Forum Poronienie W oczekiwaniu na poronienie
Odpowiedz

W oczekiwaniu na poronienie

Oceń ten wątek:
  • Domimi Ekspertka
    Postów: 127 76

    Wysłany: 29 czerwca, 17:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, długo się nie odzywałam, ale wyjechaliśmy odpocząć od całej sytuacji i nie pisałam na forum (czasem podczytywałam:)). Słońce i rower jednak dobrze robią na głowę, bo czuję się dużo lepiej. Wróciłam do pracy i staram sie żyć normalnie, cokolwiek to znaczy.
    Super, że bety wam spadają i dostajecie zielone światła na starania. Mi bety nikt badać nie kazał, ale musze odebrać swój wynik HP, bo nie wiem co tam ciekawego będzie. Dostaliśmy za to wynik z genetyki i maluch był całkowicie zdrowy. Z jednej strony dobrze, z drugiej jeszcze bardziej serce boli.
    Na razie mam odczekać 2-3 miesiące i przyjśc na histeroskopię, żeby sprawdzić czy w macicy nie ma stanu zapalnego lub żadnej bakterii przed kolejnym transferem. Nic nie poradzę muszę czekać.
    Kciuki za starania!

    Starania od 2015
    Niskie AMH, cienkie endo, czynnik męski
    Artvimed:
    2 X IUI ☹️
    I IMSI 2018/2019: 5.1.1 - cb; 4.1.1 ☹️, 4.2.2. ☹️
    II IMSI Luty 2020: ET, 9dpt 188 bhcg, 11dpt 557 bhcg, 23dpt ❤️ i krwiak, 15tc 😭
  • Bassia Ekspertka
    Postów: 305 71

    Wysłany: 29 czerwca, 23:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam i ja .

    Domimi fajnie ,że się odezwałaś. Wiem jak to czekanie się dłuży bo sama jeszcze nie wiem co i jak . Najwazniejsze ,że masz plan działania. Oby szybko zleciało.

    Ja jutro po raz kolejny odwiedzam szpital ...... Na samą myśl ehhhhhhhh..... Mnie mdli. W piątek jeszcze byłam na pobraniu wymazów bo trzeba sprawdzić czy jakaś bakteria tam nie siedzi. Jestem ciekawa jutro b-hcg bo napewno nie jest poniżej 10 ale mam nadzieję ,że spada ....

    Dziś znalazłam ciekawy artykuł/blog . Moze ktoraś z dziewczyn zaciekawi .

    https://www.gyncentrum.pl/blog/pl/badania-immunologiczne-w-diagnostyce-i-leczeniu-nieplodnosci#:~:text=Ocena%20obecno%C5%9Bci%20przeciwcia%C5%82%20blokuj%C4%85cych%20(allo,mo%C5%BCe%20by%C4%87%20przyczyn%C4%85%20utraty%20ci%C4%85%C5%BCy.

    16.05.20 💔
    19.06.10 💔
    qb3canlili6hwtyj.png
    klz9vcqgskxl48c3.png
  • tvisha Przyjaciółka
    Postów: 175 30

    Wysłany: 1 lipca, 08:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc dziewczyny, byłam wczoraj na kontroli u lekarza, w usg czysto, ale kazał zrobic betę na wszelki wypadek, mimo przebytego okresu i negatywnego testu ciążowego.
    No i powiedział, ze starać sie dopiero mogę za pol roku😡 nie uważacie, ze to przesada?
    Twierdzi, ze przy samoistnym poronieniu mozna po 1-3 miesiącach, a po lyzeczkowaniu po pol roku...
    Ja sie dzieci nigdy nie doczekam:/

    18.04 -2 kreski
    5.05- 7 tydz. puste jajo płodowe...

    starania od 2016
    pcos, endo I st, lewy jajowód "upośledzony"
    CLO 2017, letrozol 2018,
    2019 -fatalne wyniki nasienia, żpn, zabieg, znaczna poprawa wyników:)
  • Domimi Ekspertka
    Postów: 127 76

    Wysłany: 1 lipca, 09:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tvisha, no faktycznie długo pół roku. Mi lekarz powiedział, żeby dać endometrium 2-3 miesiące na dobre odbudowanie się. Dobrze, że jest dokładny i zapobiegliwy, ale chyba 3 miesiące wystarczą.
    Głowa do góry - doczekasz się dzieci jak każda za nas! Ja też czasem wątpię, ale nie tracę nadziei:)

    Starania od 2015
    Niskie AMH, cienkie endo, czynnik męski
    Artvimed:
    2 X IUI ☹️
    I IMSI 2018/2019: 5.1.1 - cb; 4.1.1 ☹️, 4.2.2. ☹️
    II IMSI Luty 2020: ET, 9dpt 188 bhcg, 11dpt 557 bhcg, 23dpt ❤️ i krwiak, 15tc 😭
  • tvisha Przyjaciółka
    Postów: 175 30

    Wysłany: 1 lipca, 09:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Domimi wrote:
    Tvisha, no faktycznie długo pół roku. Mi lekarz powiedział, żeby dać endometrium 2-3 miesiące na dobre odbudowanie się. Dobrze, że jest dokładny i zapobiegliwy, ale chyba 3 miesiące wystarczą.
    Głowa do góry - doczekasz się dzieci jak każda za nas! Ja też czasem wątpię, ale nie tracę nadziei:)

    Chyba pójdę jeszcze do mojego poprzedniego gina za miesiąc, z reszta i tak tym razem chce porobić badania przed staraniem sie, a muszę wiedzieć co.
    Czytałam dzis jakies badania, ze po lyzeczkowaniu największa szansa jest właśnie po 3 miesiacach i procentowo najwiecej kobiet zachodzi i donasza ciaze, po 6 miesiacach ten procent znacząco spada...

    18.04 -2 kreski
    5.05- 7 tydz. puste jajo płodowe...

    starania od 2016
    pcos, endo I st, lewy jajowód "upośledzony"
    CLO 2017, letrozol 2018,
    2019 -fatalne wyniki nasienia, żpn, zabieg, znaczna poprawa wyników:)
  • Lumi86 Przyjaciółka
    Postów: 130 42

    Wysłany: 1 lipca, 11:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, mnie trzech lekarzy mówiło, że można się starać po pierwszej miesiączce po łyżeczkowaniu, pod warunkiem, że wynik badania histopatologicznego będzie ok, USG będzie ok i że beta spadnie do wartości nieciazowych. Innych trzech mówiło mi, żeby czekać trzy cykle :O A nawet żeby liczyć jako pierwszy z tych trzech cykli dopiero ten, który będzie po pierwszej miesiączce po łyżeczkowaniu...(w moim przypadku, przy ponad 40-dniowych cyklach, to będzie wieczność).
    To są tak rozbieżne informacje, że nie wiadomo w co wierzyć.

    Ja postanowiłam zaufać tym razem lekarzowi, który dał mi zielone światło po 1 miesiączce (jestem po USG, beta spadła). Stwierdziłam, że gwarancji nie ma nigdy. A przynajmniej jest lato, do jesieni i sezonu grypowego jeszcze trochę, może by mi się udało przejść bezpiecznie pierwszy trymestr (szczególnie że przed tą ciążą z pustym jajem płodowym, w lutym, miałam jakąś infekcję wirusową). Zobaczymy, co z tego wyjdzie...

    IX 2017 synek
    IX 2019 [*] córeczka 40 tc
    IV 2020 puste jajo płodowe
  • Zula36 Ekspertka
    Postów: 522 79

    Wysłany: 1 lipca, 14:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tvisha wrote:
    Czesc dziewczyny, byłam wczoraj na kontroli u lekarza, w usg czysto, ale kazał zrobic betę na wszelki wypadek, mimo przebytego okresu i negatywnego testu ciążowego.
    No i powiedział, ze starać sie dopiero mogę za pol roku😡 nie uważacie, ze to przesada?
    Twierdzi, ze przy samoistnym poronieniu mozna po 1-3 miesiącach, a po lyzeczkowaniu po pol roku...
    Ja sie dzieci nigdy nie doczekam:/
    Okropnie długo. Mój powiedział, ze jak beta będzie ok to odczekać 2 miesiące. Faktycznie skonsultuj się jeszcze z innym bo tak jak Lumi pisze szkoda czasu, tym bardziej, ze już straszą powrotem wirusa na jesieni.

    💔09.04.2020 ❤️🧒🏼Zosia 28.06.2018
  • tvisha Przyjaciółka
    Postów: 175 30

    Wysłany: 2 lipca, 08:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zula36 wrote:
    Okropnie długo. Mój powiedział, ze jak beta będzie ok to odczekać 2 miesiące. Faktycznie skonsultuj się jeszcze z innym bo tak jak Lumi pisze szkoda czasu, tym bardziej, ze już straszą powrotem wirusa na jesieni.
    Ogarnę swoje sprawy zdrowotne, porobie nadania i wychodzi mi, ze pod koniec sierpnia/wrzesień miną 3 @, wiec trzeba bedzie próbować.

    Zula36 lubi tę wiadomość

    18.04 -2 kreski
    5.05- 7 tydz. puste jajo płodowe...

    starania od 2016
    pcos, endo I st, lewy jajowód "upośledzony"
    CLO 2017, letrozol 2018,
    2019 -fatalne wyniki nasienia, żpn, zabieg, znaczna poprawa wyników:)
  • Zula36 Ekspertka
    Postów: 522 79

    Wysłany: 2 lipca, 18:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bassia wrote:
    Witam i ja .

    Domimi fajnie ,że się odezwałaś. Wiem jak to czekanie się dłuży bo sama jeszcze nie wiem co i jak . Najwazniejsze ,że masz plan działania. Oby szybko zleciało.

    Ja jutro po raz kolejny odwiedzam szpital ...... Na samą myśl ehhhhhhhh..... Mnie mdli. W piątek jeszcze byłam na pobraniu wymazów bo trzeba sprawdzić czy jakaś bakteria tam nie siedzi. Jestem ciekawa jutro b-hcg bo napewno nie jest poniżej 10 ale mam nadzieję ,że spada ....„.
    Hej Basiu! Jak tam po wizycie w szpitalu, wszystko w porządku ?

    💔09.04.2020 ❤️🧒🏼Zosia 28.06.2018
  • Palinka89 Koleżanka
    Postów: 34 4

    Wysłany: 7 lipca, 22:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem po wizycie u endo-gina. Jak się okazalo pani doktor pracuje tez w klinice bocian i powiem wam dziewczyny ze zupelnie inna wizyta niz mialam wczesniej - tzn musimy z mezem sprawdzic kariotypy, do tego mam zrobic badania w kierunku trombofilii, badanie hormonow. Od innego lekarza uslyszalam zeby na razie badan nie robic.. eh :)

    Jesli chodzi o podejscie pani doktor do starań po poronieniu to powiedziala ze zaleca sie 3 miesiace odczekac, ze istnieje wredy wieksza szansa na poprawne zagniezdzenie. Ale mowila ze z racji tego ze strasza powrotem covid19 we wrzesniu lepiej by bylo jakbym we wrzesniu juz w ciazy byla.. i ze decyzja nalezy do mnie, bo wszystko ze mna ok pod wzgledem jajnikow itp

    Mam nadzieje ze u was wszystko dobrze :)

    19.11.2018 cp - laparoskopowe usunięcie prawego jajowodu
    30.06.19 ciąża biochemiczna
    Starania od marca 2019 (po cp)
    Niedoczynność tarczycy
    Insulinooporność
    8.06 pęcherzyk
    19.06 💔
  • Zula36 Ekspertka
    Postów: 522 79

    Wysłany: 8 lipca, 00:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Palinka89 wrote:
    Jestem po wizycie u endo-gina. Jak się okazalo pani doktor pracuje tez w klinice bocian i powiem wam dziewczyny ze zupelnie inna wizyta niz mialam wczesniej - tzn musimy z mezem sprawdzic kariotypy, do tego mam zrobic badania w kierunku trombofilii, badanie hormonow. Od innego lekarza uslyszalam zeby na razie badan nie robic.. eh :)

    Jesli chodzi o podejscie pani doktor do starań po poronieniu to powiedziala ze zaleca sie 3 miesiace odczekac, ze istnieje wredy wieksza szansa na poprawne zagniezdzenie. Ale mowila ze z racji tego ze strasza powrotem covid19 we wrzesniu lepiej by bylo jakbym we wrzesniu juz w ciazy byla.. i ze decyzja nalezy do mnie, bo wszystko ze mna ok pod wzgledem jajnikow itp

    Mam nadzieje ze u was wszystko dobrze :)
    Super, ze trafiłaś z lekarzem. Czy ja dobrze rozumiem, ze w podpisie miałaś ciąże pozamaciczną i stąd usunięcie jajowodu? Czyli w sumie teraz to była Twoja 3 strata? Jeśli tak to rzeczywiście dziwne, ze lekarz nie kazał nic badać. Ja właśnie dostałam 3 @ i będę probowac w tym cyklu. Na wirusa nie będę się oglądać. Najważniejsze, ze masz konkretną lekarkę i plan działania. ✊✊✊😊

    💔09.04.2020 ❤️🧒🏼Zosia 28.06.2018
  • Palinka89 Koleżanka
    Postów: 34 4

    Wysłany: 8 lipca, 15:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zula36 wrote:
    Super, ze trafiłaś z lekarzem. Czy ja dobrze rozumiem, ze w podpisie miałaś ciąże pozamaciczną i stąd usunięcie jajowodu? Czyli w sumie teraz to była Twoja 3 strata? Jeśli tak to rzeczywiście dziwne, ze lekarz nie kazał nic badać. Ja właśnie dostałam 3 @ i będę probowac w tym cyklu. Na wirusa nie będę się oglądać. Najważniejsze, ze masz konkretną lekarkę i plan działania. ✊✊✊😊

    Tak Kochana, 3 straty. Tak naprawde 4 ale jednej biochemicznej nie biore pod uwage bo pamietam ze.robilam test po okresie i wyszedl pozytywny. Po paru dniach beta spadla.

    Juz lekarza zmieniac nie bede ;) poczulam ze jestem w dobrych rekach juz od pierwszej wizyty.

    Trzymam za nas kciuki :) obysmy za miesiac mogly spotkac się na forum ciazowym :)

    Zula36 lubi tę wiadomość

    19.11.2018 cp - laparoskopowe usunięcie prawego jajowodu
    30.06.19 ciąża biochemiczna
    Starania od marca 2019 (po cp)
    Niedoczynność tarczycy
    Insulinooporność
    8.06 pęcherzyk
    19.06 💔
  • Bassia Ekspertka
    Postów: 305 71

    Wysłany: 13 lipca, 10:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny ! Długo mnie tu nie było ale potrzebowałam się czymś zajac i nie myśleć o poronieniu i tym wszystkim co było wokół.
    Generalnie to cały czas mam problemy . Od ostatniego czasu miałam 7 konsultacji i wciąż mam HCG ciążowe. Oczywiście ona spada ale strasznie wolno(12 dni temu 30 w dniu wczorajszym 21) . Wczoraj byłam w szpitalu i chyba jestem niewygodnym pacjentem bo przez 30 min szukali kompetentnej osoby aby odpowiedziała na moje pytanie (a byłam dobrze przygotowana!) . Stanęło na tym ,że dziś podejmą decyzję z profesorem o terapii hormonalnej (że względu na moje problemy wcześniejsze) tzn podaniu mi progesteronu i wytrąceniu bety przy najbliższym okresie po odstawieniu go a jutro mam wizytę z endokrynologiem . Mam wrażenie ,że już wszyscy mnie znają w tym szpitalu .
    Po za tym to już mi się wszystkiego odechciało .......

    To tak w skrócie Co u mnie . A jak u Was ? Jakieś pozytywne wieści ?

    Miłego dnia Kochane

    16.05.20 💔
    19.06.10 💔
    qb3canlili6hwtyj.png
    klz9vcqgskxl48c3.png
  • Zula36 Ekspertka
    Postów: 522 79

    Wysłany: 13 lipca, 11:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bassia wrote:
    Hej dziewczyny ! Długo mnie tu nie było ale potrzebowałam się czymś zajac i nie myśleć o poronieniu i tym wszystkim co było wokół.
    Generalnie to cały czas mam problemy . Od ostatniego czasu miałam 7 konsultacji i wciąż mam HCG ciążowe. Oczywiście ona spada ale strasznie wolno(12 dni temu 30 w dniu wczorajszym 21) . Wczoraj byłam w szpitalu i chyba jestem niewygodnym pacjentem bo przez 30 min szukali kompetentnej osoby aby odpowiedziała na moje pytanie (a byłam dobrze przygotowana!) . Stanęło na tym ,że dziś podejmą decyzję z profesorem o terapii hormonalnej (że względu na moje problemy wcześniejsze) tzn podaniu mi progesteronu i wytrąceniu bety przy najbliższym okresie po odstawieniu go a jutro mam wizytę z endokrynologiem . Mam wrażenie ,że już wszyscy mnie znają w tym szpitalu .
    Po za tym to już mi się wszystkiego odechciało .......

    To tak w skrócie Co u mnie . A jak u Was ? Jakieś pozytywne wieści ?

    Miłego dnia Kochane
    Super, ze się odezwałaś bo się martwiłam o Ciebie. Okropne, ze tak się męczysz. Wydaje mi się, ze łyżeczkowanie nie jest takie zle bo na pewno tej bety już by u Ciebie nie było. Trzymaj się dzielnie. Z tego co pamietam masz gdzieś na dniach spotkanie w klinice? Ja dla świetego spokoju zrobię sobie ostatnią betę, skończyła mi się wczoraj @ i zaczynam, bo akurat mąż jest. Trochę mam zawirownia bo @ przyszła bo 26 dniach znowu poprzedzona była plamieniami dlatego boje się czy nie ma niewydolności cialka żółtego, za niskiego proga. Dr nie dał żadnych zaleceń pod tym kątem wiec muszę zdać się na niego. Sama nie chce za bardzo się wymądrzać bo to tylko dodatkowy stres. Takze początkiem sierpnia wszystko się wyjaśni. Z tego co mi dr mówił to gdyby mi ta beta nie spadła i po dwóch miesiącach nadal nie spadała to powtórny zabieg. U Ciebie nie biorą czegoś takiego pod uwagę, ze może coś jeszcze zostało?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 lipca, 11:09

    💔09.04.2020 ❤️🧒🏼Zosia 28.06.2018
  • Bassia Ekspertka
    Postów: 305 71

    Wysłany: 13 lipca, 12:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zula Miałam w sumie 4 USG i oprócz pierwszego na którym było jeszcze coś następne 3 były prawidłowe . Ja od zawsze miałam problemy hormonalne więc stawiają ,że to jest to . Zrobili mi też badanie krwii wczoraj bo dość długo krwawię/plamie i wyniki dużo lepsze niż 5 tygodni temu . Rozmawialam z naszym ginem i powiedział mi ,że po łyżeczkowaniu byłyby to anomalia ale przy naturalnym poronieniu tak się zdarza ,że to tyle traw choć są to tylko nieliczne przypadki. Porobili mi też badania na bakterie i było czysto . Pozostaje mi tylko wierzyć ,że wiedza co robią . Jutro mam tele wizytę z tą klinika bo jedna lekarka zachorowała na wirusa i cały oddział zamknięty więc wizyty tylko telefoniczne . Zobaczymy . Teraz to i tak nie bardzo bym z czym miała iść skoro nie zakończyłam jednego.....

    16.05.20 💔
    19.06.10 💔
    qb3canlili6hwtyj.png
    klz9vcqgskxl48c3.png
  • Zula36 Ekspertka
    Postów: 522 79

    Wysłany: 13 lipca, 13:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bassia wrote:
    Zula Miałam w sumie 4 USG i oprócz pierwszego na którym było jeszcze coś następne 3 były prawidłowe . Ja od zawsze miałam problemy hormonalne więc stawiają ,że to jest to . Zrobili mi też badanie krwii wczoraj bo dość długo krwawię/plamie i wyniki dużo lepsze niż 5 tygodni temu . Rozmawialam z naszym ginem i powiedział mi ,że po łyżeczkowaniu byłyby to anomalia ale przy naturalnym poronieniu tak się zdarza ,że to tyle traw choć są to tylko nieliczne przypadki. Porobili mi też badania na bakterie i było czysto . Pozostaje mi tylko wierzyć ,że wiedza co robią . Jutro mam tele wizytę z tą klinika bo jedna lekarka zachorowała na wirusa i cały oddział zamknięty więc wizyty tylko telefoniczne . Zobaczymy . Teraz to i tak nie bardzo bym z czym miała iść skoro nie zakończyłam jednego.....
    Rzeczywiście sytuacja bardzo trudna, ze to wszystko się tak przedłuża. Dobrze, ze masz mozliwowosc rozmowy z naszym dr to zawsze się upewnisz czy wszystko ok. Oby szybko te hormony Ci ustawili bo szkoda, żeby klinika przepadła.

    💔09.04.2020 ❤️🧒🏼Zosia 28.06.2018
  • Bassia Ekspertka
    Postów: 305 71

    Wysłany: 13 lipca, 19:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zula36 wrote:
    Rzeczywiście sytuacja bardzo trudna, ze to wszystko się tak przedłuża. Dobrze, ze masz mozliwowosc rozmowy z naszym dr to zawsze się upewnisz czy wszystko ok. Oby szybko te hormony Ci ustawili bo szkoda, żeby klinika przepadła.

    Nie ,nie przepadła tylko pewnie się w czasie przeciągnie choć mam chwilę w których z chęcią bym to odpuściłam. Jutro jadę do szpitala po hormony bo właśnie dzwonili ,że po konsultacji będą je wdrażac. Zobaczymy .

    Zula a u Ciebie kiedy wizyta u gina ?

    16.05.20 💔
    19.06.10 💔
    qb3canlili6hwtyj.png
    klz9vcqgskxl48c3.png
  • Baśka 89 Koleżanka
    Postów: 33 36

    Wysłany: 13 lipca, 19:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej
    Witam się z Wami jako nowa w tym wątku...
    Niestety straciłam swoje maleństwo w 6tym tygodniu ciąży 😢😢😢
    W czwartek trafiłam do szpitala bo lekarz na skórze stwierdził że jak 3rwz trafiłam z olamieniami to już mnie położy żeby zbadac bo tak nie mogło być.
    W czwartek również zrobiłam betę bo mi kazal lekarz zrobić zobaczyć czy rośnie beta wynosiła 5401,w piątek w szpitalu beta spadła już do 3082 😢 lekarz przy badaniu USG powiedział że widzi pęcherzyk ale dzieciątka już nie 😢 i oow.ze najgorsze że ciąża już zeszła ku ujściu macicy...
    Wzięli mnie na rozmowę i powiadomili że ciąża przestała się rozwijać w 6tym tygodniu 😢😢😢
    Zapytali się czy zgadzam się na usunięcie ciąży,zgodziłam się.Dali mi tabletkę do pochwowo na otwarcie szyjki żebym zaczęła sama poraniać...Dali do podpisana papierek że zgadzam się na kremacje mojego malenstwa i powiadomili,że kawałek wyślą do badań histopatologicznych żeby zbadali i się dowiedzieli dlaczego przestał się rozwijać.
    Zaczęłam pomału sama poraniać,o 18 miałam zabieg łyżeczkowania...a w sobotę o 14 wyszłam już że szpitala do domku...
    Narazie niemam zamiaru zajść w ciążę kolejna.
    Muszę sobie wszystko poukładać.
    W grudniu planuje zacząć ponowne starania-tylko żeby znów nie trwały 7lat... 😢😢😢
    Tak bardzo mi źle...staram się myśleć pozytywnie ,że jeszcze do mnie wróci ale to cholernie boli...boli mnie dusza...

  • Baśka 89 Koleżanka
    Postów: 33 36

    Wysłany: 13 lipca, 19:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tvisha wrote:
    Czesc dziewczyny, byłam wczoraj na kontroli u lekarza, w usg czysto, ale kazał zrobic betę na wszelki wypadek, mimo przebytego okresu i negatywnego testu ciążowego.
    No i powiedział, ze starać sie dopiero mogę za pol roku😡 nie uważacie, ze to przesada?
    Twierdzi, ze przy samoistnym poronieniu mozna po 1-3 miesiącach, a po lyzeczkowaniu po pol roku...
    Ja sie dzieci nigdy nie doczekam:/

    Hej również jestem po zyzeczkowaniu i lekarz pow.ze najwcześniej po 3 miesiącach można ale najlepiej po pół roku...dobrze cię rozumiem ❤️

  • Zula36 Ekspertka
    Postów: 522 79

    Wysłany: 13 lipca, 19:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bassia wrote:
    Nie ,nie przepadła tylko pewnie się w czasie przeciągnie choć mam chwilę w których z chęcią bym to odpuściłam. Jutro jadę do szpitala po hormony bo właśnie dzwonili ,że po konsultacji będą je wdrażac. Zobaczymy .

    Zula a u Ciebie kiedy wizyta u gina ?
    U mnie nie ma wizyty tzn byłam wtedy końcem maja na kontroli po pierwszej @ po poronieniu i mialam dwie opcje: odezwać się gdyby beta była na drugi dzień ciążowa a po dwóch miesiącach nie spadła a druga opcja, ze w przypadku dobrej bety na drugi dzień po wizycie odczekać dwa miesiące i zgłosić się już w ciąży. Także stwierdziłam, ze 3 @ zaliczyłam i będę się teraz starać ale boje się jak cholera.

    💔09.04.2020 ❤️🧒🏼Zosia 28.06.2018
‹‹ 66 67 68 69 70 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Torbiel na jajniku - przyczyny, objawy i leczenie

Torbiel na jajniku od czasu do czasu pojawia się u większości kobiet. Są to cysty lub pęcherzyki, które zazwyczaj wypełnione są płynem i które najczęściej samoistnie znikają. Dowiedz się jakie są objawy torbieli i czy mogą być przeszkodą w zajściu w ciążę? Kiedy należy je leczyć i z jakimi chorobami mogą współwystępować. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedobór kwasu foliowego - zaskakujące wyniki badań

Niemalże każda kobieta starająca się o dziecko ma świadomość, że podczas starań oraz w czasie ciąży powinna suplementować kwas foliowy. Jednak najnowsze doniesienia lekarzy wskazują na duże problemy z jego przyswajalnością. Co to oznacza? Niedobór kwasu foliowego - jakie mogą być tego skutki? Nawet pomimo zażywania kwasu foliowego, kobiety w dalszym ciągu mogą być narażone na ryzyko chorób/powikłań związanych z jego niedoborami. Jak temu zaradzić? Przeczytaj najnowsze doniesienia i zalecenia ginekologów.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.