Forum Poronienie Poród martwego dziecka
Odpowiedz

Poród martwego dziecka

Oceń ten wątek:
  • Słoneczko Koleżanka
    Postów: 44 6

    Wysłany: 30 maja 2019, 21:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny. U mnie z samopoczuciem dzisiaj też średnio ale chyba przez tą pogodę właśnie. Byłam dzisiaj u dentysty i lekarka pytała jak tam dzieciaki, o Karolku wie co się stało bo ciotka mojego męża pracuje w tym ośrodku zdrowia to chcąc nie chcąc się dowiedziała bo jak się to wszystko stało to ta ciotka bardzo to przeżywała i siedziała z pielęgniarką i płakały. Z jednej strony dobrze bo nadal ciężko mi o tym mówić gdy ktoś zapyta jak się czuję itd. Myślicie że jak będziemy miały jeszcze kiedyś dzieci to jakaś cząstka w nich będzie z naszych Aniołków? Nie wiem może gadam bez sensu bo wiem że naszych zmarłych dzieci nikt nie zastąpi ale chciałabym bardzo żeby w tych naszych przyszłych dzieciaczkach była taka Aniołkowa iskierka.

    Lorinko głowa do góry i miejmy nadzieję że jak najszybciej zaświeci Słońce 😉

    Miśka kuruj się i walcz dalej o swoje marzenia 😘

    Aniu a Tobie spokoju życzę i dawaj znać jak już będziesz miała wyniki co tam Ci wyszło i czy coś się okazało z nich. Co do Dnia Dziecka to będzie ciężko go przeżyć ale musimy dać radę i żyć dalej z tą pustką w sercu 😘

  • basieneczka13 Koleżanka
    Postów: 67 12

    Wysłany: 30 maja 2019, 21:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. U mnie samopoczucie kiepskie :(
    Jutro roczek Filipka,chciałam coś mu kupić na urodziny oprocz tego tortu i balonika, byłam w 2sklepach zabawkowych i te durne baby musiały do mnie podchodzic i stać jakbym miala coś ukraść, mówię że nie dziękuję,rozgladam się a one te glupie pytania : prezent dla chlopca ile ma lat itp. No i ucieklam kurde.. w drugim się udało kupić takiego misia grajacego ale nie obyło się bez upierdliwych bab! W dodatku dziś zachcialo mi się zerknąć do pudełek z ubrankami dla synka, narzeczony był w drugim pokoju a ja wylam po cichu... w końcu wzięłam szybko skarpeteczki i wyszłam z domu... i znowu łzy... :( :( :(

    Aniołek Filipek 31.05.2018 -09.06.2018 [*] <3
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1012 181

    Wysłany: 30 maja 2019, 22:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Basineczko to będzie trudny dzień dla Ciebie. Ale życzę Ci jutro mimo wszystko spokoju. Zapalę dla Twojego Filipka światełko. Jutro wszystkie naszego Aniołki w niebie będą obchodzić urodzinki Twojego synka :). Dużo siły kochana. Przytulam Cie mocno :*.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • basieneczka13 Koleżanka
    Postów: 67 12

    Wysłany: 31 maja 2019, 00:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny rozpadam się... równo rok temu o godz 6.00 zaczęło się coś dziać...i o 10.50 zobaczyłam tego małego człowieczka! Potem spędziliśmy piękne 9dni ze sobą pelne obaw jak to będzie kiedy już wyjdziemy do domku...
    Miałam w końcu zobaczyć jak to jest być mamą,mamą na obrotach i przede wszystkim wychowywać synka na dobrego człowieka!
    Ach... :(

    Ania 33 lubi tę wiadomość

    Aniołek Filipek 31.05.2018 -09.06.2018 [*] <3
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1012 181

    Wysłany: 31 maja 2019, 05:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Basineczko przytulam Cie do serca.
    Dla Filipka (*)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 maja 2019, 05:59

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Ania2310 Koleżanka
    Postów: 56 17

    Wysłany: 31 maja 2019, 06:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Basienieczko ja też mocno przytulam :* trzymaj się kochana :*

    Mama Olusia (*) 20.04.2018
  • Słoneczko Koleżanka
    Postów: 44 6

    Wysłany: 31 maja 2019, 06:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Basienieczko jestem z Tobą dzisiaj całym sercem bo ten dzień napewno będzie ciężki, trzymaj się kochana, zapalam światełko dla Filipka (*)

  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1230 469

    Wysłany: 31 maja 2019, 08:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Basienieczko wyobrażam sobie jak musi być Ci ciężko, ja również mocno Cię przytulam.

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 31 maja 2019, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Basieneczko, ja również mocno Cię przytulam:* Zdaję sobie sprawę, jak bardzo jest Ci dzisiaj ciężko... Życzę Ci dużo siły! Trzymaj się kochana!

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 31 maja 2019, 17:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiecie co, tak mnie dzisiaj gryzą te ciche dni z rodzicami, że w głowie się nie mieści. Zastanawiam się, czy zadzwonić do taty, czy nie. Tylko z nim jest dość kiepski kontakt tel, bo już nie słyszy za bardzo. Jakoś tak mi dziwnie, nie pamiętam, kiedy ostatni raz tak długo się do siebie nie odzywaliśmy... Czy to wszystko musi być takie skomplikowane?! :(

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1012 181

    Wysłany: 31 maja 2019, 17:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko ja dzisiaj też miałam spięcie z rodzicami powiedziałam pre słów za dużo no i siedzę teraz struta i myślę ciągle o tej awanturze.
    To są rodzice, nie zmienimy ich ale z drugiej strony nie pozwole sobie na takie traktowanie. Nie jestem "świętą krową" ale potrzebuje spokoju. Nie minął jeszcze rok, a oni uważają, że mam się wkońcu wziąść w garść. To nie jest wszystko takie proste. Fajnie się to innym gada.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 31 maja 2019, 18:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania, doskonale Cię rozumiem kochana. Kurde ja dzisiaj, to też siedzę i ciągle o tym myślę. U mnie najgorsze jest jeszcze to, że nie wiem, co tam mama sobie myśli. Bo kompletnie się do siebie nie odzywamy. Wcześniej dzwoniłyśmy do siebie 3/4 razy w tygodniu, a teraz totalna cisza. Nie wiem nic co tam się dzieje. Ciekawa jestem, czy obraziła się na amen, czy coś zrozumiała, ale nie dzwoni, bo nie wie co powiedzieć. Porąbane to wszystko. Mieszkamy od siebie 70km, a jutro dzień dziecka, ale pewnie nawet nie zadzwoni, tak mi się coś zdaje. Synek jest tam pochowany, więc jutro wieczorem pojedziemy, ale nawet nie wiem co zrobić, czy wjechać do nich, czy nie. Wiecznie człowiek musi mieć jakieś zmartwienia. Jest mi tak przykro, a z drugiej strony nie mogę pojąć, jak to jest, że inni nas ranią i mają to gdzieś, a ja przejmuję się za siebie i za nich...

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 565 303

    Wysłany: 31 maja 2019, 19:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny ;*
    Dawno się nie odzywałam, ale starałam się w miarę na bieżąco śledzić forum i Wasze wpisy. Ten tydzień kompletnie mnie rozwalił. Jutro przypada termin porodu i przez to wszystko czuję się znów jak na początku. Nie spodziewałam się, że będzie aż tak ciężko. Mam tylko cichą nadzieję, że już odchorowałam te wszystkie emocje i jutro mimo wszystko będzie więcej spokoju...

    Lorinko, Aniu, rozumiem co czujecie w związku z rodzicami. Sama często czuję się niezrozumiana przez mamę i powiem parę słów za dużo, a potem gryzę się z tym kto powinien kogo przepraszać.. Bardzo trudno jest zrobić ten krok, zwłaszcza, że często nasze żale są naprawdę uzasadnione i to jednak my jesteśmy tą pokrzywdzoną stroną, ale nasi rodzice też to wszystko przeżywają na swój sposób. Oni są bezradni wobec bólu swoich dzieci, często nie wiedzą jak się zachować by nas jeszcze bardziej nie skrzywdzić.. Lorinko, ja mam cichą nadzieję, że jednak jutro Twoja mama do Ciebie zadzwoni i jakoś uda Wam się znaleźć wspólny język. Może jest uparta, może myśli jedno, ale nie potrafi tego powiedzieć, nie potrafi się przełamać. Ludzie często sami komplikują sobie życie i relacje, taka nasza natura..
    Czasem takie ciche dni są potrzebne żeby poukładać sobie w głowie pewne rzeczy. Może jestem naiwna, ale mam nadzieję, że Twoja mama jednak coś zrozumiała i będzie inaczej. Tego Ci życzę. ;*

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1230 469

    Wysłany: 31 maja 2019, 19:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny jak ja Was rozumiem, ja też próbowałam kilkakrotnie wyciągnąć rękę do rodziców, powiedzieć co mnie boli, ale to nic nie zmieniło. Mało tego po śmierci Marcysi miała miejsce sytuacja po której powiedziałam sobie, że nie chcę znać rodziców i pierwszy raz interweniował mój mąż. Wyszła z tego duża sprawa, ale wiecie co nic się nie zmieniło, mamy rzadki kontakt i raczej emocjonalnie jestem na to obojętna. Wiele lat pomagałam rodzicom a kiedy zrobią coś złego to jeszcze odwracają kota ogonem i potrafią zwalić winę na mnie, ale mi już przeszło to rozmyślanie co oni myślą i czy się gniewają. Gdybym miała przy sobie moją córeczkę to miałbym wszystko o czym marzyłam. Ciężko pracowałam na to co mam a wsparcia niestety nigdy nie miałam i ten krótki czas z moim skarbem pokazał mi co jest dla mnie ważne i co daje mi szczęście. Rodzice są rodzicami, pomogę jeśli trzeba, ale oni mają swój świat i wiem, że już na pewno się nie zmienią a mi szkoda już zdrowia na ich problemy. Powiem Wam, że kiedyś z tego powodu chodziłam do psychologa, który jasno mi powiedział, że jestem dorosła i muszę się emocjonalnie odseparować od rodziców, bo nie mogę odpowiadać za ich błędy i zachowanie i pewnie dzięki temu moje życie jest zupełnie inne.
    Rozumiem Was, bo też wiele lat mnie to męczyło, ale czasem chyba lepiej dać komuś czas na przemyślenie swojego zachowania i wyciągnięcie ręki. Pamiętam kiedy byłam w ciąży w szpitalu i do niektórych dziewczyn przychodziły mamy moich marzeń. Przyjaciółki i wielkie bezinteresowne wsparcie, jak ja im zazdrościłam... Nie zmienimy już swoich rodziców, ale możemy jeszcze być najlepszymi mamami na świecie czego Wam życzę z całego serca.

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1230 469

    Wysłany: 31 maja 2019, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Trine :* myślałam właśnie dziś o Tobie, bo dawno Cię tutaj nie było. Miło, że jesteś :-)
    Rozumiem co teraz przeżywasz, też ciężko mi było przeżyć termin porodu, już kilka dni wcześniej czułam się źle a potem wylałam morze łez, ale z czasem było ciut łatwiej. Czasem trzeba się wypłakać i pozwolić sobie na smutki żeby oczyścić myśli. Mocno Cię przytulam kochana :-*

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 565 303

    Wysłany: 31 maja 2019, 20:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję Miśka ;*
    Sama prawda jest w Twoich słowach, płacz dużo pomaga, choć teraz tylko na chwilę, bo w tych dniach dosłownie wszystko sprawia, że się rozsypuje. Nie dość, że wszędzie dookoła "dzień dziecka", roześmiane dzieci, rodzice kupujący prezenty, koleżanki, które miały podobny termin porodu wrzucające zdjęcia swoich nowonarodzonych dzieci i ja z milionem pytań bez odpowiedzi, dziurą w sercu i żalem do całego świata.. Muszę się wziąć w garść, bo nie chcę tak żyć..
    A jak Ty się czujesz kochana? ;* Jak Twoje przeziębienie/ alergia?

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1012 181

    Wysłany: 31 maja 2019, 20:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trine kochana tak jak pisze Miśka płacz, krzycz jeżeli ma Ci to w jakiś stopniu pomoć to, to zrób. Te wszystkie daty, terminy to zawsze będzie gdzieś w nas siedzieć. Gdybym mogła, przytuliłabym Cię i popłakała razem z Tobą.

    Miśa tak jak piszesz. Rodzice mają swój świat, a my swój. Moja mama mi dzisiaj powiedziała, że wraz ze śmiercią wnuka straciła także córkę. I jest to prawda. W tym jednym z nią się zgodzę. Nie jestem już tą samą Anią. I niestety trudno jest im to zrozumieć :(.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 maja 2019, 20:25

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 565 303

    Wysłany: 31 maja 2019, 20:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję Aniu ;*
    Dobrze, że mam męża i Was, bo bez tego na pewno nie byłabym w stanie dalej żyć.. Cieszę się, że odnalazłam w sobie trochę siły żeby napisać tutaj na forum.. Dobrze Was znów mieć ;*

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 31 maja 2019, 20:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Trine:* Dokładnie tak, jak Dziewczyny piszą wypłacz się, jeśli choć na chwilę przyniesie Ci to ulgę. Mi takie wypłakanie się często pomaga.
    Niestety z tymi naszymi rodzicami, to już tak jest i zapewne będzie. Ale mimo wszystko bardzo mnie to boli. Jestem naprawdę ciekawa, czy mama zadzwoni do mnie z życzeniami, jak co roku. Chociaż serio nie zdziwię się, jeśli tego nie zrobi. Wydaję mi się, że ona jest teraz na mnie śmiertelnie obrażona. Dziewczyny, a tak mi ciężko, jak pomyślę o jutrzejszym dniu. Nie dość, że ten dzień dziecka, to jeszcze nie wiem, jak się zachować, czy pojechać do rodziców też, czy nie?!
    Trine, ja też zawsze mówię, że gdyby nie mój mąż, to bym chyba nie potrafiła się odnaleźć w świecie po tym wszystkim co mnie spotkało. Tym bardziej, że od najbliższych tego wsparcia praktycznie w ogóle nie mam...
    No i oczywiście to forum również ma moc niesamowitą! Bez Was nie dałabym rady na pewno:*

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1230 469

    Wysłany: 31 maja 2019, 21:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trine dziękuję, że pytasz :* mi już lepiej, to była tylko chwilowa niedyspozycja.
    Wiesz Trine ja po tej ważnej dacie, kiedy miałam szczęśliwa wychodzić z córką ze szpitala, miałam jeszcze kilka gorszych chwil. Ostatni raz rozpadłam się na mszy w maju kiedy zdałam sobie sprawę, że to już 6 mcy czyli tyle ile byłyśmy razem z moim skarbem. Wtedy wypłakałam chyba wszystkie łzy do samego końca, bo od tamtej pory jest mi lżej. Zresztą to chyba nie przypadek, że dzień po mszy zaczęłam odmawiać Nowennę i jakiś dziwny spokój jest we mnie od tego czasu. Nadal codziennie jestem u córeczki, oczywiście kupiłam prezenty na dzień dziecka i zaniosłam już dziś, nadal bardzo tęsknię i codziennie rozmawiamy, ale jest mi lżej. Teraz czuję, że naprawdę pogodziłam się z tą wielka starą, nie pytam już dlaczego tylko dziękuję za każdy wspólny dzień i za wszystko czego mnie nauczyła, że trzeba walczyć o szczęście i o marzenia. Wierzę, że niebawem szczęśliwie powiększy się nasza rodzina a nasza Myszką zawsze będzie w moim sercu.
    Zobaczysz z czasem będzie lżej, przytulam Cię mocno :*

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 maja 2019, 21:23

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞
‹‹ 321 322 323 324 325 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Naprotechnologia - naturalna metoda podczas starania o dziecko i nie tylko.

Naprotechnologia (Natural Procreatice Technology, w skrócie: NPT lub NaPro) to metoda naturalnego wsparcia prokreacji. Ma wiele zwolenników, jak i całkiem sporo przeciwników, zanim wypowiesz swoją opinię, przeczytaj informacje jakie dla Ciebie zebraliśmy. Przeczytaj, na czym dokładnie polega naprotechnologia, czy jest przeznaczona tylko dla kobiet, czy również wspiera mężczyzn, w jakich przypadkach okazuje się najskuteczniejsza, a w jakich raczej się nie sprawdzi. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego