Forum Starając się - ogólne Krakowianki starające się o dziecko.
Odpowiedz

Krakowianki starające się o dziecko.

Oceń ten wątek:
  • fiorella82 Autorytet
    Postów: 627 1562

    Wysłany: 30 listopada 2018, 21:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze a u nas też się porobiło. Wyniki morfologii niemęża spadły od lipca z 11% do 1%. Mimo stosowania suplementow (extrasperm, teraz fertilman plus). Idziemy jutro do Maduzi, zobaczymy co powie. Ja się załamałam, ale nie daje po sobie poznać, tylko chwale że ruchliwość wzrosła już prawie do granic normy. Kurcze, dlaczego tak mogło być?

    08. 2019 - 💔 8tc
    01.2019- cp
    36l, bezdzietna lambadziara
  • Allende Autorytet
    Postów: 693 257

    Wysłany: 1 grudnia 2018, 09:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina wrote:
    Nie miałam doświadczenia i nie chce mieć :P wystarczy mi mój dziad którego muszę wybić :D
    A już poważnie, to czemu pytasz?

    Męczą mnie co jakiś czas takie jakby krosty lekko ropne ale mega bolące, które potem pozostawiają po sobie bordowy ślad. Robią się pojedynczo w różnych miejscach oprócz twarzy na szczęście. Teraz ostatnio na łydce. Wkurzyłam się w końcu i poszłam zrobić wymaz...no i tak. Zastanawia mnie czy ma to jakiś wpływ na płodność :/ pewnie ta bakteria siedzi gdzieś we mnie, w necie piszą że jest stałym bywalcem śluzówki nosa i innych tego typu miejsc a uaktywnia się przy spadku odporności. Nie mam pojęcia jak to się ma do starań a szczerze, nie chce mi się iść nawet z tym pytaniem do lekarza... Jakoś tak odpuściłam, może zima robi swoje :/

  • Selina Autorytet
    Postów: 8928 3421

    Wysłany: 1 grudnia 2018, 09:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Allende wrote:
    Męczą mnie co jakiś czas takie jakby krosty lekko ropne ale mega bolące, które potem pozostawiają po sobie bordowy ślad. Robią się pojedynczo w różnych miejscach oprócz twarzy na szczęście. Teraz ostatnio na łydce. Wkurzyłam się w końcu i poszłam zrobić wymaz...no i tak. Zastanawia mnie czy ma to jakiś wpływ na płodność :/ pewnie ta bakteria siedzi gdzieś we mnie, w necie piszą że jest stałym bywalcem śluzówki nosa i innych tego typu miejsc a uaktywnia się przy spadku odporności. Nie mam pojęcia jak to się ma do starań a szczerze, nie chce mi się iść nawet z tym pytaniem do lekarza... Jakoś tak odpuściłam, może zima robi swoje :/
    Kurde właśnie mi przypomniałaś, że mój mąż to dopiero co leczył! We wrzesniu miał wymaz z nosa, no ma ciągle katar i wyszedł mu gronkowiec namnozony w dużej ilości. Owszem z ta bakteria naturalnie bytuje na skórze i w śluzówkach, ale jak organizm jest osłabiony lub wystąpią inne okoliczności sprzyjające jej rozwojowi, to może się namnożyć patologicznie i wtedy trzeba leczyć.
    Do starań jak to się ma nie mam pojęcia, jeśli posiewy masz ok, to może nie ma się czym przejmować. Tak czy siak skonsultowała bym to z lekarzem jak się kiedyś wybierzesz.
    Dodam, że mąż brał antybiotyk i jakieś tabletki podjęzykowe zmieniające florę bakteryjną

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 grudnia 2018, 09:45

    Allende lubi tę wiadomość

    Koniec starań
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 grudnia 2018, 10:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, jestem właśnie po zabiegu miomektomii wykonanym w Ujastku, 2 tygodnie po zabiegu mam się zgłosić do lekarza prowadzącego na kontrolę. Niestety moja Pani doktor nie przyjmuje cały grudzień, czy możecie mi polecić jakiegoś lekarza, który przyjmuje prywatnie i dodatkowo pracuje w Ujastku. Nie znam tamtych lekarzy dobrze, a chcę kogoś poleconego.

  • Dziwna Autorytet
    Postów: 901 258

    Wysłany: 1 grudnia 2018, 15:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja chodzę do lekarza z Ujastka ale o tym już na priv ci pisałam

    Wszystko ma swój czas...
  • Allende Autorytet
    Postów: 693 257

    Wysłany: 1 grudnia 2018, 20:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina wrote:
    Kurde właśnie mi przypomniałaś, że mój mąż to dopiero co leczył! We wrzesniu miał wymaz z nosa, no ma ciągle katar i wyszedł mu gronkowiec namnozony w dużej ilości. Owszem z ta bakteria naturalnie bytuje na skórze i w śluzówkach, ale jak organizm jest osłabiony lub wystąpią inne okoliczności sprzyjające jej rozwojowi, to może się namnożyć patologicznie i wtedy trzeba leczyć.
    Do starań jak to się ma nie mam pojęcia, jeśli posiewy masz ok, to może nie ma się czym przejmować. Tak czy siak skonsultowała bym to z lekarzem jak się kiedyś wybierzesz.
    Dodam, że mąż brał antybiotyk i jakieś tabletki podjęzykowe zmieniające florę bakteryjną


    Dzięki Selina :)

  • KAL Autorytet
    Postów: 1125 671

    Wysłany: 1 grudnia 2018, 22:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny :) miała któraś z Was laparoskopię i histeroskopię na Ujastku? Mam obydwa jajaowody nie drożne (tak wyszło na HSG) i mam skierowanie na laparo i histero i zastanawiam się czy w Ujastu jest ok, na konsultację mam termin na 19 grudnia. Ile po laparo można wrócić do pracy? i ile trzymają w szpitalu?

    Pamiętam jak weszłąm tu po raz pierwszy i Selina miałaś w opisie ze starasz się od 15msc... wydawalo mi się to całą wieczność a teraz samej strzeliło mi 15 msc :( ale chyba wiemy w czym jest problem z brakiem efektu...

    2 lata starań
    12.2018 Laparoskopia i Histeroskopia (obydwa jajowody drożne)
    wyłyżeczkowane polipy endometrialne
    Letrox 75 | Glucophage 1000XR | Niedoczynność tarczycy | HASHIMOTO | Insulinooporność | Hiperinsulinemizm
  • Selina Autorytet
    Postów: 8928 3421

    Wysłany: 1 grudnia 2018, 23:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KAL wrote:
    Hej dziewczyny :) miała któraś z Was laparoskopię i histeroskopię na Ujastku? Mam obydwa jajaowody nie drożne (tak wyszło na HSG) i mam skierowanie na laparo i histero i zastanawiam się czy w Ujastu jest ok, na konsultację mam termin na 19 grudnia. Ile po laparo można wrócić do pracy? i ile trzymają w szpitalu?

    Pamiętam jak weszłąm tu po raz pierwszy i Selina miałaś w opisie ze starasz się od 15msc... wydawalo mi się to całą wieczność a teraz samej strzeliło mi 15 msc :( ale chyba wiemy w czym jest problem z brakiem efektu...
    Hej :) no widzisz ja już nawet tych miesięcy nie liczę ;) teraz idzie już w lata. Dobrze, że jest przyczyna znaleziona i mam nadzieję, że wszystko ładnie naprawią w szpitalu. Ja akurat miałam na Kopernika zabieg (sama histero), ale inne dziewczyny pewnie pomogą

    KAL lubi tę wiadomość

    Koniec starań
  • Dziwna Autorytet
    Postów: 901 258

    Wysłany: 2 grudnia 2018, 06:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam histero laparoskopie na ujastku. Wg mnie jest tam super. Ile się tam jest i ile po nie można wrócić do pracy zależy chyba od zaawansowania. Ja miałam przegrode i polipa. Byłam umówiona na termin. Zabieg wykonywał mój gin. Przyszłam o 7 rano na czczo z badaniami zabieg ok 10 jeśli dobrze pamiętam. Potem lezalam żeby się obudzić. Ok 14 przyszedł lekarz zbadał mnie i że czułam się dobrze mąż zabrał mnie do domu. Z racji tego że prace mam siedząca to na drugi dzień poszłam do pracy.

    KAL lubi tę wiadomość

    Wszystko ma swój czas...
  • kłot Autorytet
    Postów: 798 910

    Wysłany: 2 grudnia 2018, 23:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kal to dobrze że wiesz w czym problem. Mam nadzieję że wszystko się uda i już niebawem będziesz z mężem cieszyć się 2 kreskami.
    Przyszły mi wyniki awidnosci cmv igg. Ponad 80% czyli dobrze bo im więcej tym większa odporność i chyba tym dawniej przechodzona infekcja. Napisałam smsa mojej gin to odpisała że to dobrze i jak jutro bezie w gabinecie to jeszcze sprawdzi czy jakiś badań nie muszę wykonać:)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 grudnia 2018, 23:55

    Selina, KAL lubią tę wiadomość

    cb7w9jcgx8lte4p1.png
    29l.
    Wyniki męża- ok
    HSG- jajowody drożne
    Histeroskopia - usunięte zrosty przy szyjce macicy. Najprawdopodobniej czynnik maciczny
    Po ponad 2 latach starań
    16.01 BetaHCG - 195,10 <3
    20.01 Beta 896,40 <3 <3
    24.01 Beta 2646 <3 <3 <3
    Czekamy na synka 💙 termin 30.09.20r.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 grudnia 2018, 09:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczny ;);)

    Mam takie pytanie;)

    Czy moze partner ktorejs z Was robil badanie nasienie w Parens?

    Moj sie wlasnie wybiera w to miejsce i chcialam zapytac o opinie ogolnie jak przebiega tam badanie ( w sensie czy mozna sie czuc swobodnie) no i ogolnie ;)

  • Selina Autorytet
    Postów: 8928 3421

    Wysłany: 3 grudnia 2018, 09:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żanetka93 wrote:
    Hej dziewczny ;);)

    Mam takie pytanie;)

    Czy moze partner ktorejs z Was robil badanie nasienie w Parens?

    Moj sie wlasnie wybiera w to miejsce i chcialam zapytac o opinie ogolnie jak przebiega tam badanie ( w sensie czy mozna sie czuc swobodnie) no i ogolnie ;)
    Mój robił, mówił że warunki ok (a robił juz w roznych miejscach). Nie narzekał

    Koniec starań
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 grudnia 2018, 11:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To super ;)

    Pojdzie to sprawdzi heh;)

  • Rudzik1 Autorytet
    Postów: 1827 959

    Wysłany: 3 grudnia 2018, 17:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 października 2019, 23:26

  • Selina Autorytet
    Postów: 8928 3421

    Wysłany: 3 grudnia 2018, 20:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rudzik1 wrote:
    Selina byłaś u tej nowej lekarki, jak wrażenia?
    Byłam. Taka trochę zdezorientowana jestem, ale nie dlatego, że coś było nie tak, tylko nie potrzebnie sobie wyobrazam zawsze jak wizyta przebiegnie ;) Myslalam, ze sie nie staramyw tym cyklu, bo antybiotyki braliśmy. A tu na wizycie dr mowi, ze ładny pecherzyk, podgonimy do gonapeptylem i mam w domu zapodac sobie Ovi i się starac do czwartku. Szok. Od soboty mam dupka i czekamy. Ekmh nie sadze by sie udalo, ale tak mnie z tym zaskoczyła, od razu pod wyjsciu z gabinetu pielegniarka zrobila mi ten zastrzyk a kolejny juz sama w domu sobie dałam, że nie wiele myślałam wtedy. Ogolnie był mega poslizg z wizyta i troche mialam wrazenie, ze dr sie spieszyła, aczkolwiek moze ma taki tryb pracy.
    Stwierdziła, ze jak leczenie miało pomoc, to pomogło i starac sie mozemy. Co do nastepnych działan, to ogolnie daje nam małe szanse na naturalne poczęcie. Z wynikow naszych badan, wieku itd. wpisanych w jakis kalkulator pokazała mi, ze mamy obecnie 16% na naturalne zajscie a wszystko ponizej 30% (jak jest u zdrowej pary do roku czasu w staraniach), to juz jest słabo. Ratuje nas moje dobre amh i moj wiek, u meza bardzo nie podoba jej sie ruchliwosc. Druga sprawa, ze nie sadzi by bakteria u meza (o ile w ogole kiedykolwiek była) miała byc przyczyna tych wynikow. Najprawdopodobniej to jego tryb pracy sie z tym wiaze.
    I teraz, albo podchodzimy do IUI w styczniu i mam juz recepte na gonadotropiny, albo robie w styczniu kolejna biopsje endo, zeby sprawdzic czy wszystko ok. Jakos na to nie naciskała, ale ze to jest w gestii innego lekarza który mnie do niej skierował i tamten zabieg robił, to tak jakby chyba nie chciała podwazac tego co juz zlecił. Jak dla mnie potraktowała to tak, jakby nie była to wielka przeszkoda u nas i raczej jej juz nie ma, jednak jesli chce miec 100% pewnosci czarno na białym, to moge to badanie zrobic. Tylko tak... wtedy przepadną mi badania, ktore do stycznia mam wazne (posiewy) i na luty musialabym robic nowe. W sumie troche nie wiem co robic, niektorzy twierdza, ze ciagle ruszanie endo nie jest dobre, bo w koncuprzestanie prawdiłowo rosnac. Ja juz mialam scratching w maju, w pazdzierniku histero z biopsją i teraz w styczniu znow mialaby byc biopsja. Musimy sie chyba zastanowic.
    Tak czy inaczej dr sugeruje 1-2max IUI i ivf. Liczy, ze od stycznia moze władze wprowadzą na nowo dofinansowania, ja tam nie sądzę

    Koniec starań
  • Rudzik1 Autorytet
    Postów: 1827 959

    Wysłany: 3 grudnia 2018, 21:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 października 2019, 23:26

  • Selina Autorytet
    Postów: 8928 3421

    Wysłany: 3 grudnia 2018, 23:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rudzik1 wrote:
    Selina to chyba dobrze, że jednak działacie, bo ostatnio ciagle Wam się coś przesuwało. Ciekawe, że jednak nie nalega na tę ponowną biopsję... Jak witać co lekarz, to opinia. Gdzie moglibyście robić to IUI?
    Kurcze, w sumie nie wiem... Nawet nie zapytałam. Nie wiem czy ona jeszcze z kliniką M. ma cos wspolnego czy nie, no ale hmm gdzie miałaby to zrobić.
    Taaak, dobrze, ze sie staramy. Jak maz sie tylko dowiedział, że możemy, to prawie gacie przez głowę ściągał ;]

    Asasa, Salma lubią tę wiadomość

    Koniec starań
  • Rudzik1 Autorytet
    Postów: 1827 959

    Wysłany: 4 grudnia 2018, 08:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 października 2019, 23:26

  • Anuśla Autorytet
    Postów: 3975 2097

    Wysłany: 4 grudnia 2018, 16:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Selina, lekarka wydaje sie konkret z tego co piszesz, trzymam kciuki. Jakie masz amh i kiedy badalas?

    My sie nie staramy na razie, nie mam do tego glowy, a i z ta reka to do dupy wszystko, tak ze celibat nastal.

    Ale dostalismy wyniki posiewu. Maz ma nadal ecole. Beztlenowcow nie ma. Selina, orientujesz sie moze czy enterococcus faecalis to beztlenowiec. Chyba tak, ale nie jestem pewna. To by znaczylo, ze maz pozbyl sie tego syfu po 3 antybiotykach. Dwa miesiace po kuracji ilosc plemikow wzrosla niemozliwie. Moze to przypadek, a moze ta bakteria je niszczyla.

    c55f43r81cba3es9.png

    3,5 roku starań. Niepłodność idiopatyczna.
    4 x IUI :-(
    Podwyższone antyTG i prolaktyna. Wysokie NK z krwi: 29.5%. Mutacje PAI-1 4G homo,MTHFR_1298A-C i 677C-T hetero, zaniżone bialko s 60%. Kir BX - brak 3 najważniejszych kirow implantacyjnych.
    Styczeń 2020 - ivf w Artvimed. Uzyskano 3 Blastocysty.
    ET Blastki 5.1.1. (z wlewem z accofilu): 😞
    28.02 - histeroskopia. Nie ma ecoli, nk maciczne w normie.
    27.03 -FET Blastki 4.1.1.(atosiban+embrioglue)
    7dpt beta 39.46 😄
    9dpt beta 164
    11dpt beta 484
    14dpt beta 2566
    24dpt - mamy Serduszko!
    Czekamy na Córeczkę😄
    "Nie bój się, tylko wierz."
  • Selina Autorytet
    Postów: 8928 3421

    Wysłany: 4 grudnia 2018, 22:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anuśla wrote:
    Hej Selina, lekarka wydaje sie konkret z tego co piszesz, trzymam kciuki. Jakie masz amh i kiedy badalas?

    My sie nie staramy na razie, nie mam do tego glowy, a i z ta reka to do dupy wszystko, tak ze celibat nastal.

    Ale dostalismy wyniki posiewu. Maz ma nadal ecole. Beztlenowcow nie ma. Selina, orientujesz sie moze czy enterococcus faecalis to beztlenowiec. Chyba tak, ale nie jestem pewna. To by znaczylo, ze maz pozbyl sie tego syfu po 3 antybiotykach. Dwa miesiace po kuracji ilosc plemikow wzrosla niemozliwie. Moze to przypadek, a moze ta bakteria je niszczyla.
    AMH badałam dawno, bo równe 2 lata temu, grudzień 2016r. Czy konkret, to się zobaczy za jakiś czas, ja już mam dość lekarzy. Zawsze jak trafiam do kogoś polecanego, że jest miły, cierpliwy, że wyczerpująco odpowiada na pytania, to u mnie musi byc zawsze odwrotnie. Lekarze mają obsuwy i się spieszą

    Co do bakterii, to tak jest beztlenowcem. Widocznie juz tego nie ma. jesli wyniki u meza sie poprawiły po leczeniu, to raczej nie przypadek, mysle ze leczenie pomogło :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 grudnia 2018, 22:22

    Koniec starań
‹‹ 228 229 230 231 232 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Owulacja – kiedy owulacja zwiększy szanse na zajście w ciążę

Kiedy owulacja? Większość kobiet wie, że owulacja to czas, w którym możliwe jest zajście w ciążę. Ale kiedy dokładnie ona występuje, jakie są objawy owulacji, jak ją rozpoznać lub co może na nią wpływać nie dla wszystkich jest oczywiste. Kilka faktów na ten temat oraz parę prostych instrukcji jak obserwować swoje ciało pomoże Ci wielokrotnie zwiększyć szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Brak okresu a negatywny test ciążowy, czyli o przyczynach spóźniającej się miesiączki

Każda kobieta doświadczyła lub doświadczy spóźniającej się miesiączki, nie będąc w ciąży. Z jakich przyczyn miesiączka może się spóźniać? Co robić, kiedy krwawienie miesiączkowe nie wystąpiło, a testy ciążowe wychodzą negatywnie? Po ilu dniach warto zgłosić się do lekarza? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Kwas foliowy podczas starania o dziecko, kwas foliowy w ciąży - dlaczego tak ważny?

Kwas foliowy to witamina z grupy B, o której żadna starająca się o ciążę kobieta, nie powinna zapominać! Kwas foliowy ma ogromny wpływ na rozwój płodu, prawidłowy przebieg ciąży, ale i również płodność kobiety! Dodatkowo przeczytaj dlaczego suplementacja kwasu foliowego zalecana jest czasem również dla mężczyzn.   

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego