Forum Starając się - ogólne Dziewczyny z rocznika '82 starające się o pierwsze dziecko
Odpowiedz

Dziewczyny z rocznika '82 starające się o pierwsze dziecko

Oceń ten wątek:
  • olka30 Autorytet
    Postów: 4681 3522

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 11:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Właśnie przyszła do nas księgowa, taka 66 letnia, która sobie u nas dorabia, akurat jest na chorobowym i mi opowiada swój sen.. Wzruszona, chusteczka w ręku.. We śnie jechała ze mną windą, przyjechała mi dać L4, a ja jej mówię że nie potrzebnie się śpieszy, bo tak w tajemnicy to jestem w ciąży.. I to już w połowie..
    Teraz siedzę jak krowa i staram się nie beczeć.. Cholera mnie trafi.. Są jakieś inne tematy w moim życiu?
    Oczywiście kochana pani Jadzia nie ma pojęcia, że się staram, ani o moich problemach.. Teraz myślę tylko o tym, że śni się zazwyczaj na odwrót niż ma być :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 kwietnia 2014, 11:23

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png OSm4p1.png
  • Lenuś Autorytet
    Postów: 636 585

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 11:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    olka30 wrote:
    Właśnie przyszła do nas księgowa, taka 66 letnia, która sobie u nas dorabia, akurat jest na chorobowym i mi opowiada swój sen.. Wzruszona, chusteczka w ręku.. We śnie jechała ze mną windą, przyjechała mi dać L4, a ja jej mówię że nie potrzebnie się śpieszy, bo tak w tajemnicy to jestem w ciąży.. I to już w połowie..
    Teraz siedzę jak krowa i staram się nie beczeć.. Cholera mnie trafi.. Są jakieś inne tematy w moim życiu?

    Mnie ostatnio śniły się dwie kreski na teście :(

  • olka30 Autorytet
    Postów: 4681 3522

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 11:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja już nie mówię ile razy mi się śniła, ciąża, poród i dziecko.. Szkoda gadać i nic..

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png OSm4p1.png
  • aisza Autorytet
    Postów: 354 113

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 13:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I ja witam dopiero was tu odszukałam z rocznika '82 ;) tez z mężem staramy się o pierwsze dziecko, 24 marca mielismy choć kilka dni nadziei że się udało,bo zrobiłam bete i wyszła dodatnia.. potworzyłam w środę, ale niestety beta spadła, progesteron też miałam niski więc nie było szans utrzymać ciązy :( teraz mamy z mężem miesiąc wstrzemięźliwości i starania zaczynamy na nowo od przyszłego cyklu, mam nadzieje że tym razem nam się uda, pozdrawiam was wszystkie :)

    27.03.2014 [*]
    udało się :) czekamy na Ciebie Skarbie :* <3

    10 sierpień 2016 r. godz: 8:30 - córcia Oliwia
  • Lenuś Autorytet
    Postów: 636 585

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 13:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj aisza i powodzenia :)

  • aisza Autorytet
    Postów: 354 113

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 13:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki Lenuś :) teraz skoro was znalazłam to będę wpadać częściej ;)

    27.03.2014 [*]
    udało się :) czekamy na Ciebie Skarbie :* <3

    10 sierpień 2016 r. godz: 8:30 - córcia Oliwia
  • lulu_ovufriend Autorytet
    Postów: 364 347

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 13:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Aisza :)

    Olka, mnie się ostatnio śniło, że urodziłam chłopca... sen był tak realny, że pół dnia nie mogłam się z niego otrząsnąć! We śnie poród nie bolał :) Skoro sny spełniają się odwrotnie, to wmawiam sobie, że może nie urodzę chłopca, ale dziewczynkę tak - no i będzie bolało, ale to akurat wiem :)

    Libra, rybka33 lubią tę wiadomość

    qdkk3e5e8pqfcpg2.png

    n59ycwa1tmfbsmtq.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 14:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    olencja wrote:
    ehh,nie wiem z czego u mnie wynika niechęć do małych dzieci,chyba z tego że ja mam wogóle porąbane pod kopułą, niecierpie swojej siostry,młodszej o 11 lat,bo zabrała mi dzieciństwo, więc nie wiem czy wogóle nie dostanę od Boga bana na dzieci własne... durna jestem:/
    ja mam też rodzeństwo o 11 lat młodsze - brata... I z wielkim sentymentem wspominam tamte czasy...a bylam jak druga mamusia, wszystko przy nim robiłam z wielka chęcią... Rowerem jeździłam po mleko, gotowalam kaszki, karmiłam, przebieralam, kapalam, uczyłam - tak duzo ze mną przebywał,ze moje imie bylo pierwszym słowem jakie wymówił... Chodziłam z nim do lekarza jak mama nie mogla wyjść z pracy, na wywiadowki:) dzieki niemu w wieku 12 lat umialam ugotować podstawowy obiad, uprać ciuchy jeszcze we Frani, poprasowac... Bylam dumna jako samodzielna dziewczynka:) i nie odbieram tego jak utratę dzieciństwa:) nic bym w mym dzieciństwie nie zmieniła:) mój brat nauczył mnie wiele, zwlaszcza cierpliwości i troski... Dzieki temu mimo takiej różnicy wieku mamy ze sobą wspaniały kontakt:) nie wyobrażam sobie,zeby moglo go nie być:)

