Czekamy dłużej... ale nie przestajemy wierzyć ♥️
-
WIADOMOŚĆ
-
Hej dziewczyny , chciałabym do Was dołączyć 🙂 tak jak Aga większość w Was kojarzę z różnych wątków , ten był bardzo potrzebny , dzięki Lady A 😉
Jeśli chodzi o naszą historię to jest już dosyć długa , staramy się 1,5 roku , dosyć sporo badań za nami.. drożność (jeden jajowód niedrożny ), hormony na początku cyklu , monitoringi , badania witamin , trombofilia , wymazy MUCHa i badanie nasienia ( lekko obniżony ruch i koncentracja w ml) , dwóch kresek nie widzieliśmy nigdy , cienia też nie zawsze biel wizira.. te półtora roku było dla mnie bardzo trudne ale postanowiłam że chce żyć a nie skupiać się tylko na staraniach , mam cudownego męża i czuję że to wszystko bardzo nas do siebie zbliżyło i na tym chcę się skupiać 🙂 jeśli chodzi o medyczne formy zaplodnienia to bierzemy pod uwagę IUI , invitro nie wchodzi w grę. Cieszę się bardzo że będziemy się tutaj wspierać i rozmawiać o swoich smutkach i radościach , buziaki 💋
Lady A., Esbe, Takatam, Aga_92, _Dysia_, Iskierka ✨, Kompotlinka, ferrytynka25 lubią tę wiadomość
👩35 👨40
20cs o pierwszego maluszka
Subkliniczna niedoczynność tarczycy ➡️ letrox 50
USG ✅ Cytologia ✅ MUCHa ✅
TSH 1,69
AMH 1.3 (01.25) 1.7(09.25)
Żelazo - 107
Ferrytyna - 50
D3 - 55
B12 - 734
Glukoza - 80
Insulina - 5
Kwas foliowy - 17
Homocysteina - 11,2❗️
MTHFR C677T homo
Badanie nasienia ✅
Sono-HSG -prawy jajowód niedrożny
Suple 💊
D3 4000 , jod , omega3 , B complex, koenzym Q10, probiotyki -
kindzaaaa wrote:A co myślisz o nowennie pompejanskiej?
Naczytalam się tyle świadectw ludzi którzy zawierzyli się tej nowennie, same cudy. Już kończę właśnie nią i powiem Wam że czuję się spokojniejsza odkąd odmawiam, wiadomo jest to dla osób wierzących, bez przymusu i narzucania
Zaciekawiłaś mnie tą nowenną. Musze coś więcej o niej poczytać.
Moja teściowa też jest bardzo wierzącą, ja też ale nie tak jak ona 😅 i była w ostatnią niedzielę w sanktuarium Matki Bożej Gidelskiej i wzięła dla mojego męża winko, ponoć ma moc uzdrawiającą.
Mówcie co chcecie ale ja wierzę w takie rzeczy 😁
Lady A., kindzaaaa lubią tę wiadomość
👩93 🧔93 👧17
Starania od 09.25
👩
TSH 1.6
Estradiol – 21,08 pg/ml (3dc)
FSH – 4,56 mIU/ml(3dc)
LH – 4,91 mIU/ml(3dc)
Prolaktyna – 14,30 ng/ml(3dc)
Progesteron - 20,93 (8dpo)
🧔 Oligoastenoteratozoospermia (OAT)
Orchidektomia lewego jądra - seminoma -
To jeśli chodzi o wiarę to ja tak średnio. Za dzieciaka zrobili mi uraz wszelkimi kościołami i modlitwami. To co się dzieje obecnie też mnie jakoś nie przekonuje. Do tego najwięcej krzywdy zrobiły mi osoby siedzące co niedziela w pierwszym rzędzie w kościele 🤷
Za to koleżanka zaraziła mnie wierzeniami słowiańskimi i różnego rodzaju amuletami. Wolę czerpać z mądrości dawnych słowianów. I od kiedy mam stos amuletów i różnego rodzaju kamieni jest mi lepiej. Wierzę bardziej w negatywną energię i intuicję. Nie umiem tego nazwać ale jak kogoś poznaje momentalnie "wyczuwam" tą osobę i się nie mylę.
Noszę np. pentagram runiczny jako amulet ochronny, jakkolwiek to brzmi 🙂 ma w kole 24 runy, co w połączeniu z pentagramem symbolizuje równowagę między żywiołami (ziemia, woda, powietrze, ogień) a duchem.
Bardziej do mnie to przemawia 🙂🧑🦱 31 👱 34🐈⬛
AMH 1,68 -> 2,89 -> 1,56 -> 2,44
12.08.24 - 3 ❄️❄️❄️
17.08.24 - I ❄️ beta 0 ❌
14.10.24 II ❄️beta 0 ❌
18.06.2025 ❄️ beta 0 ❌
brak kirow: 2DS1, 3DS1, 2DS5 ⛔
Hla-c 👧 C1, 🧔 C1/C2
Homocysteina, Białko s, Białko c, krzywa
cukrowa i insulinowa, ANA2, Cytokiny, Trombofilia Immunofenotyp, komórki NK, biopsja endometrium, witaminy, kariotypy ✅
Accofil, Hydroxychloroquine, Acard, Equoral,
Encorton
Cross Match 29,7%
Allo Mlr 0%
Adenomioza 🚨
Zmiana kliniki 10.25
IVF II - start 22.01.26 -> 02.02.26 punkcja -> ❄️❄️❄️ 5.1.1, 5.1.2, 6.3.2
IVF III ⏳ marzec? -
Odmawiałam wcześniej w innej intencji, być może zacznę i teraz 😉 mam pasek św. Dominika, można napisać do sióstr Dominikanek z Krakowa, wysyłają pocztą 😁 czytałam liczne świadectwa o skutecznościkindzaaaa wrote:A co myślisz o nowennie pompejanskiej?
Naczytalam się tyle świadectw ludzi którzy zawierzyli się tej nowennie, same cudy. Już kończę właśnie nią i powiem Wam że czuję się spokojniejsza odkąd odmawiam, wiadomo jest to dla osób wierzących, bez przymusu i narzucania
kindzaaaa, KarolinaJ0702 lubią tę wiadomość
🧑 33 l. 🧒 36 l.
♥️🍀 -
Hej 🫶🏻 po bardzo długiej przerwie, dołączę i ja
Na początku poczytywałam/brałam udział w comiesięcznych wątkach, ale z czasem zaczęło mnie to przytłaczać – szczególnie to, jak szybko „znikały” kolejne dziewczyny. Z jednej strony ogromnie się cieszyłam, a z drugiej… zostawałam trochę w tym wszystkim sama.
Staramy się już dość długo – dla mnie to zdecydowanie dłużej, niż się spodziewałam, bo zawsze liczyłam, że uda się szybciej. Chociaż w zasadzie „od zawsze” miałam gdzieś z tyłu głowy, że mogę mieć z tym problem. Być może to był fakt, że przed decyzją o bobasie stosowaliśmy wiele lat stosunek przerywany… 😫 dlatego praktycznie od początku zaczęłam się badać, sprawdzać i chodzić po lekarzach. Oczywiście zdarzały się też cykle, w których na chwilę odpuszczaliśmy i nie skupialiśmy się tak bardzo na staraniach. Pomimo tego nigdy nie ujrzałam nawet cienia kreski…
W styczniu miałam wykonane HSG – jajowody okazały się być drożne, bez problemów przepuściły kontrast. Oczywiście nakręciłam się po przeczytaniu różnych historii, że tym razem NAPEWNO się uda, bo przecież dzięki hsg zachodzą dziewczyny w ciążę.
Dziś odebrałam wynik progesteronu – 4ng/ml (teoretycznie 7 dni po owulacji)…. coraz częściej czuję, jak powoli ucieka mi nadzieja. Wiem, że są pary, które starają się dłużej… ale to wcale nie sprawia, że jest mi lżej. Czas zaczyna mieć dla mnie coraz większe znaczenie… i chyba to najbardziej mnie przytłacza.
Zatem podjęliśmy decyzję, że spróbujemy jeszcze tej jeden ostatni miesiąc naturalnie, a potem zaczniemy szukać pomocy w klinice.
Trzymam kciuki za nas Wszystkie 🍀
Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 marca, 19:32
Angel93, Lady A., Esbe, Marz91, Mardotka, Takatam, Iskierka ✨, _Dysia_, Kompotlinka lubią tę wiadomość
27 👩🏻❤️💋👨🏻 28
👩🏻 Cykle 31 dni, regularne, owulacje potwierdzone (24ng/ml) występują nieregularnie – na zmianę z cyklami bezowulacyjnymi, hashimoto, wahania TSH (euthyrox 50/75)
Badania hormonalne ☑️
Witaminy ☑️
Drożność jajowodów ☑️
Niska ferrytyna ❗️
🧑🏻 Hormony, witaminy ☑️
ruchliwość 34% ➡️ 42%
morfologia 2%
Starania od 10/2024
Klinika 🔜 05/2026 -
Insulinka wrote:Jakie androgeny masz podwyższone? Przybijam piątkę bo ja też, ja mam DHEA SO4 i testosteron. Więc chyba nie badałam. IO miałam, teraz nie sprawdzałam ale pewnie nadal mam. Także coś nas łączy.
Ja badałam tylko testosteron i DHEAS. Działam suplami na razie, bo nie mam jakoś bardzo wystrzelonych wyników, ale widać, że coś się dzieje. Zobaczę za jakiś czas jak wyniki i co to dało ☺️
Cari09 lubi tę wiadomość
29 🙋🏽♀️ 33 🙋🏽
Starania od 09/25 o pierwsze 👶🏽
Tarczyca ✅
Progesteron 12/25 8 dpo 19,17ng/ml, 02/26 9 dpo 16,2 ng/ml✅
Wskaźnik HOMA 2,89 (IO) <2.5⬆️
Homocysteina 5,97 umol/l✅
SHBG 45,6 nmol/L 32.4-128.0⬇️
Testosteron 1,60 nmol/l 0,29 - 1,67⬆️
Prolaktyna⬆️❗️
AMH 6,58 ⬆️⁉️
On:
Badanie nasienia ✅ morfologia 5% 🆗 -
Mardotka wrote:Hej dziewczyny , chciałabym do Was dołączyć 🙂 tak jak Aga większość w Was kojarzę z różnych wątków , ten był bardzo potrzebny , dzięki Lady A 😉
Jeśli chodzi o naszą historię to jest już dosyć długa , staramy się 1,5 roku , dosyć sporo badań za nami.. drożność (jeden jajowód niedrożny ), hormony na początku cyklu , monitoringi , badania witamin , trombofilia , wymazy MUCHa i badanie nasienia ( lekko obniżony ruch i koncentracja w ml) , dwóch kresek nie widzieliśmy nigdy , cienia też nie zawsze biel wizira.. te półtora roku było dla mnie bardzo trudne ale postanowiłam że chce żyć a nie skupiać się tylko na staraniach , mam cudownego męża i czuję że to wszystko bardzo nas do siebie zbliżyło i na tym chcę się skupiać 🙂 jeśli chodzi o medyczne formy zaplodnienia to bierzemy pod uwagę IUI , invitro nie wchodzi w grę. Cieszę się bardzo że będziemy się tutaj wspierać i rozmawiać o swoich smutkach i radościach , buziaki 💋
Wczoraj w klinice lekarz mi powiedział że jeżeli jajowód jest niedrożny to on nie zaleca IUI tylko od razu invitro, ponieważ w takim przypadku według niego IUI to jest oszustwo i niepotrzebne naciąganie na kasę.
Jeżeli chodzi o nowennę pompejańska to też o tym myślałam, ale teściowa odciągnęła mnie od tego pomysłu, podobno jest bardzo ciężko w niej wytrwać.
A o pasku świętego Dominika ostatnio czytałam i właśnie chciałam zamówić. -
Jeśli doszłoby do IUI w naszym przypadku to tylko przy owulacji z lewej drożnej strony , wg mojego lekarza któremu ufam mamy spore szanse 😉Murena96 wrote:Wczoraj w klinice lekarz mi powiedział że jeżeli jajowód jest niedrożny to on nie zaleca IUI tylko od razu invitro, ponieważ w takim przypadku według niego IUI to jest oszustwo i niepotrzebne naciąganie na kasę.
Jeżeli chodzi o nowennę pompejańska to też o tym myślałam, ale teściowa odciągnęła mnie od tego pomysłu, podobno jest bardzo ciężko w niej wytrwać.
A o pasku świętego Dominika ostatnio czytałam i właśnie chciałam zamówić.👩35 👨40
20cs o pierwszego maluszka
Subkliniczna niedoczynność tarczycy ➡️ letrox 50
USG ✅ Cytologia ✅ MUCHa ✅
TSH 1,69
AMH 1.3 (01.25) 1.7(09.25)
Żelazo - 107
Ferrytyna - 50
D3 - 55
B12 - 734
Glukoza - 80
Insulina - 5
Kwas foliowy - 17
Homocysteina - 11,2❗️
MTHFR C677T homo
Badanie nasienia ✅
Sono-HSG -prawy jajowód niedrożny
Suple 💊
D3 4000 , jod , omega3 , B complex, koenzym Q10, probiotyki -
Agi96 wrote:Ja badałam tylko testosteron i DHEAS. Działam suplami na razie, bo nie mam jakoś bardzo wystrzelonych wyników, ale widać, że coś się dzieje. Zobaczę za jakiś czas jak wyniki i co to dało ☺️
A ile masz podwyższone? Ja testosteron jest norma do 70 coś a mam 100. Za to DHEAS norma 300 coś a ja 666 🫣🫣 i zastanawiam się czy to są wystrzelone czy nie. A jakie suplementy ? Czytałam że mięta zielona działa ale piłam i nic, jakaś palma sabałowa ale tego nie próbowałam i w sumie nie wiem co więcej może zadziałać.👩🏻💼PCOS, hiperandrogenizm, IO, Hashimoto, niedoczynność tarczycy, otyłość
🧑🏼 żylaki lewego powrózka nasiennego
Starania o 1 👶🏻 od 09.2025 ☺️ (z przerwą)
5cs -
Ysiak wrote:Hej 🫶🏻 po bardzo długiej przerwie, dołączę i ja
Na początku poczytywałam/brałam udział w comiesięcznych wątkach, ale z czasem zaczęło mnie to przytłaczać – szczególnie to, jak szybko „znikały” kolejne dziewczyny. Z jednej strony ogromnie się cieszyłam, a z drugiej… zostawałam trochę w tym wszystkim sama.
Staramy się już dość długo – dla mnie to zdecydowanie dłużej, niż się spodziewałam, bo zawsze liczyłam, że uda się szybciej. Chociaż w zasadzie „od zawsze” miałam gdzieś z tyłu głowy, że mogę mieć z tym problem. Być może to był fakt, że przed decyzją o bobasie stosowaliśmy wiele lat stosunek przerywany… 😫 dlatego praktycznie od początku zaczęłam się badać, sprawdzać i chodzić po lekarzach. Oczywiście zdarzały się też cykle, w których na chwilę odpuszczaliśmy i nie skupialiśmy się tak bardzo na staraniach. Pomimo tego nigdy nie ujrzałam nawet cienia kreski…
W styczniu miałam wykonane HSG – jajowody okazały się być drożne, bez problemów przepuściły kontrast. Oczywiście nakręciłam się po przeczytaniu różnych historii, że tym razem NAPEWNO się uda, bo przecież dzięki hsg zachodzą dziewczyny w ciążę.
Dziś odebrałam wynik progesteronu – 4ng/ml (teoretycznie 7 dni po owulacji)…. coraz częściej czuję, jak powoli ucieka mi nadzieja. Wiem, że są pary, które starają się dłużej… ale to wcale nie sprawia, że jest mi lżej. Czas zaczyna mieć dla mnie coraz większe znaczenie… i chyba to najbardziej mnie przytłacza.
Zatem podjęliśmy decyzję, że spróbujemy jeszcze tej jeden ostatni miesiąc naturalnie, a potem zaczniemy szukać pomocy w klinice.
Trzymam kciuki za nas Wszystkie 🍀
No jakbym swoją historię czytała. Tez z tymi staraniami z jednej strony myslalam ze pyknie od razu a z drugiej strony z tylu podświadomości ta obawa byla, bo 10 lat stosunek przerywany. Nigdy 2 kresek tez nie widziałam a po hsg mialam pierwsze załamanie psychiczne jak sie nie udało. Przez to ze naczytalam sie o zwiekszonych szansach a po za tym wszystko mi mówiło ze to ten cykl. W dniu pierwszej miesiaczki po hsg przed swietami nie mogłam przestać płakać.
Ja daje nam czas do końca roku naturalnie, pozniej tez szukamy kliniki. Chciałam dac sobie wiecej czasu ale boję sie ze w międzyczasie psychicznie sie wykończymy
Ysiak lubi tę wiadomość
👱🏻♀️32 👨33
starania od 05.2024
Wszystko gra a ciąży dwa lata nie ma
TSH: 2,55 ⬆️ Euthyrox50
Jajowody drożne ✅️
Estradiol (4 dc): 63,90 (30,90–90,40)✅️
FSH (3 dc) 5,75 (3,5–12,5)✅️
LH (3 dc) 10,00 (2,4–12,6)✅️
AMH 9,84 ng/ml ✅️
Prolaktyna 384,0 (102,0–496,0) ✅️
Testosteron (5 dc): 66,50 ✅
CA-125 (5 dc): 14 ✅
FT3: 2,79 FT4: 1,28 ✅
Ferrytyna: 74 ✅
Żelazo: 17,3 ✅
Wit D : 40,80 ✅️
Glukoza: 88,10 ✅
Partner – nasienie: 14% morfologia✅️
Program Ochrony zdrowia prokreacyjnego -
Remedios wrote:Dziewczyny a jak to jest z tym ubichinolem/ubichinonem po owulacji? Tutaj na forum często przerywa się go po owulce, ale nie mogę znaleźć podkładki pod takie przyjmowanie go, chat GPT też mówi że nie ma argumentów żeby przerywać, na różnych redditach ludzie zazwyczaj biorą przez cały cykl. Jedynie poleca się odstawienie po transferze.
Ja mam zalecony przez dietetyka i mam brać cały cykl, ale moja dawka do tej pory to 100 mg. Teraz może zwiększę do 200 mg dziennie.👩🏼💼’89 👨🏻💻’87
Marzymy o pierwszym bobo ✨
5 cs
06.09.2025 - ⏸️- 10 dpo
08.09 - b-hcg 65 mlU/mL, progesteron 28,1 ng/mL
10.09 - b-hcg 260 mlU/mL, progesteron 28,5 ng/mL
15.09 - b-hcg 1469 mlU/mL progesteron 28,4 ng/mL
22.09 - 5+4 widoczny pęcherzyk ciążowy i żółtkowy
09.10 - 💔
10.10.2025 - poronienie zatrzymane 8/6 tyg. Nasze serca rozpadły się na miliony kawałków 😭💔
12.12.2025 lecimy z nową suplementacją
- Prenacaps multi 1
- Magnez
- Biocardine Omega-3
- Ubiquinol (CoQ10)
- Witamina B12
- Laktoferyna
- powoli kończymy żelazo -
Insulinka wrote:A ile masz podwyższone? Ja testosteron jest norma do 70 coś a mam 100. Za to DHEAS norma 300 coś a ja 666 🫣🫣 i zastanawiam się czy to są wystrzelone czy nie. A jakie suplementy ? Czytałam że mięta zielona działa ale piłam i nic, jakaś palma sabałowa ale tego nie próbowałam i w sumie nie wiem co więcej może zadziałać.
No to troszkę dużo już. Ja mam testosteron albo delikatnie ponad normą albo równo na granicy górnej normy, a dheas badałam raz to przed górną granicą. Ja suple w sumie biorę na IO, bo ponoć to właśnie insulina obniża Shbg i nakręca androgeny. Więc aktualnie ovi pregna (inozytol, NAC), NAC dodatkowo w 3-7, berberyna, omega, magnez i na testosteron typowo cynk.
Teraz dorzucam ubichonol i melatoninę na poprawę jakości komórki jajowej.
No i poza tym już tak ogólnie komplet B, probiotyk, wit. D, maslan sodu i wiesiołek do owulacji
Więc ogólnie to jest tego dużo 😅
O mięcie też czytałam i miałam ją pić, ale jako, że nie jestem herbaciarą to jakoś nie mogę zacząć 😄29 🙋🏽♀️ 33 🙋🏽
Starania od 09/25 o pierwsze 👶🏽
Tarczyca ✅
Progesteron 12/25 8 dpo 19,17ng/ml, 02/26 9 dpo 16,2 ng/ml✅
Wskaźnik HOMA 2,89 (IO) <2.5⬆️
Homocysteina 5,97 umol/l✅
SHBG 45,6 nmol/L 32.4-128.0⬇️
Testosteron 1,60 nmol/l 0,29 - 1,67⬆️
Prolaktyna⬆️❗️
AMH 6,58 ⬆️⁉️
On:
Badanie nasienia ✅ morfologia 5% 🆗 -
Lady A. wrote:Powiem Wam, że takiej garści leków i suplementów nie brałam nigdy 😅
Ja też nigdy tyle suplementów nie brałam, kiedyś miałam problem, żeby regularnie chociaż witaminę D brać, a teraz jak nie wezmę mojej garści suplementów rozbitej na cały dzień to aż tak dziwnie 😂
A dla wszystkich wierzących dziewczyn, poczytajcie sobie również o sanktuarium w Gdańsku-Matemblewie, w ogóle o tej historii i figurze Matki Boskiej Brzemiennej ☺️
Agi96, Lady A., Mardotka, Angel93 lubią tę wiadomość
starania od 06.2025
AMH 6.49
Prolaktyna: 773.07
TSH 2.8 ➡️ 1.9 (Euthyrox)
Morfologia 2%, ilość 🆗 -
Remedios trzymam kciuki za kariotyp !
🍀
Lady A. Oj tak z tymi lekami to tak jest my co tydzien sobie je rozkladamy do takich pudelek jak babcie maja 🙈 przypomina mi sie wtedy zawsze jak mama babci leki rozkladala na caly tydzien 🤣
Ja sie przez ta zime troche zasiedzialam niestety teraz pomalu staram sie cos porobic i skupic na roslinkach i ogrodzie. Udalo mi sie nawet isc z moim na silke ale tylko dlatego ze obok jest leroy merlin i musialam dokupic nasiona jakis pomidorow wysokich 🤣 posialam same karlowe z mysla o doniczkach i pod chmurk ale wymyslilam sobie i wymierzylam ze zmiesci mi sie tunel na pomidory 😎 i taki tunel jak chce tez tam mieli rozlozony
Dzis mam juz totalny zjazd energii i czuje sie ciezko
ostatni dzien proga
Agi96, Mardotka, Marz91 lubią tę wiadomość
40cs
Starania od 03.2023
Pierwsza wizyta w klinice: 11.2024
👱♀️34 🧑40
👱♀️🧑 hormony, homocysteina, trombofilia, morfologia, witaminy, lipidogram ✅️
Amh: 1,440
Tsh: 11.2024: 1.94 ➡️ 10.2025: 0.826
Euthyrox n75
IO: glukoza: 84 insulina: 12.20❌️
Wyniki krzywej cukrowej (11.2024)
glukoza na czczo 79, po h102, po 2 h 88,
insulina na czczo 2.85, po h 30.80, po 2 h8.30
Symformin xr 750
DHEA-SO4: 11.2024: 394 ➡️ 10.2025: 319
Prolaktyna: 11.2024: 21.3 ➡️ 10.2025: 6.4
Dostinex 0.5 mg, 1/2 tabletki raz w tygodniu
💊Fertilwoman plus, wit D 2000j, Estrovita skin, aspirin cardio, resweratrol, progesterone besins
Allo-MLR: 27,1%
💉 accofil
Drożność jajowodów plus podany lipiodol 03.2025 ➡️ oba drożne ✅️
Cykle owulacyjne ✅️
👱♀️biocenoza,MUCHa, bad. bakteryjne✅️
🧑nasienie ✅️
Ovitrelle 14x ❌️
Letrozole Bluefish 7x ❌️
Nigdy nie zobaczyliśmy⏸️ -
Ja z wiarą to trochę ostatnio na bakier. Ale kiedyś jak mnie były zdradził to odmawiałam nawet 2 nowenny pompejańskie na raz. Pomogło mi to bardzo na niemyślenie o sytuacji, bo musiałam zająć myśli czymś innym

Teraz na niemyślenie pomaga mi realizowanie innego celu - szukanie domu, kredyt, myślenie skąd na wszystko wziąć kasę i tak się to kręci wszystko.
Suplementów to mam cały koszyk, ale powiem wam że teraz to omegę i B12 biorę codziennie oraz inozytol. A resztę co 2-3 dni.
👩🏻 33 👦🏻 32
Starania od 01.02.2025 z 2 przerwami
Jestem wege od ponad 10 lat
28.07 - ⏸️, ale niestety ciąża biochemiczna
Nie poddajemy się!
Update 28.01💊: Omega-3, B12, Magnez, Cholina, Foliany, Laktoferyna, Wit. E, C, Cynk, Melatonina, Tyrozyna, Selen, Jod
IO -> Siofor 500 -
Też czuję się jak chodząca apteka 😅 od kilku tyg jestem pod opieką dietetyka klinicznego i do tych podstaw doszły jeszcze suple na jelita wiec trochę tego jest 😁 chyba też musze zainwestować w babciny pojemniczek 😂
Remedios, Aga_92 lubią tę wiadomość
👩35 👨40
20cs o pierwszego maluszka
Subkliniczna niedoczynność tarczycy ➡️ letrox 50
USG ✅ Cytologia ✅ MUCHa ✅
TSH 1,69
AMH 1.3 (01.25) 1.7(09.25)
Żelazo - 107
Ferrytyna - 50
D3 - 55
B12 - 734
Glukoza - 80
Insulina - 5
Kwas foliowy - 17
Homocysteina - 11,2❗️
MTHFR C677T homo
Badanie nasienia ✅
Sono-HSG -prawy jajowód niedrożny
Suple 💊
D3 4000 , jod , omega3 , B complex, koenzym Q10, probiotyki -
Cześć dziewczyny, cieszę się, że powstał ten wątek, z miłą chęcią do Was dołączę ☺️ w końcu znalazłam chwile, więc napiszę naszą historię, choć część z Was pewnie ją trochę zna z innych wątków.
Z mężem mamy już jedno dziecko - w wieku 21 lat urodziłam córeczkę, która była dla nas niespodzianką 🙈 cała ciąża przebiegała bardzo dobrze, ale po porodzie lekarze powiedzieli nam, że podejrzewają u córki Zespół Downa, który potem został potwierdzony przez badanie genetyczne.
Dla nas to był ogromny szok. Bardzo długo nie mogłam zdecydować się na drugie dziecko, choć od zawsze marzyłam o dużej rodzinie. W końcu jakoś nieco ponad 2 lata temu postanowiliśmy, że strach przed kolejną wadą nie może paraliżować nas przed marzeniem o kolejnym dziecku. Najpierw przygotowania - głównie mąż rzucił palenie. Zaczęliśmy starania we wrześniu 2024. Po 4 miesiącach niepowodzeń mąż poszedł na badanie nasienia a ja do ginekologa. Okazało się, że nie mam owulacji. Ginekolog kazał brać duphaston od 16 dnia cyklu i przychodzić sprawdzać co i jak. Wyniki męża myślałam, że są ok (wszystkie parametry były w normie, ale morfologia była 0%). Niestety wtedy nie znałam jeszcze tego forum i miałam bardzo małą wiedzę o wszystkim.
W październiku 2025 trafiliśmy do kliniki leczenia niepłodności na program ochrony zdrowia prokreacyjnego. I tam szok - lekarz powiedział, że wyniki męża są słabe i jeśli nie będzie poprawy to IVF. U mnie potwierdzili że nie mam owulacji i zalecili przez trzy miesiące stymulację a w tym czasie mąż miał poprawić wyniki nasienia. Po pierwszej stymulacji zaszłam w ciążę - CB. Bardzo mną to wstrząsnęło. Lekarz „olał” temat, niska beta, więc ciąży klinicznej nie ma. W kolejnym miesiącu znowu stymulacja i tu zaczęły się schody - jeszcze przed owulacją zaczęłam plamić, po owulacji okazało się, że mam dwie torbiele krwotoczne. Dostałam progesteron i kazali czekać na miesiączkę i na wchłonięcie. Ale miesiączka nie przyszła, znowu zaszłam w ciążę. Niestety beta znowu zaczęła spadać, więc myślałam, że to kolejna CB. Jednak okazało się, że to CP. Na szczęście obyło się bez leków i bez usuwania jajowodu. Miałam mieć łyżeczkowanie ze względu na długotrwałe krwawienie, ale skończyło się tylko na antybiotyku. W lutym mąż powtórzył badania. Dzięki temu, że wyniki znacznie się poprawiły to lekarka skierowała mnie na laparoskopię (dobre wyniki partnera są wymogiem przed laparoskopią). Także aktualnie czekam na miesiączkę, którą mam nadzieję przyjdzie jutro i 1 kwietnia mam zostać przyjęta do szpitala.
W staraniach bolą mnie bardzo dwie rzeczy - po pierwsze, że tak długo zwlekałam z decyzją o drugim dziecku, a po drugie, że tak późno dowiedziałam się o tym forum. Jak wdrożyłam „zalecenia” stąd to w końcu w lutym i marcu miałam swoje owulacje. Nie mogę zrozumieć, dlaczego ginekolog rok temu nie mógł zasugerować chociażby inozytolu itp. co mogłoby przywrócić owulacje. Nie wiem czy to u mnie zadziałało, ale zawsze warto posiadać taką wiedzę i spróbować. Mam wrażenie, że straciłam rok przez to, że ciągle czekałam na magiczne pojawienie się owulacji.
Ściskam Was dziewczyny bardzo mocno. Przeczytałam Wasze historie i widzę, że każda z nas jest na różnych etapach tej trudnej drogi. Mam nadzieję, że stworzymy tu super miejsce wzajemnego wsparcia ♥️♥️♥️
Mardotka, Aga_92, Mika1992, kindzaaaa, Kompotlinka, ferrytynka25, Lady A., Agi96, Angel93, sirengirl92 lubią tę wiadomość
28 👩🏼 32 👱🏻♂️ 7 (2018) 👧 z ZD
Starania o drugie dziecko od 09.2024 (17 cs)
12.2025 - CB 💔 (beta maks 5,9)
01.2026 - CB/podejrzenie CP 💔 (beta maks 311)
👩🏼 - brak owulacji, stymulacja clo od 11.2025
👱🏻♂️ - morfologia 0%, bierze suple i czekamy na ponowne testowanie -
Cześć. U nas zaraz minie rok starań. Dwie kreski zobaczyłam raz, niestety mamy aniołka w niebie 👼
Próbowałam na miesięcznych watkach, ale tam nie było miejsca dla mnie. Odnalazłam się tylko na tym poronieniowym gdzie cały czas jest ogrom wsparcia.
Diagnostyki większej nie robimy, lekarze twierdzą że był to przypadek losowy. Oddaliśmy materiał do badania genetycznego, ale w ostateczności nie udało się ich wykonać. Jestem pod opieką dietetyka, ogarniamy podstawy i walczymy dalej o nasze szczęście. Niestety wiek tutaj już raczej nie sprzyja.
Trzymam kciuki za wszystkie staraczki. Bardzo mocno wierzę, że i dla nas zaświeci słońce.
_Dysia_, Mardotka, Kompotlinka, Lady A., Angel93, Marz91 lubią tę wiadomość
👩🏼💼’89 👨🏻💻’87
Marzymy o pierwszym bobo ✨
5 cs
06.09.2025 - ⏸️- 10 dpo
08.09 - b-hcg 65 mlU/mL, progesteron 28,1 ng/mL
10.09 - b-hcg 260 mlU/mL, progesteron 28,5 ng/mL
15.09 - b-hcg 1469 mlU/mL progesteron 28,4 ng/mL
22.09 - 5+4 widoczny pęcherzyk ciążowy i żółtkowy
09.10 - 💔
10.10.2025 - poronienie zatrzymane 8/6 tyg. Nasze serca rozpadły się na miliony kawałków 😭💔
12.12.2025 lecimy z nową suplementacją
- Prenacaps multi 1
- Magnez
- Biocardine Omega-3
- Ubiquinol (CoQ10)
- Witamina B12
- Laktoferyna
- powoli kończymy żelazo -
Z chęcią dowiem się wrażeń Twoich po laparoskopii, mam nadzieję że podzielisz się tutaj tym doświadczeniemIskierka ✨ wrote:Cześć dziewczyny, cieszę się, że powstał ten wątek, z miłą chęcią do Was dołączę ☺️ w końcu znalazłam chwile, więc napiszę naszą historię, choć część z Was pewnie ją trochę zna z innych wątków.
Z mężem mamy już jedno dziecko - w wieku 21 lat urodziłam córeczkę, która była dla nas niespodzianką 🙈 cała ciąża przebiegała bardzo dobrze, ale po porodzie lekarze powiedzieli nam, że podejrzewają u córki Zespół Downa, który potem został potwierdzony przez badanie genetyczne.
Dla nas to był ogromny szok. Bardzo długo nie mogłam zdecydować się na drugie dziecko, choć od zawsze marzyłam o dużej rodzinie. W końcu jakoś nieco ponad 2 lata temu postanowiliśmy, że strach przed kolejną wadą nie może paraliżować nas przed marzeniem o kolejnym dziecku. Najpierw przygotowania - głównie mąż rzucił palenie. Zaczęliśmy starania we wrześniu 2024. Po 4 miesiącach niepowodzeń mąż poszedł na badanie nasienia a ja do ginekologa. Okazało się, że nie mam owulacji. Ginekolog kazał brać duphaston od 16 dnia cyklu i przychodzić sprawdzać co i jak. Wyniki męża myślałam, że są ok (wszystkie parametry były w normie, ale morfologia była 0%). Niestety wtedy nie znałam jeszcze tego forum i miałam bardzo małą wiedzę o wszystkim.
W październiku 2025 trafiliśmy do kliniki leczenia niepłodności na program ochrony zdrowia prokreacyjnego. I tam szok - lekarz powiedział, że wyniki męża są słabe i jeśli nie będzie poprawy to IVF. U mnie potwierdzili że nie mam owulacji i zalecili przez trzy miesiące stymulację a w tym czasie mąż miał poprawić wyniki nasienia. Po pierwszej stymulacji zaszłam w ciążę - CB. Bardzo mną to wstrząsnęło. Lekarz „olał” temat, niska beta, więc ciąży klinicznej nie ma. W kolejnym miesiącu znowu stymulacja i tu zaczęły się schody - jeszcze przed owulacją zaczęłam plamić, po owulacji okazało się, że mam dwie torbiele krwotoczne. Dostałam progesteron i kazali czekać na miesiączkę i na wchłonięcie. Ale miesiączka nie przyszła, znowu zaszłam w ciążę. Niestety beta znowu zaczęła spadać, więc myślałam, że to kolejna CB. Jednak okazało się, że to CP. Na szczęście obyło się bez leków i bez usuwania jajowodu. Miałam mieć łyżeczkowanie ze względu na długotrwałe krwawienie, ale skończyło się tylko na antybiotyku. W lutym mąż powtórzył badania. Dzięki temu, że wyniki znacznie się poprawiły to lekarka skierowała mnie na laparoskopię (dobre wyniki partnera są wymogiem przed laparoskopią). Także aktualnie czekam na miesiączkę, którą mam nadzieję przyjdzie jutro i 1 kwietnia mam zostać przyjęta do szpitala.
W staraniach bolą mnie bardzo dwie rzeczy - po pierwsze, że tak długo zwlekałam z decyzją o drugim dziecku, a po drugie, że tak późno dowiedziałam się o tym forum. Jak wdrożyłam „zalecenia” stąd to w końcu w lutym i marcu miałam swoje owulacje. Nie mogę zrozumieć, dlaczego ginekolog rok temu nie mógł zasugerować chociażby inozytolu itp. co mogłoby przywrócić owulacje. Nie wiem czy to u mnie zadziałało, ale zawsze warto posiadać taką wiedzę i spróbować. Mam wrażenie, że straciłam rok przez to, że ciągle czekałam na magiczne pojawienie się owulacji.
Ściskam Was dziewczyny bardzo mocno. Przeczytałam Wasze historie i widzę, że każda z nas jest na różnych etapach tej trudnej drogi. Mam nadzieję, że stworzymy tu super miejsce wzajemnego wsparcia ♥️♥️♥️
Bo mnie też możliwe będzie w tym roku to czekać a boję się cholernie narkozy i ogólnie pobytu w szpitalu itp👩🦳 26 👱🏻♂️ 28
Starania od 03.25
cytologia ✔️
wymazy Mucha ✔️
TSH 1,8 euthyrox 25
Owulację występują ✔️
Cykle 28/29
Plamienia miedzymiesiaczkowe 🩸
Hormony w normie,
Prolaktyna ✔️
HSG niejednoznaczne, w maju kolejne.
Ferrytyna 6!!! Dramat
Witamina D 20 dramat do poprawy!
Początki IO
AMH 3.87
W toku; HSG, dieta, ruch
Program Ochrony zdrowia prokreacyjnego
On:
Badanie nasienia:
Słaba ruchliwość ‼️
Nieruchome 60% ❗️
W toku: hormony i witaminy, ponowne badanie nasienia po rzuceniu palenia





