Starania po poronieniu 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Ragazza wrote:Chyba 3 kwietnia, będzie wtedy 12dpo
Zawsze czekałam do terminu @, ale teraz chcę mieć czas na ewentualne załatwienie recept 😀👩🏼30l 🧔🏻♂️41l
Ona :
TSH: 1,85 mlU/l
FT4 : 15,75 pmol/l
FT3 : 4,28 pmol/l
Glukoza na czczo 102
( 🥗dieta z niskim IG )
🔹 badanie nasienia :
-Morfologia 4%
-ruchliwość - (typ a 34,62%), (typ b 10,58%), (typ c 11,54), ( typ d 43,27) ,
(A+B ) - 45,19% (A+B+C) - 56,73%
❌ obniżona Liczba Plemników 10,14 mln
Starania o rodzeństwo od 01/2023
10/24 cb❤️🩹
12/24 8tc 💔 (poronienie zatrzymane - zabieg) .
03/2025 starania wznowione 🤞🏻 -
Micimici wrote:22.02 miałam zabieg, więc mniej-więcej miesiąc. Na razie jest bardzo skąpy, mam nadzieję, że albo się rozkręci, albo to nie ma znaczenia. 8 kwietnia jadę do kliniki planować dalej 🙂
Ja dzisiaj byłam u lekarza na kontroli (byłam u niego na NFZ i on stwierdził poronienie, potem mnie doglądał w szpitalu) i powiedział że wszystko się ładnie oczyściło, nie ma żadnych pozostałości, polipów. Zrobił USG 3D żeby dokładniej obejrzeć macice i wszystko anatomicznie gra. Teoretycznie możemy podchodzić do kolejnego transferu już w kolejnym cyklu ale zobaczymy co na to mój lekarz w klinicemam jeszcze betę do zbadania czy spadła do 0 i krzywą glukozową bo w ciąży miałam jego zdaniem początki cukrzycy ciążowej (glukoza na czczo 99).
Kropka_93, collet, Nana11 lubią tę wiadomość
starania od 2022
🙍♀️'92
AMH - 7,48
PCOS w obrazie usg - brak objawów, cykle regularne, potwierdzone owulacje
❌MTHTR A1298 homo
❌PAI hetero
✅homocysteina - 7
✅ASA
✅KIR 4/5 brak 2DS5
✅HLA-C oboje C1
? ANA miano 1:80 typ jąderkowy i plamisty
🙍♂️'90
Koncentracja 2,1 mln/ml
Morfologia 4%
❌FSH - 15,64
✅kariotyp, CFTR, usg jąder
2022 - histeroskopia (polipy)
2024 - polipektomia
I IVF (menopur 150, orgalutran)
11.2024 - punkcja: 19 pobranych, 12 dojrzałych, 8 zapłodnionych, ❄️❄️❄️❄️
12.12.24 FET I EG (estrofem, cyclogest, duphaston, claxane)
5 dpt ⏸️, 6 dpt beta 55, 8 dpt beta 162, 11 dpt beta 537, 15 dpt beta 3378, 21 dpt USG GS 1,65 cm CRL 0,2 cm, 7w6d CRL 1,47 cm i ❤️, 9w6d poronienie zatrzymane (8+2) indukcja farmakologiczna 💔. -
Malowybitna wrote:Ja dzisiaj byłam u lekarza na kontroli (byłam u niego na NFZ i on stwierdził poronienie, potem mnie doglądał w szpitalu) i powiedział że wszystko się ładnie oczyściło, nie ma żadnych pozostałości, polipów. Zrobił USG 3D żeby dokładniej obejrzeć macice i wszystko anatomicznie gra. Teoretycznie możemy podchodzić do kolejnego transferu już w kolejnym cyklu ale zobaczymy co na to mój lekarz w klinice
mam jeszcze betę do zbadania czy spadła do 0 i krzywą glukozową bo w ciąży miałam jego zdaniem początki cukrzycy ciążowej (glukoza na czczo 99).
Dobre wieści! Trzymam kciuki za Twój jak najszybszy transfer ✊✊ kiedy wizyta w klinice? Dobry pomysł z tym USG 3D, zawsze to większą pewność dla pacjentki i lekarza, szczególnie jeśli nie ma histeroskopię.♀️'88
♂️'85
*endometrioza, hashimoto, AMH 1,7
lewy jajnik częściowo usunięty - czynny,
💊Euthyrox N50
*teratozoospermia, morfologia 1%
💊Fertilman
starania od 2015
usunięcie torbieli endometrialnej jajnika lewego, diagnoza chorej tarczycy, histereskopia
*2016 naturals
*2023 starania o rodzeństwo
*08.2024 start procedury IVF, długi protokół
*10.2024 punkcja z jednego jajnika 11 🥚🥚🥚🥚🥚🥚🥚🥚🥚🥚🥚
7 zarodków ❄️❄️❄️❄️❄️❄️❄️
*10.2024 usunięcie polipa macicy
*16.12.2024 criotransfer blastki 5.1.2 udany na cyklu sztucznym
💊Diphereline przed transferem, Cyclogest, Estrofem, Euthyrox N75
* 20.02 prenatalne - ciąża obumarła 💔, wywołanie poronienia z łyżeczkowaniem
👼 Aniołek 12tc.
Mamy jeszcze ❄️❄️❄️❄️❄️❄️ -
Cześć dziewczyny, zanim odważyłam się napisać przebrnęłam raptem przez połowę Waszych łamiące serca historii. Współczuję każdej z Was i na prawdę dopiero do mnie dotarło, że na każdym etapie utrata boli tak samo mocno.
Swoją ciążę utraciłam stosunkowo niedawno w 7tyg 1d zatrzymało się serduszko 💔. Podchodziłam chyba zbyt optymistyczne do tej ciąży. To była moja pierwsza naturalna ciąża po ivf z której mam synka.
Chyba byliśmy zbyt pewni siebie, w końcu udało się po tylu latach...no tak. Nacieszyliśmy się krótko, do tej pory wszystko racjonalizowałam, chyba po to żeby się nie załamać. W końcu mam w domu jedno cudowne dziecko i nie mogę leżeć zwinięta w kłębek i płakać jak mój cud się do mnie uśmiecha i gaworzy.
Emocjonalny zjazd przyszedł dopiero teraz, tydzień po ablazji, której razem z lekarką chciałyśmy uniknąć.
Chyba najbardziej dobija mnie fakt, że pojawiła się u mnie znowu siara i każdą kończyną czuję, że przechodzę przez połóg.
Nie zdecydowałam się na badania genetyczne, chciałam żeby ten koszmar się jak najszybciej skończył.
Chodziłam ponad 2 tygodnie z obumarłą ciążą, żeby mogli potwierdzić, że płód się nie rozwija. W końcu przyjęli mnie do szpitala, gdzie prowadziłam ciążę z ivf. Nie mogę narzekać, i jestem bardzo personelowi wdzięczna, bo obchodzono się ze mną jak z jajkiem. Nawet oddano mi zdjęcia USG na pamiątkę 🩵.
Daliśmy sobie ten rok na uzyskanie naturalnej ciąży.
Jak nie wyjdzie wracamy do kliniki i naszych zarodków.
Uczciłyście w jakiś inny/niekonwencjonalny sposób pamięć swoich Aniołków? Czy lekarze doradzali Wam po kontroli ile cykli powinniście się wstrzymać z kolejnymi staraniami?
Tak jak wspomniałam nie zdecydowałam się na badania genetyczne do pochówku emocjonalnie byłam wrakiem. Wokół w szpitalu ciężarne, a ja po prostu chciałam już po 3 dniach wracać do domu do swojego synka. On skutecznie odwraca mnie od tego bólu swoim uśmiechem🥹.
Przepraszam za ten wylewny i nieskładny post. Nie miałam za bardzo komu się wyżalić. 🫣🙋28
👨🦱28
🙋Hiperprolaktynemia, insulinooporność, niedobór wit. D, mutacja MTHFR, AMH: 3.18ng/ml, V Leiden- nie wykryto, Protrombina- nie wykryto, Kariotypy- prawidłowe
-2021-2022- naprotechnologia ._.
-04.07.23- badanie drożności jajowodów- drożne
04-08.2023-Histeroskopia- prawidłowa
-31.07.2023-04.08.2023 -cykl stymulowany
-07.08.2023-cykl stymulowany
-12-21.08.2023- -II-
-24.08-29.08.2023 -II- 05-09-17.09.2023-II-
-18.09-15.10.2023- przerwa
-16.10.2023- IUI
-9.02.2024- punkcja
-14.02.2024- IVF ET
♥️18.10.24 synek 😍
-12.01.2025- ciąża naturalna
-03.03.25 serduszko przestało bić 💔 -
Micimici wrote:Dobre wieści! Trzymam kciuki za Twój jak najszybszy transfer ✊✊ kiedy wizyta w klinice? Dobry pomysł z tym USG 3D, zawsze to większą pewność dla pacjentki i lekarza, szczególnie jeśli nie ma histeroskopię.
Za tydzień w środę klinika i zobaczymy co dalejstarania od 2022
🙍♀️'92
AMH - 7,48
PCOS w obrazie usg - brak objawów, cykle regularne, potwierdzone owulacje
❌MTHTR A1298 homo
❌PAI hetero
✅homocysteina - 7
✅ASA
✅KIR 4/5 brak 2DS5
✅HLA-C oboje C1
? ANA miano 1:80 typ jąderkowy i plamisty
🙍♂️'90
Koncentracja 2,1 mln/ml
Morfologia 4%
❌FSH - 15,64
✅kariotyp, CFTR, usg jąder
2022 - histeroskopia (polipy)
2024 - polipektomia
I IVF (menopur 150, orgalutran)
11.2024 - punkcja: 19 pobranych, 12 dojrzałych, 8 zapłodnionych, ❄️❄️❄️❄️
12.12.24 FET I EG (estrofem, cyclogest, duphaston, claxane)
5 dpt ⏸️, 6 dpt beta 55, 8 dpt beta 162, 11 dpt beta 537, 15 dpt beta 3378, 21 dpt USG GS 1,65 cm CRL 0,2 cm, 7w6d CRL 1,47 cm i ❤️, 9w6d poronienie zatrzymane (8+2) indukcja farmakologiczna 💔. -
Luna96 wrote:Cześć dziewczyny, zanim odważyłam się napisać przebrnęłam raptem przez połowę Waszych łamiące serca historii. Współczuję każdej z Was i na prawdę dopiero do mnie dotarło, że na każdym etapie utrata boli tak samo mocno.
Swoją ciążę utraciłam stosunkowo niedawno w 7tyg 1d zatrzymało się serduszko 💔. Podchodziłam chyba zbyt optymistyczne do tej ciąży. To była moja pierwsza naturalna ciąża po ivf z której mam synka.
Chyba byliśmy zbyt pewni siebie, w końcu udało się po tylu latach...no tak. Nacieszyliśmy się krótko, do tej pory wszystko racjonalizowałam, chyba po to żeby się nie załamać. W końcu mam w domu jedno cudowne dziecko i nie mogę leżeć zwinięta w kłębek i płakać jak mój cud się do mnie uśmiecha i gaworzy.
Emocjonalny zjazd przyszedł dopiero teraz, tydzień po ablazji, której razem z lekarką chciałyśmy uniknąć.
Chyba najbardziej dobija mnie fakt, że pojawiła się u mnie znowu siara i każdą kończyną czuję, że przechodzę przez połóg.
Nie zdecydowałam się na badania genetyczne, chciałam żeby ten koszmar się jak najszybciej skończył.
Chodziłam ponad 2 tygodnie z obumarłą ciążą, żeby mogli potwierdzić, że płód się nie rozwija. W końcu przyjęli mnie do szpitala, gdzie prowadziłam ciążę z ivf. Nie mogę narzekać, i jestem bardzo personelowi wdzięczna, bo obchodzono się ze mną jak z jajkiem. Nawet oddano mi zdjęcia USG na pamiątkę 🩵.
Daliśmy sobie ten rok na uzyskanie naturalnej ciąży.
Jak nie wyjdzie wracamy do kliniki i naszych zarodków.
Uczciłyście w jakiś inny/niekonwencjonalny sposób pamięć swoich Aniołków? Czy lekarze doradzali Wam po kontroli ile cykli powinniście się wstrzymać z kolejnymi staraniami?
Tak jak wspomniałam nie zdecydowałam się na badania genetyczne do pochówku emocjonalnie byłam wrakiem. Wokół w szpitalu ciężarne, a ja po prostu chciałam już po 3 dniach wracać do domu do swojego synka. On skutecznie odwraca mnie od tego bólu swoim uśmiechem🥹.
Przepraszam za ten wylewny i nieskładny post. Nie miałam za bardzo komu się wyżalić. 🫣.
Jeśli chodzi o kolejne starania to zależy czy po zabiegu wszystko dobrze się oczyściło i czy psychicznie jesteś gotowa.
Mi lekarz mówił że można od razu jeśli psychika pozwala.
Bo jednak po takich przeżyciach strach na pewno w kolejnych ciążach będzie większy.
Ja mam zdjęcie mojego kropka i to mi wystarczy… ❤️.i także mam dzieci które leczą złamane serce❤️.
Życzę Ci powodzenia w dalszych staraniach🙂
W końcu wyjdzie 🌞Luna96 lubi tę wiadomość
👩🏼30l 🧔🏻♂️41l
Ona :
TSH: 1,85 mlU/l
FT4 : 15,75 pmol/l
FT3 : 4,28 pmol/l
Glukoza na czczo 102
( 🥗dieta z niskim IG )
🔹 badanie nasienia :
-Morfologia 4%
-ruchliwość - (typ a 34,62%), (typ b 10,58%), (typ c 11,54), ( typ d 43,27) ,
(A+B ) - 45,19% (A+B+C) - 56,73%
❌ obniżona Liczba Plemników 10,14 mln
Starania o rodzeństwo od 01/2023
10/24 cb❤️🩹
12/24 8tc 💔 (poronienie zatrzymane - zabieg) .
03/2025 starania wznowione 🤞🏻 -
Luna96 wrote:Cześć dziewczyny, zanim odważyłam się napisać przebrnęłam raptem przez połowę Waszych łamiące serca historii. Współczuję każdej z Was i na prawdę dopiero do mnie dotarło, że na każdym etapie utrata boli tak samo mocno.
Swoją ciążę utraciłam stosunkowo niedawno w 7tyg 1d zatrzymało się serduszko 💔. Podchodziłam chyba zbyt optymistyczne do tej ciąży. To była moja pierwsza naturalna ciąża po ivf z której mam synka.
Chyba byliśmy zbyt pewni siebie, w końcu udało się po tylu latach...no tak. Nacieszyliśmy się krótko, do tej pory wszystko racjonalizowałam, chyba po to żeby się nie załamać. W końcu mam w domu jedno cudowne dziecko i nie mogę leżeć zwinięta w kłębek i płakać jak mój cud się do mnie uśmiecha i gaworzy.
Emocjonalny zjazd przyszedł dopiero teraz, tydzień po ablazji, której razem z lekarką chciałyśmy uniknąć.
Chyba najbardziej dobija mnie fakt, że pojawiła się u mnie znowu siara i każdą kończyną czuję, że przechodzę przez połóg.
Nie zdecydowałam się na badania genetyczne, chciałam żeby ten koszmar się jak najszybciej skończył.
Chodziłam ponad 2 tygodnie z obumarłą ciążą, żeby mogli potwierdzić, że płód się nie rozwija. W końcu przyjęli mnie do szpitala, gdzie prowadziłam ciążę z ivf. Nie mogę narzekać, i jestem bardzo personelowi wdzięczna, bo obchodzono się ze mną jak z jajkiem. Nawet oddano mi zdjęcia USG na pamiątkę 🩵.
Daliśmy sobie ten rok na uzyskanie naturalnej ciąży.
Jak nie wyjdzie wracamy do kliniki i naszych zarodków.
Uczciłyście w jakiś inny/niekonwencjonalny sposób pamięć swoich Aniołków? Czy lekarze doradzali Wam po kontroli ile cykli powinniście się wstrzymać z kolejnymi staraniami?
Tak jak wspomniałam nie zdecydowałam się na badania genetyczne do pochówku emocjonalnie byłam wrakiem. Wokół w szpitalu ciężarne, a ja po prostu chciałam już po 3 dniach wracać do domu do swojego synka. On skutecznie odwraca mnie od tego bólu swoim uśmiechem🥹.
Przepraszam za ten wylewny i nieskładny post. Nie miałam za bardzo komu się wyżalić. 🫣
Hej, szkoda, że też dołączyłaś do naszego grona. Moja córka również według lekarzy przestała się rozwijać w okolicach 7t (6t6d serduszko biło, a 11t2d dwóch lekarzy stwierdziło brak akcji serca i zatrzymanie rozwoju ok 7tc, więc chwilę po pierwszej wizycie położniczej). U mnie była indukcja farmakologicznego poronienia, która zakończyła się ostatecznie łyżeczkowaniem macicy. Lekarka na wizycie kontrolnej powiedziała, aby dać sobie 3 cykle starań, a potem próbować. Więc u nas to będzie maj, ale nie wiem czy nie rozpoczniemy w czerwcu (zależy to od naszego stanu psychicznego oraz wyników badań, w ostatnich które robiłam wyszło niedobór żelaza, co może być równie dobrze spowodowane krwotokiem związanym z utratą dziecka).
Luna96 lubi tę wiadomość
Starania od 06.2023
10.2024 monitoring USG + badania hormonów
3 dc:
Kwas foliowy 10.3 ng/ml
FSH 5.42 mIY/ml
LH 3.95 mIU/ml
Estradiol 30.5 pg/ml
witamina D3 31.5 ng/ml
21 dc:
TSH 1.019, FT3 2.52, FT4 0.92, progesteron 14.8, AMG 16.72 pmol/l
27 dc: glukoza na czczo: 97, glukoza po OGGT 95, kortyzol 20,6, insulina na czczo: 7,9
05.12.2024 sonoHSG jajowody drożne
24.12.2024 r. II kreski
15.01.2025 r. 6t6d. ciąża pojedyncza, CRL 9,9 mm, FHR 151/min
15.02.2025 Poronienie chybione w 7tc. Brak czynności serca😭 -
Dziewczyny, ile u Was trwała 1 miesiączka po poronieniu? Moja się zaczęła równo 4 tygodnie po łyżeczkowaniu, pierwsze 2 dni to było plamienie, potem 3 dni takie mocniejsze krwawienie (chociaż nadal wystarczałoby max 2 podpaski, a nie podpaska co 2, max 3 h jak to było przed ciążą), a teraz codziennie mam jakieś delikatne plamienia... trwa o już w sumie 12 dni...
Starania od 06.2023
10.2024 monitoring USG + badania hormonów
3 dc:
Kwas foliowy 10.3 ng/ml
FSH 5.42 mIY/ml
LH 3.95 mIU/ml
Estradiol 30.5 pg/ml
witamina D3 31.5 ng/ml
21 dc:
TSH 1.019, FT3 2.52, FT4 0.92, progesteron 14.8, AMG 16.72 pmol/l
27 dc: glukoza na czczo: 97, glukoza po OGGT 95, kortyzol 20,6, insulina na czczo: 7,9
05.12.2024 sonoHSG jajowody drożne
24.12.2024 r. II kreski
15.01.2025 r. 6t6d. ciąża pojedyncza, CRL 9,9 mm, FHR 151/min
15.02.2025 Poronienie chybione w 7tc. Brak czynności serca😭 -
collet wrote:Dziewczyny, ile u Was trwała 1 miesiączka po poronieniu? Moja się zaczęła równo 4 tygodnie po łyżeczkowaniu, pierwsze 2 dni to było plamienie, potem 3 dni takie mocniejsze krwawienie (chociaż nadal wystarczałoby max 2 podpaski, a nie podpaska co 2, max 3 h jak to było przed ciążą), a teraz codziennie mam jakieś delikatne plamienia... trwa o już w sumie 12 dni...
W tej chwili 3 dzień ale takie konkretne, obfite krwawienie. Z tego, co słyszę od koleżanek po poronieniu jak w połogu- różnie bywa. Ja na Twoim miejscu pewnie już byłabym umówiona do ginekologa, bo ja taki niecierpliwek jestem.♀️'88
♂️'85
*endometrioza, hashimoto, AMH 1,7
lewy jajnik częściowo usunięty - czynny,
💊Euthyrox N50
*teratozoospermia, morfologia 1%
💊Fertilman
starania od 2015
usunięcie torbieli endometrialnej jajnika lewego, diagnoza chorej tarczycy, histereskopia
*2016 naturals
*2023 starania o rodzeństwo
*08.2024 start procedury IVF, długi protokół
*10.2024 punkcja z jednego jajnika 11 🥚🥚🥚🥚🥚🥚🥚🥚🥚🥚🥚
7 zarodków ❄️❄️❄️❄️❄️❄️❄️
*10.2024 usunięcie polipa macicy
*16.12.2024 criotransfer blastki 5.1.2 udany na cyklu sztucznym
💊Diphereline przed transferem, Cyclogest, Estrofem, Euthyrox N75
* 20.02 prenatalne - ciąża obumarła 💔, wywołanie poronienia z łyżeczkowaniem
👼 Aniołek 12tc.
Mamy jeszcze ❄️❄️❄️❄️❄️❄️ -
Luna96 wrote:Cześć dziewczyny, zanim odważyłam się napisać przebrnęłam raptem przez połowę Waszych łamiące serca historii. Współczuję każdej z Was i na prawdę dopiero do mnie dotarło, że na każdym etapie utrata boli tak samo mocno.
Swoją ciążę utraciłam stosunkowo niedawno w 7tyg 1d zatrzymało się serduszko 💔. Podchodziłam chyba zbyt optymistyczne do tej ciąży. To była moja pierwsza naturalna ciąża po ivf z której mam synka.
Chyba byliśmy zbyt pewni siebie, w końcu udało się po tylu latach...no tak. Nacieszyliśmy się krótko, do tej pory wszystko racjonalizowałam, chyba po to żeby się nie załamać. W końcu mam w domu jedno cudowne dziecko i nie mogę leżeć zwinięta w kłębek i płakać jak mój cud się do mnie uśmiecha i gaworzy.
Emocjonalny zjazd przyszedł dopiero teraz, tydzień po ablazji, której razem z lekarką chciałyśmy uniknąć.
Chyba najbardziej dobija mnie fakt, że pojawiła się u mnie znowu siara i każdą kończyną czuję, że przechodzę przez połóg.
Nie zdecydowałam się na badania genetyczne, chciałam żeby ten koszmar się jak najszybciej skończył.
Chodziłam ponad 2 tygodnie z obumarłą ciążą, żeby mogli potwierdzić, że płód się nie rozwija. W końcu przyjęli mnie do szpitala, gdzie prowadziłam ciążę z ivf. Nie mogę narzekać, i jestem bardzo personelowi wdzięczna, bo obchodzono się ze mną jak z jajkiem. Nawet oddano mi zdjęcia USG na pamiątkę 🩵.
Daliśmy sobie ten rok na uzyskanie naturalnej ciąży.
Jak nie wyjdzie wracamy do kliniki i naszych zarodków.
Uczciłyście w jakiś inny/niekonwencjonalny sposób pamięć swoich Aniołków? Czy lekarze doradzali Wam po kontroli ile cykli powinniście się wstrzymać z kolejnymi staraniami?
Tak jak wspomniałam nie zdecydowałam się na badania genetyczne do pochówku emocjonalnie byłam wrakiem. Wokół w szpitalu ciężarne, a ja po prostu chciałam już po 3 dniach wracać do domu do swojego synka. On skutecznie odwraca mnie od tego bólu swoim uśmiechem🥹.
Przepraszam za ten wylewny i nieskładny post. Nie miałam za bardzo komu się wyżalić. 🫣
My z mężem chcemy jeszcze zrobić naszemu Antosiowi pudełeczko pamięci. Odszedł od nas w 20 TC więc mam kilka zdjęc z USG, skarpetki które na święta dostaliśmy od babci oraz pamiątkę ze szpitala szydełkowego kwiatka i motylka którego dostaliśmy w trakcie pozegnianaj małego w szpitalu.
Myślę jeszcze o tym aby zasadzić kwitnące drzewko na pamiątkę obok naszego domu.Luna96 lubi tę wiadomość
-
collet wrote:Dziewczyny, ile u Was trwała 1 miesiączka po poronieniu? Moja się zaczęła równo 4 tygodnie po łyżeczkowaniu, pierwsze 2 dni to było plamienie, potem 3 dni takie mocniejsze krwawienie (chociaż nadal wystarczałoby max 2 podpaski, a nie podpaska co 2, max 3 h jak to było przed ciążą), a teraz codziennie mam jakieś delikatne plamienia... trwa o już w sumie 12 dni...
U mnie tyle co zwykle czyli 6 dni. 3 pierwsze dosc obfite, później to juz ledwo ledwo.
Plamienia miałam w cyklu po poronieniu - 2 tygodnie krwawienia po indukcji, 7 dni przerwy, 7 dni plamien, 7 dni przerwy i miesiączka także tego 😅😅starania od 2022
🙍♀️'92
AMH - 7,48
PCOS w obrazie usg - brak objawów, cykle regularne, potwierdzone owulacje
❌MTHTR A1298 homo
❌PAI hetero
✅homocysteina - 7
✅ASA
✅KIR 4/5 brak 2DS5
✅HLA-C oboje C1
? ANA miano 1:80 typ jąderkowy i plamisty
🙍♂️'90
Koncentracja 2,1 mln/ml
Morfologia 4%
❌FSH - 15,64
✅kariotyp, CFTR, usg jąder
2022 - histeroskopia (polipy)
2024 - polipektomia
I IVF (menopur 150, orgalutran)
11.2024 - punkcja: 19 pobranych, 12 dojrzałych, 8 zapłodnionych, ❄️❄️❄️❄️
12.12.24 FET I EG (estrofem, cyclogest, duphaston, claxane)
5 dpt ⏸️, 6 dpt beta 55, 8 dpt beta 162, 11 dpt beta 537, 15 dpt beta 3378, 21 dpt USG GS 1,65 cm CRL 0,2 cm, 7w6d CRL 1,47 cm i ❤️, 9w6d poronienie zatrzymane (8+2) indukcja farmakologiczna 💔. -
@Micimici no właśnie myślę o umówieniu się do ginekologa, aby to sprawdził, bo może na kontroli w zeszłym tygodniu coś było przeoczone...
@Malowybitna ja po łyżeczkowaniu miałam trzy dni krwawienia i potem plamienia, jakoś to trwało 10 lub 11 dni.
Ogólnie jeszcze powiem, że ja od wielu lat nie mam specjalnych problemów z miesiączką - rzadko mam skurcze, czasem pierwszego i/lub drugiego dnia promieniuje mi ból w lędźwiach (ale najczęściej jest znośny), nie potrzebuje przeciwbólowych, mam tkliwe piersi, najczęściej 1 oraz 4-5 dzień plamienia, a 2-3 dni intensywne krwawienie. A tu w zasadzie żadnych objawów, po prostu okres marzenie, nawet w tych dniach intensywnych to ten okres był delikatny i gdyby nie to, że się tak w czasie te plamienia rozciągnęły, to pomyślałabym, że okresu nie mam. Także nawet nie wiem czy warto mi badać teraz hormony czy zostawić to na kolejny cykl w kwietniuStarania od 06.2023
10.2024 monitoring USG + badania hormonów
3 dc:
Kwas foliowy 10.3 ng/ml
FSH 5.42 mIY/ml
LH 3.95 mIU/ml
Estradiol 30.5 pg/ml
witamina D3 31.5 ng/ml
21 dc:
TSH 1.019, FT3 2.52, FT4 0.92, progesteron 14.8, AMG 16.72 pmol/l
27 dc: glukoza na czczo: 97, glukoza po OGGT 95, kortyzol 20,6, insulina na czczo: 7,9
05.12.2024 sonoHSG jajowody drożne
24.12.2024 r. II kreski
15.01.2025 r. 6t6d. ciąża pojedyncza, CRL 9,9 mm, FHR 151/min
15.02.2025 Poronienie chybione w 7tc. Brak czynności serca😭 -
collet wrote:Hej, szkoda, że też dołączyłaś do naszego grona. Moja córka również według lekarzy przestała się rozwijać w okolicach 7t (6t6d serduszko biło, a 11t2d dwóch lekarzy stwierdziło brak akcji serca i zatrzymanie rozwoju ok 7tc, więc chwilę po pierwszej wizycie położniczej). U mnie była indukcja farmakologicznego poronienia, która zakończyła się ostatecznie łyżeczkowaniem macicy. Lekarka na wizycie kontrolnej powiedziała, aby dać sobie 3 cykle starań, a potem próbować. Więc u nas to będzie maj, ale nie wiem czy nie rozpoczniemy w czerwcu (zależy to od naszego stanu psychicznego oraz wyników badań, w ostatnich które robiłam wyszło niedobór żelaza, co może być równie dobrze spowodowane krwotokiem związanym z utratą dziecka).
U mnie również metody farmakologiczne zawiodły i zakończyło się ablacją. Właśnie każdy lekarz mówi inaczej. Zdaję sobie sprawę, że im dłużej odczekam tym lepsze będą warunki dla kolejnej ciąży. Dlatego chyba też postaram się powstrzymać. Przynajmniej dwa cykle żeby mieć pewność, że nie ma zrostów.
Dziękuję za odpowiedzi♥️🙋28
👨🦱28
🙋Hiperprolaktynemia, insulinooporność, niedobór wit. D, mutacja MTHFR, AMH: 3.18ng/ml, V Leiden- nie wykryto, Protrombina- nie wykryto, Kariotypy- prawidłowe
-2021-2022- naprotechnologia ._.
-04.07.23- badanie drożności jajowodów- drożne
04-08.2023-Histeroskopia- prawidłowa
-31.07.2023-04.08.2023 -cykl stymulowany
-07.08.2023-cykl stymulowany
-12-21.08.2023- -II-
-24.08-29.08.2023 -II- 05-09-17.09.2023-II-
-18.09-15.10.2023- przerwa
-16.10.2023- IUI
-9.02.2024- punkcja
-14.02.2024- IVF ET
♥️18.10.24 synek 😍
-12.01.2025- ciąża naturalna
-03.03.25 serduszko przestało bić 💔 -
Plamka92 wrote:My z mężem chcemy jeszcze zrobić naszemu Antosiowi pudełeczko pamięci. Odszedł od nas w 20 TC więc mam kilka zdjęc z USG, skarpetki które na święta dostaliśmy od babci oraz pamiątkę ze szpitala szydełkowego kwiatka i motylka którego dostaliśmy w trakcie pozegnianaj małego w szpitalu.
Myślę jeszcze o tym aby zasadzić kwitnące drzewko na pamiątkę obok naszego domu.
Matko jak czytam aż mi łzy pociekły 🫂 my mamy właśnie Antosia z ivf. A płci mojego aniołka nie znam.
Zakupiłam szkatułkę z aniołkiem, mam w niej opaskę swoją ze szpitala i USG. Dzień po urodzinach mojego synka będzie dla mnie dodatkowym dniem na zadumę mieliby idealnie dzień po sobie urodziny 🥺.Plamka92 lubi tę wiadomość
🙋28
👨🦱28
🙋Hiperprolaktynemia, insulinooporność, niedobór wit. D, mutacja MTHFR, AMH: 3.18ng/ml, V Leiden- nie wykryto, Protrombina- nie wykryto, Kariotypy- prawidłowe
-2021-2022- naprotechnologia ._.
-04.07.23- badanie drożności jajowodów- drożne
04-08.2023-Histeroskopia- prawidłowa
-31.07.2023-04.08.2023 -cykl stymulowany
-07.08.2023-cykl stymulowany
-12-21.08.2023- -II-
-24.08-29.08.2023 -II- 05-09-17.09.2023-II-
-18.09-15.10.2023- przerwa
-16.10.2023- IUI
-9.02.2024- punkcja
-14.02.2024- IVF ET
♥️18.10.24 synek 😍
-12.01.2025- ciąża naturalna
-03.03.25 serduszko przestało bić 💔 -
collet wrote:@Micimici no właśnie myślę o umówieniu się do ginekologa, aby to sprawdził, bo może na kontroli w zeszłym tygodniu coś było przeoczone...
@Malowybitna ja po łyżeczkowaniu miałam trzy dni krwawienia i potem plamienia, jakoś to trwało 10 lub 11 dni.
Ogólnie jeszcze powiem, że ja od wielu lat nie mam specjalnych problemów z miesiączką - rzadko mam skurcze, czasem pierwszego i/lub drugiego dnia promieniuje mi ból w lędźwiach (ale najczęściej jest znośny), nie potrzebuje przeciwbólowych, mam tkliwe piersi, najczęściej 1 oraz 4-5 dzień plamienia, a 2-3 dni intensywne krwawienie. A tu w zasadzie żadnych objawów, po prostu okres marzenie, nawet w tych dniach intensywnych to ten okres był delikatny i gdyby nie to, że się tak w czasie te plamienia rozciągnęły, to pomyślałabym, że okresu nie mam. Także nawet nie wiem czy warto mi badać teraz hormony czy zostawić to na kolejny cykl w kwietniu
Ja miałam podobne miesiączki jak Ty przed poronieniem, po poronieniu miałam miesiączkę miesiąc po I ona właśnie była bez boku i jakichkolwiek innych objawów, zakończyła się pk 5 dniach, a po tygodniu znów zaczęłam krwawić jak na okres. Zgłosiłam się do ginekologa i powiedział, że tak czasami może być, że te cykle muszą się unornowac. Niestety według testów wychodzi ze owu nie było po tych dwóch miesiaczkach. Testy były z dwoma kreskami, ale kontrolna była bladziutka, w zasadzie objawów owulki też nie zauważyłam. Mam nadzieję że w następnym cyklu już będzie 😥 niestety wszystko musi się unormowac. -
Nadrobilam posty i wszystkie nasze dziewczyny mocno przytulam! 🤗 Wiem jak wam jest ciężko, bo startą na każdym etapie jest bardzo trudna, ale musimy byc sielne i wierzyć w to, ze w końcu zaświeci słoneczko u każdej z nas!
Luna96, Micimici, Plamka92 lubią tę wiadomość
-
Luna96, bardzo mi przykro, że i Ciebie to spotkało 💔 Co do pamiątek po utraconych Aniołkach to ja też zamówiłam pudełko pamięci. Napisałam do pani, która sprzedaje grawerowane pudełka na chrzciny, komunie, śluby, urodziny itp. i zgodziła się dla mnie zrobić personalizowany projekt 🥹 Także jest to dla mnie bardzo osobiste - jest cytat, data, Aniołek, w środku też grawerowany tekst. Schowałam w nim zdjęcie USG, testy ciążowe, małe skarpetki, bombkę świąteczną "Czekamy na Ciebie" i szydełkowe motylki, kołyskę i niezapominajki, które zrobiła moja mama na wzór tych które robi fundacja Tęczowy Kocyk. Bardzo potrzebowałam w jakiś symboliczny sposób uczcić pamięć Dzieciątka jako że nie zdecydowaliśmy się na badania i pochówek.
U mnie dziś 25dc i chyba zaczyna się okres. Mega szybko, bo cykle mam 28-29 dniowe, ale w tym cyklu owulacja była szybciej 😬Luna96 lubi tę wiadomość
30 👰🏼♀️ 32 🤵🏻
11.2024 ⏸️
01.2025 💔🪽 9tc (poronienie zatrzymane 6+1)
🧬 V R2 hetero
🔬❌ homocysteina 8.4 umol/l, ferrytyna 25 ng/ml, wit D 44.3 ng/ml
🔜🏥 15.04 histeroskopia -
Paulina66 wrote:Luna96, bardzo mi przykro, że i Ciebie to spotkało 💔 Co do pamiątek po utraconych Aniołkach to ja też zamówiłam pudełko pamięci. Napisałam do pani, która sprzedaje grawerowane pudełka na chrzciny, komunie, śluby, urodziny itp. i zgodziła się dla mnie zrobić personalizowany projekt 🥹 Także jest to dla mnie bardzo osobiste - jest cytat, data, Aniołek, w środku też grawerowany tekst. Schowałam w nim zdjęcie USG, testy ciążowe, małe skarpetki, bombkę świąteczną "Czekamy na Ciebie" i szydełkowe motylki, kołyskę i niezapominajki, które zrobiła moja mama na wzór tych które robi fundacja Tęczowy Kocyk. Bardzo potrzebowałam w jakiś symboliczny sposób uczcić pamięć Dzieciątka jako że nie zdecydowaliśmy się na badania i pochówek.
U mnie dziś 25dc i chyba zaczyna się okres. Mega szybko, bo cykle mam 28-29 dniowe, ale w tym cyklu owulacja była szybciej 😬
Paulina66 możesz proszę podać namiary do tej Pani od personalizowanych pudełek? Ma jakąś stronę w internecie? -
Plamka92 wrote:Paulina66 możesz proszę podać namiary do tej Pani od personalizowanych pudełek? Ma jakąś stronę w internecie?
Konto na allegro o nazwie drewutnia13 - tam zamawiałam i ustalałam szczegóły. Tylko z tego co widzę nie ma aktualnie wystawionych ofert.Plamka92 lubi tę wiadomość
30 👰🏼♀️ 32 🤵🏻
11.2024 ⏸️
01.2025 💔🪽 9tc (poronienie zatrzymane 6+1)
🧬 V R2 hetero
🔬❌ homocysteina 8.4 umol/l, ferrytyna 25 ng/ml, wit D 44.3 ng/ml
🔜🏥 15.04 histeroskopia -
Plamka92 wrote:Paulina66 możesz proszę podać namiary do tej Pani od personalizowanych pudełek? Ma jakąś stronę w internecie?
Zamawiałam ze strony pomalunki skrzyneczkę pamiątkową na narodziny dziecka, w instrukcji do zakupu poprosiłam, aby był tylko napis Aniołek i konkretna data bez dopisku chrzciny. NTo nie to samo co prawda ale może Ci się spodoba.
https://pomalunki.pl/product-category/pudelka-drewniane/pudelka-dla-dzieci/Plamka92 lubi tę wiadomość
🙋28
👨🦱28
🙋Hiperprolaktynemia, insulinooporność, niedobór wit. D, mutacja MTHFR, AMH: 3.18ng/ml, V Leiden- nie wykryto, Protrombina- nie wykryto, Kariotypy- prawidłowe
-2021-2022- naprotechnologia ._.
-04.07.23- badanie drożności jajowodów- drożne
04-08.2023-Histeroskopia- prawidłowa
-31.07.2023-04.08.2023 -cykl stymulowany
-07.08.2023-cykl stymulowany
-12-21.08.2023- -II-
-24.08-29.08.2023 -II- 05-09-17.09.2023-II-
-18.09-15.10.2023- przerwa
-16.10.2023- IUI
-9.02.2024- punkcja
-14.02.2024- IVF ET
♥️18.10.24 synek 😍
-12.01.2025- ciąża naturalna
-03.03.25 serduszko przestało bić 💔