    Agnieszka GreenApple lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 14:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    olka30 wrote:
    Ja już nie mówię ile razy mi się śniła, ciąża, poród i dziecko.. Szkoda gadać i nic..
    mi się nigdy nie śniło, że jestem w ciąży, ani pozytywny test, ani to,że mam dziecko...nic mi się nigdy takiego nie śniło, a lada chwila minie 2 lata jak się staramy i to z małymi wybojami po drodze w postaci guza... Czy to oznacza, że będę w ciąży w końcu? Nie wiem...ale mam taka nadzieję,że w końcu się uda!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 kwietnia 2014, 16:22

    lulu_ovufriend lubi tę wiadomość

  • Agnieszka GreenApple Autorytet
    Postów: 311 157

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 21:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    myślę, że to znak czasu starań - niechęć do dzieci.
    przerabiałam etap "kiedy wy?", "nie macie jeszcze dzieci", a ostatnio usłyszałam "tylko leniwi ludzie nie mają dzieci" - czyste wsparcie.
    na początku było mi przykro, potem przestała reagować, teraz mam napady złości i agresji.
    nie chce mi się tłumaczyć, grzecznie odpowiadać, jestem zmęczona.
    najpierw przerabiałam temat z mężem, sama już nie wiem, ile to miesięcy minęło, potem sam sens starania się w konkretnych momentach cyklu, a teraz badania itp, bo chyba coś jest nie tak, skoro nie ma fasolki.
    moja mama bardzo mnie wspiera, przytargała w niedzielę swoje wykresy z 1981, kiedy starali się o mnie. normalnie się poryczałam.
    podziwiam dziewczyny, które pomimo wielu miesięcy, czasami nawet lat nie tracą nadziei, serdecznie im gratuluję wytrwałości i próbuję w tym wytrwać.

    wczoraj nasze serduszkowanie doprowadziło mnie do łez - aż mi głupio. jakiś kryzys mnie dopadł. chciałabym miećdziecko z samej tylko miłości - tak po prostu :)
    a ja siedzę, rysuję wykresy, mierze tempkę, sikam wiecznie na testy i gapię się z lusterkiem na podłodze - jaki to dzisiaj śluz? ahhh

    olka30 lubi tę wiadomość

    od początku 2014 starania z pomocą med
    23.04.16 IUI/18.06.16 IUI/12.07.16 IUI/ 07.09.16 IUI
    09.17 IVF 9tc [*]
  • olencja Autorytet
    Postów: 3943 1344

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 21:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Libra wrote:
    ja mam też rodzeństwo o 11 lat młodsze - brata... I z wielkim sentymentem wspominam tamte czasy...a bylam jak druga mamusia, wszystko przy nim robiłam z wielka chęcią... Rowerem jeździłam po mleko, gotowalam kaszki, karmiłam, przebieralam, kapalam, uczyłam - tak duzo ze mną przebywał,ze moje imie bylo pierwszym słowem jakie wymówił... Chodziłam z nim do lekarza jak mama nie mogla wyjść z pracy, na wywiadowki:) dzieki niemu w wieku 12 lat umialam ugotować podstawowy obiad, uprać ciuchy jeszcze we Frani, poprasowac... Bylam dumna jako samodzielna dziewczynka:) i nie odbieram tego jak utratę dzieciństwa:) nic bym w mym dzieciństwie nie zmieniła:) mój brat nauczył mnie wiele, zwlaszcza cierpliwości i troski... Dzieki temu mimo takiej różnicy wieku mamy ze sobą wspaniały kontakt:) nie wyobrażam sobie,zeby moglo go nie być:)
    zazdroszczę Ci takiego podejści:( ja wychowałam się w rodzinie niemal patologicznej jeśli chodzi o uczucia i miłość i generalnie jestem ich do cna pozbawiona,nie wiem do tej pory jakim cudem mój mąż mnie toleruje. leczyłam się już na depresję ale to wróciło teraz,albo od zawsze we mnie tkwiło,jak zadra. na chwilę zapomniałam o swojej beznadziejności dzięki lekom. także nie wiem jak poradzę sobie z miłością do własnego dziecka,o ile będę je wogóle miała,bo może tacy ludzie jak ja niepowinni ich mieć.

  • Agnieszka GreenApple Autorytet
    Postów: 311 157

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 21:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Libra wrote:
    i to z małymi wybojami po drodze w postaci guza...

    Libra ja jestem w trakcie diagnozowana - po jednym w każdej piersi - normalnie po równo, żeby było...

    od początku 2014 starania z pomocą med
    23.04.16 IUI/18.06.16 IUI/12.07.16 IUI/ 07.09.16 IUI
    09.17 IVF 9tc [*]
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 23:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnieszka GreenApple wrote:
    Libra ja jestem w trakcie diagnozowana - po jednym w każdej piersi - normalnie po równo, żeby było...
    ja miałam guza - mięśniaka gładkokomórkowego macicy. Dziad urósł mi do 3cm. W styczniu wycieli mi go laparoskopowo

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 kwietnia 2014, 23:41

  • Agnieszka GreenApple Autorytet
    Postów: 311 157

    Wysłany: 15 kwietnia 2014, 08:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dzień dobry! właśnie wychodzę na monitoring - mam nadzieję, że wszystko ok i pozytywna energia mną owładnie.
    moje testy owulacyjne fiksują - same nie wiedzą, co pokazać.

    też leczyłam depresję - w zeszłym roku odstawiłam leki.
    najpierw załamanie nerwowe, depresja, potem wyszła separacja - straszny kryzys mieliśmy, szykowałam się na rozwód, potem guzy, problemy w pracy...
    mówi się, że to prawo serii - chyba wtedy łatwiej się z tym wszystkim pogodzić - taki pakietowo...

    wyczekane i wymodlone macierzyństwo, szczególnie po 30stce jest inne - świadome :D

    ahhh te emocje, bez nich dopadłaby mnie monotonia.

    miłego wtorku!



    od początku 2014 starania z pomocą med
    23.04.16 IUI/18.06.16 IUI/12.07.16 IUI/ 07.09.16 IUI
    09.17 IVF 9tc [*]
  • olka30 Autorytet
    Postów: 4681 3522

    Wysłany: 15 kwietnia 2014, 08:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczynki.. Kolejny dzień..
    Mam dziś dzwonić umówić się na laparoskopię :( Mam cykora, czuję że wyląduję w szpitalu na weekend majowy :/ Tak się denerwuję, że aż mnie brzuch boli :(

    Pogoda cudowna, rano zmarzłam jak cholera..

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png OSm4p1.png
  • aisza Autorytet
    Postów: 354 113

    Wysłany: 15 kwietnia 2014, 08:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam i ja, dziś znów szaro, buro i zimno...mnie kolejny dzień podbrzusze napierdziela, a do @ jeszcze z tydzień jak nie dłużej, jakoś muszę wytrzymąć.. miłego wtorku :*

    27.03.2014 [*]
    udało się :) czekamy na Ciebie Skarbie :* <3

    10 sierpień 2016 r. godz: 8:30 - córcia Oliwia
  • Betty Boop Autorytet
    Postów: 951 1016

    Wysłany: 15 kwietnia 2014, 09:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie Dziewczyny :) To mój rocznik i starania o pierwsze dzidzi więc sie melduje w temacie ;)

    Lenuś lubi tę wiadomość

    <3 MARCELINA <3
    3i49krhmqkw026mb.png
    11.02. 2015 IUI (10t * )
    3.12.2015 IUI :)
  • olencja Autorytet
    Postów: 3943 1344

    Wysłany: 15 kwietnia 2014, 09:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    no wlasnie mnie dopadlo zapalenie pecherza i bol nerki:(( zre furagin,jak ja mam zrobic to dziecko jak po kazdym stosunku mam zapalenie pecherza?! kilka lat temu wyleczylam sie z tego badziewia,myslalam ze na zawsze a tu dupa blda...zadne sikanie po stosunku juz nie pomaga:( zadne zurawiny tez....boli:((

  • olka30 Autorytet
    Postów: 4681 3522

    Wysłany: 15 kwietnia 2014, 09:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Betty..

    Olencja może twój chłop by się zbadał, jak łapiesz zapalenie pęcherza po każdym stosunku to on może mieć jakąś bakterię..

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png OSm4p1.png
  • olencja Autorytet
    Postów: 3943 1344

    Wysłany: 15 kwietnia 2014, 09:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    no wiem ze on tez moze miec:( ale gdzie go wyslac? on siedzi coagle na budowie,nawet nie wiem kiedy do tego lekarza mialby pojsc:(

‹‹ 63 64 65 66 67 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego