Forum Starając się - ogólne Ciąża po usunięciu przegrody w macicy
Odpowiedz

Ciąża po usunięciu przegrody w macicy

Oceń ten wątek:
  • KatarzynaBalbina Debiutantka
    Postów: 10 1

    Wysłany: 13 kwietnia, 23:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dominika283 wrote:
    Przegroda sama w sobie nie powinna być przeszkoda, o ile zarodek nie zagniezdzi się właśnie na niej - wtedy nie ma szans na rozwój.
    Ja miałam wyciete połowę przegrody (więcej się nie dalo niestety) po pierwszym poronieniu dopiero w 2019 roku, po kilku latach starań. Niestety drugie też było poronienie.
    Teraz na szczęście wszystko rozwija się prawidłowo :)
    U mnie dopiero wczoraj wykryto przegrodę przy badaniu kontrolnym 3 tyg po łyżeczkowaniu...nie wiem czy zarodek sie na niej zagnieździł ale chyba wyszłoby na usg wcześniej? Nie mam pojęcia...ale wczoraj i dzisiaj wyje do poduszki...nie chce znowu przez to przechodzić...to było pierwsze poronienie i pierwsze, upragnione maleństwo;(U mnie nie było problemu z zajściem dlatego ginekolog mnie pod tym kątem nie badal...dopiero po poronieniu. Zarodek nie rozwijal sie prawidłowo ...bilo serduszko ale za wolno a na następnym usg tydzień później przestało;( Co najlepsze my przygotowywaliśmy się prawie 4 lata i przed samym staraniem w grudniu zrobilam prywatnie usg żeby potwierdził (inny gin) ze z moja macica i szyjka wszystko gra i powiedział że wszystko Oki super i użył takiego sformułowania: ma Pani piekny domek dla dziecka. Jak to usłyszałam to kamień spadl mi z serca ze chociaz tyle jest po naszej myśli a teraz po 1 poronieniu inny juz gin mi mowi ze macica z częściową przegrodą...ręce mi opadły i serce ponownie pękło na pol...mam te zdj (usg z teraz i z grudnia) i teoretycznie wyglądają podobnie (3d) więc nie rozumiem dlaczego ten gin powiedział że wszystko jest super...czy juz w ciąży na usg byłoby widać że maleństwo zagniezdzilo się na przegrodzie?

  • Dominika283 Ekspertka
    Postów: 157 181

    Wysłany: 14 kwietnia, 18:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi lekarz mówił że tylko badanie 3d w ciąży może określić czy zarodek zagniezdzil się na przegrodzie.
    Mnie widziało kilku lekarzy i żaden nie zauważył przegrody - dopiero w szpitalu postawili diagnozę. Ogólnie ciężko rozpoznać przegrode, w szczególności na słabym sprzęcie i jak jest częściowa..
    Nie załamuj się! Teraz wypłacze co musisz i bierz się w garść, z przegroda można mieć dzieci!

    12.2015 💔 7tc 01.2020 💔 10tc
    thgfs65g3msrjad6.png
    mutacja MTHFR, PAI1
    "Potykając się można zajść daleko, nie wolno tylko upaść i nie podnieść się."
  • KatarzynaBalbina Debiutantka
    Postów: 10 1

    Wysłany: 14 kwietnia, 18:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dominika283 wrote:
    Mi lekarz mówił że tylko badanie 3d w ciąży może określić czy zarodek zagniezdzil się na przegrodzie.
    Mnie widziało kilku lekarzy i żaden nie zauważył przegrody - dopiero w szpitalu postawili diagnozę. Ogólnie ciężko rozpoznać przegrode, w szczególności na słabym sprzęcie i jak jest częściowa..
    Nie załamuj się! Teraz wypłacze co musisz i bierz się w garść, z przegroda można mieć dzieci!


    Dziękuję Ci bardzo za te słowa ❤❤❤❤

    Dominika283 lubi tę wiadomość

  • aleksandraaaa. Nowa
    Postów: 5 1

    Wysłany: 14 kwietnia, 22:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny! :-) też mam za sobą długą historię. O 1wsza ciążę starania pół roku , poronienie w 13 tyg , łyżeczkowanie, płacz, zalamanie.. zrobiłam badania genetyczne, wyszły mutacje MRHFR i PAI 1 hetero , druga ciąża po 5 mies obstawiona acardem, clexane, luteina.. znów poronienie w 16tyg. Myślałam ze już wszystko będzie dobrze, znowu łyżeczkowanie, czarne myśli. Trafiłam do dr Ludwina ...diagnoza przegroda macicy która w 99% przyczynia się do poronień. Szybka decyzja o zabiegu , który odbył się na drugi dzień po USG i SIS. Teraz jestem po 3 zabiegu zakładania balonika, wszystko wyglada dobrze. Jeszcze 2 baloniki przede mną, potem kontrola po 2 miesiącach i mam nadzieje że dostaniemy zielone światło! Trzymam kciuki za was wszystkie i jeśli zastanawiacie się czy coś działać w kierunku usunięcia tej przegrody czy nie to nie ma na co czekać !!

  • KatarzynaBalbina Debiutantka
    Postów: 10 1

    Wysłany: 14 kwietnia, 23:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aleksandraaaa. wrote:
    Cześć dziewczyny! :-) też mam za sobą długą historię. O 1wsza ciążę starania pół roku , poronienie w 13 tyg , łyżeczkowanie, płacz, zalamanie.. zrobiłam badania genetyczne, wyszły mutacje MRHFR i PAI 1 hetero , druga ciąża po 5 mies obstawiona acardem, clexane, luteina.. znów poronienie w 16tyg. Myślałam ze już wszystko będzie dobrze, znowu łyżeczkowanie, czarne myśli. Trafiłam do dr Ludwina ...diagnoza przegroda macicy która w 99% przyczynia się do poronień. Szybka decyzja o zabiegu , który odbył się na drugi dzień po USG i SIS. Teraz jestem po 3 zabiegu zakładania balonika, wszystko wyglada dobrze. Jeszcze 2 baloniki przede mną, potem kontrola po 2 miesiącach i mam nadzieje że dostaniemy zielone światło! Trzymam kciuki za was wszystkie i jeśli zastanawiacie się czy coś działać w kierunku usunięcia tej przegrody czy nie to nie ma na co czekać !!


    Przykro mi, że Cie to wszystko spotkało:(
    Ja mam częściową przegrodę nie wiem czy to lepiej czy gorzej. Co do skierowania na zabieg ktoś wcześniej mi pisał, że dają dopiero po 2 poronieniu a ja poroniłam pierwszy raz miesiąc temu. Na razie tak naprawdę nic nie wiem bo mam czekać na 1 miesiączkę a zaraz po niej zrobic szereg badan...chciałabym mieć zabieg ale z drugiej strony są też jakieś tam ryzyka a ja mam cukrzyce i niestety nie wszystko goi sie u mnie tak jak należy...i trochę się tego boje. Ktoś mowil, że z przegrodą jeszcze nic stracone sama nie wiem...może to że mam ją do połowy nie będzie takim wielkim problemem ( mam nadzieje...tonący brzytwy się chwyta;( ) ale może tak być, że moje poronienie miało Związek z tym, że maleństwo zagnieździło się akurat na niej...ale to są tylko moje domysły

  • Dominika283 Ekspertka
    Postów: 157 181

    Wysłany: 14 kwietnia, 23:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KatarzynaBalbina ja na Twoim miejscu sprawdziłabym mutacje o których pisała Aleksandra - jeśli serduszko biło i przestalo, stawiałabym bardziej że to mogły być one a nie przegroda winna. Lekarzem oczywiście nie jestem i również polecam jej usunięcie :)

    12.2015 💔 7tc 01.2020 💔 10tc
    thgfs65g3msrjad6.png
    mutacja MTHFR, PAI1
    "Potykając się można zajść daleko, nie wolno tylko upaść i nie podnieść się."
  • KatarzynaBalbina Debiutantka
    Postów: 10 1

    Wysłany: 14 kwietnia, 23:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dominika283 wrote:
    KatarzynaBalbina ja na Twoim miejscu sprawdziłabym mutacje o których pisała Aleksandra - jeśli serduszko biło i przestalo, stawiałabym bardziej że to mogły być one a nie przegroda winna. Lekarzem oczywiście nie jestem i również polecam jej usunięcie :)
    No może nie przegroda a jak to mówią lekarze: wada genetyczna zarodka...ale skoro Aleksandrze wyszły te mutacje po 1 poronieniu i mimo obstawienia lekami zdążyło się to drugi raz i dopiero po drugim razie wyszło, że to przegroda to coś w tym moze byc tak jak mówię, mam częściową przegrodę a nie tą całościową może udalo sie maleństwo troszkę pobrać tego co potrzebowało a później brakło juz tych substancji i przestało się rozwijać...sama nie wiem...to tylko spekulacje. Czekam na 1 miesiączkę, badania wizyta i zobaczymy...

  • aleksandraaaa. Nowa
    Postów: 5 1

    Wysłany: 15 kwietnia, 06:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też miałam przegrodę częściową 27mm , za drugim razem były leki i udało się donosić trochę dłużej bo 16 tydz , już myśleliśmy że można odetchnąć a tu niestety 😔 maleństwo rosło do pewnego czasu , na prenatalnych było wszystko super a tu znowu nieszczęście🥺 Również czytałam że niektórym dziewczyną udaję się donosić ciąże pomimo tej przegrody ale ja bym już nie ryzykowała. Żałuję że nie wiedziałam wcześniej bo można było uniknąć kolejnej straty i cierpienia.
    Polecam też wykonanie tych testów ( ja wykupiłam pakiet 5 mutacji na testdna ) bo są to dosyć powszechne mutacje 😟

  • aleksandraaaa. Nowa
    Postów: 5 1

    Wysłany: 15 kwietnia, 08:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dominika283 wrote:
    KatarzynaBalbina ja na Twoim miejscu sprawdziłabym mutacje o których pisała Aleksandra - jeśli serduszko biło i przestalo, stawiałabym bardziej że to mogły być one a nie przegroda winna. Lekarzem oczywiście nie jestem i również polecam jej usunięcie :)

    Dominika widzę że Ty również masz te mutacje ☹️ Czy przyjmujesz jakieś leki ??

  • Dominika283 Ekspertka
    Postów: 157 181

    Wysłany: 15 kwietnia, 11:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak, zastrzyki z heparyny i metylowany kwas foliowy

    12.2015 💔 7tc 01.2020 💔 10tc
    thgfs65g3msrjad6.png
    mutacja MTHFR, PAI1
    "Potykając się można zajść daleko, nie wolno tylko upaść i nie podnieść się."
  • KatarzynaBalbina Debiutantka
    Postów: 10 1

    Wysłany: 15 kwietnia, 12:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czy przyjmowalyście przy tej mutacji metylowane wit.b 6 i b12? Jesli tak to z jakiej firmy polecacie?

  • Moniccczka Koleżanka
    Postów: 34 10

    Wysłany: 15 kwietnia, 13:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć, dawno mnie tutaj nie było ale może to co napiszę pomoże. Jak każda z Was swoje przeżyłam i się nasłuchałam od różnych ginekologów. Ja o swojej wadzie dowiedziałam się w 2017 roku w styczniu kilka miesięcy po ślubie i zmianie ginekologa. Pani doktor powiedziała mi wtedy że mam guza na lewym jajniku i przegrodę macicy, ale mam się nie martwić bo niektóre kobiety nawet nie wiedzą, że ją mają i rodzą zdrowe dzieci. Uff będzie dobrze pomyślałam. Z racji guza udałam się do ginekologa - onkologa w celu szerszej diagnostyki, zostałam wysłana da rezonans oraz ze względu na macicę zakaz zachodzenia w ciążę. A więc się zaczęło, badania, czekanie itp. po 3 miesiącach wróciłam z wynikami do Pani doktor i okazało się, że pomimo zabezpieczeń jestem w 6 tygodniu ciąży (nie zagnieżdżonej w przegrodzie). Po badaniu ginekologicznym, Pani doktor nie otworzyła rezonansu tylko powiedziała, że teraz wszystko zweryfikuje czas i przegroda w najgorszej opcji w 5 miesiącu urodzę martwe dziecko. i co byście sobie pomyślała? ja pierwsze 2 dni nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Nie pozostało nic innego jak ŻYĆ i uważać na siebie. W dziewiątym tygodniu ciąży trafiłam do szpitala z obfitym krwawienie, więc stwierdziłam, że to koniec. Na miejscu okazało się że dziecko żyje, słyszałam bicie serca, a ja krwawię z "drugiej" części macicy. Kazano mi leżeć, przez noc krew wtłaczała się do części z rozwijającą częścią i podmyła łożysko. Była ciąża nie ma ciąży. Po tym wszystkim podjęliśmy z mężem decyzję o wizycie dr Ludwina. Pan doktor wyjaśnił mi, że moja ściana jest na tyle gruba i nieplastyczna, że w trakcie ciąży dziecko będzie miało za mało miejsca na rozwój bo ona nie rozciągnie się jak pozostała część macicy i każda ciąża może kończyć się poronieniem. A więc podjęliśmy najlepszą decyzję - zabieg i pozbycie się ściany. Z różnych względów narazie nie zaszłam w ciąże, ale jakość się specjalnie nie staramy, co mam być to będzie. Natomiast wiem, że zrobiłam co w mojej mocy (usuwając przegrodę), aby w razie ciąży dać mojemu dziecku szanse na szczęśliwe narodziny.
    Pozdrawiam

    Monia
  • aleksandraaaa. Nowa
    Postów: 5 1

    Wysłany: 15 kwietnia, 13:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KatarzynaBalbina wrote:
    Czy przyjmowalyście przy tej mutacji metylowane wit.b 6 i b12? Jesli tak to z jakiej firmy polecacie?

    Tak , ja przyjmuje metylowane b12 i kwas foliowy z naturell. Najlepiej zbadać poziom b12, kw i homocysteiny i dobrać odpowiednie dawki.

  • Omegi Nowa
    Postów: 4 0

    Wysłany: 15 kwietnia, 21:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aleksandraaaa. wrote:
    Cześć dziewczyny! :-) też mam za sobą długą historię. O 1wsza ciążę starania pół roku , poronienie w 13 tyg , łyżeczkowanie, płacz, zalamanie.. zrobiłam badania genetyczne, wyszły mutacje MRHFR i PAI 1 hetero , druga ciąża po 5 mies obstawiona acardem, clexane, luteina.. znów poronienie w 16tyg. Myślałam ze już wszystko będzie dobrze, znowu łyżeczkowanie, czarne myśli. Trafiłam do dr Ludwina ...diagnoza przegroda macicy która w 99% przyczynia się do poronień. Szybka decyzja o zabiegu , który odbył się na drugi dzień po USG i SIS. Teraz jestem po 3 zabiegu zakładania balonika, wszystko wyglada dobrze. Jeszcze 2 baloniki przede mną, potem kontrola po 2 miesiącach i mam nadzieje że dostaniemy zielone światło! Trzymam kciuki za was wszystkie i jeśli zastanawiacie się czy coś działać w kierunku usunięcia tej przegrody czy nie to nie ma na co czekać !!

    Cześć, moja historia jest bardzo podobna do Twojej. Pierwsze poronienie w 6 tygodniu ciąży, poronienie zatrzymane, wywołanie poronienia cytotekiem, bez łyżeczkowania. Druga ciąża to ciaza biochemiczna. Juz po pierwszym poronieniu zrobiłam duzo badań i wyszły mutacje MTHFR oraz Pai-1 hetero. Trzecia ciąża obstawiona na lekarz i zastrzykach zakończona stratą córeczki w 25 tc, poród martwego dziecka i łyżeczkowanie macicy, bo nie mogłam urodzić łożyska. Przez pół życia lekarze powtarzali mi, że mam podwójną macice z którą bez problemu donoszę ciążę i urodzę dziecko przez cc. Po ostatniej stracie drążyłam temat macicy, bo to nie dawało mi spokoju, mimo że lekarze mówili że wada macicy nie była przyczyną straty, dodam że dziecko było zdrowe, badania prenatalne były piękne w 21 tc. W zeszłym miesiącu trafiłam do dr Ludwina, okazało się że to przegroda całkowita macicy, szyjki i pochwy. Dlatego lekarze zawsze diagnozowali u mnie podwójną macice, bo łatwo pomylić te dwie wady. Teraz jestem umowiona na zabieg usunięcia przegrody do dr Ludwina na maj. Jest mi bardzo przykro z powodu Twoich strat, wiem co przeżyłaś i co czujesz. Natomiast jestem pełna nadziei, że będzie wszystko dobrze i że jesteśmy w dobrych rękach. Proszę powiedz mi jak się czułaś po zabiegu i czy balonikowanie boli? Pozdrawiam serdecznie!

  • aleksandraaaa. Nowa
    Postów: 5 1

    Wysłany: 16 kwietnia, 06:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Omegi wrote:
    Cześć, moja historia jest bardzo podobna do Twojej. Pierwsze poronienie w 6 tygodniu ciąży, poronienie zatrzymane, wywołanie poronienia cytotekiem, bez łyżeczkowania. Druga ciąża to ciaza biochemiczna. Juz po pierwszym poronieniu zrobiłam duzo badań i wyszły mutacje MTHFR oraz Pai-1 hetero. Trzecia ciąża obstawiona na lekarz i zastrzykach zakończona stratą córeczki w 25 tc, poród martwego dziecka i łyżeczkowanie macicy, bo nie mogłam urodzić łożyska. Przez pół życia lekarze powtarzali mi, że mam podwójną macice z którą bez problemu donoszę ciążę i urodzę dziecko przez cc. Po ostatniej stracie drążyłam temat macicy, bo to nie dawało mi spokoju, mimo że lekarze mówili że wada macicy nie była przyczyną straty, dodam że dziecko było zdrowe, badania prenatalne były piękne w 21 tc. W zeszłym miesiącu trafiłam do dr Ludwina, okazało się że to przegroda całkowita macicy, szyjki i pochwy. Dlatego lekarze zawsze diagnozowali u mnie podwójną macice, bo łatwo pomylić te dwie wady. Teraz jestem umowiona na zabieg usunięcia przegrody do dr Ludwina na maj. Jest mi bardzo przykro z powodu Twoich strat, wiem co przeżyłaś i co czujesz. Natomiast jestem pełna nadziei, że będzie wszystko dobrze i że jesteśmy w dobrych rękach. Proszę powiedz mi jak się czułaś po zabiegu i czy balonikowanie boli? Pozdrawiam serdecznie!
    Bardzo mi przykro, że musiałaś to wszystko przejść 😢 Szkoda, że tak wielu lekarzy bagatelizuje ten problem.
    Cały zabieg był w znieczuleniu wiec spałam i nic nie czułam, trwało to może z 20-30 min, po wybudzeniu po 3 godz zostałam wypuszczona do domu. Po dwóch dniach już wróciłam do pracy, nic nie nie bolało. 1wszego balonikowania nawet nie odczułam , z kolei drugi był już dosyć bolesny ( czułam takie rozpierające napięcie od środka aż do brzucha , nic przyjemnego), za trzecim razem wzięłam tabletkę przeciwbólową i było trochę lepiej. Przede mną jeszcze 2 baloniki i potem kontrola po 2 miesiącach. Tak jak piszesz jesteśmy w dobrych rękach i mam nadzieje, że to całe cierpienie zostanie nam w końcu wynagrodzone 🤞🏻🤞🏻

    Omegi lubi tę wiadomość

‹‹ 34 35 36 37 38
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć

Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się m.in. jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Kwas foliowy podczas starania o dziecko, kwas foliowy w ciąży - dlaczego tak ważny?

Kwas foliowy to witamina z grupy B, o której żadna starająca się o ciążę kobieta, nie powinna zapominać! Kwas foliowy ma ogromny wpływ na rozwój płodu, prawidłowy przebieg ciąży, ale i również płodność kobiety! Dodatkowo przeczytaj dlaczego suplementacja kwasu foliowego zalecana jest czasem również dla mężczyzn.   

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego