Forum Poronienie Poród martwego dziecka
Odpowiedz

Poród martwego dziecka

Oceń ten wątek:
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1293 494

    Wysłany: 20 kwietnia 2019, 07:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny,
    z tym spokojnym trybem życia to chyba wszystkie będziemy miały duży problem. Ja brałam magnez i no-spe, w szpitalu 3 razy dziennie dostawałam tabletki a nawet zastrzyki i szew trzymał a szyjka się wydłużyła. Przed zabiegiem założenia szwu dostałam chyba właśnie Feniterol a potem w transporcie do innego szpitala Partutisen w pompie, która podaje lek w małych ilościach dożylnie nawet 3 dni pod tym można leżeć a taki specjalny sprzęt 24 godziny podaje odrobinę leku cały czas tylko po tym tętno jest kosmiczne i dostaje się jeszcze leki na serce. To tak w skrócie, mi wtedy pomogło, czułam się dużo lepiej tylko drżałam po tym cała. Ale w szpitalu mają na to sposoby a relanium to chyba też lek przepisywany przez psychiatrę więc tak czy inaczej na pewno się skonsultuję.

    Ja również dołączam się do życzeń.
    Z okazji Świąt Wielkiejnocy chciałam Wam życzyć dużo spokoju, zrozumienia i wsparcia od otoczenia a przede wszystkim dużo nadziei i wiary w lepszą przyszłość, w dom pełen dziecięcej radości i śmiechu.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 kwietnia 2019, 07:58

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • K.k.92 Ekspertka
    Postów: 323 52

    Wysłany: 20 kwietnia 2019, 10:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny z okazji Świąt Wielkiej Nocy składam Wam serdeczne życzenia, przede wszystkim spokoju i choć trochę radości w gronie osób Wam najbliższych. Niech króliczek wielkanocny przyniesie Nam to o czym każda z Nas marzy a Zmartwychwstały Chrystus przyniesie ukojenie w tych ciężkich chwilach i da promień nadziei na lepsze jutro. Wesołych Świąt 😊
    Po rozmowie z mamą, mężem i w sumie teściową bo ostatnio był przełom i powiedziałam wszystko co czuję zdecydowałam się iść do psychologa. Oby coś pomógł w związku ze śmiercią synka i kolejnymi staraniami.

    Miśka_11 lubi tę wiadomość

    Jaś Antoni [*] 30tc 12.2018
    Tęczowy Ksawery 02.2020
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1013 181

    Wysłany: 20 kwietnia 2019, 10:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane dołączam się do życzeń. Zdrowych spokojnych Świąt.
    K.k.92 dobrze, że wyrzuciłaś z siebie to co Cię boli. Myślę, że romowa z psychologiem pomoże Ci. Wszystkiego dobrego dla Was kochane

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4522 1665

    Wysłany: 20 kwietnia 2019, 13:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie chcialam złożyć życzenia dla was wszystkich Zdrowych i Wesołych Świąt!!! Wesołego Alleluja!!!

    7b0f9c1e19.png
  • basieneczka13 Koleżanka
    Postów: 67 12

    Wysłany: 20 kwietnia 2019, 13:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja również życzę Wam Spokojnych i Wesolych Świat,smacznego jajka! Do uslyszonka :)

    Aniołek Filipek 31.05.2018 -09.06.2018 [*] <3
  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4522 1665

    Wysłany: 20 kwietnia 2019, 13:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trine o jakich globulkach mowa??? I jaki priobiotyki zażywacie?

    7b0f9c1e19.png
  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4522 1665

    Wysłany: 20 kwietnia 2019, 13:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    IGLE jak tam u ciebie ze zdrowiem??

    7b0f9c1e19.png
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 566 305

    Wysłany: 20 kwietnia 2019, 13:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Igle, nie dziękuj ;* jak tylko będę miała jakiekolwiek przydatne informacje to na pewno będę sie nimi tutaj dzielić. Każdy lekarz ma inne podejście i myślę, że w naszym przypadku trzeba sobie pomagać ile możemy i dzielić się tymi spostrzeżeniami lekarzy. W niektórych przypadkach lekarze w dużej mierze przyczynili się do śmierci naszych dzieci więc wszystkie uwagi są ważne...

    Mikuśka, profesor wspomniał o Fluomizin, Gynalgin i Macmiror z tego co sprawdzałam wszystkie są na receptę także będę się konsultować z moim lekarzem tu na miejscu żeby poznać jego zdanie.. Globulki miałabym brać od 8 tygodnia ciąży, co 2-3 dni do skończenia opakowania i później kolejne opakowanie następnego leku i tak do końca. Jeśli chodzi o probiotyki to ja biorę Vivomixx i jeszcze profesor polecał Trivagin. Ważne żeby miały przynajmniej trzy różne szczepy bakterii kwasu mlekowego.

    Dziewczyny, ja również chciałam każdej z Was życzyć przede wszystkim spokoju na te Święta, czasu spędzonego z najbliższymi i dużo wiary w lepsze jutro. ;* Dziękuję również za wszystkie Wasze życzenia :-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 kwietnia 2019, 13:57

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4522 1665

    Wysłany: 20 kwietnia 2019, 14:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No ja tez biore vivomixx ale tak sie wlasnie zastanawiałam czy jeszcze czegoś typowo ginekologicznej nie zażywać na zmianę bede łykac A ten vivomixx to saszetki masz? Ja mam saszetki ale ciężko mi to łykac mam odruchy wymiotne zmienię na tabletki chyba
    Mój lekarz nic nie mówił o dopochwowych bede musiala z nim to przedyskutować na wizycie
    Od 2 miesięcy nie jem slodyczy wcinam ogóry kiszone kapustę żurawinę pestki dyni
    Z tego co czytałam należałoby stosować dietę o niskim indeksie glikemicznym ale nie wiem czy dam radę hehe

    7b0f9c1e19.png
  • cotton Autorytet
    Postów: 438 156

    Wysłany: 20 kwietnia 2019, 14:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Kochane:*
    Dziękuję za życzenia i Wam również życzę zdrowych i spokojnych Świąt:*

    Trine czyli nic więcej o czym myslalam z leków farmakologicznych nie zalecił... Przekichane, że nie ma niczego konkretnego. A ze spokojem to każda z nas może mieć problem, może faktycznie jakaś pomoc przychologa by się przydala...

    Mikuśka z tych globulek o ktorych Trine napisała jeszcze dorzucę Pimafucin, mi je proferor zapisał na początek, są bezpieczne w pierwszym trymestrze. Co do probiotyków doustnych zarówno on jak mi moja gin polecali Trivagin, choć ja biorę Provag tak co 2-3 dni. Od siebie mogę polecić jeszcze codzienne branie Żuravitu, odkąd zaczęłam go przyjmować regularnie skonczyly się złe wyniki badań z moczu.

    Natalka 09.12.'15 ♥️
    Klaudusia 20 tc, (*) 08.01.'18
    Michaś 18 tc, (*) 09.08.'18
    Kornelka i Emilka ~1k2o~ 💕 02.12.'19
    ..............................................
    Hashimoto, trombofilia (białko S- 55%, MTHFR C677T homo, PAI 1 homo); ANA2 1:2560; niewydolność cieśniowo-szyjkowa-> TAC od X.'18
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 566 305

    Wysłany: 20 kwietnia 2019, 14:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mikuśka, ja Vivomixx biorę w tabletkach i przerzuciłam się z saszetek z tego samego powodu. Saszetki niby mają większe stężenie bakterii, ale nawet w jednej kapsułce są wystarczające ilości. Dobre bakterie żywią się głównie blonnikiem, natomiast te złe cukrem, dlatego też nie jem słodyczy, unikam cukru w innych produktach i myślę, że nie możemy dać się zwariować. :-) Największy wróg to jednak cukier.. A jesli chodzi o dietę to dobrze, że wcinasz tę żurawinę, tylko właśnie musisz uważać na suszoną, bo w niej też są często tony cukru.
    Jeśli chodzi o dodatkowy probiotyk ginekologiczny to ja mam zamiar zacząć łykać ten Trivagin jak już będę w ciąży, nie zaszkodzi, a wolę dmuchać na zimne.
    Natomiast z tymi globulkami to ja też pierwszy raz się spotkałam z czymś takim żeby przez całą ciążę aplikować leki na bakterie, grzyby itp myślałam, że raczej będą częste posiewy i wtedy działanie, no ale profesor ma takie podejście, że lepiej nie dopuścić do rozwoju czegokolwiek niż potem leczyć już infekcje, które bardzo osłabiają szyjkę.
    Z tego co wiem to Macmiror nie wybija bakterii kwasu mlekowego, nie wiem jak te pozostałe, jeśli one działają podobnie to może takie środki zapobiegawcze mają jakiś sens. Ciekawa jestem co powie mój lekarz na takie podejście..
    Mikuśka, dobrze, że już od początku działasz z dietą i probiotykami, na pewno to dużo wniesie dobrego, ja jestem dobrej myśli co do Twojej ciąży nawet jak czasem ciężko z tą dietą o niskim IG. : -) Będzie dobrze ;*

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 kwietnia 2019, 15:01

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1293 494

    Wysłany: 20 kwietnia 2019, 15:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny ja piję vivomixx i biorę provag tak jak zalecił mi pan dr już 3 mc. Mi po konsultacjach raczej odradzają antybiotyki żeby nie zaburzyć naturalnej flory pochwy, raczej po prostu częste kontrole i posiewy, ale co lekarz to opinia. W ich ocenie tak duże ilości dobrych bakterii powinny mnie dostatecznie zabezpieczyć. Przy czym ja akurat mam w swojej apteczce Macmiror, Gynalgin i Pimafucin więc może kiedyś się przyda :)
    Poza tym po konsultacji z gastrologiem co miesiąc biorę antybiotyki na jelita Xifaxan, które zmniejszają ilość złych bakterii a mnożą te dobre i pan dr podpowiedział mi, że są najnowsze badania z USA i ten lek można stosować dopochwowo jest bardzo skuteczny na bakterie jelitowe jak E.Coli czy Enterococcus i tylko mniej niż 1% wchłania się do krwi.
    Mikuśka a co u Ciebie? Jak się czujesz?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 kwietnia 2019, 17:23

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4522 1665

    Wysłany: 20 kwietnia 2019, 17:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie roznie jak juz sie ucieszyłam po wizycie serduszkowej to potem zaczęły się jakby plemienia ustały po 2 dniach pare dni temu krew pojechałam do lekarza twierdzi że wszystko jest w porządku nie widzi krwiakow z dzidzia ok cholera wie co się dzieje aplikuj dopochwowo leki moze to jest przyczyną nie wiem sama
    Ale staram się myśleć pozytywnie na tyle ile moge co będzie czas pokaże ale muszę zrobić wszystko aby nie mieć nic sobie do zarzucenia

    7b0f9c1e19.png
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 566 305

    Wysłany: 20 kwietnia 2019, 18:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mikuśka, hmm to może podpytaj Twojego lekarza o stosowanie globulek zapobiegawczo, bo jednak krwawienia zwiększają ryzyko infekcji, a są leki bezpieczne w pierwszym trymestrze. Może psychicznie będziesz się bezpieczniej z tym czuła.. Dziwna sprawa z tymi krwawieniami. Ze mną przez chwilę w szpitalu leżała dziewczyna w 17tc która od początku już 5 razy była w szpitalu z powodu krwawienia nieznanego pochodzenia. Sama się zastanawiam jak to jest, że lekarze mają wyuczone ze 2,3 powody takiego krwawienia i jak nic nie pasuje to zostawiają temat i nic nie wiadomo..
    Najważniejsze, że z dzidziusiem wszystko w porządku, a jak nie ma krwiaków to może rzeczywiście naczynka pękają od leków dopochwowych. Dobrze, że jesteś pozytywnie nastawiona, moim zdaniem to ma największe znaczenie w naszym przypadku.

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1293 494

    Wysłany: 20 kwietnia 2019, 21:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mikuśka musi być dobrze, mocno trzymam za Ciebie kciuki. Ja miałam krwiaka w 5 tc, potem plamiłam w 11tc i 14tc i wszystko było w porządku. To co później się zadziało to inna historia a z perspektywy czasu wiem te plamienia to zazwyczaj nic groźnego, taka uroda niektórych kobiet także głowa do góry :*

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • cotton Autorytet
    Postów: 438 156

    Wysłany: 20 kwietnia 2019, 21:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mikuśka ja miałam plamienia i krawienia do 12 tygodnia. Też leżałam w szpitalu, ale oprócz zwiekszonej dawki luteiny i duphastonu nic nie podawali. Skąd się to bralo- do dzisiaj nie wiem. Podobno niektóre kobiety tak maja... Trzymam mocno za Was kciuki: *

    Natalka 09.12.'15 ♥️
    Klaudusia 20 tc, (*) 08.01.'18
    Michaś 18 tc, (*) 09.08.'18
    Kornelka i Emilka ~1k2o~ 💕 02.12.'19
    ..............................................
    Hashimoto, trombofilia (białko S- 55%, MTHFR C677T homo, PAI 1 homo); ANA2 1:2560; niewydolność cieśniowo-szyjkowa-> TAC od X.'18
  • Oko lwa Koleżanka
    Postów: 77 5

    Wysłany: 21 kwietnia 2019, 11:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wesolych Swiat 🐣

  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4522 1665

    Wysłany: 22 kwietnia 2019, 16:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hey Oko lwa co u ciebie???
    Ja krwawilam do 17 tyg mialam krwiaka i przez to było zakażenie wewnątrz maciczne i pekniecie pęcherza płodowego tzn takie są przypuszczenia
    Więc kolejne krwawienia po prostu mnie osłabiają boje sie powtórki Ehhh no nic bedzie co bedzie staramy się myśleć pozytywnie :)

    7b0f9c1e19.png
  • basieneczka13 Koleżanka
    Postów: 67 12

    Wysłany: 22 kwietnia 2019, 20:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny! Ojejku jestem wykonczona! Kur.. mam dość! Mojego partnera i jego rodziny! Tak psychicznie się wymeczylam,że mam ochote uciec od nich... :( :( poszłam na te święta dla narzeczonego. Ale to była katorga, wyć mi się chce cały czas. Poprstu mam ich dosc. Były dzieci,wszyscy skakali nad tymi dziećmi, siedzialam jak struta, zero rozmów z nikim no bo o czym jak baby to tylko o dzieciach gadaja +jedna z wielkim brzuchem... hałas taki że az glowa boli,bo tyle ludzi. W końcu po tylu godzinach mojej męki poszłam,mój poszedł ze mną i od razu do mojego synka. Płacz i ból w sercu. Bo powinienem byc z nami, bylby najmlodszy i najpiekniejszy... taka we mnie złość teraz przez z nich jest...
    Ale mi to święta,dziekuje za nie naprawdę. Odechcialo mi się wszyskiego.... :(

    Aniołek Filipek 31.05.2018 -09.06.2018 [*] <3
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1293 494

    Wysłany: 22 kwietnia 2019, 20:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Basienieczko niestety mam podobnie, święta to bardzo trudny czas. Ja też przez 2 dni płakałam nas grobem mojej córki, to miały być nasze pierwsze wspólne święta a za chwilę nasza 5. rocznica i mieliśmy być już we troje... Boli mnie każdy dzień bez córki, boli każdy oddech a pod sercem ciąży mi jakiś niewypowiedziany ciężar.
    Nasze święta też były jakieś dziwne, niby nic takiego się nie wydarzyło, ale pierwszy raz od wielu lat nie widzieliśmy się z ciocią i siostrami ciotecznymi mojego męża, które niby były gdzieś indziej, nawet nikt nie zadzwonił z życzeniami jakbyśmy umarli razem z naszą córką. Poza tym dowiedziałam się, że mojego męża bratowa jest w ciąży i jakoś mnie to dobiło, że to akurat teraz. Mają już 5 letniego syna i mówili, że nie planują dzieci a akurat teraz zaszła w ciążę... Życzę im jak najlepiej, ale serce kłuje bardziej niż sądziłam.
    Wiesz Basieńko dla nas już nie ma tamtego życia i tamtej rzeczywistości, ale świat nie stanął w miejscu niestety. Życie toczy się dalej, ludzie żyją jak wcześniej tylko my się zmieniłyśmy po stracie naszych Skarbów. Ja też mam poczucie, że nie umiem się w tym wszystkim odnaleźć, jest we mnie dużo bólu i żalu a to wcale nie ułatwia życia. Złoszczą mnie ludzie, zazdroszczę im ich życia a kobiety w ciąży doprowadzają mnie do płaczu. Jeśli to nie minie w najbliższym czasie to tak samo jak K.k.92 udam się do psychologa. Przeszłyśmy i nadal przechodzimy życiową tragedię tylko nie możemy dać się zdominować tym negatywnym emocjom, bo wtedy stracimy szansę na szczęście, które na pewno jeszcze gdzieś na nas czeka. Nie poddawaj się, kiedyś musi być lepiej:*

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 kwietnia 2019, 20:21

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
‹‹ 294 295 296 297 298 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego