Forum Starając się - ogólne Dziewczyny z rocznika '82 starające się o pierwsze dziecko
Odpowiedz

Dziewczyny z rocznika '82 starające się o pierwsze dziecko

Oceń ten wątek:
  • olka30 Autorytet
    Postów: 4724 3538

    Wysłany: 31 marca 2014, 07:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj Lucy, ja prawie co miesiąc mam piękne wykresy i niestety tylko tyle :( Taki nasz los, w tym mies. mierzę temp. tylko dla potwierdzenia owulacji, a potem mam to gdzieś, nie będę się nakręcać..

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png pgaCp1.pngq4sUp1.png
  • Lenuś Autorytet
    Postów: 636 585

    Wysłany: 31 marca 2014, 08:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie ani pięknych wykresów, ani pozytywnego ich zakończenia. Testowanie to dla mnie pro forma przed odstawieniem duphastonu, ale niestety moje wykresy nie dają mi najmniejszych nadziei, że zobaczę dwie kreski.

  • Lenuś Autorytet
    Postów: 636 585

    Wysłany: 31 marca 2014, 08:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczęta, a powiedzcie mi, o której godzinie mam teraz mierzyć temperaturę? Zawsze mierzę o 6, no ale w związku ze zmianą czasu nie wiem którą temperaturę mam wprowadzać na wykres, tą z 6, czy z 7? Czy to ma jakieś znaczenie?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 marca 2014, 08:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lucy wrote:
    Zgodnie z oczekiwaniami, test nie zaskoczył. Potwierdził tylko, że ładne wykresy o niczym nie świadczą.
    Czemu mnie to już nawet nie zasmuca? ;/
    to jeszcze o niczym nie świadczy...ilu dniowe masz fl?
    Ja to wcale testów nie robię...czekam,ze pewnego dnia @ nie przyjdzie i dopiero wtedy zapłonie iskierka nadziei... Piekny wykres jest tylko dla mnie nadzieja,ze byla w tym cyklu owulacja

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 marca 2014, 08:36

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 marca 2014, 08:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lenus, Twoj wykres jak na razie jest w porządku... Przecież byly tutaj beznadzejne wykresy,a mimo to z zieloną kropa... Zdecydowanie wolalabym taki niż te moje "książkowe" bezowocne...
    Po zmianie czasu ja nadal mierze o 6 i chyba w moim przypadku nie ma to żadnego znaczenia... Dla pewności zrobilam dwa pomiary: o 6 i o 7. Różnica była o 0,01, wiec żadna

  • olka30 Autorytet
    Postów: 4724 3538

    Wysłany: 31 marca 2014, 09:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mierzę o nowym czasie, ale dodaję 0,1 stopnia, bo mniej więcej tyle mi się waha temp. w rannych godz. ale myślę, że te dziesiąte stopnia to aż takiego znaczenia nie mają..

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png pgaCp1.pngq4sUp1.png
  • Lucy Autorytet
    Postów: 1514 455

    Wysłany: 31 marca 2014, 09:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lenuś wrote:
    U mnie ani pięknych wykresów, ani pozytywnego ich zakończenia. Testowanie to dla mnie pro forma przed odstawieniem duphastonu, ale niestety moje wykresy nie dają mi najmniejszych nadziei, że zobaczę dwie kreski.
    No tak, właśnie z powodu tego duphastonu zatestowałam, bo żeby nie on to by szkoda testu było :D

    Lenuś lubi tę wiadomość

    zem3j44jocammsgx.png
    zrz6x1hp5wag352p.png
  • Lucy Autorytet
    Postów: 1514 455

    Wysłany: 31 marca 2014, 09:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Libra wrote:
    to jeszcze o niczym nie świadczy...ilu dniowe masz fl?
    Ja to wcale testów nie robię...czekam,ze pewnego dnia @ nie przyjdzie i dopiero wtedy zapłonie iskierka nadziei... Piekny wykres jest tylko dla mnie nadzieja,ze byla w tym cyklu owulacja
    Musiałam zatestować. Mam dzis odstawić duphaston.

    Negatywny test świadczy o tym że ciąży nie ma :D
    No nie będe tu bzdur wymyślać, sprawa jest jasna ;)

    Teraz tlyko czekanie na @ czego szczerze nienawidze wrrrr

    A co do fl ciezko orzec, po Clo miałam wszystko wydłużone i moje fl trwały 15-16 dni.
    Ale w tym cyklu jestem bez Clo i od razu widze róznicę, bo owulka była aż o 5 dni wcześniej. Ciężko mi cokolwiek odpowiedziec nt tego, jak się zachowa mój organizm :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 marca 2014, 09:46

    zem3j44jocammsgx.png
    zrz6x1hp5wag352p.png
  • XYZ Autorytet
    Postów: 422 346

    Wysłany: 31 marca 2014, 09:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam się jak zawsze poranną kawką (Wasze zdrowie!).
    Jak minął weekend?
    U mnie niestety pod znakiem migreny :-/
    Ale wiecie co, niemierzenie temperatury chyba wychodzi mi na dobre: po raz pierwszy odkąd zaczęliśmy nasze mozolne starania, nie wiedziałam, który dziś mam dzień cyklu! (to znaczy obstawiałam, że 7, a tu wchodzę na swój wykres i widzę, że 8, jak w mordę jeża strzelił) :-)

    Lenuś lubi tę wiadomość


  • Lenuś Autorytet
    Postów: 636 585

    Wysłany: 31 marca 2014, 10:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Libra wrote:
    Po zmianie czasu ja nadal mierze o 6 i chyba w moim przypadku nie ma to żadnego znaczenia... Dla pewności zrobilam dwa pomiary: o 6 i o 7. Różnica była o 0,01, wiec żadna

    U mnie różnica w temperaturze spora, o 6 - 36,61, o 7 - 36,7.
    Zaznaczyłam temperaturę z szóstej, bo w sumie nie robi mi to większej różnicy.

    Chętnie odpuściłabym sobie to mierzenie temperatury, ale to silniejsze ode mnie ;)

  • Lenuś Autorytet
    Postów: 636 585

    Wysłany: 31 marca 2014, 10:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    XYZ wrote:
    Witam się jak zawsze poranną kawką (Wasze zdrowie!).
    Jak minął weekend?
    U mnie niestety pod znakiem migreny :-/
    Ale wiecie co, niemierzenie temperatury chyba wychodzi mi na dobre: po raz pierwszy odkąd zaczęliśmy nasze mozolne starania, nie wiedziałam, który dziś mam dzień cyklu! (to znaczy obstawiałam, że 7, a tu wchodzę na swój wykres i widzę, że 8, jak w mordę jeża strzelił) :-)

    Ja też raczę się kawą, już zimną niestety, bo po przygotowaniu zabrałam się ostro za pracę i kiedy zorientowałam się, że przecież potrzebuję kofeiny, to kawa była już zimna, zaraz chyba nastawię ekspres ponownie. Zabrakło mi w nocy tej godziny, muszę jakoś się wspomagać, bo czarno widzę moją dzisiejszą efektywność.

    Weekend był super, zaliczyłam 2 koncerty, z czego po tym sobotnio-niedzielnym wróciłam do domu po czwartej... ja już chyba jestem za stara na tak długie imprezowanie, przez całą niedzielę próbowałam jakoś się trzymać, ale odczuwałam tylko senność :)

    olka30 lubi tę wiadomość

  • olka30 Autorytet
    Postów: 4724 3538

    Wysłany: 31 marca 2014, 21:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dziś byłam u gina na monitoringu, żeby się w końcu dowiedzieć prawdy o sobie (czegoś czego się domyślam od jakichś 8 lat) - mam endometriozę i całe moje cudowne życie i funkcjonowanie w bólu jej dedykuję. Dziś pierwszy raz zobaczyłam ją na USG, zawdzięczam to CLO, którego absolutnie nie można brać przy endometriozie. Oprócz rozrostu endometriozy wspaniałemu CLO zawdzięczam bóle brzucha, jajników, macicy, jelit, pochwy i wszystkiego w obrębie tych narządów, które utrudniają mi skutecznie życie od 4 miesięcy i choć skarżyłam się co miesiąc ginowi to jakoś wcześniej nie skojarzył. Jest cudownie, za miesiąc laparoskopia. Kolejne zwolnienie w pracy, mniejsza wypłata, żale i ale że mnie nie ma w gorącym okresie, że ktoś coś musi za mnie, choć i tak tego nie robi tylko się mi piętrzy na biurku.. Mam dość,

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png pgaCp1.pngq4sUp1.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 marca 2014, 22:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olka, współczuję:( Endometrioza to nic fajnego. Oby laparoskopia pomogła i byś wkrótce pozbyła się tego dziadostwa

    olka30 lubi tę wiadomość

  • Lucy Autorytet
    Postów: 1514 455

    Wysłany: 1 kwietnia 2014, 08:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olka :( Współczuję bólu i diagnozy..

    olka30 lubi tę wiadomość

    zem3j44jocammsgx.png
    zrz6x1hp5wag352p.png
  • Lenuś Autorytet
    Postów: 636 585

    Wysłany: 1 kwietnia 2014, 08:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olka, bardzo mi przykro :( Pozytywne jednak jest to, że w końcu zostałaś zdiagnozowana, a to już połowa sukcesu, proszę spójrz na to z tej strony... szkoda, że każda z nas musi mieć 'pod górkę' :(

    olka30 lubi tę wiadomość

  • olka30 Autorytet
    Postów: 4724 3538

    Wysłany: 1 kwietnia 2014, 08:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny, jakoś się nie mogę pozbierać :( Muszę to przetrawić, na razie mam cholerny żal do lekarzy, łącznie z tym obecnym..

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png pgaCp1.pngq4sUp1.png
  • XYZ Autorytet
    Postów: 422 346

    Wysłany: 1 kwietnia 2014, 09:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olka30, trzymaj się kochana...
    50przytula.gif

    olka30 lubi tę wiadomość


  • olencja Autorytet
    Postów: 3943 1344

    Wysłany: 1 kwietnia 2014, 09:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olka30, ale to się pewnie leczy, prawda? i wszyatko będzie dobrze?:) słyszałam o tym dziadostwie i wiem,że jest upierdliwe ale są szanse, zawsze są, a nawet jakby co to jesteśmy my z czterema kciukami :*******

    olka30 lubi tę wiadomość

  • olka30 Autorytet
    Postów: 4724 3538

    Wysłany: 1 kwietnia 2014, 10:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wycina się, ale zależy od stopnia zaawansowania, a jestem przekonana że u mnie już jest poziom hard, jak widzę co mi się dzieje :( I to wycinanie starcza na parę miesięcy, bo to h..stwo z powrotem narasta :( To jest choroba do końca życia, tak że chyba sobie muszę wybić z głowy moją wymarzoną trójkę dzieci :(

    Dzięki że jesteście :*

    olencja lubi tę wiadomość

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png pgaCp1.pngq4sUp1.png
  • olencja Autorytet
    Postów: 3943 1344

    Wysłany: 1 kwietnia 2014, 10:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    no ale jak wytną to przez parę miesięcy jest dobrze i wtedy można zajść,prawda?:)

‹‹ 53 54 55 56 57 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Choroby endometrium - jakie są najczęstsze?

Czym jest endometrium, a czym endometrioza? Jakie mogą być inne choroby endometrium i jak się objawiają? Jaka grubość endometrium jest optymalna podczas starań o dziecko? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Kwasy Omega-3 - ważny składnik w diecie przyszłej mamy

Kwasy omega-3 są bardzo istotnym składnikiem w diecie, o którym warto pomyśleć już na etapie starań o dziecko. Idealnie, aby po konsultacji z lekarzem, suplementować kwasy już od pierwszych dni ciąży. Dlaczego są takie ważne? Jaką pełnią rolę? Jak wybrać odpowiedni suplement? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego