Forum Poronienie Zaczynamy znowu starania
Odpowiedz

Zaczynamy znowu starania

Oceń ten wątek:
  • annak Autorytet
    Postów: 4114 6144

    Wysłany: 11 września 2015, 18:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blondyna,
    Moim zdaniem to jest możliwe, że nietolerancja wpływa na płodność lub inne pokrewne kwestie.
    Mnie mój lekarz od niepłodności od razu na pierwszej wizycie zapytał o alergie i wszelkie nietolerancje. Ja mam akurat na drożdże piekarskie, ale już od dawna ich nie jem.
    Z tymi nietolerancjami jest tak, że jeśli ma się takową, to po zjedzeniu pokarmu, który uczula, organizm musi zużyć zdecydowanie więcej energii na strawienie tego jedzenia niż normalnie. Przez to nie jest w stanie przeprowadzać prawidłowo innych procesów + jest mocno obciążony. Nawet jeśli nie byłaby to bezpośrednia przyczyna kłopotów z ciążami, to zawsze lepiej to wyeliminować. Nawet dla ogólnego komfortu życia.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 września 2015, 18:49

    <3 16.03 2017 - przyszłaś do mnie...
    iROnp2.png
    <3 21.08.2015 [*] 9tc
    <3 11.06.2015 [*] 5tc
    <3 29.12.2014 [*] 10tc

  • inessa Autorytet
    Postów: 6593 18662

    Wysłany: 11 września 2015, 20:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przepraszam,ze wtrace sie w wątek ale podczytuje Was od czasu do czasu sama jestem po 6 poronieniach i mam 7 Aniołków bo rok temu straciłam ciaze blizniacza :(
    obecnie ostatni raz próbujemy zawalczyc o dziecko!
    A wtracam sie ponieważ Blondi wysłałam CI zaproszenie do przyjaciółek bo ja lecze sie w Poznaniu a pytałas o ginekologa i leczenie. Po drugie ja choruje na celiakie i nietolerancje laktozy i niestety ma ona bardzo duży wpływ na płodnosc i na poronienia ale nie polecam samemu stosowac diety bezglutenowej ona tez nie jest do konca taka dobra trzeba umiec uzupełniac mikroelementy z innych potraw zwłaszcza witaminy z grupy B i dobrze aby dietetyk podowiedział co i jak a najlepiej stosowac ja juz po stwierdzonej nietolerancji czy stwierdzeniu choroby. No ale to juz zostawiam kazdemu do jego decyzji i rozwazenia :)
    Życze Wam sił do walki i zwyciestwa w tej walce o Maluszki <3

    alka89 lubi tę wiadomość

    Mama 12 aniołkow i kilka c.biochemicznych oraz Cudu na ziemi synka -IUGR ( ur.w 36 tc -20.06.2016r-wazyl 2040 g) starania od 2012 r. Mam 44/45lat!
    2 Cud-Córka urodzila sie 12.01.2018r.(39 tc i 6 dz. waga 2700 hipotrofia)
  • 88 Znajoma
    Postów: 23 7

    Wysłany: 11 września 2015, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyny, chciałabym do Was dołączyć. Można?

    Jestem 1,5 tygodnia po zabiegu indukcji poronienia. Staraliśmy się o tego Dzidziusia ponad 2 lata i odszedł :-(. Póki co jestem na zwolnieniu lekarskim i jakoś chwilowo nie wyobrażam sobie już wrócić do pracy.
    Czekam na wynik histopatologii, natomiast nie wiem czy w ogóle on coś wniesie więcej? Czy będę wiedziała coś więcej niż to, że doszło do zatrzymania serduszka?

    Tak jak piszecie kompletnie nie pomagają mi osoby, które próbują swoim problemem odciągnąć mnie od mojego..., które ,,pocieszają,, że tak musiało widocznie być!!! Mam ochotę im jedynie powiedzieć, że mowa srebrem, a MILCZENIE ZŁOTEM.

    Nie robiłam żadnych badań póki co, prócz zwykłej morfologii i crp.
    Doradźcie co zrobić po pierwszym poronieniu, nie chciałabym czegoś przeoczyć.

    Bardzo wierzę, że szybko zlecą te dwa pełne cykle i że uda się Nam wszystkim bo przecież zawsze wychodzi słońce. Czasem niestety trzeba długo czekać, ale cierpliwość mam, byle marzenie się spełniło.

    Bardzo liczę, że wspólnymi siłami da się więcej :-* Pozdrawiam



    malika89 lubi tę wiadomość

  • malika89 Autorytet
    Postów: 1288 2304

    Wysłany: 11 września 2015, 21:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    88, witaj serdecznie :)

    Mi gin nie zlecił żadnych badań. Na własną rękę zrobilam TSH, fT3 i fT4, żelazo i morfologię.
    TSH wyszło podwyższone i z tego powodu w poniedziałek mam wizytę u endo.

    <3 Synek - 3740g i 61cm szczęścia <3 urodzony 40+1 tc.
    dqpr3e5ekt0iowfy.png
    Start: 06/2015 -> 2 cykl zakończony 26.08.2015 [*] 6t+6dc.
  • 88 Znajoma
    Postów: 23 7

    Wysłany: 11 września 2015, 21:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj malika 89,

    ja przyjmuję od kwietnia euthyrox 25 i bromergon 1/2 tabletki na prolaktynę.
    Bardzo się cieszę, że w ogóle doszło do zapłodnienia i wierzę, że uda się ponownie :-). Czasem mam chwilę zwątpienia, ale przecież to największe marzenie to trzeba wierzyć.

    Ja idę jutro do endokrynologa, myślę że leci mi te badania co podałaś.
    Na pewno się odezwę co i jak. Ty też nie zapomnij :-)

  • malika89 Autorytet
    Postów: 1288 2304

    Wysłany: 11 września 2015, 21:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    88 wrote:
    Witaj malika 89,

    ja przyjmuję od kwietnia euthyrox 25 i bromergon 1/2 tabletki na prolaktynę.
    Bardzo się cieszę, że w ogóle doszło do zapłodnienia i wierzę, że uda się ponownie :-). Czasem mam chwilę zwątpienia, ale przecież to największe marzenie to trzeba wierzyć.

    Ja idę jutro do endokrynologa, myślę że leci mi te badania co podałaś.
    Na pewno się odezwę co i jak. Ty też nie zapomnij :-)
    Trzymam kciuki za dobre wieści.
    Po ostatniej stracie znalazłam jeden pozytyw - doszło do zapłodnienia, komóreczki dotarły do macicy więc jesteśmy z małżonkiem zdolni do posiadania potomstwa no i mam drożne jajowody ;)
    Niestety coś później poszło nie tak... ale to już wola Boska :(

    <3 Synek - 3740g i 61cm szczęścia <3 urodzony 40+1 tc.
    dqpr3e5ekt0iowfy.png
    Start: 06/2015 -> 2 cykl zakończony 26.08.2015 [*] 6t+6dc.
  • 88 Znajoma
    Postów: 23 7

    Wysłany: 11 września 2015, 21:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokładnie Malika 89, ten sam pozytyw daje mi nadzieję na lepsze jutro.
    Mój małżonek nie pozwala mi płakać bo ciągle pociesza, że nie jestem sama, mam Jego. Troszkę chyba pomaga bo faktycznie w dwójkę da się wszystko pokonać.
    U nas też później, zgłosiłam się w 13tc na usg, wtedy okazało się właśnie, że serduszko zatrzymało się w 10tc.

    Staram się wierzyć, że ta tragedia jest całością jakiegoś większego planu Pana Boga i że jeszcze to wynagrodzi:-). Może da znać w jakiś sposób dlaczego właśnie tak musiało być...

    malika89 lubi tę wiadomość

  • alka89 Autorytet
    Postów: 2499 1128

    Wysłany: 11 września 2015, 22:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie 88 i inessa.

    Blondyna u mnie prl tez nie dawała żadnych objawów ,wszystko jak w zegarku, dopiero jak dostałam się do Invicty z mezem to tam robili wszystkie badania.

    Inessa i 88 wy bierzecie bramek ? Możecie mi powiedzieć jak Wam zalecają badać prl, w którym dniu ? W klinice mmówi, że po dniach płodnych ,a gin, że 4 dzień cyklu. Po poronieniu ciągle mam siare ,inny gin zapisał bromergon bez badania poziomu . Bym zbadala sobie bo dalej pełne piersi. Przed oaza się leczylam, ale przed y pierwsza . Wtedy akurat nie miałam objawów ,a wynik był 12 razy ponad normę. Kiedy z obciążeniem zrobić ? Do endokrynologa nie mam możliwości jechać dla tego chce sama zbadać. Aga dodam, że przed pierwszą ciążą miała podwyższone tylko po obciążeniu

    Tobiaszek- nasz cud ur.27.10.2014 r . Cc
    Zośka /28.06.2015 **Aniołek **10 tydz.
  • blondyna5555 Autorytet
    Postów: 1056 1002

    Wysłany: 11 września 2015, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    inessa wrote:
    Przepraszam,ze wtrace sie w wątek ale podczytuje Was od czasu do czasu sama jestem po 6 poronieniach i mam 7 Aniołków bo rok temu straciłam ciaze blizniacza :(
    obecnie ostatni raz próbujemy zawalczyc o dziecko!
    A wtracam sie ponieważ Blondi wysłałam CI zaproszenie do przyjaciółek bo ja lecze sie w Poznaniu a pytałas o ginekologa i leczenie. Po drugie ja choruje na celiakie i nietolerancje laktozy i niestety ma ona bardzo duży wpływ na płodnosc i na poronienia ale nie polecam samemu stosowac diety bezglutenowej ona tez nie jest do konca taka dobra trzeba umiec uzupełniac mikroelementy z innych potraw zwłaszcza witaminy z grupy B i dobrze aby dietetyk podowiedział co i jak a najlepiej stosowac ja juz po stwierdzonej nietolerancji czy stwierdzeniu choroby. No ale to juz zostawiam kazdemu do jego decyzji i rozwazenia :)
    Życze Wam sił do walki i zwyciestwa w tej walce o Maluszki <3

    Bardzo mi przykro że przeżyłaś to tyle razy, jesteś silna, ja nie dam rady kolejny raz przez to przejść, mąż mnie wspiera, żartuje sobie że najwyżej adoptujemy dziecko, ale jak sama widzę to nie takie proste :(
    Chociaż ktoś z Poznania się do mnie odezwał, zawsze raźniej :)
    W poniedziałek jade po wyniki histopatologiczne, napisze co mi wyszło czy faktycznie mam celiakia. Może dowiem się co mi jest i jak się leczyć czy co jeść, na razie to tylko domysły.
    Dziękuje Inessa, że się odezwałaś. Pisz kiedy chcesz, musimy nawzajem się wspierać, bo nikt nas nie rozumie jak MY same :)
    Kobieta, które tego nie przeżyła nie potrafi tego zrozumieć, a mówienie że tak musiało być, że będzie lepiej i musicie się starać, wcale nie pomaga, wręcz przeciwnie, czasami mam ochotę powiedzieć weź się zamknij, jak nie wiesz co powiedzieć lepiej nic nie mów.
    Pozdrawiam Cię gorąco i trzymam kciuki za Ciebie i za wszystkie kobietki, które tak bardzo pragną jak ja zostać MAMĄ :)

    sierpień 2013 - 4 tc [*] Marzec 2015 - 6 tc [*]

    f2wlio4p4502qaxq.png
    w4sqyx8d4ksw6lib.png
  • 88 Znajoma
    Postów: 23 7

    Wysłany: 11 września 2015, 23:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj alka 89, mi również prl nie dawała żadnych objawów. Zmieniłam ginekologa i sam wykonał mi wszystkie badania jakie uważał za stosowne. Jeśli chodzi o dzień to było to w 6dc. Miałam zrobioną prolaktynę z obciążeniem. Wyszło mi przed podaniem 6,65, po godzinie 369, a po dwóch 242. Zalecił mi 1/2 tabletki na wieczór. Czy Ty odstawiałaś ten lek jak zobaczyłaś dwie kreski?

    Blondyna 5555 ja również jestem z Poznania, zabieg miałam wykonywany na Polnej, z tego szpitala mam również lekarza prowadzącego.

    Właśnie, kobieta która tego nie przeżyła nie potrafi tego zrozumieć. A mi tak wiele ich dookoła wmawia, że one rozumieją co ja czuje. Ale jak pytam czy doświadczyły na sobie, to tylko wzrok im ucieka... Jak pisałam wyżej mowa srebrem, milczenie złotem.

  • alka89 Autorytet
    Postów: 2499 1128

    Wysłany: 12 września 2015, 08:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    88 powiem tak ,jak zobaczysz dwie kreski to każą odrazu odstawić. Ja jednak bałam się i zrobiłam tak ,że najpierw przez parę dni brałam co drugi dzień. Bałam się ,że tj za duży sok i prl odrazu wzrosnie

    Tobiaszek- nasz cud ur.27.10.2014 r . Cc
    Zośka /28.06.2015 **Aniołek **10 tydz.
  • alka89 Autorytet
    Postów: 2499 1128

    Wysłany: 12 września 2015, 08:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I moim zdaniem prl powinno się badać poc płodnych żeby zobaczyć jaki poziom jest wtedy kiedy powinno się zagniezdzac bo jak wtedy jest wysoka to się nie utrzyma. Tak mi tłumaczył end v z kliniki leczenia niepłodności

    Tobiaszek- nasz cud ur.27.10.2014 r . Cc
    Zośka /28.06.2015 **Aniołek **10 tydz.
  • 88 Znajoma
    Postów: 23 7

    Wysłany: 12 września 2015, 09:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi lekarz nie kazał w ogóle tego odłożyć do 13 tygodnia, a co byłoby później dowiem się w kolejnej ciąży. Mój mąż chce, żebyśmy zmienili lekarza. Ale ja w żaden sposób nie obwiniam za tą tragedię nikogo...

    Dziś mam Endo, zobaczymy co zleci.

  • Bomblica Autorytet
    Postów: 692 673

    Wysłany: 12 września 2015, 10:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja sie dzis rozchorowałam... Złapało mnie zapalenie pęcherza.. Od razu wzięłam furagine.. Którą po 10min zwymiotowałam... Dobrze, ze to nie czas starań :)

    córeczka 23.08.2015 [*] 6 tc
    Gabrysia ur.27.06.2016
    Hipotrofia, bezwodzie
  • 88 Znajoma
    Postów: 23 7

    Wysłany: 12 września 2015, 10:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Po furaginie Bomblica powinno ładnie przejsc. Lubię jak Ktoś we wszystkim potrafi znaleźć pozytyw, czyli w Tym przypadku ze to nie czas Twoich starań. Trzymaj się ciepło, całuję

    alka89 lubi tę wiadomość

  • malika89 Autorytet
    Postów: 1288 2304

    Wysłany: 12 września 2015, 11:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bomblica wrote:
    A ja sie dzis rozchorowałam... Złapało mnie zapalenie pęcherza.. Od razu wzięłam furagine.. Którą po 10min zwymiotowałam... Dobrze, ze to nie czas starań :)
    Pamiętaj o witaminie C do furaginy. Ja łykałam jedną tabletkę furaginy i 4 duże wit C. Szybko przechodzi.

    <3 Synek - 3740g i 61cm szczęścia <3 urodzony 40+1 tc.
    dqpr3e5ekt0iowfy.png
    Start: 06/2015 -> 2 cykl zakończony 26.08.2015 [*] 6t+6dc.
  • Bomblica Autorytet
    Postów: 692 673

    Wysłany: 12 września 2015, 12:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja furaginę to niemalże hurtowo piję ;) pierwszego dnia 6-8 tabletek plus nospa. u urologa też byłam. bo często mnie to łapie i nie można znaleźć przyczyny i jak dotąd jest ona nieznana. nie- nie chodzę z gołymi plecami, brzuchem, nie siedzę na schodach/ziemi, dbam o higienę, kąpie się po seksach, łykam żurawinę itp. bla bla

    Mąż z rana pojechał zawieźć moje siurki na posiew i bad. ogólne. Zobaczymy czy tam jakieś cuda bedą

    moja przyjaciółka ma ten sam problem, łapie nas to cholerstwo co 1,5-2 miesiące. aczkolwiek musze przyznać, że teraz był rekord, bo ostatnio to miałam w kwietniu. robiłam badania, usg, prześwietlenie przed ciążą, czy tam nie ma kamieni. ale nic, zero. ani śladu nawet piasku, nic!

    i tak sobie myślę, że zrobię sobie na własny koszt prolaktynę i te wszystkie tarczycowe, tak dla świętego spokoju

    a tak generalnie to staram się i z całych sił próbuje mieć pozytywne nastawienie i dobre myśli. Powtarzam sobie, że Jadzi jest dobrze w Niebie i czeka tam na swoich rodziców pod opieką prababć i pradziadków. Nikt nie był taki wesoły jak niedawno zmarły Dziadzio Franek, ani nikt nie rozpieszczał tak wnuków jak Babcia Marysia :)

    mnie osobiście bardzo pomogła msza o uzdrowienie, do Ducha Św. (czy jak się to tam nazywa). jeśli ktoś wierzący, to naprawdę warto na taką modlitwę się wybrać. połowę przepłakałam, generalnie było to dla mnie mocne przeżycie, ale też bardzo pomocne, znalazłam ukojenie dla mego cierpienia

    córeczka 23.08.2015 [*] 6 tc
    Gabrysia ur.27.06.2016
    Hipotrofia, bezwodzie
  • Martynka30 Autorytet
    Postów: 3967 2839

    Wysłany: 12 września 2015, 12:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie Dziewczyny:)

    Ja również jestem po poronieniu a dokładnie po 3:( 2 pierwsze ciąża obumarła a ostatnia ciąża biochemiczna.

    Obecnie jestem na etapie starań...

    Wykonałam masę badań: mąż nasienie, kariotypy, tarczyca, toksoplazmoza, cytomegalia, prolaktyna, toczeń, ana, zespół antyfosfolipidowy,witaminę D( niewystarczający poziom)-wszystko dobrze, mutacja ( MTHFR)- wyszła mi...genetyczka powiedziała mi, że to, że mój organizm nie przyswaja kwasu foliowego mogło być przyczyną, ale nie koniecznie...

    Obecnie zmagam się z bólem pleców: skutek przewiania -biorę opokan.

    Z leków to kwas foliowy: 15mg i acard, femibion, wit D, wit B, omega3, wit E, koenzym Q10, wiesiołek i len.
    a od pozytywnego testu: duphaston, luteina i clexane

    Mam nadzieję, że uda mi się zostać ziemską mamą...
    Boję się niesamowicie, przeraża mnie to wszystko

    Mama 3 Aniołków- 2.06.14 Zuzia 10tc,12.09.14 Dominiś 10tc, 12.05.15 Kropusia
    f2wl3e5eai92376u.png
    Synek 54cm, 2800- urodz 36/37tydz
  • Bomblica Autorytet
    Postów: 692 673

    Wysłany: 12 września 2015, 13:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martynko30 witaj!

    wszystkie tutaj wiemy co to strata ciąży i bardzo współczujemy i jesteśmy tu, zeby się wspierać..

    ktoś już tu chyba pisał (a może inny wątek to był?), że pozytywem jest to, że jednak w ciążę zachodzimy. trzeba mieć nadzieję!

    duphaston ja mam od 17dc brać
    tyle witamin masz? matko ja nic nie piję i teraz nie wiem czy dobrze, bo w sumie każda łyka coś więcej niz kwas foliowy. sama sobie dobrałaś, czy to lekarz kazał?

    córeczka 23.08.2015 [*] 6 tc
    Gabrysia ur.27.06.2016
    Hipotrofia, bezwodzie
  • Martynka30 Autorytet
    Postów: 3967 2839

    Wysłany: 12 września 2015, 13:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bomblica witaj:)

    Z zaleceń lekarza to kwas foliowy, witaminy prenatalne, witaminy z grupy B,Witaminkę D, acard a resztę to poczytałam w necie...

    ja kiedyś brałam duphaston od 18dc... teraz dopiero od pozytywnego testu...

    Dziękuję za przyjęcie mnie do grupy :)

    Mama 3 Aniołków- 2.06.14 Zuzia 10tc,12.09.14 Dominiś 10tc, 12.05.15 Kropusia
    f2wl3e5eai92376u.png
    Synek 54cm, 2800- urodz 36/37tydz
‹‹ 7 8 9 10 11 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego