X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Poronienie Puste jajo/ciąża bezzarodkowa
Odpowiedz

Puste jajo/ciąża bezzarodkowa

Oceń ten wątek:
  • Andzik Nowa
    Postów: 5 0

    Wysłany: 14 marca, 21:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasialinkaa, dziękuję za odpowiedź. Dzisiaj bylam na pierwszej becie i wynosi ona prawie 15 tys. Wskazuje na 6 tydzień ciąży. Bete musze powtórzyć w poniedziałek. Czy mam objawy? No właśnie nie.. wcześniej to jeszcze mialam piersi nabrzmiałe, teraz jakby i tego nie było + brzuch mnie pobolewa i dół krzyża.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 marca, 21:25

  • kasialinkaa Ekspertka
    Postów: 137 229

    Wysłany: 14 marca, 22:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też miałam bóle brzucha promieniujące do krzyża ale nie cały czas .. betę miałam 6 tys a zarodek się nie pojawił . Nie chce Ci pisać ale nie nastawiaj się na pozytywny koniec .
    Beta przy ciąży bezzarodkowej może prawidłowo rosnąć tak już wyczytałam na forum u dziewczyn .
    Lepiej iść na wizytę kolejną do gina po kilku dniach i on stwierdzi czy się rozwija czy nie . To chyba najlepsze rozwiązanie
    Ale mimo wszystko życzę Ci żeby to jednak była jakaś młodsza ciąża i wolniej się rozwija po prostu . I ten zarodek się pojawi ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 marca, 22:18

    35 👩 36 🧔🏻‍♂️ 👩 2015
    Starania o rodzeństwo .
    24.01.2025r ⏸️ 02/25 💔 6/7 t
    SERPINE1 , MTHFR hetero
    Prolaktyna 4dc - 25
    Żelazo - z 140,00 na 70 Ferrytyna- 18,00
    Glukoza- 93, Insulina - 3,9
    TSH - 1,40 FT3- 3,49 FT4- 1,28
    Wit B12- 738 ,Wid D - 55,00 Kwas foliowy- 6,90
    usg i cytologia ✅ wizyta po poronieniu ⌛
    Progesteron 7 dpo 21,44
    Różyczka - przeciwciała IgG 79,50
  • Andzik Nowa
    Postów: 5 0

    Wysłany: 15 marca, 07:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dam znać jak u mnie sprawa się zakończy. Mam mieszane uczucia i naprawdę wolałabym już wiedzieć. To czekanie jest najgorsze.

  • Marty.Na Ekspertka
    Postów: 136 187

    Wysłany: 15 marca, 10:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moja beta wzrasta powoli. Wiem, że coś jest nie tak...w poniedziałek mam wizytę u swojego ginekologa. Już teraz czuję, że usłyszę niedobre wiadomości. Czego oczekuję? Że nie będę łyżeczkowana. Że będę mogła poronić w domu. W ogóle nie wierzę, że mnie to spotyka...jestem załamana. Czy wtedy przysługuje mi jakieś L4? Nie chcę być wtedy w pracy...

    30🙆🏻‍♀️ 33🧔🏼


    Beta HCG:

    08.03.25- 68.60
    10.03.25- 104.60
    12.03.25- 147.50
    14.03.25- 216.60
    19.03.25- 1036.60
    20.03.25- 1313.30 🎉
    02.04.25 - zabieg abrazji, 8tc 💔
  • Andzik Nowa
    Postów: 5 0

    Wysłany: 15 marca, 11:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marty.Na wiem co czujesz. Też się tego boję. Pobyt w szpitalu mnie paraliżuje. Z tego co wiem to l4 się należy na pewno jak jesteś w szpitalu, ale wydaje mi się, że prywatnie ginekolog też wypisze jak się go poprosi.

  • Marty.Na Ekspertka
    Postów: 136 187

    Wysłany: 15 marca, 12:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Andzik wrote:
    Marty.Na wiem co czujesz. Też się tego boję. Pobyt w szpitalu mnie paraliżuje. Z tego co wiem to l4 się należy na pewno jak jesteś w szpitalu, ale wydaje mi się, że prywatnie ginekolog też wypisze jak się go poprosi.
    A na co teraz czekasz? Ja na wizytę u ginekologa w poniedziałek

    30🙆🏻‍♀️ 33🧔🏼


    Beta HCG:

    08.03.25- 68.60
    10.03.25- 104.60
    12.03.25- 147.50
    14.03.25- 216.60
    19.03.25- 1036.60
    20.03.25- 1313.30 🎉
    02.04.25 - zabieg abrazji, 8tc 💔
  • Tynka1990 Autorytet
    Postów: 1104 788

    Wysłany: 15 marca, 14:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Andzik wrote:
    Marty.Na wiem co czujesz. Też się tego boję. Pobyt w szpitalu mnie paraliżuje. Z tego co wiem to l4 się należy na pewno jak jesteś w szpitalu, ale wydaje mi się, że prywatnie ginekolog też wypisze jak się go poprosi.
    Ja też bałam się szpitala. Gin dała mi miesiąc czasu aż ruszy się w domu albo zabieg. Ruszyło akurat równo po miesiącu ale powiem Ci, że kiepsko przeszłam. Mąż karetkę wezwał bo mdlałam co chwilę.
    To moje drugie poronienie. Pierwsze 5/6tc przebiegło bezproblemowo. Cały czas czułam się dobrze i robiłam wszystko normalnie. Teraz jestem kilka dni po i nadal slaba

    1cb90e9c99.png
    a9013fc3de.png
    Aniołek 8tc
    06cf3d1f83.png
    fe7c1817d8.png
  • kasialinkaa Ekspertka
    Postów: 137 229

    Wysłany: 15 marca, 15:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny szpitala nie ma się co bać … ja powiem szczerze że dobrze zrobiłam że zgodziłam się na przyjęcie na oddział .
    Przyjęta o 9 i po godzinie dostałam tabletki po 2 godzinach bóle krzyżowe i brzuszne ale norlamnie funkcjonowałam . Wieczorem dostałam kolejne dwie i na badaniu wszystko ładnie mi się oczyściło . Później jeszcze zrobili zabieg łyżeczkowania żeby być pewnym że nic nie zostało .
    Na drugi dzień wyszłam do domu o 10 . Czułam się dobrze i wspominam to dobrze opiekę miałam super .
    I jeszcze szłam na 18stke w dzień wypisu .
    Ja nie chciałam czekać na samoistne poronienie w domu to już był dla mnie stres że się nie udało że zarodka nie było i chciałam jaknajszybcidj mieć to za sobą .
    Teraz minęło ponad 3 tyg od poronienia a ja już planuję kolejna próbę . Doszłam do siebie psychicznie i fizycznie .
    Życzę Wam żeby było wszystko ok a jeśli nie to głowa do góry da się to przejść .

    Marty.Na lubi tę wiadomość

    35 👩 36 🧔🏻‍♂️ 👩 2015
    Starania o rodzeństwo .
    24.01.2025r ⏸️ 02/25 💔 6/7 t
    SERPINE1 , MTHFR hetero
    Prolaktyna 4dc - 25
    Żelazo - z 140,00 na 70 Ferrytyna- 18,00
    Glukoza- 93, Insulina - 3,9
    TSH - 1,40 FT3- 3,49 FT4- 1,28
    Wit B12- 738 ,Wid D - 55,00 Kwas foliowy- 6,90
    usg i cytologia ✅ wizyta po poronieniu ⌛
    Progesteron 7 dpo 21,44
    Różyczka - przeciwciała IgG 79,50
  • Marty.Na Ekspertka
    Postów: 136 187

    Wysłany: 15 marca, 16:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Boję się komplikacji. Boję się, że potem nie będę mogła już nigdy zajść w ciążę...

    30🙆🏻‍♀️ 33🧔🏼


    Beta HCG:

    08.03.25- 68.60
    10.03.25- 104.60
    12.03.25- 147.50
    14.03.25- 216.60
    19.03.25- 1036.60
    20.03.25- 1313.30 🎉
    02.04.25 - zabieg abrazji, 8tc 💔
  • Tynka1990 Autorytet
    Postów: 1104 788

    Wysłany: 15 marca, 17:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kasialinkaa wrote:
    Dziewczyny szpitala nie ma się co bać … ja powiem szczerze że dobrze zrobiłam że zgodziłam się na przyjęcie na oddział .
    Przyjęta o 9 i po godzinie dostałam tabletki po 2 godzinach bóle krzyżowe i brzuszne ale norlamnie funkcjonowałam . Wieczorem dostałam kolejne dwie i na badaniu wszystko ładnie mi się oczyściło . Później jeszcze zrobili zabieg łyżeczkowania żeby być pewnym że nic nie zostało .
    Na drugi dzień wyszłam do domu o 10 . Czułam się dobrze i wspominam to dobrze opiekę miałam super .
    I jeszcze szłam na 18stke w dzień wypisu .
    Ja nie chciałam czekać na samoistne poronienie w domu to już był dla mnie stres że się nie udało że zarodka nie było i chciałam jaknajszybcidj mieć to za sobą .
    Teraz minęło ponad 3 tyg od poronienia a ja już planuję kolejna próbę . Doszłam do siebie psychicznie i fizycznie .
    Życzę Wam żeby było wszystko ok a jeśli nie to głowa do góry da się to przejść .
    A ja ciężko przeszłam poronienie i jeśli tak by wyglądało w szpitalu po tabletkach to nie wiem jak bym sobie poradziła. Wszystko jest zależne od wieku ciąży, organizmu mamy. Pierwsze poronienie bezproblemowo. Chodziłam i robiłam wszystko. Drugie koszmar. Gdy tylko podniosłam głowę do góry to mdlałam. Gdyby dali mi gwarancje zabiegu bez tabletek to spoko.

    1cb90e9c99.png
    a9013fc3de.png
    Aniołek 8tc
    06cf3d1f83.png
    fe7c1817d8.png
  • Karola1995 Znajoma
    Postów: 27 6

    Wysłany: 15 marca, 17:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tez to przeszłam 23 stycznia w szpitalu indukcja poronienia. 4 godziny po podaniu leków zaczelo sie poronienie , wszystko samo się oczyściło.
    Ból po stracie pozostał

  • Andzik Nowa
    Postów: 5 0

    Wysłany: 15 marca, 19:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny u mnie chyba się zaczęło. Od 14:00 krwawie żywa krwią, ale zero bólu. Nie ma też jej jakoś duzo. Tak jakby właśnie zaczął mi się okres. Pisalam do mojej ginekolog czy mam jechać do szpitala to powiedziala, ze na ten moment nie ma takiej potrzeby. Wyjaśniła, że mogą przyjść skurcze i ból wrazie czego mam wziąć nospe lub inną tabletkę. Siedzę i ryczę. Miałam jeszcze nadzieję..

  • Tynka1990 Autorytet
    Postów: 1104 788

    Wysłany: 16 marca, 05:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Andzik wrote:
    Dziewczyny u mnie chyba się zaczęło. Od 14:00 krwawie żywa krwią, ale zero bólu. Nie ma też jej jakoś duzo. Tak jakby właśnie zaczął mi się okres. Pisalam do mojej ginekolog czy mam jechać do szpitala to powiedziala, ze na ten moment nie ma takiej potrzeby. Wyjaśniła, że mogą przyjść skurcze i ból wrazie czego mam wziąć nospe lub inną tabletkę. Siedzę i ryczę. Miałam jeszcze nadzieję..
    Ja krwawilam 2 dni a później chlusnelo. Nie bolało prawie wcale. Jeśli coś będzie Cię martwić leć na szpital ale tam nie będzie zbytniego leczenia. Do mnie mąż wezwał karetkę, dali kroplówkę i pojechali

    1cb90e9c99.png
    a9013fc3de.png
    Aniołek 8tc
    06cf3d1f83.png
    fe7c1817d8.png
  • natkaaaaaa Debiutantka
    Postów: 8 0

    Wysłany: 17 marca, 22:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny! Proszę o pomoc bo oszaleję…
    Zaczynając od początku ostatnią miesiaczke mialam 27.01.25
    Test w domu wykonałam 28.02 i wyszły dwie kreski. 12.03 byłam na USG (6t według om) okazało się że jest pęcherzyk ciążowy z pęcherzykiem żółtkowym(? Wiecie o co chodzi) ale zarodka brak. Lekarz był sceptycznie nastawiony ze zarodek jeszcze się pojawi, dodatkowo stwierdził że pęcherzyk ciążowy wygląda na około 5t. Zlecił betę którą zrobiłam dzisiaj (17.03.25) wynik 18600. W środę idę powtórzyć betę. Co o tym myślicie? Wiem że przydatny jest ten drugi wynik ale czy przy takiej becie i aktualnie według om 6t+6d jest szansa na pozytywne zakończenie? Martwi mnie fakt że nie było zarodka na ostatniej wizycie…

  • kasialinkaa Ekspertka
    Postów: 137 229

    Wysłany: 17 marca, 22:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej. Przy pustym jaju płodowym beta może rosnąć . Ja byłam u gin 6+5 też był tylko pęcherzyk ciążowy i jak na 5 tydzień
    Gin kazał przyjść za tydzień czyli był 7+5 i nadal pusty diagnoz puste jajo płodowe. Ale u Ciebie może być tak np mogla ci się owulacja przesunąć ze ciążą może być młodsza ? Wydaje mi się że pozostaje poczekać na kolejną wizytę za kilka dni czy coś się zmieniło na usg.

    35 👩 36 🧔🏻‍♂️ 👩 2015
    Starania o rodzeństwo .
    24.01.2025r ⏸️ 02/25 💔 6/7 t
    SERPINE1 , MTHFR hetero
    Prolaktyna 4dc - 25
    Żelazo - z 140,00 na 70 Ferrytyna- 18,00
    Glukoza- 93, Insulina - 3,9
    TSH - 1,40 FT3- 3,49 FT4- 1,28
    Wit B12- 738 ,Wid D - 55,00 Kwas foliowy- 6,90
    usg i cytologia ✅ wizyta po poronieniu ⌛
    Progesteron 7 dpo 21,44
    Różyczka - przeciwciała IgG 79,50
  • natkaaaaaa Debiutantka
    Postów: 8 0

    Wysłany: 18 marca, 00:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kasialinkaa wrote:
    Hej. Przy pustym jaju płodowym beta może rosnąć . Ja byłam u gin 6+5 też był tylko pęcherzyk ciążowy i jak na 5 tydzień
    Gin kazał przyjść za tydzień czyli był 7+5 i nadal pusty diagnoz puste jajo płodowe. Ale u Ciebie może być tak np mogla ci się owulacja przesunąć ze ciążą może być młodsza ? Wydaje mi się że pozostaje poczekać na kolejną wizytę za kilka dni czy coś się zmieniło na usg.
    Jeśli chodzi o owulację to nie mam pojęcia czy tak mogło być ale nawet jeśli to czy test z moczu wyszedłby tak szybko?
    Eh masz rację muszę poczekać…

  • MONIA 38 Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 23 marca, 20:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam! W piątek 21 marca 2025 otrzymałam diagnozę jajeczko jest puste nie ma rokowania. 12 lat starań 7 tydzień i diagnoza po której mój świat legł w gruzach . Dziękuję, że natrafiłam na tą stronę i mogę wesprzec się na Waszych przeżyciach . Czekam kiedy moja fasolka opuści moje ciało.

  • Janette Autorytet
    Postów: 294 139

    Wysłany: 23 marca, 20:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MONIA 38 wrote:
    Witam! W piątek 21 marca 2025 otrzymałam diagnozę jajeczko jest puste nie ma rokowania. 12 lat starań 7 tydzień i diagnoza po której mój świat legł w gruzach . Dziękuję, że natrafiłam na tą stronę i mogę wesprzec się na Waszych przeżyciach . Czekam kiedy moja fasolka opuści moje ciało.
    Przykro mi ze taka jest diagnoza ale nie poddawaj sie,to oznacza ze szanse sa,mozesz zajsc w ciaze. Ja tez po 13 latach staran,po trzech poronieniach,czekamy na naturalny cud,nasza coreczke.

    Ja 42
    On 41
    Starania 13 lat
    Poronienie 12 tydz 2020
    Poronienie 7 tydz 2022
    Poronienie 5 tydz 2024 czerwiec
    Amh 0.39
    Dfi 21%
    Wszystkie inne badania ok
    2025 tydz.14+ 4 panorama ok,zdrowa dziewczynka
    Usg polowkowe 20+4 potwierdzona plec,dziewczynka
    Wszystko ok, 366 gram
    TP: 25 lipiec
‹‹ 11 12 13 14 15
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Mięśniaki macicy - przyczyny, objawy, leczenie

Mięśniaki macicy mogą występować nawet u 3 na 4 kobiety, w dowolnym momencie życia. U kogo jednak występują najczęściej? Czy znane są przyczyny powstawania mięśniaków macicy? Jakie są najczęstsze objawy i co powinno skłonić do wizyty u lekarza?

CZYTAJ WIĘCEJ

7 faktów o karmieniu piersią, o których nie miałaś pojęcia

Czy wiesz, że karmienie piersią może zmniejszyć ryzyko zachorowania na nowotwór jajnika oraz piersi? A czy słyszałaś, że mleko matki zmienia się nawet w trakcie jednej sesji karmienia? Poznaj 7 faktów ciekawych i nieoczywistych faktów na temat karmienia piersią! 

CZYTAJ WIĘCEJ