Forum Starając się - ogólne Krakowianki starające się o dziecko.
Odpowiedz

Krakowianki starające się o dziecko.

Oceń ten wątek:
  • Dziwna Autorytet
    Postów: 901 258

    Wysłany: 14 grudnia 2017, 20:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    idę jutro na wizytę kontrolną po histeroskopii i proszę o mocne kciuki

    Allende, Selina lubią tę wiadomość

    Wszystko ma swój czas...
  • Allende Autorytet
    Postów: 693 257

    Wysłany: 14 grudnia 2017, 20:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziwna wrote:
    idę jutro na wizytę kontrolną po histeroskopii i proszę o mocne kciuki

    Są kciuki! :)

  • hondek Ekspertka
    Postów: 226 151

    Wysłany: 14 grudnia 2017, 21:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Allende wrote:
    Hondek, przypomnij mi co jest problemem u Ciebie... Przepraszam, ale nie pamiętam. Fajnie, że znalazłaś lekarza dającego nadzieję i nie odbieraj tego co napiszę jako negowanie tego, proszę. Tylko dwie rzeczy mnie tknęły w Twojej wypowiedzi i oczywiście muszę wrzucić swoje trzy grosze ;)
    Po pierwsze jeśli masz małe endo, to clo jeszcze bardziej je dobije. Jeśli jest pęcherzyk dominujący, to po kiego czorta lekarz mówi o stymulowaniu, jak jeszcze nie zna problemu (czy zna?) Jeśli planuje monitoring to po co od razu zakłada stymulację, zamiast poczekać najpierw na wynik monitoringu, może wcale nie jest potrzebna? no chyba, że tylko tak to sformułowałaś, albo ja źle zinterpretowałam kolejność działań. I jeśli przyznaje, że się na tym nie zna, to po co chce eksperymentować ze stymulacją? :/ sorry, ale to nie brzmi dobrze. Z clo to nie jest zabawa tak naprawdę, ja unikam jak tylko mogę, próbuję ziołami.

    Druga sprawa - jeśli jest pełny monitoring, to do czego badanie proga jest potrzebne? przecież widać, czy owu się odbyła. Był pęcherzyk, potem go nie ma, jest ciało żółte, płyn w zatoce douglasa itd. znaczy owu była.
    Proga owszem, bada się niby w celu potwierdzenia owu, tylko patrząc na moim przykładzie - wynik mam jakby owu wystąpiła. A wcale jej nie było, wiem dzięki monitoringowi, więc... Chyba, że lekarz chce tylko zbadać czy masz odpowiedni poziom proga by utrzymać zarodek. Ale jeśli powiedział tak jak napisałaś to wygląda jakby coś tam wiedział, gdzieś mu dzwoni...

    Nie chcę Ci podcinać skrzydełek bo widzę, że się cieszysz z wizyty... ale jesteśmy tu po to, żeby się wspierać dobrymi radami :) dziewczyny, czy ja się mylę? niech mnie ktoś sprowadzi na ziemię jeśli tak.
    tym_janek weź nam tu wyklaruj sprawę tym_czasem, hihi, plizz plizz plizz nasza ekspertko :)


    Marzec -> diagnostyska na Kopernika, hiperprolaktynemia i skierowanie na HSG. Miesiąc temu miałam HSG - wszystko w porządku. Biorę bromergon. Wcześniejszy lekarz stwierdził, że mam przyjść pod koniec lutego i wtedy zaczniemy obserwować owulacje. Potem ewentualnie stymulacja. Zero badań, zero czegokolwiek. Wizyta trwała max 5 minut. Jako, że lubię drążyć, postanowiłam nie czekać i sprawdzić wcześniej co z moją owu. Stąd dzisiaj poszłam do nowego. Jestem w 11 dc więc z racji tego, że święta i w ogóle brak terminów nie robimy monitoringu bo nie ma jak. Allende może ja tez zbyt chaotycznie wszystko opisałam. Więc jest sobie na dzień dzisiejszy endo 5 mm i pęcherzyk 11 mm. Owulacja przede mną. Powiedział, że endo może jeszcze wzrosnąć. Niestety tego cyklu już nie podglądniemy, dlatego kazał w 22 dc zrobić ten progesteron. Po nowym roku idę na wizytę i jak nici z tego cyklu to będziemy się monitorować. A o clo, że dobija endo dowiaduję się od Was.
    I nie mam Ci za złe, że wtrącasz swoje trzy grosze, bo zawsze coś nowego się dowiaduję.
    Teraz przede wszystkim nie leżę na leżance, nie wpatruję się tępo w monitor, tylko zadaję pytania, bo wiem więcej i widzę więcej. Każda rada mile widziana. Ja też nie chcę popadać w euforię i staram się przyjmować wszystko na spokojnie. W każdym bądź razie tli się we mnie nadzieja.

    Czym w takim razie wzmocnić endo, skoro clo je dobija ?

  • Dziwna Autorytet
    Postów: 901 258

    Wysłany: 14 grudnia 2017, 21:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hondek do kogo dzisiaj z ginów uderzyłaś?

    hondek lubi tę wiadomość

    Wszystko ma swój czas...
  • Anuśla Autorytet
    Postów: 3982 2097

    Wysłany: 14 grudnia 2017, 21:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hondek wrote:
    Selina piękne te drzewka :)

    Dziwna haha moja już była szefowa to stara panna. Bolca nie miała od lat i gdy dowiedziała się, że się staramy o dzidzi to mnie najzwyczajniej w świecie wyrzuciła na zbity pysk. Spodobało mi się to -> baba bez bolca dostaje pi****** hahahahah

    Co do odwiedzin to mamy ten komfort, że moi teściowie mieszkają pod Krakowem i jak coś to wszyscy jadą do nich, bo mają dom, bo teściowa ugotuje i upiecze więc ja mam luz :) Do nas przyjeżdża moja siostra, ale to dla mnie żaden problem :)

    Dziewczyny muszę się Wam do czegoś przyznać....
    Właśnie wróciłam od ginekologa. Poszłam tak z marszu, chciałam sprawdzić czy mam cykle owulacyjne. I powiem Wam, że jestem pozytywnie zaskoczona. Lekarz no name'owy. Nic na jego temat nie słyszałam. Zbadał mnie na wszystkie możliwe sposoby i powiedział, że endo trochę małe i po nowym roku mam przyjść zrobimy monitoring i postymulujemy clo. Jest pęcherzyk dominujący, ale nie nastawiam się na nic. Być może endo do owu jeszcze urośnie. W każdym bądź razie doktor tchnął we mnie nadzieje. Jak zobaczył seminogram mojego S. to powiedział, że dobrze, że tylko to badanie tam wykonywaliśmy (Macierzyństwo). Generalnie wprost mi powiedział, że na niepłodności się nie zna i nie będzie tracił mojego czasu i bawił się w cudotwórcę, tylko pokieruje dalej i to niekoniecznie do krakowskich klinik, bo na niepłodności się tu nie znają. Selina potwierdza się to, co mówiłaś. Lekarz młody, jeszcze mu się chce. W 22 dc mam zrobić progesteron, aby potwierdzić lub nie owu. Jednym słowem mówiąc wróciła mi nadzieja i jestem spokojna.


    Ja też niestety słyszałam, że w Krakowie kiepsko jest z leczeniem niepłodności. Wybieramy się 22 grudnia do Katowic, do kliniki polecanej przez przyjaciółkę. Bardzo mocno wierzę w tego lekarza. Ponoć nie tylko się zna, ale jest ludzki, a tego mi potrzeba po kontaktach z doktorem J. Dam znać jak będziemy po.

    tym_janek, hondek lubią tę wiadomość

    c55f43r81cba3es9.png

    3,5 roku starań. Niepłodność idiopatyczna.
    4 x IUI :-(
    Podwyższone antyTG i prolaktyna. Wysokie NK z krwi: 29.5%. Mutacje PAI-1 4G homo,MTHFR_1298A-C i 677C-T hetero, zaniżone bialko s 60%. Kir BX - brak 3 najważniejszych kirow implantacyjnych.
    Styczeń 2020 - ivf w Artvimed. Uzyskano 3 Blastocysty.
    ET Blastki 5.1.1. (z wlewem z accofilu): 😞
    28.02 - histeroskopia. Nie ma ecoli, nk maciczne w normie.
    27.03 -FET Blastki 4.1.1.(atosiban+embrioglue)
    7dpt beta 39.46 😄
    9dpt beta 164
    11dpt beta 484
    14dpt beta 2566
    24dpt - mamy Serduszko!
    Czekamy na Córeczkę😄
    "Nie bój się, tylko wierz."
  • Allende Autorytet
    Postów: 693 257

    Wysłany: 14 grudnia 2017, 21:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hondek wrote:
    Marzec -> diagnostyska na Kopernika, hiperprolaktynemia i skierowanie na HSG. Miesiąc temu miałam HSG - wszystko w porządku. Biorę bromergon. Wcześniejszy lekarz stwierdził, że mam przyjść pod koniec lutego i wtedy zaczniemy obserwować owulacje. Potem ewentualnie stymulacja. Zero badań, zero czegokolwiek. Wizyta trwała max 5 minut. Jako, że lubię drążyć, postanowiłam nie czekać i sprawdzić wcześniej co z moją owu. Stąd dzisiaj poszłam do nowego. Jestem w 11 dc więc z racji tego, że święta i w ogóle brak terminów nie robimy monitoringu bo nie ma jak. Allende może ja tez zbyt chaotycznie wszystko opisałam. Więc jest sobie na dzień dzisiejszy endo 5 mm i pęcherzyk 11 mm. Owulacja przede mną. Powiedział, że endo może jeszcze wzrosnąć. Niestety tego cyklu już nie podglądniemy, dlatego kazał w 22 dc zrobić ten progesteron. Po nowym roku idę na wizytę i jak nici z tego cyklu to będziemy się monitorować. A o clo, że dobija endo dowiaduję się od Was.
    I nie mam Ci za złe, że wtrącasz swoje trzy grosze, bo zawsze coś nowego się dowiaduję.
    Teraz przede wszystkim nie leżę na leżance, nie wpatruję się tępo w monitor, tylko zadaję pytania, bo wiem więcej i widzę więcej. Każda rada mile widziana. Ja też nie chcę popadać w euforię i staram się przyjmować wszystko na spokojnie. W każdym bądź razie tli się we mnie nadzieja.

    Czym w takim razie wzmocnić endo, skoro clo je dobija ?

    Ahaaa, jeśli badanie proga w tym cyklu, to już rozumiem :)

    widzisz, ja też się tutaj doedukowałam od tym_janek, że mam LUF. Także jestem wdzięczna za te pogaduchy, zawsze się coś wyłuska dla siebie :)

    ja podbijałam endo ziołami o działaniu estrogennym i podziałało. Wiem od dziewczyn z wątku o ziołach, że brały Dong Quai'a, ja go kupiłam ale jeszcze nie użyłam. Podobno ma działanie silnie estrogenne czyli rosną pęcherzyki jak po clo, ale nie dobija endo, tylko je wzmacnia. Jest to sproszkowany dzięgiel chiński, czyli też ziółko. Bierze się go po ustaniu krwawienia (nie wcześniej)i max do owu, nie dłużej.

    tym_janek, hondek lubią tę wiadomość

  • tym_janek Autorytet
    Postów: 2584 2702

    Wysłany: 14 grudnia 2017, 21:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziwna, trzymam kciuki mocno mocno <3

