X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się - ogólne Czekamy dłużej... ale nie przestajemy wierzyć ♥️
Odpowiedz

Czekamy dłużej... ale nie przestajemy wierzyć ♥️

Oceń ten wątek:
  • Seabird Ekspertka
    Postów: 197 273

    Wysłany: 24 marca, 21:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lady A., dziękuję za stworzenie tego wątku ❤ Od jakiegoś czasu starania wzbudzają we mnie więcej negatywnych niż pozytywnych emocji i liczę na to, ze tu będę mogła o tym mówić. Na miesięcznym czułam trochę jakbym wpadała na imprezę po długim i podłym dniu, jeśli wiecie o co mi chodzi 😅

    Staramy się od marca 2025, zaczęłam dokładniej śledzić cykl gdzieś w lipcu 2025. Ale już przed staraniami badalam tarczycę, ferrytynę, a nawet przeciwciała na tokso, różyczkę i CMV. Suple zaczęłam brać pół roku przed staraniami. No wszystko idealnie zaplanowane, tylko ciąża jakoś nie przyszła 🤷🏼‍♀️ Na USG zwykłym obraz u mnie wygląda dobrze (trzy małe nieszkodliwe mięśniaki), owulacje i malpy jak w zegarku, hormony w normie. Mąż ma super wyniki nasienia. Dwie kreski zobaczyłam raz w życiu - w grudniu 2025 przydarzyła się nam ciąża biochemiczna. Do kliniki wybraliśmy się równo po roku starań w marcu 2026, następny krok to USG w protokole endometriozy w ten piątek, parę badań z krwi i powtórzenie wymazów do drożności jajowodów. Walczę też o podbicie ferrytyny, ale ze względu na długie i krwawe @ ciężko mi to idzie. Rozważam badania na pasożyty.

    Jeśli będziecie miały ochotę, proponuje śledzenie dat naszych wizyt i badań w pierwszym poście, żeby było wiadomo co się w danym tygodniu u nas dzieje. To już zależy od tego ile nas tu będzie i czy Lady A. zechce to ogarniać 😄

    sirengirl92, Kompotlinka, Lady A. lubią tę wiadomość

    32👩🏼
    ⏳Starania od 03.2025
    12.2025 CB 💔

    Cytologia HPV ✅
    Hormony ✅
    Tarczyca ✅
    Owulacje ✅
    Badanie nasienia ✅
    USG endometriozy 🔜
    Drożność jajowodów🔜
  • Lady A. Autorytet
    Postów: 708 937

    Wysłany: 24 marca, 22:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Seabird wrote:
    Lady A., dziękuję za stworzenie tego wątku ❤ Od jakiegoś czasu starania wzbudzają we mnie więcej negatywnych niż pozytywnych emocji i liczę na to, ze tu będę mogła o tym mówić. Na miesięcznym czułam trochę jakbym wpadała na imprezę po długim i podłym dniu, jeśli wiecie o co mi chodzi 😅

    Staramy się od marca 2025, zaczęłam dokładniej śledzić cykl gdzieś w lipcu 2025. Ale już przed staraniami badalam tarczycę, ferrytynę, a nawet przeciwciała na tokso, różyczkę i CMV. Suple zaczęłam brać pół roku przed staraniami. No wszystko idealnie zaplanowane, tylko ciąża jakoś nie przyszła 🤷🏼‍♀️ Na USG zwykłym obraz u mnie wygląda dobrze (trzy małe nieszkodliwe mięśniaki), owulacje i malpy jak w zegarku, hormony w normie. Mąż ma super wyniki nasienia. Dwie kreski zobaczyłam raz w życiu - w grudniu 2025 przydarzyła się nam ciąża biochemiczna. Do kliniki wybraliśmy się równo po roku starań w marcu 2026, następny krok to USG w protokole endometriozy w ten piątek, parę badań z krwi i powtórzenie wymazów do drożności jajowodów. Walczę też o podbicie ferrytyny, ale ze względu na długie i krwawe @ ciężko mi to idzie. Rozważam badania na pasożyty.

    Jeśli będziecie miały ochotę, proponuje śledzenie dat naszych wizyt i badań w pierwszym poście, żeby było wiadomo co się w danym tygodniu u nas dzieje. To już zależy od tego ile nas tu będzie i czy Lady A. zechce to ogarniać 😄
    Seabird miło Cię widzieć 😊
    Myślę, że to ogarnianie byłoby fajne, na razie jest wersja z dwiema kreskami, ale jestem gotowa na propozycje 😊

    🧑 33 l. 🧒 36 l.
    ♥️🍀
  • Aga_92 Ekspertka
    Postów: 210 242

    Wysłany: 24 marca, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Takatam i Seabird dokladnie tak samo sie czuje 🙈 wiec mysle ze tutaj to bedzie fajne miejsce dla nas :) mnie ogolnie bardzo te 3 lata zniszczyly 😬

    40cs
    Starania od 03.2023
    Pierwsza wizyta w klinice: 11.2024
    👱‍♀️34 🧑40

    👱‍♀️🧑 hormony, homocysteina, trombofilia, morfologia, witaminy, lipidogram ✅️
    Amh: 1,440
    Tsh: 11.2024: 1.94 ➡️ 10.2025: 0.826
    Euthyrox n75
    IO: glukoza: 84 insulina: 12.20❌️
    Wyniki krzywej cukrowej (11.2024)
    glukoza na czczo 79, po h102, po 2 h 88,
    insulina na czczo 2.85, po h 30.80, po 2 h8.30
    Symformin xr 750
    DHEA-SO4: 11.2024: 394 ➡️ 10.2025: 319
    Prolaktyna: 11.2024: 21.3 ➡️ 10.2025: 6.4
    Dostinex 0.5 mg, 1/2 tabletki raz w tygodniu

    💊Fertilwoman plus, wit D 2000j, Estrovita skin, aspirin cardio, resweratrol, progesterone besins

    Allo-MLR: 27,1%
    💉 accofil

    Drożność jajowodów plus podany lipiodol 03.2025 ➡️ oba drożne ✅️

    Cykle owulacyjne ✅️

    👱‍♀️biocenoza,MUCHa, bad. bakteryjne✅️

    🧑nasienie ✅️

    Ovitrelle 14x ❌️
    Letrozole Bluefish 7x ❌️
    Nigdy nie zobaczyliśmy⏸️
  • Takatam Ekspertka
    Postów: 231 256

    Wysłany: 24 marca, 23:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aga_92 wrote:
    Takatam i Seabird dokladnie tak samo sie czuje 🙈 wiec mysle ze tutaj to bedzie fajne miejsce dla nas :) mnie ogolnie bardzo te 3 lata zniszczyly 😬
    Przykro mi… wiem, że tych lat nikt nam nie odda. Nigdy nie myślałyśmy, że nas to spotka. Tak zazdroszczę dziewczynom, które podjęły decyzję o zostaniu mamą i po prostu nimi zostały, bez tych wszystkich badań, stresów i przepłakanych dni.
    W międzyczasie trzy bliskie mi osoby zaszły w ciążę, od których się oddaliłam - nie specjalnie, ale niestety tak się stało. Ja od roku planowałam ciążę, a one z dnia na dzień pyk 🤷‍♀️

    👱🏻‍♀️32 👨33
    starania od 05.2024
    Wszystko gra a ciąży dwa lata nie ma

    TSH: 2,55 ⬆️ Euthyrox50
    Jajowody drożne ✅️
    Estradiol (4 dc): 63,90 (30,90–90,40)✅️
    FSH (3 dc) 5,75 (3,5–12,5)✅️
    LH (3 dc) 10,00 (2,4–12,6)✅️
    AMH 9,84 ng/ml ✅️
    Prolaktyna 384,0 (102,0–496,0) ✅️
    Testosteron (5 dc): 66,50 ✅
    CA-125 (5 dc): 14 ✅
    FT3: 2,79 FT4: 1,28 ✅
    Ferrytyna: 74 ✅
    Żelazo: 17,3 ✅
    Wit D : 40,80 ✅️
    Glukoza: 88,10 ✅
    Partner – nasienie: 14% morfologia✅️

    Program Ochrony zdrowia prokreacyjnego
  • Murena96 Ekspertka
    Postów: 196 329

    Wysłany: 25 marca, 07:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc dziewczyny,
    Też tutaj wskoczę, podobnie jak wy miesięczny mnie trochę już przytłacza. Staramy się z mężem ponad rok czasu o dziecko, problem jeszcze nie jest do końca zidentyfikowany po której stronie leży.
    Będę umawiała się na drożność jajowodów. W międzyczasie chce ustabilizować żelazo i ferrytyne, dzisiaj umowie się do lekarza rodzinnego po inne leki.
    Jesteśmy po pierwszej wizycie w klinice leczenia niepłodności. Nie tego się spodziewałam, myślałam że lekarz będzie trochę bardziej optymistyczny, będzie chciał nas poobserwować, sprawdzić na początek czy są owulację, może coś postymulowac żeby udało się naturalnie ale nie. Od początku drożność i potem inseminacja albo invitro. Czyli tak samo jak mój ginekolog do którego chodzę. Więc zostaje na razie przy nim i będziemy szli torem, który nam wyznaczy.
    Chociaż cały czas mam nadzieję że inseminacja nie będzie potrzebna i uda się naturalnie.

    Kompotlinka, Lady A. lubią tę wiadomość

  • kindzaaaa Ekspertka
    Postów: 217 186

    Wysłany: 25 marca, 07:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A dziewczyny jak podniosłyście ferrytyne? Macie sprawdzone suplementy/ leki?

    KamilaAnt2026 lubi tę wiadomość

    👩‍🦳 26 👱🏻‍♂️ 28
    Starania od 03.25
    cytologia ✔️
    wymazy Mucha ✔️
    TSH 1,8 euthyrox 25
    Owulację występują ✔️
    Cykle 28/29
    Plamienia miedzymiesiaczkowe 🩸
    Hormony w normie,
    Prolaktyna ✔️
    HSG niejednoznaczne, w maju kolejne.
    Ferrytyna 6!!! Dramat
    Witamina D 20 dramat do poprawy!
    Początki IO
    AMH 3.87
    W toku; HSG, dieta, ruch

    Program Ochrony zdrowia prokreacyjnego


    On:
    Badanie nasienia:
    Słaba ruchliwość ‼️
    Nieruchome 60% ❗️
    W toku: hormony i witaminy, ponowne badanie nasienia po rzuceniu palenia
  • KamilaAnt2026 Koleżanka
    Postów: 46 43

    Wysłany: 25 marca, 07:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kindzaaaa wrote:
    A dziewczyny jak podniosłyście ferrytyne? Macie sprawdzone suplementy/ leki?
    Hej, ja dostałam na recepte tardyferon fol, w 5 tyg podbił z 17 na 46 :)

    🚺95 🚹98

    2/2026 (2dc)
    Ferrytyna - 17 ng/ml -> 46 ng/ml w 5 tyg
    TSH - 1,33 mIU/L
    E2 – 176 pmol/l
    FT4 - 15,50 pmol/L
    FSH – 5,1 mIU/mL
    LH – 4,67 mIU/ml
    Prolaktyna – 6,91 ng/mL

    Starania od 09.25 - 7cs
  • Reja13 Autorytet
    Postów: 297 471

    Wysłany: 25 marca, 07:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny, już od paru tygodni szukałam sobie tutaj nowego miejsca i wreszcie jest 💖

    Pierwsze AMH zrobiłam we wrześniu 2024 przygotowując się do planowania ciąży, zaczęliśmy od lutego 2025 i nigdy nie zobaczyłam nawet cienia kreski na teście, choć nie robię ich dużo, po prostu czekam czy okres się nie spóźni.

    Przed nami pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności z omówieniem naszych wyników tuż przed Wielkanocą🙂
    Nigdy nie miałam cyklu stymulowanego, może dojdzie właśnie drożność i duże nadzieje na powodzenie.

    Esbe, Kompotlinka, Lady A., Mika1992, ferrytynka25, Takatam, sirengirl92 lubią tę wiadomość

    35 😍 38 😎
    Starania o pierwsze dziecko - luty 2025 🍓

    💊 Suplementy, leki:
    Ona: Euthyrox 25, Omega 3-6, witamina D3, magnez, czysty folian, NAC, cynk, selen
    On: Omega 3-6, D3, czysty folian, magnez, cynk, selen
    🆘 Luty 2026 po badaniu nasienia
    liczba plemników 228 mln
    ruch całkowity 165 mln
    komórki okrągłe 1,30 mln/ml (norma od 5 mln/ml)
    morfologia 2% (norma od 4%)

    🕐 Długość cyklu - 29 - 30 dni

    Progesteron 8dpo - 10,69
    Estradiol 8dpo - 128
    Tarczyca: TSH 2,26 (listopad 2025), FT3 - 4,9, FT4 - 14,2, ATG - 293,54, ATPO - 430,94
    Prolaktyna - 14,32
    Ferrytyna - 58
    Żelazo - 118
    D3 - 28,3
    AMH luty 2026 - 0,56
    FSH - 5,86
  • Mika1992 Autorytet
    Postów: 543 831

    Wysłany: 25 marca, 09:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry! Melduję się i ja. Dziękuję Lady A. że pociągnęłaś temat i założyłaś nam ten wątek <3

    Moja historia:

    w styczniu 2025 poszłam do ginekologa, dostałam skierowania, żeby porobić różne badania przed staraniami - wit. D, ferrytyna itp.. Zaczęliśmy starania jakoś w lutym, ale miałam wypadek, ciężkie leki, więc można uznać, że nie do końca to był odpowiedni start.

    Jakoś w maju zaczynam rozumieć, że nie będzie to prosta droga jak myślałam. Tu pierwsza chwila zwątpienia.

    W lipcu robię test ciążowy i okazuje się, że są 2 kreski, byłam w szoku, bo nie czułam żadnych objawów ani nic. Niestety druga beta spada i bardzo mnie to załamuje, ale muszę ukrywać swoją rozpacz na 3 imprezach rodzinnych, które są tydzień po tej sytuacji.

    Po ciąży biochemicznej mam dziwne, dłuższe cykle, zdarzyły się 2 bezowulacyjne. Robię każdego miesiąca różne badania, aż robię w styczniu krzywą cukrową i insulinową i co wychodzi? Insulinooporność, która rzeczywiście może mieć duży wpływ na moją płodność. Dodatkowo w tym samym czasie u męża wychodzą jakieś bakterie w nasieniu - więc jeden cykl zmarnowany, bo musieliśmy to wyleczyć.

    No i mamy marzec 2026, idziemy w tym tygodniu do kliniki leczenia niepłodności i to będzie chyba nowy rozdział w naszych staraniach w zależności od tego co powie.


    Lady A., Seabird, Kompotlinka, sirengirl92, Iskierka ✨ lubią tę wiadomość

    👩🏻 33 👦🏻 32
    Starania od 01.02.2025 z 2 przerwami

    Jestem wege od ponad 10 lat :)

    28.07 - ⏸️, ale niestety ciąża biochemiczna :(
    Nie poddajemy się!

    Update 28.01💊: Omega-3, B12, Magnez, Cholina, Foliany, Laktoferyna, Wit. E, C, Cynk, Melatonina, Tyrozyna, Selen, Jod

    IO -> Siofor 500
  • Mika1992 Autorytet
    Postów: 543 831

    Wysłany: 25 marca, 09:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kindzaaaa wrote:
    A dziewczyny jak podniosłyście ferrytyne? Macie sprawdzone suplementy/ leki?

    ja nie jem mięsa od daaawna, więc jak zbadałam rok temu to była niska, bodajże 33, podniosłam w kilka miesięcy do 60.
    Stosowałam Szelazo SR - lekarz przepisał, Florardix na zmianę z Bioradix, Laktoferyna, Sanprobi IBS, Witamina C. Na początku przez 3 ms robiłam też własny zakwas z buraków, piłam zielone koktajle z witaminą C. Pilnuję też jedzenia, nawet pestki dyni dorzucam gdzie się da.

    👩🏻 33 👦🏻 32
    Starania od 01.02.2025 z 2 przerwami

    Jestem wege od ponad 10 lat :)

    28.07 - ⏸️, ale niestety ciąża biochemiczna :(
    Nie poddajemy się!

    Update 28.01💊: Omega-3, B12, Magnez, Cholina, Foliany, Laktoferyna, Wit. E, C, Cynk, Melatonina, Tyrozyna, Selen, Jod

    IO -> Siofor 500
  • Marz91 Autorytet
    Postów: 1211 1568

    Wysłany: 25 marca, 09:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny czy mogę do Was dołączyć?
    Nie chcę poczytywać za krzaka, jestem na trochę innym etapie ale obiecuję nikogo nie triggerować medycznymi procedurami 🙂
    Post może być trochę długi, ale napiszę coś o sobie i może znajdę tu swoje miejsce.
    Zacznę od początku. Na dobrą sprawę przez prawie całe życie się nie zabezpoeczałam. Brałam tabletki anty przez kilka lat jak skończyłam 18. Odstawiłam ok 23 roku życia jak skończył się mój długoletni związek. Później miałam kolejne dwa poważne związki ale tu już nie było antykoncepcji, podejrzenia ciąży też nigdy nie. Z obecnym partnerem jesteśmy 7 lat, od samego początku bez jakiegokolwiek zabezpieczenia, bo już czułam podskórnie że jest coś nie tak. Po 3 latach związku stwierdziłam, że czas znaleźć przyczynę bo poczułam całą sobą, że pragnę dziecka. Po kilku miesiącach chodzenia do ginekologa dostałam zalecenia: partner badania nasienia, ja badanie drożności. Owulacja zawsze ładnie występowała sama, nie potrzebna była stymulacja. Narzeczony zrobił podstawowe badania nasienia wyszło wszystko dobrze. Ja byłam umówiona na drożność. W między czasie ginekolog kazała rozważyć klinikę leczenia niepłodności. I tak też zrobiłam. Mieliśmy oszczędności, stwierdziliśmy, że skoro całe życie nigdy nie miałam choćby cienia podejrzenia ciąży, czas wytoczyć cięższe działa. Udało nam się, że jak zdecydowaliśmy się na ten krok, wszedł program ministerialny. Niestety z kliniką trafiliśmy jak kulą w płot. Lekarka jakby wzięta z "łapanki", zwykły ginekolog, który o in vitro miał momentami mniejsze pojęcie niż ja. Ja na początku nie czytałam, nie doszukiwałam się, słuchałam grzecznie tej lekarki. Niestety gdy po 2 transferze i zerowej becie się rozsypałam i usłyszałam, że trudno, to tylko statystyka i trzeba próbować do skutku, wzięłam sprawy w swoje ręce. Zaczęłam się diagnozować na własną rękę, gdzie lekarka niektóre badania wprost mi odradzała, twierdząc że ona nic niepokojącego nie widzi. A oczywiście wychodziły jakieś nieprawidłowości. Przez ponad pół roku nie pojawiałam się w klinice, bo robiłam badania na własną rękę i nikogo nie zainteresował fakt, że został ostatni zarodek a pacjentki brak 🤷 po tym ostatnim nieudanym transferze zmieniłam klinikę i zaczynam kolejną 3 już stymulację.
    Szukam swojego miejsca na forum bo niestety wszędzie zostałam praktycznie sama, podczytuje tylko niektóre wątki "za krzaka". I mam takie odczucia jak Wy. Dziewczyny które weszły na drogę in vitro, udał im się pierwszy transfer, wątek zaczął umierać a ja dalej zostałam. Oczywiście, że się cieszę, ale tak jak mówicie, zostaje takie pytanie dlaczego nie ja? Na innych wątkach dziewczyny stworzyły taką swoją "ekipę", że na dobrą sprawę czy tam jestem czy mnie nie ma nikt o mnie nie pamięta. Gorsze dni przeżywam sama bo jakoś nie doświadczyłam też takiego tu wsparcia.
    Na obecną chwilę staram się po prostu żyć i cieszyć się życiem, ale jakoś uzależniłam się od tego forum 🙈
    Tak jak pisałam wcześniej nie będę tu nikogo zamęczać skomplikowanymi procedurami. Służę wsparciem, bardziej medycznym jeżeli któraś będzie potrzebowała. Tak samo służę dobrą energią, której staram się w tym wszystkim nie zgubić 🙂
    Wiem, że wiele z Was waha się aby wejść na drogę medyczną. Dodam tylko, że u mnie in vitro pokazało problem, który nigdzie, przy żadnym innym badaniu by nie wyszedł. Mianowicie słabe komórki jajowe, które mimo tego że prawidłowo się zapładniają, nie przeżywają 3 dni. To może być przyczyną niepowodzeń naturalnych, bo zarodek nie zdąży przebyć drogi do macicy a już obumiera.
    Mam nadzieję że mogę sobie tutaj u Was przycupnąć i być wsparciem i radą 🙂

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 marca, 09:06

    Seabird, Kompotlinka, Angel93, Aga_92, askowe, sirengirl92, Iskierka ✨ lubią tę wiadomość

    🧑‍🦱 31 👱 34🐈‍⬛
    AMH 1,68 -> 2,89 -> 1,56 -> 2,44
    12.08.24 - 3 ❄️❄️❄️
    17.08.24 - I ❄️ beta 0 ❌
    14.10.24 II ❄️beta 0 ❌
    18.06.2025 ❄️ beta 0 ❌
    brak kirow: 2DS1, 3DS1, 2DS5 ⛔
    Hla-c 👧 C1, 🧔 C1/C2
    Homocysteina, Białko s, Białko c, krzywa
    cukrowa i insulinowa, ANA2, Cytokiny, Trombofilia Immunofenotyp, komórki NK, biopsja endometrium, witaminy, kariotypy ✅

    Accofil, Hydroxychloroquine, Acard, Equoral,
    Encorton
    Cross Match 29,7%
    Allo Mlr 0%
    Adenomioza 🚨
    Zmiana kliniki 10.25

    IVF II - start 22.01.26 -> 02.02.26 punkcja -> ❄️❄️❄️ 5.1.1, 5.1.2, 6.3.2
    IVF III ⏳ marzec?
  • Lady A. Autorytet
    Postów: 708 937

    Wysłany: 25 marca, 09:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marz91 wrote:
    Hej dziewczyny czy mogę do Was dołączyć?
    Nie chcę poczytywać za krzaka, jestem na trochę innym etapie ale obiecuję nikogo nie triggerować medycznymi procedurami 🙂
    Post może być trochę długi, ale napiszę coś o sobie i może znajdę tu swoje miejsce.
    Zacznę od początku. Na dobrą sprawę przez prawie całe życie się nie zabezpoeczałam. Brałam tabletki anty przez kilka lat jak skończyłam 18. Odstawiłam ok 23 roku życia jak skończył się mój długoletni związek. Później miałam kolejne dwa poważne związki ale tu już nie było antykoncepcji, podejrzenia ciąży też nigdy nie. Z obecnym partnerem jesteśmy 7 lat, od samego początku bez jakiegokolwiek zabezpieczenia, bo już czułam podskórnie że jest coś nie tak. Po 3 latach związku stwierdziłam, że czas znaleźć przyczynę bo poczułam całą sobą, że pragnę dziecka. Po kilku miesiącach chodzenia do ginekologa dostałam zalecenia: partner badania nasienia, ja badanie drożności. Owulacja zawsze ładnie występowała sama, nie potrzebna była stymulacja. Narzeczony zrobił podstawowe badania nasienia wyszło wszystko dobrze. Ja byłam umówiona na drożność. W między czasie ginekolog kazała rozważyć klinikę leczenia niepłodności. I tak też zrobiłam. Mieliśmy oszczędności, stwierdziliśmy, że skoro całe życie nigdy nie miałam choćby cienia podejrzenia ciąży, czas wytoczyć cięższe działa. Udało nam się, że jak zdecydowaliśmy się na ten krok, wszedł program ministerialny. Niestety z kliniką trafiliśmy jak kulą w płot. Lekarka jakby wzięta z "łapanki", zwykły ginekolog, który o in vitro miał momentami mniejsze pojęcie niż ja. Ja na początku nie czytałam, nie doszukiwałam się, słuchałam grzecznie tej lekarki. Niestety gdy po 2 transferze i zerowej becie się rozsypałam i usłyszałam, że trudno, to tylko statystyka i trzeba próbować do skutku, wzięłam sprawy w swoje ręce. Zaczęłam się diagnozować na własną rękę, gdzie lekarka niektóre badania wprost mi odradzała, twierdząc że ona nic niepokojącego nie widzi. A oczywiście wychodziły jakieś nieprawidłowości. Przez ponad pół roku nie pojawiałam się w klinice, bo robiłam badania na własną rękę i nikogo nie zainteresował fakt, że został ostatni zarodek a pacjentki brak 🤷 po tym ostatnim nieudanym transferze zmieniłam klinikę i zaczynam kolejną 3 już stymulację.
    Szukam swojego miejsca na forum bo niestety wszędzie zostałam praktycznie sama, podczytuje tylko niektóre wątki "za krzaka". I mam takie odczucia jak Wy. Dziewczyny które weszły na drogę in vitro, udał im się pierwszy transfer, wątek zaczął umierać a ja dalej zostałam. Oczywiście, że się cieszę, ale tak jak mówicie, zostaje takie pytanie dlaczego nie ja? Na innych wątkach dziewczyny stworzyły taką swoją "ekipę", że na dobrą sprawę czy tam jestem czy mnie nie ma nikt o mnie nie pamięta. Gorsze dni przeżywam sama bo jakoś nie doświadczyłam też takiego tu wsparcia.
    Na obecną chwilę staram się po prostu żyć i cieszyć się życiem, ale jakoś uzależniłam się od tego forum 🙈
    Tak jak pisałam wcześniej nie będę tu nikogo zamęczać skomplikowanymi procedurami. Służę wsparciem, bardziej medycznym jeżeli któraś będzie potrzebowała. Tak samo służę dobrą energią, której staram się w tym wszystkim nie zgubić 🙂
    Wiem, że wiele z Was waha się aby wejść na drogę medyczną. Dodam tylko, że u mnie in vitro pokazało problem, który nigdzie, przy żadnym innym badaniu by nie wyszedł. Mianowicie słabe komórki jajowe, które mimo tego że prawidłowo się zapładniają, nie przeżywają 3 dni. To może być przyczyną niepowodzeń naturalnych, bo zarodek nie zdąży przebyć drogi do macicy a już obumiera.
    Mam nadzieję że mogę sobie tutaj u Was przycupnąć i być wsparciem i radą 🙂
    Oczywiście, zapraszamy ♥️ to miejsce dopiero się tworzy, więc myślę, że będzie fajna ekipa, która będzie się wspierać również wiedzą i fajnie, że są osoby na różnych etapach 😊

    Marz91 lubi tę wiadomość

    🧑 33 l. 🧒 36 l.
    ♥️🍀
  • Seabird Ekspertka
    Postów: 197 273

    Wysłany: 25 marca, 09:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marz91 wrote:
    Hej dziewczyny czy mogę do Was dołączyć?
    Nie chcę poczytywać za krzaka, jestem na trochę innym etapie ale obiecuję nikogo nie triggerować medycznymi procedurami 🙂
    Post może być trochę długi, ale napiszę coś o sobie i może znajdę tu swoje miejsce.
    Zacznę od początku. Na dobrą sprawę przez prawie całe życie się nie zabezpoeczałam. Brałam tabletki anty przez kilka lat jak skończyłam 18. Odstawiłam ok 23 roku życia jak skończył się mój długoletni związek. Później miałam kolejne dwa poważne związki ale tu już nie było antykoncepcji, podejrzenia ciąży też nigdy nie. Z obecnym partnerem jesteśmy 7 lat, od samego początku bez jakiegokolwiek zabezpieczenia, bo już czułam podskórnie że jest coś nie tak. Po 3 latach związku stwierdziłam, że czas znaleźć przyczynę bo poczułam całą sobą, że pragnę dziecka. Po kilku miesiącach chodzenia do ginekologa dostałam zalecenia: partner badania nasienia, ja badanie drożności. Owulacja zawsze ładnie występowała sama, nie potrzebna była stymulacja. Narzeczony zrobił podstawowe badania nasienia wyszło wszystko dobrze. Ja byłam umówiona na drożność. W między czasie ginekolog kazała rozważyć klinikę leczenia niepłodności. I tak też zrobiłam. Mieliśmy oszczędności, stwierdziliśmy, że skoro całe życie nigdy nie miałam choćby cienia podejrzenia ciąży, czas wytoczyć cięższe działa. Udało nam się, że jak zdecydowaliśmy się na ten krok, wszedł program ministerialny. Niestety z kliniką trafiliśmy jak kulą w płot. Lekarka jakby wzięta z "łapanki", zwykły ginekolog, który o in vitro miał momentami mniejsze pojęcie niż ja. Ja na początku nie czytałam, nie doszukiwałam się, słuchałam grzecznie tej lekarki. Niestety gdy po 2 transferze i zerowej becie się rozsypałam i usłyszałam, że trudno, to tylko statystyka i trzeba próbować do skutku, wzięłam sprawy w swoje ręce. Zaczęłam się diagnozować na własną rękę, gdzie lekarka niektóre badania wprost mi odradzała, twierdząc że ona nic niepokojącego nie widzi. A oczywiście wychodziły jakieś nieprawidłowości. Przez ponad pół roku nie pojawiałam się w klinice, bo robiłam badania na własną rękę i nikogo nie zainteresował fakt, że został ostatni zarodek a pacjentki brak 🤷 po tym ostatnim nieudanym transferze zmieniłam klinikę i zaczynam kolejną 3 już stymulację.
    Szukam swojego miejsca na forum bo niestety wszędzie zostałam praktycznie sama, podczytuje tylko niektóre wątki "za krzaka". I mam takie odczucia jak Wy. Dziewczyny które weszły na drogę in vitro, udał im się pierwszy transfer, wątek zaczął umierać a ja dalej zostałam. Oczywiście, że się cieszę, ale tak jak mówicie, zostaje takie pytanie dlaczego nie ja? Na innych wątkach dziewczyny stworzyły taką swoją "ekipę", że na dobrą sprawę czy tam jestem czy mnie nie ma nikt o mnie nie pamięta. Gorsze dni przeżywam sama bo jakoś nie doświadczyłam też takiego tu wsparcia.
    Na obecną chwilę staram się po prostu żyć i cieszyć się życiem, ale jakoś uzależniłam się od tego forum 🙈
    Tak jak pisałam wcześniej nie będę tu nikogo zamęczać skomplikowanymi procedurami. Służę wsparciem, bardziej medycznym jeżeli któraś będzie potrzebowała. Tak samo służę dobrą energią, której staram się w tym wszystkim nie zgubić 🙂
    Wiem, że wiele z Was waha się aby wejść na drogę medyczną. Dodam tylko, że u mnie in vitro pokazało problem, który nigdzie, przy żadnym innym badaniu by nie wyszedł. Mianowicie słabe komórki jajowe, które mimo tego że prawidłowo się zapładniają, nie przeżywają 3 dni. To może być przyczyną niepowodzeń naturalnych, bo zarodek nie zdąży przebyć drogi do macicy a już obumiera.
    Mam nadzieję że mogę sobie tutaj u Was przycupnąć i być wsparciem i radą 🙂

    Witaj Marz91! Bardzo się cieszę, że będzie z nami ktoś z taką wiedzą i doświadczeniem 😊

    Kojarzę Twoją trudną drogę z innych wątków i naprawdę łamie mi serce, że musisz przez to wszystko przejść. Będę trzymać mocno kciuki za dobre wieści u Ciebie. Czy planujesz kolejną procedurę w tym roku?

    Marz91 lubi tę wiadomość

    32👩🏼
    ⏳Starania od 03.2025
    12.2025 CB 💔

    Cytologia HPV ✅
    Hormony ✅
    Tarczyca ✅
    Owulacje ✅
    Badanie nasienia ✅
    USG endometriozy 🔜
    Drożność jajowodów🔜
  • Marz91 Autorytet
    Postów: 1211 1568

    Wysłany: 25 marca, 09:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Seabird wrote:
    Witaj Marz91! Bardzo się cieszę, że będzie z nami ktoś z taką wiedzą i doświadczeniem 😊

    Kojarzę Twoją trudną drogę z innych wątków i naprawdę łamie mi serce, że musisz przez to wszystko przejść. Będę trzymać mocno kciuki za dobre wieści u Ciebie. Czy planujesz kolejną procedurę w tym roku?

    Dziękuję za miłe słowa 🙂 Aktualnie szykuje się do 3 stymulacji. Zbieramy zarodki do badań genetycznych. Starałam się maksymalnie dotlenić i odżywić moje komórki jajowe. I zobaczymy dalej co będzie 🙂 a więc kolejny start przełom marca/kwietnia jak wszystko dobrze pójdzie, później oczekiwania na wynik badań, później leki od immunologa i jakieś konkretniejsze kroki myślę okolice czerwca-lipca.

    Seabird lubi tę wiadomość

    🧑‍🦱 31 👱 34🐈‍⬛
    AMH 1,68 -> 2,89 -> 1,56 -> 2,44
    12.08.24 - 3 ❄️❄️❄️
    17.08.24 - I ❄️ beta 0 ❌
    14.10.24 II ❄️beta 0 ❌
    18.06.2025 ❄️ beta 0 ❌
    brak kirow: 2DS1, 3DS1, 2DS5 ⛔
    Hla-c 👧 C1, 🧔 C1/C2
    Homocysteina, Białko s, Białko c, krzywa
    cukrowa i insulinowa, ANA2, Cytokiny, Trombofilia Immunofenotyp, komórki NK, biopsja endometrium, witaminy, kariotypy ✅

    Accofil, Hydroxychloroquine, Acard, Equoral,
    Encorton
    Cross Match 29,7%
    Allo Mlr 0%
    Adenomioza 🚨
    Zmiana kliniki 10.25

    IVF II - start 22.01.26 -> 02.02.26 punkcja -> ❄️❄️❄️ 5.1.1, 5.1.2, 6.3.2
    IVF III ⏳ marzec?
  • Mika1992 Autorytet
    Postów: 543 831

    Wysłany: 25 marca, 09:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Marz91 dzięki że się podzieliłaś swoją historią! I miło Cię poznać na tym wątku, który będziemy wspólnie budować. Napisałaś o odżywieniu i dotlenienie komórek jajowych. Jak to robisz? Ja jedynie słyszałam o Ubichinolu.

    👩🏻 33 👦🏻 32
    Starania od 01.02.2025 z 2 przerwami

    Jestem wege od ponad 10 lat :)

    28.07 - ⏸️, ale niestety ciąża biochemiczna :(
    Nie poddajemy się!

    Update 28.01💊: Omega-3, B12, Magnez, Cholina, Foliany, Laktoferyna, Wit. E, C, Cynk, Melatonina, Tyrozyna, Selen, Jod

    IO -> Siofor 500
  • Remedios Autorytet
    Postów: 701 854

    Wysłany: 25 marca, 09:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marz, witamy ❤️ rozgość się. Mam nadzieję, że będziemy w stanie być dla ciebie wsparciem. Na pewno części z nas przyda się twoja wiedza o IVF i diagnostyce. Trzymam kciuki za Ciebie, że trafisz na osobę która Cię dobrze poprowadzi i się uda 😊

    Marz91 lubi tę wiadomość

    🤷🏽‍♀️30 lat
    Hashimoto(Euthyrox 112) - wysokie anty-TPO
    plamienia przed miesiączką
    Adenomioza?
    Progesteron 11-15 ng/ml
    Inne hormony - ok
    Wymazy MUCHa - czysto
    AMH 2,03 ng/ml
    Utrogestan
    Prenacare start, inozytol, magnez, ubichinon, DHA, NAC, witamina E, cholina, probiotyki


    🤷🏻‍♂️35 lat
    Obniżone wyniki badania nasienia
    10.25: koncentracja 10 mln/ml, morfologia 2%, ruch postępowy 20%
    11.25: koncentracja 6 mln/ml 😵
    Clostilbegyt + suple
    02.26: koncentracja 4.9mln/ml, morfo 0%, ruch postępowy 15% 🥲
    SCD 26%
    Prenacare start ON, l-karnityna, witamina D, ubichinol, NAC, DHA, olej z czarnuszki, probiotyki

    12 cs o pierwszą 🤰
  • Seabird Ekspertka
    Postów: 197 273

    Wysłany: 25 marca, 09:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marz91 wrote:
    Dziękuję za miłe słowa 🙂 Aktualnie szykuje się do 3 stymulacji. Zbieramy zarodki do badań genetycznych. Starałam się maksymalnie dotlenić i odżywić moje komórki jajowe. I zobaczymy dalej co będzie 🙂 a więc kolejny start przełom marca/kwietnia jak wszystko dobrze pójdzie, później oczekiwania na wynik badań, później leki od immunologa i jakieś konkretniejsze kroki myślę okolice czerwca-lipca.

    No tak, jest nawet wzmianka w stopce, tak to jest jak się czyta forum jednym okiem, a drugim w pracy 😅

    Ja już po roku starań czasem mam ochotę przestać się diagnozować, bo przytłacza mnie poczucie niesprawiedliwości i żalu. Także podziwiam determinację, i Twoją, i innych paroletnich staraczek tutaj, będzie mi to dodać siły :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 marca, 09:42

    Marz91 lubi tę wiadomość

    32👩🏼
    ⏳Starania od 03.2025
    12.2025 CB 💔

    Cytologia HPV ✅
    Hormony ✅
    Tarczyca ✅
    Owulacje ✅
    Badanie nasienia ✅
    USG endometriozy 🔜
    Drożność jajowodów🔜
  • ferrytynka25 Ekspertka
    Postów: 192 349

    Wysłany: 25 marca, 09:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem i ja! :) Co prawda z poślizgiem, ale musicie wybaczyć, ponieważ mam sporo pracy.
    Lady A - Dziękujemy za stworzenie nowego wątku, może dla każdej z nas będzie to początek czegoś nowego, przyda nam się takie wiosenne "odświeżenie" na forum. Co mi osobiście wciąż przynosi nadzieję i wiarę w to, że się uda? To właśnie te wątki, które (jak zauważyła Aga) powoli umierają, na których możemy śledzić losy dziewczyn, którym w końcu się udało, czego z całego serca gratuluję. 💖
    Ja również na miesięcznych wątkach trochę nie nadążam, ponadto nie należę już do osób doszukujących się objawów chwilę po owulacji i nie wypatruję dwóch kresek na teście 7-8 dpo. 😅 Odpuściłam też testy owulacyjne, a ponieważ po mojej stronie nie ma stwierdzonej widocznej przyczyny niepowodzeń - nie chcę się po prostu najzwyczajniej w świecie nakręcać. Aczkolwiek monitoring w tym miesiącu też już odpuściłam.
    U nas starania trwają już prawie 2 lata, antykoncepcję odstawiłam we wrześniu 2023r. Dwóch kresek nie zobaczyłam nigdy - jedynie na testach owu. 😅 Aktualnie staramy się wciąż naturalnie, przyjmujemy garść supli, jesteśmy na diecie pudełkowej i ogólnie staramy się jeść zdrowiej. Włączyliśmy więcej ruchu i dołączyliśmy do rządowego programu kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego. Póki co nie czuję się na siłach, aby przystąpić do IVF, myśleliśmy ewentualnie najpierw o IUI. W najbliższym czasie mąż powtarza badanie nasienia, ja jestem świeżo po aktualizacji badań hormonalnych - wszystko w normie. Kolejną wizytę u naszego lekarza prowadzącego mamy w drugiej połowie kwietnia, więc zobaczymy jaki będą kolejne kroki, czy uda nam się zrobić w ramach programu jakieś dodatkowe badania, czy dowiemy się czegoś nowego... Po drodze mamy jeszcze wizytę u psychologa, ponieważ czuję się już tym wszystkim lekko przytłoczona i sfrustrowana. Są dni, kiedy podchodzę do starań z dużą rezerwą, staram się znaleźć jakieś nowej zajęcie, snuję plany na najbliższe miesiące i potrafię cieszyć się z życia, a są też takie dni, kiedy po prostu potrafię zamknąć się w sypialni i popłakać... Z resztą same wiecie. 🙂 Niezmiennie trzymam za nas wszystkie kciuki. 🍀

    Kompotlinka, Aga_92, sirengirl92, Iskierka ✨ lubią tę wiadomość

    👩 28 👨 30 🐶8
    Walczymy od drugiej połowy 2024✨
    Hormony w normie ✅
    AMH 2,07 ng/ml
    Niska Ferrytyna ⚠️
    Owulacje na bieżąco potwierdzone monitoringiem

    Lipiec 2025 - Torbiel ⚠️
    Cytologia i HPV – w normie 💪 ✅
    🔬 MUCHA - Grudzień 2024 Ureaplasma urealyticum --> Styczeń 2025 czysto (Leczenie Doxycylina 👩👨)✅
    - USG piersi ✅

    👨
    Morfologia 2%---> 3,8%⚠️
    HBA 55,9%⚠️
    DFI 6%✅
    TenFertil ON💊
  • Marz91 Autorytet
    Postów: 1211 1568

    Wysłany: 25 marca, 09:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mika1992 wrote:
    @Marz91 dzięki że się podzieliłaś swoją historią! I miło Cię poznać na tym wątku, który będziemy wspólnie budować. Napisałaś o odżywieniu i dotlenienie komórek jajowych. Jak to robisz? Ja jedynie słyszałam o Ubichinolu.

    Tak od jakiegoś czasu wydaje sporo na Q10 właśnie ubichinol, 3 razy dziennie biorę po 2 tabketki. Dzienna dawka 600mg, oczywiście łączona z tłuszczem dla dobrego wchłaniania. Do tego chodzę natleniać ogólnie cały organizm do komory normobarycznej. Działa to na mnie też kojąco. No i ogólnie standardowe suple które się przewijają na forum. Wszystko robię na własną rękę. Czy coś to dało dowiem się przy tej stymulacji. Na pewno czuje się lepiej i amh mi podskoczyło z 1,56 na 2,44, a badane w tym samym laboratorium, próbka badana na miejscu. Gwarancji nie daje na te moje patenty, bo to też wiedza z forum

    Mika1992 lubi tę wiadomość

    🧑‍🦱 31 👱 34🐈‍⬛
    AMH 1,68 -> 2,89 -> 1,56 -> 2,44
    12.08.24 - 3 ❄️❄️❄️
    17.08.24 - I ❄️ beta 0 ❌
    14.10.24 II ❄️beta 0 ❌
    18.06.2025 ❄️ beta 0 ❌
    brak kirow: 2DS1, 3DS1, 2DS5 ⛔
    Hla-c 👧 C1, 🧔 C1/C2
    Homocysteina, Białko s, Białko c, krzywa
    cukrowa i insulinowa, ANA2, Cytokiny, Trombofilia Immunofenotyp, komórki NK, biopsja endometrium, witaminy, kariotypy ✅

    Accofil, Hydroxychloroquine, Acard, Equoral,
    Encorton
    Cross Match 29,7%
    Allo Mlr 0%
    Adenomioza 🚨
    Zmiana kliniki 10.25

    IVF II - start 22.01.26 -> 02.02.26 punkcja -> ❄️❄️❄️ 5.1.1, 5.1.2, 6.3.2
    IVF III ⏳ marzec?
  • Marz91 Autorytet
    Postów: 1211 1568

    Wysłany: 25 marca, 09:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Seabird wrote:
    No tak, jest nawet wzmianka w stopce, tak to jest jak się czyta forum jednym okiem, a drugim w pracy 😅

    Ja już po roku starań czasem mam ochotę przestać się diagnozować, bo przytłacza mnie poczucie niesprawiedliwości i żalu. Także podziwiam determinację, i Twoją, i innych paroletnich staraczek tutaj, będzie mi to dodać siły :)

    Seabird to normalny rollercoaster, który towarzyszy wszystkim nam w staraniach. Moment rzucania wszystkiego w cholerę przeradzajacy się w moment dalszej walki. U mnie dalej tli się poczucie niesprawiedliwości i żalu. Momentami wszystko przytłacza. Ale każda z Nas ma w sobie tą siłę, nawet jak chwilowo jej nie czuje. Kobiety są silne i potrafią przejść przez piekło i na końcu się uśmiechać. Jest ciężko, może być ciężko ale każda z Nas tutaj pcha to dalej. I odnajduje w sobie siłę, o której nawet nie miała pojęcia. A my tu jesteśmy od tego żeby o tej sile przypominać 🙂 i łapać się wzajemnie jak lecimy w dół

    Seabird lubi tę wiadomość

    🧑‍🦱 31 👱 34🐈‍⬛
    AMH 1,68 -> 2,89 -> 1,56 -> 2,44
    12.08.24 - 3 ❄️❄️❄️
    17.08.24 - I ❄️ beta 0 ❌
    14.10.24 II ❄️beta 0 ❌
    18.06.2025 ❄️ beta 0 ❌
    brak kirow: 2DS1, 3DS1, 2DS5 ⛔
    Hla-c 👧 C1, 🧔 C1/C2
    Homocysteina, Białko s, Białko c, krzywa
    cukrowa i insulinowa, ANA2, Cytokiny, Trombofilia Immunofenotyp, komórki NK, biopsja endometrium, witaminy, kariotypy ✅

    Accofil, Hydroxychloroquine, Acard, Equoral,
    Encorton
    Cross Match 29,7%
    Allo Mlr 0%
    Adenomioza 🚨
    Zmiana kliniki 10.25

    IVF II - start 22.01.26 -> 02.02.26 punkcja -> ❄️❄️❄️ 5.1.1, 5.1.2, 6.3.2
    IVF III ⏳ marzec?
1 2 3 4 5 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

11 najczęstszych pytań o IUI, czyli inseminacja w pigułce

Czym jest inseminacja? Kiedy warto skorzystać z tej metody? Dla kogo jest szczególnie polecana? Jaki jest koszt inseminacji? Jakie są szanse na zajście w ciążę po zabiegu inseminacji? Odpowiedzi na 11 najczęstszych pytań o inseminację. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Obrotowy fotelik tyłem - bezpieczeństwo i funkcjonalność

Fotelik obrotowy to wygoda i bezpieczeństwo w jednym – dzięki funkcji obracania ułatwia wkładanie i wyjmowanie dziecka z samochodu, a także pozwala na łatwe ustawienie tyłem do kierunku jazdy, co jest najbezpieczniejszą pozycją dla najmłodszych pasażerów. Jakie ma jeszcze korzyści?

CZYTAJ WIĘCEJ