karmienie piersią a kolejna ciąża - starania
-
WIADOMOŚĆ
-
Delfi, ale super! Nela to mega wojowniczka. Zresztą zawsze ci to mówiłam 😉Delfi wrote:My dzisiaj mamy wyjątkowy dzień, Nela wypisana do domu, o 18:00 byliśmy już u siebie całą rodziną 🥹 mamy kontrolę za 2 tygodnie, mamy przyjechać z walizką, gdyby coś było nie tak, zostawią nas na oddział, jak wszystko będzie w porządku, wszystko odbędzie się w ciągu jednego dnia. Do samego końca nie mogłam uwierzyć, było to tak dla mnie abstrakcyjne po tylu tygodniach.
Delfi lubi tę wiadomość
-
Cześć dziewczyny!
Delfi, już jesteście w domku od paru dni, jak super. Teraz można w końcu odetchnąć i czerpać z codzienności. Masz jeszcze jakieś stresy, czy schodzi powoli?
Ja dziewczyny melduję 6 tydzień ciąży. Zobaczymy co będzie tym razem. Póki co karmienie to jakiś dramat. Mam nabrzmiałe fioletowe sutki, boli tak strasznie na początku po przystawieniu dziecka. Myślałam że gryzie zębami, ale nie, jest bardzo delikatna a i tak… czekam aby to minęło, bo niestety nie wiem czy wytrzymam całą ciążę z takim bólem. A przeżyłam różne bóle i poród bez znieczuleń nie był wcale najgorszy!
Wczoraj z każdej piersi było po jednym karmieniu. Wkurza mnie to że nie mogę więcej, przez prace. Dziecko daje sobie radę świetnie, ale w takim układzie boję się że skończy się ta przygoda, a pokarm jest potrzebny mojej córci. Tym bardziej że zaczęłam brać jod który jej w mleku dostarczam.
Macie jakies rady? -
Kleopatra, po pierwsze - gratuluję 😁 a po drugie - nie pociesze, bo niestety u mnie taki ból sutków z początku ciąży nie minął. Wręcz przeciwnie - nabierał tylko na sile wraz z upływem tygodni. Ból pojawiał się tylko przy przystawieniu (potem wraz z karmieniem ustawał), ale jednak był tak silny, że aż łzy mi ciekły po twarzy. Wtedy uświadomiłam sobie, że karmienie nie powinno być taką męka. Nie o to przecież chodzi. Dlatego po pierwszym trymestrze niestety zrezygnowałam z kp. Było to dla mnie trudne, bo mały (pierwszy syn) płakał za piersią, ale po trzech dniach o tym zapomniał i do dziś nie pamięta 😁
kleopatr4 lubi tę wiadomość
-
Hej dziewczyny,
Jestem w 6 tygodniu ciąży, karmie piersią synka. Zastanawiam mnie, bo nie mam za bardzo objawów ciazy. Piersi mnie totalnie nie bolą, zastanawiam sie czy któraś z karmiących mam tez tak miałam. Trochę mnie to martwi ale z drugiej strony wiem ze przy kp moze byc inaczej. Ogólnie mam mało objawów, troche bolą mnie plecy czasami i zmęczona jestem. -
Cześć, miałam tak jeszcze tydzień temu, a dziś mija 3 dzień kiedy jestem w stanie tylko leżeć na lewym boku i walczyć o każdą minutę przetrwania dnia. Spać przy mdłościach ciężko, jeść? Zapomnij! A zająć się toddlerem? O mamo, oddałabym każdemu pod opiekę byle móc w spokoju pocierpieć.Purplesheep wrote:Hej dziewczyny,
Jestem w 6 tygodniu ciąży, karmie piersią synka. Zastanawiam mnie, bo nie mam za bardzo objawów ciazy. Piersi mnie totalnie nie bolą, zastanawiam sie czy któraś z karmiących mam tez tak miałam. Trochę mnie to martwi ale z drugiej strony wiem ze przy kp moze byc inaczej. Ogólnie mam mało objawów, troche bolą mnie plecy czasami i zmęczona jestem.
Proponuję żebyś znalazła sposób który sprawi że uspokoisz się i nie będziesz martwić o rozwój ciąży, czasem nie mamy na to wpływu. Może USG i kontrola bhcg i innych hormonów? I pamiętaj, objawy nie świadczą czy ciąża przebiega prawidłowo czy nie. -
kleopatr4 wrote:Cześć dziewczyny!
Delfi, już jesteście w domku od paru dni, jak super. Teraz można w końcu odetchnąć i czerpać z codzienności. Masz jeszcze jakieś stresy, czy schodzi powoli?
Ja dziewczyny melduję 6 tydzień ciąży. Zobaczymy co będzie tym razem. Póki co karmienie to jakiś dramat. Mam nabrzmiałe fioletowe sutki, boli tak strasznie na początku po przystawieniu dziecka. Myślałam że gryzie zębami, ale nie, jest bardzo delikatna a i tak… czekam aby to minęło, bo niestety nie wiem czy wytrzymam całą ciążę z takim bólem. A przeżyłam różne bóle i poród bez znieczuleń nie był wcale najgorszy!
Wczoraj z każdej piersi było po jednym karmieniu. Wkurza mnie to że nie mogę więcej, przez prace. Dziecko daje sobie radę świetnie, ale w takim układzie boję się że skończy się ta przygoda, a pokarm jest potrzebny mojej córci. Tym bardziej że zaczęłam brać jod który jej w mleku dostarczam.
Macie jakies rady?
Parę tu dni mnie nie było i nie widziałam wcześniej zapytania
Powoli przyzwyczajamy się do rzeczywistości. Samego stresu nie mam w codzienności, choć bardzo się tego bałam, że będę się bała nocek oraz że będę milion razy sprawdzać, czy oddycha. Dzisiaj mieliśmy pierwszą kontrol, tak się stresowałam, że od 5 spać nie mogłam, choć i tak pół godziny później musiałam wstawać. Skończyło się całe szczęście na jednodniowej wizycie, nie ma rażących różnic w echu serca od poprzedniego badania. Za miesiąc kolejna wizyta, wtedy planują nas zostawić na oddziale na dłużej (ale oby nie za długo), żeby dopasować dawki do masy ciała.
Gratuluję ciąży ☺️😀 też niestety czułam okropny ból przy karmieniu w ciąży, miałam tak całą ciążę, ból 2 tygodnie, potem chwilę spokoju, potem ponownie ból taki, że zaciskałam zęby. -
Po roku i po półtora roku powrót płodności. Staraliśmy się jeszcze przed @,ale dopiero jak się pojawiła to pyknelo. Raz w drugim cyklu, drugi raz w pierwszym cykluXVTea wrote:Dziewczyny, a po jakim czasie wróciła wam miesiączka? I czy zaczynałyście starania dopiero gdy pojawiał się @ czy jeszcze przed? 😊
Wcześniej starania 23 cykle -
XVTea wrote:Dziewczyny, a po jakim czasie wróciła wam miesiączka? I czy zaczynałyście starania dopiero gdy pojawiał się @ czy jeszcze przed? 😊
Zaczynaliśmy starania jeszcze zanim pojawiła się pierwsza miesiączka, przyszła po 15 miesiącach od porodu, ale po odstawieniu kp w moim przypadku 🙂👩'95 👨'94
👦08.2020 👼07.2022👦02.2024
⏳01.2025 starania o 👶
⏸️18.08.2025 (10dpo)
🤰19.08.25 - beta - 14.3, prog 20
🤰21.08.25 - beta - 55,4
🤰23.08.25 - beta - 148
🤰27.08.25 - beta - 848, prog 12
🤰04.09.25 - 6+0 - 0,288 cm z serduszkiem ❤️
🤰18.09.25 - 8+0 - 1,59 cm 🫛
🤰15.10.25 - 11+6 - 5,5 cm 👶
🤰21.10.25 - prenatalne, 7 cm zdrowy dzidziuś 👶
🤰12.11.25 - wstydzioch 🫣
🤰10.12.25 - córeczka 🥹🌸
🤰16.12.25 - połówkowe - 418g dziewczynki 🦋
🤰11.02.26 - 28+6 - 1500g 🦋
🤰24.02.26 - USG III trymestru ❤️
__________________________
Hashimoto, niedoczynność tarczycy, niewydolność ciałka żółtego.

-
U mnie: okres po 4 miesiącach, a owulacja po 8. Po roku zaszłam w ciążę, ale biochem:/XVTea wrote:Dziewczyny, a po jakim czasie wróciła wam miesiączka? I czy zaczynałyście starania dopiero gdy pojawiał się @ czy jeszcze przed? 😊
Update: beta doszła do ok 400 i potem już spadała, ale wygląda na to, że wyczyściło się i jest ok .
Trzeba traktować to jako dobry znak
Przy okazji zweryfikowałam teorię czy karmić czy przerwać, bo rzekomo to miałoby ciąży utrudniać rozwój. Moj endokrynolog twierdzi, że jeżeli jest owulacja, to znaczy prolaktyna niczego już nie blokuje, w tym nie blokuję progesteronu, więc można karmić.
Gratuluję wszystkim zaciążonym !
Dobrego dnia
-