    Allendre słusznie się wtrąca. Ze mnie żaden ekspert, po prostu lubię czytać książki męża i skradłam mu dostęp do medycyny praktycznej :P
    Prawdą jest, że clo ma tendencję do zabijania endo (nie zawsze, ale jednak zazwyczaj tak). Ja po clo miałam 3mm w 13 dc. 5mm w 11 dc to jeszcze nie jest źle, ale jak tak masz bez clo, to pewnie po clo będziesz mieć podobną masakrę jak ja. Mój ginekolog dał mi do stymulacji gonadotropiny, a nie latriozol (bo moje jajniki nie reagują na clo), właśnie po to aby endo nie ucierpiało. I słusznie, bo teraz w 9dc miałam 7 mm.
    Przy czym generalnie literatura twierdzi, że jak pęcherzyki rosną same to nie powinno się cyklu dodatkowo stymulować. Jeżeli jest problem z pęknięciem to można podać np. pregnyl na pęknięcie, ale to wszytko trzeba sprawdzić na monitoringu.
    Ja bym sugerowała w kolejnym cyklu iść na konkretny monitoring (min. 3-4 wizyty, tak co drugi dzień od 9 dc), bez stymulacji. Zobaczyć czy pęcherzyki same rosną i czy pękają i dopiero na podstawie tej wiedzy decydować co dalej. Jak nie ma konkretnych wskazań do clo to ja generalnie odradzam. Endo na tym cierpi, a inne skutki uboczne też fajne nie są, no ja np. bym wolała już nigdy więcej tych uderzeń gorąca nie musieć doświadczać.

    hondek, Allende lubią tę wiadomość

    👧🏼 wrzesień 2018
    🧒🏼 sierpień 2020
  • hondek Ekspertka
    Postów: 226 151

    Wysłany: 14 grudnia 2017, 21:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziwna a uderzyłam sobie dzisiaj do dr Michała Pytel (Pytla) nie wiem jak to odmienić.

    Anuśla daj daj, bo ja jeśli pójdę do kliniki to na pewno nie tu.

    Allende to mam już następny specyfik na liście do kupienia. Kupię go w stacjonarnej aptece czy raczej w sklepach zielarskich ?

  • hondek Ekspertka
    Postów: 226 151

    Wysłany: 14 grudnia 2017, 21:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tym_janek dzięki dzięki dzięki :):):) Umówię się na następną wizytę około 9 dc i zobaczymy czy pęcherzyki rosną.

    Dziwna ja też oczywiście trzymam mocnooooooooo kciuki.

    tym_janek lubi tę wiadomość

  • Allende Autorytet
    Postów: 693 257

    Wysłany: 14 grudnia 2017, 22:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tym_janek, czyli dokładnie tak jak myślę :)

    ja Wam jeszcze dodatkowo powiem, że moja endo-gin kiedyś mi powiedziała, że jak się zażywa coś na zbicie prolaktyny to rosną pęcherzyki lepszej jakości. Oczywiście to tylko w przypadku, kiedy jest wskazanie do zbijania, czyli hiperprolaktynemia jak najbardziej.

    No i jeszcze a propos tego Dong Quai'a, też jak ją pytałam, to nie wyśmiała, tylko stwierdziła, że można zażywając w małych dawkach polepszyć jakość rosnącego pęcherzyka. Natomiast, to już wiem od dziewczyn tutaj z forum, niektóre zażywały końskie dawki (np. trzykrotnie wyższe) i tym sposobem osiągały stymulację jak za pomocą clo, przy czym rosło też endo. I autentycznie po tym Dongu fasolkowały.
    Ja tak o tym Dongu nawijam, bo strasznie nie lubię się faszerować chemią (clo) i staram się używać naturalnych zamienników ziołowych, szczególnie jak mam potwierdzenie od staraczek z sąsiednich wątków, że to działa.
    :)

    Jak tylko będę miała małża w zasięgu i możliwość monitoringu to zaczynam działania z tym zielskiem :) boję się żeby nie przestymulować, dlatego wolę mieć pod kontrolą, by w odpowiednim momencie podać pregnyl. Bo u mnie cholewka przy tym LUF'ie to chyba problem z pękaniem jest...

    tym_janek, hondek lubią tę wiadomość

  • Allende Autorytet
    Postów: 693 257

    Wysłany: 14 grudnia 2017, 22:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hondek wrote:
    Dziwna a uderzyłam sobie dzisiaj do dr Michała Pytel (Pytla) nie wiem jak to odmienić.

    Anuśla daj daj, bo ja jeśli pójdę do kliniki to na pewno nie tu.

    Allende to mam już następny specyfik na liście do kupienia. Kupię go w stacjonarnej aptece czy raczej w sklepach zielarskich ?

    nie wiem jak w aptekach, nie pytałam. Kupiłam w sklepie zielarskim. Mają go w zielarni u józefa na ul. józefa ;) a ja kupiłam obok siebie, na królewskiej :)

    hondek lubi tę wiadomość

  • Selina Autorytet
    Postów: 8928 3421

    Wysłany: 15 grudnia 2017, 00:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anuśla wrote:
    Ja też niestety słyszałam, że w Krakowie kiepsko jest z leczeniem niepłodności. Wybieramy się 22 grudnia do Katowic, do kliniki polecanej przez przyjaciółkę. Bardzo mocno wierzę w tego lekarza. Ponoć nie tylko się zna, ale jest ludzki, a tego mi potrzeba po kontaktach z doktorem J. Dam znać jak będziemy po.
    Noo widzę że kolejna uderza do Kato :) która klinika? Ja od października też się tam przerzuciłam i jestem bardzo.zadowolona

    Allende pozwolę sobie tylko wtrącić (może jutro skrobne do Was więcej bo padam na ryjek aktualnie): proga nie bada się tylko po to, by potwierdzić owulację, ale czy aby nie ma niedomogi ciałka żółtego. Jeśli próg jest powiedzmy 13-15ng to o świadczy o owu, ale jest słaby ogólnie do utrzymania ciąży i trzeba włączyć suplementację luteina lub dupkiem.

    Dobranoc Wam i kolorowych ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 grudnia 2017, 08:55

    tym_janek, hondek, Allende lubią tę wiadomość

    Koniec starań
  • Dziwna Autorytet
    Postów: 901 258

    Wysłany: 15 grudnia 2017, 08:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hondek kojarzę tego lekarza z ujastka. Wiele z nim styczności nie miałam. Ale z tego co pamiętam to jest ok

    hondek lubi tę wiadomość

    Wszystko ma swój czas...
  • Selina Autorytet
    Postów: 8928 3421

    Wysłany: 15 grudnia 2017, 09:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Allende dong jak i clo działają jeśli faktycznie jest problem z zajściem w owulacji. To nie tak na przykład, że ja biorę Clo i jest dupa (bo brałam w zeszłym roku a teraz tylko pół dawki) a wezmę donga i nagle zajde, bo raczej nie tutaj leży przyczyna. Pęcherzyki rosną u mnie i bez tego a mam go przepisanego na "podrasowanie" pęcherzyków. Statystyki są podobne przy Clo co przy dongu, ale jeśli ktoś faktycznie ma problem z Endo to Clo raczej nie pomoże skoro je jeszcze sciencza. Ja nigdy z nim nie miałam problemu, zawsze rosło czy przy Clo czy bez. Owszem, produkt naturalny to nie jest, ale pamiętajmy że wpływa tylko na ośrodek w mózgu odpowiadający za rośnięcie pęcherzyków.
    Wiem jednak, że to mój ostatni cykl z tym lekiem, nie chce go więcej brać. Skutków ubocznych już nie mam, nawet uderzeń gorąca nie odczułam teraz po 1szej dawce.
    O obniżeniu prolaktyny i wpływie na lepszą owulację też słyszałam i sprawdziło się to w moim przypadku :)
    Tak czy siak u mnie trzeba będzie ruszyć z tą IUI, bo już stymulacja była, 2 cykle z zastrzykiem i dupkiem były i nic. Teraz ostatni z tym wszystkim, ale nie sądzę by miało się udać.

    Popłakałam się tu na forum przed wczoraj. Na jednym z wątków dziewczyna która sporo przeszła, leżała w szpitalu z zagrożona ciąża bliźniacza, została wypisana z 2tyg.temu że szpitala do domu z nakazem leżenia. Tak też zrobiła. Niestety zaczął się u niej przedwczesny poród w 19tc :( straciła 2 córeczki. Nie mogłam opanować łez. Prosiłam Boga, że mogę poczekać dłużej na dziecko, ale nie chce tego nigdy przechodzić...

    hondek lubi tę wiadomość

    Koniec starań
  • hondek Ekspertka
    Postów: 226 151

    Wysłany: 15 grudnia 2017, 09:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziwna tym razem nie sprawdzałam dogłębnie opinii o nim tylko poszłam na wizytę. I było w porządku :)
    Selina czekam na więcej info co u Ciebie. Przed swietami chyba masz niezly jarmark w pracy.

    Allende kupie po swietach skoro bierze sie je po @.

    Selina lubi tę wiadomość

  • Selina Autorytet
    Postów: 8928 3421

    Wysłany: 15 grudnia 2017, 09:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hondek ano jest zapierdziel ;) ale udało nam się wczoraj śmignąć na stand up improwizowany :P i wróciliśmy o północy padnieci... Pewnie to takie ostatnie wyjście przed świętami

    Tym_janek ja wzięłam jednak męża ze sobą na hsg, bo nie wiedziałam jak się będę czuła (choć blisko miałam). Też niech wie co muszę przechodzić by się udało ;)

    hondek lubi tę wiadomość

    Koniec starań
  • Dziwna Autorytet
    Postów: 901 258

    Wysłany: 15 grudnia 2017, 09:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hondek wrote:
    Dziwna tym razem nie sprawdzałam dogłębnie opinii o nim tylko poszłam na wizytę. I było w porządku :)
    .
    on mi robił chyba usg po # i był podczas badania z moim lekarzem. odssysał mi płyn po balonikowaniu

    Wszystko ma swój czas...
  • Selina Autorytet
    Postów: 8928 3421

    Wysłany: 15 grudnia 2017, 10:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziwna wrote:
    on mi robił chyba usg po # i był podczas badania z moim lekarzem. odssysał mi płyn po balonikowaniu
    Wyniki już są? :) Trzymam kciuki rzecz jasna!

    Koniec starań
  • tym_janek Autorytet
    Postów: 2584 2702

    Wysłany: 15 grudnia 2017, 12:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moj maz jest momentami bardziej swiadomy niz ja, co nas tam dalej czeka, wiec na szczescie nie musze mu dodatkowo pokazywac ani tlumaczyc jak to wyglada.
    Ale ja generalnie dziwna jestem. Im gorsza sytuacja tym bardziej wole byc sama i sobie samemu z czyms radzic, bo jak juz sie ktos mna zajmuje to mam wrazenie, ze nie tyle jest zle, co zaraz umre :p Zawsze pierwsze 2-3 dni @ mam wrazenie, ze umieram, skoro jestem tak bezurzyteczna, ze nawet kotom jesc dac nie moge.

    Selina, Allende lubią tę wiadomość

    👧🏼 wrzesień 2018
    🧒🏼 sierpień 2020
  • Allende Autorytet
    Postów: 693 257

    Wysłany: 15 grudnia 2017, 13:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tym_janek masz koty??? :) :) :)
    już Cię lubiłam, ale teraz przynajmniej wiem dokładnie czemu ;) :D :P

‹‹ 73 74 75 76 77 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

14 najczęstszych pytań o Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Na PCOS, czyli Zespół Policystycznych Jajników może cierpieć nawet 10-15% kobiet w wieku rozrodczym. Czy PCOS jest groźną chorobą? Jakie są najczęstsze przyczny PCOS? Czy Zespół Policystycznych Jajników jest uleczalny? Poznaj odpowiedzi na 14 najczęstszych pytań o PCOS.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedoczynność tarczycy podczas starania o dziecko

Tarczyca to niewielki gruczoł umiejscowiony na szyi człowieka, który wytwarza hormony i ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Dlaczego tak często obniża płodność kobiety? Jak rozpoznać najczęstsze choroby tarczycy: niedoczynność i nadczynność? Przeczytaj w eksperckim artykule w całości poświęconym tarczycy! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z zajściem w ciążę - 13 niepokojących objawów

Czy problemy z zajściem w ciążę można przewidzieć? Przeczytaj listę 13 potencjalnych symptomów, którym powinnaś się bliżej przyjrzeć. Nieregularme miesiączki, obfite miesiączki, niskie libido czy utrata włosów - nie ignoruj tych i innych symptomów mogących świadczyć o zaburzeniach hormonalnych czy innych schorzeniach powodujących problemy z zajściem w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego