Forum Starając się - ogólne Dziewczyny z rocznika '82 starające się o pierwsze dziecko
Odpowiedz

Dziewczyny z rocznika '82 starające się o pierwsze dziecko

Oceń ten wątek:
  • olka30 Autorytet
    Postów: 4681 3522

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 08:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam w ponury poniedziałek.. Ja od wczoraj, czyli od @, nie czuję się ani piękna ani młoda.. Jakoś w głębi serca liczyłam na jakiś cud w tamtym cyklu.. Ale niestety nie ma ciąży, a laparoskopia się rozmywa przez cholerne święta, jak mi nie zrobią w tym cyklu to się w ogóle załamię.. Wczoraj w ogóle słabszy dzień miałam, byłam w kościele i całą mszę mi się beczeć chciało jak widziałam wszystkich moich znajomych z małymi, ślicznymi dziećmi.. Z miesiąca na miesiąc mam mniej siły do walki z cholernym losem.. Chociaż wczoraj M próbując mnie pocieszyć powiedział, że nieważne co będzie, ważne że zawsze będziemy razem.. Słodkie, ciekawe kiedy przestanie tak myśleć..

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png OSm4p1.png
  • Lucy Autorytet
    Postów: 1514 454

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 08:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też wczoraj źle zniosłam wizytę w kościółku.
    Poszłam do spowiedzi, gdzie wywaliłam swoje żale. A w odpowiedzi usłyuszałam od księdza że jak nie będzie dzieci to mam się z tym pogodzic i żyć z mężem jak brat i siostra :D
    No masakraa :( Ciśnienie mi to tlyko podniosło i cała ta spowiedź poszła...

    Nikt nas nie rozumie..

    A ten widok całych rodzin, dzieci z palemkami, sielsko, rodzinnie..no rzygać mi się chciało.

    zem3j44jocammsgx.png
    zrz6x1hp5wag352p.png
  • olka30 Autorytet
    Postów: 4681 3522

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 08:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No super, ja się już trochę głupot nasłuchałam na spowiedziach, ale jakby mi tak powiedział to tyle by mnie widzieli przy konfesjonale :( Zresztą niektórzy księża to tacy idioci, że aż boli :( Kicham spowiadanie się debilom, dobrze że u mnie i proboszcz i wikary (dawał mi ślub) to tacy normalni ludzcy ludzie..

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png OSm4p1.png
  • Lucy Autorytet
    Postów: 1514 454

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 09:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No ja nie ukryłam że mnie to bulwersuje to co mówi..
    Na szczeście to żaden z mojej parafii, to jakis obcy co to na rekolekcje przyszeł do nas.
    Mam nadzieję go więcej nie zobaczyć :(

    zem3j44jocammsgx.png
    zrz6x1hp5wag352p.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 09:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzien Dobry
    Z rana widze temat Kościoła... Chyba wczoraj cis w tym dniu szczególnego bylo, bo ja tez sie zasmucilam... Nie na widok całych rodzina, bo jeszcze we mnie tli sie nadzieja,ze i my kiedys tego doczekamy... Ostatnio przechodzę kryzys wiary, nie wyzywam Boga na wojnę,ale czyje sie przez Niego opuszczona... A ja w Kościele organista zaintonował pieśń "Boże mój, Boże... Czemuś mnie opuścił" - to takie dobijajace było, aż łzy sciskalam w oczach,zeby nie wypłynęły

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 kwietnia 2014, 09:12

  • olka30 Autorytet
    Postów: 4681 3522

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 09:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokładnie tak samo miałam Libra, jak usłyszałam te słowa to od razu świeczki w oczach i poczułam te słowa całym sercem.. Nie mam żalu do Boga, ale czuję się taka opuszczona.. Mam nadzieję, że nie bluźnię :(

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png OSm4p1.png
  • olencja Autorytet
    Postów: 3943 1344

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 09:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej dziewczyny, ja na szczeście nie mam takich mysli jak widze dzieci,bo jestem wogole bardzo dziwna, nie lubie wrecz obcych dzieci:(

  • olka30 Autorytet
    Postów: 4681 3522

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 09:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeszcze dziś cholerny ból @ :( Już wzięłam procha, ale jak widać nie ma zamiaru działać :( Zaraz mi albo pęknie krzyż, albo jajniki wyjdą prze pępek.. Byłyby już te święta, bo ochotę do pracy mam żadną..

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png OSm4p1.png
  • olka30 Autorytet
    Postów: 4681 3522

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 09:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bo się krótko starasz Olencja, mnie też cudze dzieci nie ruszały, do teraz.. Do tego roku, teraz mam jakiś kryzys.. Ale staram się od 2011 roku, więc czuję się usprawiedliwiona.. Zwłaszcza że moje szanse są coraz marniejsze..
    Powiem wam, że najbardziej mnie w tym kościele wzruszył widok mojej koleżanki z ławki, ze szkoły podstawowej (zawsze się izolowała i po podstawówce nasze drogi się rozeszły) ze swoja córeczką.. Ślicznym, małym, adoptowanym aniołeczkiem.. Tak sobie pomyślałam, że może na mnie też gdzieś taki aniołeczek czeka.. Ta moja koleżanka zaszła w ciążę i w 8 mies. dostała takiej rzucawki ciążowej, że ledwo ją odratowali, ale straciła i dziecko i macicę.. Oczywiście pierwsze dziecko :( Miała taką depresję, że jej ciotka zakonnica jej załatwiła w parę miesięcy dziecko, niemowlę z okna życia.. Takie szczęście w nieszczęściu.. Jak widziałam ją i jej męża wczoraj to normalnie serce rosło..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 kwietnia 2014, 09:41

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png OSm4p1.png
  • Lenuś Autorytet
    Postów: 636 585

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 09:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Libra wrote:
    Dzien Dobry
    Z rana widze temat Kościoła... Chyba wczoraj cis w tym dniu szczególnego bylo, bo ja tez sie zasmucilam... Nie na widok całych rodzina, bo jeszcze we mnie tli sie nadzieja,ze i my kiedys tego doczekamy... Ostatnio przechodzę kryzys wiary, nie wyzywam Boga na wojnę,ale czyje sie przez Niego opuszczona... A ja w Kościele organista zaintonował pieśń "Boże mój, Boże... Czemuś mnie opuścił" - to takie dobijajace było, aż łzy sciskalam w oczach,zeby nie wypłynęły

    Dziewczęta, jak ja Was rozumiem... każdą z osobna :(

  • Lucy Autorytet
    Postów: 1514 454

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 10:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    olka30 wrote:
    Bo się krótko starasz Olencja, mnie też cudze dzieci nie ruszały, do teraz.. Do tego roku, teraz mam jakiś kryzys.. Ale staram się od 2011 roku, więc czuję się usprawiedliwiona.. Zwłaszcza że moje szanse są coraz marniejsze..
    Powiem wam, że najbardziej mnie w tym kościele wzruszył widok mojej koleżanki z ławki, ze szkoły podstawowej (zawsze się izolowała i po podstawówce nasze drogi się rozeszły) ze swoja córeczką.. Ślicznym, małym, adoptowanym aniołeczkiem.. Tak sobie pomyślałam, że może na mnie też gdzieś taki aniołeczek czeka.. Ta moja koleżanka zaszła w ciążę i w 8 mies. dostała takiej rzucawki ciążowej, że ledwo ją odratowali, ale straciła i dziecko i macicę.. Oczywiście pierwsze dziecko :( Miała taką depresję, że jej ciotka zakonnica jej załatwiła w parę miesięcy dziecko, niemowlę z okna życia.. Takie szczęście w nieszczęściu.. Jak widziałam ją i jej męża wczoraj to normalnie serce rosło..
    O matko, to straszne co ją spotkało :(
    Ale kurcze jak sie szybko jej udało przygarnąć kruszynkę, super. Faktycznie miała szczęście w nieszcześciu.

    My to na adopcję szans nie mamy, jak czytałam szereg kryteriów to aż mi się w środku ścisnęło. A z tego co wiem procedura adopcyjna u nas to lata świetlne.

    zem3j44jocammsgx.png
    zrz6x1hp5wag352p.png
  • olka30 Autorytet
    Postów: 4681 3522

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 10:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Właśnie wiem :( Tak szczerze już by się przydało starać, to może za parę lat jest szansa dostać dziecko :( A my nie młodniejemy.. Nie mówiąc o tym jak to niby ma pomagać tym biednym dzieciom, które jakby nie było dorastają samotne w domach dziecka, wtedy kiedy najwięcej uwagi potrzebują. No i nie ukrywajmy każdy wolałby adoptować małe dziecko :( W tym kraju to wszystko jest poprzestawiane do góry nogami :(

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png OSm4p1.png
  • Lenuś Autorytet
    Postów: 636 585

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 10:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja ponownie jestem chora. Dopiero wyszłam z anginy, a już przypałętało się jakieś przeziębienie. W sobotę miałam temperaturę 39,1, powoli spada, ale szału nie ma. Odpuściłam sobie antybiotyki, próbuję leczyć się aspiryną i paracetamolem. W pracy 'gorąco', więc o L4 mogę zapomnieć. W Święta będę miała inseminację, więc do tego czasu muszę wydobrzeć. Może macie jakieś sprawdzone specyfiki na obniżenie temperatury i pozbycie się przeziębienia?

  • olencja Autorytet
    Postów: 3943 1344

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 10:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ehh,nie wiem z czego u mnie wynika niechęć do małych dzieci,chyba z tego że ja mam wogóle porąbane pod kopułą, niecierpie swojej siostry,młodszej o 11 lat,bo zabrała mi dzieciństwo, więc nie wiem czy wogóle nie dostanę od Boga bana na dzieci własne... durna jestem:/

  • olencja Autorytet
    Postów: 3943 1344

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 10:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lenuś na przeziebienie to czosnek i duża dawka ciepełka, jeśli masz jednak temperaturę to nie wiem czy można nazwać to przeziębieniem... może to być jakaś grypa

  • olka30 Autorytet
    Postów: 4681 3522

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 10:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lenuś proponuję ocet jabłkowy, wzmacnia odporność, poprawia krew i jest antygorączkowy..

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png OSm4p1.png
  • olka30 Autorytet
    Postów: 4681 3522

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 10:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A co do dzieci to też mam w otoczeniu dzieci których serdecznie nie cierpię, ale mam też takie słodziaki, że szkoda gadać :) Ale ogólnie rozczula mnie widok takich małych aniołeczków, uśmiechniętych i psocących :)

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png OSm4p1.png
  • olencja Autorytet
    Postów: 3943 1344

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 10:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    olka30 wrote:
    A co do dzieci to też mam w otoczeniu dzieci których serdecznie nie cierpię, ale mam też takie słodziaki, że szkoda gadać :) Ale ogólnie rozczula mnie widok takich małych aniołeczków, uśmiechniętych i psocących :)

    a mnie nie:(((

  • Lenuś Autorytet
    Postów: 636 585

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 11:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    olka30 wrote:
    Lenuś proponuję ocet jabłkowy, wzmacnia odporność, poprawia krew i jest antygorączkowy..

    piję cały czas już od trzech miesięcy, dobrze wpływa również na inne sprawy, niestety przed chorobą mnie nie chroni.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 11:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    olka30 wrote:
    Dokładnie tak samo miałam Libra, jak usłyszałam te słowa to od razu świeczki w oczach i poczułam te słowa całym sercem.. Nie mam żalu do Boga, ale czuję się taka opuszczona.. Mam nadzieję, że nie bluźnię :(
    ja też nie mam żalu, nie wyzywam Boga na wojnę... Modlitwa mnie uspokaja i daje nadzieje w lepsze jutro... Proszę zawsze o dar rodzicielstwa dla nas, a jezeli Bóg zadecydował inaczej, to prosze o to by mi pomógł psychicznie poradzic z drogą jaką nam uszykowal... I różnie to jest - radze sobie raz lepiej raz gorzej

‹‹ 62 63 64 65 66 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kalendarz dni płodnych - aplikacja - starania o dziecko

Postanowione - rozpoczynacie starania o dziecko. Mija pierwszy, drugi, trzeci miesiąc, a ciąży nie ma. Pojawia się lekki niepokój - co się dzieje? Tak rozpoczyna się historia wielu kobiet z OvuFriend, które używają aplikacji podczas starania o dziecko. Inteligentny kalendarz dni płodnych nie tylko szybko nauczy się Twojej płodności ale również wcześnie wykryje nieprawidłowości. Przeczytaj jak aplikacja pomoże Ci zajść w ciążę!  

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak obliczyć dni płodne?

Czy starając się zajść w ciążę powinnaś wiedzieć kiedy występuje owulacja i kiedy są dni płodne? Czy nie wystarczy zadbać o to, żeby kochać się regularnie przez cały cykl i prędzej czy później i tak zajdziesz w ciążę? Nie zawsze. Każdego cyklu masz zaledwie 20% szans na zajście w ciążę, a pary z obniżoną płodnością mają ich dużo mniej. Warto wiedzieć jak obliczyć dni płodne i poznać wady i zalety każdej z metod.  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego