Forum Poronienie Trzy nieudane ciąże, nie pomógł nawet Clexane
Odpowiedz

Trzy nieudane ciąże, nie pomógł nawet Clexane

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 listopada 2015, 18:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kamilka jeśli chodzi o ten lek który ty dostajesz to na jego temat nic nie wiem. Co do poronien jestem od marca zaraz po pierwszym poronieniu na letrox i ronilam po kolei ciaze. Nie wiem jak to się ma ale tu chyba bardziej tarczyca jest winna poronien ja jak narazie zrobiłam mnóstwo badań i wszystkie są Ok nawet te tarczycowe. Czekam na wyniki trombofili,Czynnika, mutacje genu mthfr i kariotypy.
    Wiatrek dziękuję

    Kamilka lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 listopada 2015, 18:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiatrek a badalas insuline i glukoze z obciążeniem tzw krzywa???
    Ja w ciągu m-ca przytyłam 15 kg nie obzerałam się itp. Okazało się że mam insulinooprnosc przy niedoczynności się tyle bez powodu.:-(
    Kamilka a czy można nagle zmienić ten lek na inny nie będzie to miało wpływu na ciaze?

  • Wiaterek Autorytet
    Postów: 3117 4126

    Wysłany: 21 listopada 2015, 18:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żabko dopiero teraz będę robić te wszystkie krzywe. Bardzo dużo badań mnie czeka jeszcze. W zasadzie to tylko genetyczne na razie mamy :-/

    Wojtuś ur. 12.11.2016 r. Cc
    Kornelia ur. 21.07.2019 r. Sn
    Moje największe szczęścia <3
    4 Aniołki
  • Kamilka Autorytet
    Postów: 884 322

    Wysłany: 21 listopada 2015, 19:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hmmm. Ja niestety nie w ciąży. Także zmieniam od jutra. Moja stara endo chciała dobrze bo ten novothyral pomaga zachować lepszy nastrój. Mniejsze wahania nastroju. I nawet dobrze się czułam.

    04.2008 [10t]
    12.2009 zdrowa córcia
    09.2014 [8t]
    11.2015 [7t]
    10.2019 zdrowy synek
  • Kamilka Autorytet
    Postów: 884 322

    Wysłany: 21 listopada 2015, 19:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żabko też robiłam te badania.

    04.2008 [10t]
    12.2009 zdrowa córcia
    09.2014 [8t]
    11.2015 [7t]
    10.2019 zdrowy synek
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 listopada 2015, 19:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiaterek proponuję zrobić Ci w jeden dzień glukoze i insuline na czczo i z obciazeniem po 1h i 2 h. Kup sobie w aptece glukoze 75g ( nie wszystkie labo mają). Zrób od razu nie będziesz się męczyć z wypicie glukozy a dwa badania od razu Ci zrobią:-)
    Kamilka i jak ci wyszły znaleźli coś?

    Kamilka, Wiaterek lubią tę wiadomość

  • Kamilka Autorytet
    Postów: 884 322

    Wysłany: 21 listopada 2015, 19:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    żabka04 wrote:
    Wiaterek proponuję zrobić Ci w jeden dzień glukoze i insuline na czczo i z obciazeniem po 1h i 2 h. Kup sobie w aptece glukoze 75g ( nie wszystkie labo mają). Zrób od razu nie będziesz się męczyć z wypicie glukozy a dwa badania od razu Ci zrobią:-)
    Kamilka i jak ci wyszły znaleźli coś?
    Jeszcze wszystkich nie mam. Ale z tych co zrobiłam wyszły mi ANA w mianie 1:160 typ świecenia plamisty. Podwyższone białko S i p/c antyfosfolipidowe.

    04.2008 [10t]
    12.2009 zdrowa córcia
    09.2014 [8t]
    11.2015 [7t]
    10.2019 zdrowy synek
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 listopada 2015, 19:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To tyle dobrego że masz jakiś punkt zaczepienia bo u mnie tylko insulinooprnosc ale endo mówiła że to nie to było powodem. Czekam i myślę czy w tych mutacjach coś będzie bo kariotypy 95% ludzi ma ok więc tam myślę że będzie ok tym bardziej że już mam córkę zdrowa

  • Kamilka Autorytet
    Postów: 884 322

    Wysłany: 21 listopada 2015, 19:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    żabka04 wrote:
    To tyle dobrego że masz jakiś punkt zaczepienia bo u mnie tylko insulinooprnosc ale endo mówiła że to nie to było powodem. Czekam i myślę czy w tych mutacjach coś będzie bo kariotypy 95% ludzi ma ok więc tam myślę że będzie ok tym bardziej że już mam córkę zdrowa
    Nam kariotupy też wyszły ok. I też mam zdrową córkę.
    Podobna historia....

    04.2008 [10t]
    12.2009 zdrowa córcia
    09.2014 [8t]
    11.2015 [7t]
    10.2019 zdrowy synek
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 listopada 2015, 19:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O proszę. :-)

    Uciekam bo moje dzieckovjest chore ma gorączkę wysoka muszę leki dać.
    Miło było u was gościć jeśli pozwólcie będę zaglądać i pisać:-)

    Kamilka lubi tę wiadomość

  • Kamilka Autorytet
    Postów: 884 322

    Wysłany: 21 listopada 2015, 19:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żabka zdrówka dla córeczki.
    Wiaterek jak u Ciebie?
    Pisałaś że krwawienie jeszcze masz. Ile to już dni?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 listopada 2015, 20:20

    04.2008 [10t]
    12.2009 zdrowa córcia
    09.2014 [8t]
    11.2015 [7t]
    10.2019 zdrowy synek
  • Wiaterek Autorytet
    Postów: 3117 4126

    Wysłany: 21 listopada 2015, 21:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeszcze nawet tydzień nie minął wiec się nie przejmuje. To krwawienie nie jest duże, raczej takie plamienie. Przez ostatnie dwa dni miałam skurcze wiec myślę że się to oczyszcza wszystko. Najgorsze jest to ze mi się laktacja pojawiła i musze się szałwia posiłkować bo na psychikę mi to dobrze nie działa. Damy rade dziewczyny, nie ma innego wyjścia choć nie ukrywam ze zazdroszczę Wam tego, że macie już dzieci. U mnie w tym momencie jest to priorytet, wszystko inne jest sprawa drugorzędną. Do pracy na razie nie wracam :-)

    Kamilka, żabka04 lubią tę wiadomość

    Wojtuś ur. 12.11.2016 r. Cc
    Kornelia ur. 21.07.2019 r. Sn
    Moje największe szczęścia <3
    4 Aniołki
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 listopada 2015, 12:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry :-)
    Przeczytałam wasz cały wątek o 1 w nocy bo dziecku zbijalam gorączkę 41 st.dostała masakra. Tak walczę już od czwartku. Jutro idę z córką zrobić badania a we wtorek dopiero do lekarza bi będą wyniki.
    Dobrze ze są monety że przechodzi ta temp. I dziecko biega, je,bawi się itd a są momenty że sama się boje i już mam dosyć.
    Ahhhh
    Czytałam dużo tu ciekawych i mądrych rzeczy piszecie. Szkoda ze nie mogę swoich wyników przyspieszyć bo bym więcej wiedziała :-(
    No nic. Miłego dnia. Będę zaglądać i odp jak tylko będę mogła córka wola...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 listopada 2015, 12:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiaterek do pracy wrócisz jak będziesz czuła się na siłach nie szybciej chyba że masz zj.....na firmę,prace czy ludzi to nie wracaj tak jak ja. Ciągne L4 i się zwalniam. Niestety praca a bardziej nerwy przez kilku ludzi ( kadra wyższa) niestety nabawił się nerwicy, z tarczyca problem, itd dużo jest powodów. Dojrzałym i stwierdziłam że nie warto tam siedzieć czas poszukać nowej pracy. Będę się starać teraz o ciaze bo mi szkoda tego wysokiego macierzyńskiego dlatego że córkę wychowała w biedzie i wiem co to znaczy mieć na pampersy czy co kolwiek :-) ale dałam radę to najważniejsze.
    Nie martw się do ciebie tez się los uśmiechnie tak wiem dobrze mówić ale musisz w to wierzyć :-)

  • Kamilka Autorytet
    Postów: 884 322

    Wysłany: 22 listopada 2015, 14:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze Żabka bardzo wysoka ta temperatura!!!!
    Może trzeba czopki bo one szybciej zbijają temperaturę. 41 stanowczo za wysoka. A jak jesteś na L4 i nie zamierzasz wracać to ciągnij jak najdłużej :)

    04.2008 [10t]
    12.2009 zdrowa córcia
    09.2014 [8t]
    11.2015 [7t]
    10.2019 zdrowy synek
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 listopada 2015, 16:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie zamierzam choćby mnie krajali albo miliony dawali:-) Mam ich dość. Albo zaskoczeniem szczęśliwie i donoszeniem ciaze a na koniec się pożegnam albo jak się nie uda to planuje w styczniu się zwolnić lub jeszcze w grudniu zobaczymy. Wydałem dużo kasy na badania żeby znaleźć przyczynę więc trochę muszę być żeby się zwróciło.
    Chyba się poprawia mojej córce od 10 rano nie dostała jeszcze goraczki i paracetamolu. Więc to chyba był wirus.Ale do lekarzami na badania zawitam.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 listopada 2015, 16:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie zamierzam choćby mnie krajali albo miliony dawali:-) Mam ich dość. Albo zaskocze szczęśliwie i donosze ciaze a na koniec się pożegnam albo jak się nie uda to planuje w styczniu się zwolnić lub jeszcze w grudniu zobaczymy. Wydałem dużo kasy na badania żeby znaleźć przyczynę więc trochę muszę być żeby się zwróciło.
    Chyba się poprawia mojej córce od 10 rano nie dostała jeszcze goraczki i paracetamolu. Więc to chyba był wirus.Ale do lekarzami na badania zawitam.

  • Wiaterek Autorytet
    Postów: 3117 4126

    Wysłany: 23 listopada 2015, 12:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zabko dobrze, że temperatura schodzi. Mam nadzieję, że mała wyzdrowieje. Uściskaj ją od forumowej ciotki <3

    Ja się teraz uczę na egzamin który mam 10-11 grudzień. Mam nadzieję, ze uda mi się go zdać bo wtedy na pewno nie wrócę już do pracy tylko rozpoczynam swoją działalność. Ale jeśli będę zmuszona to też raczej na kilka miesięcy i dalej starania o dziecko. Sama jeszcze nie wiem kiedy będziemy gotowi. Ja bym chciała najszybciej po otrzymaniu wyniku badań, ale mój mąż jż zaznaczył, że wolałby poczekać. Z drugiej strony jeżeli nie będzie przeciwskazań a w badaniach wyjdzie przyczyna poronień to na co czekać? Na pewno rzed staraniami będę chciała zrobić histeroskopię.

    Wojtuś ur. 12.11.2016 r. Cc
    Kornelia ur. 21.07.2019 r. Sn
    Moje największe szczęścia <3
    4 Aniołki
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 listopada 2015, 12:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie :-)
    Córka wróciła do żywych. Byłyśmy na pobraniu krwi poszła w ślady mamusi musiała ukluc ja dwa razy. Za pierwszym żyłka pękła:-( Jutro wizyta u lekarza z wynikami.... Oby były ok

    Wiaterek rozumiem cie. Sami się spinamy i czekam na wyniki te z resztą najważniejsze i lecę do gina żeby ustalić jakieś leki co mogło by mi pomoc oczywiście o ile tam leży problem.
    I się staramy owulke mam na początku grudnia. Dzwoniłam do genetyki labo i muszę czekać 14 dni roboczych więc na styk będą wyniki. Spróbujemy a co tam trochę się boję ale.....może się uda.

    A co to za egzamin na kogo ty się tak szkolisz????:-)
    Mi się marzy własną działalność mam sto pomysłów na minutę ale im bliżej realizacji to odpadam na ziemię i mi się jej odechciewa. Mam wrażenie że nie wypali, albo kiepski pomysł.
    Ahhhh

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 listopada 2015, 12:42

  • Wiaterek Autorytet
    Postów: 3117 4126

    Wysłany: 23 listopada 2015, 13:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żabko robię uprawnienia na rzeczoznawcę majatkowego. W maju zdawałam 1 egzamin i niestety brakło mi 1 punkt. Wtedy też miałam ciezki okres w życiu, stresowałam się strasznie, kilka tygodni wcześniej mama była w szpitalu, potem ten egzamin, a po kilku tygodniach jeszcze jeden cios, że moje dziecko umarło we mnie. A teraz znów wszystko w tym samym czasie się dzieje tyle, że odwrotnie - najpierw utrata dziecka a potem egzamin. Mam tylko nadzieję, że będzie zdany tym razem :)

    Kochana marzenia trzeba realizować. Jak masz tyle pomysłów to nic tylko się brać do roboty. Ale może faktycznie najpierw zajdź w ciążę i przeciągnij ile się to da wszystkie zasiłki :)

    Wojtuś ur. 12.11.2016 r. Cc
    Kornelia ur. 21.07.2019 r. Sn
    Moje największe szczęścia <3
    4 Aniołki
‹‹ 24 25 26 27 28 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Problemy z tarczycą - przyczyny, objawy, wpływ na płodność

Problemy z tarczycą są bardzo częstą przyczyną zaburzeń hormonalnych zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Jakie są najczęstsze zaburzenia w funkcjonowaniu tarczycy? Jakie są typowe objawy problemów z tarczycą? Jak wygląda diagnostyka? Jak zaburzenia tarczycy mogą wpływać na płodność?

CZYTAJ WIĘCEJ

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego