Forum Starając się - ogólne "Kiedy masz już dość, nasze smutki i radości podczas starań"
Odpowiedz

"Kiedy masz już dość, nasze smutki i radości podczas starań"

Oceń ten wątek:
  • ewa81 Autorytet
    Postów: 5308 7946

    Wysłany: 24 sierpnia 2017, 07:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam

    Przepraszam, że wcinam w wątek. Ale to co przeczytałam o siostrze Ona29, to mnie ścieło....Ona29 bardzo mi przykro, że ciąża się nie utrzymała i z powodu Twojej siostry. Jak byłam w ciąży wykryto u mnie zakrzepicę zaawansowaną, szpital , heparyna 24 godziny, zakaz wychodzenia z łóżka bo groził mi zator. Cud, że to przeżyłam. To straszne co spotkało Twoją siostrę, nie zostawiłabym tego i zaskarżyłabym szpital.

    IMSI - szczęśliwy transfer 15.07.2016

    tb73px9il7ny3lb9.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 sierpnia 2017, 10:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ewa81 wrote:
    Witam

    Przepraszam, że wcinam w wątek. Ale to co przeczytałam o siostrze Ona29, to mnie ścieło....Ona29 bardzo mi przykro, że ciąża się nie utrzymała i z powodu Twojej siostry. Jak byłam w ciąży wykryto u mnie zakrzepicę zaawansowaną, szpital , heparyna 24 godziny, zakaz wychodzenia z łóżka bo groził mi zator. Cud, że to przeżyłam. To straszne co spotkało Twoją siostrę, nie zostawiłabym tego i zaskarżyłabym szpital.

    Na chwilę obecną z nia wszystko ok w miarę szybko się z tego wykaraskala, miała zrobione usg i napisała mi : Dzidzia rośnie w siłę, a serce wali jak dzwon
    Sama już też stawia pierwsze kroki , ręka i noga wróciła do wladu

    Jeśli chodzi o mnie czekam na kolejne lyzeczkowanie mam już tak dość że na chwilę obecną odstawiam starania nie na zalecony czas od lekarza a na dłużej...
    Mówią od początku zajsc w ciążę ż miesniakiem jak najszybciej teraz mówią ojej miesniaki! Ciaza wysokiego ryzyka usunąć !!
    Lekarz stanął nad łóżkiem powiedział ciąża rozwijala się nie prawidlowo ale to zapewne wina miesniaka i poszedł
    Już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć

  • ewa81 Autorytet
    Postów: 5308 7946

    Wysłany: 24 sierpnia 2017, 10:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ona29 wrote:
    Na chwilę obecną z nia wszystko ok w miarę szybko się z tego wykaraskala, miała zrobione usg i napisała mi : Dzidzia rośnie w siłę, a serce wali jak dzwon
    Sama już też stawia pierwsze kroki , ręka i noga wróciła do wladu

    Jeśli chodzi o mnie czekam na kolejne lyzeczkowanie mam już tak dość że na chwilę obecną odstawiam starania nie na zalecony czas od lekarza a na dłużej...
    Mówią od początku zajsc w ciążę ż miesniakiem jak najszybciej teraz mówią ojej miesniaki! Ciaza wysokiego ryzyka usunąć !!
    Lekarz stanął nad łóżkiem powiedział ciąża rozwijala się nie prawidlowo ale to zapewne wina miesniaka i poszedł
    Już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć

    To dobrze, że Twoja Siostra powoli wraca do zdrowia i jej Maleństwo rośnie zdrowo.
    Sama mam dwa mięśniaki, fakt że są małe. W mojej rodzinie jedna miała duże mięśniaki i obie ciąże donosiła. Nie wiem czy to może być przyczyną utraty ciąży. Bardzo Ci współczuję co Ty przechodzisz :(

    IMSI - szczęśliwy transfer 15.07.2016

    tb73px9il7ny3lb9.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 sierpnia 2017, 13:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewa ja mam 3 jeden ma 5.7 drugi 2.5 i 3 malutki ...
    Jak to u Ciebie wygląda?
    Nie zgodziłam się dzis na czyszczenie poprosiłam o betę dostałam wyniki spadła z 3600 na 700 także dziś ominelo mnie czyszczenie , zobaczymy co jutro będzie...
    Mam nadzieję że sama się oczyszcze

  • ewa81 Autorytet
    Postów: 5308 7946

    Wysłany: 24 sierpnia 2017, 16:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeden ma chyba 4 a drugi mniejszy. Jeszcze mam endometriozę. Fakt, że moja ciąża jest z in vitro, ale to z powodu problemu zdrowotnego u męża. W mojej rodzinie to miała aż 7 cm mięśniaka i bezproblemowo donosiła dwie ciąże. Może to też zależy gdzie on jest umieszczony.

    IMSI - szczęśliwy transfer 15.07.2016

    tb73px9il7ny3lb9.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 sierpnia 2017, 22:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny
    Ladybag super ze mały przybiera jeszcze lepiej ze na cycku :-)
    Szkoda że tak wyszło z tą cesarka ale najważniejsze ze wszystko jest ok

    Karolcia co tam u Ciebie,?
    Calanthe Malinko Myszaka cóż to Za milczenie?
    Gadu jak Tymus? Jak chlopcy?
    Caro a co u Ciebie? Jesteś juz całkowicie wolna od)łóżka?
    Magdzia jak dzidzia?
    Dziewczyny co tu taka cisza...

    Ja juz sie pogodzilam ze wszystkim
    Choć nadal w szpitalu nadal pod znakiem zapytania kolejnego lyzeczkowania zaplanowanego na jutro dziś moja beta wyniosła 300! Piękny spadek ponad 3000 jednostek w dwa dni! Mimo to ordynator chce lyżeczkowac.... Mnie to juz jest wszystko jedno... Chce juz do domu tylko nic więcej...

  • magdzia26 Autorytet
    Postów: 6509 11639

    Wysłany: 26 sierpnia 2017, 08:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ona oby jak najszybciej Cię puścili do domku :*
    Ja od tygodnia trenuje jazdę samochodem bo w tamtą niedzielę kupiliśmy dla mnie auto a za 5 dni czeka mnie już pierwsze zawiezienie mojego synusia do przedszkola...wiec jest wesoło że tak powiem ;)

    zrz6x1hpqvnjwkat.png
    dqpr2n0afwpg3f4t.png[/url]
    Aniołek 16.08.2016 <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 sierpnia 2017, 08:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie dziewczyny

    Ona współczuję Ci że musisz przez to wszystko przechodzić i że musiało tak się skończyć. Kochana 3maj się wspieram całym sercem ❤

    Magdzia w takim razie szerokości :-D hihi

    Caro ❤ wiem że też pytałaś co u mnie i wybacz że nie odpisałam teraz to nadrobię. Skrobnij też co u Ciebie kochana :-)

    Ja w zeszły weekend miałam ślub w rodzinie także wesele i te sprawy, po powrocie byłam zmęczona na maksa a w poniedziałek już do pracy więc ogólnie nie odpoczęłam bo latałam jeszcze do nowej dzidzi. Na sobotę przypadł mi 10dc w którym zawsze stawiam się u ginka na pierwszy podgląd, jednak z racji wesela musiałam przełożyć na wtorek 13dc i jak poszłam okazało się być już po owulacji. Pęcherzyk z prawego jajnika. Serducha na szczęście były więc czekam ;-) tak czy siak na cuda nie liczę.

    O mojego mięśniaka też zapytałam jest taki jaki był a lekarz mówi że nie jest przeszkodą w zajściu w ciążę. W październiku zapewne czeka mnie hsg to może wtedy coś się bujnie.

    Miłego weekendu Wam wszystkim życzę kochane :-)

  • calanthe Autorytet
    Postów: 1823 1066

    Wysłany: 26 sierpnia 2017, 10:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 lutego, 13:54

    magdzia26, Karolina2787 lubią tę wiadomość

    vukMp1.png
    lmRcp1.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 sierpnia 2017, 10:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 listopada 2017, 11:22

  • myszkaka Autorytet
    Postów: 961 853

    Wysłany: 26 sierpnia 2017, 13:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zostałam wywołana więc się odzywam ;)

    Dziś byłam zrobić badania krwi.. cała długa lista badań I trymestru.
    Założyłam w luxmedzie kartę ciąży, tak żeby chociaż badania robić w ramach pakietu i nie płacić za wszystko dodatkowo.
    Powiem Wam, że w luxmedzie to chyba nie pracuje żaden porządny lekarz/położna.
    Położna na wstępie powiedziała mi, żebym się następnym razem nie zapisywała na tak późną godzinę bo oni są już zmęczeni!! :D Padłam tam :D Była 19:15, zapisałam się na wolną godzinę, a zapisanie do luxmedu w Wawie graniczy z cudem, więc generalnie mnie rozśmieszyła. Do tego w karcie ciąży wpisała 6 tydzień, jak jej mówię, że nie 6 tylko 7, bo jestem dokładnie w 6t6d, ale się uwzięła że skończonych 6. No ok, skończonych 6 ale nigdzie nie widziałam, żeby podawali skończone tylko zawsze się podaje tydzień, który się zaczęło. Do tego mimo, że miała wszystkie dane przed nosem to mi wpisała rok urodzenia 1982, a nie 1988.. Porażka.

    Czuję się średnio. Niby nie mam jakiś dokuczliwych mdłości, ale jest mi "dziwnie", takie ciężkie do określenia uczucie.


    Ona29, trzymam kciuki żeby Cię już puścili do domu, wiele się nacierpiałaś, to musi być okropne doświadczenie. Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i tak jak napisała Calanthe myślę, że mimo wszystko jest to sygnał, że w końcu doczekacie się Maluszka :* Jednak po tylu latach "zaskoczyło", więc musi być tylko lepiej :)

    Magdzia, a jeździłaś wcześniej, czy na głęboką wodę? Ja niby jeżdżę, ale mocno mąż musiał ze mną walczyć żebym wsiadła za kierownicę. Do tej pory ani razu nie pojechałam sama i jakoś unikam prowadzenia. Bez sensu :(

    Karolina, odzywaj się częściej :) Fajnie, że była owulka, czekamy na dobre wieści :) Cykl był na clo, czy naturalny?

    Anet_86 witaj :) Dobry lekarz to podstawa. Ja zaszłam w ciążę po 4 miesiącach leczenia u obecnego lekarza. Wcześniejsi mnie olewali twierdząc, że jest za wcześnie by w ogóle robić jakiekolwiek badania. A jak w końcu sama je zrobiłam na własną rękę to się okazało, że mam posypane hormony i pęcherzyki nie pękają.

    magdzia26 lubi tę wiadomość

    f2wli09k0vt5rkls.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 sierpnia 2017, 14:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Calanthe liczę że pochwalisz się zdjątkiem pokoiku malutkiej jak już będzie gotowy ;)


    Myszkaka no to rzeczywiście porażka z tymi lekarzami/położną. Dużo zdrówka dla Was :)
    Ja teraz cykl z Clo i o dziwo tylko jeden pęcherzyk był :/ no ale ważne że była owulacja.


    Anet86 serdecznie witamy w naszej rodzince :) teraz ciężko o dobrego lekarza niestety :/ jak się już myśli że to właściwy okazuje się że jest do bani i tylko kasa leci. Mam nadzieję że teraz z nowym lekarzem będzie tylko lepiej i w końcu Wam się uda a kto wie może to ten cykl :) Powodzenia

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 sierpnia 2017, 14:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 listopada 2017, 11:22

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 sierpnia 2017, 14:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anet ja mam za sobą już 3 cykle z clo. Zrobiłam sobie dwa miechy przerwy a teraz znów wróciłam. Nie miałam naturalnych owulacji więc na mnie clo zadziałało i pomogło bo owulacje były jednak mimo to się nie udało. Na początku bardzo dobrze bo pęcherzyków było sporo raz nawet 4 tym razem tylko jeden, no ale lekarz dał mi dwa cykle z clo jeszcze a potem na hsg. Wiążę z tym większe nadzieje ale wiadomo różnie jest, jednym się udaje zaraz po hsg inne starają się dalej. Ja ogólnie wypalona na tą chwilę jestem, z niecierpliwością czekam na zabieg i mam nadzieję że to mi pomoże.


    A myślałaś o inseminacji czy też jest przeszkoda?

  • magdzia26 Autorytet
    Postów: 6509 11639

    Wysłany: 26 sierpnia 2017, 15:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anet_86 witamy
    Myszkaka niestety wiem coś o lekarzach w Warszawie w tych prywatnych przychodniach to jedna wielka masakra :/ mieszkałam tam parę ładnych lat noi pierwsza ciąże prowadzilam w Warszawie w CM Damiana.
    Co do samochodu to prawko mam jakieś 6 lat z czego od 4 nie siedziałam za kierownicą :D wiec wszystko od nowa muszę sobie przypomnieć ;) ale jeszcze nikogo nie rozjechalam, nikt na mnie nie trabil itp. Więc tragedii chyba nie ma :P samochodzik mam mały bardzo zwrotny więc jakoś chyba ogarnę :)

    myszkaka lubi tę wiadomość

    zrz6x1hpqvnjwkat.png
    dqpr2n0afwpg3f4t.png[/url]
    Aniołek 16.08.2016 <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 sierpnia 2017, 18:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anet witam! Dziewczyny maja racje dobry lekarz to podstawa... Leczylam sie u jednego - którego mam zamiar teraz zmienić i ze wzgledu na miesniaka z którym juz nic nie da sie zrobić i dlatego ze skierował mnie na laparokopie usunięcia jajowodu gdyż stwierdził 100% pozamaciczna jakiez było jego zdziwienie kiedy przy następnym USG poprosilam lekarza który znalazł w macicy zarodek, popatrzył na mnie powiedział : a ja tego nie widzialem....
    Moja siostra ma 4 dzieci, nawet nie wiedziała kiedy zachodziła w ciążę - dzieci jej odebrano!! A ona do mnie dzwoni i pyta " cio tam " wiecie jak ja ja znienawidzialam za to podejście? Mąż ostatnio ostatnio do mnie pisał o niesprawiedliwym życiu kiedy to przechodzac kolo bloku słyszał krzyki matki do dziecka " zryj to bo ci zaraz zapierdole!!!!!! " tez mnie ogarnia czasem taka niemoc...

    Karolcia... No przecież u mnie tez od początku było mówione to samo : nie przeszkadza i w sumie tak tez było skoro za szlam to nie przeszkadza ale każda ciąża z miesniakami jest ciaza zagrozona każdy lekarz ci to powie - ja jestem załamana bo ciągle myslalam tak jak lekarz wpajal nie przeszkadza a teraz co,? Usunąć juz nie mogę go w sumie za dużo wyboru juz nie mam.... Tabletki esmeya lub próbować jak powiedział dziś ordynator do 13 tyg potem ciąża sobie z miesniakiem poradzi....

    Magdzia wow szybko ogarniesz fajnie mieć swoje i nie być uzaleznionym od chłopa :-)
    I bez jeczenia typu " omijaj dziury" czy " felgi pokrzywisz" ha ha ja to mialam na porządku dziennym

    Calanthe remonty są okropne, kasa idzie dużo sprzątania ale uwielbiam później efekty wszystko nowe świeże aż chce sie dbać
    A I jeszcze to dla dzieciatka jego nowe krolestwo :-)

    Myszaka no wlasnie to take jest z lekarzami pamietam co robila moja kolezanka chodzila prywatnie dostawała skierowanie potem udawała ze zgubiła i leciała pilnie na ośrodek po skierowanie juz na NFZ :-)

    A co do mnie... Niewiem jak to będzie, mój maz na chwile obecna jest przerazony pytal dzis mnie czy chce znow przez to przechodzic? A ja? Tez jestem wystraszona ale wiem ze mam malo czasu bo to cholerstwo będzie rosło....
    I dziś Poraż kolejny byłam usypiana i lyzeczkowana w poniedziałek sprawdza krew może w końcu pójdę do domu....
    Przeszlam horror, owszem były tu dziewczyny w podobnej sytuacji ale jednego dnia przychodziły następnego wychodziły a ja dziś mija tydzień i mimo tego wszystkiego nie zapowiada sie żebym wyszła...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 sierpnia 2017, 18:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ona mi lekarz na samym początku powiedział że jak zajdę w ciążę to bd musiała częściej go odwiedzać by obserwować czy wszystko ok więc poinformowana jestem, że ciąża z mięśniakiem to ciąża wyższego ryzyka jednak nie zrezygnuję ze starań bo na usunięcie go musiałabym poświęcić całą macicę. Poza tym u każdej kobiety jest inaczej jedne mają większe czy mniejsze objawy bądź tak jak ja nie mają ich wcale i czują się dobrze. Nie wiem od czego to zależy ale jak na razie nie zmieniam lekarza bo chcę zobaczyć efekty po hsg jeśli to coś da, liczę że tak jeśli nie wtedy zobaczymy co mi powie i jak mną pokieruje. Mnie tak samo jak Ciebie wkurza fakt że ''takie osoby'' mają dzieci bo widzi się to codziennie i aż chce się wyć :( wierzę że my też doczekamy się zdrowego dzieciątka tyle tylko że musimy przejść dłuższą drogę. Kochana mam nadzieję że to co się wydarzyło w Twoim życiu w niedługim czasie zostanie wynagrodzone czego z całego serduszka Ci życzę wirtulaski dla Ciebie <3

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 sierpnia 2017, 18:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 listopada 2017, 11:23

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 sierpnia 2017, 19:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anet z tego co czytałam na wątku o inseminacji przy endometriozie to zdania są podzielone właśnie. Poczytaj może na forum ''starając się z pomocą medyczną'' tam jest wątek pt''inseminacja przy endometriozie'' może coś więcej się dowiesz a tymczasem czekamy na wieści po Twojej wizycie, mam nadzieję że tylko pozytywne :)

    P.S Teraz dopiero zauważyłam że ten wątek jest króciutki wiec niewiele tam się dowiemy.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 sierpnia 2017, 19:05

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 sierpnia 2017, 20:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 listopada 2017, 11:23

‹‹ 1103 1104 1105 1106 1107 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ

6 składników, które mogą wesprzeć Twoją płodność i zwiększyć szanse na zajście w ciążę!

Dowiedz się, które składniki są ważne i istotne w kontekście płodności. Jakie produkty mogą zwiększać szanse na zajście w ciążę i tym samym przyśpieszać starania o dziecko? Poznaj proste i sprawdzone przepisy na zastosowanie 6 składników wspierających płodność!

CZYTAJ WIĘCEJ

Progesteron - dlaczego jest tak ważny podczas starania o dziecko?

Progesteron to jeden z najważniejszych hormonów dla kobiecej płodności. Jaką rolę odgrywa podczas starania o dziecko, przy zapłodnieniu i we wczesnej ciąży? Jakie są normy i co się dzieje, kiedy stężenie progesteronu jest za niskie? Jak wygląda leczenie luteiną dopochwową i doustną? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego