Zaczynasz starania o dziecko?

Sprawdź witaminy nr 1 w Europie dla kobiet
- od planowania ciąży do karmienia piersią.*
*Na podstawie wewnętrznej analizy firmy Procter & Gamble z wykorzystaniem danych z następującego źródła: IQVIA Global OTC Insights: OTC3 04A4 M/Vit+Miner Perinatal + 04B4 M/Vit W/O Miner Perinatal; Europa (23 kraje). Wielkość sprzedaży ilościowej według marki dla MAT z czerwca 2025 r., odzwierciedlająca szacunki rzeczywistej aktywności. Prawa autorskie IQVIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › Problemy i komplikacje › Krwiak na macicy a ciaza
Odpowiedz

Krwiak na macicy a ciaza

Oceń ten wątek:
  • Maggie_31 Autorytet
    Postów: 360 162

    Wysłany: 27 lipca 2016, 19:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Godaweri-na pierwszego krwiaka,który był w 7tyg. i samoistnie sie wchłaniał bez plamien i krwawień tylko Duphaston 4x1 i Folik, przy ostatnim intruzie,który powodował ciemnobrązowe krwawienia ze skrzepami takie jak przy @,dość intensywne,potem juz tylko plamienia brązowe brałam zestaw- najpierw Duphaston 4x1 plus nospa,potem jak zaczął sie zmniejszać Luteinę dowcipna 2x1 plus nospa,ale spowodowała u mnie brązowy śluz i podrażnienie wiec teraz biorę podjęzykowa 3x1 plus nospa 3x1.Mimo,ze krwiaka nie ma,mam ja dalej brać,bo nie zaszkodzi,a wzmacnia łożysko.

    17u920mmtaho5gy9.png
  • Maggie_31 Autorytet
    Postów: 360 162

    Wysłany: 27 lipca 2016, 19:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sandra,a wiesz jak duży jest krwiak?bo moze jest maleńki i nie ma potrzeby szpikowana Cię lekami,stad taka decyzja lekarza:-)

    17u920mmtaho5gy9.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lipca 2016, 20:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej u mnie krwiak zmniejszył się o 1/3 w trzy tygodnie. Też nie lezalam plackiem, bardziej polegiwalam, ale i w domu coś porobilam a to obiad a to jakieś niewielkie porządki. Także mam nadzieję ze na następnej wizycie już go nie zobaczę ;-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lipca 2016, 20:37

  • Maggie_31 Autorytet
    Postów: 360 162

    Wysłany: 27 lipca 2016, 20:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Brawo!super wiadomość:-) na następnej wizycie na bank go nie będzie!

    17u920mmtaho5gy9.png
  • sandra_zog Przyjaciółka
    Postów: 111 20

    Wysłany: 27 lipca 2016, 21:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maggie krwiak 1,3 cm. Dziekuje za wspaniałe słowa otuchy. Uspokoje sie dopiero jak krwiak zniknie i dzidziuś zacznie się ruszać. Właściwie to już sie rusza ale ja tego nie czuję :( , na usg widziałam jak wierzga rączkami, cudowny widok, mogłabym tak leżeć i patrzeć godzinami ! ale niestety ta piękna chwila szybko minęła. Za 2 tygodnie mam prenatalne. Być może coś się zmieni, dziś zobaczyłam też, ze ten krwiak zmienił kształt, co zdaniem lekarza idzie w dobrym kierunku.

    eiktyx8d41ciyrnj.png
  • Maggie_31 Autorytet
    Postów: 360 162

    Wysłany: 28 lipca 2016, 00:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Haha,o tak machanie małymi łapkami to wspaniały widok,ale chyba dopiero pierwsze kopniaczki dają to uczucie integralności:-) 1,3 cm to nieduży krwiaczek i na pewno szybko sie wchłonie,moj drugi był tak ogromny,ze lekarz nie chciał mi podać jego wymiarów,zebym sie dodatkowo nie stresowała,ale na szczęście juz go dziada nie ma:-D Na wyczuwalne ruchy bedziesz musiała jeszcze troszkę poczekać,ja cieszę sie strasznie,ze moj mały przyspieszył ten proces i od 17 tyg. daje o sobie znać baaardzo regularnie:-) A prenatalnymi tez sie nie martw.Bedzie wszystko dobrze.

    17u920mmtaho5gy9.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 lipca 2016, 07:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moje chyba spało na usg bo nie byłam w stanie niczego dostrzec. Pani dr pokazywała mi rączki nóżki serduszko a ja byłam w stanie dostrzec tylko nosek :-P. A następne usg mam dopiero za 2 mc jak będę w 20 tygodniu chyba nie wytrzymam i pójdę za miesiąc.

    Sandra to mały krwiaczek. Mój miał prawie 3cmx1,5cm. Teraz się zmniejszył i jest 1,7cmx1,1cm więc nawet po zmniejszeniu większy niż Twój. Dla mnie pocieszeniem jest ze dzieć jest 5 razy większy od dziada krwiaka a na ostatnim usg to krwiak byl od niego większy. I tak jak mówiłam wcale nie lezalam plackiem, za bardzo niecierpliwa na to byłam, można powiedzieć że taki oszczędny tryb życia prowadzilam więc ta teoria o lezeniu miesiącami to chyba tylko takie straszenie ;-)

  • sandra_zog Przyjaciółka
    Postów: 111 20

    Wysłany: 29 lipca 2016, 10:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No niby tak, ale u Ciebie widać radykalne zmiany, zmniejsza się i to konkretnie, a ja 2 tygodnie i dalej bez zmian... Jeszcze wczoraj najadłam się tyle stresu przez moją psine , że pół dnia płakałam, boje sie czy z dzieckiem bedzie wszystko ok teraz...

    eiktyx8d41ciyrnj.png
  • 00amelka00 Koleżanka
    Postów: 36 4

    Wysłany: 29 lipca 2016, 10:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sandra zapewne wszystko bedzie dobrze, nie nysl tak negatywnie. Wiem ze latwo sie mowi ale staraj sie takie nysli odrzucac bo to w niczym nie pomoze a dzieciatku zaszkodzic moze. Zobaczysz ze na kolejnym usg juz go nie bedzie, z tymi krwiakani tak juz jest, sa przez pewien czas bo musi sie to wszystko zatrzymac, unormowac a potem zaczynaja sie wchlaniac i gina. Bedzie dobrze, glowa do gory!! :)

    sandra_zog lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 lipca 2016, 10:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sandra a kiedy masz następna wizytę?

  • sandra_zog Przyjaciółka
    Postów: 111 20

    Wysłany: 29 lipca 2016, 13:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzieki Amelka za podbudowanie, wiem ze nie jestem jedyna z tym paskudztwem ale zle mi z tym ze nic sie nie zmienia. A jednak jak przywołam myslami obraz tych wierzgajacych raczek to az mnie za serce z radosci łapie. Za 2 tygodnie, mam umowione prenatalne, dostane płytke i potem bede w domu leżeć 24 na dobe obserwować ten film ;)

    eiktyx8d41ciyrnj.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 lipca 2016, 14:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W dwa tygodnie wiele może się zmmienić i mówie Ci że po krwiaku nie będzie śladu bo taka jego natura ma zniknąć i tyle - nie ma innej opcji. A Ty dużo odpoczywaj i nie stresuj się ;) ja wyluzowałam jak zadzwoniła do mnie teściowa i powiedziała że jakaś kuzynka za dwa tygodnie rodzi a krwiaczysko ma od początku ciąży. Niby to że tyle czasu dziad siedzi nie było optymistyczne ale z drugiej strony miałam dowód na to, że i z krwiakiem można ciążę spokojnie donosić.

  • Lokus85 Koleżanka
    Postów: 50 6

    Wysłany: 29 lipca 2016, 17:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć laski dobrze, że u Was zmiany idą w dobrą stronę. Ja też dzisiaj wróciłam od gina i chociaż krwiak miał niby 8cm, a teraz miał około 10cm to i tak się ładnie organizuje. Nie zagraża już dziecku. Tylko następny problem pojawił się " skrócona szyjka macicy ". Generalnie powiedział, że nie muszę leżeć plackiem, ale nie mam dźwigać. Powiedział też, że jak w całości zwloknieje to tak jakby był wyleczony. Poprostu urodę go w momencie rodzenia łożyska. Następna wizyta 26 sierpnia. Mam nadzieję, że do tego czasu " zorganizuje " się już i będę mogła jeszcze wyjechać gdzieś na wakacje :) trzymajcie się dziewczyny :)

    Lokus85
  • godaweri Autorytet
    Postów: 547 180

    Wysłany: 31 lipca 2016, 12:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lokus85 wrote:
    Cześć laski dobrze, że u Was zmiany idą w dobrą stronę. Ja też dzisiaj wróciłam od gina i chociaż krwiak miał niby 8cm, a teraz miał około 10cm to i tak się ładnie organizuje. Nie zagraża już dziecku. Tylko następny problem pojawił się " skrócona szyjka macicy ". Generalnie powiedział, że nie muszę leżeć plackiem, ale nie mam dźwigać. Powiedział też, że jak w całości zwloknieje to tak jakby był wyleczony. Poprostu urodę go w momencie rodzenia łożyska. Następna wizyta 26 sierpnia. Mam nadzieję, że do tego czasu " zorganizuje " się już i będę mogła jeszcze wyjechać gdzieś na wakacje :) trzymajcie się dziewczyny :)


    A plamisz? Bo ja też mam takiego dużego krwiaka. ok.8cm (wczesniej 10cm), ale cały czas plamie na brązowo obficie, a wcześniej przez 2 tygodnie krwawiłam. Bierzesz jakieś leki w związku z tym krwiakiem? Leżysz w domu? Ja w szpitalu ze względu na te krwawienia, plamienia.

  • Lokus85 Koleżanka
    Postów: 50 6

    Wysłany: 1 sierpnia 2016, 10:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć :) godaweri ja plamiłam tylko 2 dni i to słabo. Dlatego też krwiak się nic nie zmniejszył, ale nie liczyłam na to. Raczej właśnie myślałam o tym, że zwłóknieje. I tak się dzieje. Leżę w domu. Wcześniej byłam 4 dni tylko w szpitalu, bo trafiłam z mega krwawieniem ( trzy razy tak polecialo, że spodnie były do przebrania), tam krwiak zniknął,, no ale pojechałam od razu na wakacje jak wyszłam i w ciągu tygodnia krwiak urósł 8-10cm. Więc teraz miesiąc " leżałam ". Biorę luteine 100 2x 2 tabl dopochwowo, asparganian 3x1; nospe teraz już doraźnie, ale brałam 3x1. I to wszystko. Krwiak aktualnie nie zagraża już dziecku ( młody ma już 500g.), ale oszczedzam się żeby znowu tego nie przechodzić. A Tobie co tam podają? mówią kiedy wyjdziesz?

    Lokus85
  • Lokus85 Koleżanka
    Postów: 50 6

    Wysłany: 1 sierpnia 2016, 10:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W ogóle to w tak zaawansowanego ciąży jak moja krwiaki się rzadko zdarzają. Lekarze pytali czy się gdzieś nie uderzyłam, a ja poprostu dzwigałam mojego 16 miesięcznego syna. Skakalismy na trampolinie, udawalam konia no i myślałam, że jestem " nieśmiertelna" i nic mi się nie stanie. No i teraz mam. Teraz to nawet do wózka czy fotelika w aucie nie mogę go włożyć. Jestem uzależniona od innych. Więc dziewczyny uważajcie na siebie!


    Lokus85
  • Ryba1985 Koleżanka
    Postów: 95 12

    Wysłany: 1 sierpnia 2016, 12:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja trafilam do szpitala z bardzo silnym krwawieniem, podpaski musialam zmieniac co 10min. Lecialo zemnie kolokwialnie rzecz ujmujac 'jak z kaczki'. Na szczescie 4 dni w szpitalu, zastrzyki i Duphaston pomogly. Na drgi dzien po wyjsciu nieswiadomie ppodnioslam torebke z zabawkami dziecka, nie wiedzialam ze jest ciezka i historia sie powtórzyla... tlko tym raze pojechalam do swojego lekarza, ktory znalazl pekniete naczynko przy ujsciu szyjki macicy, ktore bardzo intensywnie krwawilo.

    85999n73ze96h91v.png
  • Ryba1985 Koleżanka
    Postów: 95 12

    Wysłany: 1 sierpnia 2016, 12:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No i oczywiscie pomimo temu, ze krwawienie bylo poza lozyskiem, za sprawa lezakowania krew cofnela sie tworzac krwiak w macicy o wielkosci 7cm. Licze na to, ze sie szybko wchlonie...

    85999n73ze96h91v.png
  • godaweri Autorytet
    Postów: 547 180

    Wysłany: 1 sierpnia 2016, 18:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lokus85 wrote:
    Cześć :) godaweri ja plamiłam tylko 2 dni i to słabo. Dlatego też krwiak się nic nie zmniejszył, ale nie liczyłam na to. Raczej właśnie myślałam o tym, że zwłóknieje. I tak się dzieje. Leżę w domu. Wcześniej byłam 4 dni tylko w szpitalu, bo trafiłam z mega krwawieniem ( trzy razy tak polecialo, że spodnie były do przebrania), tam krwiak zniknął,, no ale pojechałam od razu na wakacje jak wyszłam i w ciągu tygodnia krwiak urósł 8-10cm. Więc teraz miesiąc " leżałam ". Biorę luteine 100 2x 2 tabl dopochwowo, asparganian 3x1; nospe teraz już doraźnie, ale brałam 3x1. I to wszystko. Krwiak aktualnie nie zagraża już dziecku ( młody ma już 500g.), ale oszczedzam się żeby znowu tego nie przechodzić. A Tobie co tam podają? mówią kiedy wyjdziesz?


    JA krwawilam kilka dni. Dostawałam cyklonamine i exacyl. Teraz plamie już od 3 tygodni i cały czas jestem w szpitalu. Po tym silnym krwawieniu zrobił się krwiak 8cm, który sie nie chce wchłaniać. Nie chcą mnie wypuścić póki nie przestane plamić, a tu końca nie widac:( Mam już mega doła przez leżenie w tym szpitalu i zaczynam sie zastanawiać, czy będę już tak plamić-podkrwawiać do porodu??!! Czy to się nie skonczy...Tak bym chciała do domu....

  • godaweri Autorytet
    Postów: 547 180

    Wysłany: 1 sierpnia 2016, 18:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ryba1985 wrote:
    Ja trafilam do szpitala z bardzo silnym krwawieniem, podpaski musialam zmieniac co 10min. Lecialo zemnie kolokwialnie rzecz ujmujac 'jak z kaczki'. Na szczescie 4 dni w szpitalu, zastrzyki i Duphaston pomogly. Na drgi dzien po wyjsciu nieswiadomie ppodnioslam torebke z zabawkami dziecka, nie wiedzialam ze jest ciezka i historia sie powtórzyla... tlko tym raze pojechalam do swojego lekarza, ktory znalazl pekniete naczynko przy ujsciu szyjki macicy, ktore bardzo intensywnie krwawilo.

    Jakie zastrzyki brałas? Plamisz jeszcze?

‹‹ ‹ 27 28 29 30 31 › ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Globulki dopochwowe z mio-inozytolem – naturalne wsparcie w dniach płodnych

Szukasz prostego sposobu, aby naturalnie wspomóc Wasze starania o dziecko? Czy wiedziałaś, że odpowiednie wsparcie środowiska wewnątrz pochwy może ułatwić zadanie plemnikom partnera? Specjalne globulki z mio-inozytolem mogą poprawiać jakość śluzu i chronić komórki przed niekorzystnymi czynnikami. Dzięki temu plemniki mogą poruszać się szybciej i sprawniej w drodze do celu, co może zwiększać szansę na zapłodnienie. To łagodne rozwiązanie, które może stać się Waszym cichym sprzymierzeńcem w najważniejszych dniach cyklu.

CZYTAJ WIĘCEJ

Programy dawstwa komórek i moment, w którym warto o nich pomyśleć.

Gdy własne komórki mówią „nie”. A medycyna wciąż potrafi powiedzieć „tak”. Kiedy pada słowo „dawstwo”, niewiele osób reaguje spokojnie. To nie jest temat do rozmów między zupą a deserem. W życiu większości kobiet i par pojawia się dopiero wtedy, gdy ich pierwotna wizja drogi do rodziny zaczyna się kruszyć. Gdy mają za sobą kilka cykli IVF i za każdym razem wychodzą z wynikiem, na którym znów widnieje słowo „negatywny”. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