karmienie piersią a kolejna ciąża - starania
-
WIADOMOŚĆ
-
Pewnie to kwestia indywidualna,ja o pierwszą ciążę się starałam kilka cykli mimo że nie karmiłam i byłam można powiedzieć wypoczęta a podczas karmienia piersią zaszłam 2 razy za pierwszym podejściem 😊
Synek ma 7 miesięcy, rozszerzanie idzie średnio,karmienie piersią średnio co 3 godziny w dzień i w nocy,ciekawa jestem czy tym razem może płodność wrócić wcześniej bo pojawia się częściej śluz płodny, ale po dwóch poprzednich porodach płodność wracała po ponad roku, więc obstawiałam że raczej taka moja natura 🤔
ralejka lubi tę wiadomość
-
U mnie miesiączka wróciła po 13 miesiącach, 2 cykle musiałam dodatkowo odczekać ze względu na zalecenia lekarskie. A miałam nadzieję, że się uda za pierwszym razem. No nic, trzeba myśleć pozytywnie i mieć nadzieję, że luty będzie tym szczęśliwym.
natalcia21 lubi tę wiadomość
👶 07.2024 synek 🩵
Starania o rodzeństwo od 01.2026
👩🏻 33
🧔🏻 35 -
ralejka trzymam kciuki za udany cykl 🥰
Niestety widzę na moim przykładzie i wśród znajomych że wtedy kiedy bardzo się chce byc w ciąży to jest trudniej zajść,a jak się podchodzi bardziej na "luzie" albo nawet chce się odłożyć trochę w czasie ciążę to wtedy niespodziewanie się zachodzi 🤭
kleopatr4 lubi tę wiadomość
-
Cześć Dziewczyny,
Pozdrawiam Wszystkie
też jestem mamą kp rocznego dzieciaczka . Cykle owulacyjne od okołu pół roku mam. W ostatnim cyklu zaszłam w ciążę, ale beta za mało przyrasta.: ze 125 na 180. Progesteron 6 dpo byl 14 i spadł do 10 w 22 dpo. Pewnie już nic z tego nie będzie, ale zastanawiam się nad tym progesteronem. Chciałam Was podpytać kiedy już zaszłyście w ciążę, a wciąż karmiłyście, to czy suplementowałyście? Widzę, że są różne stanowiska. Jedni mówią brać - bo w razie niedoboru pomoże - a inni, że jednak ma wpływ na karmienie i zmniejsza ilość pokarmu. Niektórzy mówią, że wręcz do pokarmu przenika.
Jak było u Was w udanych ciążach ? Czy to były ciąże na własnym progesteronie jednocześnie karmiąc ? A może naturalny odpowiednio wysoki progesteron też zmniejsza ilość pokarmu, więc w sumie lepiej asekuracyjnie suplementować. Mam mętlik w głowie 😅 -
Ja brałam w drugiej ciąży na początku bo na USG wyszło że mam krwiaka, karmiłam wtedy tylko w nocy, rzeczywiście pokarmu już było mało ale ciężko stwierdzić czy dlatego że karmiłam już tylko w nocy czy to kwestia ciąży i brania luteiny. Z tego co czytałam tu na forum to dziewczyny brały podczas karmienia piersią i o ile się orientuję to wynik dwucyfrowy w ciąży czyli od 10 w górę jest ok
-
Dzięki za te infonatalcia21 wrote:Ja brałam w drugiej ciąży na początku bo na USG wyszło że mam krwiaka, karmiłam wtedy tylko w nocy, rzeczywiście pokarmu już było mało ale ciężko stwierdzić czy dlatego że karmiłam już tylko w nocy czy to kwestia ciąży i brania luteiny. Z tego co czytałam tu na forum to dziewczyny brały podczas karmienia piersią i o ile się orientuję to wynik dwucyfrowy w ciąży czyli od 10 w górę jest ok
robię dzisiaj betę i proga - zobaczymy co wyjdzie 🤔
-
Tosca, można brać luteinę podczas kp, nie ma to wpływu na pokarm. Natomiast ja to jestem z tych co wolą nie suplementowac, bo wychodzę z założenia, że prawidłowa ciąża się utrzyma przy niskim progu, a nieprawidłowa to się poroni nawet przy dużych dawkach proga. To właściwy przyrost bety decyduje o wyrzutach progesteronu i to w takiej ilości, jaka jest wystarczająca do utrzymania ciąży. I wcale nie musi być to 20, 30, 40 jednostek. Czasem wystarczy 10. Ja jestem takim przykładem. Moje dwie ostatnie ciąże zakończone sukcesem rozwijały się przy progu 10-12 ng. Nawet przy becie 47 tys i widocznym zarodku na USG moj prog nie przekroczył 12 jednostek. Z kolei w nieudanej ciąży (w 2021) próbowałam podnieść proga licząc, że mi to pomoże. I podniósł się ładnie prog, jednak beta i tak zaczęła spadać. Dlatego ja jestem team braku suplementacji.
natalcia21, kleopatr4 lubią tę wiadomość
-
Dzięki Edkaedka85 wrote:Tosca, można brać luteinę podczas kp, nie ma to wpływu na pokarm. Natomiast ja to jestem z tych co wolą nie suplementowac, bo wychodzę z założenia, że prawidłowa ciąża się utrzyma przy niskim progu, a nieprawidłowa to się poroni nawet przy dużych dawkach proga. To właściwy przyrost bety decyduje o wyrzutach progesteronu i to w takiej ilości, jaka jest wystarczająca do utrzymania ciąży. I wcale nie musi być to 20, 30, 40 jednostek. Czasem wystarczy 10. Ja jestem takim przykładem. Moje dwie ostatnie ciąże zakończone sukcesem rozwijały się przy progu 10-12 ng. Nawet przy becie 47 tys i widocznym zarodku na USG moj prog nie przekroczył 12 jednostek. Z kolei w nieudanej ciąży (w 2021) próbowałam podnieść proga licząc, że mi to pomoże. I podniósł się ładnie prog, jednak beta i tak zaczęła spadać. Dlatego ja jestem team braku suplementacji.

dużo info !
Myślę, że jestem chyba raczej też ten team
Chociaż, mogą zdarzyć się sytuacje, kiedy prog dodany może ciążę uratować. Rozmawiałam właśnie z lekarzem, który twierdzi, że: suplementowanie może podtrzymywać sztucznie ciążę, która nie poszłaby dalej. I w zasadzie, miałam kiedyś takie poronienie w 12 tc. I to było traumatyczne przeżycie, bo ciąża nie chciała się wyronić. Lepiej, kiedy organizm zorientuje się, że coś jest nie tak i sam zakończy proces. No nic, czekam na te wyniki i zobaczymy. Jakiekolwiek bedą, trzeba to przyjąć za dobry znak i z optymizmem do przodu 
Dobrego weekendu
!
-
Cześć Dziewczyny, update u mnie;
Wczoraj beta 245 a prog 7. Chyba to jednak dąży do poronienia. Tym bardziej, że wyjściowo po owulacji progesteron był ponad 14. Czekam i monitoruję dalej sytuację, żeby jeszcze wykluczyć pozamaciczną. Oby to wszystko się dobrze skończyło i było zapowiedzią udanej ciąży💪 -
Tosca trzymam kciuki żeby jednak się udało, daj znać
Ja wyłapałam owulację testami w 10-11 dc więc wychodzi na to, że znowu szykuje się krótki cykl. Teraz czekam jak na szpilkach na testowanie. Nie chcę za szybko, bo chcę mieć pewność, ale cierpliwości brak
Tosca lubi tę wiadomość
-
Cześć Dziewczyny,
Update u mnie: beta przyrasta plus minus tak samo, procentowo oczywiście jest spadek:
125- 184-245-307 a progesteron spada 10,3 - 7,2- 6,7. Nie suplementuję, bo miałam ponad 14 w 18 dc, więc zakładam, że organizm zasoby własne ma. Pozostaje czekanie.
Żeby wykryć ewentualną pozamaciczną, za niską beta. -
Hej, w drugą i trzecią ciążę zaszłam będąc kp. Z uwagi na problemy z fazą lutealną i niskim progiem od razu dostałam cyclogest 2 x dziennie,nie odstawiłam dzieci od piersi z tego powodu i lekarz nie kazał też ich odstawiaćTosca wrote:Cześć Dziewczyny,
Pozdrawiam Wszystkie
też jestem mamą kp rocznego dzieciaczka . Cykle owulacyjne od okołu pół roku mam. W ostatnim cyklu zaszłam w ciążę, ale beta za mało przyrasta.: ze 125 na 180. Progesteron 6 dpo byl 14 i spadł do 10 w 22 dpo. Pewnie już nic z tego nie będzie, ale zastanawiam się nad tym progesteronem. Chciałam Was podpytać kiedy już zaszłyście w ciążę, a wciąż karmiłyście, to czy suplementowałyście? Widzę, że są różne stanowiska. Jedni mówią brać - bo w razie niedoboru pomoże - a inni, że jednak ma wpływ na karmienie i zmniejsza ilość pokarmu. Niektórzy mówią, że wręcz do pokarmu przenika.
Jak było u Was w udanych ciążach ? Czy to były ciąże na własnym progesteronie jednocześnie karmiąc ? A może naturalny odpowiednio wysoki progesteron też zmniejsza ilość pokarmu, więc w sumie lepiej asekuracyjnie suplementować. Mam mętlik w głowie 😅
Tosca, kleopatr4 lubią tę wiadomość
-
Ojej,przytulam mocno i przesyłam dużo sił ❤️Tosca wrote:Dzięki za wszystkie informacje i odpowiedzi 💚 🙏zaczynam chyba poronienie. Progesteron spadł do 2 i zaczęło się krwawienie, chociaż beta rośnie 🤦🏻♀️
Tosca lubi tę wiadomość
-
Tosca często w cyklach po stracie udaje się zajść w ciążę więc trzymam kciuki i przytulam ❤️
Mimblanee gratulacje ❤️
U mnie nadal cisza, jak zwykle pewnie kilka miesięcy będą takie podchody, śluz, kłucie jajników a potem znowu cisza..
Mimblanee, Tosca lubią tę wiadomość
-
Mimblanee, szybka akcja 😁 Super!
Tosca, najważniejsze żeby beta spadła w trakcie @ i po jej zakończeniu, bo gdyby tak nie było, to rzeczywiście można podejrzewać cp.
Mimblanee, Tosca lubią tę wiadomość
-
My dzisiaj mamy wyjątkowy dzień, Nela wypisana do domu, o 18:00 byliśmy już u siebie całą rodziną 🥹 mamy kontrolę za 2 tygodnie, mamy przyjechać z walizką, gdyby coś było nie tak, zostawią nas na oddział, jak wszystko będzie w porządku, wszystko odbędzie się w ciągu jednego dnia. Do samego końca nie mogłam uwierzyć, było to tak dla mnie abstrakcyjne po tylu tygodniach.
Kasiastaraczka, edka85, Tosca, Agni97, eM 🌺, kleopatr4 lubią tę wiadomość
-
Wspaniała wiadomość 🥰Delfi wrote:My dzisiaj mamy wyjątkowy dzień, Nela wypisana do domu, o 18:00 byliśmy już u siebie całą rodziną 🥹 mamy kontrolę za 2 tygodnie, mamy przyjechać z walizką, gdyby coś było nie tak, zostawią nas na oddział, jak wszystko będzie w porządku, wszystko odbędzie się w ciągu jednego dnia. Do samego końca nie mogłam uwierzyć, było to tak dla mnie abstrakcyjne po tylu tygodniach.
Jak starszy brat zareagował na siostrzyczkę? -
Kasiastaraczka wrote:Wspaniała wiadomość 🥰
Jak starszy brat zareagował na siostrzyczkę?
W szpitalu, jak mąż nosił rzeczy, a ja byłam jeszcze na sali z synem i córką, były dwie syreny. Jedno płakało, bo drugie płacze i tak w kółko 🙈 w aucie w drodze do domu podobnie. W domu już lepiej, Nelcia w łóżeczku sobie leżała, syn już w swoim terenie, tyle że cokolwiek chciał, to ja musiałam to robić, więc widać, że jakaś tam niepewność bądź zazdrość się wkradła. Mimo wszystko mówił, że będzie bawić się z Nelą traktorami i literkami (jego ulubione zabawki), że pokaże jej wszystko. Myślę, że z każdym dniem będzie lepiej
Kasiastaraczka lubi tę wiadomość







