Forum Poronienie Poród martwego dziecka
Odpowiedz

Poród martwego dziecka

Oceń ten wątek:
  • mitonia Autorytet
    Postów: 300 384

    Wysłany: 15 lutego 2017, 09:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Diddina, przede wszystkim spokój. Naprawdę ma to duży wpływ na to co dzieje się wewnątrz Ciebie. Teraz tylko spokój i cierpliwość.

    Łatwo mi mówić, a sama jestem niecierpliwa. Tak bardzo chciałabym zacząć starania o powiększenie rodziny. Na dodatek ostatnie dni głowie się co z moim organizmem. W weekend kuł mnie prawy bok, jaj nik jak nic, a od wczoraj na nowo odchody mam z krwią, jakby wręcz sama krew. A już używałam malutkich wkładek bo plamiłam lekko na żółtawo albo wcale. Może to niby taki okres czy coś w ten deseń....

    2mqep1.png
    Kubuś, lipiec 2007 <3
    Nasza Aniołkowa Małgosia , styczeń 2017, 40tc <3 [*]
    Jasiu, marzec 2018 <3
  • dydone Przyjaciółka
    Postów: 158 31

    Wysłany: 15 lutego 2017, 09:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mitonia ja miałam dokładnie tak samo jak Ty, rozmawiałam tel. z lek.na ten temat (sam zadzw. zapytać jak się czuje - szok) to mi pow. że być może mam za mało estrogenów lub być może endometrium próbowało się zregenerować i może to być taki mini okres. W każdym razie pow. że jeżeli po 3 dniach się nie zmniejszy i będzie się nasilać i do tyg. nie ustanie całkowicie krwawienie, to mam się zgłosić na sprawdzenie. U mnie po ok.3-4 dniach ustało teraz czekam aż przyjdzie 1 prawdziwy okres, a potem wybiorę się na tą wizytę po połogową. Jednak w czasem dalej miewam takie kłucia raz w lewym raz w prawym jajniku. Mam tylko nadz. ze wszystko tam sie dobrze pozrastało, bo ja niestety miałam bardzo dużo szwów, aż się boje..

    02.01.2019 r. Maria , Szymon [*] 39 tc , Aniołek [*] 8 tc, Aniołek [*] 5 tc, Aniolek [*] 7tc
    km5sgu1ri0500snx.png
  • midnight Autorytet
    Postów: 1679 1433

    Wysłany: 15 lutego 2017, 10:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję za Wasze słowa..wiem , że tu mnie rozumiecie, a bardzo mi to teraz jest potrzebne- zrozumienie...a Wy niestety znacie ten ból.

    Diddlina tak jak pisze Mitonia-już nie masz na to wpływu...ale masz pływ by dodatkowo stresem nie szkodzić...łatwo mówić, ale chociaż spróbuj.

    Córcia-2012 <3
    J-6/11tc [*] 13.02.15,
    S -18tc [*] 30.09.15,
    F-16tc. [*] 12.05.16
    K-21tc. [*] 02.02.17
  • Tyśka77 Debiutantka
    Postów: 12 5

    Wysłany: 15 lutego 2017, 14:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poryczałam się... jak czytam ile z Nas doświadczyło straty Naszych dzieci to, aż się nie chce wierzyć, że jest Nas tyle... Dobrze, że jest to forum, że się wspieramy, chociażby wirtualnie, ale to bardzo pomaga!
    Midnight jesteś bardzo silną kobietą! Dobrze, że napisałaś tutaj...Bardzo dużo przeszłaś przez ostatnie 2 lata, ale wierzę w to, że jeszcze wyjdzie dla Nas słońce...
    Ja co drugi dzień chodzę na cmentarz do mojej Neli i codziennie w domu palę jej światełko, patrze na jej zdjęcie modląc się, to mi bardzo pomaga!
    Mam nadzieję, że niedługo wszystkie będziemy się cieszyć...
    A na razie czekam na wyniki na zespół antyfospolipidowy.
    Diddlina trzymaj się kochana i myśl pozytywnie- to dużo daje- postaraj się.

  • mitonia Autorytet
    Postów: 300 384

    Wysłany: 15 lutego 2017, 17:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tysia, ja czekam na wynik histo łożyska, może nawet już jest, ale nie mogę się zebrać żeby zadzwonić. Bo tak jak powiedział nam gin, pojawią się sytuację, które będą zrywać ten trochę zagojony strupek i boję się, że wyczytam coś co mnie dobije. Tylko co? Podobno mógł to być zawał łożyska, nagłe obumarcie.... A 4 dni wcześniej gin na usg je sprawdzał i było w pełni sprawne. Widzicie, zaczynam analizować.... Tylko po co...

    Dydone, przewertowałam różne strony w sieci i wyczytałam, że po ok. 3 tyg moze być już owulacja, a może i macica chcieć się dodatkowo oczyszczać co by pasowała z tym co Tobie gin powiedział o mini-okresie itd.Zaznaczyłam sobie na wykresie i zobaczymy kiedy okres z prawdziwego zdarzenia się pojawi.

    Cały czas czytam o szybkiej ciąży po cesarce. Jest tyle szkół. Nasz gin wspomniał o odczekaniu 5 miesięcy, chyba chodzi mu o oczyszczenie się dobre macicy. Dużo dziewczyn znalazłam co dzieciaczki mają rok różnicy i ciąże przebiegły prawidłowo. Tak czy siak będę mieć cc przed terminem z uwagi na martwe urodzenie, więc podobno kwestia kontroli blizny.

    Dziewczyny boję się, że chęć bycia w ciąży totalnie zblokuje mój organizm i będziemy załamani niepowodzeniami. Rok temu udało się w 9 cyklu bo odpuściłam przez to że grypa jelitowa prawie tydzień mnie trzymała. Wcześniej przez 8 miesięcy kombinowaliśmy i z wiesiołkiem i z castagnusem i innymi suplementami. Nie wspomnę już o mierzeniu temperatury zanim wstanę. Teraz biorę witaminy prenatalne bo mam ich spory zapas, więc chyba na tym poprzestanę i temperatury zdecydowanie odpuszczę. Czysta głowa przede wszystkim, oby w tym umieć wytrwać.

    2mqep1.png
    Kubuś, lipiec 2007 <3
    Nasza Aniołkowa Małgosia , styczeń 2017, 40tc <3 [*]
    Jasiu, marzec 2018 <3
  • Leonore Przyjaciółka
    Postów: 117 199

    Wysłany: 15 lutego 2017, 18:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane tak bardzo mi przykro, że pojawiły się tutaj kolejne osoby ze smutnym historiami :(

    Mitonia u mnie było cc w lipcu a teraz jestem w 9 tygodniu. Lekarze co prawda powiedzieli, że najlepiej odczekać rok ale jeden powiedział o pół roku. U nas do końca nie było to planowane. Tak szybko. To znaczy chcieliśmy odczekać jeszcze kilka miesięcy dla bezpieczeństwa ale znowu byliśmy się, że będziemy się starać kolejne kilka miesięcy i ten czas się tak będzie wydłużal. Udało się od razu w pierwszym cyklu. Nie ukrywam, że jestem pełna obaw. Na tym etapie jest wszystko dobrze a gin powiedział, że właśnie rozwiązanie będzie szybciej i potem będą częstsze kontrolę i wizyty z powodu blizny

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 lutego 2017, 17:59

    w57vugpjrmoxs274.png
    tt1d63e8.png
    Aniołek Jaś 16tc *12.09.2015
    Aniołek Zosia 24tc *5.07.2016
  • Agnieszka90 Przyjaciółka
    Postów: 115 45

    Wysłany: 15 lutego 2017, 21:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Diddina nic nowego pewnie nie powiem, ale spokojnie będzie dobrze :) choć zdaje sobie sprawę, że to trudne :| nie ma co stresować Maleństwa :)


    Co do starań to moja gin i położna w szpitalu kazała po SN odczekać na spokojnie pół roku, po CC (jakbym miała) ok roku, żeby wszystko się wyczyściło i doszło do siebie, będziemy pod stałą opieką (częstszą) od początku do końca i nikt nam nie zrobi łaski z przyjęciem na oddział... też znam osoby które po urodzeniu pierwszego dziecka "pospieszyli się z drugim" i wszystko okej przebiegało :)

    Jakiś czas temu odkryłam, że dzieci które rodzą się po Aniołkowymm rodzeństwie są nazywane Tęczowymi Dziecmi <3 nie powiem ale wzruszyłam się jak o tym czytałam :) także Kochane część z nas ma już swoje Tęczowe Dzieciaczki i wierze, że każda z nas się go doczeka :)))))


    ,,Najbardziej gorzka w naszym dzisiejszym smutku jest pamięć o wczorajszej radości’

    Zuzia 15.10.2016 32tc [*]
    Tęczowa Ola 04.09.2018
  • 19Biedroneczka91 Autorytet
    Postów: 1981 1889

    Wysłany: 15 lutego 2017, 21:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mitonia myślę, ze najlepszym wyjsciem bedzie starac sie, ale nie swirowac. Organizm pozwoli zajsc kiedy bedzie gotowy:* probujcie sie cieszyć sobą, nie traktujcie przytulanek tylko prokreacyjnie. Nam się udalo 3 miesiące po porodzie, ale zaczęliśmy po pierwszej miesiaczce. Nie poddawaj sie.... Jak przyjdzie miesiaczka to dzialaj dalej. Do spelnienia marzenia:)!!!!


    w4sq9jcgmw79sv3t.png
    yf3b3vt.png
    __________________
    Marysia(*) 21.05.2016r. 41tc.
    Kocham Cię Aniołku
    https://biedroneczkolecdonieba.blogspot.com
  • mitonia Autorytet
    Postów: 300 384

    Wysłany: 16 lutego 2017, 09:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Biedroneczko, tak właśnie bym chciała tylko póki co miesiączki nie widać tylko poplamiam. Nieszkodzi, Bóg wie co robi :)

    19Biedroneczka91 lubi tę wiadomość

    2mqep1.png
    Kubuś, lipiec 2007 <3
    Nasza Aniołkowa Małgosia , styczeń 2017, 40tc <3 [*]
    Jasiu, marzec 2018 <3
  • kate55 Autorytet
    Postów: 1378 1128

    Wysłany: 16 lutego 2017, 13:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny. Zrobiłam sobie przerwę w pracy, nadrobiłam ostatnie 3 strony i ryczę jak bóbr. Strasznie mi przykro, że ta tragedia dotknęła kolejne rodziny :( Życzę wszystkim bardzo dużo siły.


    Beata, bardzo się cieszę, że się udało! <3

    Mitonia, ja właśnie dziś dostałam okres po 48 dniach od porodu.
    Mam nadzieję, że szybko się u Ciebie unormuje organizm i będziecie mogli się starać.


    U nas jest już troszkę lepiej, pomaga mi natłok pracy. Wieczorem codziennie płaczę, ale to już mnie nie dziwi. Smutek stał się tak normalny, że nawet już go jakoś szczególnie nie zauważam, jakby był po prostu częścią mnie. Potrafię się też śmiać, mieć dobry humor w ciągu dnia, ale wieczory są zawsze takie same. Nie chcę tłumić w sobie emocji i pozwalam sobie na te łzy. Tak samo na cmentarzu... Doszła tylko cholernie duża złość na tą niesprawiedliwość.

    W poniedziałek minie 7 tygodni od śmierci Synka.

    Staram się na razie nie myśleć o kolejnej ciąży, strach mnie paraliżuje,ale jednocześnie bardzo tego chcę. Ale w związku z tym, że mamy tyle czekać, to wolę na razie się od tego odciąć. Tylko jak to zrobić, skoro wszędzie widzę ciążę, szczęśliwe mamy, wózki, brzuszki, reklamy z noworodkami...

    Wciąż też nie dostaliśmy wyników sekcji Synka, ale szczerze mówiąc jakoś szczególnie na to nie czekam. Pewnie nic nowego się nie dowiem.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 lutego 2017, 13:16

    Po 3 latach starań, w końcu z nami <3 Pola, 30.03.2018r.

    moje dwa aniołki...
    Aniołek, lipiec 2015, cp
    Leonek, styczeń 2017, 28tc
  • Tyśka77 Debiutantka
    Postów: 12 5

    Wysłany: 16 lutego 2017, 13:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mitonia wiem, ze to trudne...ale z drugiej strony zawsze będziesz o swoim Aniołku myślała; Twoja podświadomość... Ja chciałam wiedzieć od razu, ale u mnie nic nie wyszło, Nela była zdrowa, łożysko i pępowina także. Pewnie do końca życia będę myślała co takiego się stało, że zabrano mi moje dziecko...
    Ciekawe porównanie do strupka :) Ale jak to z raną z czasem się zagoi, nawet ten strupek pozostawi po sobie ślad i będziesz pamiętała co np. sobie zrobiłaś, w jakiej sytuacji i tak samo jest z Naszymi Aniołkami; czas goi rany ale ślad pozostaje na zawsze...
    Staramy się z partnerem nie wariować tzn. myślimy o dziecku cały czas, ale powiedzieliśmy sobie, że czas pokaże, nie zabezpieczamy się i mamy nadzieję, że jeszcze będziemy się cieszyć.
    Miesiączkę dostałąm w 7 tygodniu po porodzie SN. Zobaczymy jak będzie dalej bo przed ciążą miałąm PCOS i owulacja była stymulowana lekami. Mam nadzieję, ze teraz już będzie ok- na wizycie jajniki były czyste, więc trzymam kciuki żeby owulacja była normalnie...
    Trzymajcie się kochane... Codziennie modlę się za nasze Aniołki:*

  • midnight Autorytet
    Postów: 1679 1433

    Wysłany: 17 lutego 2017, 11:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kate 55 pamietam Cię z wątku o testowaniu w walentynki...w 2016...okazało się wtedy że byłam w ciązy z Synkiem...F...
    Bardzo mi przykro z powodu Twojego Syna..to jest niezrozumiałe dla mnie...


    Dziś mam dołka znów..dostałam laktacji...mimo że brałam po porodzie leki...musze znów je brać...

    Córcia-2012 <3
    J-6/11tc [*] 13.02.15,
    S -18tc [*] 30.09.15,
    F-16tc. [*] 12.05.16
    K-21tc. [*] 02.02.17
  • kate55 Autorytet
    Postów: 1378 1128

    Wysłany: 17 lutego 2017, 17:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Midnight mnie również jest przykro z powodu Twoich strat :( Strasznie się nacierpiałaś...

    A co do laktacji, to mi jeszcze do niedawna leciało czasem po kropelce. Oby szybko się to u Ciebie skończyło!

    Po 3 latach starań, w końcu z nami <3 Pola, 30.03.2018r.

    moje dwa aniołki...
    Aniołek, lipiec 2015, cp
    Leonek, styczeń 2017, 28tc
  • mitonia Autorytet
    Postów: 300 384

    Wysłany: 22 lutego 2017, 14:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie,

    mi laktacja minimalnie, ale też wróciła, więc mam brać bromergon jeszcze przez 30 dni, ale tylko 1 tabletkę dziennie. Poza tym doczekałam się miesiączki, równo jak w cyklu po 28 dniach. Zszokowało mnie to, ale zarazem bardzo ucieszyło, dla mnie to oznaka normowania się. Czuję wiosenną nadzieję na lepsze w tym.
    Pozdrawiam

    19Biedroneczka91, Diddlina lubią tę wiadomość

    2mqep1.png
    Kubuś, lipiec 2007 <3
    Nasza Aniołkowa Małgosia , styczeń 2017, 40tc <3 [*]
    Jasiu, marzec 2018 <3
  • 19Biedroneczka91 Autorytet
    Postów: 1981 1889

    Wysłany: 22 lutego 2017, 18:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mitonia no i pięknie, oby to byly poczatki dobrego w Twoim życiu:*pozdrawiam gorąco:)

    mitonia lubi tę wiadomość


    w4sq9jcgmw79sv3t.png
    yf3b3vt.png
    __________________
    Marysia(*) 21.05.2016r. 41tc.
    Kocham Cię Aniołku
    https://biedroneczkolecdonieba.blogspot.com
  • Diddlina Ekspertka
    Postów: 239 140

    Wysłany: 22 lutego 2017, 20:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie dwa dni temu pęcherzyk 19mm i zarodek 2mm.ciaza wyszła o 6 dni młodsza na usg. Nie wiem nadal jak to możliwe. ;)
    Termin przesunął mi się na 18.10.
    Mam nadzieję, że będzie już wszystko dobrze.

    Mi tonie cieszę się że twój organizm wraca tak szybko do normy. Trzymam kciuki za Was :*

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 lutego 2017, 20:11

    mitonia lubi tę wiadomość

    Antosia 10tc[*] 17.03.2017 :(
    Tomuś 39tc [*] 6.03.2016 :(
  • Diddlina Ekspertka
    Postów: 239 140

    Wysłany: 22 lutego 2017, 20:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas zbliża się najsmutniejsza rocznica... U już wspomnienia wracają takie żywe. Pamiętam wszystko tak dokładnie :( Tomus był taki śliczny a nie ma go z nami :(

    Antosia 10tc[*] 17.03.2017 :(
    Tomuś 39tc [*] 6.03.2016 :(
  • 19Biedroneczka91 Autorytet
    Postów: 1981 1889

    Wysłany: 22 lutego 2017, 22:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Diddlina wrote:
    U mnie dwa dni temu pęcherzyk 19mm i zarodek 2mm.ciaza wyszła o 6 dni młodsza na usg. Nie wiem nadal jak to możliwe. ;)
    Termin przesunął mi się na 18.10.
    Mam nadzieję, że będzie już wszystko dobrze.

    Mi tonie cieszę się że twój organizm wraca tak szybko do normy. Trzymam kciuki za Was :*
    Widzisz pisalam:) sytuacja identyczna jak u mnie:) a teraz moj Ignacy o trzy dni wyprzedza termin i za 100 dni mam termin porodu:D gratulacje:*
    U nas wczoraj minelo 9 miesiecy od urodzenia Marysi... Wspomnienia sa i takie mysli ze za chwilke miałabym parke... Ale staram sie mimo wszystko cieszyc ta ciąża. Ignaś nie potrzebuje moich stresów a pewnie i Marysia woli usmiechnieta mamę:*

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 lutego 2017, 22:53


    w4sq9jcgmw79sv3t.png
    yf3b3vt.png
    __________________
    Marysia(*) 21.05.2016r. 41tc.
    Kocham Cię Aniołku
    https://biedroneczkolecdonieba.blogspot.com
  • kate55 Autorytet
    Postów: 1378 1128

    Wysłany: 23 lutego 2017, 10:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mitonia, super, że organizm tak szybko się ogarnął! :) Ja nie chciałam brać bromergonu drugi raz, strasznie mnie po nim wysypało i kręciło mi się w głowie. Na szczęście już od jakiegoś czasu nie widzę wycieków mleka.

    Diddlina, tak się cieszę! Trzymam dalej kciuki.

    Biedroneczka, a w którym Ty jesteś tygodniu? Jak się czujesz?


    U nas zaraz miną dwa miesiące, a ciągle to boli tak bardzo mocno :( Jestem ciekawa, czy będą kiedyś dni bez łez i tego przejmującego bólu.

    Po 3 latach starań, w końcu z nami <3 Pola, 30.03.2018r.

    moje dwa aniołki...
    Aniołek, lipiec 2015, cp
    Leonek, styczeń 2017, 28tc
  • dydone Przyjaciółka
    Postów: 158 31

    Wysłany: 23 lutego 2017, 10:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Diddina cieszę się, że u Ciebie ok, oby tak dalej :)
    mitonia laktacja wróciła Ci po przerwie? mnie od kilku dni boli lewa pierś (taki ból palący w środku) co prawda mleka wcale nie miałam po porodzie i zastanawiam się czy w 8 tyg. po porodzie mogłoby się wrócić? miałam też małe torbiele w tej piersi - może to to teraz daje znać o sobie? u mnie dalej okresu brak i też zaczynam się niepokoić, we wt idę do gina to zapytam.
    Ja codziennie chodzę na cmentarz do mojego Synka i codziennie zastanawiam się jak wyglądałoby nasze życie gdyby był z nami... nie ma dnia bez łez..
    boję się powrotu do pracy, to mój ostatni wolny tydz., potem zaczną się głupie pytania, spojrzenia, gadanie za plecami...

    02.01.2019 r. Maria , Szymon [*] 39 tc , Aniołek [*] 8 tc, Aniołek [*] 5 tc, Aniolek [*] 7tc
    km5sgu1ri0500snx.png
‹‹ 52 53 54 55 56 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Problemy z tarczycą - przyczyny, objawy, wpływ na płodność

Problemy z tarczycą są bardzo częstą przyczyną zaburzeń hormonalnych zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Jakie są najczęstsze zaburzenia w funkcjonowaniu tarczycy? Jakie są typowe objawy problemów z tarczycą? Jak wygląda diagnostyka? Jak zaburzenia tarczycy mogą wpływać na płodność?

CZYTAJ WIĘCEJ

7 sposobów jak przetrwać przesilenie wiosenne i jak szybko zajść w ciążę!

Przesilenie wiosenne dla wielu kobiet jest trudnym okresem przejściowym, kiedy mogą pojawiać się problemy ze snem, nadmiernym zmęczeniem, brakiem energii, czy obniżoną koncentracją. Wszystko to może mieć wpływ na gospodarkę hormonalną i kobiecą płodność. Jak w tym czasie przygotować się do ciąży? Jakie są skuteczne sposoby na poprawę płodności? Jak szybko zajść w ciążę, wprowadzając proste nawyki do codziennego stylu życia?

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego