Forum Poronienie Poród martwego dziecka
Odpowiedz

Poród martwego dziecka

Oceń ten wątek:
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1175 426

    Wysłany: 31 maja 2019, 21:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko zrób to co serce Ci podpowiada. Ja raczej nie należę do tych uległych osób więc kiedy czułam się zraniona to nigdy pierwsza nie wyciągałam ręki, ale ja z natury jestem uparta jak osioł więc nie koniecznie jestem dobrym przykładem :-) chociaż w relacjach z rodzicami prośbą czy groźbą to i tak zmiany były tylko na chwilę, więc raczej oswoiłam się z tym i nie mam już żadnych oczekiwań, nie angażuję się w ich sprawy i żyję o wiele spokojniej. Uważam, że rodzice powinni kochać dzieci mimo wszystko więc nawet kiedy jest jakiś spór to rodzice powinni wykazać się swoim doświadczeniem i okazać bezwarunkową miłość a wtedy wszystkie kłótnie idą w niepamięć. A skoro rodzic ma w sobie tyle złości, że chowa w sobie żal i urazę to chyba trzeba dać mu czas żeby zrozumiał co jest w życiu najważniejsze. Zawsze uczyli mnie, że kiedy dziecko powie w złości "nienawidzę Cię" to kochający rodzic powinien powiedzieć "bardzo mi przykro, bo ja kocham Cię najmocniej na świecie" i bardzo podoba mi się ta teoria.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 maja 2019, 21:39

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    08.2019 - morfologia nasienia 6% (suplementacja FertilMan Plus)
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    09.2020 - IVF, Invicta Warszawa, ET BL 4.1.1💕
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1012 181

    Wysłany: 31 maja 2019, 22:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko z jednej strony sobie mówie, że są to rodzice, którzy dali nam życie, wykształcenie i wychowanie . Nie są idealni, nikt nie jest ale kochają nas i martwią się o nas na swój sposób. Przykro, by mi było gdyby kiedyś moje dzieci powiedziały mi, że byłam taka i owaka i że jestem wkurzająca i nie chcą mnie widzieć. Po za tym ja mam zawsze taki strach w sobie(moi rodzice to też starsze osoby), że gdyby coś im się stało to będę miała wyrzuty sumienia,że ich nie przeprosiłam albo nie zdążyłam im powiedzieć, dziękuję za to wszystko co mi dali.
    I tak jak Miśka pisze. Rób to co Ci serce mówi. Każda z nas jest inna ale na pewno wszystkie kochamy swoich rodziców. Obojętne jacy są. Ja myślę, że wszystko się u Ciebie poukłada. Będzie dobrze lorinko;)

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1175 426

    Wysłany: 1 czerwca 2019, 09:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny :* mocno Was wszystkie dzisiaj przytulam, sercem i myślami jestem przy wszystkich naszych kochanych Aniołkach.

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    08.2019 - morfologia nasienia 6% (suplementacja FertilMan Plus)
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    09.2020 - IVF, Invicta Warszawa, ET BL 4.1.1💕
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1012 181

    Wysłany: 1 czerwca 2019, 09:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję Miśko. Dzisiaj nasze Aniołki mają swoje święto. Dla naszych skarbów (*).

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Ania2310 Koleżanka
    Postów: 56 17

    Wysłany: 1 czerwca 2019, 10:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dla wszystkich Naszych kochanych Aniołków (*)

    Mama Olusia (*) 20.04.2018
  • Słoneczko Koleżanka
    Postów: 44 6

    Wysłany: 1 czerwca 2019, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochamy Was nasze Aniołeczki (*)

  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1012 181

    Wysłany: 1 czerwca 2019, 16:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny myślałam, że ten dzień dla mnie będzie ciężki. Ale jakoś jest spokojnie. Stojąc przy grobie synka czuję jakoś spokój. Nie wiem czy to dobrze czy źle. Jest oczywiście smutek i myśli, że inaczej powinien wyglądać dzień dziecka ale nie ma we mnie już takiej złości do życia i ludzi. Może to cisza przed burzą

    A jak u Was kochane?
    Zapalając znicz u Szymka myślałam także o Waszych Aniołkach. Dla nich również zapaliłam znicz. Od Cioci :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 czerwca 2019, 18:24

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1175 426

    Wysłany: 1 czerwca 2019, 19:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję ciociu Aniu :* mi towarzyszą podobne uczucia jak Tobie, już nie ma we mnie tyle złości a z moich oczu nie leją się łzy jak kiedyś. Jest smutek i tęsknota, ale czuję jakiś wewnętrzny spokój.
    Dzisiejszy dzień w ogóle zaczął się dla mnie miło, kiedy moi rodzice z rana przyjechali z kwiatkami i piękna myszką Minie dla wnuczki. Więc widzicie czasem spokój i czas na przemyślenie dobrze wpływają na relacje z rodzicami :-)
    Ja codziennie modlę się za Was wszystkie i dar potomstwa dla wszystkich rodziców po stracie i wierzę, że tak się stanie.

    Trine kochana a jak Tobie mija dzisiejszy dzień? Jak Twoje samopoczucie?

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    08.2019 - morfologia nasienia 6% (suplementacja FertilMan Plus)
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    09.2020 - IVF, Invicta Warszawa, ET BL 4.1.1💕
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 565 303

    Wysłany: 1 czerwca 2019, 19:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny ;*

    Miśka, dziękuję, że pytasz - powiem Ci, że zaskakująco spokojnie spędziłam ten dzień, chyba już swoje wypłakałam w ciagu tego minionego tygodnia.. Rano byliśmy zanieść rzeczy dla synka na grobik i spotkaliśmy moją siostrę, która też przyniosła pięknego aniołka i znicze. Później pojechaliśmy do Częstochowy się pomodlić i jest już we mnie dużo spokoju. Byliśmy z mężem na obiedzie i obok przy stoliku bawił się chłopczyk, który miał na imię tak samo jak mój synuś. Nie powiem ukłucie w sercu było za każdym razem kiedy słyszałam jak się do niego zwracali, ale obyło się bez łez i paniki, także to też na plus :)
    Myślałam dzisiaj dużo o Was dziewczyny i o naszych dzieciach, że pewnie bawią się wszystkie razem w Niebie i mają najpiękniejszy i radosny dzień dziecka. ;*

    Lorinko, a jak u Ciebie? jak sytuacja z mamą?

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1175 426

    Wysłany: 1 czerwca 2019, 20:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trine bardzo się cieszę i mocno Cię przytulam :* a może właśnie Twój synek chciał Ci dzisiaj dać znać, że u niego wszystko dobrze i żebyś nie płakała kochana mamo. Kiedyś wszyscy się spotkamy a teraz nasze skarby bawią się tam radośnie i na pewno są szczęśliwe a my musimy być dzielne i żyć tak żeby nasze dzieci były z nas dumne.

    Lorinko ja również czekam na wiadomość od Ciebie. Mam nadzieję, że Tobie również dzień minął spokojnie.

    Trine91 lubi tę wiadomość

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    08.2019 - morfologia nasienia 6% (suplementacja FertilMan Plus)
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    09.2020 - IVF, Invicta Warszawa, ET BL 4.1.1💕
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 1 czerwca 2019, 22:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny:* Miło z Waszej strony. U mnie dzisiejszy dzień minął nie do końca spokojnie. Jadąc do synka poleciały mi łzy. Wcześniej zadzwoniła do mnie siostra i zaprosiła nas na kolację, rodziców również zaprosiła. Dlatego nie miałam przynajmniej tego dylematu, czy jechać do nich, czy nie. Ogólnie spotkanie z mamą było dość dziwne. Jak weszliśmy do podeszłam do taty - dałam mu buziaka i ona już się "przygotowywała", że do niej też podejdę, ale ja tego nie zrobiłam. Dziewczyny było mi tak przykro, że nie macie pojęcia. Ale uznałam, że skoro to nie ja zawiniłam, to ona musi wiedzieć, że zrobiła źle. Z tego co zauważyłam to ona myślała, że będziemy normalnie ze sobą rozmawiać, jak gdyby nigdy nic. Ale trudno. Musi do niej coś w końcu dotrzeć. Chociaż naprawdę było mi tak ciężko, bo w ogóle ze sobą nie rozmawiałyśmy. Widać było, że też jest jej z tym źle, a przynajmniej tak mi się wydawało. Potem, jak odjeżdżaliśmy, to rodzice jeszcze zostawali, więc już nie miałam sumienia pożegnać się tylko z tatą i do mamy też podeszłam. Ale to wszystko było takie jakieś nijakie. Nie wiem co będzie dalej, czy do mnie zadzwoni, czy cokolwiek zrobi, żeby się pogodzić - czas pokaże. A i jeszcze jedno Nie złożyła nam życzeń na dzień dziecka, ani nam, ani siostrze...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 czerwca 2019, 22:28

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • basieneczka13 Koleżanka
    Postów: 67 12

    Wysłany: 1 czerwca 2019, 23:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny.
    Ciężki okres w moim życiu,za dużo tego wszystkiego. Mój synek wybrał sobie piękną datę urodzenia,tak myślałam rok temu ale teraz też mogę stwierdzić że bardzo bolesną....
    Tyle okazji do świętowania w tym miesiącu, a świętuje na cmentarzu... :(
    Także mogę napisać że samopoczucie u mnie kiepskie! Choć dziś juz troszkę lepiej było,też będąc na cmentarzu poczułam taki spokój, dziwnie tak...

    Lorinka mam nadzieję,że Twoja mama po dzisiejszym dniu zrozumie coś i odezwie się do Ciebie! Bo napewno ją to też męczy, kurcze szkoda czasu na obrazanie się,przecież te życie jest takie krótkie. Powiem Wam ,że odkąd naszego Filipka nie ma z nami my z moim narzeczonym obrażamy sie doslownie na 5min. Szkoda nam czasu na to bo zycie mamy tylko jedno!

    Aniołek Filipek 31.05.2018 -09.06.2018 [*] <3
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 565 303

    Wysłany: 2 czerwca 2019, 08:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko.. Aż nie wiem co powiedzieć. Twoja mama trochę mi przypomina ojca mojego męża. Chociaż mam nadzieję, że z nią jeszcze nie jest aż tak źle, bo on obraża się byle co, potrafi nie odzywać miesiącami, jak rzuci fochem to nawet nie pożegna się z nami, do męża nigdy nie zadzwoni, a to wszystko zazwyczaj wynika z tego, że nie może znieść, że syn jest w czymś lepszy od niego. Dla mnie to jest niepojęte, że rodzice potrafią być tacy wobec swoich dzieci.. Jeszcze rok temu mój ojciec też próbował obrócić swoją winę przeciwko mnie i nastawić całą rodzinę przeciwko mnie by siebie wybielać.. Od tego czasu ani razu się do mnie nie odezwał i też na początku było mi cholernie ciężko, mimo jego winy, tego, że byłam na niego wściekła jechałam zapłakana się z nim spotkać i spróbować porozmawiać, ale nie przychodził na te spotkania, bo wiedział, że ja znam prawdę i nie oszuka mnie tak jak reszty rodziny.. Po prostu wymazał ze swojego życia fakt mojego istnienia.. To wszystko jest bardzo przykre, ale z czasem przestanie sprawiać tyle bólu. Tak jak napisała Miśka dwa dni temu- musimy się emocjonalnie odseparować od rodziców, bo wszyscy jesteśmy dorośli i sami odpowiadamy za swoje życie. Minie trochę czasu i może Twoja mama sama zrozumie swoje postępowanie, a może będzie tak jak z moim mężem i jego ojcem, że te relacje pozostaną zimne, ale szkoda na to Twojego zdrowia. Jestem pewna, że jeśli Twoja mama znalazłaby się w potrzebie to zrobilabys wszystko co w Twojej mocy by jej pomóc, a skoro ona nie potrafi dać od siebie wsparcia i zrozumienia to nie może oczekiwać tego samego od Ciebie.

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1012 181

    Wysłany: 2 czerwca 2019, 09:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny.
    Przykre jest to, że my zamiast skupić się na sobie, swoim zdrowiu i dalszych planach myślimy ciągle o innych.
    Ja zawsze myślałam, że największą podporą dla dziecka jest właśnie rodzic. Ale po naszych historiach widać, że tak nie jest. Wydaje mi się że oni nie poradzili sobie z tą tragedią. Przerosło ich to.
    Mam nadzieję, że mojej córki nigdy nie spotka taka tragedia. Ale gdyby tak się kiedyś stało, to wiem, że jej nie zostawię. Nie popełnię tych samych błędów co moi rodzice. Nie ucieknę. Poprostu będę przy niej.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1012 181

    Wysłany: 2 czerwca 2019, 18:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    https://www.dailymail.co.uk/femail/article-7080427/Sarah-Dean-Mumm-reveals-heartbreak-pregnant-five-children-having-one-survive.html

    Poryczałam się czytając historię tego małżeństwa

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1175 426

    Wysłany: 2 czerwca 2019, 20:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko myślę, że postąpiłaś słusznie a teraz postaraj się o tym nie myśleć, zróbcie coś miłego dla siebie a relacje z mamą z czasem się ułożą. Zresztą co ma być to będzie. Ja wiem, że rodzice są ważni i potrzebni, ale niestety nie wszyscy kochają swoje dzieci a znaczna część po prostu nie umie być wsparciem i przyjacielem a wydawałoby się to takie proste i oczywiste... niestety nie jest. A takie sytuacje jak nasze niestety odsłaniają te braki najbardziej. Na pewno niedługo będzie okazja żebyś powiedziała mamie o tym co czujesz a teraz nie zadreczaj się tym, dbaj o siebie i swoje zdrowie zwłaszcza psychiczne.

    Basienieczko przytulam Cię mocno:* i zgadzam się z Tobą, my z mężem bardzo się do siebie zbliżyliśmy i kłótnie to u nas teraz rzadkość a fochy trwają najwyżej kilka godzin. Szkoda na to życia, zwłaszcza jeśli chodzi o człowieka, który był moim największym wsparciem. Jeśli chodzi o inne osoby to też trochę się nauczyłam wyznaczania granic, dbania o swoje szczęścia. Kiedyś próbowałam wszystkich zadowolić co nie jest ani mądre ani możliwe więc szkoda na to zdrowia i czasu.

    Dorola31 lubi tę wiadomość

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    08.2019 - morfologia nasienia 6% (suplementacja FertilMan Plus)
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    09.2020 - IVF, Invicta Warszawa, ET BL 4.1.1💕
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 4 czerwca 2019, 14:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny, co tam u Was słychać?
    Ja wczoraj dostałam @ i tak jakoś nie mam na nic siły. W ogóle zasnęłam dzisiaj dopiero ok 5 rano, no za nic nie mogłam zasnąć. W nocy tak uporczywie męczą mnie te myśli o tym co się stało, że masakra. Chociaż jest już o wiele lepiej niż wcześniej, bo wtedy to praktycznie co noc tak miałam, a teraz sporadycznie takie noce się zdarzają. Ale nie ukrywam, że jest to naprawdę mega męczące...
    Dzisiaj tak jakoś mnie naszło na czytanie "pamiętników" tutaj na ovufriend i powiem Wam, że niektóre historie są naprawdę bardzo smutne, a inne z kolei dają człowiekowi nadzieję, że mimo wszystko może być jeszcze wszystko dobrze.
    Ja w tym tygodniu będę umawiała tego holtera już dokładnie i muszę jeszcze ogarnąć sprawę z tą ósemką (zębem), a tak to odkładam, bo tak się boję wyrywania, że na samą myśl mi słabo, tym bardziej, że nie wyrosła ona w całości i nie wiem, jak to będzie wyglądało, czy normalnie mi ją wyrwą, czy chirurgicznie będzie trzeba. W tym tygodniu powinny być też wyniki tych badań, o które było tu tyle zamieszania;) i trochę się stresuje, żeby wszystko w nich dobrze wyszło.
    Z mamą nadal się do siebie nie odzywamy. Może to będzie mój błąd, ale w weekend chyba się tam przejedziemy z mężem. Ja nie potrafię tak żyć. Zresztą z reguły nie potrafię się zbyt długo gniewać. Mam nadzieję, że coś zrozumiała i więcej takich akcji nie będzie. Zobaczymy, jak będzie się zachowywać, jak się spotkamy. Ale po dwóch tygodniach "ciszy", może też sobie przemyślała to wszystko...

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1012 181

    Wysłany: 4 czerwca 2019, 14:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. Lorinko u mnie też @. Zabrałam się za mycie okien aby nie myśleć za dużo. Co do rodziców to już ich nie zmienimy. Tacy poprostu są. Nie musimy wszystkiego u nich akceptować ale szkoda czasu i nerwów na fochy. Bo jednak gdzieś w sercu nas to boli i męczy. Myślę Lorinko, że jak ich odwiedzicie to mama się ucieszy.
    Daj nam znać co to za badnia miałaś i co wyszło w nich.
    będąc u hematologa, naprowadził mnie na to co mogło, być przyczyną śmierci Szymona i stwierdził, że miałam stan przedrzucawkowy. I czytając o tym co nie co zaczyna mi się wszystko układać w jedną całość. Wysokie ciśnienie i białkomocz. Wszystko się zgadza więc w kolejnej ciąży będę musiała często to badać.

    A co u reszty z Was dziewczyny?

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1175 426

    Wysłany: 4 czerwca 2019, 14:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny :*
    A u mnie praca, codziennie obowiązki i codzienne wizyty u mojej księżniczki... jakoś powoli i w miarę spokojnie mijają dni.
    Te miesiączki to się chyba u nas synchronizowały, bo ja też oczekuje właśnie na jej przyjście a właściwie na jej brak.

    Lorinko powiem Ci to po raz kolejny - rób to co serce Ci podpowiada, bo nikt nie jest Tobą i nie przeżyje tego za Ciebie. Jak czujesz, że chcesz jechać do rodziców to tak zrób, znacie się najlepiej i na pewno Twoja decyzja będzie słuszna. I daj znać jak Twoje wyniki badań i jakie to były badania, bo może i ja skorzystam:)

    Aniu to dobrze, że wiesz coś więcej. Myślę, że taka wiedza trochę Cię uspokoi i będziesz wiedziała na co zwracać uwagę w kolejnej ciąży.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 czerwca 2019, 15:02

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    08.2019 - morfologia nasienia 6% (suplementacja FertilMan Plus)
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    09.2020 - IVF, Invicta Warszawa, ET BL 4.1.1💕
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 4 czerwca 2019, 15:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśka, mam nadzieję, że tym razem jednak @ Cię nie odwiedzi.
    Jak tylko dostanę znać od lekarza, że są wyniki to dowiem się dokładnie co tam było badane;)

    Cotton, a co u Ciebie? Jak się czujesz?:*

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 czerwca 2019, 15:01

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
‹‹ 322 323 324 325 326 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Mięśniaki macicy - przyczyny, objawy, leczenie

Mięśniaki macicy mogą występować nawet u 3 na 4 kobiety, w dowolnym momencie życia. U kogo jednak występują najczęściej? Czy znane są przyczyny powstawania mięśniaków macicy? Jakie są najczęstsze objawy i co powinno skłonić do wizyty u lekarza?

CZYTAJ WIĘCEJ

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego