciąży?

    Ja jestem dopiero tydzień po, więc nawet widok niemowlaków w wózku na ulicy jest dla mnie ciężki. Mam wśród znajomych większość ludzi z małymi dziećmi plus w tym roku jakiś rekord jeśli chodzi o ciążę w otoczeniu…
    Póki co jestem przerażona jak myślę o spotkaniach w takim gronie, a jednocześnie nie chciałabym się całkowicie odciąć. Jak Wy sobie z tym radzicie / radziłyście?

    🙎‍♀️ 36 👨34
    ⌛️ starania od 8.2024

    IUI 8.2025 ❌

    IUI 2.2026 (lametta +ovi) ✅
    4.2026 💔 (9 tydz)
  • kobieta _w_walce Nowa
    Postów: 3 0

    Wysłany: 16 kwietnia, 09:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niecierpliwa_ wrote:
    Dziewczyny, mam do Was pytanie, jak sobie radziłyście po stracie ze spotkaniami ze znajomymi z małymi dziećmi albo koleżankami w ciąży?

    Ja jestem dopiero tydzień po, więc nawet widok niemowlaków w wózku na ulicy jest dla mnie ciężki. Mam wśród znajomych większość ludzi z małymi dziećmi plus w tym roku jakiś rekord jeśli chodzi o ciążę w otoczeniu…
    Póki co jestem przerażona jak myślę o spotkaniach w takim gronie, a jednocześnie nie chciałabym się całkowicie odciąć. Jak Wy sobie z tym radzicie / radziłyście?

    Daj sobie jeszcze trochę czasu na przeżycie tych emocji. Tydzień po rozpłakałam się jak córka brata mojego męża powiedziała, że nie chce się ze mną bawić… Czas trochę uspokaja te emocje, u mnie minęło 3,5 tygodnia i mimo tego, że nadal jest ciężko to odczuwam różnice między tymi dniami zaraz po.

    9 tydz 👼💔
  • Paola2604 Autorytet
    Postów: 275 283

    Wysłany: 16 kwietnia, 10:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aszin wrote:
    Usłyszeliśmy dokładnie to samo, ale nie powiedział, że jak będziemy chcieli to zrobią. Wg niego nie ma wskazań. Dość konkretnie to wszystko uargumentował. Genetyk, z którym miałam konsultacje po wynikach NIPT mówił to samo i na tę chwilę nie będziemy badać zarodków.

    Ja miałam ciążę naturalną ale też z TR 18. Ciążą się zatrzymała- poroniłam. Mieliśmy rozmowę z genetykiem który potwierdził że to zupełnie wada losowa i nie powinna się powtórzyć. Po tamtym poronieniu straciłam jeszcze 2 ciążę. Tylko 1 z nich zdążyliśmy przepadać i nie było wady genetycznej. U mnie to najpewniej KIRy nie pozwoliły utrzymać ciąży.
    Teraz jestem w trakcie ciąży i przed prenatalnymi miałam ogromny strach. Genetyk -inna- oburzona była ze nie badaliśmy kariotypów. Ja jej mówiłam że to była wada losowa, mam w domu zdrowe dzieci i nie było takiego zalecenia nigdy od nikogo . Na szczęście prenatalne wyszły dobrze więc i testu NIPT nie robiłam.
    Wiem że masz w sobie obawę ale naprawdę bądź dobrej myśli ❤️

    aszin lubi tę wiadomość

    2009-puste jajo płodowe - poronienie samoistne
    2010- syn👶duphaston
    2021-ciąża zatrzymana, poronienie 9 tydz
    2013-córka👶duphaston, luteina, polocard
    2024-ciąża zatrzymana poronienie 8 tydz TR18, duphaston
    2024-ciaza zatrzymana,
    poronienie 11 tydz, duphaston
    2025-poronienie samoistne 6 tydz, duphaston+neoparin

    Po 6 ciąży MTHFR1268 homo+Pai/serpine homo

    Po 7 ciąży
    HLAC C1 grupa *07 *12

    Kir AA
    Obecne : 2DL1, 2DL3, 2DL4 norm, 2DL4del, 2DS4(del - 22p) 3DL1, 3DL2, 3DL3, 2DP1, 3DP1 norm

    Nueobecne: 2Dl2, 2DL5(grupa1) 2DL5 (grupa2) 2DS1, 2DS2, 2DS3, 2DS4norm, 2DS5, 3DS1.3DP1 var

    Zespol antyfosfolipidowy-wykluczony
  • Dawdler34 Ekspertka
    Postów: 192 272

    Wysłany: 16 kwietnia, 10:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wczoraj miałam emocjonalny kryzys. Dzisiaj jest lepiej. Myślę, że to trzeba przeżyć i płakać jak się chce.
    Na spacerach mam różnie, czasem się uśmiecham, czasem odwracam wzrok jak widzę małe bobo.

    Moja Koleżanka dzisiaj urodziła, może za tydzień będę gotowa na odwiedziny..może nie. Jednak ona rozumie, bo wie o poronieniu. Ale wie mało osób.

    Ogólnie na kontakty towarzyskie na razie nie mam ochoty, co najwyżej zamienić kilka słów i tyle.
    Szczerze mówiąc mam etap, że mam ludzi w 4literach i patrzę tylko na siebie.

    👩‍💼91' 🧑‍💼80' + 🐕
    01.11.2025 - odstawienie antykoncepcji
    08.03.2026 - ⏸️
    28.03.2026 - 0.48cm ❤️
    04.04.2026 - 0.51cm 💔
    10.04.2026 - poronienie zatrzymane (farmakologia, 7/8w) 💔👼

    🌈jeszcze będzie pięknie 🤞
  • aszin Autorytet
    Postów: 7226 15953

    Wysłany: 16 kwietnia, 10:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paola2604 wrote:
    Ja miałam ciążę naturalną ale też z TR 18. Ciążą się zatrzymała- poroniłam. Mieliśmy rozmowę z genetykiem który potwierdził że to zupełnie wada losowa i nie powinna się powtórzyć. Po tamtym poronieniu straciłam jeszcze 2 ciążę. Tylko 1 z nich zdążyliśmy przepadać i nie było wady genetycznej. U mnie to najpewniej KIRy nie pozwoliły utrzymać ciąży.
    Teraz jestem w trakcie ciąży i przed prenatalnymi miałam ogromny strach. Genetyk -inna- oburzona była ze nie badaliśmy kariotypów. Ja jej mówiłam że to była wada losowa, mam w domu zdrowe dzieci i nie było takiego zalecenia nigdy od nikogo . Na szczęście prenatalne wyszły dobrze więc i testu NIPT nie robiłam.
    Wiem że masz w sobie obawę ale naprawdę bądź dobrej myśli ❤️
    Dziękuję 🥰 My akurat kariotypy mamy prawidłowe, więc to też dodatkowy czynnik, który może dawać nadzieję. ☺️

    Cerva, Paola2604 lubią tę wiadomość

    Starania od 08.2023
    Trombofilia, Hashimoto, OAT

    03.2024 💔💔 8tc

    IVF 01.2026:
    1) ET 5.1.1 ➝ 💔 12tc (8+4) T21

    ❄️ 4.1.1 ❄️ 3.2.2
  • Cerva Autorytet
    Postów: 3304 5921

    Wysłany: 16 kwietnia, 10:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dawdler34 wrote:
    Dziek! Czyli jak zwykle: 'to zależy'
    A pytanie mam jeszcze jedno- czy i jak często kontrolujecie bete po poronieniu?

    Ja sprawdzałam kilka dni po poronieniu zgodnie z zaleceniem ze szpitala czy spada. Potem sama jeszcze zrobiłam po 2,5 tygodniu po poronieniu, bo testy były cały czas mocno pozytywne. I było 266 więc u mnie długo spadała. Poronienie bez zabiegu.

    🌿Aszin jeszcze będzie pięknie. 🥹❤️

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 kwietnia, 10:32

    Dawdler34, aszin lubią tę wiadomość

    33 🙋🏼‍♀️

    👶🏼 08.2024

    01.2026 💔 poronienie zatrzymane

    03.2026 wznowienie starań 🌈
    08.04 ⏸️ Fasolko zostań. 🙏
  • Nadziejaa2 Znajoma
    Postów: 18 5

    Wysłany: 16 kwietnia, 11:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niecierpliwa_ wrote:
    Dziewczyny, mam do Was pytanie, jak sobie radziłyście po stracie ze spotkaniami ze znajomymi z małymi dziećmi albo koleżankami w ciąży?

    Ja jestem dopiero tydzień po, więc nawet widok niemowlaków w wózku na ulicy jest dla mnie ciężki. Mam wśród znajomych większość ludzi z małymi dziećmi plus w tym roku jakiś rekord jeśli chodzi o ciążę w otoczeniu…
    Póki co jestem przerażona jak myślę o spotkaniach w takim gronie, a jednocześnie nie chciałabym się całkowicie odciąć. Jak Wy sobie z tym radzicie / radziłyście?

    Jetem 5 tygodni po i nie jestem w stanie się jeszcze z znajomymi spotykać, a każdy płacz widok dziecka boli bardzo. Spotkałam się tylko z przyjaciółką, która ma większe dzieci. Nie potrzebuje teraz sobie jeszcze dokładać stresów. Wyjście do dużej ilości ludzi jest stresujące bo ktoś zapyta czasem. Myślę, że każda z nas to inaczej przechodzi, ale ja odpuściłam sobie. Najgorsze, że za 3 tygodnie wracam do pracy i trzeba się będzie zmierzyć z ludzmi.

    3.2015 r. Synek🥰
    9 lat starań od września 2025 r. Ivf
    Kariotypy ok
    3 zarodki
    11.2025 r. Zarodek się nie przyjął
    12.03.2026 r. 10 tydzień (8/9 tydzień zatrzymanie serduszka) poronienie zatrzymane💔
    Trombofilia, hashimoto zatrzymane , a w zamian guzy łagodne na tarczycy.
  • Laurelli Autorytet
    Postów: 897 1124

    Wysłany: 16 kwietnia, 12:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie okres pojawił się po 6 tygodniach od poronienia wywołanego farmakologicznie.
    Owulacja po tym okresie nastąpiła 26 dnia cyklu i z tej owulacji mam pod serduszkiem właśnie córeczkę 💖

    Ja po stracie nie musiałam chodzić do pracy więc to mi dużo pomogło ale czułam się jak kobieta na wygnaniu. Ale nie widywałam się z nikim prawie miesiac. Miałam wrażenie że idę do sklepu i każdy wie co mnie spotkało. Widziałam po twarzy że zmieniłam się, postarzałam. Straciłam błysk? Nie wiem dziwne uczucie. Ale to uczucie mija. Czas leczy rany. Pozwala się pogodzić. Ale u mnie zdecydowanie kolejna ciąża dała duży plasterek na moje serduszko ❤️‍🩹 bałam się też jak będzie wyglądać serduszkowanie z mężem po stracie, od strony psychicznej ale wszystko było jak zawsze 🥰
    Poprostu dać sobie czas, być przy bliskiej osobie -u mnie mąż , i oczywiście spokój.
    Ale też pogodzenie się z tym i patrzenie do przodu - gdzie zawsze wyjdzie słońce 🌞

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 kwietnia, 12:37

    Dawdler34, Claramente lubią tę wiadomość

    💃🏻 35 ✨
    🦋 Niedoczynność tarczycy – leczona
    🧬 PAI‑1 4G/4G homo

    🧔🏻‍♂️ 39- zdrowy
    📄 Kariotyp OK ✅

    🌍 Ciąża i życie za granicą

    🍬 first baby
    💔👼 Poronienie X.2025 (9/7 tc) 🕊️ Poronienie zabiera marzenie, nie odbiera nadziei ✨🤍


    12.01.2026 – ⏸️ + Acard 💊
    03.02- 0,74 cm maluszka i mamy 💖
    25.02-2,6 cm maluszka wszystko dobrze💖
    02.03- 3,85 maluszka
    06.03- NIPT niskie ryzyka i dziewczynka pod moim serduszkiem 💖👧🏻
    18.03 prenatalne-wszystko OK 🌸✨

    preg.png
  • yecikowa Koleżanka
    Postów: 35 24

    Wysłany: 16 kwietnia, 12:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niecierpliwa_ wrote:
    Dziewczyny, mam do Was pytanie, jak sobie radziłyście po stracie ze spotkaniami ze znajomymi z małymi dziećmi albo koleżankami w ciąży?

    Ja jestem dopiero tydzień po, więc nawet widok niemowlaków w wózku na ulicy jest dla mnie ciężki. Mam wśród znajomych większość ludzi z małymi dziećmi plus w tym roku jakiś rekord jeśli chodzi o ciążę w otoczeniu…
    Póki co jestem przerażona jak myślę o spotkaniach w takim gronie, a jednocześnie nie chciałabym się całkowicie odciąć. Jak Wy sobie z tym radzicie / radziłyście?

    Myślę, że to kwestia czasu, żeby nauczyć sobie z tym radzić. Mysle, że dla każdej z nas ten okres zaraz po stracie był równie trudny, jeśli chodzi o spotkania towarzyskie. Ba, ja popłakałam się czytając córce książkę, jak to Pucio czeka na nowego brata. Więc na codzień może być wiele rzeczy, które przywołują gorszy nastrój i myśli, że to noe tak miało teraz być.
    Jesli chodzi o znajomych z dziećmi to na samym początku też było bardzo trudno, tym bardziej, że bardzo wielu z nich czekało na swojego dzidziusia. Ja na samym początku trochę się izolowałam, bo po prostu tego potrzebowałam. Teraz mam juz jako taki dystans do tego, co się zdarzylo, więc juz nie unikam spotkanie rozmów, tym bardziej, że bardzo się cieszę, że moi bliscy czekają na bobasa.
    Chociaż wczoraj wpadł do pracy kolega, który tydzien tu został tatą i dużo opowiadał- jak najbardziej cieszyłam się razem z nim, ale po odejściu do swojego biurka zakręciła mi się łezka w oku... nigdy nie wiesz, kiedy ten smutek wróci, ale z czasem jest troszkę łatwiej.

    '89 👷‍♀️ & 👷'88

    💓👶2023, cc

    ⏸️ 11.2025
    💔 12.2025 poronienie samoistnie 10tc / (6+4)
    💔 03.2026 cb
  • Niecierpliwa_ Ekspertka
    Postów: 184 76

    Wysłany: 16 kwietnia, 16:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki Dziewczyny! Mam nadzieję, że faktycznie czas pomoże. Chociaż czuję, że będzie bardzo ciężko dopóki się nie uda - już teraz nie tyle zajść w ciąże ale ją donosić.
    Ja akurat o dziwo nie mam problemu z tym, żeby komuś powiedzieć o stracie. O ile zupełnie nikt nie wiedział, że w ogóle staramy się o dziecko i mamy z tym problem, o tyle teraz po tym poronieniu jest mi już naprawdę wszystko jedno kto wie i co wie. Nawet chyba wolę żeby wiedzieli i żebym nie musiała udawać, że wszystko jest ok.

    🙎‍♀️ 36 👨34
    ⌛️ starania od 8.2024

    IUI 8.2025 ❌

    IUI 2.2026 (lametta +ovi) ✅
    4.2026 💔 (9 tydz)
  • Edytka91 Debiutantka
    Postów: 6 3

    Wysłany: 16 kwietnia, 17:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niecierpliwa_ wrote:
    Dziewczyny, mam do Was pytanie, jak sobie radziłyście po stracie ze spotkaniami ze znajomymi z małymi dziećmi albo koleżankami w ciąży?

    Ja jestem dopiero tydzień po, więc nawet widok niemowlaków w wózku na ulicy jest dla mnie ciężki. Mam wśród znajomych większość ludzi z małymi dziećmi plus w tym roku jakiś rekord jeśli chodzi o ciążę w otoczeniu…
    Póki co jestem przerażona jak myślę o spotkaniach w takim gronie, a jednocześnie nie chciałabym się całkowicie odciąć. Jak Wy sobie z tym radzicie / radziłyście?
    Jestem prawie miesiąc po poronieniu, na początku było ciężko, w sumie do tej pory raczej odwracam wzrok na widok wózka. Ale za tydzień mam być chrzestną, to było ustalone dawno, i spotykam się z tym bobasem regularnie i z tym nie mam problemu, na początku tylko dałam sobie tydzień-dwa na totalne odcięcie od ludzi i najbliżsi rozumieli to. Każdy dzień, każdy tydzień przynosi większą równowagę emocjonalną, choć nadal zdarzają się chwile smutku to nie są one już aż tak intensywne jak na początku.
    Mam pytanie jeszcze. Czy jest jakaś mama która krwawiła/ plamiła aż do miesiączki? Czy bez problemu poznam że to miesiączka? Ja po prawie miesiącu nadal nie oczyściłam się na 100%. Jest kilka dni spokoju i kilka dni krwawienie, plamienie. Mam dosyć. Ale jestem pod stałą kontrolą, co tydz prawie mam usg, gin mówi że przedłuża się wszystko przez moje tyłozgiecie, ale wg niej nie ma ryzyka zakażenia (beta tydz temu 16) I ona nie chce mi grzebać mechanicznie i lepiej żeby samo się oczyściło. Nie mogę się doczekać aż się wszystko ustabilizuje.

  • Malinka18 Przyjaciółka
    Postów: 88 124

    Wysłany: 16 kwietnia, 18:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Macie rację zamartwianie się nic mi nie da, dziś również rozmawiałam z terapeutką i powiedziała, że mam dać sobie przestrzeń by się cieszyć tą ciążą, chociaż pół godziny dziennie, a nie tylko cały czas myślę czytać i się doszukiwać niewiadomo czego, musi być dobrze do 3 razy sztuka mówią 💪
    Dziękuję za wsparcie ❤️‍🩹

    Cerva, Biochemiczka, Laurelli, Paola2604, Daisy1, Księgowa, yecikowa, Dudu13, Jusia92, _Dysia_ lubią tę wiadomość

    👩 28 👦 29 🐶 7
    Starania od października 2024r.
    07.11.2024 - Ciąża biochemiczna 👼
    07.02.2025 - Poronienie chybione
    7 tydzień 👼

    06.04.2026 - ⏸️ 7cs
    Proszę zostań z nami 🙏
    (Accofil, neoparin, besins, duphaston, propranolol)

    ❌ wrzesień 2025 -tachykardia po accofilu, która trwa do nadal.. włączony beta-bloker

    ❗️mutacja PAI-1 homo
    ❗️KIR BX 1/5
  • Dudu13 Ekspertka
    Postów: 237 203

    Wysłany: 16 kwietnia, 22:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paola, no widzę że kir mamy prawie identyczny - też niby jeden aktywujący ale uszkodzony/niepełny. :(

    Dla mnie chyba najgorszy był czas między stratą a normalnością hormonalną. Miesiąc zawieszenia i huśtawki bo… Ani nie byłam w ciąży, ani w swojej bardzo cyklicznej cykliczności. Męczyły mnie nastroje, miałam więcej empatii do ludzi z dziećmi na początku, ale czułam się trochę „na wygnaniu” przez to że wróciłam dopiero po 3 tyg do pracy a wcześniej byłam prawie 2 miesiące na zwolnieniu. Czułam, że muszę się komuś tłumaczyć. Choć jedna osoba z firmy dobrze podsumowała że takie długie L4 to albo depresja albo ciąża u babeczek 🫣

