Forum Starając się - ogólne co kiedy..
Odpowiedz

co kiedy..

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 marca 2014, 21:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Podstawa to zdroworozsadkowe podejscie :) Trzmajcie sie, moze poprawi sie z badaniami.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 marca 2014, 21:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania_84 wrote:
    I to jest podstawa :) bo nie po to jestesmy razem zeby walczyc samemu :)
    nas umocnila ta walka i choc bylo sporo wylanych lez.. nawet u meza.. to wiem ze to jest po cos.. wlasnie po to zeby docenic wsaprcie i szczescie ktore jest w drugiej osobie :)
    wiadomo sa dni kiedy czlowiek ma ochote sie poddac.i nie raz na kilka dni mozna po porstu odpuscic :) bo jak sie odpusci to pozniej ma sie wiecej zapalu zeby walczyc :)
    my przeslismy faze nerwow, stresow, ataku na leakrzy złosci gniewu , łez zobojetnienia, i pytania czy kiedys kiedykolwiek bedziemy mogli wziasc dziecko na rece .. :)
    Ja osobiscie myslaam ze moj Maz sie podda po diagnozie .. ale on jeszcze bardziej chce walczyc ;)
    bawi sie z dziecmi uczy sie przewijac siostrzenca :) a wszystko po to jak to on mowi zeby umial sie opiekowac dzieckiem..bo on wie ze bedziemy je mieli nie wazne jak ale bedzie w naszymzyciu obecne :)

    doczekacie się kochani i nieprzespanych nocy i przewijania, i będziecie cudownymi rodzicami. może każdy powinien choć "troszkę" się postarać o potomka aby później docenić to, co ma :)
    mi siostra powiedziała ostatnio "Miśka ty szybko zajdziesz w ciąże, zobaczysz, ja się nastarałam za nas dwie. Tylko pamiętaj, doceniaj każdą przepłakaną przez kolki minutę..."

    aszka, Kaśka28 lubią tę wiadomość

  • Kaśka28 Autorytet
    Postów: 4739 4933

    Wysłany: 22 marca 2014, 21:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miska Kochana inaczej jest jak wyniki sa dobre...wtedy naprawde trzeba odpuscic bo duuuzo zalezy od psychiki...oczywiscie nie urazajac nikogo ale jak wyniki sa bardzo zle i zabieraja nadzieje trzeba walczyc o ich polepszenie...oczywiscie spiny nie sa potrzebne...ale w moim przypadku odpuszczenie jest rownoznaczne z zaakceptowaniem stanu ze nigdy dziecka nie urodze iwec nie odpuszcze dopoki organizm mi nie powie ze juz za pozno...albo lekarze i wszytkie sposoby zawioda...wtedy odpuszcze ale jeszcze nie teraz jestem z mezem dopiero na poczatku walki chociaz staramy sie 2 lata bez spiny teraz zrobilismy badania i niestety...ale walczyc bede bedziemy :D

    Dluuuuga historia...ale warto było walczyć !!!
    9dpt 84.51 :D
    11dpt 210
    14 dpt 765.9
    18dpt 4270
    32dptmamy ❤️
    w4sq3e3kaoemk4zn.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 marca 2014, 21:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaśka28 oczywiście nie chodzi mi o odpuszczenie, ja też muszę się podleczyć aby zajść w ciąże. chciałam podnieść wszystkich na duchu, żebyście się nie poddawali bo warto walczyć.

  • Kaśka28 Autorytet
    Postów: 4739 4933

    Wysłany: 22 marca 2014, 21:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśkaa wrote:
    Kaśka28 oczywiście nie chodzi mi o odpuszczenie, ja też muszę się podleczyć aby zajść w ciąże. chciałam podnieść wszystkich na duchu, żebyście się nie poddawali bo warto walczyć.
    Pewnie kchana ze warto walczyc w koncu walczymy o nasz CUD:D zycze tego kazdej naprawde kazdej!!!

    Ale odpuscic trezba czasami naprawde...tym bardziej jak ma sie dobre wyniki zajac mysli czym innym odpuscic na kilka miesiecy i napewno sie uda odpoczac i wrocic ze zdwojona sila:D

    Ania_84 lubi tę wiadomość

    Dluuuuga historia...ale warto było walczyć !!!
    9dpt 84.51 :D
    11dpt 210
    14 dpt 765.9
    18dpt 4270
    32dptmamy ❤️
    w4sq3e3kaoemk4zn.png
  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31303

    Wysłany: 22 marca 2014, 21:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dzieki dziewczynki :)
    tak jak mowi Kasia.. jak sa wyniki ok.. to trzbe po porstu troche oddzielic pewne sprawy..nie mozna wszytsjkiego podporzadkowywac staraniom :)
    niestety u nas wyniki sie nie poprawia.. i to wiemy.. po porstu w moemncie keidy maz sie rozwijal w brzuzku mamusi pewne narzady nie wyksztalcily sie tak jak potrzeba.. jedyna opcja jaka w tym momencie jest .. to badania genetyczne czy sa szanse na plamniki w jadrach .. .. i pozniej biopsja.. jesli beda to pobiora i pozaustrojowo doprowadza do zaplodniania ..moze malo to romantyczne no ale cos ..;D wazne ze z milosci :D
    Ja jestem dumna z meza.. dlatego ze z pelna odpowiedzialnoscia i swiadomoscia da sobie wbic igle w klejnoty albo pobrac ich wycinek..mnie na sama mysl przechodza dreszcze :)
    Miśkaa..wiem ze doczekamy sie dzieciatka :) bo jestesmy pewni ze jesli nie tak to adopcja na pewno :)
    maz nawet zapropnowal dawce.. ale ja nie wiem czy jestem gotowa.. poki co psychicznie chyba nie .. moj M wrecz odwrtonie usilnie probuje mnie namowic.. bo jak to powiedzial czy to adoptowane czy dawcy ..on bedzie kochal j tak samo.. a tak przynajemnij bedziemy moglipatrzec jak rosnie w brzuszku ..przechodzic wszytskie fazy .. po czym dodal..przeciez dziecko adoptowane tez musimy pokochac.. zeby bylo szczesliwe.. z jednej storny ma racej..ale u mnie przechodzi teraz eta..no tak ale czy to jest fair ze ja bede czula sie spelniona..a on ..nie do konca..
    Dlatego tez chcemy wiedzie ze zrobilismy wszytsko co w naszej mocy zbey rozwazyc wszytskie opcje :)

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • Kaśka28 Autorytet
    Postów: 4739 4933

    Wysłany: 22 marca 2014, 22:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania_84 wrote:
    dzieki dziewczynki :)
    tak jak mowi Kasia.. jak sa wyniki ok.. to trzbe po porstu troche oddzielic pewne sprawy..nie mozna wszytsjkiego podporzadkowywac staraniom :)
    niestety u nas wyniki sie nie poprawia.. i to wiemy.. po porstu w moemncie keidy maz sie rozwijal w brzuzku mamusi pewne narzady nie wyksztalcily sie tak jak potrzeba.. jedyna opcja jaka w tym momencie jest .. to badania genetyczne czy sa szanse na plamniki w jadrach .. .. i pozniej biopsja.. jesli beda to pobiora i pozaustrojowo doprowadza do zaplodniania ..moze malo to romantyczne no ale cos ..;D wazne ze z milosci :D
    Ja jestem dumna z meza.. dlatego ze z pelna odpowiedzialnoscia i swiadomoscia da sobie wbic igle w klejnoty albo pobrac ich wycinek..mnie na sama mysl przechodza dreszcze :)
    Miśkaa..wiem ze doczekamy sie dzieciatka :) bo jestesmy pewni ze jesli nie tak to adopcja na pewno :)
    maz nawet zapropnowal dawce.. ale ja nie wiem czy jestem gotowa.. poki co psychicznie chyba nie .. moj M wrecz odwrtonie usilnie probuje mnie namowic.. bo jak to powiedzial czy to adoptowane czy dawcy ..on bedzie kochal j tak samo.. a tak przynajemnij bedziemy moglipatrzec jak rosnie w brzuszku ..przechodzic wszytskie fazy .. po czym dodal..przeciez dziecko adoptowane tez musimy pokochac.. zeby bylo szczesliwe.. z jednej storny ma racej..ale u mnie przechodzi teraz eta..no tak ale czy to jest fair ze ja bede czula sie spelniona..a on ..nie do konca..
    Dlatego tez chcemy wiedzie ze zrobilismy wszytsko co w naszej mocy zbey rozwazyc wszytskie opcje :)
    kurcze naprawde jakbym czytala o sobie...tylko my jeszcze nie jestesmy na etapie tego zeby badac jaderka meza...zobaczymy co powie lekarz ale przynajmniej wiem ze mozna aka metoda...
    A co do dawcy to mysle identycznie jak ty chociaz u mnie taki temat jeszcze nie wyplynal...mam takie same rozterki jak ty dlatego tego nie proponuje swojemu jak on to zaproponuje to sie zastanowimy...ale to jeszcze troszke...
    Podziwiam cie kochana masz tyle sily wy musicie sie naprawde kochac i zaslugujecie na dzieciatko jak malo kto takze zycze wam tego z calego serducha :D

    Dluuuuga historia...ale warto było walczyć !!!
    9dpt 84.51 :D
    11dpt 210
    14 dpt 765.9
    18dpt 4270
    32dptmamy ❤️
    w4sq3e3kaoemk4zn.png
  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31303

    Wysłany: 22 marca 2014, 22:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Temat dawcy wyszedl od meza.. ja nawte nie wposmnialam.. poki co temat jest zawieszony..choc mowie maz chce rozwazyc taka opcje..a ja moze dlatego ze wciaz widze iskirke nadziei oddalam ten pomysl poki co :)
    Ale jak to sie mówi ..punkt widzenia zalezy od punktu siedzienia :)
    Mam sporo sily bo jest przy mnei maz.. a dwa musze miec sile zeby i jego wspierac..bo to dla mezczyzny jest cios.. niech mowia co chca.. ze wszytsko ok.. ale ja widzialam po swoim mezu jak wyszlismy po pierwszej wizycie od androloga.. jak szedl ze mna trzymajac mnie tak mcno za reke jak nigdy dotad.. az mi mrowki chodzily porece. ja nie wiedzialm nawet co mu powiedziec.. patrzylam na niego z boku i widzialam jak patrzyl na wprost przed siebie a z oczu splywaly mu łzy ktore skrzetnie chcial ukryyc.. wtedy w duszy sobie powiedzialam..nie tak ni emoze byc.. on ni emoze sam tego wszytskiego przechodzic.. stanelam przytulilam go i powiedzialam ze bardzo go kocham i jest najwieskzym moim szczesciem a on wzial moja twarz w rece i powiedzial nie to ty jestes moim szczesciem..pocłował mnie w czolo i dodal.. jakos damy rade.. przeciez musimy , przez kilka dni spal we wmnie tak wtulony jak dziecko.. jak gdzies sie odwracalam ..na bok to szukal mnie reka ..tak jakby sie bal ze odejde.. to daje mi sile :) to ze wiem ze mam kolo siebei mezczyzne na dobre i zle :) w zdrowi i chorobie :)
    Kazda z nas znajdzie jakies rozwiazanie.. i kazda z nas bedzie mama - nie raz przychodzi to z łatwoscia nie raz po wielu miesiacach latach .. ale wierze ze kazdej znas sie uda.. nawet z tego wzgledu ze tu jestesmy..chcemy zebrac infomarcje jak co gdzie kiedy :)

    Kaśka28, AnikaX lubią tę wiadomość

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • Maracuja Autorytet
    Postów: 746 241

    Wysłany: 22 marca 2014, 22:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aszka wrote:
    Akurat pisałam o tym w innym temacie, o braku spiny. Tam gdzie faktycznie jest dobrze z badaniami, to wlasnie TRZEBA NAPRAWDE ODPUSCIC. I bedzie na 100%. Ja tez na poczatku sie spinałam, jak mierzyłam temperature, to moj 1 cykl, ale lekarz powiedział i dobrze ze pani nie zaszła bo przechodzi pani ciezkiego rotawirusa, chyba jednak niektore sytuacje sa po cos. Wierze ze to ma jakis sens, inaczej zycie byloby bezcelowe. Teraz trzymam termometr pod poduszka, a nawet zapomnialam kilka razy zmierzyc temperature :D i dobrze, nie tylko sa tematy dziecka chociaz bardzo go pragniemy. Mam nadzieje ze po kilku m-cach tutaj bedzie masa poztywnych wiadomosci. Adopcje tez mam na mysli, ja akurat dopuszczam ewentualnie taka mozliwosc. Matka to nie ta co urodzila, ale ta co wychowala, bo ile jest dzieci urodzonych a traktowanych gorzej jak zwierzata, czy takich ludzi mozna nazwac rodzicami?


    aszka, nigdzie nie napisałam, że matką jest ta, która urodziła. Napisałam jedynie, że nie biorę adopcji pod uwagę. To jest nasz wybór. Jestem z tym szczera wobec siebie i innych. Uważam, że jeśli pewnych rzeczy się nie czuje, jeśli nie jest się do nich przekonanym z takich czy innych powodów to nie warto ich robić.


    Dobrze, że niektórzy mają siłę, żeby dalej walczyć. Ja już tej siły nie mam. Staraliśmy się prawie półtora roku, z czego nie każdy miesiąc był okupiony tak wielką determinacją, więc nie zawsze się spinaliśmy, a jednak w ciążę nie zaszłam. Nie chcę się już nad tym wszystkim zastanawiać, bo prędzej doprowadzi mnie to do obłędu niż ciąży. Będzie co ma być. Nie mam na to wpływu i czuję się tym zmęczona.

    Ania_84 lubi tę wiadomość

    Maracuja
  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31303

    Wysłany: 22 marca 2014, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maracuja.. co do adopcji masz racje..jesli ktos nie czuje tego.. znaczy nie chce byc rodzicem adopcyjnym to faktycznie lepiej niech z to sie nie beirze ..i tu w pełni popieram :)

    Maracuja.. a czy nie zastanawialiscie sie zeby wogole dpuscic totalnie na jakis czas.. pojechac gdzies... is do spa.. na masaze.. zajac sie czyms innym ..sama mowisz ze staracie sie 1,5 roku moze warto sobie odpusccic ale tak totalnie na pol roku np.. i skoncentrowac sie na jakims hobby, pasji :)
    my z mezem zaczelismy fotografowac..maz wrocil do prob robienia mebli chce zrobic stol bilardow.. :) ciekaw jestem jak mu to wyjdzie.
    Ja w grudniu mialam takie totalne zalamanie keidy nawet moja mama mi powiedziala Ania ty predzej popadniesz w nerwice .. nz zajdziesz w ciaze... dziewzyno masz 30 lat a twoje zdrowie niedlugo bedzie jak u 80 latki. ..i to w sumie dalo mi do myslenia...nawet zastanwialismy sie z mezem nad psychologiem..le malymi kroczkami jakos przebrnelismy ;)
    Żcze Ci zebys odnalazala spokoj taki wewnetrzny A mzoe wtedy w najmniej oczekiwanym momencie jak mamuska bedzie juz wyciszona babaelek przyjdze :)

    Kaśka28, Maracuja lubią tę wiadomość

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • Kaśka28 Autorytet
    Postów: 4739 4933

    Wysłany: 22 marca 2014, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maracuja odpocznij nie mysl o starankach przez jeden cykl dwa a moze i wiecej po jakims czasie moze ci sie odmieni ale moim zdaniem zajdziesz w najmniej oczekiwanym momencie :) Zycze ci tego z calego serduszka :D Kazdy ma chwile zwatpienia zalamania mamy do tego prawo... znajdz sobie zajecie jakies absorn=bujace hobby nie mysl o dziecku (o ile sie da bo wiem ze nie jest latwo) i bedzie dobrze :D

    Ania_84, Maracuja lubią tę wiadomość

    Dluuuuga historia...ale warto było walczyć !!!
    9dpt 84.51 :D
    11dpt 210
    14 dpt 765.9
    18dpt 4270
    32dptmamy ❤️
    w4sq3e3kaoemk4zn.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 marca 2014, 22:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maracuja moja siostra dopiero po roku zaczęła myśleć że jest coś nie tak skoro nie zaszła w ciąże ... wiem, ze dla ciebie te 1,5 roku jest dużo. ale widząc historię mojej siostry wiem, a raczej wierzę że warto. moja siostra załamała się po dwóch latach (rok na luzie, rok badań) i niebawem zaszła w ciąże. może odpuść starania, jak chcesz to się poddaj tak jak moja siostra, ale nie załamuj się, przewijcie starania, skupcie się na innych rzeczach. nadchodzi wiosna i lato a teraz nie trudno o super zajęcia

    Maracuja lubi tę wiadomość

  • Maracuja Autorytet
    Postów: 746 241

    Wysłany: 22 marca 2014, 22:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania_84 wrote:
    Maracuja.. co do adopcji masz racje..jesli ktos nie czuje tego.. znaczy nie chce byc rodzicem adopcyjnym to faktycznie lepiej niech z to sie nie beirze ..i tu w pełni popieram :)

    Maracuja.. a czy nie zastanawialiscie sie zeby wogole dpuscic totalnie na jakis czas.. pojechac gdzies... is do spa.. na masaze.. zajac sie czyms innym ..sama mowisz ze staracie sie 1,5 roku moze warto sobie odpusccic ale tak totalnie na pol roku np.. i skoncentrowac sie na jakims hobby, pasji :)
    my z mezem zaczelismy fotografowac..maz wrocil do prob robienia mebli chce zrobic stol bilardow.. :) ciekaw jestem jak mu to wyjdzie.
    Ja w grudniu mialam takie totalne zalamanie keidy nawet moja mama mi powiedziala Ania ty predzej popadniesz w nerwice .. nz zajdziesz w ciaze... dziewzyno masz 30 lat a twoje zdrowie niedlugo bedzie jak u 80 latki. ..i to w sumie dalo mi do myslenia...nawet zastanwialismy sie z mezem ksnad psychologiem..le malymi kroczkami jakos przebrnelismy ;)
    Żcze Ci zebys odnalazala spokoj taki wewnetrzny A mzoe wtedy w najmniej oczekiwanym momencie jak mamuska bedzie juz wyciszona babaelek przyjdze :)

    Tak Kochana, zdecydowanie odpuszczam o czym pisałam już na początku. To odpuszczenie bierze się już z braku nadziei. Wyjechać póki co nie mam możliwości, bo nas na to nie stać.

    Próbowałam się wcześniej relaksować, chodziłam na jogę, ale nie pomogło.

    Twoja Mama ma na pewno rację, że prędzej można wpaść w nerwicę niż począć dziecko. Zazdroszczę Ci, że Ją masz. Moja Mama zmarła 2 lata temu i nie umiem się z tym pogodzić. W obliczu tych wszystkich wydarzeń, niepowodzenie przy poczęciu dziecka jeszcze bardziej mnie przybiło. Zawsze sobie planowałam, że jak urodzę dziecko, będziemy z Mamą chodzić na wspólne spacery i dzielić to nasze szczęście. Niestety nigdy nie będzie mi to dane.

    Może te wszystkie doświadczenia zmieniły też moje podejście do życia. Może czytając moje posty można stwierdzić, że jestem straszną pesymistką, ale wiem jak kruche i ulotne jest to życie i że tego czasu nie ma często tyle ile może nam się wydawać, że jest.

    Kasiu28 dziękuję za ciepłe slowa.

    Ania_84 lubi tę wiadomość

    Maracuja
  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31303

    Wysłany: 22 marca 2014, 23:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maracuja ,...doskonale rozumiem... brk nadzieji.. u nas jeszcze tez dochodzi w kazdym momencie strach.. na apocztaku jak sie dowiadywalismy o wysztskich wynikach czulam sie jakbm byla na równi pochylej.. przez koncentracje na staraniach stracilam klient, pozniej wyniki meza jedne, drugie , trzecie,, a na koniec na usg wyszla jakas torbielka i obszar o niznanym pochodzeniu.. juz w momencie pierwszej wizyty u androloga wiedzialam ze teraz najwazniejszy jest moj M i jego zdrowie.. a teraz po usgiwem jedno.. najpierw musimy zrobic markery .. bo niechce nic robic podawac mu hormonow..poki nie bedde miala pewnosci ze nic zlego gorszego sie nie dzieje..
    wiem ze zycie jest kruche.. i nie raz czlowiek zastanwia sie po co dlaczego i czy jest sens... ale w tym wszytskim nawet tracac nadzieje trzeba zadac sobie pytanie .... czy nie warto tego kruchedg zycia przezyc jak najlepiej sie moze..
    Moja ciocia ktora piersza coreczke urodziła martwa pozniej urodzila dwi ecoreczki zdrowe :) .. i wie ze mamy problemy .powiedzial mi jedno.Aniu nie razludzie nie moga miec dzieci nie raz ludzie sami podejmuja taka decyzje..ale wazne jest zeby znalesc sens zycia dla siebei .. bo nie raz zycie plata nam rozne figle ale wazne zeby sie po nich podniesc..
    ja po przecztaniu twoich postow powiem ci jedno nie uwazam ze jestes pesymistka.. po porstu osoba ktora jest w punkcie w ktorym nie widzi wyjscia... w ktorym pewne wyobrazenia legly w gruzach.. i potrzebny jest ci na pewno czas na dojscie do siebie .. a mysle ze dasz rade :) sama mowisz ze ostatnio bylo pod gorke..pamietaj ze kazda góra ma szczyt.. i jak juz do niego dojdziesz bedzie juz z górki :) mam nadzieje ze w tym momencie jestes na szczycie i potrzebujesz troche czasu zeby odpoczac :)
    Mysle ze nawet tu znajdziesz sporo zyczliwych osob.. mnie bardzo pomogly dziewczyny z tego forum :) i wiem ze trzeba przejsc etap utraty nadziei zeby sie po porstu zregenrowac :)

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • Maracuja Autorytet
    Postów: 746 241

    Wysłany: 22 marca 2014, 23:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak to prawda rozmowa z Wami jest bardzo pomocna.
    Ja wiem, że życie trzeba przeżyć jak najlepiej i nie marnuję go na rzeczy niepotrzebne. Nie skupiam się tylko na swoich problemach , mam w sobie dużo empatii i staram się być dobrym człowiekiem, ale te wszystkie wydarzenia z ostatnich kilkunastu miesięcy bardzo skutecznie podcięły mi skrzydła.

    Ania_84 lubi tę wiadomość

    Maracuja
  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31303

    Wysłany: 22 marca 2014, 23:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    TYm bardziej jest ci potrzebny odpoczynek.. i ulozenie sobie wszystkiego :)
    wiesz ...nie raz jest tak ze nasz organizm po porstu wie ze to nie jest czas..
    Moja przyjaciolka poronila w lipcu .. chciala jak najszybciej zajsc w ciaze.. odpuscila..bo zaceli robi cbadania lekarz powiedzial ze lepiej 3 miesiace poczekac.. poczekali ..w pazdzierniku zaczeli probowac ale przychodzil okres i nic z tego.. jakos w polowie stycznia dowiedziala sie ze jest w ciazy.. ostatnio powiedziala mi cos..wiesz Aniu moj orgaznim chyba czul ze nie jestem gotowa na ciaze..i dobrze sie stalo ze dopeiro po nowym roku zaszlam..bo moja psychika dojrzala do tego ze juz jestem gotowa
    Moze cos wtym jest moze pewne sprawy musza zostac poukladane zeby spokojnie pozniej przejsc ciaze :)
    Tak wiec teraz jest czas wyzalenia sie .. a pozniej odbicia sie i rozlozenie skrzydelek :)
    Popatrz tez z drugiej strony..mowisz ze traciz nadzieje, ze masz podciete skrzydła.. czy psychicznie kiedy opadlas z sil.. byla bys w stanie spokojnie przejsc przez caze ?? bo nie sa to tez takie latwe sprawy..najpierw czy wszytsko jest ok, pozniej czy serduszko bije.. nastepnie czy prenatarne sa ok..
    Moze najpeirw musisz poukladac sprawy ktore tak podciely ci skrzydla.. moze musisz znalsc jakis plus w tym wszytskim i tak jak mowie ustabilizowc sie wewnetrznie :) bo sama wiem po sobie .. ja nie umialam patrzec racjonalnie w czasie kiedy caly swiat mi sie walil na glowe.. potrzebowalam w sumie 3 miesiecy zeby dojsc do ładu i skladu.. teraz po tych miesiacach wiem ze jestem w stanie sporo zniesc..ale tez wem ze sporo jeszcze moze mnie zlamac.. ta swiadomosc mnie przeraza..ale mam nadzieje ze dam rade.. a raczej damy :)
    A tak wogole myslalas moze o pomocy psychologa.. nie mowie tu ze zlosliwosci.. o tym ale z własnego doswiadczenia .. ja dwa razy bylam u pscyhologa.. i naparwde sporo mi pomogl :)

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31303

    Wysłany: 22 marca 2014, 23:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A dla rozluznienia atmosfery powiem Wam jak nas facet rozwalil dzis w sklepie zoologicnym chcielismy kupic dl anszej kocicy szczotke zeby ja wyczesac..i co pan nam zaproponowal super szczotke.nowej generacji za 129 zł.. szczene zbieralam przez 5 min z podlogi :) pytam sie go coona ma takiego ze az tyle kosztuje a ten mowi.. wymienne ostrza icos tam jescze..a ja mu na to a ja myslam ze to inteligentne urzadenie ktore przystawia sie do kota i wszystekie zbedne klaczki opadaja :D facet chyba pomyslal ze jestem nienormalna..ale chyba nienormlna bylabym jakby to kupila ;)
    kocham swoja kocice..ale chyba wolalabym jej kupic zapas jedzenia i zwirku :D za ta kase ;)

    Maracuja, Kaśka28 lubią tę wiadomość

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • Maracuja Autorytet
    Postów: 746 241

    Wysłany: 22 marca 2014, 23:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Widzisz Aniu, wbrew pozorom uważam, że jestem gotowa na ciążę i że właśnie ona dodałaby mi tych skrzydeł.

    Rozmawiałam kilka razy z Panią psycholog ( też nie uważam, że jest to jakikolwiek powód do wstydu) i powiedziała mi, że jej zdaniem nie potrzebuję terapii, że jestem silniejsza niż mi się wydaje...

    To prawda, że potrzebuję teraz odpoczynku i spróbuję sobie go dać . Całkowicie stresu nie mogę uniknąć, bo mam dosyć stresującą pracę, ale może jak trochę odpuszczę, poczuję się lepiej. Tobie też Aniu życzę żeby jak najszybciej spełniło się Wasze marzenie i żebyś mogła cieszyć się swoim maleństwem.

    Ania_84 lubi tę wiadomość

    Maracuja
  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31303

    Wysłany: 22 marca 2014, 23:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maracuja wrote:
    Widzisz Aniu, wbrew pozorom uważam, że jestem gotowa na ciążę i że właśnie ona dodałaby mi tych skrzydeł.

    Rozmawiałam kilka razy z Panią psycholog ( też nie uważam, że jest to jakikolwiek powód do wstydu) i powiedziała mi, że jej zdaniem nie potrzebuję terapii, że jestem silniejsza niż mi się wydaje...

    To prawda, że potrzebuję teraz odpoczynku i spróbuję sobie go dać . Całkowicie stresu nie mogę uniknąć, bo mam dosyć stresującą pracę, ale może jak trochę odpuszczę, poczuję się lepiej. Tobie też Aniu życzę żeby jak najszybciej spełniło się Wasze marzenie i żebyś mogła cieszyć się swoim maleństwem.
    Trzymam za Was w takim razie kciuki - widzsz skor nawet psycholog mowi ze jestes silna to tym bardziej daj sobie po porstu czas :)

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • Maracuja Autorytet
    Postów: 746 241

    Wysłany: 22 marca 2014, 23:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dam ..dzięki Kochana za Twoje posty

    Ania_84 lubi tę wiadomość

    Maracuja
1 2 3 4 5 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Insulinooporność - zasady żywieniowe, dieta i objawy.

Czym jest insulinooporność? Insulinooporność a dieta - na czym polega zależność? Jak odżywiać się przy insulinooporności? Które produkty spożywcze warto włączyć do diety, a z których warto zrezygnować? Artykuł napisany przez Zosię i Anię z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedoczynność tarczycy podczas starania o dziecko

Tarczyca to niewielki gruczoł umiejscowiony na szyi człowieka, który wytwarza hormony i ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Dlaczego tak często obniża płodność kobiety? Jak rozpoznać najczęstsze choroby tarczycy: niedoczynność i nadczynność? Przeczytaj w eksperckim artykule w całości poświęconym tarczycy! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Test owulacyjny. Jak działają testy owulacyjne i czy są skuteczne?

Testy owulacyjne są jednym z najprostszych narzędzi do samodzielnego wykrywania dni płodnych i zbliżającej się owulacji. Przeczytaj jak działają testy owulacyjne, jak je prawidłowo wykonać, ile kosztują i czy można im zaufać w 100%. Podpowiemy Ci również jak skutecznie zwiększyć działanie testów owulacyjnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego