Forum Poronienie Wrześnióweczki to fajnę dupeczki :)
Odpowiedz

Wrześnióweczki to fajnę dupeczki :)

Oceń ten wątek:
  • kehlana_miyu Autorytet
    Postów: 2757 3712

    Wysłany: 26 czerwca 2016, 11:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My wróciliśmy wczoraj, chcieliśmy mieć jeden dzień na przestawienie się przed poniedziałkiem. U nas też upał nie daje żyć :( Nawet moje biedne koty nie mogą sobie miejsca znaleźć.

    961l9vvj59du8plj.png
    961lk6nlda9uyhvb.png
    5tc [*] 04.2015
    10tc [*] 01.2015
  • ilonia1984 Autorytet
    Postów: 2048 3124

    Wysłany: 26 czerwca 2016, 15:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/61e0d8c1cf45.jpg tysiace buziaczkow dla cioc z forum wysyla Zosia i jej matka wariatka :)

    Wiaterek, Renia7910, monilia84, hiacynta99., chomiczka, kehlana_miyu lubią tę wiadomość

    <3 <3 cykl pp.Udalo sie Zosia <3
    wkoncu z nami :) 16.04.2016
  • s1985 Autorytet
    Postów: 6110 5585

    Wysłany: 26 czerwca 2016, 17:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ilonia1984 wrote:
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/61e0d8c1cf45.jpg tysiace buziaczkow dla cioc z forum wysyla Zosia i jej matka wariatka :)
    Hihi cudna <3

    ilonia1984, Renia7910, hiacynta99. lubią tę wiadomość

    2004 - Agnieszka
    2010 - Filip moje skarby
    15 Aniołków w tym 4 cb i 3 cbz
    NEVER GIVE UP
    Mutacje v Leiden, PAI, ANA, AMH 4,18
  • niezapominajka Autorytet
    Postów: 1239 1886

    Wysłany: 26 czerwca 2016, 18:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ilonia1984 wrote:
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/61e0d8c1cf45.jpg tysiace buziaczkow dla cioc z forum wysyla Zosia i jej matka wariatka :)
    Boska, a jakie ma kudły :)

    ilonia1984, Renia7910, hiacynta99. lubią tę wiadomość

    1usajw4zj5vrwf30.png
  • Stópka Autorytet
    Postów: 556 766

    Wysłany: 26 czerwca 2016, 19:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiaterku u nas bez zmian...
    @ dopiero co się skończyła, jutro idziemy do prof. na wizytę... zobaczymy jaki ma dalszy plan na nas, trochę się boję, że padnie informacja, że trzeba wziąć pod uwagę in vitro... Wizytę mamy teoretycznie o 18:40 wiec cały dzień czekania... A poza tym psychicznie jakoś tragedii nie ma, ale rewelacji tez nie.

    Stópka
    Aniołek [*] 04.07.2015 r.
    Aniołek [*| 15.03.2016 r.
    Mutacja MTHFR C677T, A1298C.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 czerwca 2016, 22:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Stopko współczuję oczekiwania na decyzję, męczące okrutnie, nie wiadomo czego się spodziewać, czy jest nadzieja, czy się uda itd. Przytulam i mam nadzieję że uda się Wam szubko i jednak naturalnie.

    Ilonia Zośka jest przecudowna, śmieję się sama do siebie :D

    Kehlana, u nas (dolnośląskie) dzisiaj upał zelżał, co prawda zmianę przypłaciłam gigant migreną ale 10 stopni mniej to i żyć się od razu chce na nowo.

    Wiaterku <3

    Niezapominajko jak tam Jasiu ?

    Ja dzisiaj dołożyłam drugi zastrzyk do kompletu, w sumie już mnie to męczy, brzuch mnie boli od nakłuć. Ot tak na narzekanie mi się wzięło, bo akurat dzisiaj bolało :/ Ale ogólnie jest OK, poza migrenami i zawrotami głowy, staram się nie przemęczać i dużo czasu poświęcam na odpoczynek. Czuje spokój i o to właśnie chodziło.
    Dzisiaj J powiedział że już zaczyna stresować się przed zabiegiem, mamy złe doświadczenia po IUI odwołanych ze względu na złe parametry nasienia. Ale teraz jest nam już tylko potrzebny 1 silny żołnierzyk. Większy ciężar spoczywa na mnie - czy odpowiedź na stymulację będzie właściwa, czy komórki będą dojrzałe, ile uda się zapłodnić itd.
    Ech, na pocieszenie piekę ciasto. Nie mieszczę się już w żadne stare ciuchy. A spodnie które ostatnio kupił mi J i narzekałam że są za szerokie - dzisiaj aż przysiadłam ze zdziwienia, ledwo, bo trzeszczały na szwach. Masakra :/

    Stópka, hiacynta99., ilonia1984 lubią tę wiadomość

  • Wiaterek Autorytet
    Postów: 3117 4126

    Wysłany: 27 czerwca 2016, 08:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Stópko ja jednak wierzę i trzymam kciuki, żeby in vitro nie było potrzebne. Chociaż trzeba powiedzieć, że in vitro daje duże szanse na sukces. Daj koniecznie znać jak po wizycie u profesora :)

    Kehlana na szczęście chwilowe ochłodzenie mamy, a ja wreszcie oddycham pełną piersią. Lubię jak jest ciepło, ale takie upały po 35 stopni to dobijają nawet mojego męża, a on uwielbia lato ze względu na pogodę. Więc same wiecie, lekko nie ma :)

    Ilona wariatko! Coś Ty Zosi zrobiła? ;D Śliczna jest i te włoski czarne. Chociaż to jej się może zmienić jeszcze. Moja siostrzenica urodziła się z burzą czarnych włosów, a teraz jest typową blondyneczką :)

    Reniu dobrze, że jesteś spokojna. Masz rację - niech się facet martwi :) Wszystko się ułoży - w końcu już tyle przeszliście, że teraz to już musi być dobrze. W internecie jest mnóstwo takich historii jak Wasza ze szczęśliwym zakończeniem w postaci małego, kwilącego szkraba, a ja wiem, że każda z nas w końcu doczeka swojego Cudu. Co do zastrzyków to ja też kłuję się codziennie od pozytywnego testu ciążowego i wiem o co Ci chodzi. Mnie przeważnie już nie boli, ale czasami jak się źle wkłuję to klękajcie narody. A będzie coraz trudniej bo brzuszek rośnie i coraz trudniej skórę złapać.
    Natomiast spodniami się nie przejmuj. Najpewniej Ci się woda gromadzi. U mnie waga czasami się waha w przeciągu kilku dni o 2 kg i to głównie jest woda, bo czuję spuchnięcie palców u rąk. Po porodzie przyjdzie czas na zrzucanie :)

    Ja dziś idę do fryzjera pofarbować włosy i odrobinę je podciąć. Już tak od początku 2 trymestru się zbieram, żeby pójść i mi jakoś nie wychodziło, ale w końcu się zdecydowałam. Natomiast w tą środę (jeśli się zwolni miejsce), albo za tydzień mam połówkowe i już zaczynam się stresować. Wczoraj spanikowałam, bo tej wydzieliny mam dużo, a do tego leczę infekcję i się bałam czy to nie wody płodowe mi się sączą. Pojechaliśmy na IP bo ja twierdzę, że lepiej sprawdzić niż potem sobie wyrzucać, że coś się zaniedbało, no i mój Wojtuś? waży już 228 g Akurat był bardzo ruchliwy i ciężko go było zmierzyć, ale wymiarami zgadza się z terminem miesiączki, nawet jest nieco większy. Więc biorąc pod uwagę moją późniejszą owulację to całkiem nieźle nadrobił :)

    monilia84, Stópka, hiacynta99., ilonia1984 lubią tę wiadomość

    Wojtuś ur. 12.11.2016 r. Cc
    Kornelia ur. 21.07.2019 r. Sn
    Moje największe szczęścia <3
    4 Aniołki
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 czerwca 2016, 08:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiu to Ci ulżyło :) bardzo rozsądne podejście masz, lepiej sprawdzać i już. Ja teoretycznie z tych bardzo samodzielnych, mam nadzieje że w ciąży mi przejdzie i niw będę przechodzić tego co miałam w głowie po zabiegu...
    Miłej wizyty u fryzjera :)

  • monilia84 Autorytet
    Postów: 2543 3884

    Wysłany: 27 czerwca 2016, 11:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczynki :)

    Wiaterku super że synus tak ładnie rośnie bardzo się cieszę, że jest u Was wszystko ok, połowkowe na pewno też wyjdą idealnie <3
    Czekamy na fotkę po wizycie fryzjerskiej :)

    Reniu odpoczywaj ile możesz kochana bo Twoje zdrówko jest ważne :) Teraz na pewno wszystko będzie dobrze, trzymam za Was bardzo mocno kciuki :)

    Stópka myslę że invitro nie będzie potrzebne, wierzę że profesor przekaże Wam dobre informacje i pomoże Wam w tym upragnionym momencie w życiu <3

    Iloncia Zosieńka to śliczna laseczka, a te włoski superaśne, aleś ją wycałowała, ale takie śliczne ciałko to trzeba całować <3

    U nas pogoda dzisiaj dużo lepsza niż pare dni do tyłu, troszke chłodu się przyda, bo ostatnio było bardzo duszno.
    Powoli szykujemy się do chrzcin, szukam stroju dla małego i dla siebie, chrzestni już załatwieni tyle że czuje się ostatnio samotna bo mężuś pracuje u brata i remontuje mu i spędzam całe dnie sama, Klaudia teraz wakacje to niema czasu dla mamusi tylko koleżanki, a my z Kacperkiem mamy tylko siebie, ale mam nadzieje że niedługo mąż skończy ten remont i będziemy razem.

    Niezapominajko jak tam Jasiu ??

    Miłego dnia życzę :)

    A to moje 5kg szczęścia <3

    8302ec4125e73e77med.jpg

    Renia7910, Stópka, Wiaterek, hiacynta99., ilonia1984, Mama_Mai, Mysia 15, kehlana_miyu lubią tę wiadomość

    f2wlj44jk32wmpis.png
    Wikusia Aniołek 26.02.2015 [*] 27tc
    iv09cwa1ldduj806.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 czerwca 2016, 13:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moniś jaki słodziuchny ten Twój Kacperek <3 <3 <3

    monilia84 lubi tę wiadomość

  • Wiaterek Autorytet
    Postów: 3117 4126

    Wysłany: 27 czerwca 2016, 15:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale cudeńko ;) Nie mam się czym chwalić w związku z fryzurą. Różnica jest taka, że nie mam odrostów bo ciemne jak były to są a i z fryzury to po prostu kazałam jej wyrównać. I za ramiona mam proste włosy, nic specjalnego ale ja jestem zadowolona :) Lubię taką prostotę

    hiacynta99., monilia84, Renia7910 lubią tę wiadomość

    Wojtuś ur. 12.11.2016 r. Cc
    Kornelia ur. 21.07.2019 r. Sn
    Moje największe szczęścia <3
    4 Aniołki
  • hiacynta99. Autorytet
    Postów: 385 510

    Wysłany: 27 czerwca 2016, 16:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ilona twoja zosia

    THE BEST <3haahh jaka matka taka córka hehehe

    Monia twój też kochany <3 taki grzeczny synuś :)

    Wiaterku dobrze, ze nic się złego nie dzieje :) Ja przy infekcji miałam to samo wiecznie panikowałam że to wody!

    Reniu! no ja czekam na takiego zajebistego tesciora z dwiema tłustymi :):P !!!!

    U nas pogoda barowa :) ochłodziło się
    Kehlana wczoraj to było strasznie u nas :/ ale popołudniu gdzies była burza i się ochłodziło

    monilia84, ilonia1984, Renia7910 lubią tę wiadomość

    hsxq6uc.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 czerwca 2016, 21:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na dokładkę dziewczyny znalazłam dzisiaj kleszcza na moim mężu. Nie był duży, więc prawdopodobnie ukąszenie było niedawno. Lekarz przepisał antybiotyk i maść ze sterydem. Zadzwoniłam do lekarza z kliniki, który wpadł w panikę że przecież punkcja za 10 dni... Nie powiedział tego wprost, ale wyprosiłam na mężu żeby nie brał antybiotyku, niech odczeka 10 dni a później robi co chce. Biedny jest naprawdę przygnębiony, że wiecznie coś przez niego jest nie tak :/

  • Stópka Autorytet
    Postów: 556 766

    Wysłany: 27 czerwca 2016, 23:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, a u nas jednak laparoskopia ustalona na koniec lipca... Mąż ma ponoć swoje badania. Ja szczerze mówiąc nie mam już siły na to wszystko... mam ochotę to wszystko rzucić w cholerę...

    Stópka
    Aniołek [*] 04.07.2015 r.
    Aniołek [*| 15.03.2016 r.
    Mutacja MTHFR C677T, A1298C.
  • niezapominajka Autorytet
    Postów: 1239 1886

    Wysłany: 27 czerwca 2016, 23:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane moje, wreszcie mam chwilkę na zajrzenie na forum.
    Ilonia, hiacynto i Moniu, dzieciaki słodkie, rosną Wam one jak na drożdzach :)
    Stópko, nawet gdyby trzeba było in vitro, to zawsze jest to kolejny krok do upragnionego celu. Poczekajcie na to, co powie profesor i koniecznie daj znać.
    Reniu, jeszcze tylko kilka dni i się będzie działo. Mam nadzieję, że kleszcz nie zdążył nic zapuścić Twojemu mężowi i że nie zmieni to Waszych planów.
    Wiaterku, bądź dobrej myśli, już teraz będzie tylko dobrze :)

    A nasz Jasiek dzisiaj skończył brać antybiotyk, przeniesiono go na patologię noworodka i będę mogła z nim posiedzieć trochę dłużej. Już jesteśmy jedną nogą w domu. Jeszcze tylko tydzień obserwacji w czasie którego nie powinny pojawiać się spadki saturacji i wychodzimy. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po naszej myśli. Buziaki dla Was wszystkich

    Renia7910, Stópka, kehlana_miyu, hiacynta99., ilonia1984, monilia84 lubią tę wiadomość

    1usajw4zj5vrwf30.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 czerwca 2016, 09:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Stopko będzie dobrze <3 to wszystko tak okropnie długo trwa ale kiedyś się skończy i będziecie mieli swojego Skarba z wami <3

    Niezapominajko super, jeszcze parę dni :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 czerwca 2016, 09:08

    niezapominajka, Stópka, kehlana_miyu, hiacynta99. lubią tę wiadomość

  • kehlana_miyu Autorytet
    Postów: 2757 3712

    Wysłany: 28 czerwca 2016, 23:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Byłam dzisiaj na kontrolnym USG w Luxmedzie i doszłam do wniosku, że moje dziecko jest małym trollem. Ruszał się żwawo przed USG i jeszcze żwawiej po, a w trakcie? Odwrócił się plecami do lekarza i odmówił współpracy :D Jego jedyną aktywnością podczas całego badania była czkawka :D I serio, robił tak podczas absolutnie każdego USG w trakcie całej ciąży. Jak tylko wyczuje głowicę USG układa się w najmniej wygodnej do danego badania pozycji i nieruchomieje póki nie zostawimy go w spokoju :D

    Waży już podobno 683g <3

    niezapominajka, Renia7910, hiacynta99., monilia84 lubią tę wiadomość

    961l9vvj59du8plj.png
    961lk6nlda9uyhvb.png
    5tc [*] 04.2015
    10tc [*] 01.2015
  • kehlana_miyu Autorytet
    Postów: 2757 3712

    Wysłany: 28 czerwca 2016, 23:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niezapominajko, tak się cieszę, że z Jasiem lepiej i niedługo będzie w domu!!!

    Ilonia, Hiacynta, Monilko, nie mogę się napatrzeć na Wasze maleństwa :)

    Reniu - kciuki dalej zaciśnięte na amen!!!

    Stópko, pamiętam jak do szaleństwa doprowadzało mnie odłożenie starań po drugim poronieniu, gdy musiałam czekać na histeroskopię. Przytulam Cię mocno i gorąco wierzę, że jeszcze się doczekasz swojego maluszka.

    Wiaterku, czekam na dobre wieści z połówkowych! Innej opcji nie ma!!! :)

    ilonia1984, Stópka, niezapominajka, Renia7910, hiacynta99., monilia84 lubią tę wiadomość

    961l9vvj59du8plj.png
    961lk6nlda9uyhvb.png
    5tc [*] 04.2015
    10tc [*] 01.2015
  • Wiaterek Autorytet
    Postów: 3117 4126

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 08:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kehlana duży już ten Twój Synek! Mały Synek Troll :)

    Stópeczko a jakieś konkretne wskazania do laparoskopii masz? Koleżanka miała, ale ona nie miała w ogóle swojej owulacji naturalnej. Zaszła w ciążę chyba w 5 cyklu po zabiegu a starali się prawie 4 lata.

    Reniu jeśli kleszcz był mały to na bank nie zdążył nic wpuścić, ale rozumiem strach. Moja Mama i siostra chorują na boreliozę właśnie przez kleszcze.

    Niezapominajko bardzo się cieszę, że z Jasiem lepiej. Niech rośnie duży i silny chłopczyk :)

    Hiacynta <3

    A ja jednak mam to połówkowe dzisiaj także proszę o zaciśnięcie kciuków. Myślałam, że się nie będę stresować, ale jednak :/ Paradoksalnie mój mąż, który ma milion czarnych myśli zawsze tym razem jest spokojny. Wczoraj stwierdził, że doktor kazał sie "odczepić" od tego dziecka i się cieszyć ciążą, więc on się nie martwi bo temu doktorowi ufa. Kurcze, jak ja bym tak chciała. Zmęczona jestem już tym ciągłym lekiem.
    Infekcja już mi chyba odpuszcza. Jeszcze kilka dni pobiorę probiotyk i mam robić kontrolny posiew. Niestety mój chłop też musi, a dla niego to raczej nie jest przyjemne badanie. Kiedyś miał pobierany wymaz z cewki i mówił, że to mega boli. No ale jeśli w perspektywie ma brak seksu przez kolejne 3 miesiące... :)

    Przyznam się Wam, że od przyszłego tygodnia zapisałam się na lekcje angielskiego i będzie mi cięeżko przez kolejne 6 tygodni bo nie dość, że uczę się do egzaminu to jeszcze kilka godzin dziennie będę się uczyć języka. Ale stwierdziłam, że to chyba ostatni moment, żeby tak intensywny kurs zaliczyć(4 razy w tygodniu po 3 godziny). Co prawda po jego zakończeniu mam zamiar nadal chodzić na jakieś lekcje, ale już na pewno nie aż tyle w tygodniu. Zresztą dziecko chyba nie do końca mi na to pozwoli :)

    Stópka, niezapominajka, Renia7910, hiacynta99. lubią tę wiadomość

    Wojtuś ur. 12.11.2016 r. Cc
    Kornelia ur. 21.07.2019 r. Sn
    Moje największe szczęścia <3
    4 Aniołki
  • Stópka Autorytet
    Postów: 556 766

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 08:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry,
    witam się przed pracą. Zajrzałam na chwilę, żeby wreszcie Wam opisać trochę ostatnich wydarzeń z wizyty. jakoś tak musiałam się trochę zebrać do kupy....

    Dziewczyny, na razie nie mam żadnych konkretnych wskazań. Prof. powiedział mi po prostu, że on musi sam bezpośrednio zobaczyć co tam się dzieje, bo uważa, że z badań jest w miarę ok i uważa, że może być jakiś inny powód, którego nie widzi ani po USG, ani po HSG...
    Na razie my sobie działamy dalej powoli, a nóż widelec nie będę musiała się kłaść do tego szpitala... A jeśli będę to już niech robi co ma robić. W końcu to on się zna na rzeczy, a nie my...

    Wiaterku, mam nadzieję, że po tej laparoskopii i nam się wreszcie uda.

    Przez ostatnie dwa miesiące myślałam, że sobie odpuściłam i że jest w miarę ok. Tutaj rzadziej zaglądałam i jakoś nie czułam takiego spięcia, ale chyba te moje odczucia były powierzchowne. Nawet na docinki mojego teścia jakoś tak mniej emocjonalnie reagowałam. W poniedziałek jednak, jak wyszliśmy z wizyty, zaczęłam płakać i złapałam doła jak nie wiem. Wtedy uświadomiłam sobie, że podświadomie, nie potrafię sobie tego odpuścić, ze to wszystko jest silniejsze ode mnie.

    Dziewczyny, a powiedzcie mi, jaki poziom TSH miałyście przed zajściem w ciążę i mniej więcej w okresie zajścia w ciążę? Bo ostatnio moja koleżanka z pracy zaszła i mówiła, że lekarz pracował nad poziomem hormonu tarczycy, aby dojść do 1,2-1,5. A mój lekarz powiedział, że skoro przy 2,02 zachodzę w ciążę to dla mnie biorąc pod uwagę pozostałe badania to nie jest problem i nie mamy czego tu obniżać, bo to, że dochodzi do poronień to jest problem związany z jakością plemników, że nie są w stanie w odpowiedni sposób się połączyć z komórką jajową. I szczerze to już trochę zgłupiałam.

    Stópka
    Aniołek [*] 04.07.2015 r.
    Aniołek [*| 15.03.2016 r.
    Mutacja MTHFR C677T, A1298C.
‹‹ 980 981 982 983 984 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Diagnostyka problemów z płodnością - krok po kroku

Niepłodności nikt się nie spodziewa, a jednak dotyka ona około 1,5 miliona polskich par rocznie. To bardzo dużo! Jakie są najczęstsze przyczyny niepłodności? Kiedy warto rozpocząć diagnostykę i jakie badania zrobić na początek?

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego