Forum Poronienie Poród martwego dziecka
Odpowiedz

Poród martwego dziecka

Oceń ten wątek:
  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4523 1668

    Wysłany: 19 kwietnia 2018, 10:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aZg trzymaj sie juz coraz bliżej dasz rade i wszystko bedzie dobrze zobaczysz :)

    7b0f9c1e19.png
  • MamaAlutka Znajoma
    Postów: 21 1

    Wysłany: 19 kwietnia 2018, 21:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziś byłam na wizycie kontrolnej po połogu. Z badania wynika, że wszystko w porządku i nawet jest poprawna owulacja. Szkoda tylko, że w niedrożnym jajowodzie :( Lekarz w sumie nie zlecił mi żadnych badań pod kątem poszukania przyczyny. Czy powinnam nalegać na jakieś badania? Skierował mnie do kardiologa bo po porodzie mam skoki ciśnienia. Czy sądzicie dziewczyny, żeby jakieś badania zrobić we własnym zakresie? Jeśli tak to jakie?

    Pełno nas, a jakoby nikogo nie było:
    Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło.

    Alicja 08.03.2018 [*] 37 tc
  • Pola133 Przyjaciółka
    Postów: 166 41

    Wysłany: 19 kwietnia 2018, 23:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Azg bardzo mocno za Was trzymam kciuki, jestem myślami, modlę się i czekam z niecierpliwością na dobre wieści.Oby do majówki, w szpitalu będziesz spokojniejsza

    U mnie procedura będzie podobna, bo doszłam z lekarzem do porozumienia. W 38 tyg. jak nic wcześniej się nie wydarzy, będzie indukcja porodu.
    Też pod koniec częste ktg i przeplywy.

    Mama Alutka poszukaj dobrego ginekologa, a jak nie to
    hematologa/immunologa. Chociaż w celu konsultacji koniecznych badań.

    06.2015 synek
    08.2017 córcia Aniołek 36 tc
    07.2018 tęczowa córcia
  • poliś Autorytet
    Postów: 406 353

    Wysłany: 21 kwietnia 2018, 13:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesć dziewczyny, ja odebrałam wczoraj wyniki badań genetycznych z tkanek dziecka i wyszedł chłopczyk ale miał oznaczenie xxy, dodatkowo trisomia 10 i 16... Genetyka mam dopiero jakoś na połowę maja, czy któraś z Was może pomóc w interpretacji wyników? Bo o ile o trisomii 16 jest wiele informacji to o trisomii 10 prawie w ogóle nie ma...

    Termin porodu 5 lipiec 2019 <3 Monisia <3
    07.04.2018 Franciszek [*] 23 tc
    14.07.2018 aniolek 6t [*] ciąża jajowodowa, usunięcie jajowodu
    2nn3yx8dulexgmnl.png
  • gael Znajoma
    Postów: 29 18

    Wysłany: 22 kwietnia 2018, 12:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    polis, a masz cos wiecej na temat tej trisomii w wyniku? widze, ze sa np. 10p i 10q. trisomia 10q jest rzadka choroba, znalazlam to: charakteryzuje sie niezwykle wolnym wzrostem przed i po urodzeniu. zmniejszenie napiecia miesniowego, opoznienia umiejetnosci wymagajacycg koordynacji mozgowo-miesniowej. Dzieci obarczone ta trisomia moga tez miec znieksztalcenia fizyczne i wady organow. Zakres symptomow mocno sie rozni, zalezy od indywidualnych przypadkow i dlugosci zduplikowanej czesci chromosomu.

    https://rarediseases.org/rare-diseases/chromosome-10-distal-trisomy-10q/

    co do chromosomu plci, to maluszek mial 47 xxy?

    Genetyk wam wszystko pewnie dokladnie wyjasni. Robiliscie badania swoich kariotypow?

    2017 - synek 39tc [*]
    2018 - teczowa coreczka ❤️
  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4523 1668

    Wysłany: 23 kwietnia 2018, 10:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hey
    u mnie wyszło ze mam zespół atyfosfolipidowy kurcze a wszyscy lekarze mi mówili ze jak urodzilam zdrowe dziecko to na bank nie mam tego a tu prosze i czytałam o tym i mozna nabyc ta chorobę w kazdym wieku ... no to teraz troche inaczej bedzie wszystko wyglądało /...

    7b0f9c1e19.png
  • Pola133 Przyjaciółka
    Postów: 166 41

    Wysłany: 25 kwietnia 2018, 08:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mikuska przynajmniej poznałaś przyczynę. Wszystko da się na szczęście leczyć. U mnie też pierwsza ciaza ok, a potem zaczęły się problemy. Nie wiem dlaczego lekarze tak mówią,ale na pewno generalizuja...

    06.2015 synek
    08.2017 córcia Aniołek 36 tc
    07.2018 tęczowa córcia
  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4523 1668

    Wysłany: 25 kwietnia 2018, 11:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pola mam nadzieje z bedzie wszytsko ok podchodzimy do IUI teraz w majówke strasznie sie denerwuje

    7b0f9c1e19.png
  • Pola133 Przyjaciółka
    Postów: 166 41

    Wysłany: 25 kwietnia 2018, 12:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mikuska w takim razie trzymam kciuki i obyśmy kolejna majówkę spędziły już w poszerzonym gronie :) :)
    Bardzo tego pragnę, nie tylko dla siebie, ale i dla Was dziewczyny.
    Chociaż ta ciaza jest meeega dziwna i nie mogę nadal wyobrazić sobie efektu końcowego - dziecka, to liczę, że to wynik złych przeżyć i chwilowe zaćmienie wyobraźni.

    06.2015 synek
    08.2017 córcia Aniołek 36 tc
    07.2018 tęczowa córcia
  • aZg Ekspertka
    Postów: 196 85

    Wysłany: 26 kwietnia 2018, 11:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mikuska też uważam, że lepiej wiedzieć, co teraz leczyć. Będziesz teraz pod inną kontrolą i wszystko będzie dobrze.

    Pola ja też nie jestem w stanie wyobrazić sobie, że mogę znów mieć w domu dzidziusia. Ale jesteśmy już bardzo blisko. Ja za tydzień do szpitala. Zaczynam panikowac, że przez ten tydzień coś się stanie, ale co zrobić. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Pozdrawiam Was ciepło!

    Córeczka - 2015
    Synek - [*] 37tc - 2017
    Synek - 2018
  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4523 1668

    Wysłany: 26 kwietnia 2018, 11:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aZg trzymamy kciuki bedzie dobrze zobaczysz jeszcze pare dni :)

    7b0f9c1e19.png
  • MamaAlutka Znajoma
    Postów: 21 1

    Wysłany: 26 kwietnia 2018, 21:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mikuśka lepiej, że wiesz i znasz diagnozę. Szkoda, że dopiero teraz ale chociaż możesz podjąć leczenia. Trzymam kciuki :) będzie dobrze :)

    aZg jeszcze parę dni i będzie dobrze. Trzymam kciuki.

    Ja z kolei zapisałam się do psychologa bo sobie nie radzę z poczuciem winy, że coś przeoczyłam. Ale boje się, że mi nie pomoże, że nie zrozumie.

    Pełno nas, a jakoby nikogo nie było:
    Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło.

    Alicja 08.03.2018 [*] 37 tc
  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4523 1668

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 08:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MamaAlutka pomoże Tobie zobaczysz ...
    Ja oprócz wizyt u psychologa starałam sie jeszcze zająć swoją pasją moze to wydac sie dziwne ale fotografowałam małe dzieci uwielbiam to robic i mimo bólu jaki mi towarzyszył na paczatku jak widziałam noworodka to potem tylko sie usmiechałam jak patrzyłam na te małe szkrabki
    i duzo ruch na swiezym powietrzu spacerek z moim psiakiem ...
    starsza córka, mąz ,zakupy , znajomi ... książki... tak aby za duzo nie myśleć ... ale i tak do tego potrzeba czasu to nie da sie tak od razu
    czasami jak było żle ratowałam sie tabletkami na uspokojenie ale starałam sie dawc rade bez
    próbowałam tez z kościołem ale jakos nie nie dawało mi to ukojenia wrecz przeciwnie czułam zlość
    Powrót do pracy tez pomógł...
    Mamaalutka jezeli trzeba to nawet wizyty u psychiatry i leki czasami to jest jedyne wyjscie tez to w swoim zyciu wczesniej przerabiałam duzo mi pomogło
    no i forum ze moge sie wyzalic

    7b0f9c1e19.png
  • Pola133 Przyjaciółka
    Postów: 166 41

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 08:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też korzystałam i korzystam z psychologa, teraz już też leków na uspokojenie bo zdiagnozowali u mnie nerwice z objawami.... Nie wiem jak dotrwac do porodu, strasznie się boję, nachodzą mnie wspomnienia z porodu córki a nie mogę zupełnie wyobrazić sobie pozytywnego końca. To mnie dobija i budzi poczucie winy, że tak w ogóle myślę i krzywdze druga niunie niczego winna.
    Bardzo bym chciała, żeby czas przyspieszył.

    06.2015 synek
    08.2017 córcia Aniołek 36 tc
    07.2018 tęczowa córcia
  • MamaAlutka Znajoma
    Postów: 21 1

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 09:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pola133 musisz myśleć pozytywnie. Będzie wszystko dobrze :) może musisz znaleźć sobie jakieś nieobciążające zajęcie chociaż wiem, że mi się tylko tak łatwo pisze :( to co dzieje się teraz w twojej głowie, ten strach i nerwy są wg mnie całkowicie zrozumiałe.

    Właśnie unikam leków od samego początku. Czasem tylko wezmę coś na sen jak już naprawdę nie mogę zasnąć. Niedługo wracam do pracy i mam nadzieję, że to mi pomoże skupić myśli na innych sprawach. Mam nadzieje, że trafię na dobrego psychologa i może trochę pomoże mi poukładać mój świat.

    Pełno nas, a jakoby nikogo nie było:
    Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło.

    Alicja 08.03.2018 [*] 37 tc
  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4523 1668

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 13:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pola bedzie pozytywny koniec ale jeszcze troszke głowa do góry !! moze medytacja ??? probowałas ??

    7b0f9c1e19.png
  • Pola133 Przyjaciółka
    Postów: 166 41

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 15:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Praca na pewno pomoże, chociaż początki będą trudne. Ja miałam wrażenie, że jestem na złym miejscu w złym czasie i bylo mi ciężko, ale po miesiącu wróciłam do normy w zawodzie.
    Właśnie zmieniam psychologa i liczę na relaksacje/medytacje. W tym momencie najbardziej pomagają mi leki nasenne, bo od miesiąca sypiam po 3h na dobę i już mi ciężko fizycznie (niestety moja córcia zmarła w nocy jak sobie smacznie spałam). Miałam też wahania tetna z nerwów i te leki mi to srabilizuja. Ale jak tylko się wycisze to chce je odstawić.
    Najlepiej działają też spacery z dzieckiem, bo wtedy muszę się całkowicie oderwać i spotykam ludzi na placach zabaw.

    06.2015 synek
    08.2017 córcia Aniołek 36 tc
    07.2018 tęczowa córcia
  • martaszymi Autorytet
    Postów: 464 581

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 18:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MamaAlutka wrote:
    Mikuśka lepiej, że wiesz i znasz diagnozę. Szkoda, że dopiero teraz ale chociaż możesz podjąć leczenia. Trzymam kciuki :) będzie dobrze :)

    aZg jeszcze parę dni i będzie dobrze. Trzymam kciuki.

    Ja z kolei zapisałam się do psychologa bo sobie nie radzę z poczuciem winy, że coś przeoczyłam. Ale boje się, że mi nie pomoże, że nie zrozumie.

    Cześć Dziewczyny :)

    MamaAlutka Jeśli trafisz na dobrego psychologa to na pewno Ci pomoże. Ja nie wiedziałam gdzie się najpierw udać więc poszłam do psychiatry. Wizyta trwała ponad 1,5h. Dostałam leki uspokajające i nasenne i od jutra zaczynam psychoterapię. Po pierwszym poronieniu otrząsnęłam się bardzo szybko a teraz jestem w okropnej rozsypce. Trochę się obawiałam wizyty ale z drugiej strony to lekarz jak każdy inny i jest o tego żeby nam pomóc.

    29.11.3019 Hania ♥️♥️♥️
    17.04.2019 6t5d ♥️-->l130/min
    30.07.2019 połówkowe 451 gram dziewczynki 😍
    I ciąża-puste jajo płodowe 8tc 31.05.2017
    II ciąża-puste jajo płodowe 10tc 12.04.2018
  • Kasiek84 Koleżanka
    Postów: 80 19

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 23:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MamaAlutka, to poczucie winy to chyba każda z nas przerabiała czy wciąż przerabia... mnie zdażyło się nawet wykrzyczeć, że to ja zabiłam naszego synka, bo przecież on był zdrowy... że to moje ciało nawaliło wiec ja nawaliłam. Choć wiem, że to nieprawda, że jeśli to stało się przez moj organizm, to przecież ja nie zrobiłam tego celowo czy świadomie. Przez calutką ciąże dbałam o siebie, o nas. Nie zjadłam ani nie napiłam się nic niezdrowego. Eh...Cholernie ciężkie to wszystko.
    Czy psycholog zrozumie? Ja uważam, że nikt kto nie stracił dziecka to nie zrozumie.
    I Pola oraz aZg ... czas nie przyspieszy ani się nie cofnie-niestety- ale szybko leci i zanim sielę obejrzycie, napiszecie tu wasz happy end :-) trzymam za Was mocno i wcale się nie dziwię, że macie takie a nie inne myśli i odczucia. Buziaki

    07.05.2014 Kacper
    10.11.2015 Kaja
    (*+) 19.07.2017 Olaf 39+2
  • MamaAlutka Znajoma
    Postów: 21 1

    Wysłany: 28 kwietnia 2018, 11:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chyba nie trafiłam na dobrego psychologa :( jestem osobą, która umie mówić o uczuciach więc myślałam, że psycholog będzie w stanie je ze mnie wyciągną. Natomiast Pani siedziała i patrzyła ciągle na zegarek co mnie strasznie irytowało bo poczułam się jak intruz i przez co jeszcze bardziej się zamykałam. Nie oczekiwałam od niej złotej rady, która mi ułatwi życie ale odrobiny profesjonalizmu.
    Nikt mnie tak nie zrozumie jak Wy dziewczyny. Wiem, że obwinianie się nic nie da. Wiem, że czasu nie cofnę ale te myśli tak gdzieś we mnie siedzą.

    Dziś jest ładny dzień więc postanowiłam się czymś zająć i idę robić ogródek na moim mikroskopijnym balkonie :)

    Pola133 lubi tę wiadomość

    Pełno nas, a jakoby nikogo nie było:
    Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło.

    Alicja 08.03.2018 [*] 37 tc
‹‹ 118 119 120 121 122 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Nowości i innowacyjne algorytmy sztucznej inteligencji wdrożone w aplikacji OvuFriend

Przeczytaj o nowościach, które właśnie wdrożyliśmy w aplikacji OvuFriend! Są to wyniki naszych ponad dwuletnich prac badawczo-rozwojowych, w które byli zaangażowani najlepsi eksperci medyczni i naukowcy od analizy danych i algorytmów sztucznej inteligencji w Polsce. Projekt otrzymał również wsparcie od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz Google for Startups. Co to oznacza dla użytkowniczek OvuFriend? Przeczytaj więcej. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz szyjkowy, śluz z podniecenia, wydzielina z pochwy, upławy - jak odróżniać?

Śluz szyjkowy to bardzo ważny wskaźnik kobiecej płodności. Jak odróżniać poszczególne rodzaje śluzu? Czym różni się naturalny śluz szyjkowy od śluzu wynikającego z podniecenia? Czym są upławy i kiedy warto zgłosić się do lekarza? Jak zapisywać poszczególne rodzaje śluzu w aplikacji OvuFriend? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego