Forum Poronienie Poród martwego dziecka
Odpowiedz

Poród martwego dziecka

Oceń ten wątek:
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 565 303

    Wysłany: 10 czerwca 2019, 16:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Misiaa..
    Tak strasznie mi przykro z powodu tego co Cię spotkało. Wiem, że nie ma slow pocieszenia, takie historie nie powinny mieć miejsca. Nie jedna z nas niestety "zawdzięcza" to, że się tutaj znalazła personelowi medycznemu i błędom jakie zostały popełnione. To okropne i ciężko się z tym pogodzić.. Ja początkowo byłam wściekła na wszystko i wszystkich aż doszłam do wniosku, że nie wróci to życia mojemu synkowi, a sama stracę energię i siłę do walki o ziemskie dziecko.. Mam nadzieję, że wkrótce uda Ci się zajść w ciążę i urodzić w terminie zdrowe dziecko, życzę Ci tego z całego serca. ;*

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 czerwca 2019, 16:38

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1012 181

    Wysłany: 10 czerwca 2019, 17:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misiaaa tak jak pisze Trine żadne ze słów nie ukoi bólu. To straszne, że przez zaniedbania personelu medycznego zmarła Twoja córka. Bo szpital powinien być miejscem bezpiecznym zarówno dla matki jak i dziecka. Co chwile słyszy się o błędach lekarzy czy pielęgniarek.
    Wierzę, że wkońcu uśmiechnie się do Ciebie los. I pomimo dwóch strat uda Ci się zajść w ciążę i ją donosić do końca. Trzymam mocno kciuki za Ciebie. U mnie najprawdopodobniej stan przedrzucawkowy był przyczyną obrzęku i śmierci mojego syna.
    Zostań tu z nami. Dzięki dziewczynom z forum można się podnieść i iść po mału dalej. Przytulam Cię :*

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 czerwca 2019, 17:09

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Misiaa Autorytet
    Postów: 2061 3390

    Wysłany: 10 czerwca 2019, 17:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania a czy rozmawiałaś z lekarzami nt. stanu przedrzucawkowego? Tzn kolejnej ciąży gdybyście się zdecydowali? Pytam ponieważ mi jedni mówią że się powtórzy inni z kolei że niekoniecznie...

    24tc...17.05.2017 córeczka 😇💔
    26tc...02.03-19.05.2018 córeczka 😇💔
    IV.2019 CB

    Acard, insulina, clexan, luteina, euthyrox

    eiktugpjuxjlxhci.png
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1012 181

    Wysłany: 10 czerwca 2019, 17:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misiaaa W pierszwszej ciąży na jej końcówce miałam wysokie ciśnienie i dostałam dopegyt. W 37tc urodziłam córkę. Natomiast teraz wydaje mi sie, że mój lekarz troche zawalił. Brałam tylko acard i tyle. Potem posypało się wszystko. Dostałam białkomoczu, wielowodzia i powstał obrzęk.
    Moja nowa lekarka powiedziała mi, że będę musiała mierzyć 3 razy dziennie ciśnienie. Przepisze mi spiryne i myśli nad heparyną bo mam dwie mutacje mthfr i PaI. Trzeba strasznie na to uważać. Chce ją w sierpniu dokłdnie zapytać co i jak bo to była moja druga cesarka więc do tego czasu kazała mi się niczym nie martwić i odpoczywać, a w sierpniu na wizycie powie mi jaki ma plan na moją ciąże.
    A co Tobie lekarz mówił?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 czerwca 2019, 17:35

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • cotton Autorytet
    Postów: 438 156

    Wysłany: 10 czerwca 2019, 17:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misiaa serce pęka jak się czyta takie historie, bardzo Ci wspolczuję... Mam nadzieję, że kolejna ciąża będzie szczęśliwa i donoszona, żebyś mogła cieszyć się upragnionym dzieciątkiem. Anioleczki będą czuwać: *

    Natalka 09.12.'15 ♥️
    Klaudusia 20 tc, (*) 08.01.'18
    Michaś 18 tc, (*) 09.08.'18
    Kornelka i Emilka ~1k2o~ 💕 02.12.'19
    ..............................................
    Hashimoto, trombofilia (białko S- 55%, MTHFR C677T homo, PAI 1 homo); ANA2 1:2560; niewydolność cieśniowo-szyjkowa-> TAC od X.'18
  • Misiaa Autorytet
    Postów: 2061 3390

    Wysłany: 10 czerwca 2019, 17:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania ja jestem od początku starań o ciążę obstawiona acardem 150, zmetylowanym kwasem foliowym, metformaxem 2x850 od poprzedniego cyklu i luteiną po owu. Plan na następną ciążę mierzenie ciśnienie co 3 godziny, oczywiście heparyna 0.6 lub 2x0.4 i pozostawienie metformaxu - tu opinie są różne ale metformax podobno pomaga przy stanie przedrzucawkowym tzn aby się nie powtórzył - mówił także o tym słynny profesor Dębski lecz nadal spore grono lekarzy boi się prowadzić ciąży na metforminie. I mój lekarz prowadzący myśli nad wprowadzeniem sterydu. Choć cholernie się boję to jestem dobrej myśli. Miałam córeczkę już na świecie i chce poczuć znowu to najwspanialsze uczucie na świecie gdy ten mały człowieczek wtula się w piersi.. przejdę piekło na ziemi a osiągnę swój cel ;)

    24tc...17.05.2017 córeczka 😇💔
    26tc...02.03-19.05.2018 córeczka 😇💔
    IV.2019 CB

    Acard, insulina, clexan, luteina, euthyrox

    eiktugpjuxjlxhci.png
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1012 181

    Wysłany: 10 czerwca 2019, 18:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misiaaa walcz. Nie poddawaj się. Rzucawka może się pojawić ale może być tak, że kolejna ciąża będzie idealna i po porodzie usłyszysz płacz swojego maluszka. Będziesz pod kontrolą lekarza. Dostaniesz lekarstwa, a reszta i tak nie zależy od nas. Musisz wierzyć, że tym razem się uda. Ja na razie czekam do sierpnia na zielone światło, a Tobie życzę abyś jak najszybciej zobaczyła na teście dwie kreseczki. Trzymam kciuki ;)

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • K.k.92 Ekspertka
    Postów: 323 52

    Wysłany: 10 czerwca 2019, 18:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny... Misia czytam Twoja historię i łzy w oczach mam od razu... Jakie to życie jest niesprawiedliwe. Jedna strata to ogromny ból a co dopiero dwie. Wierzę że w końcu będziesz w ciąży i wszystko się skończy dobrze.
    Mi weekend też minał bardzo spokojnie, mimo iż bylamy na pikniku rodzinnym a wokół było pełno dzieci ale zaglądnełam tam na chwilę z mężem a później zrobiliśmy sb wycieczkę rowerową.
    Nie wiem czy już w miarę jakoś się z tym wszystkim pogodziłam ale teraz mam tylko jeden cel kolejna ciąża i oby do rocznicy ślubu we wrześniu się udało 😊

    Jaś Antoni [*] 30tc 12.2018
    Tęczowy Ksawery 02.2020
  • Misiaa Autorytet
    Postów: 2061 3390

    Wysłany: 10 czerwca 2019, 19:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K.k92 uda się. Wierzę w to że każdej z nas w końcu się uda!

    K.k.92 lubi tę wiadomość

    24tc...17.05.2017 córeczka 😇💔
    26tc...02.03-19.05.2018 córeczka 😇💔
    IV.2019 CB

    Acard, insulina, clexan, luteina, euthyrox

    eiktugpjuxjlxhci.png
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1136 392

    Wysłany: 10 czerwca 2019, 22:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misiaa i mi brakuje słów. Nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego co Cię spotkało, boję się nawet o tym myśleć. Bardzo Ci współczuję, tak nie powinno być a jednocześnie jestem pełna podziwu dla Twojej siły i determinacji.
    Niestety błędy medyczne w naszym przypadku to temat rzeka tak jak i brak zrozumienia ze strony otoczenia. Ja też w dużej mierze cierpię dziś przez zaniedbanie lekarzy, ale tak jak piszą dziewczyny czasu już nie cofniemy a niestety kary sądów są tak śmieszne, że nawet nie warto obciążać się kosztami sadowymi i męczyć się długimi zeznaniami za glupią naganę... Musimy wierzyć i walczyć, bo stracić więcej chyba się nie da a zyskać możemy tak wiele.

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    08.2019 - morfologia nasienia 6% (suplementacja FertilMan Plus)
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    09.2020 - IVF, Invicta Warszawa, ET zarodka 4.1.1💕
  • bratfrandu Przyjaciółka
    Postów: 71 51

    Wysłany: 11 czerwca 2019, 08:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misiaa, strasznie mi przykro, ze spotkala Cie dwukrotnie taka straszna niesprawiedliwosc. Moi obaj Synkowie urodzili sie juz martwi i nie potrafie sobie wyobrazic, jak to jest stracic dziecko, ktore sie juz mialo na rekach, ktore sie ruszalo, ktorego glos sie slyszalo...

    Mam nadzieje, ze niedlugo bedziesz mogla znowu zaczac starania i ze szybko zajdziesz w ciaze z pozytywnym finalem.

    [*] Maj 2018, Synek?, 16. tc (poronienie zatrzymane)
    [*] Maj 2019, Synek 2600 g 50 cm, 36. tc (odklejenie łożyska)

    Nie ma limitu nieszczęść i bólu na jedną rodzinę
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1012 181

    Wysłany: 11 czerwca 2019, 10:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak sobie pomyślę, że ja Julkę po cc też oddałam na noc pod opiekę położnych i wogóle jakby nie przeszło mi przez głowę, że mogło jej się coś tam stać. Przecież była pod opieką specjalisty. Ale po historii Misiaaa to nie wiem czy oddam tak dziecko kolejny raz.
    To jest straszne co teraz w tych szpitalach sie dzieje. Co chwile słyszę o błędach popełnionych przez lekarzy. Płakać się chce bo człowiek nigdzie nie czuje się bezpiecznie. Nawet w szpitalu.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1136 392

    Wysłany: 11 czerwca 2019, 11:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Masz rację Aniu to jest straszne. Do tego ciągle promują tą niby politykę prorodzinną a w wielu szpitalach na położnictwie dzieją się takie rzeczy i nikt nawet tego nie kontroluje. Kiedy znajdzie się dobrego lekarza to trzeba słono płacić za wizyty i prywatne badania tak samo za in vitro a wszyscy umywają od tego ręce, bo to trudne i niewygodne tematy a najgorsze jest to, że zarówno lekarze jak i położne nie ponoszą żadnych konsekwencji za swoje postępowanie. Nigdy nie są winni a ludzie umierają...

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    08.2019 - morfologia nasienia 6% (suplementacja FertilMan Plus)
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    09.2020 - IVF, Invicta Warszawa, ET zarodka 4.1.1💕
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 11 czerwca 2019, 16:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misiaa, bardzo mi przykro. Nawet nie potrafię nic sensownego napisać... Życie jest takie niesprawiedliwe. Przytulam Cię bardzo mocno i trzymam kciuki, żebyś w końcu doczekała się tych dwóch kreseczek i żeby tym razem wszystko dobrze się skończyło.
    Trine, mam nadzieję, że u Ciebie nastrój już lepszy. Aczkolwiek wiem, jak takie wiadomości bardzo bolą...
    Mi właśnie dzisiaj napisała koleżanka, że jest w ciąży. I wiecie co, nawet nie wiem co czuję. Najpierw pojawił się taki dziwny szok i ukłucie zazdrości, a za chwilę taka jakaś, bezradność... Ale robię wszystko co w mojej mocy, żeby o tym nie myśleć, bo zwariuję. W ogóle napisała, że "nie mogę doczekać się stycznia, bo spodziewam się dziecka i tak bardzo już bym chciała mieć je przy sobie...", kurde a mi od razu w głowie zaczęło huczeć "Boże, do stycznia jeszcze tyle czasu, tyle może się wydarzyć..." - oczywiście jej tego nie napisałam, ale mam trochę wyrzuty sumienia, że w ogóle o tym pomyślałam. Chociaż z drugiej strony, to chyba nic dziwnego?! Człowiek to się już nawet myśleć boi...
    Dzisiaj o 18 będę miała zakładany holter. Zobaczymy, co mi tam wyjdzie.
    Miśka, właśnie czytam tą książkę "potęga podświadomości", jestem gdzieś w połowie. Ale chyba nie do końca ona do mnie przemawia. Tzn. do niektórych "wątków" jestem bardziej przekonana, a do niektórych wcale. Nie wiem, może to też zależy w dużej mierze, żeby w to naprawdę uwierzyć, a ja chyba nie do końca potrafię/chcę?! Mimo wszystko jednak myślę, że warto ją przeczytać:) Zawsze coś tam człowiek dla siebie może znaleźć.

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1136 392

    Wysłany: 11 czerwca 2019, 17:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko mam podobne odczucia ci do tej książki, ale jeśli ktoś jest gotowy spróbować to na pewno znajdzie technikę odpowiednią dla siebie. Ja kilkukrotnie próbowałam pobudki bez zegarka (w weekend oczywiście) i muszę przyznać, że to naprawdę działa :-)

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    08.2019 - morfologia nasienia 6% (suplementacja FertilMan Plus)
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    09.2020 - IVF, Invicta Warszawa, ET zarodka 4.1.1💕
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 11 czerwca 2019, 19:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśka, ale muszę Ci powiedzieć, że wczoraj też po przeczytaniu o tym wstawaniu, jak leżałam w łóżku to myślałam o tym , żeby się obudzić o 6 i się tak obudziłam, oczywiście bez budzika :)

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 565 303

    Wysłany: 11 czerwca 2019, 21:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny ;*
    Lorinko, a czy masz już wyniki tego tajemniczego badania, które tutaj takie poruszenie wywołało? :)
    I jak w ogóle z tym holterem się czujesz? czy to duży dyskomfort?
    Powiem Wam dziewczyny, że ja to głupia jestem- napisałam do tej koleżanki jak się czuje i jak się ma jej synek, bo ona czasem do mnie pisała po tym co się stało i dostałam odpowiedź jak to cudownie jest trzymać w ramionach własne dziecko.. I chyba ta wiadomość na długi czas zniechęciła mnie do jakichkolwiek oznak uprzejmości, bo ciężko czytać takie rzeczy, w naszej sytuacji..
    Miśka, ja musiałam przerwać czytanie tej książki, bo mnie jakoś początek tak zmęczył i wkręciłam się potem w powieści, na tyle, że ciężko mi się z powrotem za nią zabrać, ale myślę, że może jednak warto i jeszcze dzisiaj do niej wrócę. Dobrze, że mi przypomniałyście ;*

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1136 392

    Wysłany: 11 czerwca 2019, 21:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ach dziewczyny ciężki wieczór za mną. Dzisiaj mija kolejna rocznica, była msza i mieliśmy gości a potem poszła awantura od babci się zaczęło i poszło do rodziny cioci. Mój mąż nie wytrzymał, pękł w końcu i wszystko powiedział co mu na sercu leżało i wiecie co tak jak można by się spodziewać oni w ogóle nie uważają, że zrobili coś złego, my źle odebraliśmy... jest teraz obraza, ale co to zmienia skoro i tak nie mieliśmy kontaktu. Poza tym kiedyś dojdzie do spotkania a wtedy myślę, że wszystko zostanie wyjaśnione, bo nie lubię udawania.
    Na szczęście było też sporo życzliwych nam ludzi, którzy nas wspierają i tego się trzymam. Szkoda tylko, że w tak tragicznych chwilach musimy jeszcze przeżywać takie stresy.

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    08.2019 - morfologia nasienia 6% (suplementacja FertilMan Plus)
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    09.2020 - IVF, Invicta Warszawa, ET zarodka 4.1.1💕
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 11 czerwca 2019, 21:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trine, jeszcze chyba nie ma wyników, bo dr się nie odzywa, a miał zadzwonić zaraz, jak je odbierze. Także póki co też czekam z niecierpliwością na jakąś wiadomość. Jak będą coś wiedziała, to zaraz dam Wam znać.
    Co do tego holtera, to nie jest źle, te kable mnie trochę irytują, bo obijają mi się wszędzie:) I tak dziwnie, bo co 20 minut mi mierzy ciśnienie, a w nocy ma mierzyć co 30 minut. Ale w sumie to myślałam, że będzie gorzej, także nie narzekam:) Mam nadzieję, że znajdę sobie jakąś pozycję wygodną do spania z tym urządzeniem:)
    Trine, podziwiam Cię, że napisałaś do tej koleżanki, naprawdę ja bałabym się właśnie tej odpowiedzi, że mój nastrój znacznie się pogorszy potem. W ogóle już mnie zabolało to, jak moja koleżanka mi dzisiaj napisała o swojej ciąży. Kurde to takie dziwne uczucie. Już mężowi mówiłam, że to nie chodzi o to, że ja teraz nie jestem w ciąży, tylko o to, że nie mam swojego synka przy sobie, który miałby już dzisiaj 9 miesięcy... Ale staram się nie myśleć za dużo o tym wszystkim, bo po co mam znowu popaść w "depresję", skupiam się na tym, żeby poogarniać nasze "sprawy", żeby w lipcu/sierpniu móc zacząć się starać. Holter będę miała już jutro z głowy, zostanie mi dokończenie leczenia u dentysty i odebranie wyników tych "tajemniczych" badań i myślę, że będę już wtedy mogła podjąć ze spokojem starania.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 czerwca 2019, 21:56

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Misiaa Autorytet
    Postów: 2061 3390

    Wysłany: 11 czerwca 2019, 23:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinka do sierpnia szybko zleci i będziesz się starała :)

    Ja też przeczytałam Potęgę podświadomości i wrażenia po niej mam nijakie, następnie przeczytałam Potęgę teraźniejszości..podobna do tej pierwszej...i na końcu przeczytałam Dowód i to już moim zdaniem książka najlepsza. Przeczytałam w przeciągu 1 dnia taka wciągająca i poczułam się po niej psychicznie lepiej.

    Staram się z moim M o kolejne dzieciątko już 10cs..za kilka dni testuję i w ten cykl wyjątkowo wierzę.. no nie ma innego wyjścia musi się udać!
    A co do śmierci mojej Polci - złożyliśmy sprawę do prokuratury,powiedziano nam że takie sprawy trwają do 8 lat...minął rok będziemy czekać choć pewnie sprawę i tak umożą bo z tą białą mafią się nie wygra :/

    Piszecie o koleżankach, ja mam z kolei taką sytuację z narzeczoną mego brata. Oczywiście wpadli. Jakoś specjalnie się tym nie przejęli. Ona robi wszystko tak jakby w ciąży nie była tzn nie bardzo na siebie uważa a jak zwracam jej uwagę to nic nie mówią ale myślą pewnie że jestem przewrażliwiona a ja nie dość że zazdroszcze cholernie tej ciąży (plus taki że ona przy mnie nic o ciąży nie mówi-13tc) to nie chciałabym aby poczuci kiedykolwiek co to znaczy strata dziecka..

    24tc...17.05.2017 córeczka 😇💔
    26tc...02.03-19.05.2018 córeczka 😇💔
    IV.2019 CB

    Acard, insulina, clexan, luteina, euthyrox

    eiktugpjuxjlxhci.png
‹‹ 326 327 328 329 330 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Nowości i innowacyjne algorytmy sztucznej inteligencji wdrożone w aplikacji OvuFriend

Przeczytaj o nowościach, które właśnie wdrożyliśmy w aplikacji OvuFriend! Są to wyniki naszych ponad dwuletnich prac badawczo-rozwojowych, w które byli zaangażowani najlepsi eksperci medyczni i naukowcy od analizy danych i algorytmów sztucznej inteligencji w Polsce. Projekt otrzymał również wsparcie od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz Google for Startups. Co to oznacza dla użytkowniczek OvuFriend? Przeczytaj więcej. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Pomagając szczęściu, czyli jak szybko zajść  w ciążę

Czy jest coś, co możesz zrobić, by zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę? Co może pomóc? Optymalny czas współżycia, „akrobacje łóżkowe” czy zdrowa dieta? Przeczytaj na co warto zwrócić uwagę starając się o dziecko, jakie są sposoby na zwiększenie szans na zajście w ciążę, a co najlepiej odłożyć na bok i skupić myśli na czymś innym.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego