Forum Poronienie Poród martwego dziecka
Odpowiedz

Poród martwego dziecka

Oceń ten wątek:
  • Krysia1411 Przyjaciółka
    Postów: 80 22

    Wysłany: 26 kwietnia, 22:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W którym tc urodziłas synka?
    Moja córeczka miała w 27tc 625gr. Też się nie zorientowałam kiedy... mało tego lekarz mi na badaniu w czwartek powiedział że mała juz nie żyje, a mi się jeszczs potem w domu wydawało że się rusza... teraz myślę ze chyba bardzo nie chciałam uwierzyć w to co usłyszałam...
    jak mocne ruchy czulas? Bo ja cały czas tylko delikatne...
    Zapamiętaj jedno - zrobiłaś co mogłaś żeby synek żył... mimo ze tak bardzo chcialysmy żeby te dzieci były tu z nami, nie miałyśmy na nic wpływu...
    Przed Tobą jeszcze sporo smutku, żalu, to normalne, dlatego proszę Cię, nie katuj się poczuciem winy... wiem, łatwo się mówi, też to przerabialam, ale uwierz, ze niestety nic nie mogłaś zrobić, chociaż wiem, że jak każda z nas zrobiłabys wszystko żeby było inaczej ;).
    Trzymaj się, jak chcesz pogadać odzywaj się, tylko proszę bez wyrzutów sumienia ;)

    Kira93 lubi tę wiadomość

    27tc - 😢 [*] 11.2020
  • Breath_less Autorytet
    Postów: 439 409

    Wysłany: 26 kwietnia, 23:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kira, moja córka ważyła 900gram, a sekcja wykazała maceracje IIIst. Ja również nie odróżnilam ruchów dziecka od jego bezwładnego przesuwania się najwidoczniej gdy już nie żyła.. i to były pierwsze pytania, które mi zadawano ,,kiedy przestała Pani czuć ruchy?”
    Biłam się z myślami i wyrzutami sporo czasu.. jednak później zrozumiałam, ze czujesz coś na tyle ile będzie dane Ci to poznać. Ja najwidoczniej tych mocnych ruchów nigdy nie poznałam.
    Od wyrzutów sumienia pomogła mi tez uwolnić się psycholog, pamietam, ze zwyczajnie spytała mnie o to czy gdybym wiedziała ze coś złego się dzieje, czy bym nie zareagowała? A Ty? W jakis sposób chciałaś złe? Zaniedbywałas wizyty? Postepowalas niezgodnie z wytycznymi?
    Oczywiście ze nie. Musi minąć sporo czasu, by to zrozumieć, ale nie ma w tym absolutnie Twojej winy, szczególnie jeśli nasze dzieci ważyły tak mało...
    Ja zwyczajnie non stop czekałam na te obiecywane ruchy, które nigdy nie nadeszły.
    Światełko Kira dla Twojego Aniołka a dla Ciebie dużo siły 💜

    Kira93 lubi tę wiadomość

    —————————————
    📌Starania od 2017🍼
    📌2018- 4 IUI ❌
    📌2019- 1 IVF ✅🎈🎊
    2020- 30 tc 👼💔🥺


    08.02.21- 🙀 naturalny cud 🙏 II 🤯

    PCO, wrogość śluzu, Ana 1:320 typ ziarnisty, MTHFR_1298A>C homozyg, PAI-1 4G- hetero, czynnik V Leyden- hetero, APS

    w4sqskjoz4e4rcxi.png
  • Pani Alenka Koleżanka
    Postów: 33 33

    Wysłany: 27 kwietnia, 11:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Właśnie mnie to damo powiedziała Pani psycholog i też pomogło. A ja przecież straciłam w 41tc i wiedziałam jakie były ruchy, ale nie poczułam w grudniu, że coś jest nie tak. Ale skąd miałabym o tym wiedzieć, jak to jest, kiedy dziecko umiera w brzuchu? Także nie ma tu naszej winy absolutnie 🧡

    Kira93 lubi tę wiadomość

    👼 Janek - ur. 04.01.2021 (41 tc)
  • Kaja05 Przyjaciółka
    Postów: 84 50

    Wysłany: 27 kwietnia, 12:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokładnie tak jak piszą dziewczyny. Ja też nie poczułam ruchów rano, a wieczorem jeszcze czułam, u mnie było to 10 dni przed terminem porodu, nawet myślałam że może zbliżać się poród bo mała ruszała się bardziej niż zazwyczaj ( a generalnie była mało ruchliwym dzieckiem). Skąd miałam wiedzieć, że ona prawdopodobnie wtedy się dusi i walczy o życie?

    Po porodzie też miałam takie myśli, ale to jest normalne, że każda mama chciałaby móc chociaż widzieć że dziecko umiera żeby coś zrobić. Ale niestety tego nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Trzeba to kiedyś zaakceptować, że zrobiłaś wszystko tak jak należy - jakkolwiek absurdalnie na początku by to miało brzmiec.

    Pani Alenka, Kira93 lubią tę wiadomość

    Aniołek 39 t.c. Luty 2020
  • Lumi86 Autorytet
    Postów: 263 100

    Wysłany: 27 kwietnia, 13:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Każda z nas ma te myśli, czy mogła coś zauważyć. Nie moglysmy zauważyć. Gdybyśmy mogły, to nie byłoby w ogóle takiego zjawiska... Ja jak wiecie byłam w tym czasie w szpitalu, bardzo długi czas pod ktg, więc teoretycznie powinno być bezpiecznie i lekarze powinni widzieć, co się dzieje z dzieckiem. A i tak stała się tragedia, nawet nadzór lekarski niczemu nie zapobiegł :( Inna sprawa, że w kolejnej ciąży byłam bardzo oporna na pomoc psychologa, bo racjonalizowanie, że będę pod opieką lekarzy czy też w szpitalu, nie działało na mnie wcale...

    Kira93 lubi tę wiadomość

    09.2017 synek
    09.2019 [*] córeczka 40 tc
    04.2020 puste jajo płodowe
    02.2021 tęczowy synek <3
  • Kira93 Debiutantka
    Postów: 9 0

    Wysłany: 27 kwietnia, 14:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ogromnie dziękuję wam za odpowiedzi. Lekarz i położne mówią, że moglam nie odróżnić ruchów od bezwladnego przesuwania się synka, ale z tylu głowy jest jednak myśl "co by było, gdyby". I czasem ta myśl przesłania wszystko, racjonalne argumenty, czy to co powiedział psycholog.

    Krysia 1411 - urodziłam synka w 32tc. Nigdy nie czułam mocnych ruchów. Lekarz wyjaśniał, że to przez łożysko na przedniej ścianie macicy. Czekalam, kiedy w końcu będzie ten moment, kiedy będę mogla powiedziec, że Tymuś mocno mnie kopnął. Nigdy się to nie stało...

    Jeszcze raz wam dziękuję. Jestem teraz w szpitalu, diagnozuja mnie w kierunku zespołu antyfosfolipidowego i te zle emocje, poczucie winy, które powoli zaczęłam w sobie tłumić, wróciły. I wtedy przypomniałam sobie o tym forum.

    26.01.2021 - [*] 😢 Tymuś, 32tc
  • Krysia1411 Przyjaciółka
    Postów: 80 22

    Wysłany: 27 kwietnia, 16:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myślę że każda z nas zastanawia się co mogła zrobic, też długo miałam takie myśli... też kiedyś zadalam sobie pytanie, co ze mnieza matka, skoro nawet kiedy mała umarła... ale takie myśli do niczego nie prowadzą...
    Sama wiem, że łatwo powiedzieć, ale musimy żyć dalej z tym, ze życie za nas tak zdecydowało... pozostaje wiara, że jeszcze kiedyś się uda, poczytaj ile tj historii dziewczyn, które jak tylko dojrzały do myśli o kolejnej ciąży, zaszły w nią i urodziły zdrowe dzieci... tego i Tobie życzę, i Wam wszystkim;)

    Kira93, Kate1811 lubią tę wiadomość

    27tc - 😢 [*] 11.2020
  • Tęczowa Przyjaciółka
    Postów: 88 103

    Wysłany: 28 kwietnia, 17:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, mogę nieśmiało do Was dołączyć? Dziś wyszłam ze szpitala..strata w 29 tc.. poprzednia ciąża też stracona, 26 tc w czerwcu tamtego roku...

    18.06.2020 Emma [*] 26 tc
    27.04.2021 Maksym Marcel [*] 29 tc
  • LaLa900 Ekspertka
    Postów: 213 87

    Wysłany: 28 kwietnia, 19:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tęczowa, powitania nowych mam w tym wątku są takie smutne...przykro mi, że musiałaś do nas dołączyć, a Twoja strata jest tak wielka, bo aż podwójna...Nigdy nie zrozumiem, dlaczego niektórzy są poddawani tak ciężkim próbom. Pisz do nas, może choć w niewielkim stopniu Ci to pomoże...
    Czy mogę zapytać co było przyczyną śmierci Twoich dzieci? Jeśli nie jesteś gotowa, żeby o tym pisać to nie pisz oczywiście i nie miej proszę mi za złe tego pytania.

    Małgosia 30 tc kocham Cię Aniołku
    Julek 39tc urodzony szczęśliwe 14.02.2020
  • Tęczowa Przyjaciółka
    Postów: 88 103

    Wysłany: 28 kwietnia, 19:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LaLa900 wrote:
    Tęczowa, powitania nowych mam w tym wątku są takie smutne...przykro mi, że musiałaś do nas dołączyć, a Twoja strata jest tak wielka, bo aż podwójna...Nigdy nie zrozumiem, dlaczego niektórzy są poddawani tak ciężkim próbom. Pisz do nas, może choć w niewielkim stopniu Ci to pomoże...
    Czy mogę zapytać co było przyczyną śmierci Twoich dzieci? Jeśli nie jesteś gotowa, żeby o tym pisać to nie pisz oczywiście i nie miej proszę mi za złe tego pytania.

    Za pierwszym razem nie wiadomo, teraz czekam na wyniki badań, ale prawdopodobnie to coś we mnie. Jestem młoda, obie ciąże przebiegały książkowo, nic się nie działo, aż nagle na podobnym etapie wszystko się kończyło.. w pierwszej ciąży zaczęło się od odejścia wód, teraz byłam na kontrolnym USG, gdzie nie wykryto bijącego serduszka. Mam skierowanie do poradni hematologicznej, mam nadzieję że tam znajdziemy wyjaśnienie

    18.06.2020 Emma [*] 26 tc
    27.04.2021 Maksym Marcel [*] 29 tc
  • Kaja05 Przyjaciółka
    Postów: 84 50

    Wysłany: 28 kwietnia, 22:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Teczowa,

    Przykro, że musiałaś tego doświadczyć i to właśnie podwójnie jak napisała Lala. Nie umiem sobie tego wyobrazić.

    Pisz do nas kiedy będziesz czuła potrzebę.

    Miejmy nadzieję, że po badaniach coś się wyjaśni, żeby wiedzieć co w razie czego podleczyć.

    Aniołek 39 t.c. Luty 2020
  • Krysia1411 Przyjaciółka
    Postów: 80 22

    Wysłany: 29 kwietnia, 11:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak pisała Lala, to smutne, że kolejny raz Cię to spotyka...
    Śmiało pisz tutaj, pytaj, na pewno znajdziesz tu mnóstwo wsparcia i zrozumienia, o które czasami trudno w normalnym życiu...
    Mam nadzieję, ze dowiesz się co się stało i to chociaż trochę Ci pomoże. Wiele rzeczy mozna wyleczyć, jeżeli tylko wiemy gdzie jest problem;). Teraz po prostu daj sobie czas, nic na siłę...

    27tc - 😢 [*] 11.2020
  • Tęczowa Przyjaciółka
    Postów: 88 103

    Wysłany: 29 kwietnia, 14:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję Wam bardzo. Cieszę się że jest takie miejsce w internecie, bo w życiu realnym chyba najbardziej mi tego brakuje, takiego zrozumienia, wsparcia od osób, które rozumieją co przechodzę

    18.06.2020 Emma [*] 26 tc
    27.04.2021 Maksym Marcel [*] 29 tc
  • Krysia1411 Przyjaciółka
    Postów: 80 22

    Wysłany: 29 kwietnia, 14:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dlatego pisz ile potrzebujesz, pytaj o co chcesz, my tutaj doskonale Cię rozumiem, niestety...
    Mi ktoś kiedyś powiedział, ze z ludźmi po prostu trzeba nauczyć się zyc, bo nawet jeżeli ktoś mówi że rozumie co czujesz, to jeżeli tego nie przeżył, to ja uważam że nic nie rozumie, oczywiście często mimo szczerych chęci...
    Ale jeżeli czujesz, ze ktoś Cię nie rozumie, daje dobre rady które odbierasz inaczej, to masz prawo to głośno powiedzieć, uwierz, to pomaga... myśl głównie o sobie teraz...

    27tc - 😢 [*] 11.2020
  • Tęczowa Przyjaciółka
    Postów: 88 103

    Wysłany: 29 kwietnia, 18:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, a powiedzcie mi..czy istnieje szansa żeby po dwóch stratach kolejna ciąża skończyła się szczęśliwie? Oczywiście wiem, że to zależy od postawionej diagnozy, ale chciałabym sobie poukładać w głowie, pogodzić się z tym że nie urodzę biologicznego dziecka, albo wręcz przeciwnie, że jeszcze jest szansa

    18.06.2020 Emma [*] 26 tc
    27.04.2021 Maksym Marcel [*] 29 tc
  • Misiaa Autorytet
    Postów: 2973 4492

    Wysłany: 29 kwietnia, 19:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tęczowa bardzo mi przykro ze musialas do nas dołączyc... wiem doskonale co to znaczy stracic dzieci.na wysokim poziomie :( zreszta jak wiekszosc z nas tutaj... dziewczyny maja tu tęczowe dzieci więc i Ty się doczekasz tylko znajdz powod..mysle ze poradnia hematologiczna to dobry pomysl..ja jednak poszlabym jeszcze w poradnie reumatologiczna.. ja znalazlam powod strat dopiero u immumologa tzn mam taka nadzieje:) teraz jest ciezko ale jeszcze bedzie pieknie!

    24tc...17.05.2017 córeczka 😇💔
    26tc...02.03-19.05.2018 córeczka 😇💔
    IV.2019 CB
    24tc...11.12.2020 córeczka👼💔
    9tc... VI.2021 😇💔

    "Wtedy, gdy wydaje mi się, że już nie dam rady
    - przypominam sobie kto mi się przygląda"
  • Tęczowa Przyjaciółka
    Postów: 88 103

    Wysłany: 29 kwietnia, 19:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misiaa wrote:
    Tęczowa bardzo mi przykro ze musialas do nas dołączyc... wiem doskonale co to znaczy stracic dzieci.na wysokim poziomie :( zreszta jak wiekszosc z nas tutaj... dziewczyny maja tu tęczowe dzieci więc i Ty się doczekasz tylko znajdz powod..mysle ze poradnia hematologiczna to dobry pomysl..ja jednak poszlabym jeszcze w poradnie reumatologiczna.. ja znalazlam powod strat dopiero u immumologa tzn mam taka nadzieje:) teraz jest ciezko ale jeszcze bedzie pieknie!


    Dziękuję Ci bardzo. Mam nadzieję że u nas wszystkich się ułoży. Bardzo czekam na diagnostykę, poznanie przyczyny bardzo pomoże, nawet jeśli okaże się że nic się nie da zrobić, to sama świadomość.

    18.06.2020 Emma [*] 26 tc
    27.04.2021 Maksym Marcel [*] 29 tc
  • Krysia1411 Przyjaciółka
    Postów: 80 22

    Wysłany: 29 kwietnia, 20:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak pisze Misiaa, dziewczyny które decydują się starać o kolejne dziecko w większości się to doczekały...
    Jak już zbierzesz siły, poczytaj wątek"zaczynamy znowu starania ". Tam jest wiele historii, gdzie dziewczyny doczekały się ciąży i zdrowego dziecka.
    Jedno Ci powiem z własnego doświadczenia - sama sie dziwię, że to pisze, ale uwierz mi że tak jest. Nic ba siłę, daj sobie czas, bo głowa tez musi odpocząć...
    Życzę żebyś poznała przyczynę i doczekała się zdrowego maluszka ;).

    27tc - 😢 [*] 11.2020
  • Tęczowa Przyjaciółka
    Postów: 88 103

    Wysłany: 29 kwietnia, 20:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Krysia1411 wrote:
    Jak pisze Misiaa, dziewczyny które decydują się starać o kolejne dziecko w większości się to doczekały...
    Jak już zbierzesz siły, poczytaj wątek"zaczynamy znowu starania ". Tam jest wiele historii, gdzie dziewczyny doczekały się ciąży i zdrowego dziecka.
    Jedno Ci powiem z własnego doświadczenia - sama sie dziwię, że to pisze, ale uwierz mi że tak jest. Nic ba siłę, daj sobie czas, bo głowa tez musi odpocząć...
    Życzę żebyś poznała przyczynę i doczekała się zdrowego maluszka ;).


    Na razie nawet jeśli zbiorę siłę, dostałam zalecenia poczekać z następną ciążą do czasu diagnostyki, po prostu zasięgam informacji ;)
    A tak z innej beczki.. miałyście czasami wrażenie, że znosicie stratę lepiej niż powinnyście? Ja mam tak teraz, ale boje się że jak to we mnie uderzy to ze zdowojoną siłą

    18.06.2020 Emma [*] 26 tc
    27.04.2021 Maksym Marcel [*] 29 tc
  • Misiaa Autorytet
    Postów: 2973 4492

    Wysłany: 29 kwietnia, 20:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tęczowa wrote:
    Na razie nawet jeśli zbiorę siłę, dostałam zalecenia poczekać z następną ciążą do czasu diagnostyki, po prostu zasięgam informacji ;)
    A tak z innej beczki.. miałyście czasami wrażenie, że znosicie stratę lepiej niż powinnyście? Ja mam tak teraz, ale boje się że jak to we mnie uderzy to ze zdowojoną siłą
    Tak. Ja mam tak po 3 stracie. Ale jest to po prostu tak silne wyparcie...warto to przerobic z psychologiem bo takie zachowanie.odbije sie kiedys na psychice w prsyszlosci

    24tc...17.05.2017 córeczka 😇💔
    26tc...02.03-19.05.2018 córeczka 😇💔
    IV.2019 CB
    24tc...11.12.2020 córeczka👼💔
    9tc... VI.2021 😇💔

    "Wtedy, gdy wydaje mi się, że już nie dam rady
    - przypominam sobie kto mi się przygląda"
‹‹ 460 461 462 463 464 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Histeroskopia skuteczna metoda diagnostyki i leczenia niepłodności

Histeroskopia to metoda, która pozwala wykryć i wyleczyć niektóre przyczyny niepłodności: polipy macicy, zrosty, mięśniaki. Histeroskopia diagnostyczna czy histeroskopia zabiegowa - kiedy warto zdecydować się na zabieg?  Jak wygląda histeroskopia? W którym momencie cyklu wykonuje się zabieg? Jakie mogą być skutki uboczne? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Wysoki testosteron u kobiet - przyczyny, objawy, leczenie

Jakie mogą być przyczyny podwyższonego testosteronu w kobiecym organizmie? Jakie są najczęstsze objawy wysokiego testosteronu u kobiet? Jak wygląda diagnoza i leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego