Forum Poronienie Poród martwego dziecka
Odpowiedz

Poród martwego dziecka

Oceń ten wątek:
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 566 305

    Wysłany: 28 lutego 2019, 09:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki Miśka i przepraszam jeśli tym pytaniem wywołałam u Ciebie znów te przykre wspomnienia..
    Właśnie badania w ciąży robimy co 4tyg i nawet ta podstawowa morfologia i mocz powinny wykazać choćby podwyższone leukocyty, które mogłyby sugerować jakiś stan zapalny, infekcje.. Mówię to w kontekście tych Twoich bakterii w macicy, które niewiadomo skąd się wzięły...
    Ja pytałam lekarza, który był przekonany, że to infekcja (potem jak przyszedł wynik posiewu to zmienił diagnozę na pecha) w jaki sposób bakterie mogłyby się dostać do dziecka jeśli pęcherz plodowy nie był przebity to mi tłumaczył, że gdzieś pomiędzy ścianą macicy, a pęcherzam mogły migrować, ale nadal nie mogę zrozumieć jak mogłoby przeniknąć do pęcherza płodowego nie uszkadzajac go... W każdym razie teraz już się niczego nie dowiem, bo mogłam mieć bakterie beztlenowe, ale po antybiotyku i po takim czasie to już raczej badanie nic nie wniesie. Tyle, że na przyszłość muszę to kontrolować na własną rękę..
    Ja nie miałam żadnych objawów infekcji dróg moczowych, gorączki też nie. Tylko bardzo częste parcie na pęcherz, ale po konsultacji telefonicznej moja gin prowadząca stwierdziła, że to przez niskie ułożenie synka, który cały czas naciskał na pęcherz, więc profilaktycznie tylko jadłam jogurty z suszoną żurawiną i piłam pokrzywę żeby zapobiec ewentualnej infekcji, ale jak widać nic to nie pomogło..
    Zastanawiam się tylko nad tym CRP które było w normie no i te pierwsze badania wykonano mi o 21 jak mnie przyjęli do szpitala, może to też miało wpływ na wyniki..

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2019, 09:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mada, z tą autoimmunologia może warto pójść do immunologa albo reumatologa? Ogarnięty ginekolog chyba też zleci odpowiednie badania. Ja po pierwszej ciąży robiłam tylko te w kierunku zespołu antyfosfolipidowego oraz przeciwciała tarczycowe. Teraz zrobiłam jeszcze ANA i ppc przeciw antygenom łożyska.
    Co do bakterii to ja u siebie nie drążyłam tematu, bo w posiewach było czysto, CRP cały czas niskie, w badaniu histopatologicznym nic nie wyszło.
    Po pierwszej ciąży zrobiłam badania na sporo rzeczy, praktyczne nic istotnego nie wyszło. Teraz zrobiłam tylko kilka dodatkowych badań, żeby wykluczyc ta autoimmunologie. Już dalej nie będę drążyć, chyba, że nowy lekarz coś zleci. Postaram się pójść za przykładem Lorinki, może bez roztrząsania szybciej się z tym wszystkim uporam. Oczywiście jestem za tym żeby nie odpuszczać i wykluczyć albo potwierdzić te najbardziej prawdopodobne i najczęstsze przyczyny. Np gdyby jednak wyszły mi jakieś przeciwciała to szukałabym fachowej pomocy w tym kierunku, tak jak Miśka chce wesprzeć swoją florę bakteryjną. Jednak w pewnym momencie chyba trzeba odpuścić. Bo inaczej zwariujemy.

