Starania po poronieniu 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
ŚWIEŻYNKA97 wrote:Jusia, ja w sumie pisząc o 7 czy 8 dawkach, to mam na myśli 14 albo 16 tabletek, bo dostawałam po dwie sztuki 🙉
Trzymam kciuki za testy owu, ja robiłam w sierpniu i ja to bardzo dobrze wspominam, wyłapałam wtedy pik, który myślę, ze nam bardzo pomógł
Nina jestem tego samego zdania jeśli chodzi o strach, strach jest z nami teraz, bo czy sie uda..Czy ciąża sie utrzyma, jak beda dzieci to bedzie tak samo...strach na każdym kroku. Ale chęć posiadania dzieci jest tak silna u mnie, że tak samo bardzo juz chciałbym nosić kogoś pod serduszkiem.
Milunia ściskam jak tylko mogę 🥺🤗 pomysl moze pozytywnie, pojawiła sie miesiączka, cykl wraca na dobry tor. Kiedy masz wizytę kontrolna ?
Na pewno wszystko bedzie dobrze 🤗
Laurelli super, ze wszystko sie oczyściło 😊
Nie wiem co doradzić co do badan, bo nie we wszystkim sie orientuje.
Dokładnie Emciak, my jestesmy bardzo silne 🥹
Byłam dzis u lekarza POZ, cudowna kobieta. Powiedziałam jej o stracie i ze proszę o zlecenie badań. Ona jest młodą mama, sama powiedziala...ze ona to się nam kobietom troche dziwi ile my potrafimy udźwignąć. 🥺🥰
Swoją drogą dostałam trochę badan od niej na NFZ. Wstawię wam zdjęcie <o ile mi sie uda>

Podpowiecie mi ile czasu odczekać po miesiączce by je wykonać?
Czy przestajecie brac suple, jak idziecie zbadać np kwas foliowy albo wit d?
O rany, to mi chyba pożałowali tych tabletek 🙈 może gdyby dali mi większą dawkę to lepiej by się złuszczyło to endometrium, ale nie ma co już gdybać.
Moim zdaniem możesz od razu zrobić badania z listy. Fajnie że trafiłaś na taką empatyczną lekarkę. Niestety coraz ciężej trafić na taką osobę w publicznym gabinecie. Sama mam koleżankę w moim wieku, która pracuje w publicznym szpitalu i tak jak od razu po studiach była taka życzliwa i zaangażowana, tak po paru latach system ją trochę zniszczył i jest dosyć oziębła. A jak zrobię jakieś badanie i chce z nią skonsultować, to dostaje tekst, że po co to w ogóle badam i jak sama sobie zlecam, to mam sama interpretować 🙈 myślę że praca ze starszymi, oschłymi lekarzami robi swoje, bo ogólnie dziewczyna jest super!
A i ja do tej pory nie odstawiałam żadnych supli do badań.Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 listopada 2025, 22:48
ŚWIEŻYNKA97, Laurelli lubią tę wiadomość
👩❤️👨 ‘92 & ‘89
06/25 - 💔 poronienie zatrzymane (12tc/9tc)
🔸 G20210A hetero
🔸 MTHFR C677T hetero
🔸 PAI-1 4G/4G homo -
Nie ma co się teraz zamartwiać

Ja mam ostatnio tak pozytywną energię, ze chciałabym Was nią wszystkie zarazić dziewczyny, wierzę, ze niebawem nam wszystkim sie uda 🥰
Fakt, ciężko czasem trafić na kogoś empatycznego w publicznej służbie zdrowia, trafiłam na nią w lipcu i mam nadzieję, że mi jej system nie zniszczyć 🤪🫣
Daisy1, Jusia92, Cień, Laurelli lubią tę wiadomość
👱♀️28 ♥️ 32👦
10.2025 💔
05.12 ⏸️
08.12 beta 73.4 prog 8.66 (cyclogest + besins)
10.12 beta 72.6
12.12 beta 115
15.12 beta 424
17.12 beta 860
30.12 1.1cm kropka i ❤️
03.01 1.5cm kropka -
Ninka, ja zawsze miałam odczuwalne owulacje ale z każdą kolejną ciążą jest coraz bardziej intensywna. Bóle menstruacyjne mnie już nie ruszają, a podczas owulacji przez 4h nie mogę chodzić 😅 następnego dnia zazwyczaj mam jeszcze zakwasy na brzuchu od skurczy.
Laurelle, tak jak dziewczyny pisały - badania genetyczne możesz zrobić od razu, natomiast APS warto po tych 6tyg. Jeżeli wyjdzie dodatni to i tak musisz powtórzyć badanie po 12tyg od pierwszego badania żeby potwierdzić zespół. A jak wyjdzie negatywny to masz wykluczony zespół antyfosfolipidowy
Laurelli lubi tę wiadomość
34👩🏽35👨🏼
12/2022 42tc (cc) 🩵
02/2025 6tc 💔
08/2025 8tc 💔
Ona
❗️ cross-match 36,6%
⚠️trombofilia MTHFR (A1298) homo PAI-1 hetero, homocysteina 11.0 umol/l 🙄 TSH 2.3
✅ HLA-C1, anxa5, kariotyp, KIR Bx (brak 2DS3), ana1+, ana3-, antytrombina III, białko c, białko s, białko s aktywność, zespół antyfosfolipidowy, cd56, cd138
✅ B12, D3, ft4, żelazo, ferrytyna, kwas foliowy
💊euthyrox 50/25, modulator homocysteiny, 400ug folian, wit C, omega3, wit D, probiotyki, jod, desloratadyna, immunosupresja
On
✅ HLA-C1, kariotyp, anxa5
❔Morfologia nasienia, fDNA, HBA -
ŚWIEŻYNKA97 wrote:Jusia, ja w sumie pisząc o 7 czy 8 dawkach, to mam na myśli 14 albo 16 tabletek, bo dostawałam po dwie sztuki 🙉
Trzymam kciuki za testy owu, ja robiłam w sierpniu i ja to bardzo dobrze wspominam, wyłapałam wtedy pik, który myślę, ze nam bardzo pomógł
Nina jestem tego samego zdania jeśli chodzi o strach, strach jest z nami teraz, bo czy sie uda..Czy ciąża sie utrzyma, jak beda dzieci to bedzie tak samo...strach na każdym kroku. Ale chęć posiadania dzieci jest tak silna u mnie, że tak samo bardzo juz chciałbym nosić kogoś pod serduszkiem.
Milunia ściskam jak tylko mogę 🥺🤗 pomysl moze pozytywnie, pojawiła sie miesiączka, cykl wraca na dobry tor. Kiedy masz wizytę kontrolna ?
Na pewno wszystko bedzie dobrze 🤗
Laurelli super, ze wszystko sie oczyściło 😊
Nie wiem co doradzić co do badan, bo nie we wszystkim sie orientuje.
Dokładnie Emciak, my jestesmy bardzo silne 🥹
Byłam dzis u lekarza POZ, cudowna kobieta. Powiedziałam jej o stracie i ze proszę o zlecenie badań. Ona jest młodą mama, sama powiedziala...ze ona to się nam kobietom troche dziwi ile my potrafimy udźwignąć. 🥺🥰
Swoją drogą dostałam trochę badan od niej na NFZ. Wstawię wam zdjęcie <o ile mi sie uda>

Podpowiecie mi ile czasu odczekać po miesiączce by je wykonać?
Czy przestajecie brac suple, jak idziecie zbadać np kwas foliowy albo wit d?
W poniedziałek mam wizytę, ale jak dalej będę plamić to nie wiem czy jest sens iść. Co do badań, to mi powiedzieli żeby odstawić suple na 3 dni przed. Ja też mam kolejną porcję do zrobienia- tym razem 7 dni po owulacji i się stresuje czy ją wyłapie. Będę robić testy, ale przecież pik LH wcale nie musi oznaczać że ta owulacja była. Zupełnie nie wiem jak podejść do tematu i jak te badania zaplanować 🤔
ŚWIEŻYNKA97 lubi tę wiadomość
👩🏼💼’89 👨🏻💻’87
Marzymy o pierwszym bobo ✨
5 cs
06.09.2025 - ⏸️- 10 dpo
08.09 - b-hcg 65 mlU/mL, progesteron 28,1 ng/mL
10.09 - b-hcg 260 mlU/mL, progesteron 28,5 ng/mL
15.09 - b-hcg 1469 mlU/mL progesteron 28,4 ng/mL
22.09 - 5+4 widoczny pęcherzyk ciążowy i żółtkowy
09.10 - 💔
10.10.2025 - poronienie zatrzymane 8/6 tyg. Nasze serca rozpadły się na miliony kawałków 😭💔
12.12.2025 lecimy z nową suplementacją
- Prenacaps multi 1
- Magnez
- Biocardine Omega-3
- Ubiquinol (CoQ10)
- Witamina B12
- Laktoferyna
- powoli kończymy żelazo -
Ja melduję kolejną biel na teście 🥲 niby mnie nie zaskoczyła, bo jednak czułam, że się nie udało, ale ta iskierka nadziei gdzieś się tliła. To testowanie tak mnie jakoś zestresowało, że dwa razy w nocy mi się śniło że testuję i wychodzą negatywy i od dwóch dni chyba wybija mi kortyzol, bo budzę się nad ranem i tak mi serce wali. Rany, jak tak dalej pójdzie to zwariuję 🙈👩❤️👨 ‘92 & ‘89
06/25 - 💔 poronienie zatrzymane (12tc/9tc)
🔸 G20210A hetero
🔸 MTHFR C677T hetero
🔸 PAI-1 4G/4G homo -
Biochemiczka wrote:Ninka, ja zawsze miałam odczuwalne owulacje ale z każdą kolejną ciążą jest coraz bardziej intensywna. Bóle menstruacyjne mnie już nie ruszają, a podczas owulacji przez 4h nie mogę chodzić 😅 następnego dnia zazwyczaj mam jeszcze zakwasy na brzuchu od skurczy.
