Forum Poronienie Zaczynamy znowu starania
Odpowiedz

Zaczynamy znowu starania

Oceń ten wątek:
  • Breath_less Ekspertka
    Postów: 245 111

    Wysłany: 24 stycznia, 20:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    joanien1104 wrote:
    Breathless ja dwa razy zaszłam w ciążę z moimi KIRami, a raczej jednym implantacyjnym, dodatkowo miałam biochemy, więc z kiepskimi KIRami też można.
    Zbadałabym, tak by mieć spokój. Sama długo zwlekałam, bo niby przecież jak zaszłam w ciążę to podobno było ok, ale jak widać - nie do końca. Teraz jestem spokojniejsza i w razie czego będę mieć accofil.

    Mam dwie znajome, które poszły do Jerzak, obie mówią, ze to strata czasu i obecnie są pod opieką doc. Paśnika. Jedna jest w ciąży po wdrożonym leczeniu ;)

    Daggi bardzo mi przykro, sama jestem po dwóch poronieniach i dwóch łyżeczkowaniach, obie ciąże były wynikiem cyklu stymulowanego lekami. Mam szczerą nadzieję, ze już niedługo wszystko u Ciebie będzie ok.
    Czy robiłaś jakieś dodatkowe badania po poronieniu, czy lekarz dał Ci zielone światło do starań ?

    A czy ten brak Kira implantacyjnego był powodem strat?
    U mnie dochodzi jeszcze PCO i jego wielka niewiadoma.
    Każdy główkował i nic nie wymyślił, a Jerzak stwierdziła PCO- tylko wtedy miała prawo bo myślała ze mam IO
    Na usg więcej niż po 20 pęcherzyków, amh 4,54 i z tego co obserwuje brak owulacji- brak skoku temperatury a ovulaki nie ciemnieją albo kreska w ogóle znika...- żadnych innych symptomów PCO nie mam.
    Wiec pewnie jest i PCO (miesiączki regularne 30-32)
    Poprzednim lekarzom ciężko było go stwierdzić wiec byłam stymulowana pol roku clo i nic, następnie 4 inseminacje na aromku i nic, No a później INV.

    Zapewne zbadam i kir i imk, lepiej sprawdzić

    —————————————
    📌Starania od 2017🍼
    📌2018- 4 IUI ❌
    📌2019- 1 IVF ✅🎈🎊
    2020- 30 tc 👼💔🥺


    08.02.21- 🙀 naturalny cud 🙏 II 🤯

    PCO, wrogość śluzu, Ana 1:320 typ ziarnisty, MTHFR_1298A>C homozyg, PAI-1 4G- hetero, czynnik V Leyden- hetero, APS

    w4sqskjoz4e4rcxi.png
  • joanien1104 Autorytet
    Postów: 378 172

    Wysłany: 24 stycznia, 20:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Może tak, może nie - miałam jeszcze 0 Allo-mlr.
    Też mam PCOS, lekką insulinooporność i seronegatywny zespół antyfosfolipidowy ( mam dodanie p/c p. fosfatydyloserynie, które występują przy zespole antyfosfolipidowym) dodatnie ANA i to w miarnie 1:3200 , mutację MTHFR i bardzo małe endometrium .
    Zaszłam w dwie pierwsze ciąże w pierwszym cyklu starań, ofc na stymulacji owulacji, bo nie występują one u mnie samoczynnie.
    W obu ciążach nie miałam ani heparyny, ani encortonu. Nic. Jedynie brałam i biorę metforminę, która ostatecznie pomaga, bo nie mam już miliona pęcherzyków na jajnikach, obniżył mi się testosteron i androstendion. Jestem też wegetarianką, w stronę diety wegańskiej i przy wzroście 164 cm walczę by nie ważyć więcej niż 52 kg. Staram się zminimalizować wpływ jakkichkolwiek innych czynników na moją płodność.

    Więc wszystko mogło być przyczyną, a brak KIRów mógł być przysłowiową oliwą do ognia.

    Teraz przy stymulacji nie zachodzę w ciążę, owu jest, pęcherzyk pęka, ale efektu brak. Szukamy i walczymy dalej. Mam na koncie biochemy, z czego jeden w drugim cyklu starań. Za półtora tygodnia czeka mnie histeroskopia w celu wykluczenia zmian w macicy.

    Szukanie przyczyn niepłodności i poronień jest rzeczą trudną i żmudną, ale wierzę, że kiedyś mi się uda to wszystko przezwyciężyć i mieć dziecko.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 stycznia, 20:38

    ona 30 lat, on 36 lat , Toruń,
    starania od 04.2018

    Dieta wege z niskim IG :)

    PCOS, insulinooporność, seronegatywny APS, jajowody drożne, brak naturalnej owulacji, ANA2 dodatnie, miano 1:3200 obraz świecenia ziarnisty, MTHFR 1298C homo.
    kariotypy prawidłowe, NK 8,9% .
    04.2020 Allo Mlr - 0% zalecono szczepienia limfocytami męża/ 11.2020 allo MLR po 3 szczepieniach 28%.
    haplotyp Bx, brakuje 2DS1, 2DS3, 2DS5, 3DS1
    Zespół Ashermana w lekkiej postaci

    Partner zdrowy.

    28.06.2019 - poronienie zatrzymane 11/8 tc
    05.11.2019 - poronienie zatrzymane 10/8 tc
    09.2020 - ciąża biochemiczna
  • Daggi Ekspertka
    Postów: 129 59

    Wysłany: 24 stycznia, 20:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    joanien1104 wrote:
    Breathless ja dwa razy zaszłam w ciążę z moimi KIRami, a raczej jednym implantacyjnym, dodatkowo miałam biochemy, więc z kiepskimi KIRami też można.
    Zbadałabym, tak by mieć spokój. Sama długo zwlekałam, bo niby przecież jak zaszłam w ciążę to podobno było ok, ale jak widać - nie do końca. Teraz jestem spokojniejsza i w razie czego będę mieć accofil.

    Mam dwie znajome, które poszły do Jerzak, obie mówią, ze to strata czasu i obecnie są pod opieką doc. Paśnika. Jedna jest w ciąży po wdrożonym leczeniu ;)

    Daggi bardzo mi przykro, sama jestem po dwóch poronieniach i dwóch łyżeczkowaniach, obie ciąże były wynikiem cyklu stymulowanego lekami. Mam szczerą nadzieję, ze już niedługo wszystko u Ciebie będzie ok.
    Czy robiłaś jakieś dodatkowe badania po poronieniu, czy lekarz dał Ci zielone światło do starań ?
    Nie robiłam żadnych badań jeszcze. Do lekarza mam zamiar się wybrać po drugiej miesiączce :) podczas starań robiłam tsh, fsh, lh, progesteron, prolaktynę i wszystko wyszło idealnie. Miałam cykle stymulowane, ponieważ wyszło u mnie to, że nie chcą mi pęcherzyki pękać :( zobaczymy jak teraz będzie to u mnie wyglądać :) staram się
    być dobrej myśli :)

    baksia lubi tę wiadomość

    Starania od września 2018
    Aromek+ovitrelle
    Zabieg łyżeczkowania: 17.12.2020
  • Breath_less Ekspertka
    Postów: 245 111

    Wysłany: 24 stycznia, 20:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    joanien1104 wrote:
    Może tak, może nie - miałam jeszcze 0 Allo-mlr.
    Też mam PCOS, lekką insulinooporność i seronegatywny zespół antyfosfolipidowy ( mam dodanie p/c p. fosfatydyloserynie, które występują przy zespole antyfosfolipidowym) dodatnie ANA i to w miarnie 1:3200 , mutację MTHFR i bardzo małe endometrium .
    Zaszłam w dwie pierwsze ciąże w pierwszym cyklu starań, ofc na stymulacji owulacji, bo nie występują one u mnie samoczynnie.
    W obu ciążach nie miałam ani heparyny, ani encortonu. Nic. Jedynie brałam i biorę metforminę, która ostatecznie pomaga, bo nie mam już miliona pęcherzyków na jajnikach, obniżył mi się testosteron i androstendion. Jestem też wegetarianką, w stronę diety wegańskiej i przy wzroście 164 cm walczę by nie ważyć więcej niż 52 kg. Staram się zminimalizować wpływ jakkichkolwiek innych czynników na moją płodność.

    Więc wszystko mogło być przyczyną, a brak KIRów mógł być przysłowiową oliwą do ognia.

    Teraz przy stymulacji nie zachodzę w ciążę, owu jest, pęcherzyk pęka, ale efektu brak. Szukamy i walczymy dalej. Mam na koncie biochemy, z czego jeden w drugim cyklu starań. Za półtora tygodnia czeka mnie histeroskopia w celu wykluczenia zmian w macicy.

    Szukanie przyczyn niepłodności i poronień jest rzeczą trudną i żmudną, ale wierzę, że kiedyś mi się uda to wszystko przezwyciężyć i mieć dziecko.

    Jesteś już tak daleko... wierze, ze się uda!✊
    U mnie przed inseminacjami wyszedł jeszcze dodatni test pct- na wrogość śluzu, niestety inseminacja z ominięciem śluzu nie pomogła i ja w ogóle jakaś byłam oporna na te stymulacje mam wrażenie- nawet do in vitro wyhodowałam zaledwie 4 pecherzyki jak niektórzy maja z 18... aż cud ze była jedna do transferu.
    Może i rzecsywiscie u mnie to kwestia jajnikow 🤷🏼‍♀️
    Dostałam właśnie od Jerzak gluckophage.
    Wszystko jest możliwe i wszystko trzeba sprawdzić 🙂
    U mnie z odżywianiem różnie było, ale odkąd zobaczyłam ze nie ma tych owulacji to bardziej poszłam w stronę PCO i zaczęłam pilnować pożywienia, antyoksydantow i ruchu.
    Waga to 62kg przy 170

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 stycznia, 20:50

    —————————————
    📌Starania od 2017🍼
    📌2018- 4 IUI ❌
    📌2019- 1 IVF ✅🎈🎊
    2020- 30 tc 👼💔🥺


    08.02.21- 🙀 naturalny cud 🙏 II 🤯

    PCO, wrogość śluzu, Ana 1:320 typ ziarnisty, MTHFR_1298A>C homozyg, PAI-1 4G- hetero, czynnik V Leyden- hetero, APS

    w4sqskjoz4e4rcxi.png
  • Annamaria Autorytet
    Postów: 739 834

    Wysłany: 24 stycznia, 21:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Joanien, ty też wege, jak fajnie :)

    Chciałam napisać, odnieść się do większej ilości osób, ale to jednak nie dziś.. Wyjelam pranie z pralki o 17 i tylko przewiesilam przez wannę, patrzę na nie... I nie mam siły tych kilku linek zapełnić, zostawiam to na jutro...

    Cały dzień czuję takie zmęczenie.. Może jutro będzie lepiej...

    2007 synek
    2008 (* 9 tc)
    2010 synek
    2015 synek
    2018 synek
    2020 (* 11tc i *13tc)

    MTHFR_677C T i PAI-1 4G hetero

    :) wegemama :)

    dev238pr___.png
  • Martyna33 Autorytet
    Postów: 1192 1035

    Wysłany: 25 stycznia, 09:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Breathless, cześć! U mnie tez podejrzewano PCOS (cykle nieregularne, jajniki policystyczne, zaburzone LH/FSH) i w końcu nowy lekarz zlecił mi badanie hormony 17OHprogesteron. Okazało się Że to wcale nie PCOS tylko nadnercza, prawdopodobnie wrodzona wada. Może i u Ciebie to wcale nie PCOS :)

    AnnaMaria, noszenie w sobie małej osóbki napewno wykańcza ❤️ życzę Ci dużo spokoju i odpoczynku, a pranie niech sobie leży, jeść nie woła!

    Malinka, ja wciąż czekam na twoją historie, jeśli będziesz miała chwile na napisanie :)

    Ja tez wciąż się staram, ja tez! To taki wyjątkowy wątek bo poroniowo-staraniowo-ciążowy. Mnóstwo historii dobrych i złych, każda wyjątkowa.

    U mnie dziś 9dpo, absolutnie nie czuje się ciazowo, temperatury wciąż pozostały kiepskie. Może ja mam niedomoge lutealną? Jak zaciazylam to brałam luteine i wtedy zaskoczyło. Absolutnie tez nie testuje przed pierwszym dniem okresu, czyli za jakieś 5 dni.

    Annamaria lubi tę wiadomość

    8cs- 8tc [*]

    Estradiol, kortyzol, DHEAS, SHBG, TSH, FT4,FT3, anti-TPO, prolaktyna ✅
    Ferrytyna, żelazo, witD✅
    Cytologia i inne wymazy✅
    Index HOMA ✅
    Zaburzony stosunek LH/FSH
    17OHprogesteron- 5,25 (0.20-0.80) ❌
    Testosteron-3,06 (<2,85)❌
    Jajniki policystyczne❌
    Problemy z nadnerczami :(
  • Malina Autorytet
    Postów: 566 358

    Wysłany: 25 stycznia, 10:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    OMG, miałam dość intensywny weekend i widzę, ze zatrzymałam się 3 strony temu🤯
    Kochane nie dam rady nadrobić Was wszystkie, przeczytałam tylko, żeby mniej więcej być na bieżąco😊

    Breath_Less
    Jeszcze ja, tez jestem starczką☺️

    Agulineczka, Martynka,
    Boziuuu Agulineczka, 11 miesięcy regularnych starań. Długa droga za Wami😔 Ale na szczecie skończyło się szczęśliwie i doczekaliscie swoich największych Szkrabów🥰 Wiem, że czasami tak po prostu jest, że trzeba poczekać dłużej. Mi to ciezko przychodzi, bo jestem strasznie niecierpliwa🙈 Aż sama sobie się dziwie, ze do stran podchodzę z takim dystansem😳 Może dlatego, że mamy plany, które jak się nie uda, będziemy dalej realizować🤷‍♀️ Wiem, że 6 cykli stymulowanych to jednak tez większa możliwość zajścia w ciąże, tym bardziej iż zazwyczaj miałam dwa pecherzyki. Nie udało się naturalnie, co prawda z przerwami, przez ten rok, więc ze stymulacja tez nie wiązałam większych nadzieji🤷‍♀️ I nie oszukujmy się jeśli do tej pory się nie udało, a wyniki są dobre to raczej musi być coś na rzeczy🤔 Mam 34 lata i jeszcze żeby mój organizm się starzał wprost proporcjonalnie do wyglądu (wiec pewnie teraz miałabym max 27 lat🙈😅 choć mój nefrolog myślał ze mam 24🙈😂) ale wiem ze tak się nie da i jestem świadoma, ze z wiekiem będzie coraz trudniej, więc jeśli biorąc pod uwagę dotychczasowa historię i pół roczną symulację możemy podejść do in vitro to chcielibyśmy spróbować. Po pierwsze dlatego, ze nie chciałabym dłużej obciążać organizmu letrozolem, po drugie skoro się zdecydowaliśmy to chcemy iść za ciosem, bo wiem ze jak całkowicie odpuścimy to zaraz wpadnie głupi pomysł wyjazdu bardziej egzotycznego i starania pewnie się przesuną o kolejne 3-6 miesiący ze względu na zikę, dengę czy jeszcze coś bardziej wymyślnego, bo na bank komary mnie pogryzą🙈 Już co do tego wyjazdu w lutym mam wątpliwości, choć już najchętniej spakowałabym walizkę🙈 Tak czy inaczej zdaję sobie sprawę, ze dla wielu dziewczyn in vitro to „ostatnia ostateczność” i cieżko im podjąć taka decyzje, czasami tez ze względu na wiarę. Dla nas jednak to tylko jedna z opcji nad którą nawet się nie zastanawialiśmy, bo wybór był dla nas prosty.

    Martynka,
    jeśli chodzi o bóle krzyża to Ci nie pomogę, bo nigdy ich nie miałam, nawet brzuch okresowo mnie za bardzo nie boli, tzn boli ale nie aż tak żeby brać coś przeciwbólowego.

    Joanien,
    Tak, tak masz racje jeszcze imprezy zakrapiane alkoholem. Co prawda teraz trochę się urwało, bo domówki są rzadziej niż wypady do restauracji czy klubów🙈😅
    Widzę, ze mamy trochę wspólnego😉
    Chyba nigdy nie dorosnę🙈

    Żonkil,
    Przykro mi ze miałaś dość stresujący weekend😔 na szczęście plamienia nie są groźne i wszystko jest dobrze. Mam nadzieję, ze jesteś już spokojniejsza😘

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 stycznia, 10:31

  • Martyna33 Autorytet
    Postów: 1192 1035

    Wysłany: 25 stycznia, 10:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rozumiem! Oczywiście to wasza decyzja, fajnie ze podchodzicie do invitro tak w miarę na luzie. Ważne żeby wam było dobrze ❤️
    Jak poroniłam, to kupiłam sobie taki webinar o poronieniach i tam było tez dużo o samym procesie zapłodnienia. Były zdjęcia defektów plemników, defektów komórek jajowych, złego dzielenia zapłodnionej komórki. To mi trochę oczy otworzyło bo tak naprawdę jeden cykl- komórka jajowa zła, drugi cykl- plemnik zły, trzeci cykl- komórka i plemnik ok, ale się to wzięło i źle podzieliło podczas transportu do macicy. I z tego wychodzi ze zajście w ciąże to prawdziwy cud, na który czasem mimo 100% zdrowia partnerów trzeba poczekać. Więc czekam ❤️

    8cs- 8tc [*]

    Estradiol, kortyzol, DHEAS, SHBG, TSH, FT4,FT3, anti-TPO, prolaktyna ✅
    Ferrytyna, żelazo, witD✅
    Cytologia i inne wymazy✅
    Index HOMA ✅
    Zaburzony stosunek LH/FSH
    17OHprogesteron- 5,25 (0.20-0.80) ❌
    Testosteron-3,06 (<2,85)❌
    Jajniki policystyczne❌
    Problemy z nadnerczami :(
  • Malina Autorytet
    Postów: 566 358

    Wysłany: 25 stycznia, 11:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martyna33 wrote:
    Rozumiem! Oczywiście to wasza decyzja, fajnie ze podchodzicie do invitro tak w miarę na luzie. Ważne żeby wam było dobrze ❤️
    Jak poroniłam, to kupiłam sobie taki webinar o poronieniach i tam było tez dużo o samym procesie zapłodnienia. Były zdjęcia defektów plemników, defektów komórek jajowych, złego dzielenia zapłodnionej komórki. To mi trochę oczy otworzyło bo tak naprawdę jeden cykl- komórka jajowa zła, drugi cykl- plemnik zły, trzeci cykl- komórka i plemnik ok, ale się to wzięło i źle podzieliło podczas transportu do macicy. I z tego wychodzi ze zajście w ciąże to prawdziwy cud, na który czasem mimo 100% zdrowia partnerów trzeba poczekać. Więc czekam ❤️

    Martynka,
    Czy to Wasze pierwsze poronienie? Długo się staracie? rozumiem ze trochę młodsza jesteś ode mnie😉☺️
    Tak masz racje, gdzieś czytałam, ze jak już wszystko gra to w cyklu jest tylko 25% szans na ciąże😳 Dla mnie 50% to loteria, a 25%🙈 nie wiem skąd te wszystkie ciąże w tych ze tak napisze patologiach😔
    Wiesz, ostatnio klient powiedział mojemu eMkowi, ze się leczyli 7 lat, tez jeździli do prof. Malinowskiego, niby wszystko ok a ciąży brak. Podeszli do in vitro, udało się przy pierwszym transferze, niedawno zostali szczęśliwymi rodzicami🥰. Żałują ze tak późno się zdecydowali, bo jak się okazało, coś tam się nie zgrywało, i mimo dobrych wyników raczej nie mieliby szans na ciąże naturalną😔 nie wiem czy tylko u nas tak jest ale w śród znajomych mamy trochę par, które zdecydowały się na in vitro, może tez dlatego temat nie jest nam obcy i łatwiej było się nam zdecydować🤔

  • Martyna33 Autorytet
    Postów: 1192 1035

    Wysłany: 25 stycznia, 11:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malina wrote:
    Martynka,
    Czy to Wasze pierwsze poronienie? Długo się staracie? rozumiem ze trochę młodsza jesteś ode mnie😉☺️
    Tak masz racje, gdzieś czytałam, ze jak już wszystko gra to w cyklu jest tylko 25% szans na ciąże😳 Dla mnie 50% to loteria, a 25%🙈 nie wiem skąd te wszystkie ciąże w tych ze tak napisze patologiach😔
    Wiesz, ostatnio klient powiedział mojemu eMkowi, ze się leczyli 7 lat, tez jeździli do prof. Malinowskiego, niby wszystko ok a ciąży brak. Podeszli do in vitro, udało się przy pierwszym transferze, niedawno zostali szczęśliwymi rodzicami🥰. Żałują ze tak późno się zdecydowali, bo jak się okazało, coś tam się nie zgrywało, i mimo dobrych wyników raczej nie mieliby szans na ciąże naturalną😔 nie wiem czy tylko u nas tak jest ale w śród znajomych mamy trochę par, które zdecydowały się na in vitro, może tez dlatego temat nie jest nam obcy i łatwiej było się nam zdecydować🤔

    Tak, jestem młodsza, ale proszę mnie nie dyskryminować ze względu na wiek😂❤️ Mój maz jest po 30ce.
    To było nasze pierwsze poronienie, udało się w 8 cs. Jednak wcześniej nie miała owulacji przez leki (błąd lekarza, nie wiedziałam ze nie mam owu), wiec udało się w 2 cyklu owulacyjnym. Szczęście trwało krótko :(

    Skoro macie dużo znajomych którym się udało z invitro to napewno jesteś że tak powiem „oswojona” z tematem. Dla mnie to taka czarna magia, i szczerze- nie chciałabym do niej podchodzić... ale wiadomo, każdy by chciał naturalnie, ale bywa różnie.

    Nic innego nie uczy cierpliwości tak jak starania...

    A co do patologii- ja tez mam wrażenie ze pary pijące, palące, otyłe z problemami zdrowotnymi, bez stabilizacji, często nie chcące dziecka - zachodzą bez problemu. Przykre.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 stycznia, 11:19

    8cs- 8tc [*]

    Estradiol, kortyzol, DHEAS, SHBG, TSH, FT4,FT3, anti-TPO, prolaktyna ✅
    Ferrytyna, żelazo, witD✅
    Cytologia i inne wymazy✅
    Index HOMA ✅
    Zaburzony stosunek LH/FSH
    17OHprogesteron- 5,25 (0.20-0.80) ❌
    Testosteron-3,06 (<2,85)❌
    Jajniki policystyczne❌
    Problemy z nadnerczami :(
  • Annamaria Autorytet
    Postów: 739 834

    Wysłany: 25 stycznia, 11:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Takie małe sprostowanie mi przyszło do głowy, mam koleżankę współpracujacą zawodowo z Mopsem i trochę muszę obalić ten utarty schemat zachodzenia w ciążę przez patologię, wg ich statystyk baardzo spada dzietność w takich najbiedniejszych kręgach. Mówi, że jest duża róznica pomiędzy tym co było 10 i 5 lat temu.
    Ciekawe no nie?

    Za to w najbliższym otoczeniu mam taki słaby przykład, pani psycholog, mająca o sobie bardzo wysokie mniemanie, paliła całą pierwszą ciażę, zaszła niedawno w drugą, przeżywa obecnie irytację, że dziecko jest nie takiej płci jak chciała (....! ) i nadal oczywiście pali.. Takich historii zupełnie nie rozumiem... :(
    To taka dalsza znajoma, ale unikam jej jak mogę, bardzo trudna to dla mnie relacja.. No nie rozumiem jej palenia w drugiej ciąży też, tym bardziej, że dziecko jest z silnymi alergiami skórnymi, po komplikacjach i CC.. no ale co zrobicie? Nic.. :/


    Ja dziś z nastrojem równym pogodzie, nijakim. Coś mnie wczoraj pobolewało podbrzusze, coś tam zakłuło pojedynczo i w nocy, zupełnie zapominam przez ten stres, jaki ból jest normalny, a jaki nie..
    :/

    2007 synek
    2008 (* 9 tc)
    2010 synek
    2015 synek
    2018 synek
    2020 (* 11tc i *13tc)

    MTHFR_677C T i PAI-1 4G hetero

    :) wegemama :)

    dev238pr___.png
  • Breath_less Ekspertka
    Postów: 245 111

    Wysłany: 25 stycznia, 11:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martyna33 wrote:
    Breathless, cześć! U mnie tez podejrzewano PCOS (cykle nieregularne, jajniki policystyczne, zaburzone LH/FSH) i w końcu nowy lekarz zlecił mi badanie hormony 17OHprogesteron. Okazało się Że to wcale nie PCOS tylko nadnercza, prawdopodobnie wrodzona wada. Może i u Ciebie to wcale nie PCOS :)

    AnnaMaria, noszenie w sobie małej osóbki napewno wykańcza ❤️ życzę Ci dużo spokoju i odpoczynku, a pranie niech sobie leży, jeść nie woła!

    Malinka, ja wciąż czekam na twoją historie, jeśli będziesz miała chwile na napisanie :)

    Ja tez wciąż się staram, ja tez! To taki wyjątkowy wątek bo poroniowo-staraniowo-ciążowy. Mnóstwo historii dobrych i złych, każda wyjątkowa.

    U mnie dziś 9dpo, absolutnie nie czuje się ciazowo, temperatury wciąż pozostały kiepskie. Może ja mam niedomoge lutealną? Jak zaciazylam to brałam luteine i wtedy zaskoczyło. Absolutnie tez nie testuje przed pierwszym dniem okresu, czyli za jakieś 5 dni.

    A kiedy powinno się wykonać takie badanie ? W jakimś określonym dniu cyklu?

    —————————————
    📌Starania od 2017🍼
    📌2018- 4 IUI ❌
    📌2019- 1 IVF ✅🎈🎊
    2020- 30 tc 👼💔🥺


    08.02.21- 🙀 naturalny cud 🙏 II 🤯

    PCO, wrogość śluzu, Ana 1:320 typ ziarnisty, MTHFR_1298A>C homozyg, PAI-1 4G- hetero, czynnik V Leyden- hetero, APS

    w4sqskjoz4e4rcxi.png
  • Kitaja Autorytet
    Postów: 1507 1353

    Wysłany: 25 stycznia, 13:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny mam do Was prośbę czy któraś z l Was mogłaby mi napisać trochę więcej na temat tych badań kir? Oczywiście odpaliłam wujka googla ale chciałbym tak w miarę to ogarnąć dobrze bym mogła poumawiać się na wszystkie badania jak będę teraz w Polsce. Drugie głupie pytanie :czy warto robić badanie kir jak się robi w testdna badanie kariotypu, czy te oby dw badania nie są do siebie podobne, oczywiście mogę się mylic, dlatego pytam Was bardziej doświadczone w temacie badań po poronieniu

    "Nadzieja jest płomieniem, który migocze, ale nie gasnie"

    2014 maj poronienie zatrzymane 12tc(8tc)
    2014 grudzien cb
    2015 listopad synek 🧒
    2017maj poronienie zatrzymane 12tc(9tc)
    2020maj puste jajo
    2021 styczeń poronienie zatrzymane 20tc Ignas 💔
  • baksia Autorytet
    Postów: 1204 833

    Wysłany: 25 stycznia, 13:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Breath_less faktycznie nie masz najgorszych cytokin. Z tego co się dowiedziałam to najważniejsza jest Interleukina 10 - odpowiada za ochronę zarodka, a Interleukina 2 za niszczenie. Ty masz to w normie, ja miałam interl10 za nisko, a interl2 za wysoko czyli na odwrót niż powinno być... Resztę mamy dosyć podobnie za nisko albo za wysoko ale na to nic Prof nie powiedział więc pewnie to nie jest takie ważne. No i TNF alfa to stan zapalny, może to być np. zepsuty ząb, może przed badaniem byłaś chora/przeziębiona i takie rzeczy wpływają na wynik.
    ANA też miałam dodatnie 1;160 ale w profilu 1 nic nie wykazało więc tu nie pomogę niestety. A jeśli chodzi o Zespół antyfosfolipidowy to ja miałam dodatni p.ciała antykardiolipinowe IgM. Do tego Pai hetero, mthfr (na ktore lekarze już nie za bardzo patrzą ) Może warto zbadać p.ciała przeciwplemnikowe (pomimo, że zachodziłam w ciążę bez problemu mam dodatnie, a ja zawsze myślałam, że jak są te przeciwciała obecne to bardzo ciężko zajść w ciążę) i może jeszcze p.ciała przeciw łożyskowe ( ja również mam je dodatnie)
    Kir faktycznie warto zrobić. Ja mam Bx czyli najlepszy wariant ale jednak brakuje mi paru kirów implantacyjnych dostałam na to accofil aby pomóc zarodkowi prawidłowo zagnieździć się i utrzymać w pierwszych tygodniach.

    Natka ja w 1 trym też nie miałam bóli brzucha/pleców no może z raz czy dwa razy coś zabolało ale w drugim już częściej miałam takie bóle,wszystko rozciąga się i maluch robi sobie miejsce 😚 Ja tez właśnie odstawiam luteinę ale gin powiedział mi, że jak będę miała jakieś bóle ale takie mocniejsze to mam do niego napisać i wystawi mi luteinę tak w razie ,,Wu,,.

    Zula witaj w klubie cierpiących przez brak seksu. Ja nawet nie pomogę patrzeć jak ktoś w filmie całuje się, bo już mnie skręca😅🤭 . A przez pessar niestety mogę zapomnieć do 37tc o czymkolwiek 🙈

    Daggi przykro mi, że do nas dołączyłaś 😪 Przytulam Cię mocno !

    Martyna33, a badałaś kiedyś progesteron 7dpo ? 🤔

    Malina ja w marcu kończę 29 lat, a czuje się jak max 22latka i aż w szoku jestem, że już tyle mam lat 😅. Kochana zabij mnie ale nie pamiętam badałaś może coś z immunologii ? 🤔Ja np. nigdy nie myślałam o in vitro, bo zachodziłam w ciążę bez problemu ale jeden lekarz mi to proponował. Gdyby nie było innego problemu też brałabym pod uwagę in vitro! To daje szanse aby zostać rodzicami więc jestem jak najbardziej za aby tego spróbować. Tylko np. w moim przypadku i tak nie udałoby się..mój organizm zwalczyłby ciążę. 😑
    Jestem z Tobą całym serduszkiem ❤️

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 stycznia, 13:32

    f2w3yx8dw6u7br27.png
    23.03.2019 Aniołek ❤️ - 9 tc Poronienie zatrzymane
    6.06.2019 - puste jajo płodowe
    12.11.2019 Aniołek ❤️ - 8tc poronienie zatrzymane
    Problemy immunologiczne-szczepienia limfocytami
    Pomorskie
  • Martyna33 Autorytet
    Postów: 1192 1035

    Wysłany: 25 stycznia, 13:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Breath_less wrote:
    A kiedy powinno się wykonać takie badanie ? W jakimś określonym dniu cyklu?

    To badanie najlepiej robić na początku cyklu, najlepiej 3-5dc. Ja miałam robione przed owu, wiec muszę powtórzyć na początku cyklu. Im bliżej owulacji tym bardziej ten hormon wzrasta.
    Czekam na nowu cykl i idę powtórzyć, jak będzie ponad normę (a będzie, pytanie o ile) to będę zbijać sterydami.
    Może akurat da Ci to badanie jakąś dodatkową informacje:)

    Breath_less lubi tę wiadomość

    8cs- 8tc [*]

    Estradiol, kortyzol, DHEAS, SHBG, TSH, FT4,FT3, anti-TPO, prolaktyna ✅
    Ferrytyna, żelazo, witD✅
    Cytologia i inne wymazy✅
    Index HOMA ✅
    Zaburzony stosunek LH/FSH
    17OHprogesteron- 5,25 (0.20-0.80) ❌
    Testosteron-3,06 (<2,85)❌
    Jajniki policystyczne❌
    Problemy z nadnerczami :(
  • joanien1104 Autorytet
    Postów: 378 172

    Wysłany: 25 stycznia, 14:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bredthless do 17OHP warto zrobić androstendion i SHGB. U mnie 17OHP i SHGB ok, ale androstendion podwyższony, co potwierdza PCOS a nie WPN.

    Kitaja - haplotyp KIR to zupełnie coś innego niż kariotyp. Kariotypy mamy prawidłowe, ale brakuje mi KIRów odpowiedzialnych za implantację. Tutaj jest to fajnie wytłumaczone:
    https://www.gyncentrum.pl/blog/pl/polimorfizm-genow-kir-i-hla-c-wplyw-na-powiklania-ciazy-i-nieudane-proby-in-vitro

    Malina, No dokładnie - tez do ciąży podchodzę, że bardzo jej chcę, ale starania nie są jakieś dramatyczne ( wiadomo, człowiek się irytuje i wkurza, bo nie wychodzi, a kiedyś się udawało). Mam milion planów, pomysłów i nadal je realizuję. Ciąża to rzecz, na której mi najbardziej zależy, ale nie jest jedyna.
    Mam podobne podejście do invitro, nie mogę się stymulować w nieskończoność o ile wszystko z moją macicą ok.

    Immunologicznie jestem ogarnięta, genetycznie oraz endokrynologicznie to samo, ginekologicznie mam nadzieję, że na dniach będzie wszystko jasne.

    Malina, Breath_less, Kitaja lubią tę wiadomość

    ona 30 lat, on 36 lat , Toruń,
    starania od 04.2018

    Dieta wege z niskim IG :)

    PCOS, insulinooporność, seronegatywny APS, jajowody drożne, brak naturalnej owulacji, ANA2 dodatnie, miano 1:3200 obraz świecenia ziarnisty, MTHFR 1298C homo.
    kariotypy prawidłowe, NK 8,9% .
    04.2020 Allo Mlr - 0% zalecono szczepienia limfocytami męża/ 11.2020 allo MLR po 3 szczepieniach 28%.
    haplotyp Bx, brakuje 2DS1, 2DS3, 2DS5, 3DS1
    Zespół Ashermana w lekkiej postaci

    Partner zdrowy.

    28.06.2019 - poronienie zatrzymane 11/8 tc
    05.11.2019 - poronienie zatrzymane 10/8 tc
    09.2020 - ciąża biochemiczna
  • Malina Autorytet
    Postów: 566 358

    Wysłany: 25 stycznia, 14:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    baksia wrote:
    Malina ja w marcu kończę 29 lat, a czuje się jak max 22latka i aż w szoku jestem, że już tyle mam lat 😅. Kochana zabij mnie ale nie pamiętam badałaś może coś z immunologii ? 🤔Ja np. nigdy nie myślałam o in vitro, bo zachodziłam w ciążę bez problemu ale jeden lekarz mi to proponował. Gdyby nie było innego problemu też brałabym pod uwagę in vitro! To daje szanse aby zostać rodzicami więc jestem jak najbardziej za aby tego spróbować. Tylko np. w moim przypadku i tak nie udałoby się..mój organizm zwalczyłby ciążę. 😑
    Jestem z Tobą całym serduszkiem ❤️

    Hahaha, Baksia no tak jest. Ze tez nie możemy mieć tyle lat na ile się czujemy😅 ja to bym była wieczna studentka😂 zero zobowiązań🙈
    Wiesz, ja robiłam jakiś czas temu badania ale te podstawowe i nie wiem jak długo są one ważne🤷‍♀️😬 tak czy inaczej ana wyszły ujemne, przeciwciała p/o plemnikowe i p/o antygenom jajnika tez ok. A i jeszcze cały panel antyfosfolipidowy w tym toczeń tez ok. Ginka mówiła ze przy tych wynikach nie podejrzewa żeby problem leżał w immunologi. Bardziej dopatrywałabym się problemu w AMH które mam 1.30 albo 1.03🙈🤔
    Ale tak czytam o tych badaniach, czy kirach i może powinnam jeszcze coś zrobić🤔 Wiem, ze dobrze się na tym znasz to może mi coś podpowiesz😉 ja jeszcze podpytam tego 8.02 o te immunologię🤔 bo zelżywości bez sensu porywać się na in vitro jak gdzieś tu może być problem. Choć wiem ze przy in vitro jest się ustawionym wszystkimi możliwymi lekami🤔 ale to leki a nie szczepienia😉
    Widzisz, jak nie chciałam to zachodziłam, teraz chce i ciąży brak🙈

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 stycznia, 14:27

  • baksia Autorytet
    Postów: 1204 833

    Wysłany: 25 stycznia, 15:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malina wrote:
    Hahaha, Baksia no tak jest. Ze tez nie możemy mieć tyle lat na ile się czujemy😅 ja to bym była wieczna studentka😂 zero zobowiązań🙈
    Wiesz, ja robiłam jakiś czas temu badania ale te podstawowe i nie wiem jak długo są one ważne🤷‍♀️😬 tak czy inaczej ana wyszły ujemne, przeciwciała p/o plemnikowe i p/o antygenom jajnika tez ok. A i jeszcze cały panel antyfosfolipidowy w tym toczeń tez ok. Ginka mówiła ze przy tych wynikach nie podejrzewa żeby problem leżał w immunologi. Bardziej dopatrywałabym się problemu w AMH które mam 1.30 albo 1.03🙈🤔
    Ale tak czytam o tych badaniach, czy kirach i może powinnam jeszcze coś zrobić🤔 Wiem, ze dobrze się na tym znasz to może mi coś podpowiesz😉 ja jeszcze podpytam tego 8.02 o te immunologię🤔 bo zelżywości bez sensu porywać się na in vitro jak gdzieś tu może być problem. Choć wiem ze przy in vitro jest się ustawionym wszystkimi możliwymi lekami🤔 ale to leki a nie szczepienia😉
    Widzisz, jak nie chciałam to zachodziłam, teraz chce i ciąży brak🙈
    Wiesz kurde niestety ginekolodzy trochę olewają immunologie. Faktycznie to co zbadałas jest ważne i super, że wyniki byly ok. Wszystko co nie genetyczne powinno badać się co 6 miesięcy/rok. Jeśli jest jakiś problem ponieważ te przeciwciała mogą zmieniać się. Coś tam zbadałas ale niestety trochę jest tych badań z immunologii. Z tego co pamiętam to jeśli chodzi o te badania to chyba Trodde nie miała najgorszych wyników 🤔 A wystarczyły dwa źle wyniki i to spowodowało problemy 😔. Ja akurat miałam troche więcej złych wyników, a też parę badań zrobiłam na własną rękę i powychodzimy ok 🤷🏼‍♀️.
    Uważam, że warto kir zbadać i jak pisałam wyżej to jest genetyka więc raz zapłacisz i znasz wynik do końca życia,cytokiny też potrafią namieszać (widziałaś jaki wynik u mnie był😑). Pogadaj z gin o kirach to moim zdaniem podstawa u Ciebie.
    Z tymi lekami podczas in vitro to pewnie zależy od kliniki/lekarzy. Ja słyszałam, że właśnie nie do końca tak jest. I czasami dochodzi do zapłodnienia ale ciąża zatrzymuje się, później szukają przyczyny (czasami sami rodzice, bo lekarze proponują kolejny transfer😑) a okazuje się, że są jakieś źle przeciwciała. Przy następnym transferze kobieta jest obstawiona np. Encortonem i ciąża kończy się szczęśliwie po 9 miesiącach. Czy dzięki sterydom, nie wiem. Ale znam też takie historie. A mąż badał np. p.ciala przeciwplemnikowe w krwi albo w spermie? To też podobno ważne badanie przy problemach. Pogadaj jeszcze raz z gin, myślę, że warto coś jeszcze zbadać przed podejściem do in vitro. In vitro to sporo kasy, warto zwiększyć szanse na powodzenie całego zabiegu 😚 oczywiście Kochana zrobisz jak będziesz uważała Ty, Twój mąż i Twój ginekolog. Ja ogarniam temat tylko trochę i wiem tylko to co przeczytałam i to co jest u mnie nie tak. Więc to są tylko moje propozycje 🙈 😘

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 stycznia, 15:09

    f2w3yx8dw6u7br27.png
    23.03.2019 Aniołek ❤️ - 9 tc Poronienie zatrzymane
    6.06.2019 - puste jajo płodowe
    12.11.2019 Aniołek ❤️ - 8tc poronienie zatrzymane
    Problemy immunologiczne-szczepienia limfocytami
    Pomorskie
  • Malina Autorytet
    Postów: 566 358

    Wysłany: 25 stycznia, 15:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baksia,
    To wyniki na bank są nie aktualne🙈 może rzeczywiście powtórzę przynajmniej te podstawowe wyniki z immunologii i wybiorę się do Łodzi🤔 genetykę mam zrobiona cała, a w klinice te co zrobiłam z immunologii to dla nich już dużo🙈

    Baksia, Trodde, Joanien, Ewelina
    A dziewczyny powiedzcie mi proszę jakie wyniki robiłyście przed pierwszą wizyta w profesorów, i czy sens jest robić czy lepiej pojechać bez badan🤔 z tego co pamietam to prof. Malinowski chce mniec swoje a docent Paśnik chyba uznaje przyniesione wyniki badań z zewnątrz🤔

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 stycznia, 15:59

  • Breath_less Ekspertka
    Postów: 245 111

    Wysłany: 25 stycznia, 16:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    baksia wrote:
    Breath_less faktycznie nie masz najgorszych cytokin. Z tego co się dowiedziałam to najważniejsza jest Interleukina 10 - odpowiada za ochronę zarodka, a Interleukina 2 za niszczenie. Ty masz to w normie, ja miałam interl10 za nisko, a interl2 za wysoko czyli na odwrót niż powinno być... Resztę mamy dosyć podobnie za nisko albo za wysoko ale na to nic Prof nie powiedział więc pewnie to nie jest takie ważne. No i TNF alfa to stan zapalny, może to być np. zepsuty ząb, może przed badaniem byłaś chora/przeziębiona i takie rzeczy wpływają na wynik.
    ANA też miałam dodatnie 1;160 ale w profilu 1 nic nie wykazało więc tu nie pomogę niestety. A jeśli chodzi o Zespół antyfosfolipidowy to ja miałam dodatni p.ciała antykardiolipinowe IgM. Do tego Pai hetero, mthfr (na ktore lekarze już nie za bardzo patrzą ) Może warto zbadać p.ciała przeciwplemnikowe (pomimo, że zachodziłam w ciążę bez problemu mam dodatnie, a ja zawsze myślałam, że jak są te przeciwciała obecne to bardzo ciężko zajść w ciążę) i może jeszcze p.ciała przeciw łożyskowe ( ja również mam je dodatnie)
    Kir faktycznie warto zrobić. Ja mam Bx czyli najlepszy wariant ale jednak brakuje mi paru kirów implantacyjnych dostałam na to accofil aby pomóc zarodkowi prawidłowo zagnieździć się i utrzymać w pierwszych tygodniach.

    Natka ja w 1 trym też nie miałam bóli brzucha/pleców no może z raz czy dwa razy coś zabolało ale w drugim już częściej miałam takie bóle,wszystko rozciąga się i maluch robi sobie miejsce 😚 Ja tez właśnie odstawiam luteinę ale gin powiedział mi, że jak będę miała jakieś bóle ale takie mocniejsze to mam do niego napisać i wystawi mi luteinę tak w razie ,,Wu,,.

    Zula witaj w klubie cierpiących przez brak seksu. Ja nawet nie pomogę patrzeć jak ktoś w filmie całuje się, bo już mnie skręca😅🤭 . A przez pessar niestety mogę zapomnieć do 37tc o czymkolwiek 🙈

    Daggi przykro mi, że do nas dołączyłaś 😪 Przytulam Cię mocno !

    Martyna33, a badałaś kiedyś progesteron 7dpo ? 🤔

    Malina ja w marcu kończę 29 lat, a czuje się jak max 22latka i aż w szoku jestem, że już tyle mam lat 😅. Kochana zabij mnie ale nie pamiętam badałaś może coś z immunologii ? 🤔Ja np. nigdy nie myślałam o in vitro, bo zachodziłam w ciążę bez problemu ale jeden lekarz mi to proponował. Gdyby nie było innego problemu też brałabym pod uwagę in vitro! To daje szanse aby zostać rodzicami więc jestem jak najbardziej za aby tego spróbować. Tylko np. w moim przypadku i tak nie udałoby się..mój organizm zwalczyłby ciążę. 😑
    Jestem z Tobą całym serduszkiem ❤️

    Baksia dziękuje!
    Po pol rocznej stymulacji owulacji bezskutecznej- miałam robiony ttest pct- wyszedł dodatni (wrogość śluzu) wiec pewnie przeciwciała plemnikowe są dodatnie, chyba ze to się zmieniło po porodzie. Zaproponowano inseminacje i nic z tego nie wyszło.
    Zastanawiam się tylko, czy jest możliwy taki problem z jajnikami gdy owulacja jest stymulowana, dostaje się lek na pęknięcie pęcherzyka i niby wszystko ok a ciąży nie ma. Czy w dalszym ciągu może być temu winne PCO czy już coś innego 🤷🏼‍♀️

    —————————————
    📌Starania od 2017🍼
    📌2018- 4 IUI ❌
    📌2019- 1 IVF ✅🎈🎊
    2020- 30 tc 👼💔🥺


    08.02.21- 🙀 naturalny cud 🙏 II 🤯

    PCO, wrogość śluzu, Ana 1:320 typ ziarnisty, MTHFR_1298A>C homozyg, PAI-1 4G- hetero, czynnik V Leyden- hetero, APS

    w4sqskjoz4e4rcxi.png
‹‹ 3406 3407 3408 3409 3410 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

6 składników, które mogą wesprzeć Twoją płodność i zwiększyć szanse na zajście w ciążę!

Dowiedz się, które składniki są ważne i istotne w kontekście płodności. Jakie produkty mogą zwiększać szanse na zajście w ciążę i tym samym przyśpieszać starania o dziecko? Poznaj proste i sprawdzone przepisy na zastosowanie 6 składników wspierających płodność!

CZYTAJ WIĘCEJ

Wysoki testosteron u kobiet - przyczyny, objawy, leczenie

Jakie mogą być przyczyny podwyższonego testosteronu w kobiecym organizmie? Jakie są najczęstsze objawy wysokiego testosteronu u kobiet? Jak wygląda diagnoza i leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego