Forum Poronienie Poród martwego dziecka
Odpowiedz

Poród martwego dziecka

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 marca, 15:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ta.aga.ta wrote:
    Witam Was❤
    Pojawiłam się tutaj żeby poznać historie podobne do naszej...poszukać wsparcia może odzyskać nadzieję...?

    07.01.2021 w 22tc dostałam gwałtownych wymiotów ból brzucha przyjechało pogotowie i kiedy dojechałem do szpitala byłam już ledwie przytomna. Obudziłam się 09.01 i dowiedziałem się że miałam tętniaka na śledzionie który pękł ...a córeczki niestety nie udało się uratować...

    Całą ciążę czułam się idealnie nie było najmniejszych objawów że coś dzieje się nie tak...
    Szok...
    Do tej pory wydaje mi się że to wszystko to tylko sen...
    Lekarze nie wiedzą dlaczego zrobił mi się tętniak nikt nie potafli odpowiedzieć jaka jest przyczyną...
    Tęsknię strasznie tęsknię za moją malutką Olą
    Ta strata tak okropnie boli
    Mam córeczkę 5 letnia Ala tak bardzo czekała na swoją siostrzyczkę. To dla niej staram się każdego dnia choć o odrobinę uśmiechu ale jest tak ciężko
    Bardzo mi przykro z powodu Waszej straty. Ja w lutym straciłam też swoją córeczkę Ole w 34tc ☹️😭
    Mam podobne uczucia do Twoich i wciąż wydaje mi się że to sen, z którego chcę się obudzić...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 marca, 15:34

  • Ta.aga.ta Debiutantka
    Postów: 6 0

    Wysłany: 22 marca, 12:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ka890 wrote:
    Bardzo mi przykro z powodu Waszej straty. Ja w lutym straciłam też swoją córeczkę Ole w 34tc ☹️😭
    Mam podobne uczucia do Twoich i wciąż wydaje mi się że to sen, z którego chcę się obudzić...

    Wiesz odpowiedziałam pani psycholog o moich odczuczuciach o ciągłym śnie . Powiedziała że na tym etapie żałoby to jest normalny system obronny ale żeby starać się myśleć i nawet przywoływać wspomnienia...
    Więc myślę o Oli każdego dnia A jak mam w sobie siłę to idę na cmentarz

    W kwietniu zeszłego roku pokroiłam wcześniejsza ciążę ale od początku było wiadomo że nie doczekam końca 1 trymestru i jakoś w lipcu zaczęliśmy starania o kolejna ciążę A teraz nie widzę żadnego światełka nadziei...
    Po części też zajrzałam na te formy żeby poszukać wsparcia w takich kobietach jak Wy❤

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 marca, 12:28

    👧Ala ur 13.02.2016
    👼11tc 02.04.2020
    👼Ola 22tc 07.01.2021
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 marca, 15:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ta.aga.ta wrote:
    Wiesz odpowiedziałam pani psycholog o moich odczuczuciach o ciągłym śnie . Powiedziała że na tym etapie żałoby to jest normalny system obronny ale żeby starać się myśleć i nawet przywoływać wspomnienia...
    Więc myślę o Oli każdego dnia A jak mam w sobie siłę to idę na cmentarz

    W kwietniu zeszłego roku pokroiłam wcześniejsza ciążę ale od początku było wiadomo że nie doczekam końca 1 trymestru i jakoś w lipcu zaczęliśmy starania o kolejna ciążę A teraz nie widzę żadnego światełka nadziei...
    Po części też zajrzałam na te formy żeby poszukać wsparcia w takich kobietach jak Wy❤
    Ciężko wierzyć, że jeszcze przyjdą lepsze chwile ale musimy mieć nadzieję. Nasze Aniołki czuwają nad nami💕

    Ta.aga.ta lubi tę wiadomość

  • Misiaa Autorytet
    Postów: 2769 4125

    Wysłany: 22 marca, 18:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ta.aga.ta wiem jak jest Ci ciężko...ja w grudniu pochowałam 3 córeczkę,która dzisiaj miała przyjść na świat. Walczę. Dopóki mam choć małą iskierkę nadziei i wiary to staram się myśleć pozytywnie choć jest psychicznie bardzo ciężko. Daj sobie czas. Daj czasowi czas. Za jakiś czas będzie lżej..będzie inaczej,ale to nie oznacza, że będzie już zawsze źle. Pisz,odzywaj się, płacz i wywal z siebie emocje..

    24tc...17.05.2017 córeczka 😇💔
    26tc...02.03-19.05.2018 córeczka 😇💔
    IV.2019 CB
    24tc...11.12.2020 córeczka👼💔

    "Wtedy, gdy wydaje mi się, że już nie dam rady
    - przypominam sobie kto mi się przygląda.."
  • Ta.aga.ta Debiutantka
    Postów: 6 0

    Wysłany: 23 marca, 18:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misiaa wrote:
    Ta.aga.ta wiem jak jest Ci ciężko...ja w grudniu pochowałam 3 córeczkę,która dzisiaj miała przyjść na świat. Walczę. Dopóki mam choć małą iskierkę nadziei i wiary to staram się myśleć pozytywnie choć jest psychicznie bardzo ciężko. Daj sobie czas. Daj czasowi czas. Za jakiś czas będzie lżej..będzie inaczej,ale to nie oznacza, że będzie już zawsze źle. Pisz,odzywaj się, płacz i wywal z siebie emocje..

    Tak mi przykro... dlaczego musimy tak cierpieć 😭
    Skąd brać nadzieję?

    👧Ala ur 13.02.2016
    👼11tc 02.04.2020
    👼Ola 22tc 07.01.2021
  • Krysia1411 Przyjaciółka
    Postów: 63 22

    Wysłany: 23 marca, 19:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wszystkie tutaj wiemy, jak jest ciężko... nikt Ci nie powie ze będzie lepiej za chwilę... to trudny czas, nie wymagaj od siebie za duzo, pozwól sobie na przeżycie tej żałoby...
    Pytasz skąd brać nadzieję - myślę, ze nadzieję dają te wszystkie dziewczyny, którym prędzej czy później udało się urodzić kolejne, zdrowe dziecko.
    Mi bardzo pomogło to forum, wsparcie i zrozumienie od osób, które tak dobrze wiedziały co czuję...

    Pani Alenka lubi tę wiadomość

    27tc - 😢 [*] 11.2020
  • Kaja05 Przyjaciółka
    Postów: 76 44

    Wysłany: 24 marca, 16:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokładnie, nikt nie powie, że będzie łatwo za rok czy za 5 lat. Wiadomo, że nie będzie łatwo na pewno teraz. Ten pierwszy czas po stracie jest okropny, te wszystkie emocje, ból i rozpacz, ale niestety, aby iść dalej trzeba sobie na to pozwolić, nie można tego tłumić.

    Później człowiek umie żyć z tymi emocjami. Ale czy jest łatwiej? Ciężko powiedzieć, po 1 każdy przechodzi to wg swojej osobowości, po 2 przychodzą momenty kiedy człowiek ma słabszy dzień i te emocje znowu się pojawiają. I tak już pewnie będzie zawsze. Ale po takiej traumie już nieuniknione, nie da się całkowicie wymazać z pamięci własnego dziecka.

    Nadzieję trzeba mieć zawsze. I zawsze trzeba walczyć o szczęście. Trzeba też umieć przyjmować to co dostaje się od losu. Nie ma gwarancji na to że po takiej stracie będzie już tylko dobrze, bo wiadomo że życie potrafi zaskakiwać i w tą negatywna stronę. Trzeba żyć nadzieja, ale też trzeba stąpać twardo po ziemi.

    Pani Alenka lubi tę wiadomość

    Aniołek 39 t.c. Luty 2020
  • Krysia1411 Przyjaciółka
    Postów: 63 22

    Wysłany: 24 marca, 21:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ktoś kiedyś napisał, że czas nie leczy ran, ale przyzwyczaja do życia z nimi i to chyba jest prawda.
    Jak pisze Kaja, nie da się wymazać dziecka z pamięci, zawsze będziemy pamiętać o naszych aniołkach, czas po prostu pozwoli inaczej myśleć.
    To tylko dla nas zatrzymal się świat, czy tego chcemy czy nie, życie toczy się dalej, czas biegnie dalej i to on sprawi, że za jakiś czas będą Ci towarzyszyć juz inne emocje...

    27tc - 😢 [*] 11.2020
  • Perełka8181 Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 17 kwietnia, 00:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie dziewczyny.Czytam to forum od wielu tygodni i chyba tylko tu znalazłam jakieś "pocieszenie" Pierwszą ciążę straciłam w 9tyg drugie dziecko urodziłam w 17 ale od 16 już serduszko nie biło...Nigdy się z tym nie pogodzę,od pierwszego Maluszka w lutym minął rok od drugiego minęło prawie 7 miesięcy...
    Dzisiaj niestety chyba również kończy się mój związek...Nie wiem co robić...
    Trzymam mocno kciuki za nowe nadzieję i zdrowe maleństwa,mnie nie będzie już to dane😔
    I piszcie bo widzę,że jakoś cicho się tu zrobiło a to forum naprawdę w jakimś stopniu mi pomogło pogodzić się z tym z czym pogodzić się nie da...

  • Pani Alenka Znajoma
    Postów: 22 8

    Wysłany: 17 kwietnia, 20:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Perełka8181 wrote:
    Witajcie dziewczyny.Czytam to forum od wielu tygodni i chyba tylko tu znalazłam jakieś "pocieszenie" Pierwszą ciążę straciłam w 9tyg drugie dziecko urodziłam w 17 ale od 16 już serduszko nie biło...Nigdy się z tym nie pogodzę,od pierwszego Maluszka w lutym minął rok od drugiego minęło prawie 7 miesięcy...
    Dzisiaj niestety chyba również kończy się mój związek...Nie wiem co robić...
    Trzymam mocno kciuki za nowe nadzieję i zdrowe maleństwa,mnie nie będzie już to dane😔
    I piszcie bo widzę,że jakoś cicho się tu zrobiło a to forum naprawdę w jakimś stopniu mi pomogło pogodzić się z tym z czym pogodzić się nie da...

    Nigdy nie mów nigdy, ja akurat wierzę, że każda z nas będzie matką zdrowego i żywego dziecka.
    Trzymaj się i nie poddawaj się. Są ciężkie momenty i jeśli faktycznie Wasz związek się skończył, jest to bardzo smutne, ale życie jest takie, że nigdy nie wiem co Ciebie spotka. Życzę żeby czekało na Ciebie tylko najlepsze 🧡

    👼 Janek - ur. 04.01.2021 (41 tc)
  • LaLa900 Ekspertka
    Postów: 206 87

    Wysłany: 21 kwietnia, 11:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dawno tu nie zaglądałam, ale dziś zaczęłam zastanawiać się co u Was dziewczyny, a tu tak niewiele wpisów. Czy to dobrze? Nie wiem, bo jednak pojawiło się trochę nowych osób - Ta.aga.ta, Perełko bardzo mi przykro z powodu śmierci Waszych dzieci. Mam nadzieje, że to forum choć w niewielkim stopniu pozwoli Wam przejść przez ten najgorszy czas...
    Co u reszty dziewczyn? Vian, Evli, Lumi, jak Wasze tęczowe maleństwa?
    Breath_less jak się czujesz w tym odmiennym stanie? Widzę, że to już 15 tc! Jak ten czas leci.
    Kaja, Skala, Kitaja, Krysia jak badania i starania?
    Pani Alenko jestem ciekawa wizyty w Premium Medica, u kogo tam byłaś? U Prof Wielgosia?
    Misiu, jak wizyta u Paśnika? Zasugerował jakieś nowe metody leczenia?
    Często myślę też co u dziewczyn, które pisały tuw czasie, kiedy ja pierwszy raz opisywałam swoją historie. Co słychać u Ani 33, Lorinki, Miśki, Mamy Malwinki, jeśli tu zaglądacie napiszcie dwa słowa...pozdrawiam Was serdecznie Kochane i życzę wszystkiego, co najlepsze.

    Małgosia 30 tc kocham Cię Aniołku
    Julek 39tc urodzony szczęśliwe 14.02.2020
  • Krysia1411 Przyjaciółka
    Postów: 63 22

    Wysłany: 21 kwietnia, 19:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cisza w tym wątku to chyba dobra jest ;).
    Badania niby nie wykazały nic poza PAI i MTHFR, ale... ;) Teraz wychodzi ze progesteron jest za niski, więc na razie bez szans i bez efektu, a kolejne miesiące są coraz bardziej frustrujace...
    Ale podobno na duphastonie niektórym się udaje, więc jeszcze mam nadzieję...

    27tc - 😢 [*] 11.2020
  • skała Ekspertka
    Postów: 192 297

    Wysłany: 21 kwietnia, 23:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LaLa900 taki z Ciebie dobry duszek. Dziewczyny odezwijcie się? 🙂 Ja też czasem tu zaglądam z myślą, co u dziewczyn. Ja zapisałam się do kliniki na wizytę po majówce. Zabiorę badania, które zrobiłam (dzięki Breathless 😘) i zobaczymy co lekarz powie.
    Nie wiem czy już jestem tak zupełnie gotowa na kolejną walkę i invitro, mam chwile wahania ale spróbuję. Chyba poprostu boję się porażki.
    Jednak pragnienie żywego dziecka jest silniejsze niż strach. Pracuje z psychologiem metoda emdr i widzę, że to mi pomaga. Polecam jeśli któraś z Was chciałby spróbować ale się zastanawia.
    Krysiu trzymam kciuki!
    A co u Ciebie LaLa900? Jak synek?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 kwietnia, 23:51

    V.2017r. -> 7 tc [*]
    15.08.2020r. - Wojtuś ❤️ [*] 38tc
  • Krysia1411 Przyjaciółka
    Postów: 63 22

    Wysłany: 22 kwietnia, 07:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Skała, ja tez mam chwilę zwątpienia w to wszystko, też tak bardzo boję się porażki... Ale chyba bardziej tego ze jak nie spróbuję to tymbardziej nie dam sobie z tym rady... jak piszesz, pragnienie żywego dziecka jest silniejsze niż strach... chociaż na ta chwilę to chyba się bardziej boję że już nigdy nie będę w ciąży niz późniejszych komplikacji...
    Co to za metoda z tym psychologiem? Bo ja to sama nie wiem czy mi psycholog pomaga ;).
    Powodzenia wszystkim dziewczynom w dalszej walce.

    27tc - 😢 [*] 11.2020
  • LaLa900 Ekspertka
    Postów: 206 87

    Wysłany: 22 kwietnia, 11:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Krysiu, w pierwszej chwili też tak pomyślałam, że lepiej jak jest mało wpisów, ale jednak zauważyłam dwie nowe mamy...
    Jeśli mogę Ci coś doradzić to ja brałam Luteinę (Doustną i dopochwową) w ciąży z córką i synem. Dużo lepiej się u mnie sprawdziła, niż podczas wielomiesięcznych, wcześniejszych bezowocnych starań na duphastonie. Zapytaj swojego lekarza, co o tym myśli. Moja kuzynka teraz zaszła w ciąże i bierze lek o nazwie Lutinus. Choć ona miała in vitro, nie wiem czy to ma znaczenie. Jak Twoja tarczyca? Problemy z progesteronem są często powiązane z nieuregulowanym TSH.
    Skala, dobrze, że masz profesjonalne wsparcie. Dla dziewczyn z Warszawy polecam fundacje Nagle Sami. Specjalizują się w pomocy osobom w żałobie.
    Super, że po majówce zaczynasz. O mojego synka też zaczęliśmy się starać w maju, a w dzień ojca powiedziałam mężowi o ciąży. Okazało się to być dobrym omenem.
    Wiecie, mimo, że mam tęczowego syna (jest cudowny, codziennie pojawia się jakieś nowe słowo, zaczął chodzić, jest taki słodki), to nie mogę zapomnieć o tym forum. Zaglądam, choć dużo rzadziej. Od śmierci mojej córki minęło już prawie 2 i pół roku. Mało kto o niej wspomina. Mało kto pamięta. A tu mam wrażenie, że mogę pisać o niej bez skrępowania.

    Małgosia 30 tc kocham Cię Aniołku
    Julek 39tc urodzony szczęśliwe 14.02.2020
  • Krysia1411 Przyjaciółka
    Postów: 63 22

    Wysłany: 22 kwietnia, 12:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki :). Mi na razie kazała zbadac ten progesteron, ale trochę to bez sensu, bo tych 7 dni po to nawet często nie ma... ostatnio w 15dc widziała pecherzyk 27mm, jak pęknie chce dac właśnie duphaston...
    Bo nawwt temperatura rośnie tak, że skok trwa 3 dni ;). TSH badalam już 2 razy po porodzie i było poniżej 2, więc tu raczej nie ma problemu...
    Od śmierci mojej małej minie zaraz pół roku i mam wrażenie ze wszystkim sie wydaje ze już jesr "normalnie ". Wczoraj pierwszy raz usłyszałam od znajomego, ze pół roku to krótko i mam prawo sobie z tym jeszcze nie radzić...
    Niby jest psycholog, ale mam wrażenie ze to niewiele pomaga...
    Zobaczymy, raz wierzę, za chwilę wątpię... ;) ale jest tu cała masa osób potwierdzających przykładem, że jednak cuda się zdarzają i liczę że nas też jeszcze taki spotka;).
    Dzięki.

    27tc - 😢 [*] 11.2020
  • Lumi86 Ekspertka
    Postów: 253 98

    Wysłany: 22 kwietnia, 14:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LaLa, miło Cię czytać <3 Rozumiem co masz na myśli, nadal wraca się myślami do naszych zmarłych dzieci. Ja też często tu zaglądam.

    Mój tęczowy synek daje nam dużo radości, ale nadal jest we mnie ogromny żal, codziennie myślę o córce. Chyba nie najlepiej sobie z tym wszystkim radzę. Synek ma problem z nerką, na szczęście tylko jedną. Martwi mnie to ogromnie i boję się o niego. Jest to dla mnie trudny czas, chociaż nie powinien taki być...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 kwietnia, 14:59

    09.2017 synek
    09.2019 [*] córeczka 40 tc
    04.2020 puste jajo płodowe
    02.2021 tęczowy synek <3
  • Kaja05 Przyjaciółka
    Postów: 76 44

    Wysłany: 22 kwietnia, 16:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny 😊

    Mnie też tu trochę nie było, póki co u mnie nic ciekawego się nie wydarzyło 😊
    Odłożyliśmy starania, żeby wszystko sobie poukładać, u nas zmieniło się więcej niż tylko śmierć córki, więc powoli wychodzimy na prostą i może niedługo zaczniemy znowu o tym myśleć :)

    Super, że nadal tutaj jesteście, myślałam przez chwilę, że już forum odejdzie w zapomnienie 😊

    Założyłam niedawno profil na insta o martwych porodach, może któraś z Was go widziała 🙈
    Tam się też odnajduje pisząc trochę incognito, ale jednak bardzo mi to pomoga 😊

    @cichy_porod tak się nazywa 😊😃

    Pozdrawiam Was wszystkie bardzo!
    Lala fajnie, że napisałaś i dzięki temu znowu tutaj można zaglądać i się wspierać :-)

    Breath_less lubi tę wiadomość

    Aniołek 39 t.c. Luty 2020
  • Pani Alenka Znajoma
    Postów: 22 8

    Wysłany: 22 kwietnia, 22:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LaLa900 wrote:
    Dawno tu nie zaglądałam, ale dziś zaczęłam zastanawiać się co u Was dziewczyny, a tu tak niewiele wpisów. Czy to dobrze? Nie wiem, bo jednak pojawiło się trochę nowych osób - Ta.aga.ta, Perełko bardzo mi przykro z powodu śmierci Waszych dzieci. Mam nadzieje, że to forum choć w niewielkim stopniu pozwoli Wam przejść przez ten najgorszy czas...
    Co u reszty dziewczyn? Vian, Evli, Lumi, jak Wasze tęczowe maleństwa?
    Breath_less jak się czujesz w tym odmiennym stanie? Widzę, że to już 15 tc! Jak ten czas leci.
    Kaja, Skala, Kitaja, Krysia jak badania i starania?
    Pani Alenko jestem ciekawa wizyty w Premium Medica, u kogo tam byłaś? U Prof Wielgosia?
    Misiu, jak wizyta u Paśnika? Zasugerował jakieś nowe metody leczenia?
    Często myślę też co u dziewczyn, które pisały tuw czasie, kiedy ja pierwszy raz opisywałam swoją historie. Co słychać u Ani 33, Lorinki, Miśki, Mamy Malwinki, jeśli tu zaglądacie napiszcie dwa słowa...pozdrawiam Was serdecznie Kochane i życzę wszystkiego, co najlepsze.

    Byłam w Premium Medical u Dr Bomba, ale wtedy jeszcze nie miałam na rękach wyniki sekcji, teraz już mam. Ogólnie mam pozytywne wrażenie.

    Nasza przyczyna to zapalenie płuc wewnątrzmaciczne, a to zostało spowodowane albo infekcją albo niewydolnością łożyska. Teraz ciężko ustalić dokładnie co było triggerem. Jako że ostatni miesiąc (37-41tc) byłam de facto bez opieki, to nikt tego nie zauważył.

    Zrobiłam kilka badań i na razie biorę kwas foliowy metylowany + wytamine D. Od kwietnia już zaczynamy ponownie starania, jest to nasza wspólna z mężem decyzja. Już mam za sobą 2 cykle, co prawda jeszcze nie ustabilizowało się ( ok 43 dni).
    Pracuję od marca, od maja będę na nowym stanowisku (awans). Powolutku jakoś idziemy do przodu 😊

    👼 Janek - ur. 04.01.2021 (41 tc)
  • Breath_less Autorytet
    Postów: 310 211

    Wysłany: 22 kwietnia, 23:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny! Tak u mnie to już 15 tydzień, jestem po prenetalnych itp i okazuje się, ze znowu będzie córka. Tak psychicznie to czuje się dziwnie. Sama czasami nie wiem w która stronę powinnam iść ze swoim myśleniem. Jak ciąża była młodsza czułam się bezpiecznie, ze brzucha nie widać, ze jakby co to dostanę leki, ze nie poród, ze nikt nie wie i nie bedzie współczucia..chyba jakaś taka reakcja ochrony samej siebie. Z drugiej strony wyrzuty sumienia, czym dziecko to winne by się z niego nie cieszyć i by się do niego nie przyzwyczajać🙈🤷🏼‍♀️ Teraz gdy na usg każde dziecko wyglada tak samo, wiec obraz usg i samo wykonywanie usg przypomina Basię pojawia się okropny zal i smutek, ze jej już nie ma, a była w tym samym miejscu i były te same chwile.. strasznie mocno dociera fakt, ze żadna ciąża i zadne dobre wiadomości nie zastąpią mi ciąży z pierwsza córka. Myśle coraz częściej o tym, czy jeśli druga córka urodzi się żywa to czy zobaczę w niej Basię. Ja wiem ze każda ciąża to inna ciąża i każde dziecko to inne dziecko jednakże bardzo się stresuje tym, ze spojrzę i to zobaczę. Moja głowa to aktualnie istny rollercoster po codziennie zastanawianie się, czy dziecko jeszcze żyje, po myślenie ze czas odciąć się od zmartwień, po myślenie co będzie jeśli i tym razem coś się wydarzy.
    Dziewczyny dobrze mi chociaż wiedzieć, ze Wy które macie teczowe dzieci po Aniołkach może nie pomyślicie ze mam coś nie tak pod kopułą.. nie jest obecnie mi jakoś z tym łatwo, mimo ze jest inaczej i lepiej niż z pustymi nadziejami..

    Pani Alenka lubi tę wiadomość

    —————————————
    📌Starania od 2017🍼
    📌2018- 4 IUI ❌
    📌2019- 1 IVF ✅🎈🎊
    2020- 30 tc 👼💔🥺


    08.02.21- 🙀 naturalny cud 🙏 II 🤯

    PCO, wrogość śluzu, Ana 1:320 typ ziarnisty, MTHFR_1298A>C homozyg, PAI-1 4G- hetero, czynnik V Leyden- hetero, APS

    w4sqskjoz4e4rcxi.png
‹‹ 458 459 460 461 462 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

11 najczęstszych pytań o IUI, czyli inseminacja w pigułce

Czym jest inseminacja? Kiedy warto skorzystać z tej metody? Dla kogo jest szczególnie polecana? Jaki jest koszt inseminacji? Jakie są szanse na zajście w ciążę po zabiegu inseminacji? Odpowiedzi na 11 najczęstszych pytań o inseminację. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Plamienie i krwawienie międzymiesiączkowe - najczęstsze przyczyny

Czym najczęściej jest spowodowane plamienie lub krwawienie międzymiesiączkowe? Jak odróżnić plamienie od krwawienia z pochwy? Czy brązowe plamienie przed okresem to niepokojący objaw? Kiedy warto skonsultować się z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Planowanie ciąży, czyli o tym jakie badania przed ciążą warto wykonać

Planowanie ciąży to ważny moment w życiu każdej kobiety. Zastanawiasz się jakie badania przed ciążą warto wykonać? A może warto pomyśleć o dodatkowych szczepieniach? Co zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na zdrową, szczęśliwą ciążę? Przeczytaj, które szczepienia musisz zrobić jeszcze przed rozpoczęciem starań, a które spokojnie możesz zrobić nawet będąc już w ciąży. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego