Forum Poronienie Zaczynamy- pocztakujace wracaja do staran od Nowego Roku
Odpowiedz

Zaczynamy- pocztakujace wracaja do staran od Nowego Roku

Oceń ten wątek:
  • *Kejt* Autorytet
    Postów: 354 201

    Wysłany: 8 marca 2015, 22:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Truskaweczka, twój płacz mnie nie dziwi. też kiedyś byłam z człowiekiem który mnie ranil i z którym nie byłam szczęśliwa ale bardzo dużo czasu zajęło mi żeby odejść. to bolało i myślałam że straciłam to co było najlepsze w moim życiu. Okazało się ze bardzo się myliłam.
    Absolutnie nie chce się mądrzyć, ale pokazać ci że to możliwe, że nasze szczęście zależy od nas samych. Czasem zmiany są konieczne. Czasem bolą, ale przynoszą też ulgę. Motywują.

    Z drugiej strony nie jestem też zwolenniczką rewolucji- wolę ewolucję. Zanim odeszłam odbyliśmy setki rozmów. Próbowałam. porozmawiaj z mężem- u mnie dobrze działala rozmowa w miejscach publicznych,jakiejś spokojnej knajpie- mnie to trzymało "w kupie", trzymałam emocje na wodzy. on też ważył słowa, i skupiał uwagę na mnie a nie na tv/ grze/ itp.

    moim zdaniem lepiej zacząć od związku i jego poprawy, a potem dziecko.
    jeśli cię kocha i chce żebyście byli razem to weźmie się w garść gdy poczuje że rozmawiasz z nim na poważnie. Oby tak było.
    a jeśli nie, to kochana prawda boli ale szkoda twojego życia. Żaden facet nie jest wart bycia nieszczęśliwa.

    Jestem z tobą.

    Jak pożegnać się z kimś, kto odszedł bez pożegnania?

    W 2015 zostaniemy szczęśliwymi rodzicami :)
    Aniołek 17.12.2014
  • kehlana_miyu Autorytet
    Postów: 2757 3712

    Wysłany: 8 marca 2015, 23:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Truskaweczka, myślę, że Kejt ma rację.

    Ja zwróciłam uwagę na to, że po przyjściu z pracy gra albo śpi całe dnie. Mój mąż parę lat temu przechodził dość ciężką depresję i dokładnie tak się to u niego objawiało. Znieczulał się grami i spaniem, unikał rozmów, generalnie uciekał od życia. Po długich wysiłkach z mojej strony przyznał, że ma problem, i poszedł do psychiatry, za co do dziś jestem mu wdzięczna, bo dzięki leczeniu odzyskałam mężczyznę którego kocham - zabawnego, zaangażowanego i pełnego radości życia pomimo frustrującej pracy i mieszkania w mieście, którego nie znosi.

    Nie wiem, czy Twój mąż ma depresję lub podobny rodzaj problemu, ale jeżeli jego zachowanie zmieniło się dość nagle i drastycznie, to może być jedna z możliwości. Tak jak mówiła Kejt, spróbuj z nim porozmawiać na spokojnie, może faktycznie w miejscu publicznym, może w domu, ale wtedy gdy oboje nie będziecie zmęczeni lub zdenerwowani. Prawdopodobnie jedna rozmowa nie wystarczy, ale gdzieś trzeba zacząć. U mnie zajęło kilka miesięcy zanim mój mąż przyznał, że nie radzi sobie z depresją, a potem jeszcze kilka kolejnych zanim rozpoczął leczenie.

    Ale zgadzam się też z Kejt, że po pierwsze lepiej zacząć od związku a dopiero potem skupić się na staraniach o dziecko, bo do tego trzeba jednak dwojga. A po drugie, jeżeli rozmowy nie przyniosą rozwiązania, jeżeli okaże się, że jesteś z nim nieszczęśliwa, a on nie widzi w tym problemu, to nie ma wtedy sensu marnować życia na takiego faceta.

    Przytulam Cię mocno i życzę Ci dużo siły.

    961l9vvj59du8plj.png
    961lk6nlda9uyhvb.png
    5tc [*] 04.2015
    10tc [*] 01.2015
  • Rachele Autorytet
    Postów: 1040 497

    Wysłany: 9 marca 2015, 07:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzien dobry:)

    Jangwa, trzymam mocno kciuki za zolnierzyki!!! :) Niech dzielnie i skutecznie atakuja!!! :)

    Kejt, ciesze sie, ze weekend sie udal wspaniale :) Zapytam od razu, kiedy testujesz???? :) :)
    Ja zaczelam testowanie,mimo ze troszke za wczesnie, ale mam przynajmniej pod kontrola! My rowniez spedzilismy romantyczny weekend i serduchowanie bez myslenia, ze to 'ten' dzien.

    Lili, co u Ciebie???Jak sie czujesz? Wszystko dobrze?Napisz prosze, bo sie martwie!!!

    Truskaweczka, bardzo mi przykro z powodu Twojej sytuacji w zwiazku.....Uwazam, ze powinniscie porozmawiac bardzo szczerze przed staraniami....Jesli to prawda, ze on nie chce Malenstwa i nie bylo to powiedziane w nerwach albo z powodu 'zlego dnia'..... to ja odradzalabym Ci starania. Zgadzam sie z Kejt..... lepsza jest ewolucja od rewolucji...ale wiadomo, ze w mocnym zwiazku nie podejmuje sie decyzji z dnia na dzien dlatego radze Ci porozmawiac bardzo szczerze o Was! o Was a nie o staraniach.... niech starania bede ostantim punktem rozmowy.... Porozmawiaj z him o Was i o Nim, o jego problemach, moze w pracy cos nie tak, moze przezyl tak bardzo utrate i dopiero teraz w ten sposob reaguje.
    Kochana, trzymam kciuki i zycze Ci tego co bedzie dobre dla CIEBIE. Pamietaj, mysl o sobie!! o Twoim szczesciu..bo za 10 lat bedzie duzo trudniej. Trzymam kciuki Slonce, przytulam i wspieram.


    Kochane, milego poranka dla kazdej z Was! Buziaki ogromne!

    jangwa_maua lubi tę wiadomość

    ljn0jql1it32arpk.png
    Fasolka 9tyg (24.12.14)

  • Rachele Autorytet
    Postów: 1040 497

    Wysłany: 9 marca 2015, 07:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    A to nasz plan na ten tydzien :)


    DomiBW - 2.02.15 u.M \ 1.03 data @

    Kejt - 17.12.14 u.M. \ 10.02 ostatnia @ \ 9.03 data @ -ktorej nie bedzie!!

    Kitaja - 21.12.14 u.M \ 14.02 ostatnia @ \

    Kehlana_Miyu - 12.01.15 u.M \ 16.02 ostatnia @ \ 14.03 data @

    Trzymam mocno mocno kciuki!!!!!!

    lucy1983, *Kejt* lubią tę wiadomość

    ljn0jql1it32arpk.png
    Fasolka 9tyg (24.12.14)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 marca 2015, 07:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie kochane :) ja wczoraj wieczorem wróciłam do domu na szczęście spokojnie i bez problemów :)

    Truskaweczka - bardzo mi przykro z powodu bardzo trudnej relacji z mężem :( widzę że nawarstwiło ci się mnóstwo problemów. Ja podobniejsk Kejt i Kehlana myślę że najistotniejsza teraz jest szczera rozmowa między wami i wyjaśnienie kto czego oczekuje. Może twój mąż ma jakiś większy problem i nie daje rady i po prostu ucieka. Faceci niestety nie lubią być zepchnięci na drugi plan ;) myślę że jeśli go kochasz to najpierw musisz walczyć o niego i siebie a dopiero potem myśleć o dziecku... Życzę ci dużo siły i spokoju w tej walce i mam nadzieję że wszystko dobrze się ułoży. Ja też nie chcę się wymądrzać ale wiem z własnego doświadczenia że profesjonalna pomoc osoby trzeciej czy to psycholog czy psychiatra naprawdę może wiele zdziałać trzeba tylko odwagi i chęci. Przytulam cię kochana :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 marca 2015, 07:41

  • kierzynka Autorytet
    Postów: 4296 5603

    Wysłany: 9 marca 2015, 08:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    majeczka8 wrote:
    kierzynka a jak wrzucic fotke bo nie wiem gdzie sie dolacza?
    wejdź na fotosik.pl
    póxno pisze bo wcześniej nie mialam dostępu do neta ;)

    qdkko7eso4id4zg9.png
    (02.02.2015 - 17t 5d)
  • Tulisia Autorytet
    Postów: 1113 816

    Wysłany: 9 marca 2015, 08:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A może Truskaweczka jest tak jak napisała Rachele, że twój mąż dopiero teraz odreagowuje stratę. Już któraś napisała, że gdy dochodzi do poronienia to zawsze wszyscy się martwią o kobietę a o mężczyźnie zapominają. Może o nim też zapomnieli i dopiero teraz wszystko wypłynęło. Mój mąż np. wyznał mi ostatnio, że w grudniu jak się staraliśmy to czuł się trochę przytłoczony, że nasze serduszkowanie sprowadzało się najczęściej do tego, żeby zajść w ciążę a nie żeby być blisko siebie. Przeraziło mnie to i wiem, że już nie dopuszczę do takiej sytuacji. Nasi faceci też mają uczucia tylko przy okazji mają trudności z ich okazywaniem. Truskaweczka, życzę ci i wierzę że uda wam się pokonać kryzys. Może to trochę potrwa, na pewno łatwo nie będzie, ale wiem, że dacie radę! Wierzę w Was. Tulam mocno.

    lucy1983 lubi tę wiadomość

    10tc [*] 13.02.15 Nigdy Cię nie zapomnimy.
    relgf71xwciwmza6.png
    ex2btv73rir38s0o.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 marca 2015, 08:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    *Kejt* wrote:
    witajcie dziewczyny po weekendzie :)

    Lucy, jak pobyt w domu? Mama pewnie szczesliwa ze ma corke przy sobie ?  bardzo się ciesze, ze lakarz potwierdzil ze wszystko jest w porządku – na pewno jesteś spokojniejsza dzięki temu. Podkarmiona przez mame i wzmocniona polskimi witaminami na pewno wrócisz w pełni sil do działania – tylko nie zamęcz swojego ukochanego ;)

    Kochana dzięki za pamięć :) pobyt w domku był super, szkoda tylko że tak krótko :( ale mama teraz przyjeżdża do nas na Wielkanoc a to już tuż tuż :)
    No i jestem pozytywnie podbudowana przez lekarza :) cieszę się poza tym że wyniki badań wyszły dobre i że jestem zdrowa :) teraz wszystko w rękach Boga i dobrego losu :)
    Mój ukochany to raczej zamęczy mnie niż ja jego ;) Miało w tym miesiącu być przytulanie z zabezpieczeniem, ale wczoraj stwierdziliśmy, że po prostu się kochamy bez stresu i patrzenia na kalendarz, nic mu nie mówię kiedy mam owu, bo sama mam zagadkę z tym obecnie... normalnie miałam dość późno, bo koło 16-17 dc, przynajmniej tak myślałam po skokach tempki i po tym co mi owu wyznaczał, ale lekarz mi powiedział, że przy cyklach 28 dni owu to raczej musi być wcześniej koło 13-14 dnia... a wczoraj 10dc i miałam już sporo dobrego rozciągliwego śluzu, więc sama nie wiem, zobaczymy co będzie :) Może dziś albo jutro zatestuję na owu, choć z tego co dziewczyny opowiadają to z testami owu trzeba mieć doświadczenie, a mi go brak, więc raczej ufam swojej intuicji :)
    W piątek lecimy do Neapolu na romantyczny weekend więc kto wie, co to przyniesie :) przynajmniej trochę słoca sobie pozażywamy :)

    Cieszę się że twój weekend z mężem udany :) tak trzymać :) no i trzymam kciuki żeby @ już nie przyszła :)
    Buziaki kochana :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 marca 2015, 08:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tulisia wrote:
    A może Truskaweczka jest tak jak napisała Rachele, że twój mąż dopiero teraz odreagowuje stratę. Już któraś napisała, że gdy dochodzi do poronienia to zawsze wszyscy się martwią o kobietę a o mężczyźnie zapominają. Może o nim też zapomnieli i dopiero teraz wszystko wypłynęło. Mój mąż np. wyznał mi ostatnio, że w grudniu jak się staraliśmy to czuł się trochę przytłoczony, że nasze serduszkowanie sprowadzało się najczęściej do tego, żeby zajść w ciążę a nie żeby być blisko siebie. Przeraziło mnie to i wiem, że już nie dopuszczę do takiej sytuacji. Nasi faceci też mają uczucia tylko przy okazji mają trudności z ich okazywaniem. Truskaweczka, życzę ci i wierzę że uda wam się pokonać kryzys. Może to trochę potrwa, na pewno łatwo nie będzie, ale wiem, że dacie radę! Wierzę w Was. Tulam mocno.

    Dokładnie jest jak mówisz, nie można sprowadzać faceta tylko do roli dawcy, bo się niepotrzebnie spinają wtedy... ja staram się teraz nawet więcej dbać o męża niż o siebie, bo ma bardzo stresującą pracę i potrzebuje przez to dużo wsparcia i odstresowania po...

    Jak u CIebie Tulisia? Mam nadzieję, że nie brakuje ci cierpliwości :) trzymaj się cieplutko, dbaj o siebie i męża :)

  • Lili30 Autorytet
    Postów: 553 508

    Wysłany: 9 marca 2015, 09:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny żyje... Czekam na decydujące usg 14 marca. Dzisiaj zrobiłam jeszcze betę wynik będę mieć po 14... Powiem szczerze że to bardzo ciężki czas dla mnie dlatego też mało się odzodzywam, ale podczytuje Was cały czas ;)

    3 Aniołki w niebie
    atdc6iye40ls1crt.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 marca 2015, 09:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    truskaweczka zgadzam sie z dziewczynami. Pogadaj z mezem i postaraj sie wyjasnic o co chodzi. Mam nadzieje ze wszystko sie ulozy miedzy wami. Mowilas ze twoj maz od jakiegos czasu coraz wiecej pije, mysle ze powinnas zwrocic mu delikatnie na to uwage i sama sie zastanowic nad staraniami. Pomysl czy warto sprowadzac na swiat dziecko skoro jego rodzice sie nie dogaduja?? Przepraszam jesli cie urazilam tym co mowie :* Przytulam :*
    A co do moich plamien wczoraj mialam sluz bardzo wodnisty i rozciagliwy,chyba oszalalam ale mysle ze to plodny sluz??? To dopiero 11dc
    Lili kochana caly czas gleboko wierze ze twoj dzidzius rosnie w brzuszku :* przytulam i czekam na wyniki bety razem z toba :* musi byc dobrze i bedzie zobaczysz :*

    Lili30 lubi tę wiadomość

  • kehlana_miyu Autorytet
    Postów: 2757 3712

    Wysłany: 9 marca 2015, 09:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lucy1983 wrote:
    Mój ukochany to raczej zamęczy mnie niż ja jego ;) Miało w tym miesiącu być przytulanie z zabezpieczeniem, ale wczoraj stwierdziliśmy, że po prostu się kochamy bez stresu i patrzenia na kalendarz, nic mu nie mówię kiedy mam owu, bo sama mam zagadkę z tym obecnie... normalnie miałam dość późno, bo koło 16-17 dc, przynajmniej tak myślałam po skokach tempki i po tym co mi owu wyznaczał, ale lekarz mi powiedział, że przy cyklach 28 dni owu to raczej musi być wcześniej koło 13-14 dnia...

    Lucy, ja nie wiem, czy krótki cykl warunkuje wcześniejszą owulację. Ja mam zawsze 16-17 dzień cyklu, a cykle bardzo krótkie, 26 dni, dlatego martwię się o moją fazę lutealną. U mnie termin owulacji był potwierdzony i temperaturą, i widokiem pęcherzyka na kontrolnym USG, więc jestem jej raczej pewna. Ale też uważam, że lepiej poprzytulać się bez stresu i patrzenia na kalendarz :)

    961l9vvj59du8plj.png
    961lk6nlda9uyhvb.png
    5tc [*] 04.2015
    10tc [*] 01.2015
  • kehlana_miyu Autorytet
    Postów: 2757 3712

    Wysłany: 9 marca 2015, 09:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili, kochanie, trzymaj się. Wszystkie tutaj wspieramy Cię myślą. Przytulam Cię mocno i życzę Ci dużo siły.

    Lili30 lubi tę wiadomość

    961l9vvj59du8plj.png
    961lk6nlda9uyhvb.png
    5tc [*] 04.2015
    10tc [*] 01.2015
  • Rachele Autorytet
    Postów: 1040 497

    Wysłany: 9 marca 2015, 09:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili, Kochana, wierze caly czas, ze bedzie dobrze!! Kochana badz silna!! Przytulam Cie bardzo mocno!!!!!

    Lili30 lubi tę wiadomość

    ljn0jql1it32arpk.png
    Fasolka 9tyg (24.12.14)

  • Rachele Autorytet
    Postów: 1040 497

    Wysłany: 9 marca 2015, 09:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kehlana_miyu wrote:
    Lucy, ja nie wiem, czy krótki cykl warunkuje wcześniejszą owulację. Ja mam zawsze 16-17 dzień cyklu, a cykle bardzo krótkie, 26 dni, dlatego martwię się o moją fazę lutealną. U mnie termin owulacji był potwierdzony i temperaturą, i widokiem pęcherzyka na kontrolnym USG, więc jestem jej raczej pewna. Ale też uważam, że lepiej poprzytulać się bez stresu i patrzenia na kalendarz :)

    ja przed utrata mialam 28dc... owu byla ksiazkowo 14 dnia.. a teraz sie porobilo...35dc i owu 24.
    Kochana, nawet jesli masz owu 17dc, to uwazam ze faza lutealna jest odpowiednia. Zgadzam sie z Toba, ze najlepiej serduchowac bez stresu i liczenia...Tak wlasnie zrobilam w ten weekend....Tylko, ze kiedy sie sprawdza temp, robi testy i stara sie wyslac zolnierzyki na pole walki w odpowiednim momencie...jest sie spokojniejszym. Ja dziele sobie serduszkowanie, jak w ten weekend, czysto dla milosci i pozniej ... dla milosci i potomnosci :=)
    Buziaki!

    kehlana_miyu lubi tę wiadomość

    ljn0jql1it32arpk.png
    Fasolka 9tyg (24.12.14)

  • Rachele Autorytet
    Postów: 1040 497

    Wysłany: 9 marca 2015, 09:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mama_Mai, wcale nie oszalalas! 11 dzien cyklu,....sluz plodny poprzedza owulacje wiec moze juz jak najbardziej wystepowac a owu moze przyjsc za 3-4 dni :) Pamietaj, ze nasze cykle sa teraz inne od standardowych. Sprawdzaj sluz i zycze zeby owu wytrzymala do piatku!!! :) Sciskam mocno!

    ljn0jql1it32arpk.png
    Fasolka 9tyg (24.12.14)

  • kierzynka Autorytet
    Postów: 4296 5603

    Wysłany: 9 marca 2015, 10:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lilka będzie dobrze, zobaczysz ;)

    qdkko7eso4id4zg9.png
    (02.02.2015 - 17t 5d)
  • Mysia 15 Autorytet
    Postów: 1560 870

    Wysłany: 9 marca 2015, 10:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili myślami jestem z Tobą. Trzeba wierzyć, że będzie dobrze!

    Maja nasz kochany Groszek 20 tc 23.12.2014 [*] Tak ciężko dalej żyć.
    zem32n0alr3vfj1n.png
    iv09cwa14ccjvtbo.png

  • kehlana_miyu Autorytet
    Postów: 2757 3712

    Wysłany: 9 marca 2015, 10:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rachele wrote:
    ja przed utrata mialam 28dc... owu byla ksiazkowo 14 dnia.. a teraz sie porobilo...35dc i owu 24.
    Kochana, nawet jesli masz owu 17dc, to uwazam ze faza lutealna jest odpowiednia. Zgadzam sie z Toba, ze najlepiej serduchowac bez stresu i liczenia...Tak wlasnie zrobilam w ten weekend....Tylko, ze kiedy sie sprawdza temp, robi testy i stara sie wyslac zolnierzyki na pole walki w odpowiednim momencie...jest sie spokojniejszym. Ja dziele sobie serduszkowanie, jak w ten weekend, czysto dla milosci i pozniej ... dla milosci i potomnosci :=)
    Buziaki!

    Rachele, ja nie mówię, że nie zamierzam pomóc szczęściu, po to w końcu obserwuję cykl :) ja tylko nie zamierzam sztucznie wprowadzać abstynencji przed okresem płodnym ani broń Boże powiadamiać mojego męża, kiedy on występuje - jeszcze by się zestresował biedaczek :D

    kierzynka, lucy1983 lubią tę wiadomość

    961l9vvj59du8plj.png
    961lk6nlda9uyhvb.png
    5tc [*] 04.2015
    10tc [*] 01.2015
  • DomiBW Ekspertka
    Postów: 152 99

    Wysłany: 9 marca 2015, 10:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam po weekendzie :-)
    Sobotnia impreza byla super. Nogi bola. Poki co @ nie ma i w sumie ani nie czuje sie ciążowo ani okresowo. Czekam dalej. Wczoraj dopadl mnie lekki dołek. No ale to chyba dość popularne ze po kilku tygodniach od straty wszystko wraca. Jakos nadal nie potrafię wskoczyć w dawny rytm. Mam nadzieje że nadchodzący tydzień będzie lepszy;-)
    Ciesze sie ze spedzilyscie udany weekend:-)

    Truskaweczka wierze ze znsjdziecie rozwiązanie z mezem. Popieram dziewczyny ze rozmowa to podstawa i punkt wyjscia.

    Lili sciskam i mam nadzieje ze ten tydzień minie szybko i w miare lekko choc domyślam się ci przezywasz.

    Lucy oj taki weekend to tylko pozazdrościć. Tez bym wyskoczyla gdzies do słoneczka:-)

    Lili30 lubi tę wiadomość

    02.02.2015 [*]
    Wiosną nadzieja narodzi się ponownie :)
‹‹ 132 133 134 135 136 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

7 sposobów jak przetrwać przesilenie wiosenne i jak szybko zajść w ciążę!

Przesilenie wiosenne dla wielu kobiet jest trudnym okresem przejściowym, kiedy mogą pojawiać się problemy ze snem, nadmiernym zmęczeniem, brakiem energii, czy obniżoną koncentracją. Wszystko to może mieć wpływ na gospodarkę hormonalną i kobiecą płodność. Jak w tym czasie przygotować się do ciąży? Jakie są skuteczne sposoby na poprawę płodności? Jak szybko zajść w ciążę, wprowadzając proste nawyki do codziennego stylu życia?

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża po 40 - jak zwiększyć szanse na zajście w ciążę

Czy starania o ciążę po 40 roku życia różnią się? Na co zwrócić uwagę i jak zwiększyć swoje szanse? Przeczytaj 5 sprawdzonych sposobów na zwiększenie szans na zajście w ciążę po 40 roku życia. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak liczyć, który to tydzień ciąży?

Udało Wam się zajść w ciążę? Gratulacje! Określenie tygodnia ciąży jest kluczowe z wielu powodów. Przede wszystkim pozwala ustalić, czy dziecko rozwija się prawidłowo oraz umożliwia wykrycie wcześniejszego porodu bądź poronienia. Pozwala też rodzicom przygotować się do momentu przywitania nowego członka rodziny na świecie. Zobacz, w jaki sposób można ustalić wiek ciąży.

CZYTAJ WIĘCEJ