Forum Poronienie Zaczynamy- pocztakujace wracaja do staran od Nowego Roku
Odpowiedz

Zaczynamy- pocztakujace wracaja do staran od Nowego Roku

Oceń ten wątek:
  • *Kejt* Autorytet
    Postów: 354 201

    Wysłany: 30 stycznia 2015, 09:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KkasienkaA wrote:
    U mnie chyba też nic, chociaż kurde mam taki dziwny wykres, że się już nie łapię. Jak mi się zdaje to cykl bezowulacyjny... Kurcze no, co za pech, jak na złość... :( :( :(
    Co prawda przed tamtą ciążą, też był bezowulacyjny i udało się za pierwszym razem, ale żałuję straconego czasu, bo mam bardzo długie cykle :(

    Ale wiruski które przesyłałam, myślę, że aktualne bo przesyłałam po pozytywnych testach owulacyjnych :)

    Kkasienkaa, a jaki powinien być wykres? kiedy wiadomo, że to owulacja? a kiedy wiadomo, że okres? znasz się na tym? bo ja raczkuje w tym temacie.
    ale według moich pomiarów to w trakcie okresu miałam wyższą temperaturę, niż w trakcie owulacji, a to chyba powinno być na odwrót... chociaż miałam przerwę 1 tydzien w mierzeniu jak pojechałam na urlop i się rozchorowałam z gorączką włącznie.....

    Jak pożegnać się z kimś, kto odszedł bez pożegnania?

    W 2015 zostaniemy szczęśliwymi rodzicami :)
    Aniołek 17.12.2014
  • KkasienkaA Autorytet
    Postów: 946 622

    Wysłany: 30 stycznia 2015, 09:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tzn znam się o tyle, że kilka miesięcy przed staraniami wszystko badałam :)
    Przy owulacji tempka skacze do góry i utrzymuje się na wyższym poziomie. Ja np zazwyczaj wiedziałam kiedy okres bo nagle tempka spadała (choć czasem zdarzał się, że nie) i tego dnia dostawałam okresu. Ja niestety w trakcie okresu robię sobie zawsze wolne i nie mierzę, bo raczej tempki używam do wykrycia owulacji. Załączę Ci mój wykres będziesz mogła sobie spojrzeć :)

    U mnie o tyle dziwne, że owulacyjne wychodzą pozytywne a nie ma skoku! :( Co Kochane o tym myślicie? Bo ja załapałam smuta :(

    I może tak dla ciekawych, czytałam ostatnio, że niedoczynność ma wpływ na wahania temperatury w cyklu. Ja mam niedoczynność tylko taką względem ciąży bo TSH 3, ale biorę Euthyrox. Lekarz zwiększył mi dawkę i mój wykres zrobił się od następnego dnia prościutki. Coś w tym musi być :)

    https://ovufriend.pl/graph/ba828da36ace0acd033616b3161a05a7

    Nasz Aniołek jest już w niebie... Kochamy Cię bardzo! <3
    9tc 30.11.2014

    Antoś <3
    201510131762.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 stycznia 2015, 10:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    oj... mnie tylko chwilę nie było a tu się tyle działo... wczoraj M wrócił z pracy i wyciągnął mnie na fitness, fajnie było nawet, ale padłam jak wróciliśmy...

    Co do historii mam, to moja mama straciła dwie pierwsze ciąże, pierwszą w 4tym miesiącu, a w drugiej urodziła martwe dziecko w 7mym miesiącu... były to dla niej ogromne tragedie, ale nie poddała się i w latach 80tych jeździła do wielu specjalistów, robiła badania genetyczne, leczyła toksoplazmozę i w końcu udało jej się urodzić 3 zdrowych dzieci, a była już po trzydziestce. Dlatego mam teraz w niej wielkie wsparcie i zrozumienie. Choć mieszkam daleko od niej codziennie telefonujemy i wspieramy się nawzajem... niestety mój tata odszedł od nas po długiej chorobie kilka dni po naszym weselu 4 miesiące temu... więc niestety zły los nas nie opuszcza. Ale nie wiem co bym bez mojej mamy zrobiła. A tak to się razem nie poddajemy...

    I co ciekawe, kehlana_miyu, moja mama nie to że zachęca do jak najszybszego zachodzienia w ciążę, ale też nie doradza 3 czy 6 miesięcy, choć doskonale wiem, że wtedy musiała sama tyle czekać. Mówi, że to ja sama muszę się nie bać no i muszę być zdrowa, a o tym ma decydować lekarz.

    Mama_Mai: nie rozumiem takiego bezdusznego podejścia ludzi, któzy mówią że po co chować martwe dziecko... i współczuję ci bardzo takiej teściowej. Ja od małego dziecka chodziłam na grób swojej siostrzyczki Monisi, naszego małego Aniołka, który czuwał nad nami. Sama zrobiłabym tak samo jak ty. I uważam że każda kobieta ma prawo pożegnać swoje dziecko, nawet jeśli stracona ciąża była bardzo wczesna...

    Kejt: trzymam kciuki za owocne serduszkowanie, tak i tobie jak i innym dziewczynom tu na forum.
    Ja to się jeszcze pewnie troszkę powstrzymam... tak apropos dziewczyny, kiedy można zacząć współżyć po poronieniu? Jak było u was? Czytałam że, tylko jak ustanie krwawienie/plamienie teoretycznie powinno być ok? Znalazłam też coś o 3-4 tygodniach? Ja to bym i wytrzymała, bo się najbardziej boję infekcji, ale nie wiem co na to mój M.... oczywiście na razie i tak byłoby to z zabezpieczeniem...

    Ach Kejt tu masz linki, wysyłam tutaj bo może kogoś te informacje też zainteresują:
    tu ogólne info z onetu:
    http://wiadomosci.onet.pl/nauka/poronilas-nie-zwlekaj-z-kolejna-ciaza/315vc

    a tu już ten oryginalny artykuł o ktorym piszą na onecie, możesz ściągnąć pdfa:
    http://www.bmj.com/content/341/bmj.c3967.long

    i jeszcze inny podobny artykuł:
    http://bmjopen.bmj.com/content/2/4/e001591.long

    Ale ja i tak ci radzę, żebyś słuchała swojego ciała i duszy :)

    Ja od wczoraj znowu mierzę temperaturę, co prawda i tak mam zamiar czekać do @ ale może trochę się dowiem z tempki i obserwacji czy cykl wraca do normy...


  • Mysia 15 Autorytet
    Postów: 1560 870

    Wysłany: 30 stycznia 2015, 10:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rachele wrote:
    Mysia15, jak Twoja pociecha? Mam nadzieje, ze lepiej! Ucaluj ja ode mnie mocno!
    A jak Twoj @? Skonczyl sie?
    Milego dnia :) Buziaki!

    Dziękuję za troskę :) Urwisek czuję się troszkę lepiej i nie mogę ją utrzymać w łóżku, a musi leżeć. Buziaki przekazałam- wycałowałam ją aż miło.

    @ się skończyła. Tylko zastanawiam się czy nie była za krótka? Nie powinna trwać dłużej po łyżeczkowaniu? Chyba sama na siłę doszukuję się problemów :)

    Maja nasz kochany Groszek 20 tc 23.12.2014 [*] Tak ciężko dalej żyć.
    zem32n0alr3vfj1n.png
    iv09cwa14ccjvtbo.png

  • kehlana_miyu Autorytet
    Postów: 2757 3712

    Wysłany: 30 stycznia 2015, 11:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysia_15, słyszałam, że z pierwszą @ po łyżeczkowaniu bywa różnie - jeżeli macica została bardzo dobrze oczyszczona podczas zabiegu i w krwawieniu po zabiegu, @ bywa nawet bardziej skąpa niż normalnie, jeżeli coś tam jeszcze zostało, może się zdarzyć powódź ze skrzepami, a bywa też że w ogóle nie zauważa się różnicy z normalnym @. Jak ze wszystkim, sprawa indywidualna:)

    961l9vvj59du8plj.png
    961lk6nlda9uyhvb.png
    5tc [*] 04.2015
    10tc [*] 01.2015
  • Mysia 15 Autorytet
    Postów: 1560 870

    Wysłany: 30 stycznia 2015, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję za odpowiedź. :) Uspokoiłam się. Chyba naprawdę niepotrzebnie panikuję ;)

    Maja nasz kochany Groszek 20 tc 23.12.2014 [*] Tak ciężko dalej żyć.
    zem32n0alr3vfj1n.png
    iv09cwa14ccjvtbo.png

  • kehlana_miyu Autorytet
    Postów: 2757 3712

    Wysłany: 30 stycznia 2015, 12:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, a z kolei ja mam pytanie, bo martwię się trochę - czy po krwawieniu po zabiegu miałyście na koniec takie lekkie brązowe plamienie o dziwnym zapachu? Nie wiem, czy się martwić czy to normalne.

    961l9vvj59du8plj.png
    961lk6nlda9uyhvb.png
    5tc [*] 04.2015
    10tc [*] 01.2015
  • Mysia 15 Autorytet
    Postów: 1560 870

    Wysłany: 30 stycznia 2015, 12:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przez kilka dni po ustaniu krwawienia miałam właśnie brązowe plamienia.

    Maja nasz kochany Groszek 20 tc 23.12.2014 [*] Tak ciężko dalej żyć.
    zem32n0alr3vfj1n.png
    iv09cwa14ccjvtbo.png

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 stycznia 2015, 13:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysia 15 wrote:
    Przez kilka dni po ustaniu krwawienia miałam właśnie brązowe plamienia.

    Ja też miałam brązowe plamienie po krwawieniu, tylko u mnie nie było żadnego niepokojącego zapachu...
    Może zadzwoń do lekarza i zapytaj, czy to jest ok. Dziwny zapach może niestety oznaczać infekcję. Ale mam nadzieję, że to nie to.

    Ja to się z kolei martwię, że u mnie krwawienie i plamienie tak krótko trwały i że się nie do końca wszystko wyczyściło. Ale nie pozostaje mi nic innego jak czekać na termin u gin, wtedy mam nadzieję że się wszystko wyjaśni.

  • Rachele Autorytet
    Postów: 1040 497

    Wysłany: 30 stycznia 2015, 13:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mama_Mai wrote:
    Rachele mąż będzie dopiero jutro, ale na dziś zaplanowałam sobie duuuuzo rzeczy sprzątanie prasowanie dzień szybko zleci :)
    miłego dnia dziewczyny :*

    To super! Dzien szybko zleci a jutro bedziesz juz z mezem Twoim kochanym :)
    A powiedz jak Twoj @. Juz chyba koncowka, myle sie?
    Sciskam Cie mocno!

    ljn0jql1it32arpk.png
    Fasolka 9tyg (24.12.14)

  • Rachele Autorytet
    Postów: 1040 497

    Wysłany: 30 stycznia 2015, 14:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    *Kejt* wrote:
    Rachele, a żebyś wiedziała - wczoraj świeca była :D
    okresu powinnam dostać 12.02. jeśli przyjdzie zgodnie z planem 28 dniowego cyklu.

    a jak u ciebie samopoczucie? pozytywne myślenie dalej na najwyższym poziomie?
    całuję !

    Kochana, to bardzo ladnie!
    Ciesze sie rowniez ze lepiej sie czujesz! Ja dolaczylam do mojego zestawu siemie lniane. Jak dzialc, to dzialac!
    Ja do wczoraj dalej potop szwedzki ale dzis juz lepiej! Licze i obliczam kiedy by tu isc na cytologie zeby nie stracic owulki :) Mam takie samo parcie i chec zafasolkowania jak Ty!!! Jak sobie przypomne jaka wtedy bylam szczesliwa i nie przejmowalam sie zadnymi innymi problemami :)
    Pozytywne myslenie dalej trzyma gore! Musimy tak dzialac bo inaczej nie bedzie efektow! :)
    Caluje Cie mocno!

    ljn0jql1it32arpk.png
    Fasolka 9tyg (24.12.14)

  • *Kejt* Autorytet
    Postów: 354 201

    Wysłany: 30 stycznia 2015, 14:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysia, u mnie trwała tyle samo, może była trochę bardziej intensywna, ale też dramatu nie było.

    Kehlana Miyu, u mnie brązowe plamienia były kontynuacją okresu, ale nie przypominam sobie dziwnego zapachu. za to miałam takie zołte plamienie, ale nie upławy, tylko coś co wsiąka os razu we wkładkę, ale jak powiedziałam o tym lekarzowi i mnie zbadał, to powiedział, że wszystko w porządku.
    każdy ma chyba inaczej....

    Lucy, nie martw się, ja po zabiegu krwawiłam 2 dni, a potem tylko delikatne plamienie. intensywnośc krwawienia, ani jego długośc nie świadczy o tym, że jest ok lub nie ok.

    Rachele, cieszę się ze już lepiej - zaczyna się kolejny rozdział :)
    całuję

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 stycznia 2015, 14:04

    Jak pożegnać się z kimś, kto odszedł bez pożegnania?

    W 2015 zostaniemy szczęśliwymi rodzicami :)
    Aniołek 17.12.2014
  • Rachele Autorytet
    Postów: 1040 497

    Wysłany: 30 stycznia 2015, 14:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KkasienkaA wrote:
    Tzn znam się o tyle, że kilka miesięcy przed staraniami wszystko badałam :)
    Przy owulacji tempka skacze do góry i utrzymuje się na wyższym poziomie. Ja np zazwyczaj wiedziałam kiedy okres bo nagle tempka spadała (choć czasem zdarzał się, że nie) i tego dnia dostawałam okresu. Ja niestety w trakcie okresu robię sobie zawsze wolne i nie mierzę, bo raczej tempki używam do wykrycia owulacji. Załączę Ci mój wykres będziesz mogła sobie spojrzeć :)

    U mnie o tyle dziwne, że owulacyjne wychodzą pozytywne a nie ma skoku! :( Co Kochane o tym myślicie? Bo ja załapałam smuta :(

    I może tak dla ciekawych, czytałam ostatnio, że niedoczynność ma wpływ na wahania temperatury w cyklu. Ja mam niedoczynność tylko taką względem ciąży bo TSH 3, ale biorę Euthyrox. Lekarz zwiększył mi dawkę i mój wykres zrobił się od następnego dnia prościutki. Coś w tym musi być :)

    https://ovufriend.pl/graph/ba828da36ace0acd033616b3161a05a7

    Kochana, nie sugeruj sie tylko temperatura. Rob testy i dzialaj na calego! Ja jestem prawie bez tarczycy. Od 15 lat fiore euthyrox 75. Temperature zaczelam mierzyc teraz, ale nie bedzie to dla mnie punkt odniesienia, poniewaz mam tez problemy ze spaniem wiec tak sobie mierze tylko :) Po @ zaczne testowac na owulke :)
    Kochana, glowka do gory, nie smuc sie tylko testuj ladnie!
    Tez slyszalam o temperaturze przy tarczycy. Trzymam bardzo mocno kciuki!!!!

    ljn0jql1it32arpk.png
    Fasolka 9tyg (24.12.14)

  • Rachele Autorytet
    Postów: 1040 497

    Wysłany: 30 stycznia 2015, 14:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysia 15 wrote:
    Dziękuję za troskę :) Urwisek czuję się troszkę lepiej i nie mogę ją utrzymać w łóżku, a musi leżeć. Buziaki przekazałam- wycałowałam ją aż miło.

    @ się skończyła. Tylko zastanawiam się czy nie była za krótka? Nie powinna trwać dłużej po łyżeczkowaniu? Chyba sama na siłę doszukuję się problemów :)

    Kochana, czytalam ze kazdy przypadek jest inny. Kto mial obfite @, ma 1 b. skapa, albo na odwrot tak jak ja.
    Nie szukaj problemow, bo wszytsko jest z pewnoscia dobrze!! :) Ja czekam jeszcze na koniec @ i potem do pracy!

    Ciesze sie, ze malenka juz lepiej sie czuje :) Jak zawsze przesylam jej buziaczki :)

    Mysia 15 lubi tę wiadomość

    ljn0jql1it32arpk.png
    Fasolka 9tyg (24.12.14)

  • Rachele Autorytet
    Postów: 1040 497

    Wysłany: 30 stycznia 2015, 14:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kehlana_miyu wrote:
    Dziewczyny, a z kolei ja mam pytanie, bo martwię się trochę - czy po krwawieniu po zabiegu miałyście na koniec takie lekkie brązowe plamienie o dziwnym zapachu? Nie wiem, czy się martwić czy to normalne.

    Slonce, plamienie mialam tak ze 2 dni po @. Widze, ze niektore dziewczyny maja plamienia nawet tydzien. Kazdy przypadek inny jak to po utracie malenstwa. Glowka do gory! Powtarzaj sobie, ze najgorsze juz za Toba! Sle buziaki!

    ljn0jql1it32arpk.png
    Fasolka 9tyg (24.12.14)

  • Mama_Mai Autorytet
    Postów: 1797 1497

    Wysłany: 30 stycznia 2015, 14:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie już po @ wczoraj już nawet nie plamilam :) teraz tylko czekam na męża ;) w następnym tygodniu może wróci wcześniej to trochę więcej podziałamy :D
    A co do plamien z dziwnym zapachem kehlena_miyujaak byłam po poronieniu i po porodzie to położne kilka razy powtarzały ze gdyby pojawił się zapach nietypowy to mam się zgłosić od razu do lekarza bo to może być infekcja myślę że nie można tego lekceważyć nawet jeżeli nic ci nie jest warto to sprawdzic

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 stycznia 2015, 14:31

    Aniołek 6/8 tc [*] 16.11.2013
    Maja zD 40tc [*] 23.10.2014❤❤❤
    Wojtuś 19.11.2015 ❤❤❤
    Zosia 10.08.2017 ❤❤❤
  • Rachele Autorytet
    Postów: 1040 497

    Wysłany: 30 stycznia 2015, 14:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mama_Mai wrote:
    U mnie już po @ wczoraj już nawet nie plamilam :) teraz tylko czekam na męża ;) w następnym tygodniu może wróci wcześniej to trochę więcej podziałamy :D
    A co do plamien z dziwnym zapachem kehlena_miyujaak byłam po poronieniu i po porodzie to położne kilka razy powtarzały ze gdyby pojawił się zapach nietypowy to mam się zgłosić od razu do lekarza bo to może być infekcja myślę że nie można tego lekceważyć nawet jeżeli nic ci nie jest warto to sprawdzic

    Kochana, to w nastepnym tygodniu bede trzymac na maksa kciuki za Ciebie!!!

    Masz racje co do zapachu, mi juz ginekolog wachal :) na wizycie zaraz po zabiegu. Rowniez radze pokazac sie u lekarza!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 stycznia 2015, 14:49

    ljn0jql1it32arpk.png
    Fasolka 9tyg (24.12.14)

  • jangwa_maua Autorytet
    Postów: 3466 2155

    Wysłany: 30 stycznia 2015, 14:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaminy C niestety w domu nie mam, ale herbata z cytryną i imbirem non stop w użyciu :P Może to grypopodobne coś nie przeszkodzi mi w zafasolkowaniu :D Zobaczymy :)

    Aniołek - 27.11.2014 7/8 tc <3
    km5sgu1r1ftv47br.png
    ex2bupjyemen7jnh.png
  • kehlana_miyu Autorytet
    Postów: 2757 3712

    Wysłany: 30 stycznia 2015, 15:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, dzięki za odpowiedzi, jakimś cudem moja ginka ma dzisiaj wieczorem wolny termin, więc na wszelki wypadek się zapisałam, niech ona oceni:)

    961l9vvj59du8plj.png
    961lk6nlda9uyhvb.png
    5tc [*] 04.2015
    10tc [*] 01.2015
  • Rachele Autorytet
    Postów: 1040 497

    Wysłany: 30 stycznia 2015, 16:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kehlana_miyu wrote:
    Dziewczyny, dzięki za odpowiedzi, jakimś cudem moja ginka ma dzisiaj wieczorem wolny termin, więc na wszelki wypadek się zapisałam, niech ona oceni:)
    bardzo dobrze! lepiej sie pkazac na wszelki wypadek! Trzymam kciuki za wizyte!

    ljn0jql1it32arpk.png
    Fasolka 9tyg (24.12.14)

‹‹ 27 28 29 30 31 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

4 składniki diety wspierające owulację!

Problemy z owulacją są bardzo częstą przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Dowiedz się, jak za pomocą diety możesz wesprzeć jajeczkowanie! Poznaj, które składniki diety mogą pozytywnie wpływać na owulację, a które mogą przyczyniać się do niepłodności owulacyjnej. Poznaj propozycje propłodnościowych posiłków od Ani i Zosi z Akademii Płodności! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Adaptogeny - Ashwagandha, Korzeń Maca, Shatavari

Każdego dnia przybywa par, które po wieloletnich staraniach o dziecko, osiągają swój cel dzięki unikalnym ziołom - adaptogenom. Powiedzmy sobie otwarcie: kto sprawniej przywróci ład i porządek w świecie sztucznie zdezorganizowanym przez człowieka, jak Matka Natura? Świetnie, że zaczynamy korzystać z jej pomocy. Jeśli to zagadnienie nie jest Ci jeszcze znane, koniecznie przeczytaj artykuł do końca.          

CZYTAJ WIĘCEJ

Inseminacja (IUI) koszt i wskazania. Jaka jest skuteczność inseminacji?

Inseminacja domaciczna jest zabiegiem mającym na celu, ułatwienie zapłodnienia, poprzez skrócenie drogi, jaką mają do pokonania plemniki do komórki jajowej. Czy warto ją wykonać, jaki jest koszt i przy jakich schorzeniach odnotowuje się najlepsze rezultaty? Przeczytaj również jakie badania należy wykonać przed inseminacją i jak się do niej przygotować. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego