Forum Poronienie W oczekiwaniu na poronienie
Odpowiedz

W oczekiwaniu na poronienie

Oceń ten wątek:
  • Bassia Przyjaciółka
    Postów: 206 44

    Wysłany: 22 maja, 10:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziś w nocy mnie jakieś dziwne przemyślenia wzięły . Ogarnęła mnie niepewność czy ja wogole chce jeszcze raz próbować . Naprawdę nie wiem jak to by było gdyby znów poszło coś nie tak . Choć tego nie pokazuje to strasznie się boje .....

    agusiaaa lubi tę wiadomość

    16.05.20 💔
    19.06.10 💔
    qb3canlili6hwtyj.png
    klz9vcqgskxl48c3.png
  • Zula36 Przyjaciółka
    Postów: 299 34

    Wysłany: 22 maja, 11:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny! Z tym psychologiem to mi by się przydał już dawno po załamaniu nerwowym w zeszłym roku. Niestety jestem uziemiona sama z małą a nie bardzo mam ochotę angażować kogoś w jej opiekę, żeby wyskoczyć na terapię bo zwyczajnie nie miałabym ochoty się z tego tłumaczyć nikomu. Basiu rzeczywiście zaszalałaś. Troszkę za dużo ruchu. Musisz pomału dojść do siebie. Ja widziałam po sobie, ze nie mam siły dziecka dźwigać a po tygodniu jak ją podniosłam to odrazu krwawienie w tym samym momencie i ból brzucha. Tvisha co do tych słów lekarza, to rzeczywiście trochę nie na miejscu ale ja mam wrażenie, ze oni są już tak przyzwyczajeni do chorób i tragedii ludzkich, ze chyba nie zastanawiają się co mówią. Natomiast patrząc tak od strony medycznej w jakimś stopniu może takie stwierdzenie pomoc to wszystko sobie poukładać. Koleżanka bardzo przeżywała stratę. Dopiero jak potwierdziła się diagnoza całkowitego zasniadu odpuściła wiedząc, ze dziecka nie było. Niestety opłakuje jak tak jak któraś z Was pisała nie samo dziecko ale właśnie wyobrażenie o nim, wyczekiwanie bo tak jak my wszystkie bardzo go pragnęła. Życzę Ci aby sen okazał się proroczy i żebyś szybko ujrzała dwie kreseczki. Basia mnie tez nachodzą wątpliwości czy starać się bo organizm wrocil całkowicie do normy i poniekąd takiego „wygodnictwa”. Nie muszę uważać na to co robię, co jem. Z drugiej strony chce wytrwać w tym postanowieniu bo wiem, ze będę bardzo żałować, ze nie spróbowałam.

    💔09.04.2020 ❤️🧒🏼Zosia 28.06.2018
  • Bassia Przyjaciółka
    Postów: 206 44

    Wysłany: 22 maja, 11:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zula wiem dokładnie co masz na myśli . Ja zostałam sama z 2 w wieku 2i 4 lat . Rodzina w Polsce tutaj tylko garstka znajomych ,ja chodząca do szkoły bez pracy ehhh to były ciężkie czasy . Ale powiem ,że powiedzenie co nas nie zabije to nas wzmocni w tym wypadku u mnie się sprawdziło . Też nie bardzo chciałam o tym z kimkolwiek rozmawiać . Tulę mocno !!!! Szkoda ,że nie ma mnie teraz w Polsce to byśmy mogły się spotkać .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 maja, 11:48

    16.05.20 💔
    19.06.10 💔
    qb3canlili6hwtyj.png
    klz9vcqgskxl48c3.png
  • Parachute90 Debiutantka
    Postów: 13 3

    Wysłany: 22 maja, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja bardzo długo myślałam, że jestem super silna... Pierwsze poronienie, zgodnie z zaleceniem lekarza, traktowałam jako "wypadek przy pracy", chwile odpoczęliśmy z mężem i po 3 miesiącach kolejna próba. Zaszłam w ciążę w pierwszym cyklu i od razu zamiast spokoju pojawił się niesamowity strach, że na pewno się nie uda i będzie to samo jak za pierwszym razem... i tak było.... Tym razem zaczęliśmy się z mężem badać z góry na dół. Mimo, że teoretycznie moglibyśmy znowu próbować, bo w zasadzie u mnie nie wyszło nic, po za słabą mutację MTHFR, czuję ogromny strach i przerażenie że znowu będzie to samo. Dlatego zdecydowałam się na terapię, żeby w głowie sobie wszystko poukładać. Wydaje mi się, że to są tak duże przeżycia i straty, że jeśli teraz ich się nie przepracuje to wrócą kiedyś ze zdwojoną siłą.

    12.19 // 6tc 💔
    04.20 // 5tc 💔

    Ona: mutacja MTHFR hetero
    On: morfologia 1%, fragmentacja DNA 10%

    Kariotypy ok.
  • Mama8latka Ekspertka
    Postów: 213 133

    Wysłany: 22 maja, 19:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny....... pisze niesmialo czy moge dołączyć ...?>>
    Nie wiem ile to jeszcze potrwa..... Czekam na krwawienie po CB . Z Bety w 27dc 43,61 po 48h w 29dc bylo juz 24.
    Dzisiaj jest 31dc ... a ja nadal żadnych bóli, plamień,oznak zbliżajacego sie konca.....
    Jak myslicie ile to jeszcze moze potrwac???
    Tak bardzo chciałabym juz miec to za soba...

    👶 23.07.2012 Synek <3 ur.w 36tyg
    5,5 roku przerwy-tabletki anty
    Starania od 2018r o rodzeństwo :)
    02.2019 poronienie w 15tyg :( 💔
    07.2019 poronienie w 9 tyg :(💔
    👎cytomegalia
    👎bóle mięsni-sinienie palcy rąk-toczeń układowy
    👎ANA dodatnie 1:1280 typ plamisty
    👎ANA 3 RNP/Sm++, SS-A ++,Ro-52 ++
    👎RF-czynnik reumatoidalny stale podwyższony
    👎 MTHFR A1298C -homo
    👎 Homocysteina 13
    kwas foliowy w krwinkach 491,88 [pow 366]
    wit.B12 682 [200-835]
    wit D3 60,72 [30-100]
    AMH 2,26
    🤔 TSH 2,88 [0,35-4,94]
    Prolaktyna 15,63 [5,18-26,53]
    Kariotypy-czekamy na wyniki.
    __________
    14.05.2020 -> blada II ...(?)
    Beta w 23dc 17,35 (ponoć cykl bezowulacyjny!)
    Beta w 27dc 43,61 ....
    Beta w 29dc 24 .... koniec przygody :( CB 💔
    Progesteron 22,88
    TSH 2,45
    ________
    23.05 @ 1dc
    Staramy się nadal <3
    Nowy cykl z Clo od 5-10dc

    💊 Encorton , Pregna Start, Wit D,Wit B complex metyl, Wapń, Foliany,Euthyrox N
    od OWU Acard,Heparyna,Duphaston lub Progesterone Besins
  • Zula36 Przyjaciółka
    Postów: 299 34

    Wysłany: 22 maja, 19:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mama8latka wrote:
    Hej dziewczyny....... pisze niesmialo czy moge dołączyć ...?>>
    Nie wiem ile to jeszcze potrwa..... Czekam na krwawienie po CB . Z Bety w 27dc 43,61 po 48h w 29dc bylo juz 24.
    Dzisiaj jest 31dc ... a ja nadal żadnych bóli, plamień,oznak zbliżajacego sie konca.....
    Jak myslicie ile to jeszcze moze potrwac???
    Tak bardzo chciałabym juz miec to za soba...
    Hej, pewnie, ze możesz dołączyć. Czy ciąża CB oznacza biochemiczną? Jeśli tak to niestety nie pomogę bo moja obumarła w połowie 7 tc a krwawienie rozpoczęło się dopiero po dwóch tygodniach.

    💔09.04.2020 ❤️🧒🏼Zosia 28.06.2018
  • Domimi Przyjaciółka
    Postów: 95 57

    Wysłany: 22 maja, 20:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mama8latka wrote:
    Hej dziewczyny....... pisze niesmialo czy moge dołączyć ...?>>
    Nie wiem ile to jeszcze potrwa..... Czekam na krwawienie po CB . Z Bety w 27dc 43,61 po 48h w 29dc bylo juz 24.
    Dzisiaj jest 31dc ... a ja nadal żadnych bóli, plamień,oznak zbliżajacego sie konca.....
    Jak myslicie ile to jeszcze moze potrwac???
    Tak bardzo chciałabym juz miec to za soba...
    Witaj, sprawdziłam jak to było przy mojej cb rok temu i widzę, że 18/19 dni po transferze, czyli ok 23/24 po owulacji dostałam okres, a brałam duphaston więc pewnie jakoś że 3/4 dni po odstawieniu leków.
    Widzę, że tak jak ja straciłaś jednego maluszka w 15tc. Bardzo mi przykro, że masz już takie doświadczenia.

    Starania od 2015
    Niskie AMH, cienkie endo, czynnik męski
    Artvimed:
    2 X IUI ☹️
    I IMSI 2018/2019: 5.1.1 - cb; 4.1.1 ☹️, 4.2.2. ☹️
    II IMSI Luty 2020: ET, 9dpt 188 bhcg, 11dpt 557 bhcg, 23dpt ❤️ i krwiak, 15tc 😭
  • Kitaja Autorytet
    Postów: 1413 1282

    Wysłany: 22 maja, 20:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To smutne, że jest nad tak wiele, bardzo mi przykro ... ja bo CB dostałam okres po ok 6dni jak dobrze pamiętam.

    zrz63e5ekb9742z2.png
  • Mama8latka Ekspertka
    Postów: 213 133

    Wysłany: 23 maja, 08:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tak CB tzn ciaza biochemiczna . W poprzednich obydwóch razach w tym 15 i 9tyg miałam łyżeczkowanie bo nic samo się nie ruszało i martwie sie że tym razem też bede musiała miec zabieg a nie chce go naprawde....
    Jest nas ZA DUŻO. To sie nie powinno dziać...:(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 maja, 09:02

    👶 23.07.2012 Synek <3 ur.w 36tyg
    5,5 roku przerwy-tabletki anty
    Starania od 2018r o rodzeństwo :)
    02.2019 poronienie w 15tyg :( 💔
    07.2019 poronienie w 9 tyg :(💔
    👎cytomegalia
    👎bóle mięsni-sinienie palcy rąk-toczeń układowy
    👎ANA dodatnie 1:1280 typ plamisty
    👎ANA 3 RNP/Sm++, SS-A ++,Ro-52 ++
    👎RF-czynnik reumatoidalny stale podwyższony
    👎 MTHFR A1298C -homo
    👎 Homocysteina 13
    kwas foliowy w krwinkach 491,88 [pow 366]
    wit.B12 682 [200-835]
    wit D3 60,72 [30-100]
    AMH 2,26
    🤔 TSH 2,88 [0,35-4,94]
    Prolaktyna 15,63 [5,18-26,53]
    Kariotypy-czekamy na wyniki.
    __________
    14.05.2020 -> blada II ...(?)
    Beta w 23dc 17,35 (ponoć cykl bezowulacyjny!)
    Beta w 27dc 43,61 ....
    Beta w 29dc 24 .... koniec przygody :( CB 💔
    Progesteron 22,88
    TSH 2,45
    ________
    23.05 @ 1dc
    Staramy się nadal <3
    Nowy cykl z Clo od 5-10dc

    💊 Encorton , Pregna Start, Wit D,Wit B complex metyl, Wapń, Foliany,Euthyrox N
    od OWU Acard,Heparyna,Duphaston lub Progesterone Besins
  • fabcia Autorytet
    Postów: 385 193

    Wysłany: 23 maja, 10:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bassia wrote:
    Dziś w nocy mnie jakieś dziwne przemyślenia wzięły . Ogarnęła mnie niepewność czy ja wogole chce jeszcze raz próbować . Naprawdę nie wiem jak to by było gdyby znów poszło coś nie tak . Choć tego nie pokazuje to strasznie się boje .....
    Nie martw się to zupełnie normalne uczucie.
    Pamiętam gdy leżałam po zabiegu myślałam tylko o tym że więcej nie chce zachodzić w ciążę że nie dam rady drugi raz tego przejść. Normalnie że mam dość. Dziś 2 mce po zabiegu zaczynam starania od nowa pełna nadziei na lepsze jutro.

    11.03.2020 8t😭
  • królik Nowa
    Postów: 4 0

    Wysłany: 23 maja, 13:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam w klubie :/
    W mnie wygląda to tak, że to mój pierwszy cykl starań i bach się udało (a przynajmniej wtedy tak mi się wydawało) Test ciążowy pokazał nieśmiało 2 kreski, to w dniu spodziewanego okresu poleciałam na betę. A potem na kolejną...przyrost kijowy.
    Od początku potencjalną ciążę przyjęłam na chłodno, bo sporo moich koleżanek zaliczyło falstart. W poniedziałek pójdę kolejny raz na betę, ale nie oczekuję cudu. Do lekarza nie mam po co iść, jest to świeża sprawa i on choćby chciał i tak nic nie zobaczy. Zostaje mi monitorować betę i czekać..

    Przy jakim wyniku bety może się pojawić krwawienie?
    Czasami żałuję, że zrobiłam betę, bo chyba lepiej żyć w nieświadomości i potraktować to jak zwykły spóźniający się okres, a tak czekam na badanie, potem na wynik i znowu czekam na coś...Pół biedy, że to początki...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 maja, 13:45

  • tvisha Przyjaciółka
    Postów: 167 27

    Wysłany: 23 maja, 14:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, czy u Was tez po utrzymuje sie cały czas temperatura w okolicach 36,9-37? Przed szpitalem miałam juz 36,6, od powrotu ze szpitala ciagle takie wartości.

    18.04 -2 kreski
    5.05- 7 tydz. puste jajo płodowe...

    starania od 2016
    pcos, endo I st, lewy jajowód "upośledzony"
    CLO 2017, letrozol 2018,
    2019 -fatalne wyniki nasienia, żpn, zabieg, znaczna poprawa wyników:)
  • Zula36 Przyjaciółka
    Postów: 299 34

    Wysłany: 23 maja, 16:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    królik wrote:
    Witam w klubie :/
    W mnie wygląda to tak, że to mój pierwszy cykl starań i bach się udało (a przynajmniej wtedy tak mi się wydawało) Test ciążowy pokazał nieśmiało 2 kreski, to w dniu spodziewanego okresu poleciałam na betę. A potem na kolejną...przyrost kijowy.
    Od początku potencjalną ciążę przyjęłam na chłodno, bo sporo moich koleżanek zaliczyło falstart. W poniedziałek pójdę kolejny raz na betę, ale nie oczekuję cudu. Do lekarza nie mam po co iść, jest to świeża sprawa i on choćby chciał i tak nic nie zobaczy. Zostaje mi monitorować betę i czekać..

    Przy jakim wyniku bety może się pojawić krwawienie?
    Czasami żałuję, że zrobiłam betę, bo chyba lepiej żyć w nieświadomości i potraktować to jak zwykły spóźniający się okres, a tak czekam na badanie, potem na wynik i znowu czekam na coś...Pół biedy, że to początki...
    Witaj! W moim lab. Zakres referencyjny wyglada tak: <5 kobiety nie będące w ciąży, 1-10 tydzień od LMP 5-417430mlU/ml. Według tych norm powinna spaść poniżej 5.

    💔09.04.2020 ❤️🧒🏼Zosia 28.06.2018
  • Zula36 Przyjaciółka
    Postów: 299 34

    Wysłany: 23 maja, 16:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tvisha wrote:
    Hej dziewczyny, czy u Was tez po utrzymuje sie cały czas temperatura w okolicach 36,9-37? Przed szpitalem miałam juz 36,6, od powrotu ze szpitala ciagle takie wartości.
    Tvisha, chodzi Ci o temp. taką ,,zwykłą” czy o temp. mierzoną do wykresu? Ja nie mierzę więc nawet nie wiem. Zaczęłam mierzyć temp. i prowadzić wykres to akurat zaszłam w pierwszą ciąże. Teraz zdążyłam zapisać 2 cykle. Przy pierwszym temp. nie spadała liczyłam na ciąże a tu zapalenie ucha było. Przy drugim cyklu znowu zaszłam wiec przestałam mierzyć. Natomiast taka zwykła temp. zwykle pod wieczór podnosi się do 37.

    💔09.04.2020 ❤️🧒🏼Zosia 28.06.2018
  • tvisha Przyjaciółka
    Postów: 167 27

    Wysłany: 23 maja, 20:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zula36 wrote:
    Tvisha, chodzi Ci o temp. taką ,,zwykłą” czy o temp. mierzoną do wykresu? Ja nie mierzę więc nawet nie wiem. Zaczęłam mierzyć temp. i prowadzić wykres to akurat zaszłam w pierwszą ciąże. Teraz zdążyłam zapisać 2 cykle. Przy pierwszym temp. nie spadała liczyłam na ciąże a tu zapalenie ucha było. Przy drugim cyklu znowu zaszłam wiec przestałam mierzyć. Natomiast taka zwykła temp. zwykle pod wieczór podnosi się do 37.
    O taka zwykła w ciagu dnia mi chodzi. Mam takie uderzenia gorąca ale tak jakby a głowę i wtedy zwykle temp koło 37 właśnie.

    18.04 -2 kreski
    5.05- 7 tydz. puste jajo płodowe...

    starania od 2016
    pcos, endo I st, lewy jajowód "upośledzony"
    CLO 2017, letrozol 2018,
    2019 -fatalne wyniki nasienia, żpn, zabieg, znaczna poprawa wyników:)
  • maduśka1989 Znajoma
    Postów: 22 6

    Wysłany: 23 maja, 21:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewuszki. Nigdy bym nie pomyślała, że dołączę chyba do każdego wątku na tym forum....od szaraczek, przez ciążę i na koniec trafię tutaj... nam udało się zaskoczyć po 4 latach starań i to naturalnie... szok i niedowierzanie, ale chyba radość największa na świecie.. pierwszy test zrobiłam dosłownie z dupy, po południu, bez większego napięcia,bardziej traktowała go jak wywoływacz @... O jakie wielkie były moje oczy jak dosłownie po sekundzie były 2 kreski... szybki strzał do apteki po następne testy...2 dni z rzędu każdy pozytywny... zaraz na usg, jest 5 tydzien 2,2mm szczescia. Tydzień później bijące serduszko, wszystko w porządku... I było w porządku 4 dni... usg robiłam w sobotę, w czwartek plamienie ok 4 rano...6 godzin wiszenia na telefonie,bo objawy za słabe na szpital to napewno nie to,proszę leżeć( mieszkam w Anglii, tutaj wszystko jest inne...😒😒) koło 12 zadzwoniłam ostatni raz, że to już nie jest plamienie i jadę do szpitala...W między czasie toaleta i już było po wszystkim😔😔😔 dla szpitala dalej miałam za słabe objawy na to żeby zrobić mi chociaż usg... więc zabukowali mi termin na usg do innego szpitala...na za 5 dni... więc siedzę i czekam... teraz już tylko na potwierdzenie, że wszystko się wyczyscilo... fizycznie? Zero bólu... nawet nie jak miesiączka... jak czytam w jaki sposób inne dziewczyny to wszystko przechodzą to myślę sobie Boże naprawdę miałam za słabe objawy... Ale to co jest w głowie...tyle mojego😔😔 chyba musiałam to napisać żeby chociaz na tą chwilę skupić się na czymś innym ...pozdrawiam wszystkich i trzymam za Was wszystkie mocno kciuki

  • Kitaja Autorytet
    Postów: 1413 1282

    Wysłany: 23 maja, 21:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maduska1989 tule mocno pisz do nas tutaj znajdziesz zrozumienie, każda z nas wie co czujesz i przez jaki ciężki okres przechodzisz.

    Tvisha ja nie mam temperatury ale mam uderzenia gorąca najczęściej jak śpię i to praktycznie co noc, zwalam to na hormony bo tak samo miałam zaraz po porodzie.

    Rozmawiałam ostatnio z mężem, że nie wiem czy dam radę udźwignąć kolejna ewentualną stratę, szukam jakiegoś dobrego psychologa. Ostatnio jak stanęłam przed lustrem to poczułam do siebie taka nie nawisc i żal... Chciałam wrócić od poniedziałku do pracy ale nie wiem czy to udźwigne, bo sama potrzebuje pomocy...

    zrz63e5ekb9742z2.png
  • Kitaja Autorytet
    Postów: 1413 1282

    Wysłany: 23 maja, 21:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zula36 i Bassia jak się dziś czujecie? Jak Wam minął dzień?

    Domimi często o Tobie myślę, czytałam Twój wpis na innej grupie o niezapominajkach bardzo mnie wzruszył 💖

    Mama8latka a jak u Ciebie? Czy już po wszystkim?

    Królik, tule mocno, niestety tak dużo kobiet doświadcza tej okropnej straty...

    zrz63e5ekb9742z2.png
  • Domimi Przyjaciółka
    Postów: 95 57

    Wysłany: 23 maja, 21:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maduśka1989, przykro mi bardzo😥. Niestety ból czy nie ból fizyczny to pikuś w porównaniu do rozpaczy jaka się czuję w środku. Wiem co czujesz, ja po 5 latach starań myślałam, że już tylko na forum o ciąży będę się udzielać. Z tymi szpitalami w UK to mi się włos na głowie jeży, że ci USG nie zrobili. Mierz sobie może temp przez te 5 dni na wszelki wypadek czy jakaś infekcja się nie pojawia, ale z tego co piszesz powinno się wszystko oczyścić. A jak tylko będziesz chciała podzielić się swoimi emocjami z nami to pisz śmiało. Mi to pomaga, bo wiem, że tu mnie każda z was rozumie. No i trzymam kciuki za przyszłe starania.

    Starania od 2015
    Niskie AMH, cienkie endo, czynnik męski
    Artvimed:
    2 X IUI ☹️
    I IMSI 2018/2019: 5.1.1 - cb; 4.1.1 ☹️, 4.2.2. ☹️
    II IMSI Luty 2020: ET, 9dpt 188 bhcg, 11dpt 557 bhcg, 23dpt ❤️ i krwiak, 15tc 😭
  • Domimi Przyjaciółka
    Postów: 95 57

    Wysłany: 23 maja, 21:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kitaja, tak to prawda, to tu też wam opiszę dzisiejszy dzień. Byliśmy dziś na spacerze nad rzeczką na jakimś odludziu, w sumie dokładnie w tych godzinach kiedy tydzień temu roniłam w szpitalu i tam rosło tyle niezapominajek. I tak szłam i myślałam, że po angielsku mówi się na nie forget me not i że to znak od synka, żebyśmy zawsze o nim pamiętali i to tylko te radosne chwile. Do tego jeszcze się rozpadało, taka mżawka jakby cały świat razem ze mną opłakiwał naszą stratę. Bardzo mnie to poruszyło, a jednocześnie było jakimś etapem pożegnania. Mam nadzieję, że mi na głowę już całkiem nie poszło, że sobie takie bajki piszę, ale ja bardzo kocham przyrodę i tam znajduję ukojenie, więc był to smutny a zarazem piękny spacer.

    Starania od 2015
    Niskie AMH, cienkie endo, czynnik męski
    Artvimed:
    2 X IUI ☹️
    I IMSI 2018/2019: 5.1.1 - cb; 4.1.1 ☹️, 4.2.2. ☹️
    II IMSI Luty 2020: ET, 9dpt 188 bhcg, 11dpt 557 bhcg, 23dpt ❤️ i krwiak, 15tc 😭
‹‹ 52 53 54 55 56 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.