karmienie piersią a kolejna ciąża - starania
-
WIADOMOŚĆ
-
BillieJean my właśnie w lutym byliśmy w szpitalu z powodu duszności przez rsv,okropne to jest u takiego malucha,a w grudniu miał zapalenie płuc i też szpital 😔i to jest to że jak tylko dzieci są w miarę zdrowe to myślę o 4, ale właśnie jak przychodzi choroba plus szpital to ja jestem wykończona i w dodatku szkoda mi tych starszych że czują się odrzucone bo mamy nie ma w domu 😔
BillieJean lubi tę wiadomość
-
natalcia21 wrote:BillieJean my właśnie w lutym byliśmy w szpitalu z powodu duszności przez rsv,okropne to jest u takiego malucha,a w grudniu miał zapalenie płuc i też szpital 😔i to jest to że jak tylko dzieci są w miarę zdrowe to myślę o 4, ale właśnie jak przychodzi choroba plus szpital to ja jestem wykończona i w dodatku szkoda mi tych starszych że czują się odrzucone bo mamy nie ma w domu 😔
Eh rozumiem to, mnie to też stresuje strasznie, mam nadzieję, że znów jakoś unikniemy szpitala.Rocznik 92
🩷Córka 08.2022 (1cs)
🩵Syn 03.2025 (12cs) -
@Sunday u nas te myśli dopiero kiełkują o trzecim Bobasie. Wiem, że u mnie pragnienie jest ogromne, a jednocześnie przychodzą myśli, że z dwójką dzieci jest „wygodnie”? Wiecie, dzieci tyle samo co rodziców, z autem nie ma problemu, ciążę już za mną, karmienie z Młodszą też idzie bezproblemowo, oboje urodzili się zdrowi.. bardzo chcę trzeciego dziecka, ale też bardzo się boję.. boję się znowu etapu ciąży, czy wszystko będzie okej, czy poród przebiegnie prawidłowo, czy dziecko urodzi się zdrowe, czy karmienie nam wyjdzie, a później czy ogarniemy trójkę jak nas jest tylko dwóch, jak z autem, jakimiś podróżami.. my też jesteśmy tak na dobrą sprawę skazani na siebie.. jeśli chciałabym trzecie dziecko to też nie chciałabym zbyt długo czekać, żeby oni mieli siebie..Sunday92 wrote:@Billie @Agni, kciuki za Wasze starania o #3 dziewczyny ❤️
Nam też cicho chodzi po głowie temat trzeciego dziecka, wiec troche Was podczutuje, ale my jednak celujeny w większą różnice wieku, tak idealnie za 3/4 lata. Póki co cieszymy sie nasza dwójka, ale i też nasze zasoby fizyczne i mentalne poki co nie dałyby rady z trójka, bo chłopcy sa bardzooo energiczni, nie chodzą do placówek, a nie mamy nikogo do pomocy.
Ale po cichu licze, ze do 40stki uzupełnimy nasza rodzinę o trzeciego bobasa
Ostatnio zaczęłam rozważać, że po urlopie macierzyńskim, żeby przejść w tryb 2 tygodnie wychowawczego, 2 tygodnie wypoczynkowego i pociągnąć tak kilka miesięcy (oczywiście o ile pracodawca się zgodzi) i może wtedy w trakcie tych urlopów spróbować zajść w ciążę z trzecim? Czytałam, że wynagrodzenie na l4 ciążowym powinnam dostać wtedy podobne jak w dwóch poprzednich ciążach 🤔
No ale na razie ma kocioł myśli i o powrocie do pracy (chociaż Malutka kończy rok z końcem października 🙉) i o potencjalnej trzeciej ciąży..
A co tam u Was?👩🏻 29 👱🏼♂️30 🐶 4
👶🏻💙 03.2024
👶🏻🩷 10.2025 -
Agni rozumiem Twoje rozterki, mnie też kolejna ciąża trochę przeraża i niepewnośc o stan zdrowia dziecka (poprzednio wisiała nad nami wizja hipotrofii do samego końca a ostatecznie nic takiego się nie wydarzyło),
Ale to pragnienie powiększenia rodziny o jeszcze jedno dziecko rośnie w siłę 😅❤️ już zaczyna mi się staraczkowy stan umysłu jak 2 lata temu… ciekawe ile nam to tym razem zajmie czy będę czekać krócej czy dłużej.
Życzę Ci żeby się poukładało tak jak chcecie, najlepiej dla Ciebie i Twojej rodziny
Ps, Syn ma się lepiej z tym rsv i nie musieliśmy jechać do szpitalaWiadomość wyedytowana przez autora: 1 kwietnia, 15:25
Agni97 lubi tę wiadomość
Rocznik 92
🩷Córka 08.2022 (1cs)
🩵Syn 03.2025 (12cs) -
Tez mam takie podobne przemyślenia, ze juz z trojką wychodzi się z takiego schematu typowej rodziny i np. Z samochodem trzeba kombinować. Ja też mam trochę myśl, czy to ok gdyby dzieci miały wspólny pokój (mamy domek z 3 sypialniami, więc nasza sypialnia i dwie dla dzieci, przy trójce musiałyby mieć któreś wspólny pokój, dla maluchów to ok, ale później dla nastolatków, to nie wiem). I to prawda, każda ciąża to ryzyko, ze cos może pójść nie tak.Agni97 wrote:@Sunday u nas te myśli dopiero kiełkują o trzecim Bobasie. Wiem, że u mnie pragnienie jest ogromne, a jednocześnie przychodzą myśli, że z dwójką dzieci jest „wygodnie”? Wiecie, dzieci tyle samo co rodziców, z autem nie ma problemu, ciążę już za mną, karmienie z Młodszą też idzie bezproblemowo, oboje urodzili się zdrowi.. bardzo chcę trzeciego dziecka, ale też bardzo się boję.. boję się znowu etapu ciąży, czy wszystko będzie okej, czy poród przebiegnie prawidłowo, czy dziecko urodzi się zdrowe, czy karmienie nam wyjdzie, a później czy ogarniemy trójkę jak nas jest tylko dwóch, jak z autem, jakimiś podróżami.. my też jesteśmy tak na dobrą sprawę skazani na siebie.. jeśli chciałabym trzecie dziecko to też nie chciałabym zbyt długo czekać, żeby oni mieli siebie..
Ostatnio zaczęłam rozważać, że po urlopie macierzyńskim, żeby przejść w tryb 2 tygodnie wychowawczego, 2 tygodnie wypoczynkowego i pociągnąć tak kilka miesięcy (oczywiście o ile pracodawca się zgodzi) i może wtedy w trakcie tych urlopów spróbować zajść w ciążę z trzecim? Czytałam, że wynagrodzenie na l4 ciążowym powinnam dostać wtedy podobne jak w dwóch poprzednich ciążach 🤔
No ale na razie ma kocioł myśli i o powrocie do pracy (chociaż Malutka kończy rok z końcem października 🙉) i o potencjalnej trzeciej ciąży..
A co tam u Was?
My sie na pewno wcześniej nie zaczniemy starać niz jak młodszy skończy 3 lata, ale też mam z tyłu glowy, ze może się juz nie udać, bo młodsi juz nie bedziemy i różnie może być w kwestii płodności.
Ale teraz juz mamy coraz fajniejszy etap, starszy odpieluchowany, super wygadany, coraz bardziej samodzielny, zaraz zaczyna przedszkole. Młodszy przemieszcza się po całym domu, próbuje siadać itd. Jedynie martwi mnie wizja żłobka dla mlodszego od września, ale chyba nie będzie innej opcji, bo do pracy chce wrócić
👶06.2023 G. 💙
👶08.2025 F. 💙 -
Billie, zdrowia dla Jasia. Akurat moja Tośka w styczniu przechodziła rsv (mając 2 miesięce!) i nie dość, że uniknęliśmy duszności (i tym samym szpitala), to jeszcze przeszła to dosyć łagodnie. Ale ja po prostu na własną rękę robiłam jej inhalacje z dodatkiem Berodual. I kiedy widziałam w czwartej dobie, że ten suchy kaszel zaczyna być alarmujący, to sama zdecydowałam sie podać Berodual. Po jednym dniu tych inhalacji kaszel zmienił się w mokry, a więc skutecznie wydzielina zaczęła być usuwana - a to właśnie jest najważniejsze. Po dwóch dniach oddychala swobodnie i jedynie odkrztuszala to, co jej zalegało.
BillieJean lubi tę wiadomość
-
edka85 wrote:Billie, zdrowia dla Jasia. Akurat moja Tośka w styczniu przechodziła rsv (mając 2 miesięce!) i nie dość, że uniknęliśmy duszności (i tym samym szpitala), to jeszcze przeszła to dosyć łagodnie. Ale ja po prostu na własną rękę robiłam jej inhalacje z dodatkiem Berodual. I kiedy widziałam w czwartej dobie, że ten suchy kaszel zaczyna być alarmujący, to sama zdecydowałam sie podać Berodual. Po jednym dniu tych inhalacji kaszel zmienił się w mokry, a więc skutecznie wydzielina zaczęła być usuwana - a to właśnie jest najważniejsze. Po dwóch dniach oddychala swobodnie i jedynie odkrztuszala to, co jej zalegało.
Dziękujemy, Janek już nie kaszle na szczęście, wyciszyło się.
Dobrze, że tak łagodnie Tosia to przeszła i że szybko zareagowałaś. My dostaliśmy najpierw atrovent to podobne do berodualu, ale ilość flegmy jaka się zaczęła zbierać dosłownie krztusił się tym kilka dni aż do porzygu, nie jadł nic przez 3 dni tylko wisiał na piersi, dodatkowo wyrzynały mu się 4ki na górze … później przyszedł suchy kaszel i duszności więc podawaliśmy ventolin w tubie i już tyle razy miał takie kuracje ventolinem że chyba będę te tubę zabierać ze sobą wszędzie. Boję się że Janek będzie miał jakieś skłonności do astmy, bo każda infekcja dróg oddechowych = duszność u niego.
Jak tam Tosieńka ?
jak Wam się żyje z piątką dzieci ? ❤️
Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 kwietnia, 14:23
Rocznik 92
🩷Córka 08.2022 (1cs)
🩵Syn 03.2025 (12cs) -
U nas w grudniu mieliśmy RSV, Gabi miała wtedy z 6 tygodni, więc ja byłam przerażona.
Jasiu przez 4 dni był ścięty, wysoka gorączka, którą dała się zbić na kilka godzin i później taki katar, że reszta jego żłobkowych katarów to były katarki..
Z kole z Gabi bardziej ze strachu pojechaliśmy do szpitala (bo ja się nasłuchałam, że dla takich małych dzieci RSV jest mega groźne i w sumie najgorsze doby byliśmy na obserwacji w szpitalu, ale nie było konieczności podawania tlenu ani nic, więc tylko na inhalacjach się skończyło. Ona nawet gorączki nie miała.
Trzymam kciuki, żeby już też było tylko lepiej.
Ahhh @Billie, @Sunday czyli mamy podobne przemyślenia.. u mnie myślę, że pragnienie też wygra 🙈❤️
BillieJean lubi tę wiadomość
👩🏻 29 👱🏼♂️30 🐶 4
👶🏻💙 03.2024
👶🏻🩷 10.2025 -
Ech, u mnie chłopcy i my też, we wrześniu mieliśmy covida. F. Mial miesiac i wylądowaliśmy na 3 dni w szpitalu na obserwacji. Na rsv F. podaliśmy przeciwciala, bo bałam sie powtórki (mimo szczepienia w ciazy). Niech juz sie te choróbska skończą, bo G. Zaraz zaczyna przedszkole.
BillieJean lubi tę wiadomość
👶06.2023 G. 💙
👶08.2025 F. 💙 -
Właśnie nasza córka wszystkie wirusy przywleka z przedszkola 😅 też już mam nadzieję, że sezon na te choroby dróg oddechowych się kończy 🙈 byłam tą ostatnią chorobą tak zestresowana i mąż też, że ze starań nici. Może to i lepiej, podejdę do tego z głową, muszę sprawdzić co tam w hormonach tarczycy słychać, bo mam skłonności do skoków tsh (przeważnie w ciąży, ale sprawdzać trzeba).
Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 kwietnia, 18:12
Rocznik 92
🩷Córka 08.2022 (1cs)
🩵Syn 03.2025 (12cs) -
Ej no, dziewczyny...Po co wy idziecie "profilaktycznie" do szpitala na obserwację, skoro nic się złego z dzieckiem nie dzieje? Nie ma co zakładać odgórnie, że pojawi się obturacja ("no bo tak wszędzie straszą"). A ze szpitala można jeszcze zabrać ze sobą jakąś inną chorobę np.rota. Na IP przychodzą z różnymi rzeczami, do sal też ładują "jak leci".
Billie, u mnie wszystko razy pięć. Nawet na jutro mam przygotowanych pięć koszyków do święconki 🤦
BillieJean lubi tę wiadomość
-
Chyba nikt typowo profilaktycznie nie idzie do szpitala, u nas F. Mial miesiac i w nocy dostal prawie 40C, nie reagował na paracetamol, wiec sor to był jedyny słuszny wybór. Na sorze juz mu zbili temperature ibuprofenem i tam dopiero wyszlo, ze covid, ale i tak nas zostawili na obserwacji na kilka dni. U nas na szczęście w szpitalu wszystkie sale to jedynki.edka85 wrote:Ej no, dziewczyny...Po co wy idziecie "profilaktycznie" do szpitala na obserwację, skoro nic się złego z dzieckiem nie dzieje? Nie ma co zakładać odgórnie, że pojawi się obturacja ("no bo tak wszędzie straszą"). A ze szpitala można jeszcze zabrać ze sobą jakąś inną chorobę np.rota. Na IP przychodzą z różnymi rzeczami, do sal też ładują "jak leci".
Billie, u mnie wszystko razy pięć. Nawet na jutro mam przygotowanych pięć koszyków do święconki 🤦
Tak czy siak, na rsv podaliśmy juz przeciwciala i man nadzieję, ze juz sie sezon skończy.👶06.2023 G. 💙
👶08.2025 F. 💙 -
Wesołego Alleluja Dziewczęta ❤️ niech ten świąteczny czas spędzony w gronie bliskich będzie pełen radości i pokoju 🤞 oraz niech obfituje w spełnienie pragnień o kolejnym dziecku dla każdej, która o tym wciąż marzy 😍🐇 a Dziewczynom, które oczekują już na swoje Maleństwa życzę pięknych porodów
Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 kwietnia, 23:21
Agni97 lubi tę wiadomość
Rocznik 92
🩷Córka 08.2022 (1cs)
🩵Syn 03.2025 (12cs) -
Hej Wietrzyku
fajny nick !
To ja Ci kibicuję w tym oczekiwaniu na pierwszą @, a może będzie tak, że nie zdąży nadejść bo nowe bobo się rozgości niebawem ? Zauważyłaś może już jakieś oznaki powrotu płodności? Śluz, może badasz szyjkę albo mierzysz temp ?Rocznik 92
🩷Córka 08.2022 (1cs)
🩵Syn 03.2025 (12cs) -
Hej BillieJean, dziękuję za miłe powitanie

Oj, taki dzidziuś w trakcie karmienia bez powrotu miesiączki to ciche marzenie. Robię sobie czasem testy, nadzieja się tli. Ale wiadomo, biało
Ostatnio miewam spadki ilości mleka, śluz bywa inny, szyjka wydawała się nisko. Do tego trochę większa ochota na starania
Może coś zaczyna się dziać... To mnie skłoniło, żeby wrócić na Forum (wcześniej trochę się udzielałam pod innym nickiem).
BillieJean lubi tę wiadomość