    Nie mam problemu o tym rozmawiać tylko nie każdy jest w stanie dźwignąć takie historie w swojej dojrzałości. Dlatego też wkurzam się jak ktoś spoza bliskich pyta o ten temat bo wiem że nie jest gotowy na akcje „dont let me start” 😂
    Co do dzieci to z rodziną jest inaczej, ale w momencie jak u nas był czas diagnoz w styczniu, że jest pod górkę, urodziła koleżanka z pracy i podesłała mi fotki na priv (nikt nie pytał) to był taki moment przełomowy że wiedziałam że muszę się chronić przed takimi bodźcami. Bo wiem że z taką osobą nie podzielę np swojego smutnego momentu. Kiedyś organizowałam nawet dla znajomych dzieci różne wydarzenia - teraz rezygnuje i tego nie dźwigam z własnej woli. Nie mam przestrzeni i chyba dystans rozumiem tak że jestem skupiona na sobie i bliskich 🤗
    Przytulam was wszystkie które jesteście w takim zawieszeniu gdzieś między poronieniem a powrotem do siebie.

    PS. PROTIP na moich błędach 😂: badanie bety 1x tydz (szczególnie z wysokich poziomów) i wydawanie nadmiernie hajsu niestety nie przyśpiesza tego czasu - lepiej sobie kupić coś dla siebie, kawka z przyjaciółką czy po prostu coś miłego 🌸 Czas i tak upłynie a my zajmiemy się głową i życiem tu i teraz. By chociaż ta chwila była ciut mniej gorzka od wylanych łez 🥹

    Jusia92, Malinka18, Niecierpliwa_, Claramente, Dawdler34, Laurelli, Paola2604 lubią tę wiadomość

    👩‍❤️‍💋‍👨 29 starania od końca 24
    08.24 histeroskopia✅
    1-03.25 9/12tc💔 11.25, 03.26💔 CB

    💃MTHFR,PAI: hetero, KIR AA🧬
    🆘11.25 AMH 0,68 🥺 LH/FSH < 1
    PRG 7dpo ✅ ale📉 📌cyclogest
    OGTT, hormony✅ale DHEAS 220📌biosteron
    Homocysteina, D3,k.fol✅
    B12, Ferrytyna 🔜🆙
    MUCH, APS, b.C i S, ANA, celiakia z genów, paso ✅ HP⁉️

    💊 euthyrox, D3, metf.,frpl + laktof, Q10, NAC, melat.,Bcpx, omega, Mg, Se, Zn, folian, wiesiołek, Acard, DHEA

    🕺 🧪 ✅ ale morf. 0% 😳
    hormony - dolna granica, FT✅ D3 🔜🆙
    💊 wit E,Q10, D3, NAC,Mg, Zn, omega, LC, ALC, Bcpx, 🍅

    🧫 biopsja⌛️
    04.26 wizyta gin + immuno/endo
    05.26 USG endom.
  • Dudu13 Ekspertka
    Postów: 237 203

    Wysłany: 16 kwietnia, 22:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malinka, tak racja - ja miałam zdzwonke u mojej terapeutki i której skończyła kilka msc wcześniej terapię.
    Omówiłyśmy sobie mój case na bazie tego z czym pracowałyśmy, na co mam uważać, w co się nie pakować.
    Nie wszystko poszło jak należy bo jednak jestem na forum hahahahahaha

    Ale wyznaczenie sobie też 30 min dziennie może nawet 15 na przejrzenie forum, posiedzenie w tym temacie staraczkowym pomaga. Chcę wprowadzić ten nawyk bo wiem, że to jest higiena głowy 💆🏻‍♀️ to jest mój wybór czemu poświęcam uwagę ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 kwietnia, 22:10

    👩‍❤️‍💋‍👨 29 starania od końca 24
    08.24 histeroskopia✅
    1-03.25 9/12tc💔 11.25, 03.26💔 CB

    💃MTHFR,PAI: hetero, KIR AA🧬
    🆘11.25 AMH 0,68 🥺 LH/FSH < 1
    PRG 7dpo ✅ ale📉 📌cyclogest
    OGTT, hormony✅ale DHEAS 220📌biosteron
    Homocysteina, D3,k.fol✅
    B12, Ferrytyna 🔜🆙
    MUCH, APS, b.C i S, ANA, celiakia z genów, paso ✅ HP⁉️

    💊 euthyrox, D3, metf.,frpl + laktof, Q10, NAC, melat.,Bcpx, omega, Mg, Se, Zn, folian, wiesiołek, Acard, DHEA

    🕺 🧪 ✅ ale morf. 0% 😳
    hormony - dolna granica, FT✅ D3 🔜🆙
    💊 wit E,Q10, D3, NAC,Mg, Zn, omega, LC, ALC, Bcpx, 🍅

    🧫 biopsja⌛️
    04.26 wizyta gin + immuno/endo
    05.26 USG endom.
  • Malinka18 Przyjaciółka
    Postów: 88 124

    Wysłany: 16 kwietnia, 22:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Dudu
    Powiem Ci że ja bardzo lubię te nasze forum, zawsze ktoś doradzi i okaże wsparcie kiedy trzeba, a nikt tak nie wspiera jak druga kobieta po stracie, dodatkowo dziewczyny mają ogromną wiedzę i naprawdę sporo można się tutaj dowiedzieć 😃 niestety w realnym świecie ciężko jest rozmawiać z kimś o stracie, kiedy nigdy tego nie przeżył, często słyszymy wtedy teksty typu: jesteś młoda, masz czas, albo wyluzuj się to siedzi w głowie, ja jak to słyszę to się od razu gotuje 😅

    Dudu13, Dawdler34 lubią tę wiadomość

    👩 28 👦 29 🐶 7
    Starania od października 2024r.
    07.11.2024 - Ciąża biochemiczna 👼
    07.02.2025 - Poronienie chybione
    7 tydzień 👼

    06.04.2026 - ⏸️ 7cs
    Proszę zostań z nami 🙏
    (Accofil, neoparin, besins, duphaston, propranolol)

    ❌ wrzesień 2025 -tachykardia po accofilu, która trwa do nadal.. włączony beta-bloker

    ❗️mutacja PAI-1 homo
    ❗️KIR BX 1/5
  • Nadziejaa2 Znajoma
    Postów: 18 5

    Wysłany: Dzisiaj, 08:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dudu13 to i tak podziwiam że wróciłaś po 3 tygodniach do pracy. Ja zdecydowałam się na ten skrócony macierzyński bo wszyscy po co będziesz się w pracy męczyc trochę ochłoniesz itd. Szczerze jestem 5 tygodni po i czekam żeby wrócić do pracy. Na tą chwilę jeszcze jest ciężko bywają dni lepsze ale ciągle przekopuje coś w domu albo na podwórku byleby głowę zająć. Mąż to pewnie w duchu chce żebym wróciła do domu bo non stop wymyślam nam robotę. Także decyzja o tym wolnym byla pochopna bo chciałam mieć święty spokój od wszystkiego w danym momencie ale 2 miesiące to dużo. Myślę, że ciężko będzie wrócić do pracy. No ale u mnie wszyscy wiedzieli o ciazy, a teraz już pewnie wiedzą o stracie.
    Tez mowie sobie nie zadręczaj się cały dzień ale ciężko. Ciągle człowiek myśli jakie badania zrobić co jeszcze żeby sensownie przeżyć nie całe 2 miesiące do kolejnych starań. Boli to człowieka, że lekarz karze czekać 3 miesiące wydaje się to wieczność.

    3.2015 r. Synek🥰
    9 lat starań od września 2025 r. Ivf
    Kariotypy ok
    3 zarodki
    11.2025 r. Zarodek się nie przyjął
    12.03.2026 r. 10 tydzień (8/9 tydzień zatrzymanie serduszka) poronienie zatrzymane💔
    Trombofilia, hashimoto zatrzymane , a w zamian guzy łagodne na tarczycy.
  • mary0371 Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: Dzisiaj, 11:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej,
    14.04. miałam zabieg łyżeczkowania w 9+4 (poronienie zatrzymane, ciąża przestała się rozwijać w 6+5). Najpierw podano mi leki, a później poddano wyłyżeczkowaniu.
    To moja 3 ciąża. 1 ciąża poroniłam samoistnie 8 lat temu w listopadzie 2018. Dostałam okres 29.11 i zaszłam w ciążę zaraz po nim, urodziłam zdrowa córeczkę 03.09. Na początku były plamienia ale byłam na luteinie do 12 tyg, potem było już lepiej.
    Teraz miałam robione badania przed ciążą badania były dobre nawet bardzo. TSH 1,339. Ale od początku ciąży były krwawienia i byłam na luteinie. Ciąża też ulokowała się bardziej w rogu macicy i w 6 tyg miałam krwiaka 14 mm. Nie wiedziałam, że chodzę z martwym płodem, miałam jeszcze lekkie objawy, potem czułam że piersi już mnie mniej bolą i miałam dziwne przeczucie... Bardzo czekaliśmy że mężem na to dzieciątko, bardzo to przeżyliśmy.
    Według mojej ginekolog to był losowy przypadek i raczej zarodek był zbyt słaby... Mówiła że możemy się starać o kolejną ciążę zaraz po zabiegu i teraz tylko to mnie trzyma przy życiu. Bardzo chce zajście ciążę jak najszybciej, w poprzednim przypadku się udało, ale tym razem chciałam zajść w ciążę jeszcze przed okresem, bo Pani Ginekolog mówiła, że nie musimy czekać. Czy ktoś miał podobną sytuację i mnie jakoś pocieszy i powie że udało się szybko zajść w zdrowa ciążę od razu po łyżeczkowaniu?

‹‹ 177 178 179 180 181
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Sen w ciąży i po porodzie – jak regulowane podparcie ciała wpływa na kręgosłup i miednicę?

Oczekiwanie na przyjście na świat nowego członka rodziny to moment pełen emocji, który wiąże się z ogromnymi zmianami zachodzącymi w anatomii przyszłej mamy. Rosnący brzuszek stopniowo przesuwa środek ciężkości ciała, co bardzo często skutkuje uciążliwym dyskomfortem towarzyszącym kobiecie nawet podczas nocnego odpoczynku. Znalezienie wygodnej pozycji staje się prawdziwym wyzwaniem, zwłaszcza kiedy tradycyjne poduszki i akcesoria przestają przynosić upragnioną ulgę zmęczonym plecom. Prawidłowa regeneracja jest warunkiem zachowania sił witalnych, dlatego warto zrozumieć, jak powierzchnia, na której śpisz, realnie oddziałuje na twoje zmieniające się ciało.

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

Test Panorama – jeszcze dokładniejszy dzięki sztucznej inteligencji!

Jeszcze do niedawna wykonywanie dokładnych badań prenatalnych, takich jak amniopunkcja, wiązało się z ryzykiem dla rozwijającego się maleństwa. Rozwój technologii i medycyny przyczynił się powstania nieinwazyjnych testów prenatalnych nowej generacji (NIPT). Jednym z nich jest test Panorama, który jako jedyny wykorzystuje sztuczną inteligencję. Jak wykonuje się test? Na czym polega jego skuteczność? Jakie choroby i schorzenia mogą zostać dzięki niemu wykryte? 

CZYTAJ WIĘCEJ