Laurelle, tak jak dziewczyny pisały - badania genetyczne możesz zrobić od razu, natomiast APS warto po tych 6tyg. Jeżeli wyjdzie dodatni to i tak musisz powtórzyć badanie po 12tyg od pierwszego badania żeby potwierdzić zespół. A jak wyjdzie negatywny to masz wykluczony zespół antyfosfolipidowy
Biochemiczka dzięki za odpowiedź. Trochę się przestraszyłam bo też aż musiałam się położyć, 3 godziny kłucia🙈 a zaraz potem libido +300% aż mąż jest zdezorientowany co się dzieje. Śluzem dosłownie mnie zalało jak tylko mnie dotknął. Teraz tylko czekam aż się obudzi, muszę nadrobić zaległości bo u nas abstynencja była od sierpnia 😒 Sorry za tak dosadny opis ale jestem w szoku, że tak szybko się ciało zregenerowało i jakby dąży do kolejnej ciąży.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 listopada 2025, 09:07
ŚWIEŻYNKA97 lubi tę wiadomość
👱🏻♀️ 91
Kariotyp ✅
👦🏻74
Kariotyp ✅
7.2025⏸️ 5 cs
17.10.2025 💔🩷👼 Rita 16tc, triploidia matczyna
12.2025 start starań o drugą ciążę 🥹
Suple: NAC 1200 codziennie, INOZYTOL 2000, Pueria Uno, DHA 500, Ubiquinol 200, Wit C 1000, B12 500, Wit D 2000, do owulacji wiesiołek 2000. -
Idź na monitoring owulacji do ginekologa albo 7 dni po domniemanej owulacji zrób progesteron to się dowiesz czy owulacja była 🙂Milunia wrote:W poniedziałek mam wizytę, ale jak dalej będę plamić to nie wiem czy jest sens iść. Co do badań, to mi powiedzieli żeby odstawić suple na 3 dni przed. Ja też mam kolejną porcję do zrobienia- tym razem 7 dni po owulacji i się stresuje czy ją wyłapie. Będę robić testy, ale przecież pik LH wcale nie musi oznaczać że ta owulacja była. Zupełnie nie wiem jak podejść do tematu i jak te badania zaplanować 🤔
ŚWIEŻYNKA97 lubi tę wiadomość
Starania od 2022
🙋🏻♀️ 34
🙋🏻♂️26
Nasienie ✅
Owulacja ✅
Hormony ✅
AMH 2,8 ✅
HSG ✅
Witaminy ✅
Immunologia ✅
Kir Bx ✅ 3/5
Kariotypy ✅
Niedoczynność tarczycy Euthyrox 75
12.2024 hsg z lipiodolem
02.2025 kwalifikacja in vitro
03.2025 scratching endometrium
04.2025 start stymulacji, protokół krótki
14.04 pierwszy podgląd 🥚🥚(11 pęcherzyków)
16.04 drugi podgląd 🥚🥚 (13 pęcherzyków)
19.04 punkcja (18 pęcherzyków= 10 dojrzałych komórek, 6 poszło do zapłodnienia)
❄️❄️❄️
19.05 scratching endometrium
28.07 USG endometriozy= endometrioza otrzewnowa niewielkie ogniska ❌
08.2025 naturalna ciąża
24.09.2025 6+0 poronienie chybione -
Jusia92 wrote:Ja melduję kolejną biel na teście 🥲
Przykro mi, kiedy planowana miesiączka?
Moze zbyt wcześnie testujesz i jeszcze nic straconego 🙉👱♀️28 ♥️ 32👦
10.2025 💔
05.12 ⏸️
08.12 beta 73.4 prog 8.66 (cyclogest + besins)
10.12 beta 72.6
12.12 beta 115
15.12 beta 424
17.12 beta 860
30.12 1.1cm kropka i ❤️
03.01 1.5cm kropka -
Jeśli chodzi o badanie na trombofilie to nie ma znaczenia ile czasu temu było poronienie. Taką dostałam informację w TestDNA i w sumie to jest nawet logiczne, bo to badanie genów, tak jak kariotypy. Ja poroniłam 1.09, krew na kariotypu plus trombofilie oddawałam 23.09.
Co do badań TSH po poronieniu to miarodajne jest po 3 miesiącach od poronienia (ja też zrobiłam szybciej), bo może wystąpić pociążowe zapalenie tarczycy. No i nie badamy samego TSH.
Zespół antyfosfolipidowy też badamy chyba po jakimś czasie od poronienia, ale tutaj nie jestem pewna.
Jusia92 przytulam 🤗 może jakiś wyjazd na weekend w kolejnym cyklu? Sama o tym myślę, tak wiesz żeby przewietrzyć glowe, zmienić trochę otoczenie i się wyluzować ☺️
Laurelli, ŚWIEŻYNKA97 lubią tę wiadomość
-
ŚWIEŻYNKA97 wrote:Przykro mi, kiedy planowana miesiączka?
Moze zbyt wcześnie testujesz i jeszcze nic straconego 🙉
Jutro spodziewana miesiączka, ale dzięki za próby pocieszenia ❤️ już zaakceptowałam tą biel, ale tym razem aż się popłakałam, jakoś tak musiałam dać upust emocjom. Już jest ok 🙂 przez ostatni tydzień miałam takie wirowanie w podbrzuszu jak na okres, więc gdzieś ta nadzieja była, że może tym razem się uda. Już mężowi powiedziałam, że raczej nie uniknie badania nasienia 😜
ŚWIEŻYNKA97 lubi tę wiadomość
👩❤️👨 ‘92 & ‘89
06/25 - 💔 poronienie zatrzymane (12tc/9tc)
🔸 G20210A hetero
🔸 MTHFR C677T hetero
🔸 PAI-1 4G/4G homo -
Domi1002 wrote:Jeśli chodzi o badanie na trombofilie to nie ma znaczenia ile czasu temu było poronienie. Taką dostałam informację w TestDNA i w sumie to jest nawet logiczne, bo to badanie genów, tak jak kariotypy. Ja poroniłam 1.09, krew na kariotypu plus trombofilie oddawałam 23.09.
Co do badań TSH po poronieniu to miarodajne jest po 3 miesiącach od poronienia (ja też zrobiłam szybciej), bo może wystąpić pociążowe zapalenie tarczycy. No i nie badamy samego TSH.
Zespół antyfosfolipidowy też badamy chyba po jakimś czasie od poronienia, ale tutaj nie jestem pewna.
Jusia92 przytulam 🤗 może jakiś wyjazd na weekend w kolejnym cyklu? Sama o tym myślę, tak wiesz żeby przewietrzyć glowe, zmienić trochę otoczenie i się wyluzować ☺️
Właśnie byliśmy na urlopie w zeszłym miesiącu, akurat w trakcie starań. W zeszły weekend pojechałam do mamy, żeby odpocząć od starań. W następnym cyklu skupię się chyba z mężem na pielęgnowaniu naszej relacji, a w tle będziemy kontynuować starania, bo jednak priorytetyzowanie tego tematu za bardzo ryje mi beret 🙈
Dziękuję dziewczyny ❤️
Laurelli, Domi1002 lubią tę wiadomość
👩❤️👨 ‘92 & ‘89
06/25 - 💔 poronienie zatrzymane (12tc/9tc)
🔸 G20210A hetero
🔸 MTHFR C677T hetero
🔸 PAI-1 4G/4G homo -
Jusia92 wrote:Jutro spodziewana miesiączka, ale dzięki za próby pocieszenia ❤️ już zaakceptowałam tą biel, ale tym razem aż się popłakałam, jakoś tak musiałam dać upust emocjom. Już jest ok 🙂 przez ostatni tydzień miałam takie wirowanie w podbrzuszu jak na okres, więc gdzieś ta nadzieja była, że może tym razem się uda. Już mężowi powiedziałam, że raczej nie uniknie badania nasienia 😜
Jusia92 przytulam🫂 wiem co czujesz też się splakalam ostatnio , bo no ile można -to oczekiwanie jest najgorsze 😔 wierzę że może kolejny cykl będzie dla której z nas łaskawszy , trzymam kciuki oby tak było🥰
Czy ktoś będzie ze mną testował końcem listopada?
Jusia92 lubi tę wiadomość
2009-puste jajo płodowe - poronienie samoistne
2010- syn👶duphaston
2021-ciąża zatrzymana, poronienie 9 tydz
2013-córka👶duphaston, luteina, polocard
2024-ciąża zatrzymana poronienie 8 tydz TR18, duphaston
2024-ciaza zatrzymana,
poronienie 11 tydz, duphaston
2025-poronienie samoistne 6 tydz, duphaston+neoparin
Po 6 ciąży MTHFR1268 homo+Pai/serpine homo
Po 7 ciąży
HLAC C1 grupa *07 *12
Kir AA
Obecne : 2DL1, 2DL3, 2DL4 norm, 2DL4del, 2DS4(del - 22p) 3DL1, 3DL2, 3DL3, 2DP1, 3DP1 norm
Nueobecne: 2Dl2, 2DL5(grupa1) 2DL5 (grupa2) 2DS1, 2DS2, 2DS3, 2DS4norm, 2DS5, 3DS1.3DP1 var
Zespol antyfosfolipidowy-wykluczony -
Co do TSH ja badałam 2,5 tygodnia po terminacji razem z FT4 i anty-TPO. U mnie taka sytuacja, że przed ciążą bez leków TSH 1.6, w ciąży TSH wystrzeliło z uwagi na za małą tarczycę i w 6 tygodniu miałam prawie 4, dostałam wpierw Euthyrox 25, który potem zwiększono do 75.
Dzień przed terminacją przy euthyrox 75 TSH miałam 1.8.
Teraz jak badałam TSH 0.4 i zmniejszyli mi euthyrox z 75 na 25. Trochę się boję, że za bardzo gwałtowna zmiana ale lekarz uważa, że ja miałam typowo z powodu ciąży problem i bez płodu już moja tarczyca powinna sobie radzić bo wszystkie inne badania tarczycy nie wskazywały na początek innych chorób.
W przyszły piątek zbadam ponownie TSH a w niedzielę mam USG tarczycy.Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 listopada 2025, 10:09
👱🏻♀️ 91
Kariotyp ✅
👦🏻74
Kariotyp ✅
7.2025⏸️ 5 cs
17.10.2025 💔🩷👼 Rita 16tc, triploidia matczyna
12.2025 start starań o drugą ciążę 🥹
Suple: NAC 1200 codziennie, INOZYTOL 2000, Pueria Uno, DHA 500, Ubiquinol 200, Wit C 1000, B12 500, Wit D 2000, do owulacji wiesiołek 2000. -
Przytulam bo wiem jak to jest . Mnie 5 cykli starań też doprowadzało do płaczu bo człowiek by już tak bardzo chciał. To silniejsze od nas… ja też mówiłam sobie, że już odpuszczam ale w kolejnym cyklu znów maratony.Jusia92 wrote:Właśnie byliśmy na urlopie w zeszłym miesiącu, akurat w trakcie starań. W zeszły weekend pojechałam do mamy, żeby odpocząć od starań. W następnym cyklu skupię się chyba z mężem na pielęgnowaniu naszej relacji, a w tle będziemy kontynuować starania, bo jednak priorytetyzowanie tego tematu za bardzo ryje mi beret 🙈
Dziękuję dziewczyny ❤️
Jusia92 lubi tę wiadomość
👱🏻♀️ 91
Kariotyp ✅
👦🏻74
Kariotyp ✅
7.2025⏸️ 5 cs
17.10.2025 💔🩷👼 Rita 16tc, triploidia matczyna
12.2025 start starań o drugą ciążę 🥹
Suple: NAC 1200 codziennie, INOZYTOL 2000, Pueria Uno, DHA 500, Ubiquinol 200, Wit C 1000, B12 500, Wit D 2000, do owulacji wiesiołek 2000. -
Hej! Zbieram się już ponad tydzień, żeby dodać wreszcie post na forum (a różne wątki śledzę już troszkę dłużej). Nie za bardzo chcę teraz dołączać do wątków miesięcznych, bo dużo wskazuje na to, że na 2-3 cykle odpuszczę starania (ale zobaczymy jeszcze co powie lekarz).
Czemu ten wątek? Zaczęliśmy się z mężem starać o pierwsze dziecko w lutym tego roku... i od razu dwie kreski. Niestety radość trwała jakieś 10 dni, a ciąża okazała się być ciążą biochemiczną. Odczekaliśmy jeden cykl i wznowiliśmy starania. Nie powiem, dużo mnie to kosztowało psychicznie, ja się do tej pierwszej ciąży przygotowywałam ok pół roku i raczej byłam nastawiona na to, że starania potrwają parę miesięcy, niż na to, że zajdę od razu w ciążę i od razu ją stracę. Ale zaufałam statystyce. Starania o drugą ciążę trwały już dłużej (podejrzewam, że jednak u mnie zadziałał czynnik stresowy, z drugiej strony mam 33 lata, więc też trudno oczekiwać, że za każdym razem będę zachodzić w ciążę). Ten czas oczekiwania na 2 kreski poświęciłam też na zrobienie części badań. Wyszła mi lekka insulinooporność, przy idealnym cukrze, z pakietu termofili tylko MTHFR, minimalna niedoczynność tarczycy (ale bez Hashimoto, na obrazie usg tarczycy wszystko ok). Insulinę unormowałam, we wrześniu miałam wynik 7,8. Tarczyca na małych dawkach eutyroxu idealne parametry. Poziomy witamin też podciągnęłam do góry. Ogólnie uznałam, że pewnie tych drobnych czynników się zebrało za dużo i następnym razem będzie ok. Nie było.
W październiku znowu 2 kreski na teście, lekarz (nowy, prywatny, u niego pewnie zostanę) przepisał mi od razu progesteron. Ale beta ledwo rosła, a po paru dniach już zaczęła spadać. W ten sposób 9 miesięcy od rozpoczęcia starań jestem po dwóch ciążach biochemicznych i w trakcie rozszerzania diagnostyki.
W zeszłym tygodniu się dowiedziałam, że mam KIR AA, HLA-C c1c2 i mąż też C1C2. Z tego co czytałam to już może być powód niepowodzeń, ale będziemy chcieli sprawdzić jak najwięcej rzeczy. Na ten moment chyba chciałabym wrócić do starań w styczniu (jeśli będzie jakiś plan działania), bo w grudniu lecimy do Rzymu, bilety kupiliśmy po pierwszym poronieniu, z myślą, ze jak będę w ciąży, to odwołamy wszystko. Teraz już do tego momentu zostało tak mało czasu, że chyba nawet jeśli, będziemy mieli jakiś plan już zaraz, to wolałabym poczekać i cieszyć się tym wyjazdem w pełni (także dobrze się wpisuje w wątek podróżniczy, trzymam kciuki za wszystkie te z was, które też planują grudniowe wyjazdy
)
Co do tematu owulacji po poronieniu, u mnie cykle od razu wróciły do normy. Pierwsze 3 po 1. cb były odrobinę dłuższe (33 dni zamiast 30), ta pierwsza owulacja była dość wyraźna też. Teraz jestem tuż po 1. owulacji po 2. cb i ta z kolei była taka łagodna, trochę teraz czuję jajnik, no i temperatura wskazuje, że była owu. Zastanawiam się czy z ciekawości nie sprawdzić progestoronu za parę dni, ale nie wiem czy jest sens.
Widziałam, że rozmawiałyście tez o tym kiedy wznawiać starania. Jak się orientowałam, to jednak ci lekarze, którzy wydają się mieć świeższą wiedzę, zalecają nie czekać za długo i wznawiać wtedy, kiedy ginekologicznie organizm jest gotowy. Z moich obserwacji wynika, że też jak się za długo czeka, to trudniej się zebrać psychicznie, także wydaje mi się, że szybki powrót do starań ma sens. Z drugiej strony, jeśli ktoś nie jest gotowy psychicznie, to może faktycznie lepiej się wstrzymać. Dużo zależy od etapu, na którym była strata. Ja też wiem, ze po pierwszej miałam ogromne ciśnienie na to, żeby od razu być w ciąży, a teraz już chciałabym żeby lekarz wymyślił jakiś mądry plan, mogę chwilę poczekać na to.
02.25 cb💔 1cs
10.25 cb💔 6cs
🆗regularna owulacja, poziomy witamin i minerałów, homocysteina, kortyzol, nadnercza, hormony, tarczyca, ferrytyna, krzywa cukrowa, wykluczona celiakia, wykluczona trombofilia, AMH 3,47 💕
🚩insulina, ANA1 1:640 (bez choroby autoimmunologicznej), kir AA, MTHFR
🔜wyniki biopsji endometrium, kariotypy, konsultacja immunologiczna
Nadal jestem dobrej myśli ✨ -
Ninia wrote:Przytulam bo wiem jak to jest . Mnie 5 cykli starań też doprowadzało do płaczu bo człowiek by już tak bardzo chciał. To silniejsze od nas… ja też mówiłam sobie, że już odpuszczam ale w kolejnym cyklu znów maratony.
Dzięki dziewczyny, te słowa są naprawdę podbudowujące! ❤️
Ja w sumie co miesiąc mówię, że chcę odpuścić i wyluzować, ale mimo wszystko gdzieś tam człowiek pilnuje, kontroluje. My wszystkie mamy tu ogromne pragnienie zostania mamą i chyba takie 100% wyluzowanie jest niemożliwe. Ale wierzę, że każda z nas w końcu dozna tej radości ponownie 🙂 trzymam mocno kciuki za kolejne testujące. Naprawdę potrzebujemy jak najwięcej dobrych wieści i rozsiania tego cudownego 🦠 🌈🤞🏻
ŚWIEŻYNKA97, Paola2604 lubią tę wiadomość
👩❤️👨 ‘92 & ‘89
06/25 - 💔 poronienie zatrzymane (12tc/9tc)
🔸 G20210A hetero
🔸 MTHFR C677T hetero
🔸 PAI-1 4G/4G homo -
Jusia92 wrote:Dzięki dziewczyny, te słowa są naprawdę podbudowujące! ❤️
Ja w sumie co miesiąc mówię, że chcę odpuścić i wyluzować, ale mimo wszystko gdzieś tam człowiek pilnuje, kontroluje. My wszystkie mamy tu ogromne pragnienie zostania mamą i chyba takie 100% wyluzowanie jest niemożliwe. Ale wierzę, że każda z nas w końcu dozna tej radości ponownie 🙂 trzymam mocno kciuki za kolejne testujące. Naprawdę potrzebujemy jak najwięcej dobrych wieści i rozsiania tego cudownego 🦠 🌈🤞🏻
Myślę, że jak się chce dziecka, to naprawdę odpuszczenie jest trudne. Każda z nas ma też troszkę inną psychikę i inne rzeczy jej pomogą. Jednej przekierowanie uwagi na inne tory, a innej właśnie rozmawianie o tym, sprawdzanie objawów, wczesne testowanie. Mnie pomogło psychicznie, przyznanie, że nie umiem odpuścić i że czuję się lepiej, jak śledzę cykl, robię testy. I powtarzanie sobie, że mogę zajść w ciąże zestresowana
02.25 cb💔 1cs
10.25 cb💔 6cs
🆗regularna owulacja, poziomy witamin i minerałów, homocysteina, kortyzol, nadnercza, hormony, tarczyca, ferrytyna, krzywa cukrowa, wykluczona celiakia, wykluczona trombofilia, AMH 3,47 💕
🚩insulina, ANA1 1:640 (bez choroby autoimmunologicznej), kir AA, MTHFR
🔜wyniki biopsji endometrium, kariotypy, konsultacja immunologiczna
Nadal jestem dobrej myśli ✨ -
Megmery wrote:Hej! Zbieram się już ponad tydzień, żeby dodać wreszcie post na forum (a różne wątki śledzę już troszkę dłużej). Nie za bardzo chcę teraz dołączać do wątków miesięcznych, bo dużo wskazuje na to, że na 2-3 cykle odpuszczę starania (ale zobaczymy jeszcze co powie lekarz).
Czemu ten wątek? Zaczęliśmy się z mężem starać o pierwsze dziecko w lutym tego roku... i od razu dwie kreski. Niestety radość trwała jakieś 10 dni, a ciąża okazała się być ciążą biochemiczną. Odczekaliśmy jeden cykl i wznowiliśmy starania. Nie powiem, dużo mnie to kosztowało psychicznie, ja się do tej pierwszej ciąży przygotowywałam ok pół roku i raczej byłam nastawiona na to, że starania potrwają parę miesięcy, niż na to, że zajdę od razu w ciążę i od razu ją stracę. Ale zaufałam statystyce. Starania o drugą ciążę trwały już dłużej (podejrzewam, że jednak u mnie zadziałał czynnik stresowy, z drugiej strony mam 33 lata, więc też trudno oczekiwać, że za każdym razem będę zachodzić w ciążę). Ten czas oczekiwania na 2 kreski poświęciłam też na zrobienie części badań. Wyszła mi lekka insulinooporność, przy idealnym cukrze, z pakietu termofili tylko MTHFR, minimalna niedoczynność tarczycy (ale bez Hashimoto, na obrazie usg tarczycy wszystko ok). Insulinę unormowałam, we wrześniu miałam wynik 7,8. Tarczyca na małych dawkach eutyroxu idealne parametry. Poziomy witamin też podciągnęłam do góry. Ogólnie uznałam, że pewnie tych drobnych czynników się zebrało za dużo i następnym razem będzie ok. Nie było.
W październiku znowu 2 kreski na teście, lekarz (nowy, prywatny, u niego pewnie zostanę) przepisał mi od razu progesteron. Ale beta ledwo rosła, a po paru dniach już zaczęła spadać. W ten sposób 9 miesięcy od rozpoczęcia starań jestem po dwóch ciążach biochemicznych i w trakcie rozszerzania diagnostyki.
W zeszłym tygodniu się dowiedziałam, że mam KIR AA, HLA-C c1c2 i mąż też C1C2. Z tego co czytałam to już może być powód niepowodzeń, ale będziemy chcieli sprawdzić jak najwięcej rzeczy. Na ten moment chyba chciałabym wrócić do starań w styczniu (jeśli będzie jakiś plan działania), bo w grudniu lecimy do Rzymu, bilety kupiliśmy po pierwszym poronieniu, z myślą, ze jak będę w ciąży, to odwołamy wszystko. Teraz już do tego momentu zostało tak mało czasu, że chyba nawet jeśli, będziemy mieli jakiś plan już zaraz, to wolałabym poczekać i cieszyć się tym wyjazdem w pełni (także dobrze się wpisuje w wątek podróżniczy, trzymam kciuki za wszystkie te z was, które też planują grudniowe wyjazdy
)
Co do tematu owulacji po poronieniu, u mnie cykle od razu wróciły do normy. Pierwsze 3 po 1. cb były odrobinę dłuższe (33 dni zamiast 30), ta pierwsza owulacja była dość wyraźna też. Teraz jestem tuż po 1. owulacji po 2. cb i ta z kolei była taka łagodna, trochę teraz czuję jajnik, no i temperatura wskazuje, że była owu. Zastanawiam się czy z ciekawości nie sprawdzić progestoronu za parę dni, ale nie wiem czy jest sens.
Widziałam, że rozmawiałyście tez o tym kiedy wznawiać starania. Jak się orientowałam, to jednak ci lekarze, którzy wydają się mieć świeższą wiedzę, zalecają nie czekać za długo i wznawiać wtedy, kiedy ginekologicznie organizm jest gotowy. Z moich obserwacji wynika, że też jak się za długo czeka, to trudniej się zebrać psychicznie, także wydaje mi się, że szybki powrót do starań ma sens. Z drugiej strony, jeśli ktoś nie jest gotowy psychicznie, to może faktycznie lepiej się wstrzymać. Dużo zależy od etapu, na którym była strata. Ja też wiem, ze po pierwszej miałam ogromne ciśnienie na to, żeby od razu być w ciąży, a teraz już chciałabym żeby lekarz wymyślił jakiś mądry plan, mogę chwilę poczekać na to.
Magnety przykro mi, że do nas dołączasz 😔 mi ten wątek dał ogrom wsparcia i pomógł zaakceptować moją stratę ❤️🩹
Jesteśmy w tym samym wieku i dzielimy szybkie zajście w pierwszą ciążę. Dostałaś zalecenia od lekarza, żeby sprawdzić te kiry etc czy zrobiłaś na własną rękę? Mi to badanie gdzieś chodzi po głowie, ale pewnie po nowym roku się przejdę do ginekologa i z nim to przegadam.
I zgadzam się z Twoja drugą wiadomością, każda z nas jest inna i każdej coś innego odpowiada. Ja lubię mieć kontrolę, ale jak się za mocno w coś wkręcę to kaplica 🙈👩❤️👨 ‘92 & ‘89
06/25 - 💔 poronienie zatrzymane (12tc/9tc)
🔸 G20210A hetero
🔸 MTHFR C677T hetero
🔸 PAI-1 4G/4G homo -
Co do pracy to ja nie mam pojęcia jak tam wrócę. Pracuje na hali gdzie jest sporo dziewczyn i każdy teraz myśli że jestem na l4 ciążowym. Każdy będzie gadał o mnie za plecami albo nawet się mnie pytał czemu wróciłam . Nie mam ochoty z nikim teraz gadać ani mówić o tym co się stało. Wczoraj się popłakałam przy lodówkach w biedronce, bo zobaczyłam dziewczynę w ciąży. Nie dlatego że byłam zazdrosna, po prostu sobie przypomniałam o moje stracie. Nie czuje zazdrości czy smutku że ja nie jestem w ciąży jak widzę inne ciężarne, nie mam takiego czegoś na szczęście. W pracy powiedziałam o ciąży 3 dziewczynom z którymi się trzymam najbardziej i założę się że wygadały wszystkim, jest mi głupio tak wracać i też nie chcę żeby każdy mi współczuł👩🏼28👨🏽27
4x🐈🐈⬛🐈🐈⬛
•endometrioza
🔹2 cs ❤️
⏸️ 23.12.2023
27.12,2023 - beta hcg 332,86 mIU/ml
30.12.2023 - beta hcg 1076,36 mIU/ml
19.01.2023 - usg, jest kropek 1,20cm i serduszko 😻
26.04.2024 - połówkowe, 484g dziewczynki 👧🏼🩷
27.06.2024 - III badania prenatalne, 1512g 🩷
29.08.2024 - SN na świat przyszła Sara🥰
🔹Starania o drugie dziecko od 1.08.2025☺️
🔹3 cs ❤️
⏸️16.10.2025
1.11.2025 - poronienie 💔 6+5tc
🔹Wznowienie starań od 20.12.2025

-
Jusia92 wrote:Magnety przykro mi, że do nas dołączasz 😔 mi ten wątek dał ogrom wsparcia i pomógł zaakceptować moją stratę ❤️🩹
Jesteśmy w tym samym wieku i dzielimy szybkie zajście w pierwszą ciążę. Dostałaś zalecenia od lekarza, żeby sprawdzić te kiry etc czy zrobiłaś na własną rękę? Mi to badanie gdzieś chodzi po głowie, ale pewnie po nowym roku się przejdę do ginekologa i z nim to przegadam.
I zgadzam się z Twoja drugą wiadomością, każda z nas jest inna i każdej coś innego odpowiada. Ja lubię mieć kontrolę, ale jak się za mocno w coś wkręcę to kaplica 🙈
Robiłam na własną rękę. Zrobiłam też pakiet na zespół fosfolipidowy i tym samym wykluczyłam go, jako przyczynę. Zrobiłam też immunofenotyp, z tego co rozumiem tak jest wszystko spoko, ale zobaczę co powie lekarz.
Ogólnie sytuacja jest taka, że po pierwszym poronieniu chodziłam do lekarza na NFZ (do przychodni przyszpitalnej) i tam nie chcieli mi nic zlecić, a ja się coraz bardziej martwiłam, że w następną ciąże zajdę za rok... Więc umówiłam się (a właściwie nas, jako parę), do miejsca, które wzbudziło moje zaufanie. Ale zanim doszło do wizyty, zobaczyłam 2 kreski na teście i zmieniłam termin na wcześniejszy. Ten lekarz dał mi progesteron i zlecił sporo badań, w tym ANA 1, więc myślę, że on brał pod uwagę, że to ciąża biochemiczna. Dzień po wizycie już wiedziałam, że nic z tego nie będzie, bo beta ledwo rosła. Ana 1 mi wyszło dodatnie 1;640, typ świeceni ziarnisty. Z emocji zapomniałam się zapisać od razu na kolejną wizytę, więc następną mamy dopiero za tydzień. Nie chciałam czekać tak długo na odpowiedzi, więc zaczęłam robić po kolei różne badania polecane po poronieniu. Zrobiłam też na własną rękę ANA 2 i ono wykluczyło tocznia, wyszły mi tylko takie przeciwciała, które świadczą albo o jakimś stanie zapalnym (jeśli dobrze rozumiem), albo po prostu się je ma. Najważniejsze, że nie toczeń
Jak masz spoko lekarza, to możesz go popytać o różne badania. Ja brałam listę ze strony poroniłam.pl, tam też są kody zniżkowe. Wprowadziłam sobie taką zasadę, ze jak w miarę rozumiem o co chodzi w danym badaniu, to mogę zrobić na własną rękę, jak nie rozumiem, to wpisuję na listę "do zapytania".
@Monia bardzo mi przykro, mam nadzieję, ze jednak u Ciebie w pracy dziewczyny wykażą się empatią i taktem mimo wszystko. Bardzo trudne to jest...
Jusia92 lubi tę wiadomość
02.25 cb💔 1cs
10.25 cb💔 6cs
🆗regularna owulacja, poziomy witamin i minerałów, homocysteina, kortyzol, nadnercza, hormony, tarczyca, ferrytyna, krzywa cukrowa, wykluczona celiakia, wykluczona trombofilia, AMH 3,47 💕
🚩insulina, ANA1 1:640 (bez choroby autoimmunologicznej), kir AA, MTHFR
🔜wyniki biopsji endometrium, kariotypy, konsultacja immunologiczna
Nadal jestem dobrej myśli ✨



