Forum Poronienie Poród martwego dziecka
Odpowiedz

Poród martwego dziecka

Oceń ten wątek:
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 566 305

    Wysłany: 18 kwietnia 2019, 20:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki Aniu ;*
    Wiem, że na ten moment nikt nie da mi gwarancji, że sytuacja mi się nie powtórzy w kolejnej ciąży, ale mimo wszystko jestem bogatsza o wiedzę której wtedy nie miałam, mnóstwo zaleceń o których nie miałam pojęcia i aniołka który nade mną czuwa. Muszę być dobrej myśli i wierzyć, że wszystko dobrze się skończy. Myślę, że po okresie od następnego cyklu zaczniemy już starania :)

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1462 728

    Wysłany: 18 kwietnia 2019, 20:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cieszę się Trine i wierzę, że już teraz wszystko będzie dobrze. Mocno trzymam za to kciuki:*
    Kochana a czy możesz mi powiedzieć jakie zalecenia dostałaś?

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    03.2020 - inseminacja 😥
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
    02.2020 - 2IVF - krótki protokół
  • cotton Autorytet
    Postów: 438 156

    Wysłany: 18 kwietnia 2019, 20:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Kochane:*
    Dawno niego pisalam choc jestem na bieżąco, teraz tak na szybko do Ani:)

    Aniu dobrze, że odstawilaś femibion bo tam jednak jest syntetyczny kwas foliowy. Przerzuć się sa sam metafolin (u mnie Solgar 800), tylko ja mam homo, więc u Ciebie może taka duża dawka nie jest potrzebna. Nie zdziwię się jak lekarz powie, że to nieważne i masz dalej brać zwykły kwas, niestety większość lekarzy totalnie lekceważy te mutacje. A wyniki jednoznacznie pokazują, że organizm kumuluje nadmiar witaminy.

    Odezwę się później:*

    Natalka 09.12.'15 ♥️
    Klaudusia 20 tc, (*) 08.01.'18
    Michaś 18 tc, (*) 09.08.'18
    Kornelka i Emilka ~1k2o~ 💕 02.12.'19
    ..............................................
    Hashimoto, trombofilia (białko S- 55%, MTHFR C677T homo, PAI 1 homo); ANA2 1:2560; niewydolność cieśniowo-szyjkowa-> TAC od X.'18
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1025 187

    Wysłany: 18 kwietnia 2019, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cotton kochana dzięki. Będę męczyć tego lekarza i nie dam się zbyć, że wszystko jest ok. Także dzięki wielkie :*. Mam nadzieje, że on mnie też nie zbyje byle gadką bo chyba się już załamie :).

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 566 305

    Wysłany: 18 kwietnia 2019, 22:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśka, pewnie, że tak ;*
    Od 8 tygodnia kolejnej ciąży mam na zmianę brać 3 rodzaje globulek co 2-3 dni żeby nie dopuścić do rozwoju jakichkolwiek bakterii i stworzyć środowisko w którym nie będą miały szans się rozwijać. Mam brać je naprzemiennie żeby bakerie się nie przyzwyczaiły do jednego rodzaju leku, a oprócz tego luteina lub duphaston. No i doustne probiotyki zawierające przynajmniej 3 różne szczepy bakterii kwasu mlekowego.
    Jeśli chodzi o profilaktyczne zakładanie szwu, to 12/13tyg pierwsze usg oceniające ujście wewnętrzne szyjki i później powtórka 15/16tyg i od 18 tyg już co tydz/ dwa kontrola szyjki w usg. Jesli pojawi sie lejek to od razu szew. Zapytałam o infekcje przy szwie i powiedział, że przy takiej dawce globulek tylko dwa razy w swojej pracy zdarzyło mu się, że ktoś urodził przedwcześnie (36tydz) z powodu infekcji, także trochę mnie uspokoił.
    W ogóle cieszę się, że pojechałam na tę wizytę, bo już od początku pan profesor wzbudził we mnie ogromne zaufanie i respekt, ani razu nie użył słów - pech, tak się zdarza itp. Naprawdę uwierzyłam w każde słowo, które mi powiedział bez zastanawiania się i analizowania jego znaczenia na milion sposobów. Cotton dziękuję Ci za polecenie pana profesora. ;* Szkoda, że tak daleko mam do Łodzi, bo chętnie prowadzilabym u niego ciążę..

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1462 728

    Wysłany: 19 kwietnia 2019, 08:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trine dziękuję:*
    to świetne wiadomości, do tego widzę, że w dobrych szpitalach mają podobny sposób postępowania. To chyba po prostu jakieś standardy są dla takich lekarzy. Poza tym pocieszyłaś mnie i potwierdziłaś to co powiedział mój lekarz. Skoro takie autorytety mówią, że przy takim postępowaniu donosimy ciążę to tak musi być co potwierdzają dziewczyny na forum o niewydolności szyjki. Damy radę Trine, zobaczysz że w przyszłym roku będziemy rozmawiały o nieprzespanych nocach i zmianie pieluszek:)

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    03.2020 - inseminacja 😥
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
    02.2020 - 2IVF - krótki protokół
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 566 305

    Wysłany: 19 kwietnia 2019, 09:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśka, dziękuję ;*
    Wyobrażam sobie, że tak wlasnie będzie :-)
    Pan profesor powiedział, że czasem bez ciąży szyjka wygląda dobrze, ale w ciąży może zmienić się jej struktura, ale dzisiaj nikt nie jest w stanie tego ocenić. Na dzień dzisiejszy nie ma żadnych wskazań do TAC także jestem dobrej myśli, że się wszystko dobrze skończy :-)

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1462 728

    Wysłany: 19 kwietnia 2019, 09:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trine u mnie padła podobna diagnoza i sposób leczenia. Lekarze też twierdzili, że TAC to bardzo inawyzjna metoda a stan mojej szyjki narazie mnie do tego nie kwalifikuje. Też mam mieć częste wizyty od 12 tc i ciągle posiewy a przy szwie bądź pessarz osłonowo antybiotyki a probiotyki łykam już 3 mc a teraz już włączyłam provag żel i tabletki. Teraz pozostaje tylko zajść w ciążę:)
    Kochana jakbyś chciała to na wątku o niewydolności szyjki właśnie jedna mama jest po zdjęciu szwu i oczekuje na swoje kolejne tęczowe maleństwo. Pozostałe dziewczyny też super sobie radzą i my też damy radę.
    Powiem Ci, że też w pewnym momencie rozważałam prowadzenie ciąży w Łodzi, bo mam taką samą odległość jak do Warszawy, ale ustaliśmy z mężem, że zostajemy w Św. Zofii gdzie urodziła się nasza córka. Skoro Marcysia nas tutaj doprowadziła to widać tak miało być a poza tym szpital ma bardzo dobre opinie a mój lekarz jest bardzo zaangażowany w sprawy pacjentek co widziałam na własne oczy.
    Aniu powiedz lekarzowi o swoich obawach i na pewno Ci pomoże, bo na pewno wybrałaś najlepszego lekarza z najlepszych:). Koniecznie daj znać po wizycie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 kwietnia 2019, 09:49

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    03.2020 - inseminacja 😥
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
    02.2020 - 2IVF - krótki protokół
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1025 187

    Wysłany: 19 kwietnia 2019, 10:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśka mam nadzieję, że to będzie własnie TEN lekarz :). Dziewczyny wiecie teraz co macie robić, na co zwracać uwagę będąc w ciąży,więc teraz musi się udać. Ja wiem, że pewne rzeczy nie zależą od nas ale myślę, że przy pomocy dobrego lekarza damy jakoś radę zajść w ciążę i przeżyć te 9 miesięcy.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1462 728

    Wysłany: 19 kwietnia 2019, 10:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też tak myślę Aniu zwłaszcza, że niektórym dziewczynom już się udało więc trzeba wierzyć.

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    03.2020 - inseminacja 😥
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
    02.2020 - 2IVF - krótki protokół
  • cotton Autorytet
    Postów: 438 156

    Wysłany: 19 kwietnia 2019, 11:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny:*

    Trine bardzo się cieszę, że jesteś zadowolona z wizyty u profesora:) Postepowanie przeciw infecjom takie jak u mnie, również mam nadzieję, że to pomoże i będziemy pod tym względem bezpieczne.
    Jeżeli chodzi o TAC to znacie moje zdanie, że jestem za tą metodą w 100% i gdybym po stracie Klaudii wiedziała o tym wszystkim co teraz na pewno założyłabym ją wcześniej. Oczywiście szanuję i rozumiem zdanie każdej z Was, wiadomo, że jest to jakaś ingerencja. Więc mam olbrzymią nadzieję, że zaplanowane dla Was metody w zupełności wystarczą i mocno trzymam kciuki za szybkie dwie kreseczki:) Co do jednego nie zgodzilabym się z profesorem, na pewno z założeniem szwu bądź pessara nie czekalabym na pojawienie się lejka, tylko prosiła o szybsze profilaktyczne założenie na jeszcze twardą, długą i niezmienioną szyjkę. Ale to jest moje zdanie, decycja należy do Was i Waszych lekarzy.

    Kasiu k.k92, ja również podziwiam za cierpliwość dziewczyny, ktore tak dlugo się starają. Jak mnie juz na samym starcie tej cierpliwości brakuje.
    Oby nastepnym razem się udalo:)

    Ja ostatni tydzień żyłam w totalnym strachu. Nie mam odpornosci na toksoplazmozę, a tak się stalo, ze do soku ktory robila kolezanka polecialy dwie nieumyte marchewki. Wiecie jak jest, juz wyobraxnia zaczęła dzialac, co jak zachoruje a potem okaże się, ze jestem w ciąży, same czarne scenariusze. Na szczęście wczoraj po odebraniu wyników odetchnelam z wielką ulgą. Zastanawiam się, czy juz nie mam jakiejs paranoi, wszedzie widzę mozliwosci zarazenia sie czymś, boję sie jeść u kogoś, że wlasnie na przyklad warzywa będą zle umyte, ze mięso bedzie niedogotowane, boję sie wszystkich bakterii, wszystkiego co może zagrozic ciąży. Chyba powinnam się leczyć....

    K.k.92 lubi tę wiadomość

    Natalka 09.12.'15 ♥️
    Klaudusia 20 tc, (*) 08.01.'18
    Michaś 18 tc, (*) 09.08.'18
    Kornelka i Emilka ~1k2o~ 💕 02.12.'19
    ..............................................
    Hashimoto, trombofilia (białko S- 55%, MTHFR C677T homo, PAI 1 homo); ANA2 1:2560; niewydolność cieśniowo-szyjkowa-> TAC od X.'18
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 566 305

    Wysłany: 19 kwietnia 2019, 12:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cotton, tak się cieszę, że się odezwałaś ;*
    Ja pojechałam do profesora właśnie po to by specjalista tej klasy ocenił czy TAC jest mi potrzebny i jeśli nawet on na ten moment nie widzi takiej potrzeby to ufam mu w 100%. Powiedział, że TAC zakłada w naprawdę ciężkich przypadkach, a wg niego ja takim nie jestem..
    Jeśli chodzi o ten szew profilaktyczny to też długo rozmawiałam z profesorem na ten temat i stwierdził, że u mnie poza tym, że szyjka z natury nie jest zbyt długa nie ma nic niepokojącego. Poza tym moim problemem były skurcze i to od skurczu zaczęło się również krwawienie i rozwieranie szyjki także oprócz przeciwdziałania infekcjom muszę też przeciwdziałać skurczom, bo chyba mam jakąś nadreaktywną macicę..

    Wiesz, a co do tych paranoi związanych z bakteriami, zakażeniami itp to ja mam bardzo podobnie.. Mięsa akurat w ogóle nie jem, ale jestem przerażona jak mam zjeść surowe owoce czy warzywa, boję się, że są źle umyte i też wszędzie widzę zagrożenie.. Już w ciąży miałam takie paranoje, ale po tym co się stało to już niestety obsesja z którą ciężko walczyć :(

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1462 728

    Wysłany: 19 kwietnia 2019, 12:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Cotton,
    Ach te paranoje to chyba mamy wszystkie a już na pewno ją je mam. Też wszędzie widzę zagrożenia i wiem, że to chore a uświadomiłam sobie to po raz kolejny w pracy. Właśnie zajmowałam się dziewczyną, która zaszła w ciążę 3 mce po ostatniej tj. 3 cesarce do tego ma wielkiego krwiaka w 13 tc i to podkosmówkowego a biega, skacze i dźwiga a jak już mi powiedziała, że współżyje z mężem, bo wtedy mniej krawi i mniej wkładek używa to ręce mi opadły, ale wiecie co już jakby poza oceną jej postawy to pomyślałam kurcze ona pewnie donosi tą ciążę jak 3 pozostałe. Po raz kolejny doszłam do wniosku, że to wcale nie dbałość o zdrowie a bezstresowe podejście do ciąży jest kluczem i tego mi brakowało a wcale nie będzie łatwiej.
    Cotton niestety kolejne długie miesiące oczekiwań na ciążę są straszne a im bardziej się chce tym mniej wychodzi. Mnie strasznie ten czas zmęczył psychicznie, ale wiem, że potem o wszystkim szybko się zapomina. Niestety ja właśnie z tego powodu obawiałam się szwu TAC, bo już wiem co to znaczy czekać.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 kwietnia 2019, 12:15

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    03.2020 - inseminacja 😥
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
    02.2020 - 2IVF - krótki protokół
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1025 187

    Wysłany: 19 kwietnia 2019, 12:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cotton uwierz mi, że ja sie też obawiam się takich rzeczy jak złapanie czegoś. Tym bardziej, że u mnie podejrzewali toksoplazmoze, parwowiroze i inne wirusy. U mnie tęsciowa i szwagierka mają kota w domu i straszne się boję, że zaraże się czymś od kota albo że córka coś przyniesie z przedszkola. Nie jestem w ciąży, a już martwię się takimi rzeczami. Tym bardziej, że w w szpitalu powiedzieli mi że parwowirozą idzie zarazić sie drogą kropelkową. Stoi się w kolejce w sklepie ktoś kichnie kto jest nosicielem i można się w taki sposób zarazić. Najlepiej przez te 9 miesięcy siedzieć w domu i nigdzie nie wychodzić ale tak sie nie da.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 kwietnia 2019, 14:10

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • basieneczka13 Koleżanka
    Postów: 67 12

    Wysłany: 19 kwietnia 2019, 14:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj dziewczyny wydaje mi się,że takie wasze podejście i myslenie do niczego nie doprowadzi,a chodzi mi o to że tego nie jeść,tamtego nie pic itp.
    Ale przepraszam nikogo nie chce obrażać,bo ja nie miałam żadnych problemów,wyniki wszystkie doskonałe,więc w jakiś sposób Was rozumiem. Kurcze ale jak patrze na nie które baby jak np wczoraj stoi z brzuchem i fajka w gębie! Miałam ochotę podejść i jej tą fajke do buzi włóżyc żeby ją zjadła! I chodzi właśnie o to,że my się staramy huhamy i co z tego mamy? To chyba zależy od naszego organizmu,na nie które rzeczy nie mamy wpływu i nie jestesmy w stanie się uchronić. I tak jak pisała któraś z Was chyba siedzenie przez 9miesięcy w domu nas uchroni.
    Wczoraj miałam przesłuchania w prokuraturze i dzisiaj,tyle stresu a tylko jedna osoba przyszla, tak boją się sprawiedliwości :( buziaki

    Aniołek Filipek 31.05.2018 -09.06.2018 [*] <3
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1462 728

    Wysłany: 19 kwietnia 2019, 14:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Weszłam właśnie do pracy na dyżur a tu na biurku czekały na mnie prezenty od koleżanek z pracy aż miło mi się zrobiło, że są jeszcze ludzie, którzy o mnie pamiętają i dla których jestem ważna a do tego tyle miłych słów, jest mi teraz do nich bliżej niż do rodziny, która nie stanęła na wysokości zadania.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 kwietnia 2019, 14:47

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    03.2020 - inseminacja 😥
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
    02.2020 - 2IVF - krótki protokół
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1025 187

    Wysłany: 19 kwietnia 2019, 15:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśka super, że masz tak fajne koleżanki. To miłe mieć przy sobie takie osoby. Czasami od obcych ludzi dostajemy więcej wsparcia niż od rodziny. Smutne to ale takie jest życie. Przynajmniej kończysz pracę z uśmiechem na twarzy :).

    Basineczko ja wiem, że nie mogę tak myśleć, że jak tylko wyjdę z domu to coś złapię. Ale czasami ta głupia głowa i myślenie, że znowu pójdzie coś nie tak nie dają mi spokoju. Trzeba myśleć pozytywnie. Uczę sie tego na nowo :).
    Co do kobiet palących w ciąży to pamiętam jak dzień po śmierci synka wychodziłam ze szpitala i widziałam te kobiety w ciąży palące przed szpitalem na ławce to myślałam, że wylewu ze złości dostanę. I mówiłam do męża gdzie jest ta sprawiedliwość. No ale tak jak napisałaś wszystko zależy od organizmu. Inne kobiety są bardziej podatne na infekcje, a inne nie. Niektóre poprostu olewają pewne rzeczy i wychodzą na tym lepiej niż my mamy, które dbają o siebie i dziecko.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 kwietnia 2019, 15:07

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • cotton Autorytet
    Postów: 438 156

    Wysłany: 19 kwietnia 2019, 22:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie, najlepiej byloby zamknąć sie w szkalnej kuli na 9 miesięcy. Niestety ta niesprawiedliwość jest widoczna na kazdym kroku, my na siebie chuchamy i dmuchmy, o wszystko się martwimy, a kobiety które mają wszystko w nosie rodzą zdrowe dzieci.

    Trine temat skurczy też mnie bardzo ciekawi, masz jakieś zalecenia w tym temacie? Kiedyś przepisywali fenoterol- obecnie niedostepny, zastanawiam się czy oprócz relanium jest cos skutecznego? Mówił profesor co robić?

    Natalka 09.12.'15 ♥️
    Klaudusia 20 tc, (*) 08.01.'18
    Michaś 18 tc, (*) 09.08.'18
    Kornelka i Emilka ~1k2o~ 💕 02.12.'19
    ..............................................
    Hashimoto, trombofilia (białko S- 55%, MTHFR C677T homo, PAI 1 homo); ANA2 1:2560; niewydolność cieśniowo-szyjkowa-> TAC od X.'18
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 566 305

    Wysłany: 20 kwietnia 2019, 07:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cotton, mówił, że przede wszystkim zapobiegać, prowadzić bardzo spokojny tryb życia, jak ognia unikać stresu, bo on wywołuje skurcze- nie wiem jak sobie z tym poradzę w naszym przypadku, może będę szukać psychologa, który przyjeżdżałby na wizyty domowe, albo leki od psychiatry, których jednak wolałabym uniknąć :(
    Nie dotykać brzucha, nie wcierać żadnych kremów..
    Natomiast jeśli chodzi o leczenie skurczy to magnez, no-spa, relanium, luteina/ duphaston..
    Mam nadzieję, że uda się opanować te skurcze tymi łagodniejszymi metodami, bo jednak relanium i no-spy wolałabym za dużo nie brać..

    W ciąży z synkiem w szpitalu na skurcze podawali mi tylko magnez, błagałam chociażby o nospę, to odmówili mówiąc, że działa rozkurczowo na szyjkę, ale w tym szpitalu popełnili tyle błędów, że już sama nie wiem czy to rzeczywiście prawda, czy tylko gadanie żeby szybciej pozbyć się problemu jakim niewątpliwie dla nich byłam..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 kwietnia 2019, 07:27

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • igle Ekspertka
    Postów: 359 84

    Wysłany: 20 kwietnia 2019, 07:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trine, dziękuję za wszystkie informacje, dla mnie są bardzo ważne, bo temat mnie dotyczy. Mi również podawali magnez, ale oprócz tego dostawalam nospe , relanium i luteine- więc chyba nic innego nie ma. No i tak jak piszesz stres- tylko weź i się nie denerwuj...

    Dziewczyny, życzę wam przede wszystkim spokojnych świąt, spędzonych w gronie, w którym dobrze się czujecie.

    U mnie to już czwarte święta bez dzieci. I powiem wam, że póki co jest w miarę spokojnie jeżeli chodzi o emocje, ale nie wiem jak to będzie później albo jutro. Narazie robię wszystko mechanicznie, a wcześniej nawet przygotowania sprawiały mi problem. Fakt, że myślami jestem z dziećmi, muszę bardzo się skupić żeby soli nie pomylić z cukrem, ale jest zdecydowanie łatwiej jak przed poprzednimi świętami...
    Ściskam Was mocno

    I&L czerwiec 2017 26tc

    Teczowy A. czerwiec 2020

    iv09i09kwy7ert6d.png
‹‹ 293 294 295 296 297 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie aplikacji miesiączkoweji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak przygotować się do ciąży i czy na pewno warto?

Czy zastanawiałaś się nad tym czy powinnaś jakoś szczególnie przygotować się do ciąży? Może odwiedzić lekarza, zmienić dietę lub styl życia? Tylko po co…tyle kobiet tego nie robi i zachodzi w ciążę?! Jednak eksperci są zgodni - kobiety, które świadomie planują swoją ciążę i przygotowują się do niej, w większości przypadków łatwiej w nią zachodzą i ich ciąża jest zdrowsza i częściej przebiega prawidłowo. Przeczytaj zatem co możesz zrobić, żeby bardziej świadomie i szczęśliwie wejść w macierzyństwo. 

CZYTAJ WIĘCEJ

14 zasad dobrego odżywiania podczas starania - co i jak jeść, aby szybciej zajść w ciążę

Odpowiednia dieta płodności może nie tylko polepszyć twoje zdrowie i dobre samopoczucie, ale również wspomóc twoją płodność oraz zapewnić zdrowy rozwój twojego dziecka jak już zajdziesz w ciążę. Co zatem oznacza „odpowiednia dieta”? Znajdziesz tutaj 14 wskazówek, które pomogą Ci lepiej zaplanować posiłki.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego