Forum Poronienie Zaczynamy znowu starania
Odpowiedz

Zaczynamy znowu starania

Oceń ten wątek:
  • annak Autorytet
    Postów: 4114 6144

    Wysłany: 29 września 2015, 16:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Haha!
    Piękne historie! :-)
    W takim razie mamy tu niezły klub, bo ja mojego męża też poznałam przez internet :-D
    Co prawda nie na czacie, ale na amerykańskim forum tematycznym. Było tam zalogowanych w sumie ok. 1000 osób i tylko my dwoje z Polski. Zaczęliśmy do siebie pisać i tak pisaliśmy, że się pokochaliśmy i w końcu zaczęliśmy się spotykać, aż wreszcie się pobraliśmy. A byliśmy z innych miast, nie mieliśmy wspólnych znajomych, ani żadnych łączących nas punktów. Więc to była jedyna możliwość, żeby los nas złączył... Też uważam, że to przeznaczenie <3

    malika89, inessa lubią tę wiadomość

    <3 16.03 2017 - przyszłaś do mnie...
    iROnp2.png
    <3 21.08.2015 [*] 9tc
    <3 11.06.2015 [*] 5tc
    <3 29.12.2014 [*] 10tc

  • annak Autorytet
    Postów: 4114 6144

    Wysłany: 29 września 2015, 16:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    reni86 wrote:
    Annak
    Chyba na dniach wybierasz sie do Jerzak, zdaj później relacje- jestem ciekawa jak do Ciebie podejdzie i co zleci:)

    Hej Reni,
    Właśnie zobaczyłam, że, z nieznanych przyczyn, umknął mi Twój wcześniejszy post.
    Oczywiście dam znać, jak było na wizycie u prof. Jerzak.

    <3 16.03 2017 - przyszłaś do mnie...
    iROnp2.png
    <3 21.08.2015 [*] 9tc
    <3 11.06.2015 [*] 5tc
    <3 29.12.2014 [*] 10tc

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 września 2015, 17:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malika pieknie juz tyle czasu ze soba jestescie :D
    a lecze sie,lecze :D do tego mam sok z aronii i malin no i leki musiały pójsc w ruch delikatne ale zawsze :D

    Annak no własnie duzo nas tutaj na ovu widze,ze poznało sie pzrez neta :D
    my z mezem mieszkalismy 100 km od siebie :D
    a przeznaczenie?! no tak tez tak mysle,ze to to :)

    malika89 lubi tę wiadomość

  • Natalii00 Autorytet
    Postów: 1199 257

    Wysłany: 29 września 2015, 17:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane mam pyt czy po owulacji na tescie owu widac tylko kreske kontrolna czy nie? wie moze ktoras/?

    malika89 lubi tę wiadomość

  • malika89 Autorytet
    Postów: 1288 2304

    Wysłany: 29 września 2015, 17:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natalii00 wrote:
    Kochane mam pyt czy po owulacji na tescie owu widac tylko kreske kontrolna czy nie? wie moze ktoras/?
    U mnie po owulacji druga kreska była coraz bledsza z dnia na dzień aż zniknęła

    <3 Synek - 3740g i 61cm szczęścia <3 urodzony 40+1 tc.
    dqpr3e5ekt0iowfy.png
    Start: 06/2015 -> 2 cykl zakończony 26.08.2015 [*] 6t+6dc.
  • annak Autorytet
    Postów: 4114 6144

    Wysłany: 29 września 2015, 18:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    malika89 wrote:
    U mnie po owulacji druga kreska była coraz bledsza z dnia na dzień aż zniknęła

    U mnie tak samo.
    Choć czasem miałam wrażenie, że nigdy nie znika i zawsze widać jakiś jej cień.

    <3 16.03 2017 - przyszłaś do mnie...
    iROnp2.png
    <3 21.08.2015 [*] 9tc
    <3 11.06.2015 [*] 5tc
    <3 29.12.2014 [*] 10tc

  • Bomblica Autorytet
    Postów: 692 673

    Wysłany: 29 września 2015, 19:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dalej myślę czy podpisać czy nie

    córeczka 23.08.2015 [*] 6 tc
    Gabrysia ur.27.06.2016
    Hipotrofia, bezwodzie
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 września 2015, 20:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie z ta kreska to róznie jest ale najczesciej jak robiłam oczywiscie testy to miałam ledwo co widoczna ale jednak byla.

    Bomblica no nie dziwie sie :( moze napisz sobie na kartce za i przeciw tej pracy! Rozumiem,ze ciezko bedzie bez niej ale przemysl to porzadnie!!! Wspieram <3

  • Bomblica Autorytet
    Postów: 692 673

    Wysłany: 29 września 2015, 20:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jedyne za to kasa. Reszta kartki to minusy

    córeczka 23.08.2015 [*] 6 tc
    Gabrysia ur.27.06.2016
    Hipotrofia, bezwodzie
  • malika89 Autorytet
    Postów: 1288 2304

    Wysłany: 29 września 2015, 20:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    annak wrote:
    U mnie tak samo.
    Choć czasem miałam wrażenie, że nigdy nie znika i zawsze widać jakiś jej cień.
    Żeby na tych ciążowych tak szybko druga kreska się pokazywała :)

    inessa, annak, blondyna5555, Natalii00 lubią tę wiadomość

    <3 Synek - 3740g i 61cm szczęścia <3 urodzony 40+1 tc.
    dqpr3e5ekt0iowfy.png
    Start: 06/2015 -> 2 cykl zakończony 26.08.2015 [*] 6t+6dc.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 września 2015, 21:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bomblica <3

    Malika uwielbiam Twoje teksty :D

    malika89 lubi tę wiadomość

  • malika89 Autorytet
    Postów: 1288 2304

    Wysłany: 29 września 2015, 21:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziś byłam w pracy na chwilę ;) Od razu młodych porozstawiałam po przysłowiowych kątach, że im się banany na ustach pokazały :) Jakieś życie tam musi wrócić i wynik bo beze mnie to pustynia się zrobiła :)

    inessa lubi tę wiadomość

    <3 Synek - 3740g i 61cm szczęścia <3 urodzony 40+1 tc.
    dqpr3e5ekt0iowfy.png
    Start: 06/2015 -> 2 cykl zakończony 26.08.2015 [*] 6t+6dc.
  • Maggi-P Autorytet
    Postów: 296 516

    Wysłany: 29 września 2015, 21:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inessa,
    bardzo mi przykro, ze badanie musiało zostać przeniesione :(

    Annak,
    współczuję i trzymam kciuki, zeby wszystko poszlo jutro rewelacyjnie. Jakie to wszystko jest przewrotne, ja miałam zabieg od razu i jak juz doszłam do siebie i zaczęłam czytać to bardzo zmartwiłam sie tym, że po zabiegu dłużej organizm dochodzi do siebie i balam sie, że będę musiała długo czekac ze staraniami, a dostałam zielone światło po pierwszej @, a Ty Bidulko... ech szkoda gadać :( Trzymaj sie Kochana!


    Powiem Wam, że do dzisiaj jeszcze cały czas sie wahałam, nie bylam pewna czy probowac jeszcze raz, czy dam radę, czy ten stres o maluszka i wszystko co z tym związane jest mi potrzebne, tzn. czy to ma sens itp. bo przecież mam juz 2 dzieci i swoje lata i w ogóle... Ale dzisiaj miałam małą sesję (troszkę zajmuję sie fotografią noworodkową i niemowlęcą) i był u mnie 4 tygodniowy chłopczyk i jak na niego patrzylam i go nosiłam, uspokajałam, przebierałam to nabrałam pewności, ze musze spróbować bo inaczej będę żałować ... I powiem Wam jeszcze, że poczułam taki dziwny spokój i poczucie, że już tym razem wszystko bedzie dobrze. W tej straconej ciąży ciągle towarzyszył mi lęk o fasolkę i nawet parę dni przed stratą mówiłam mężowi, że nie potrafię się jeszcze cieszyć tą ciążą i ze sie boje, ze coś będzie nie tak... Mozna to jakoś wytłumaczyć czy juz świruję?

    A tak w ogóle to miłego wieczoru życzę :)

    21.08.2015 - 9tc 4d [*]
    dev181pr___.png
    Termin cc 24 czerwca :o)
  • annak Autorytet
    Postów: 4114 6144

    Wysłany: 29 września 2015, 22:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maggi,
    Myślę, że jeśli Ty świrujesz, to i my wszystkie. A przynajmniej większość z nas. Bo większość ma takie dziwne poplątane myśli po tym co przeszłyśmy. Lęki przemieszane z pragnieniami, raz obawy, raz marzenia. Totalny kołowrotek. Przynajmniej ja tak mam.

    A przewrotność losu... no tak. Ja od początku się bałam, że ta indukcja nie będzie wystarczająca i, tak samo jak poprzednio, po paru tygodniach trafię na zabieg. No trudno. Ale poprzednio po zabiegu kazali mi czekać tylko dwie miesiączki. Czyli nie tak dużo. Zresztą ja i tak postanowiłam nie rozpoczynać starań dopóki nie będę pewna, że mam wszystkie dane, diagnozy, plan działania. A to na pewno potrwa. Więc ten stracony czas aż tak mnie nie martwi. Tylko po prostu nie mam siły iść po raz kolejny do szpitala... :-(

    <3 16.03 2017 - przyszłaś do mnie...
    iROnp2.png
    <3 21.08.2015 [*] 9tc
    <3 11.06.2015 [*] 5tc
    <3 29.12.2014 [*] 10tc

  • Martynka30 Autorytet
    Postów: 3967 2839

    Wysłany: 30 września 2015, 06:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyny

    Ja wczoraj przeszłam piekło :( pokłóciłam się z mężem... ja niż nie wiem czy separacja, czy znów dać sobie na luz, ale powiem, Wam szczerze, że mam dosyć...
    Mój m to jakby mógł to by ćwiczył codziennie, wiem, że chce być sprawny i że to mu potrzebne do pracy, ale ja mam dosyć tej samotności...
    od rana do 16 jestem sama, potem mój m zjada obiad i często rusza do siebie do domu tam na ćwiczenia i tak do ok 19,a ja sama...bardzo mnie to boli...
    i jeszcze pretensja do mnie, że wiecie przecież chce mnie zabrać ze sobą...
    A tam są ludzie, którzy mnie bardzo skrzywdzili nie chcę tam chodzić...

    Wiecie co wczoraj usłyszałam, że ja się nie poświęcam dla niego...

    Potem myjąc twarz dziobnełam się w nosa, krew mi poleciała, z tego względu, że biorę acard...

    Z tego płaczu dostałam bólu głowy

    Dziś nos mnie boli nie miłosiernie i dostałam @..

    Przepraszam, ale musiałam się komuś wyżalić...


    Aniu wcale Ci się nie dziwię, ja chyba też nie miałabym siły, rozumiem Cię...
    Przytulam bardzo mocno :*

    Bombelku wiem, że pieniądze są ważne, ale nie najważniejsze, musisz być silna i zdrowa, aby urodzić dzidzię... a stres psychiczny w tym nie pomaga.
    Pieniadze raz są raz ich nie ma... będę Cię wspierać w każdej decyzji.

    Malika popieram dziewczyny, że Twoje teksty są jedyne w swoim rodzaju...
    Co do pracy pokaż kto rządzi ;)

    Inessko jak się czujesz ? jak przeziębienie? <3

    Maggi kochana nie wiem czy to Twój zawód, ale na pewno pasja... i to piękna pasja, ja kiedyś lubiłam robić zdjęcia i być fotagrofowana, potem się to pozmieniało... :(

    Powiem Ci to tak, wiesz, kobieta, która straciła dziecko, nigdy nie będzie taka sama, przynajmniej jej ciąża... każdy objaw będzie przypominał nam o stracie i nie ważne czy minie miesiąc, rok, dwa to tak już będzie...

    Ja strasznie bałam się małych dzieci, albo patrzyłam na nie z zazdrością albo nie mogłam patrzeć, aż do pewnego momentu: odwiedziła mnie koleżanka ( przyleciała na urlop z Angli) z forum z SRpP, zapytała się czy może przyjść z synkiem bo nie ma z kim zostawić...gdy przyszła okazało się, że jej synek ma tyle miesięcy ile by miała moja zmarła córeczka Zuzia... nie umiałam go wziąć na ręce ale byłam koło niego kołysałam go itp...

    Ja wiem, że będę się bała, ale chciałabym spróbować...

    malika89 lubi tę wiadomość

    Mama 3 Aniołków- 2.06.14 Zuzia 10tc,12.09.14 Dominiś 10tc, 12.05.15 Kropusia
    f2wl3e5eai92376u.png
    Synek 54cm, 2800- urodz 36/37tydz
  • Bomblica Autorytet
    Postów: 692 673

    Wysłany: 30 września 2015, 09:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    eeehhhhhh ciężka sprawa. zostanę. ale nie wiem na jak długo. pójdę na L4 może. atmosfera gęsta. mąż nie chciał żebym to dalej ciągnęła. okropnie mnie głowa boli od tego wszystkiego plus jeszcze ten antybiotyk.. ale na szczęście jutro się kończy :)

    córeczka 23.08.2015 [*] 6 tc
    Gabrysia ur.27.06.2016
    Hipotrofia, bezwodzie
  • Martynka30 Autorytet
    Postów: 3967 2839

    Wysłany: 30 września 2015, 10:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bombelku cokolwiek postanowisz to będzie Twoje :) pamiętaj, jak tylko będziesz podejrzewać, że jesteś w ciąży to idź na zwolnienie :) a mogę wiedzieć w jakiej branży pracujesz? :)

    Mama 3 Aniołków- 2.06.14 Zuzia 10tc,12.09.14 Dominiś 10tc, 12.05.15 Kropusia
    f2wl3e5eai92376u.png
    Synek 54cm, 2800- urodz 36/37tydz
  • Martynka30 Autorytet
    Postów: 3967 2839

    Wysłany: 30 września 2015, 10:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny dziś jest Dzień Chłopaka :)

    Mój to powinien dostać solidnego kopniaka w tyłek :D

    Mama 3 Aniołków- 2.06.14 Zuzia 10tc,12.09.14 Dominiś 10tc, 12.05.15 Kropusia
    f2wl3e5eai92376u.png
    Synek 54cm, 2800- urodz 36/37tydz
  • annak Autorytet
    Postów: 4114 6144

    Wysłany: 30 września 2015, 10:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczynki,
    Pozdrawiam Was gorąco ze szpitalnego łóżka. Czekam właśnie na zabieg.

    Martynko, przykro mi z powodu Twojej kłótni z mężem. Może musisz z nim poważnie pogadać. Choć oczywiście trudno coś radzić, bo nie znam Waszej sytuacji. Życzę, żeby się poukładało. I z nosem też ;-)

    Bomblica, mam nadzieję, że ten wariant z pracą będzie ok dla Ciebie. Trzymaj się tam!

    Wybaczcie jakiś taki toporny styl pisania, ale strasznie trudno pisze mi się z telefonu.

    <3 16.03 2017 - przyszłaś do mnie...
    iROnp2.png
    <3 21.08.2015 [*] 9tc
    <3 11.06.2015 [*] 5tc
    <3 29.12.2014 [*] 10tc

  • reni86 Autorytet
    Postów: 643 108

    Wysłany: 30 września 2015, 10:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martynka czasem by się przydało:) mojemu też;)
    nie znam waszych historii dokładnie, ale mój mąż też "ucieka" z domu i siedzę sama. Też mam do niego pretensje ale to jest chyba jego sposób na odreagowanie. Nie podoba mi się to, ale już odpuściłam - ileż można się kłócić;)

    A muszę Wam powiedzieć,że postanowiliśmy,że będziemy się budować (narazie mieszkamy u teściów:(). Może jak będziemy "u siebie" będzie miał więcej czasu?:) tylko mi się zawsze marzył duży dom, a nie wiem czy będzie komu w nim mieszkać:(
    no nic, może jak zajmę głowę czymś innym to reszta też się jakoś ułoży:) taka rewolucja:)

    Amelka[*] - 17.03.13 (10tc)
    Franio[*]- 16.06.14 (9tc)
    Karolek[*]- 13.12.14 (10tc)

    niedoczynność tarczycy, NK, MTHRF C667T homozygota - metylofolin 0,8mg, B6, B12, D3, eutyrox, acard,...
‹‹ 29 30 31 32 33 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża po 40 - jak zwiększyć szanse na zajście w ciążę

Czy starania o ciążę po 40 roku życia różnią się? Na co zwrócić uwagę i jak zwiększyć swoje szanse? Przeczytaj 5 sprawdzonych sposobów na zwiększenie szans na zajście w ciążę po 40 roku życia. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego