Forum Poronienie Poród martwego dziecka
Odpowiedz

Poród martwego dziecka

Oceń ten wątek:
  • Agnieszka90 Przyjaciółka
    Postów: 115 45

    Wysłany: 27 stycznia 2017, 22:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U Nas dokladnie tak samo, mialam przedłużyć sobie jeszcze zwolnienie do konca roku, bo macierzyński kończył mi sie w połowie grudnia, ale stwierdziłam ze to dobry czas żeby wejść do ludzi a że pracuje w handlu to kontaktu z ludźmi nie brakuje :) powiedziałam sobie że żadnego przedłużania (jakbym została w domu to już bym z niego nie wyszła tylko chyba zwariowałabym) bo święta trudny czas będzie dla Nas i tym bardziej chciałam wrocic do pracy zająć się czymś i nie myśleć o tym wszystkim. Z emocjami tez tak jest jak ide na cmentarz to raz spokojnie a raz placz tak samo z dniami i te wahania nastrojów ale tak juz chyba nam zostanie. I takie szukanie zajęcia obowiazkowe ! I stramy sie czasem juz optymistycznie ze juz coraz blizej i bedziemy miec zielone światło, tylko teraz sie boje, ze jak bedziemy bardzo chcieli to nic z tego nie bedzie ;(

    ,,Najbardziej gorzka w naszym dzisiejszym smutku jest pamięć o wczorajszej radości’

    Zuzia 15.10.2016 32tc [*]
    Tęczowa Ola 04.09.2018
  • 19Biedroneczka91 Autorytet
    Postów: 1981 1889

    Wysłany: 28 stycznia 2017, 02:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane, wiecie co, mysle, ze poradzicie sobie z ta sytuacja:* tak wazne zeby miec zajecie, by miec mniej czasu na placz i myślenie... Żałoba ma różne fazy i raz będzie lepiej a raz gorzej...ale z biegiem czasu, tych gorszych chwil będzie coraz mniej. I życzę Wam kochane dziewczynki, zebyscie niedlugo tez mogly przeżywać kolejna ciążę. Tym razem zakończoną szczesliwym porodem:*

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 stycznia 2017, 02:19


    w4sq9jcgmw79sv3t.png
    yf3b3vt.png
    __________________
    Marysia(*) 21.05.2016r. 41tc.
    Kocham Cię Aniołku
    https://biedroneczkolecdonieba.blogspot.com
  • kate55 Autorytet
    Postów: 1378 1128

    Wysłany: 31 stycznia 2017, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, kiedy dostałyście okres po cc ? Zastanawiam się, kiedy mogę się go spodziewać. A zapomniałam zapytać lekarza.

    Po 3 latach starań, w końcu z nami <3 Pola, 30.03.2018r.

    moje dwa aniołki...
    Aniołek, lipiec 2015, cp
    Leonek, styczeń 2017, 28tc
  • antoninina Autorytet
    Postów: 352 165

    Wysłany: 31 stycznia 2017, 10:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam po 4 tygodniach.

    Nasza Zochulka <3 34 tc [*] 11.09.2015
    slodkogorzkiswiat.blog.pl
    Antoś <3 nasza radość, ur. szczęśliwie 07-08-2017
  • beti35 Debiutantka
    Postów: 7 0

    Wysłany: 1 lutego 2017, 14:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kate55 nie dowiedziałam się nic od lekarzy,codzień mówili że jest wszystko dobrze,widzę że ty też jesteś świeżo po stracie dziecka ,u mnie dopiero minęło 10 dni,jest jeszcze ciężko czasami
    19Biedroneczka91 wpisali mi w rozpoznaniu poronienie chybione,a w dniu w którym trafiłam do szpitala nie było poronienia,dziecko żyło,na wypisie zawsze jak byłam w szpitalu wpisywane było z czym się trafiło do szpitala i to co ewentualnie zdarzy się podczas pobytu w szpitalu ,nie wpisali że trafiłam z krwawieniem i bólem brzucha
    beata91 czyli przeżyłaś to samo co ja,ja na dzień dzisiejszy nie wiem czy znajdę siły żeby jeszcze zajść w ciążę,2 stracone w pół roku to za dużo i boję się kolejnej tragedii przy następnej ciąży,z każdą straconą ciążą strach niestety jest coraz większy
    Agnieszka90 leżałam od czwartku i przez 3 dni nic nie zrobili ,wypis był już sporządzony przez lekarza a pacjent na wypisie nie składa żadnego podpisu,nie mam właśnie wsparcia męża ,mąż się zamknął w sobie i już 2 tydzień nie rozmawia ze mną tak jak by to była moja wina

  • beata91 Koleżanka
    Postów: 103 14

    Wysłany: 1 lutego 2017, 15:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez się boje, za tydzień mam mieć cesarkw a codziennie się zastanawiam czy da dobre ruchy czy wszystko ok. To mnie wykańcza. Staram się myśleć pozytywnie ale boję się bardzo. Kochana musisz dać sobie czas, ryzyko zawsze będzie bo tak naprawdę w każdym momencie może się coś stać. Ale trzeba wierzyć że się uda, zw aniołki i Bóg czuwa i pozwoli nam się cieszyć macierzynswetem

    Igorek [*] - 10 marzec 2016
    20 czerwiec dwie kreski, termin 23 luty 2017
    Wielka nadzieja
  • 19Biedroneczka91 Autorytet
    Postów: 1981 1889

    Wysłany: 1 lutego 2017, 16:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beata jestem z Toba:* proszę Cię bardzo, daj nam znac po szczęśliwej cesarce. Chcemy wiedziec ze mozna. Bede sie modlić by poszło wszystko super i jestem pewna, że tak będzie:*

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 lutego 2017, 16:07


    w4sq9jcgmw79sv3t.png
    yf3b3vt.png
    __________________
    Marysia(*) 21.05.2016r. 41tc.
    Kocham Cię Aniołku
    https://biedroneczkolecdonieba.blogspot.com
  • kate55 Autorytet
    Postów: 1378 1128

    Wysłany: 1 lutego 2017, 16:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beata trzymam mocno kciuki i również czekam na wieści, napisz nam koniecznie!

    Antonina, dzięki za odpowiedź!

    Beti, u nas jutro mija miesiąc od śmierci synka i niestety, ale nie jest dużo lepiej... Czekam na dzień, kiedy obudzę się z dobrym humorem, ale coś czuję, że to prędko nie nastąpi. Są lepsze dni, to fakt, ale i tak w każdej minucie myślę o tej tragedii i nie ma dnia, żebym się nie rozryczała.

    Po 3 latach starań, w końcu z nami <3 Pola, 30.03.2018r.

    moje dwa aniołki...
    Aniołek, lipiec 2015, cp
    Leonek, styczeń 2017, 28tc
  • beata91 Koleżanka
    Postów: 103 14

    Wysłany: 1 lutego 2017, 22:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oczywiście, że dam Wam znać. Będę dla Was taka Iskierka, taka nadzieja,że też się może udać. Jesteście kochane. I dziękuję za modlitwę

    19Biedroneczka91 lubi tę wiadomość

    Igorek [*] - 10 marzec 2016
    20 czerwiec dwie kreski, termin 23 luty 2017
    Wielka nadzieja
  • Agnieszka90 Przyjaciółka
    Postów: 115 45

    Wysłany: 2 lutego 2017, 20:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beata trzymam mocno ale to bardzo mocno kciuki tylko daj znać co byśmy mogły w końcu puścić ;)

    Beti dziwne że się nie podpisywałaś pod wypisem mi kazali może dlatego że wyszłam na własne żądanie, i może spróbujcie z Mężem otwarcie porozmawiać ? Niech jedno drugiemu powie co leży mu na sercu? Przecież to nie Twoja wina tak samo jak nie Jego, w takich sytuacjach niestety jestesmy bezradni...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 lutego 2017, 20:05

    ,,Najbardziej gorzka w naszym dzisiejszym smutku jest pamięć o wczorajszej radości’

    Zuzia 15.10.2016 32tc [*]
    Tęczowa Ola 04.09.2018
  • beti35 Debiutantka
    Postów: 7 0

    Wysłany: 3 lutego 2017, 10:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnieszka90 w tym szpitalu w którym leżałam (a to mój już 6 pobyt)na wypisie nigdy nie składa się podpisu swojego ,wyszłam w niedzielę na własne żądanie bo pytał lekarz czy chce wyjść i dali mi pismo do wypełnienia że wychodzę na własne żądanie i tam musiałam się podpisać,a wypis pojechałam odebrać w poniedziałek ,w niedzielę nie ma wypisów ,tylko od poniedziałku do piątku są,można wyjść w weekend ale bez wypisu.Rozmawiałam wczoraj z mężem ale myślę że ta rozmowa za wiele nie zmieni,jednak to prawda że faceci są słabi ,nie przeszli by tyle ile nie jedna kobieta musi przejść w swoim życiu.

  • beata91 Koleżanka
    Postów: 103 14

    Wysłany: 3 lutego 2017, 11:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beti my z mężem po stracie synka tez nie rozmawialiśmy. Jazdy spędzał dzień w innym pokoju. Byłam u psychologa x pani poradziła żeby porozmawiać z mężem. Powiedziała, że to próba dla naszego małżeństwa. Tak zrobiłam. Mój mąż po prostu nie wiedział jak że mną rozmawiać, nie chciał mnie urazić, nie wiedział czy mnie przytulic czy się odezwać. A jak to faceci starają się nie pokazywać tego co czują w środku. Mój Piotruś dopiero po pił roku pierwszy raz popłakał się przy mnie po stracie synka naszego. Musicie rozmawiać kochana

    Igorek [*] - 10 marzec 2016
    20 czerwiec dwie kreski, termin 23 luty 2017
    Wielka nadzieja
  • beata91 Koleżanka
    Postów: 103 14

    Wysłany: 3 lutego 2017, 11:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane we wtorek mam wizytę, wiec Wam napisze co i jak

    Igorek [*] - 10 marzec 2016
    20 czerwiec dwie kreski, termin 23 luty 2017
    Wielka nadzieja
  • beti35 Debiutantka
    Postów: 7 0

    Wysłany: 3 lutego 2017, 15:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rozmawiałam wczoraj z nim ,stwierdził że dla niego nic już nie ma sensu i na ni czym mu nie zależy ,a ja nie mam siły z nim walczyć jeszcze nie uporałam się ze stratą a tu jeszcze dodatkowy problem jakby było mało tego wszystkiego.Przykre jest tylko to że jak byłam w ciąży to latał nade mną jak szalony,przytulał,całował,mówił miłe słowa,a teraz jak nie ma ciąży to jakby mnie nie znał to mu też wczoraj wygarnęłam ale nic nie odpowiedział.Powiedziałam mu że potrzebował mnie tylko do ciąży a teraz ma gdzieś.Niestety tak jego zachowanie teraz wygląda a ja i tak go bardzo kocham i serce się kraje jak widzę tą obojętność.Nie wiem co będzie dalej.

  • beata91 Koleżanka
    Postów: 103 14

    Wysłany: 3 lutego 2017, 23:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie też tak było, jak byłam w ciąży to było tak pięknie między nami. A potem wszystko pryslo. Wiem ze oczekujesz wsparcia od niego, ale może on w taki sposób przeżywa żałobę. Nie trać nadziei, na pewno się ułoży. Myślę że przyjdzie niedługo taki dzień, że on będzie potrzebował wsparcia a wtedy przyjdzie do Ciebie i się wzajemnie przytulicie

    Igorek [*] - 10 marzec 2016
    20 czerwiec dwie kreski, termin 23 luty 2017
    Wielka nadzieja
  • beti35 Debiutantka
    Postów: 7 0

    Wysłany: 4 lutego 2017, 12:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale długo się nie odzywaliście do siebie ?Też Ci powiedział że mu na niczym nie zależy i nic dla niego nie ma sensu?U mnie już 2 tygodnie jak się nie odzywamy.

  • Agnieszka90 Przyjaciółka
    Postów: 115 45

    Wysłany: 4 lutego 2017, 16:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beti Zgadzam się z Beata, niestety facet potrzebuje wiecj czasu na oswojenie sie z trudna sytuacja, musi sie ogarnąć i sam przyjdzie zobaczysz cierpliwości:) ale z rozmowy nie rezygnujcie !

    ,,Najbardziej gorzka w naszym dzisiejszym smutku jest pamięć o wczorajszej radości’

    Zuzia 15.10.2016 32tc [*]
    Tęczowa Ola 04.09.2018
  • beata91 Koleżanka
    Postów: 103 14

    Wysłany: 4 lutego 2017, 20:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Taki dobry tydzień mijalismy się. Mnie nie interesowało co mu jest a był po operacji kolana i leżał. Miał gorączkę nie obchodziło mnie to. Nie powiedział czegoś takiego. Ale jak mu powiedział, że pani psycholog powiedziała ze to próba dla naszego małżeństwa to powiedział, że on się boi ze ja nie chce juz z nim być. Generalnie był dla mnie dużym wsparciem i gdyby nie on, to ja bym nie podniosła się z tego. Daj mu troszkę czasu.

    Igorek [*] - 10 marzec 2016
    20 czerwiec dwie kreski, termin 23 luty 2017
    Wielka nadzieja
  • Leonore Przyjaciółka
    Postów: 117 199

    Wysłany: 5 lutego 2017, 00:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć kochane.
    Chciałam się z Wami czymś podzielić. Dwa razy niestety musiałam pożegnać moje dzieci. Za pierwszym razem synka w 16 tc. Przestało mu bić serduszko. Nikt nie wie dlaczego. Za drugim córeczkę w 24 tc żywa. To był poród przedwczesnym. Byłam niewiadoma aż przyjechałam do szpitala z silnymi bólami krzyzowymi.. Okazało się że roxwarcie na 6cm. Wkrótce odeszły wody także porodu nie udało się zbyt długo zatrzymać. Zosienka urodziła się przez cc. Lekarze probowali ratowac, robili co mogli. Przeżyła 16godzin i niestety przegrała walkę na tym świecie. Widziałam ja tylko przez chwile :(
    Do tej pory nie pogodziłam się z tym. Straciłam wiarę w Boga. Po czymś takim nie jestem w stanie. Kiedyś byłam bardzo wierząca osoba. Te wydarzenia zmieniły mnie. :(
    Korzystam z pomocy psychologa ale to nigdy nie będzie w 100% skuteczne.
    Lekarze kazali nam odczekać po cc ok.roku. Nie udało się. Zaszłam w ciążę szybciej bo po 5 miesiącu od cc . Pomimo tego, że obecnie jest wszystko na dobrym etapie. Widziałam już serduszko. Ale ciąża i tak jest zaliczona do wysokiego ryzyka. Najprawdopodobniej ciąża i tak będzie musiała być rozwiązana szybciej. Nie wiadomo co z blizna po cc. Może być ryzyko pęknięcia macicy. Aż boję się o tym wszystkim myśleć miał bardzo staram się myśleć pozytywnie ale do końca nie potrafię się cieszyć ta ciąża.
    Jest tak wiele obaw, pytań

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 lutego 2017, 00:09

    w57vugpjrmoxs274.png
    tt1d63e8.png
    Aniołek Jaś 16tc *12.09.2015
    Aniołek Zosia 24tc *5.07.2016
  • beata91 Koleżanka
    Postów: 103 14

    Wysłany: 5 lutego 2017, 10:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochana wiem ze na pewno jest strach, ale musisz zmysłem pozytywnie. Masz dwa aniołki do góry które czuwają. Tez miałam żal do Boga nie chodziłam do kościoła. Ale później poczułam ze musze iść wypowiadać się, przy spowiedzi płakałam. Ale poczułam taka siłę. Zaufalam Bogu w stu procentach, że będzie czuwał i dbał o nas. Gdy przychodzą chwile załamania mowie sobie przecież wszystko będzie dobrze, Igus czuwa i Pan Bóg także. Może spróbuj, może poczujesz siłę. Pan Bóg nie jest na Ciebie zły, on wie ze go Kochasz i cały czas czeka na Ciebie

    Igorek [*] - 10 marzec 2016
    20 czerwiec dwie kreski, termin 23 luty 2017
    Wielka nadzieja
‹‹ 49 50 51 52 53 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

11 najczęstszych pytań o IUI, czyli inseminacja w pigułce

Czym jest inseminacja? Kiedy warto skorzystać z tej metody? Dla kogo jest szczególnie polecana? Jaki jest koszt inseminacji? Jakie są szanse na zajście w ciążę po zabiegu inseminacji? Odpowiedzi na 11 najczęstszych pytań o inseminację. 

CZYTAJ WIĘCEJ

10 ważnych rzeczy dotyczących Twoich piersi, które warto wiedzieć

Piersi - symbol kobiecości, płodności i namiętności. Mężczyźni je uwielbiają, a kobiety często zbyt surowo je oceniają. Przeczytaj jak dbać o piersi, co wynaleźli ostatnio polscy naukowcy, jakie objawy powinny Cię zaniepokoić i w jaki sposób piersi mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego