Forum Poronienie Poród martwego dziecka
Odpowiedz

Poród martwego dziecka

Oceń ten wątek:
  • kate55 Autorytet
    Postów: 1378 1128

    Wysłany: 24 kwietnia 2017, 10:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aZg, ja też czułam ruchy.. To były pewnie jelita, ale z przyzwyczajenia od razu brałam to za ruchy dziecka, po sekundzie się reflektowałam, że to już przecież nie to :( Długo też miałam odruch kładzenia ręki na brzuchu, albo chronienia brzucha jak się potknęłam czy wpadłam na krzesło/drzwi itp.

    U nas za tydzień będą 4 miesiące, jest już zdecydowanie lepiej. Nie myślę już ciągle o tych złych chwilach, teraz staram się skupić na tym, że kocham Leosia i za nim tęsknię. Ale nie rozpamiętuję cesarki, dnia jego śmierci, inkubatora, kliniki, itp. Minęły mi też fizyczne objawy tego stresu, śpię już dobrze w nocy, nie czuję codziennie ściskania w żołądku. Cieszę się, że czas tak szybko leci.

    Po 3 latach starań, w końcu z nami <3 Pola, 30.03.2018r.

    moje dwa aniołki...
    Aniołek, lipiec 2015, cp
    Leonek, styczeń 2017, 28tc
  • Agnieszka90 Przyjaciółka
    Postów: 115 45

    Wysłany: 24 kwietnia 2017, 22:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aZg to chyba normalne,że czujemy te ruchy i glaskamy się po brzuszku... też tak mialam samo z siebie to wychodzilo... ale jeszcze troche i będziemy się głaskać bo duuuzym kopiącym brzuszku ;)

    U nas mija prawie 7 miesięcy... i tak jak u Was różnie choć teraz bardziej sądzę, że jest lepiej niż gorzej cały czas do przodu;) i też się cieszę że czas tak szybko leci !

    ,,Najbardziej gorzka w naszym dzisiejszym smutku jest pamięć o wczorajszej radości’

    Zuzia 15.10.2016 32tc [*]
    Tęczowa Ola 04.09.2018
  • baterfly Przyjaciółka
    Postów: 88 25

    Wysłany: 25 kwietnia 2017, 10:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie minęło ponad 2 lata a ja za każdym razem jak wspominam moje dziewczynki to mam łzy w oczach. Na cmentarzu to samo. Nie wiem ile czasu musi minąć bym była w stanie o nich rozmawiać bez łez. Może nigdy to nie nastąpi.
    Za każdym razem jak się patrzę na mojego 4 tygodniowego synka to płaczę ze szczęścia i mówię mu że na dwie piękne siotrzyczki w niebie.

    Emilia i Nadia 13.02.2015 [*][*] 26tc <3 <3
    Bruno 26.03.2017 - mój tęczowy syn <3
    Aniołek 03.04.2019 [*] 16tc <3
  • aZg Ekspertka
    Postów: 196 85

    Wysłany: 25 kwietnia 2017, 11:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak naprawdę też jestem przygotowana, że ból nigdy nie minie. Staram się całą uwagę skupiać na Córeczce, ale czasami jak pomyślę, że nie będzie mi dane przeżywać takich radości z moim Synkiem to ogarnia mnie mega dół. Miało być tak pięknie, a się posypało. Jeszcze wokół porodziło się trochę dzieci. Bardzo boli. Powtarzam sobie tylko w kółko, że i tak nic nie zmienię. Z czasem na pewno będzie trochę lżej, ale na razie ciężko mi myśleć pozytywnie, chociaż bardzo się staram :(.

    Za kilka dni czeka mnie wizyta u mojego lekarza po połogu i też strasznie się boję. To tam dowiedziałam się, że mój Synek nie żyje i nie wiem, jak tam wytrzymam. Jeszcze pewnie będzie pełno pań w ciąży. Eh.

    baterfly - uściski dla Twojego Synka

    Córeczka - 2015
    Synek - [*] 37tc - 2017
    Synek - 2018
  • ALKA7 Przyjaciółka
    Postów: 87 35

    Wysłany: 25 kwietnia 2017, 23:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aZg też mam nadzieję że niedługo będziemy dzieliły się radością :-) Wierzę w to mocno że się uda.
    Baterfly cudownie że masz synka przy sobie.

    aZg lubi tę wiadomość

    Listopad 2010 - wspaniały synek
    Wrzesień 2016 r. [*] 40 tc - Zosia - mój kochany Aniołek
    Czerwiec 2018 - córeczka Julia
  • aZg Ekspertka
    Postów: 196 85

    Wysłany: 28 kwietnia 2017, 09:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jakoś przeżyłam wizytę u lekarza mimo, ze w poczekalni były panie z malutkimi dziećmi. Przez chwilę myślałam o ucieczce, ale dałam radę.

    Mamy zielone światło od czerwca. Zobaczymy co to będzie. Od strony medycznej wszystko wygląda ok.
    Spróbuję ten czas poświęcić na polepszenie formy po ciąży.

    Muszę tylko poczekać na miesiączkę, która ciągle nie nadeszła:(.

    Od maja wracam też do pracy. Myślę ze pozwoli mi to mniej rozmyślać.

    Miłego dnia dziewczyny

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 kwietnia 2017, 08:55

    Córeczka - 2015
    Synek - [*] 37tc - 2017
    Synek - 2018
  • Rania Ekspertka
    Postów: 129 173

    Wysłany: 28 kwietnia 2017, 11:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej dziewczyny,
    jestem obecna w kilku wątkach, dzis postanowilam napisac na waszym, ktory jest mi bliski...stracilam córkę w 24 tygodniu ciąży, w lipcu 2015 roku.Nie mam takiego szczescia jak wy-jestem pewnie starsza od większości Was, mam 37 lata, ale nie trace nadziei.od roku po stracie zaczelam sie starac ponownie zajsc w ciaze.dlugo bylo trudno, bo maz mieszkał za granica, organizowalismy spotkania w "specjalnym" okresie, ale przez rok nie udalo sie niestety, dzis wiem, ze nie bylo to dobre rozwiazanie, ale jedyne. Obecnie dolaczylam do meza i od 15 kwietnia 2017 staramy sie o dziecko. pozostaje mi wierzyc, ze sie uda. Ale rany po stracie ciagle bolą. lezac w szpitalu rozmawialam z pania, która "wpadla" w wieku 47 lat, to byl poczatek jej ciazy,. widzialam zdjecie jej maluszka byc moze w 5 tygdniu ciazy...rok pozniej spotkalam ja na spacerze, ma coreczke. Jedni nie planuja, sa czesto zaklopotani wynikiem testu, inni dolsownie staja na glowie by miec dziecko, potem je traca.wszystkim jednak nalezy sie szczesliwe rozwiazanie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 kwietnia 2017, 11:12

    córka 24 tc[*]
    8p3oqqmzaze9a671.png
    24.04.2018 pierwsze IUI 15dpo 68,8...
    0360136997edde1a6bd36c823e5bb152.png
  • Agnieszka90 Przyjaciółka
    Postów: 115 45

    Wysłany: 28 kwietnia 2017, 11:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hejo Rania :* przykro się czyta kolejną opowieść nawet jeśli miała miejsce pare lat temu :( ale najważniejsze to nie tracić wiary w lepsze jutro...też doświadczyłysmy jakie życie jest niesprawiedliwe... ale nie poddajemy się i stramy się, walczymy o nasze Małe wielke Marzenie... jak widać na naszym wątku są szczęśliwe zakończenia po trudnej walce ;))) to dodaje nam otuchy ;)

    Azg ja mam wizyte 22 maja i tak jak nie mogłam się jej doczekać tak teraz coraz bardziej sie boje... i probuje sie nastawic na ten widok mam i Pań w ciaży....sadze ze jak wrocisz do pracy to czas Ci szybko minie i bedziesz sie cieszyc dwoma kreskami :)))

    Rania lubi tę wiadomość

    ,,Najbardziej gorzka w naszym dzisiejszym smutku jest pamięć o wczorajszej radości’

    Zuzia 15.10.2016 32tc [*]
    Tęczowa Ola 04.09.2018
  • aZg Ekspertka
    Postów: 196 85

    Wysłany: 28 kwietnia 2017, 12:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rania bardzo mi przykro z powodu Twojej Córeczki. Czy poznaliście przyczynę?
    Dobrze, że jesteś już razem z mężem. Będzie Wam łatwiej. Poza tym będziecie mogli próbować w różne dni i na pewno niedługo się uda!

    Agnieszko a Twoja wizyta teraz to taka kontrolna?

    Córeczka - 2015
    Synek - [*] 37tc - 2017
    Synek - 2018
  • Agnieszka90 Przyjaciółka
    Postów: 115 45

    Wysłany: 28 kwietnia 2017, 16:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Azg na w listopadzie byłam zobaczyc czy wszystko okej po pologu, i kazała mi sie stawic za 6 miesiecy, teraz w sumie to tez taka kontrolna zobaczyc czy ze mna jest wszystko dobrze i czy da nam zielone swiatlo ;)

    ,,Najbardziej gorzka w naszym dzisiejszym smutku jest pamięć o wczorajszej radości’

    Zuzia 15.10.2016 32tc [*]
    Tęczowa Ola 04.09.2018
  • ALKA7 Przyjaciółka
    Postów: 87 35

    Wysłany: 28 kwietnia 2017, 20:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aZg to wspaniałe że macie zielone światło od czerwca. My musimy poczekać jeszcze 5 m-cy ale może jak badania będą w porządku to spróbujemy wcześniej, bardzo bym chciała :-) Ja pierwszą wizytę miałam w szpitalu po 5 tygodniach. Patrzenie na kobiety z dużymi brzuszkami był dla mnie bardzo trudny. Teraz patrzę na kobiety w ciąży z tęsknotą i wiarą, że też będę mogła jeszcze doświadczyć tego cudu. Powrót do pracy pomoże. Pierwsze trzy miesiące po stracie, kiedy byłam w domu były nie do zniesienia, kolejne 4 miesiące kiedy pracje minęły bardzo szybko. Dom, praca, obowiązki po prostu nie pozwalają się ciągle zadręczać i rozpamietywać.

    Listopad 2010 - wspaniały synek
    Wrzesień 2016 r. [*] 40 tc - Zosia - mój kochany Aniołek
    Czerwiec 2018 - córeczka Julia
  • kate55 Autorytet
    Postów: 1378 1128

    Wysłany: 1 maja 2017, 10:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aZg to super, zaraz możecie zacząć działać!!

    Rania, przykro mi z powodu Twojej straty :( Niestety nie ma żadnej sprawiedliwości na tym świecie, jedni nie dość, że długo się starają, to tracą swoje upragnione dzieci, a inni zachodzą od razu i nie szanują tego, co mają.

    Zaczął się maj, a więc kolejny miesiąc do przodu. Lekarz kazał nam odczekać rok, ale mamy taki tajny plan, żeby zacząć działać już w listopadzie :) A więc do starań zostało nam pół roku! :) Jakoś to leci.


    Niestety za mną i mężem kolejne traumatyczne przeżycie, w środę mąż trafił nagle do szpitala z zatorem płucnym, lekarze straszyli nas, że może umrzeć... Wiecie, jak się baliśmy po tym, co przeszliśmy? Nikomu nie życzę... Widziałam już najgorszy scenariusz, nie mogłam się opanować. Mąż był też ogromnie przestraszony. Nie wierzyłam w żadne "będzie dobrze", bo z Leosiem też miało być dobrze, rokowania były dobre, a zmarł... Także wszystko do nas wróciło. I zastanawiam się, ile jeszcze nieszczęść może na nas spaść. Na szczęście jest już lepiej, ale wciąż szukamy przyczyn i mam nadzieję, że żadnej groźnej choroby nie odkryjemy..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 maja 2017, 11:14

    Po 3 latach starań, w końcu z nami <3 Pola, 30.03.2018r.

    moje dwa aniołki...
    Aniołek, lipiec 2015, cp
    Leonek, styczeń 2017, 28tc
  • midnight Autorytet
    Postów: 1679 1433

    Wysłany: 2 maja 2017, 08:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rania wspólczuje straty...trzymam kciuki by w kocu się udało.

    Kate to straszne..przepraszam że pytam, a mąż bierze jakieś leki, pali? przepraszam, pytam bo wiem że przy leiden -tym co ja mam , grozi zatorowość, zakrzepica i zawał, nie poinnam palić, za długo siedzieć, brat antykoncepcji...itp.może pod tym kątem niech go zbadają..
    A tak z ciekawości, po czym poznaliście że to zatorowość?-zebym wiedziała czego sie spodziewać..

    Córcia-2012 <3
    J-6/11tc [*] 13.02.15,
    S -18tc [*] 30.09.15,
    F-16tc. [*] 12.05.16
    K-21tc. [*] 02.02.17
  • kate55 Autorytet
    Postów: 1378 1128

    Wysłany: 2 maja 2017, 10:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Midnight, właśnie mąż jest w super formie, uprawiał sporty, zdrowo jadł, nie palił, nie był otyły, do tej pory okaz zdrowia. Teraz sprawdzają mu m.in te wszystkie trombofilie i inne, muszę też zapytać, czy ten czynnik Leiden badali. Zaczęło się od bólu nogi, pod kolanem, ale ortopeda zdiagnozował co innego. Po tygodniu zrobiliśmy usg i wyszła zakrzepica, do tego doszły duszności i na tomografii wyszedł ten zator w płucach :/ Oprócz tych duszności miał też suchy kaszel, ale my nawet nie wpadliśmy na to, że to może być coś tak poważnego.




    Dziś mija 4 miesiąc od śmierci mojego kochanego synka Leona.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 maja 2017, 11:06

    Po 3 latach starań, w końcu z nami <3 Pola, 30.03.2018r.

    moje dwa aniołki...
    Aniołek, lipiec 2015, cp
    Leonek, styczeń 2017, 28tc
  • aZg Ekspertka
    Postów: 196 85

    Wysłany: 2 maja 2017, 20:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kate masakra. Dobrze, że z mężem lepiej. Trzymam kciuki, żeby wszystko było ok. Myślami jestem też z Twoim Synkiem. Mam nadzieję, że wesoło im tam razem z moim Maluszkiem :).

    Agnieszka mam nadzieję, że też lekarz da Wam teraz zielone światło. Ja odliczam już dni, żeby znów zacząć próbować.

    My wyjechaliśmy poza miasto na parę dni i muszę powiedzieć, że bardzo dobrze mi to zrobiło. Było tak aktywnie, że nie było czasu tyle rozmyślać, chociaż jak byłam momentami sama to łzy same napływały, ale zawsze mi lepiej jak popłaczę.


    Córeczka - 2015
    Synek - [*] 37tc - 2017
    Synek - 2018
  • dydone Przyjaciółka
    Postów: 157 30

    Wysłany: 5 maja 2017, 17:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kate55 wszpółczuję Ci nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić co czułaś, po tym co przeszliście, teraz jeszcze to?!! wiesz nasz Szymuś urodził się 2 stycznia więc ten dzień jest mi szczególnie bliski..
    Didllina często myślę o Tobie, zaglądasz jeszcze tu?? daj znać proszę, co z Tobą się dzieje..??
    agnieszka90 mam nadzieję, że wszystko dobrze się pogoiło i gin da Wam zielone światło.
    Ja 26 maja również idę na wizytę, mam nadz. ze również dostaniemy zielone światło i trochę się łudzę że może uda mi się tym razem zajść naturalnie bez in vitro, tak bardzo bym chciała ech.. ale nie ma dnia żebym nie myślała o moim Synu..

    02.01.2019 r. Maria , Szymon [*] 39 tc , Aniołek [*] 8 tc, Aniołek [*] 5 tc
    km5sgu1ri0500snx.png
  • 19Biedroneczka91 Autorytet
    Postów: 1981 1889

    Wysłany: 10 maja 2017, 23:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kate jak tam mąż? Wszystko juz ok?


    w4sq9jcgmw79sv3t.png
    yf3b3vt.png
    __________________
    Marysia(*) 21.05.2016r. 41tc.
    Kocham Cię Aniołku
    https://biedroneczkolecdonieba.blogspot.com
  • kate55 Autorytet
    Postów: 1378 1128

    Wysłany: 12 maja 2017, 11:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jest już w domu, teraz szukamy przyczyn zakrzepicy.. Najgorzej, że lekarz nastraszył nas nowotworem, od tego czasu jestem sparaliżowana strachem, nie mogę jeść ani spać. Czekamy na wyniki badań...

    Po 3 latach starań, w końcu z nami <3 Pola, 30.03.2018r.

    moje dwa aniołki...
    Aniołek, lipiec 2015, cp
    Leonek, styczeń 2017, 28tc
  • dydone Przyjaciółka
    Postów: 157 30

    Wysłany: 12 maja 2017, 17:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kate55 mam nadz. że tym razem wszystko ułoży się pomyślnie i te nieszczęścia Was opuszczą!!!
    Bieroneczko jak się czujesz? na kiedy masz termin? czy będziesz miała wywoływany wcześniej poród? czy jesteś pod jakimś szczególnym nadzorem?? Życzę Ci z całego serca żebyś w tym roku płakała, lecz ze szczęścia tuląc swe uśmiechnięte dziecię!!!!!

    kate55 lubi tę wiadomość

    02.01.2019 r. Maria , Szymon [*] 39 tc , Aniołek [*] 8 tc, Aniołek [*] 5 tc
    km5sgu1ri0500snx.png
  • 19Biedroneczka91 Autorytet
    Postów: 1981 1889

    Wysłany: 14 maja 2017, 00:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dydone dziękuję Ci:* termin mam na 2. czerwca. Od najbliższego czwartku będę już w szpitalu:* będą mnie kontrolować i kiedy tylko Malutki będzie gotowy będą wywolywac porod:* z dnia na dzień coraz bardziej sie martwie, ale staram sie zachowac chociaz odrobinę spokoju... Na pewno Was poinformuje gdy będę po porodzie:*:*


    w4sq9jcgmw79sv3t.png
    yf3b3vt.png
    __________________
    Marysia(*) 21.05.2016r. 41tc.
    Kocham Cię Aniołku
    https://biedroneczkolecdonieba.blogspot.com
‹‹ 60 61 62 63 64 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niedobór kwasu foliowego - zaskakujące wyniki badań

Niemalże każda kobieta starająca się o dziecko ma świadomość, że podczas starań oraz w czasie ciąży powinna suplementować kwas foliowy. Jednak najnowsze doniesienia lekarzy wskazują na duże problemy z jego przyswajalnością. Co to oznacza? Niedobór kwasu foliowego - jakie mogą być tego skutki? Nawet pomimo zażywania kwasu foliowego, kobiety w dalszym ciągu mogą być narażone na ryzyko chorób/powikłań związanych z jego niedoborami. Jak temu zaradzić? Przeczytaj najnowsze doniesienia i zalecenia ginekologów.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Poronienie - objawy, rodzaje i najczęstsze przyczyny poronienia

Poronienie to przedwczesne zakończenie ciąży, która trwała krócej niż 22 tygodnie. Poronieniem samoistnym kończy się około 10-15% ciąż, przy czym około połowa kończy się jeszcze przed implantacją zarodka w macicy, czyli przed 8 tygodniem. Dowiedz się jakie są przyczyny poronienia, objawy i diagnostyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół Policystycznych Jajników – objawy PCOS, leczenie podczas starania o dziecko

Zespół Policystycznych Jajników również znane jako PCOS lub Policystyczne Jajniki, to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Jakie są objawy PCOS? Jak wygląda proces diagnozy i leczenia? I najważniejsze jak PCOS wpływa na płodność i starania o dziecko. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego