X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się - ogólne Krakowianki starające się o dziecko.
Odpowiedz

Krakowianki starające się o dziecko.

Oceń ten wątek:
  • Agnessa Autorytet
    Postów: 275 147

    Wysłany: 6 kwietnia 2018, 17:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tym_Janek, ale to zlecialo! Drugi będzie z górki.

    Ja mam znowu wrażenie, że chyba nigdy się nie uda i już. U mnie w pracy kolejna ciąża i to z tych z cyklu, no to czas na dziecko, i bach.
    Cieszę się i trzymam kciuki, ale czy Nam też nie moglo by się najnormalniej w świecie w końcu udać? Czasem to na prawdę czuję się jakaś ulomna, przecież to nie powinna być zadna filozofia

    8p3os65geldj0vib.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 kwietnia 2018, 18:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnessa mam to samo... Tu się cieszę, wierzę że się uda a wchodzę na fb i znajoma lat 25 spodziewa się 2 dziecka. Super, niech się rodzina powieksza, ale echh znam ich historię i wiem, że kiedyś poddała się aborcji, bo wtedy nie byli gotowi na dziecko. Teraz są i 2 już jest :/ Boże! Widzisz i nie grzmisz...

  • Kuzmoni Przyjaciółka
    Postów: 66 21

    Wysłany: 6 kwietnia 2018, 19:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie też jesz wszyscy dzieci mają.. I wiekszosc za 1 razem... Ech ciężko czasem i dołek łapie. Mam koleżankę juz koniec trzeciego miesiąca. Jak nam mowili miesiąc temu to miałam mieszane uczucia. Z jednej strony bardzo się cieszę i super że się udało" z drugiej czemu nie ja?:(

    Zaczynam 12 cs o 1 dziecko.
  • tym_janek Autorytet
    Postów: 2584 2703

    Wysłany: 7 kwietnia 2018, 00:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rozumiem Was, bo jeszcze niedawno sama tak czulam. Ale podziele sie z Wami pewna obserwacja z fioletowej strony. Jak sie czyta posty dziewczyn to od razu widac ktora przeszla etap staraczkowy lub miala perturbacje jakies np. Nawracajcie poronienia, a komu po prostu sie udalo, albo zaliczyl wpadke. Dziewczyny po przejsciach maja duzo wieksza wiedze i chca ja poszerzac jeszcze bardziej, bardziej swiadomie podchodza do ciazy i do swojego ciala. Sa tez bardziej cierpliwe wzgledem takich rzeczy jak np. Poznanie plci. Wydaje mi sie, ze ta walka chcac nie chcac uczy cierpliwosci, wyrabia nawyk uczenia sie i uczy wyrozumialosci dla siebie i innych. I wydaje mi sie, że te wszystkie cechy sa szalenie wazne pozniej w roli rodzica. Wiec moze to nie jest tak calkiem bez sensu i moze w tej chociaz perspektywie jestesmy bardziej przygotowane niz te ktorym od razu sie udalo... takie tam przemyslenia.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 kwietnia 2018, 00:27

    Kuzmoni, Agnessa, WrednaZośka, water lubią tę wiadomość

    👧🏼 wrzesień 2018
    🧒🏼 sierpień 2020
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 kwietnia 2018, 00:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tym_janek powiedziałaś coś naprawdę prawdziwego (masło maślane wiem). Poczułam się czytając to tak, jak wtedy na wizycie u tej lekarki od akupunktury. Muszę widocznie poczekać jeszcze na dziecko, żeby poćwiczyć cierpliwość i wyciszyć się. Skoro tam na górze ktoś chce bym była dobra matka a nie byle jaką, to pewne cechy trzeba mieć. Ja nigdy nie miałam cierpliwości :( boję się, że się jej nigdy nie nauczę i tym samym nie zostanę mamą.
    Od pół roku mamy dwa małe zwierzaki w domu w klatce. Zdarzało się, że któraś mnie zdenerwowała, bo np.zaczepiała drugą dokuczając jej i ja już krzyczałam na nią lub trącałam palcem a mąż do mnie: ejj no co Ty robisz? To tylko zwierzaki, one nie rozumieją! A ja na to, że trzeba je uczyć bo jednak sporo rozumieją. On starał się mi wytłumaczyć, całkiem słusznie, że takim moim zachowaniem to że chyba niczego nie nauczę po czym zakończył: Czy do dzieci też tak będziesz mówić i taka cierpliwość będziesz mieć? Oooo jak się wtedy wkudzylam, żeby nie porównywał zwierzaka do dziecka bo to co innego. Jednak na pewno miał sporo racji. I ty Tym_janku na pewno też ta rację masz :)

    tym_janek lubi tę wiadomość

  • Asasa Autorytet
    Postów: 593 419

    Wysłany: 7 kwietnia 2018, 12:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina ja będąc w ciąży strasznie skrzyczałam psa i wygoniłam go do piwnicy bo osikał ścianę w domu. Mąż później mi mówi, że czemu tak zrobiłam, że przecież on nie chciał źle, czy jak dziecko zrobi coś złego to tak samo zareaguje? Strasznie wtedy płakałam, że nie mam cierpliwości i będę złą matką. W ogóle powiem Wam, że przez te prawie 3 lata starań dużo płakałam, że się nie udaje, ale macierzyństwo wcale nie jest łatwe i teraz płaczę jeszcze więcej. Są fajne chwile, kiedy dziecko jest radosne, a nagle zacznie płakać nie wiadomo czemu, bezsilność i zmęczenie robią swoje.
    Ale nie zniechęcam Was :) bo pomimo wszystko kocha się to małe stworzenie :D

    UAtCp1.png
    mhsv9vvj0znnlhyf.png
  • Kuzmoni Przyjaciółka
    Postów: 66 21

    Wysłany: 7 kwietnia 2018, 21:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, jak wam mija sloneczna sobota? My mielisny baardzi dlugi spacer dzisiaj i food trucki pod galeria kazimierz i super festiwal kawy na zablociu. Byl ktos?
    Robilam dzis badania i tez juz mam wyniki.
    Prolaktyna nieco podwyzszona 26,1 wiec to tez moze nas blokowac.
    Ponadto udalo mi sie utrafic wczesniejszy termin u dr kaszowicza na wtorek wiec od razu skonsultuje z nim wyniki :)
    W ogole wczoraj wyszly mi testy owulacujne najciemniejsze (alegraki nawet sie sprawdzily) dzis juz kreska slaba. Myslicie ze owulacja mogla byc dzis czy raczej wczoraj? Bo przed prolaktyna wstrzemiezliwosc byla i obawiam sie ze nie wycelowalismy. :(

    Ponizej zdjecia testow
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/4af8342b2d2a.jpg

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 kwietnia 2018, 21:14

    Zaczynam 12 cs o 1 dziecko.
  • Agnessa Autorytet
    Postów: 275 147

    Wysłany: 7 kwietnia 2018, 21:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, u mnie 0.1 11dpo niby na nic nie liczyłam, ale przez ostatnie dni ćmił mnie brzuch (albo urojenia) i myślałam, a może jednak?
    Jutro ruszamy na urlop, wracamy na nowy cykl, chyba na lerozolu i bedziemy gruntowniej badać męża
    Ech...

    8p3os65geldj0vib.png
  • Allende Autorytet
    Postów: 1106 562

    Wysłany: 7 kwietnia 2018, 21:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kuzmoni, ja w testy owulacyjne nie wierzę w ogóle. Często wychodzą mi pozytywne, nawet jak absolutnie nie ma opcji owulacji, ani nawet zbliżającej się.

    Agnessa, zrób znowu za kilka dni ;)

  • tym_janek Autorytet
    Postów: 2584 2703

    Wysłany: 7 kwietnia 2018, 23:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kuzmoni, testy owulacyjne maja tylko 50% skutecznosci, więc ja bym się tym nie sugerowała. Progesteron wskazuje raczej na to, że ovu już była kilka dni temu albo jakiś pęcherzyk ci się zlutenizował.

    Agnessa, jak nie przyjdzie @ to powtórka z testu ;)

    Miała któraś z was do czynienia z pania diabetolog o nazwisku Katra?

    👧🏼 wrzesień 2018
    🧒🏼 sierpień 2020
  • Kuzmoni Przyjaciółka
    Postów: 66 21

    Wysłany: 8 kwietnia 2018, 07:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O jakim progesteronie mówisz??
    Masz na myśli ten wzrost temperatury wcześniej? Raczej myślałam że cis zle mierze albo po miesięczce się waha (to moje pierwsze mierzenie temperatury..)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 kwietnia 2018, 07:30

    Zaczynam 12 cs o 1 dziecko.
  • Anuśla Autorytet
    Postów: 4854 2636

    Wysłany: 8 kwietnia 2018, 08:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja korzystam z testow clearblue elektronicznych.Drogie to jak cholera ale pokazuje uśmiechnięta buzke a tych paskow to nigdy nie umialam odczytać,malo kiedy mi pojazywaly dwie takie same kreski i martwilam sie ze nie mam owulki,a okazalo sie ze wszystko u mnie w jak najlepszym porządku.Tak ze tez bym sie nie sugerowala tymi testami.Ja mialam wczoraj urodziny 31,a myslalam ze w tym wieku to juz bede miala roczne dziecko haha no zycie pisze inne scenariusze.

    ojxe8ribfhgxs7lm.png

    3,5 roku starań. Niepłodność idiopatyczna.
    4 x IUI :-(
    Podwyższone antyTG i prolaktyna. Wysokie NK z krwi: 29.5%. Mutacje PAI-1 4G homo,MTHFR_1298A-C i 677C-T hetero, zaniżone bialko s 60%. Kir BX - brak 3 najważniejszych kirow implantacyjnych.
    Styczeń 2020 - ivf w Artvimed. Uzyskano 3 Blastocysty.
    ET Blastki 5.1.1. (z wlewem z accofilu): 😞
    28.02 - histeroskopia. Nie ma ecoli, nk maciczne w normie.
    27.03 -FET Blastki 4.1.1.(atosiban+embrioglue)
    7dpt beta 39.46 😄
    9dpt beta 164
    11dpt beta 484
    14dpt beta 2566
    24dpt - mamy Serduszko!
    Czekamy na Córeczkę😄
    09.12.2020 - nasza Miłość jest na świecie😍
    "Nie bój się, tylko wierz."
  • Anuśla Autorytet
    Postów: 4854 2636

    Wysłany: 8 kwietnia 2018, 08:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tym_janek masz rację z tą cierpliwością. Mnie też to nauczyło pokory. Miałam idealny plan, rok po zaręczynach ślub, potem od razu ciąża. Nie wypaliło, może dlatego, że podporządkowałam nasz związek tylko pragnieniu bycia matką, może za bardzo chciałam? Myślę, że nas to umocniło, wspieramy się i razem przeżywamy comiesięczną porażkę. Dowiedziałam się też dużo o naszych rodzicach, którzy są kochani, wiedzą i trzymają kciuki, ale nigdy nie wypytywali, nie zapytali ani słowem "a kiedy dziecko"? W związku z czym zorientowałam się, że tę presję narzuciłam sobie sama. Nie potrafię się cieszyć z innych ciąż i nie kryję tego, jestem człowiekiem, mam prawo do słabości. Aha, i jeszcze jednej ważnej rzeczy się nauczyłam, nie zadawaj ludziom pytania o dziecko. To jedno z najbardziej intymnych pytań jakie istnieją, a ludzie rzucają nimi na prawo i lewo. Kiedyś sama byłam w ich gronie. Już nie będę.

    tym_janek, WrednaZośka lubią tę wiadomość

    ojxe8ribfhgxs7lm.png

    3,5 roku starań. Niepłodność idiopatyczna.
    4 x IUI :-(
    Podwyższone antyTG i prolaktyna. Wysokie NK z krwi: 29.5%. Mutacje PAI-1 4G homo,MTHFR_1298A-C i 677C-T hetero, zaniżone bialko s 60%. Kir BX - brak 3 najważniejszych kirow implantacyjnych.
    Styczeń 2020 - ivf w Artvimed. Uzyskano 3 Blastocysty.
    ET Blastki 5.1.1. (z wlewem z accofilu): 😞
    28.02 - histeroskopia. Nie ma ecoli, nk maciczne w normie.
    27.03 -FET Blastki 4.1.1.(atosiban+embrioglue)
    7dpt beta 39.46 😄
    9dpt beta 164
    11dpt beta 484
    14dpt beta 2566
    24dpt - mamy Serduszko!
    Czekamy na Córeczkę😄
    09.12.2020 - nasza Miłość jest na świecie😍
    "Nie bój się, tylko wierz."
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 kwietnia 2018, 11:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anuśla - spóźnione wszystkiego najlepszego ! Niech sie spełni "to" najważniejsze marzenie :)
    Apropos tego co napisałaś - racja, czasem los pokazuje fucka jak sobie cos zaplanujemy ale tak jak w kilku poprzednich postach dziewczyny pisały - może wszystko dzieje sie po cos ? Móże o tyle lepszymi mamami będziemy, o ile nauczymy sie obecnymi doświadczeniami cierpliwosci i pokory ? Mnie ich zawsze brakowało niestety i chyba ciagle szwankują.. w całym tym oczekiwaniu tylko dobrze byłoby wiedzieć ze kiedyś na pewno się uda. Niestety nikt tego nie może zagwarantować, może dlatego boli każda następna porażka .
    Cieszę się że całą rodzinę masz po swojej stronie, wierz mi to baaaardzo dużo - ja nistety nie mam tego szcZescia. Moja rodzina jest za nami całym sercem, wie i trzyma kciuki, natomiast na rodzinę męża nie moge liczyć, teściowa mnie nie lubi. Ale to tez wg mnie jesteś po cos - tym bardziej wiem ze powinnismy sie z mężem wspierać i grać w jednej drużynie.

    Kuzmoni - ja podobnie jak reszta w owu testy nie wierze absolutnie. Jak chcesz wiedzieć czy pęcherzyk rośnie i pęka polecam monitoring - jedyna skuteczna metoda.

    Agnessa - super, gdzie sie wybieracie na urlop jak możesz sie podzielić? Wiem ze przybita jesteś ale spróbuj odpocząć i cieszyć sie nim :) Ja właśnie sobie uświadomiłam, ze jak w końcu sie uda, będę żałować ze przez te wszystkie miesiące starań nie żyłam na 100% i zamartwialam sie, a nikt nam tego czasu nie zwróci ..

    Ot, takie przemyślenia przy niedzieli ;)

    Miłego dnia Wszyskim :)

    Anuśla, Selina, Selina lubią tę wiadomość

  • Agnessa Autorytet
    Postów: 275 147

    Wysłany: 8 kwietnia 2018, 15:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Może coś w tym jest, tylko gdyby była gwarancja, że w końcu się uda :-) byłoby łatwiej to wszystko znosić
    Ściskam Was wszystkie, jeszcze w Europie a od jutra Kaukaz :-)

    tym_janek, Ajaj88, Selina lubią tę wiadomość

    8p3os65geldj0vib.png
  • tym_janek Autorytet
    Postów: 2584 2703

    Wysłany: 8 kwietnia 2018, 15:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kuzmoni wrote:
    O jakim progesteronie mówisz??
    Masz na myśli ten wzrost temperatury wcześniej? Raczej myślałam że cis zle mierze albo po miesięczce się waha (to moje pierwsze mierzenie temperatury..)

    Przepraszam, napisalas prolaktyna, ja przeczytalam progesteron ;) wybacz za wprowadzenie w blad. Co do mierzenia temperatury to jak dopiero zaczynasz to tez sie nie przywiazuj do tego, zobacz 3 cykle jak to u ciebie wyglada i potem mozna robic predykcje :) temperatura tez moze skoczyc 2-3 dni przed lub po owu, warto to miec na uwadze jako pewien zakres bledu :)

    👧🏼 wrzesień 2018
    🧒🏼 sierpień 2020
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 kwietnia 2018, 20:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kuzmoni wg.tyvh testów to.owu nie było. To że są jakieś kreski jak te, to nie znaczy że była. Kreska testowa ma być TAK SAMO ciemna jak kontrolna albo ciemniejsza. Jednak tak jak dziewczyny piszą: nie kieruj się tym. Wystarczy że wypiłaś więcej danego dnia i już źle wyjdzie, albo inna godzina badania. Najpewniejszy jest monitoring, chociaż czytając opowieści dziewczyn na wątku inseminacji to i to nie daje gwarancji ;) Parę dni po IUI dwóch lekarzy jednej powiedziało, że owu nie było, nie ma ciałka żółtego itd. Załamała się dziewczyna, że kasa wydana na marne i dupka nawet nie brała po czym się okazało, że jednak jest w ciąży :) Także różnie bywa...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 kwietnia 2018, 20:46

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 kwietnia 2018, 20:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anusla również spóźnione życzenia! :) Spełnienia tego jedynego największego marzenia :*
    Ja za pół roku kończę 32 i też zawsze myślałam, że w tym wieku to już z 2ke będę miała ;)
    Dziś dzień Bożego miłosierdzia. Byliśmy w kościele w południe, na koniec zamiast kazania była odmawiana koronka, był tłum ludzi i kleczalam gołymi kolanami na wycieraczce szorstkiej 10min i zdarłam sobie skórę :/ nie pochodzę teraz już w spódnicy :P masakra jak wyglądam heh

  • kłot Autorytet
    Postów: 803 923

    Wysłany: 9 kwietnia 2018, 09:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ooo nie było mnie przez weekend tutaj i chyba muszę nadrobić zaległości ;)
    Ja wczoraj (21dc) zauważyłam troszkę krwi w śluzie na papierze, ale nie takiej jak zwykle. Była to jasna krew, bardziej śluz podbarwiony jasną krwią a zwykle mam brunatne plamienia (przepraszam za ten opis :P)... Przyszły mi też wyniki posiewów, myco, urea i chlamydia ujemne :)
    W ogóle to przestałam tak mierzyć tempke, od czasu do czasu zmierzę i to tylko jak nie ma obok mojego M bo tylko to działa na niego jak płachta na byka -.- I of wyznaczył mi owulację na 17dc a w 12 jak byłam u gina to stwierdził, że owu juz była...więc chyba nie ma za bardzo co wierzyć tym kalendarzykom

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 kwietnia 2018, 09:48

    cb7w9jcgx8lte4p1.png
    29l.
    Wyniki męża- ok
    HSG- jajowody drożne
    Histeroskopia - usunięte zrosty przy szyjce macicy. Najprawdopodobniej czynnik maciczny
    Po ponad 2 latach starań
    16.01 BetaHCG - 195,10 <3
    20.01 Beta 896,40 <3 <3
    24.01 Beta 2646 <3 <3 <3
    Czekamy na synka 💙 termin 30.09.20r.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 kwietnia 2018, 12:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kłot no to mogło to być plamienie implantacyjne :) trzymam kciuki

    kłot, water lubią tę wiadomość

‹‹ 139 140 141 142 143 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ

Telemedycyna – co to jest? Zalety telemedycyny

Telemedycyna to pojęcie, z którym coraz częściej można się spotkać w obszarze usług zdrowotnych. Sprawdź, co ono oznacza i jakie korzyści wiążą się dla pacjenta z tym rozwiązaniem.

CZYTAJ WIĘCEJ

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