Niewydolność cieśniowo-szyjkowa
-
WIADOMOŚĆ
-
Mamotrojeczki, na pewno dotrzymamy do minimum 36 tc😉
Ja narazie leżałam, ale mam nadzieję, że po założeniu szwu będę choć trochę mogła funkcjonować. Z resztą wszystkie mamy dzieciaczki, więc się tak nie da leżeć. Co do dolegliwości to odpukać nie mam. Leki to standardowo luteina, magnez i no-spa w razie potrzeby. Super, że szew trzyma i jest ok. Który u Ciebie tydzień? Na kiedy masz termin?
-
Będzie na pewno dobrze. W szpitalu zajmą się Tobą, i po wszytskim poczujesz się bezpieczniej.
Ja biorę tylko magnez i doraźnie no spe. A tak to co 5 dni biorę fluomizin (antybiotyk dopochwowo) by nie wdała się jakaś infekcja. Oprócz tego żelazo i witaminy.
W śróde będzie 20tc. Termin na 16 - 17 września.
Trzymam kciuki!!!
MamaTrojeczki -
Jestem po badaniu, rozmawiałam z moją gin. Szyjka jest ok, szew zakładamy dzisiaj. Co do funkcjonowania później mam nie biegać, oszczędnie, ale w miarę swoich możliwości normalnie funkcjonować, więc jest super! Zostaje prawdopodobnie do środy, bo moja gin od razu zleciła na jutro obciążenie glukoza żebym się nie tłuka później. W końcu jakieś pozytywy 😉
Wowka lubi tę wiadomość
-
Super wiadomości. Ja bym też trzy dni. Od poniedziałku do środy, we wtorek miałam zakładany szew, a w środę do domu. Na wypisie mam oszczędny tryb życia. Czyli nie szaleć, ale w miarę możliwości ruszać się. A jak długa masz szyjke?MamaTrojeczki
-
Mamatrojeczki, z tego co widziałam na monitorze to jakoś 22mm, był wcześniej lejek, ale teraz jakby się zasklepił więc praktycznie zamknięta.
Edit. Jestem już po szwie, dawno mi się tak fajnie nie spało mimo, że to tylko 30 minut 😀Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 kwietnia 2020, 10:40
Wowka lubi tę wiadomość
-
Ticia, super wiadomości 😁
Fajnie, że jesteś tak kompleksowo zaopiekowana i że już szew założony. Uwielbiam narkozę (brzmię jak jakaś ćpunka...?)
Wszystko zmierza ku dobremu, szyjka wzmocniona, lejka nie ma, nie musisz leżeć plackiem 😃 pozytywnie zazdroszczę, mam nadzieję że niebawem napiszę to samo 😁
Mama, ja na razie większość czasu leżę. Gin mi kazała, ze względu na to, że wczesna ciąża-16 tyg, a już jest lejek od wewnątrz. Czekam na posiew i czekam na kontrolę, kiedy będziemy decydować co dalej.
W poprzedniej ciąży, jak miałam pessar polegiwałam do jakiegoś 30tygodnia, a później stopniowo zwiekszałam ruchliwość. Była zima, więc dużo na spacery nie chodziłam, ale gotow1anie, pranie, prasowanie i codzienne sprzątanie ogarniałam.ticia9 lubi tę wiadomość
-
Hej dziewczyny! Nudzi mi się w tym szpitalu jak szlak. Dzisiaj mi w końcu wyciągną cewnik i będę mogła się chociaż przekręcić na łóżku. Oczywiście od 5:40 nie śpię. Uroki szpitala 🙄 Ciekawe czy jest szansa, że nas dzisiaj wypuszczą.. Poza tym jestem po wypiciu cudownego płynu jakim jest glukoza. Cud miód i orzeszki 😉
Co tam u was? Jak się czujecie?
-
Dzięki że pytasz 😊
Mam posiew, czysty! 😁 napisałam już do gin, jeszcze nie wiem kiedy kontrola, ale przynajmniej jedno mam już z głowy 😊
Szpitalnej nudy współczuję, dziś też jesteś sama, czy może masz jakąś koleżankę na sali? Pamiętam, że jak leżałam na patologii trafiłam na fajne towarzystwo, można było pozartowac i czas szybko leciał 😊
U Ciebie wszystko w porządku? Puścili do domu, czy chcą poobserwowac do jutra jeszcze? -
Wowka, super, że czysto! Oby tak dalej z górki.
Nas jeszcze dzisiaj zostawili, ale jutro już się nie dam zatrzymać. Dzisiaj przyjęto jakieś dwie dziewczyny, ale na innej sali leżą. Ja przynajmniej całą książkę w końcu przeczytam od początku do końca 😃
Minimalnie jeden wynik po glukozie mam wyższy i kłują mnie w palca żeby cukier sprawdzać po posiłkach, ale w normie wychodzi więc git.
A no i w końcu wstałam. Boże jak ja się bałam, ale przecież musiałam iść siku. Miałam taką padake, że jak wstanę to będzie ciągnęło, bolało i że nie daj Boże to wszystko puści 🙄 Ale jakoś się przemogłam, nie było tak źle, trochę plamię, ale nie boli. Tak się chciałam uwolnić od łóżka, a szczerze mówiąc teraz jest moim przyjacielem, bo czuję się w nim bezpiecznie. Ale to tak jak po cesarce w końcu się przyzwyczaje i wyluzuje. Mam nadzieję..
-
Myślę, że bym się bała tego pierwszego wstania i toalety 🙄
Najważniejsze, że nic nie boli, a plamienie minie 😊 będą jeszcze sprawdzać przy wyjściu stan szyjki? Nie wiesz czy mierzą przez usg z założonym szwem?
Cukrzycę miałam w poprzedniej ciąży, właśnie zdiagnozowaną po przekroczeniu o jedną jednostkę po 2h 😂 Było do przeżycia, bardziej uważałam na to, co jem. I nigdy na glukometrze mi nie wyszło przekroczenie 😂
Dziś są urodziny mojego synka, trochę mi przykro, że tort ma kupiony, a nie zrobiony przez mamę i w ogóle inaczej sobie wyobrażałam ten dzień 😐 ale trudno, damy radę, za kilka miesięcy dostanie prezent w postaci młodszego rodzeństwa 😂 -
Właśnie sama jestem ciekawa czy będą sprawdzać i w ogóle mierzyć. Okaże się.
Weź nie gadaj, że to jednak cukrzyca 🙄 Zobaczymy co powie jutro moja gin. Najważniejsze dla mnie: "może Pani wychodzić do domu" a resztę się wyklepie😆
Sto lat dla maluszka! ❤ Dokładnie, lepszego prezentu nie dostanie 😍 Moja Alicja urodziny będzie miała w czerwcu i też bym chciała żeby miała fajne urodziny. Ciul dla dzieci i tak najważniejsze są prezenty, a nie tam tort ☺️
Wowka lubi tę wiadomość
-
Aha i wypuścili mnie dzien po założeniu szwu, a szyjke tylko oglądali przez wziernik delikatnie. Nie dotykali, obejrzeli i powiedzieli że jest ok i wypuścili. zrobili usg małego przez brzuch. W poprzedniej ciąży po założeniu szwu na następny dzień sprawdzali sonda dopochwowo. A teraz może jakoś inne wytyczne są? Nie wiem. Wtedy też dostałam luteinę dopochwowo. Teraz za to tylko fluomizin raz na 5 dni. I Tradyferon fol, bo w morfologia delikatna anemia wyszła.MamaTrojeczki
-
Jasne, z pessarem to jednak inaczej.
Wychodzę 😉 raczej bez badania szyjki już. Za 2 tygodnie mam wizytę to wtedy pewnie sprawdzimy. Mam jeszcze mieć konsultacje z diabetologiem, ale raczej cukrzycy nie mam 😉Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 kwietnia 2020, 08:29
Wowka lubi tę wiadomość