  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1829 1112

    Wysłany: 28 lutego 2019, 09:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trine nic się nie stało. Gdybym nie chciała to bym o tym nie pisała, ale tutaj nie mam z tym problemu.
    Wiesz u mnie w szyjce były 2 bakterie i 2 inne w macicy i są dwie opcje albo stało się to po zabiegu, bo to jest najczęstsze powikłanie po założeniu szwu albo zaczęło się od infekcji macicy i dlatego puściła szyjka. Tylko wtedy zakażenie musi być z krwi przez łożysko albo z ogniska zapalnego w jamie otrzewnej. W krwi nic nie było, bo mam badania, ale chcę się jeszcze upewnić, ze w brzuchu nie ma żadnego stanu zapalnego stąd wizyta u gastrologa. Kombinuję jak mogę. Analizuje to co mówią lekarze i mam swoje wnioski i zbadam jeszcze ten brzuch dla spokoju.
    Jeśli mogę Ci coś podpowiedzieć to stosuj dla bezpieczeństwa duże dawki probiotyków (ja pije vivomixx) i możesz stosować żel np. Multi Gyn actigel.
    A co do badań odnośnie infekcji w macicy to podobno na wczesnym etapie ciężko to wykryć więc ja też już nic nie wiem. W późniejszym etapie ciąży można zrobić amniopunkcję, ale też jest ryzykowna.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 lutego 2019, 09:47

    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - ❤️Marcelinka [*] ❤️- niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    03.2020 - inseminacja 😥
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    09.2020 - start IVF Invicta - krótki protokół - >18 komórek -> 6 zapłodnionych ->1 BL->ET 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
    12.2020 - receptywność endometrium - uNK podwyższone
    02.2020 - 2IVF - krótki protokół -> 10 komórek -> 6 zapłodnionych ->1BL-> ET BL 3.2.2💞, 7dpt -3,4, 9 dpt - 0,2😥
    04.2021 - wizyta Novum - podejrzenie endometriozy
    06.2021 - histeroskopia-brak stanu zapalnego
    07.2021-3IVF-krótki protokół-10 komórek-> ET 🥰 + ❄️❄️❄️❄️, 10dpt -0,15 mlU/ml😔
    01.09.2021-scratching endometrium
    06.10.2021 - crio blastki 5.1.2 - 8 dpt beta 171,3 mlU/l, 12 dpt - 1343,00
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1027 187

    Wysłany: 28 lutego 2019, 09:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dzisiaj byłam zrobić badania na zespół antyfosfolipidowy i ANA. zobaczymy co wyjdzie. A resztę już pierdziele bo zbankrutuje od tych badań i zwariuję. Nie przebadam wszystkiego. A to co mogłam zrobić to zrobiłam. Czekam na wyniki i będę się potem martwić co dalej. Długo się czeka na te wyniki?
    Makakus A co to jest za badnie ppc przeciw antygenom łożyska? Sorry że głupio pytam.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 566 305

    Wysłany: 28 lutego 2019, 10:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśka, dziękuję Ci bardzo za te informacje. Mam nadzieję, że ta wizyta u gastrologa coś Ci wyjaśni, bo moja głowa jest za mała żeby pojąć skąd się wzięły w macicy bakterie, których nie było w szyjce i w krwi..
    Jak ja analizuje przebieg tych ostatnich tygodni swojej ciąży to jedynym niepokojącym objawem były te twardnienia brzucha no i zwiększona ilość wydzieliny, którą moja lekarz prowadząca uznała za normalną w ciąży, ph było prawidłowe.. Może to powoli odchodził czop, nie wiem, teraz to już nic nie wnosi, a powoduje jeszcze większy mętlik. Na przyszłość takie rzeczy chyba będę konsultować u dwóch lekarzy..
    U Ciebie Miśka twardnienia pojawiły się już po założeniu szwu, więc może rzeczywiście ta teoria, że szyjka zaczęła się skracać w wyniku infekcji wewnątrzmacicznej jest bardziej logiczna. Tylko cały czas się zastanawiam jak wcześniej takie rzeczy można wykryć, jakiekolwiek badania powinny coś sugerować, przecież organizm się broni przed bakteriami.. Może rzeczywiście w tym pierwszym szpitalu powinni bardziej się przyłożyć do diagnostyki dlaczego szyjka zaczęła się skracać w 21tc.. Nie chcę teraz tego roztrząsać, bo pewnie masz już za sobą te analizy, ale tylko nasuwa mi się wniosek, że przy pierwszej ciąży, kiedy nie masz jeszcze obciążonego wywiadu lekarze wszystko robią schematycznie, bez analizowania przyczyn leczą tylko skutki..

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2019, 10:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania 33 nie pytasz głupio. To też są przeciwciała, które atakują właśnie łożysko. W laboratorium powiedzieli, że na ANA czeka się najdłużej - do 10 dni.

  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1027 187

    Wysłany: 28 lutego 2019, 10:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Będąc w pierwszej ciąży z Julką mój pierwszy lekarz ginekolog powiedział mi , że dziecko dla naszego organizmu jest takim "pasożytem"(cyt. Słowa lekarza), który zabiera nam z naszego organizmu to co najlepsze. Wyjaławia go do maximum. Czasami nasze organizmy są zbyt słabe, by walczyć z różnymi bakteriami i wirusami. Niektóre kobiety są bardziej podatne na infekcje, A niektóre wogole nie wiedzą co to jest;). Taki nasz urok ale dobrze, że są metody, by temu zapobiedz i w jakiś sposób wzmacniać nasz organizm i florę.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1829 1112

    Wysłany: 28 lutego 2019, 10:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trine masz rację oni wszystko robią schematycznie i to jest najgorsze. Jest opcja, że moja szyjka po prostu jest niewydolna, bo miałam 3 zabiegi przed ciążą. Z tymi twardnieniami to jeszcze inna historia, ale już nie będę się rozpisywała. Co do bakterii to opcje są dwie, albo dostały się przez szyjkę podczas zabiegu tak jak 2 pozostałe albo wzięły się z jamy brzusznej więc mam zamiar zrobić tomograf i iść do gastrologa żeby jedną wykluczyć i zobaczymy. Niestety jak zwykle trzeba działać na własną rękę, ale ja się tak szybko nie poddam. To akurat muszę sprawdzić, bo w końcu wszystko zaczyna mi się składać w całość.

    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - ❤️Marcelinka [*] ❤️- niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    03.2020 - inseminacja 😥
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    09.2020 - start IVF Invicta - krótki protokół - >18 komórek -> 6 zapłodnionych ->1 BL->ET 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
    12.2020 - receptywność endometrium - uNK podwyższone
    02.2020 - 2IVF - krótki protokół -> 10 komórek -> 6 zapłodnionych ->1BL-> ET BL 3.2.2💞, 7dpt -3,4, 9 dpt - 0,2😥
    04.2021 - wizyta Novum - podejrzenie endometriozy
    06.2021 - histeroskopia-brak stanu zapalnego
    07.2021-3IVF-krótki protokół-10 komórek-> ET 🥰 + ❄️❄️❄️❄️, 10dpt -0,15 mlU/ml😔
    01.09.2021-scratching endometrium
    06.10.2021 - crio blastki 5.1.2 - 8 dpt beta 171,3 mlU/l, 12 dpt - 1343,00
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 566 305

    Wysłany: 28 lutego 2019, 10:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aniu, też usłyszałam takie słowa od swojej lekarki prowadzącej na początku ciąży i znów nachodzą mnie myśli, że człowiek dba o siebie cały czas, zdrowo się odżywia, pilnuje na każdym kroku żeby wszystko co najlepsze do dzidziusia trafiało i stosuje nawet jakieś środki zapobiegawcze i spotka go taka tragedia, a inne kobiety piją alkohol, palą papierosy, nie dbają o siebie ani s ciąży, ani przed ciąża i rodzą bez problemów zdrowe dzieci.. wiem, że tak nie powinnam mówić, nikomu nie życzę źle, ale to poczucie niesprawiedliwości uderza na każdym kroku..

    Miśka, podziwiam Cię za Twoją determinację i mam nadzieję, że znajdziesz odpowiedź na te pytania. Bardzo Ci kibicuję, zresztą jak każdej z Was..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 lutego 2019, 10:58

    Miśka_11 lubi tę wiadomość

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1829 1112

    Wysłany: 28 lutego 2019, 11:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trine dziękuję Ci bardzo i ja trzymam też kciuki za Ciebie i modlę się codziennie za Was wszystkie. Tej determinacji to chyba nauczyła mnie właśnie moja praca. Dużo zdrowia to czasem kosztuje, ale nie zaryzykuję życia kolejnego dziecka. Niech mówią, że to pech, że zagadka a ja sprawdzę czy tej zagadki nie da się jednak logicznie wytłumaczyć. Mam nadzieję, że badania nic nie wykażą i wtedy sobie już odpuszczę, ale znowu intuicja coś mi podpowiada żeby to sprawdzić.

    Trine91 lubi tę wiadomość

    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - ❤️Marcelinka [*] ❤️- niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    03.2020 - inseminacja 😥
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    09.2020 - start IVF Invicta - krótki protokół - >18 komórek -> 6 zapłodnionych ->1 BL->ET 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
    12.2020 - receptywność endometrium - uNK podwyższone
    02.2020 - 2IVF - krótki protokół -> 10 komórek -> 6 zapłodnionych ->1BL-> ET BL 3.2.2💞, 7dpt -3,4, 9 dpt - 0,2😥
    04.2021 - wizyta Novum - podejrzenie endometriozy
    06.2021 - histeroskopia-brak stanu zapalnego
    07.2021-3IVF-krótki protokół-10 komórek-> ET 🥰 + ❄️❄️❄️❄️, 10dpt -0,15 mlU/ml😔
    01.09.2021-scratching endometrium
    06.10.2021 - crio blastki 5.1.2 - 8 dpt beta 171,3 mlU/l, 12 dpt - 1343,00
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1843 1200

    Wysłany: 28 lutego 2019, 11:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurde Dziewczyny od kilku dni nie mogę się pozbierać :( Jest mi tak ciężko z tym wszystkim... Tak cholernie się boję, że nie zostanę mamą tutaj na ziemi... Ciągle mogłabym ryczeć. Nawet nie mam ochoty podnieść się z łóżka...
    Miśka_11, mam nadzieję, że uda Ci się znaleźć odpowiedzi na pytania.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 lutego 2019, 11:22

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 566 305

    Wysłany: 28 lutego 2019, 11:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko, może coś jest w powietrzu, ja też od kilku dni mam dużo gorszych momentów, łzy same napływają i to poczucie bezradności...

    Takie dni, gorsze momenty, chwile zwątpienia już chyba będą nam zawsze towarzyszyć, ale życie cały czas toczy się dalej, swoim torem, swoim pędem, a my musimy codziennie stawiać mu czoła mimo tęsknoty, pustki, nieopisanego bólu. Wszystko miało wyglądać inaczej, ale przeszłości już nie zmienimy.. Wierzę, że Twój synek da Ci siłę żeby wstać na nogi i powalczyć dla niego o uśmiech mamusi, którą codziennie ogląda z nieba.. Ja wiem, że każda z nas doczeka się ziemskiego dzieciątka, ale każdą czeka inna droga do tego, najważniejsze to się nie poddawać, nigdy.

    lorinka9191, aZg lubią tę wiadomość

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • Mama księżniczki Znajoma
    Postów: 18 4

    Wysłany: 28 lutego 2019, 12:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja różnież życzę Wam wszystkim poznania przyczyny, bo ta niewiedza jest okropna.... jak tak czytam to forum, to wydaje mi się, ze więcej dowiemy się same od siebie niż od lekarzy.... :/ a więc, w szpitalu miałam podwyższone crp ok. 8, niby jest do 5 ale ogólnie lekarze zwracają na to uwagę, jak jest powyżej 10. Jeden z lekarzy powiedział mi ze to efekt tego, ze malutka odeszla u mnie w brzuszku dzien przed (u lekarza bylam w pon. Wieczorem, ale do szpitala pojechałam we wt. Rano). Dodał też, ze naprawdę musiałabym mieć silną infekcję, trwającą co najmniej dwa tyg. żeby to ona była przyczyną. W szpitalu dedimery, fibrynogen i czasy kefalinowo-kolaniniwe były ok. Leukocytów miałam za dużo, co moglo być efektem silnego stresu.... na przeciwciala antyfosfolipidowe i ANA za pierwszym razem czekałam na wyniki 5 dni, za drugim razem, na wynik ANA 12 dni. Jesli chodzi o badanie tych przeciwciał najlepiej je wykonać do miesiąca po stracie, gdyż mogą one nam się uaktywniać tylko i wyłącznie w ciąży, podobnie jest z zakazeniami typu toxoplazmoza, cytimegalia czy chlamydia, najlepiej te badania wykonać jak najszybciej, bo potem przeciwciała IgM zanikną, a jedynie IgG zostają a one mogą świadczyć o tym ze nawet za dzieciaka miałyśmy daną baterię, czyli nic nam nie wniosa sensownego, tyle wiem.... jeden z lekarzy pierwsze pytanie jakie zadał to to czy brałam w ciąży antybiotyki (więc one też mogą mieć taki skutek, tyle ze ja nie brałam), a każdy z lekarzy u których bylam pytał o nadciśnienie, ktorego ja również nie miałam... więc jak widać przyczyn tych tragedii może być baaaardzo wiele....

    [*] Mój Aniołek 24tc, 23.10.2018r., "Pełno nas, a jakoby nikogo nie było, z jedną malutką duszyczką, tak wiele ubyło..."
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1843 1200

    Wysłany: 28 lutego 2019, 12:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trine91, bardzo ładnie to napisałaś. Najgorsze jest to, że dla mnie z biegiem czasu, wcale nie jest łatwiej. Ciągle są te okropne momenty, w których żyć mi się nie chce. W najmniej spodziewanych momentach to wszystko do mnie wraca, jak bumerang. Coraz więcej wiadomości o nowych ciążach, szczęśliwym życiu. A ja co? A ja ciągle stoję w tym samym miejscu. To wszystko mnie tak strasznie przytłacza. Nie mam na nic ochoty. Odnoszę wrażenie, że życie ciągle kopie mnie po d*pie. Wiem, że mój syn nie chce patrzeć na zapłakaną mamę, ale czasem to jest silniejsze ode mnie. Przepraszam, że Wam tak tutaj smęcę, ale mam dzisiaj cholernie ciężki dzień.

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1027 187

    Wysłany: 28 lutego 2019, 12:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko ja też od kilku dni jestem słaba psychicznie. I ciągle myślę, analizuje co się stało. Obwiniam się że nie mogłam małemu pomóc i skazałam go na taki los. W oczach brakuje już łez ale w sercu jest ich nadmiar. Bardzo tęsknię i nie umiem się pogodzić z tym wszystkim. Tak już będzie z nami. Zawsze będziemy tęsknić i myśleć o naszych skarbach. Ja wczoraj mojej psycholog powiedziałam o tym śnie co Wam opisałam i ona twierdzi, że ja się muszę pogodzić z tym wszystkim. Iść dalej i żyć.Puścić go do nieba , A nie trzymać. Może coś w tym jest.nie pożegnałam się z moim synkiem tak jakbym chciała i mam do siebie straszne o to pretensje.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1843 1200

    Wysłany: 28 lutego 2019, 12:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, a ja zapomniałam Wam napisać o moim dzisiejszym śnie! Wyobraźcie sobie, że śniło mi się, że urodziłam przez cc dwóch synów (bliźniaki). "Przez całą cesarkę" rozmawiałam z lekarzem tak, jakby nigdy nic o tym co się dzieje itd i nagle on "wyciągnął" jedno dziecko i mi się pyta, czy czuje ruchy tego drugiego? A ja, ze jestem tak zdenerwowana, że nie wiem sama, ale chyba nie. Po minie lekarza widziałam, że chyba jest coś nie tak. Ale chwilę później zaczął wyciągać drugiego synka i okazało się, że wszystko jest w porządku. Matko jaka była moja radość, że mam dwóch zdrowych, ale przede wszystkim żywych synów.

    Trine91, Miśka_11 lubią tę wiadomość

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1027 187

    Wysłany: 28 lutego 2019, 12:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko jak ja to mówię sen proroczy;). Może ten sen pokazał jaka przyszłość Cię czeka. I faktycznie może być tak, że to co Bóg zabrał to teraz oddaje podwójnie. Strasznie Ci życzę aby ten sen się Tobie i twojemu mężowi spełnił.

    lorinka9191 lubi tę wiadomość

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 566 305

    Wysłany: 28 lutego 2019, 12:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko, Twoje wpisy to wcale nie są smęty, jesteśmy tutaj po to żeby się wspierać, jesteśmy tutaj dla siebie żeby sobie pomagać.
    Myślę, że bez znaczenia jest to ile czasu już upłynęło, takie momenty będą nam cały czas towarzyszyć. To jest rana której nawet czas nie zasklepi, czasem myśle, że tylko to ziemskie dziecko trochę te nasze rany uleczy, że dzięki niemu jesteśmy w stanie odzyskać jakąś radość z życia, bo tej pustki nie da się niczym wypełnić, ale droga do macierzyństwa jest tak trudna, że przy zwykłej ludzkiej słabości ta wizja niekiedy może przerastać. Ale wiem, że każdej z nas wystarczy sił.
    A jeśli dookoła pojawiają się takie bodźce jak nowe ciąże w otoczeniu, urodzenia, szczęśliwe rodziny, kobiety z wózkami to rana się ponownie otwiera, górę biorą nasze niespełnione wyobrażenia o teraźniejszości, której nigdy nie było.
    A ten piękny sen.. może to właśnie znak od Twojego syneczka :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 lutego 2019, 12:56

    lorinka9191 lubi tę wiadomość

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1843 1200

    Wysłany: 28 lutego 2019, 14:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szczerze mówiąc, zawsze marzyłam o bliźniakach. Może wcześniej już Wam o tym pisałam... Pamiętam, że w obu ciążach, jak czekałam na wizytę to się zastanawiałam, czy czasem nie będzie tam dwójki dzieciaczków. Może kiedyś spotka mnie taka niespodzianka, że okaże się, że będą bliźniaki.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 lutego 2019, 14:11

    Trine91 lubi tę wiadomość

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1829 1112

    Wysłany: 28 lutego 2019, 14:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko ja ostatnio bywam nie do zniesienia złoszczę się na męża o wszystko i ciągle się czepiam, ale to pewnie przez to, że jutro miałam rodzić i mnie nosi. Poza tym zajmuję sobie czas ostatnimi badaniami i załatwieniem tomografu, bo przez to nie mam czasu myśleć a potem wracam do domu ledwo żywa i zasypiam.
    Jak napisałaś o bliźniakach to od razu przypomniało mi się jak mąż ciągle mnie pytał czy na pewno nie ma dwóch zarodków a teraz modlę się żeby to była pojedyncza zdrowa ciążą, bo z bliźniakami moja szyjka w ogóle może nie dać rady, ale Tobie życzę tego z całego serca

    lorinka9191 lubi tę wiadomość

    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - ❤️Marcelinka [*] ❤️- niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    03.2020 - inseminacja 😥
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    09.2020 - start IVF Invicta - krótki protokół - >18 komórek -> 6 zapłodnionych ->1 BL->ET 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
    12.2020 - receptywność endometrium - uNK podwyższone
    02.2020 - 2IVF - krótki protokół -> 10 komórek -> 6 zapłodnionych ->1BL-> ET BL 3.2.2💞, 7dpt -3,4, 9 dpt - 0,2😥
    04.2021 - wizyta Novum - podejrzenie endometriozy
    06.2021 - histeroskopia-brak stanu zapalnego
    07.2021-3IVF-krótki protokół-10 komórek-> ET 🥰 + ❄️❄️❄️❄️, 10dpt -0,15 mlU/ml😔
    01.09.2021-scratching endometrium
    06.10.2021 - crio blastki 5.1.2 - 8 dpt beta 171,3 mlU/l, 12 dpt - 1343,00
‹‹ 248 249 250 251 252 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kalendarz dni płodnych - aplikacja - starania o dziecko

Postanowione - rozpoczynacie starania o dziecko. Mija pierwszy, drugi, trzeci miesiąc, a ciąży nie ma. Pojawia się lekki niepokój - co się dzieje? Tak rozpoczyna się historia wielu kobiet z OvuFriend, które używają aplikacji podczas starania o dziecko. Inteligentny kalendarz dni płodnych nie tylko szybko nauczy się Twojej płodności ale również wcześnie wykryje nieprawidłowości. Przeczytaj jak aplikacja pomoże Ci zajść w ciążę!  

CZYTAJ WIĘCEJ

Przyczyny niepowodzenia in vitro - jakie?

Procedura in vitro to niekiedy jedyna szansa dla par bezskutecznie starających się o dziecko i walczących z niepłodnością. Choć skuteczność metody jest wysoka, niestety nie zawsze kończy się sukcesem... Jakie są najczęstsze przyczyny niepowodzeń przy IVF?

CZYTAJ WIĘCEJ

Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży

Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego