X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się - ogólne Lipcowe testowanie, czyli wakacyjne ciąże. :)
Odpowiedz

Lipcowe testowanie, czyli wakacyjne ciąże. :)

Oceń ten wątek:
  • Karolailila Ekspertka
    Postów: 129 114

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 19:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ladinola wrote:
    Dodzwoniłam się w końcu do poradni andrologicznej i diagnostyki niepłodności - wizytę mamy wstępną 10 lipca. Tego samego dnia mąż ma badanie kariotypu. Ciekawe jak będzie wyglądała wizyta w tej poradni. :)
    Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak silna jesteś kobietą.
    Patrząc na Twój opis aż mi wstyd, że zdarza mi się narzekać i tracić cierpliwość.

    Mój mały cud :* Liliana listopad 2017
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 19:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolailila wrote:
    Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak silna jesteś kobietą.
    Patrząc na Twój opis aż mi wstyd, że zdarza mi się narzekać i tracić cierpliwość.
    Przestań kochana, nie masz czego się wstydzić. :) Ja też na początku narzekałam, płakałam non stop, że się nie udaje. Ale właśnie z każdym kolejnym cyklem jestem coraz silniejsza. Nie myślę sobie "co ona narzeka, przecież to dopiero 3 cykl jej starań, ja to dopiero cierpię!" każdy cierpi na swój sposób, każdy przeżywa inaczej takie sprawy. Dlatego nie ma co się porównywać, tylko wspierać. :)

    BB__Anna, KatWomanDo, Nera1986 lubią tę wiadomość

  • Pani Ciasio Autorytet
    Postów: 1210 872

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 20:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja trzymam w szufladzie z lekami, ale w tym pomieszczeniu jest akurat stosunkowo chłodno :)

    Ja akurat jestem w stanie znieść ból- tylko na początku pieczenie jest mocne i trzeba powoli podawać zastrzyk, a teraz to kilka sekund i już ;) Bardziej mnie niepokoją krwiaki, bo robią się zawsze- takie po kilka minimetrów średnicy, ale mam też 5 po kilka centymetrów :/ Ten największy ma ok. 5 cm i mijają już dwa tygodnie, a on wciąż straszy :/

    Leki: Luteina, Glucophage, Acard, foliany, Euthyrox, Bromergon

    MTHFR 1298C hetero

    4 lata starań o córkę, 3 ciąże biochemiczne po drodze


    1.10.2020r. Jesteś, córeczko!
    Cudzie trwaj! <3

    09.2021: wracamy po rodzeństwo <3

    Czekamy na Ciebie ;*
  • Pani Ciasio Autorytet
    Postów: 1210 872

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 20:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ladinola wrote:
    Przestań kochana, nie masz czego się wstydzić. :) Ja też na początku narzekałam, płakałam non stop, że się nie udaje. Ale właśnie z każdym kolejnym cyklem jestem coraz silniejsza. Nie myślę sobie "co ona narzeka, przecież to dopiero 3 cykl jej starań, ja to dopiero cierpię!" każdy cierpi na swój sposób, każdy przeżywa inaczej takie sprawy. Dlatego nie ma co się porównywać, tylko wspierać. :)


    Coś w tym jest. Poza tym ja np gorzej znosiłam znosiłam tą sytuację na początku starań. To zahaczało momentami o histerię. Było niezdrowe. Potrafiłam się rozpłakać (!) kiedy dowiadywałam się, że ktoś jest w ciąży. Teraz jest inaczej. Mimo bólu, który każda z nas w sobie nosi, jestem w stanie docenić i podziwiać moje ciało za to, co dla mnie robi. Sama siebie lepiej traktuję, mimo, że poczucie własnej wartości troszkę kuleje ;)

    Leki: Luteina, Glucophage, Acard, foliany, Euthyrox, Bromergon

    MTHFR 1298C hetero

    4 lata starań o córkę, 3 ciąże biochemiczne po drodze


    1.10.2020r. Jesteś, córeczko!
    Cudzie trwaj! <3

    09.2021: wracamy po rodzeństwo <3

    Czekamy na Ciebie ;*
  • LaBellePerle Autorytet
    Postów: 1827 2743

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 20:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pani Ciasio wrote:
    Coś w tym jest. Poza tym ja np gorzej znosiłam znosiłam tą sytuację na początku starań. To zahaczało momentami o histerię. Było niezdrowe. Potrafiłam się rozpłakać (!) kiedy dowiadywałam się, że ktoś jest w ciąży. Teraz jest inaczej. Mimo bólu, który każda z nas w sobie nosi, jestem w stanie docenić i podziwiać moje ciało za to, co dla mnie robi. Sama siebie lepiej traktuję, mimo, że poczucie własnej wartości troszkę kuleje ;)


    Ja też ryczalam, kiedy któraś była w ciąży. Nawet zyczylam jej źle, o zgrozo. Może nie starałam się długo, ale najpierw poronilam a później nie mogłam zajść. Wydaje mi się, że każda z nas miała takie myśli. Smutek. Zazdrość.

    kS7Ip2.png

    14.10.2021 13:54 - Oliwia, 4150g 53cm SN
    27.09.2020 0:55 - Wiktoria, 1150g, 36 cm CC

    "Nie ma takiego cierpienia, którego miłość nie byłaby w stanie uleczyć"

    22.04.2020 - II 🍀 (2cs)
    27.04.2020 - beta 279 (15 dpo)
    29.04.2020 - beta 646 (17dpo)
    09.05.2020 - jest 💓

    9.10.2018 biochem.
    10.02.2019 18tc (*) Oliwia
    3.10.2019 20tc (*) Gabriela
  • Karolailila Ekspertka
    Postów: 129 114

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 20:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny A czy któraś się spotkała z płomieniem w środku cyklu?

    Mój mały cud :* Liliana listopad 2017
  • Marika92 Autorytet
    Postów: 468 344

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 20:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi wycie i narzekanie zdarza się dość często. Mąż to ma mnie już pewnie dosyć, ale mi tego nie powie 😏 Mnie najbardziej boli to, jak moja rodzinka się zachowuje, no zero wsparcia, słyszałam tylko, że poroniłam bo jestem za chuda.. Jakbym była gruba, to pewnie byłaby to wina mojej otyłości. Bardzo się od nich odsunęłam i tak naprawdę, to nawet nie miałam z kim o tym pogadać, bo jestem wśród nich jakimś ewenementem. One wszystkie zachodziły od strzału i nie miały problemów z donoszeniem 😏

    lithium lubi tę wiadomość

    mhsvi09k9f9yh4tj.png

    14.07.2020 Michaś ❤️

    08.01.2019 [*] 9tc 💔
    08.2019 ciąża biochemiczna
    ~ Trombofilia wrodzona
    ~ MTHFR 677 CT homo
  • Marika92 Autorytet
    Postów: 468 344

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 20:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolailila wrote:
    Dziewczyny A czy któraś się spotkała z płomieniem w środku cyklu?
    Nie, ja nigdy nie plamiłam w środku cyklu. A coś się dzieje u Ciebie?

    mhsvi09k9f9yh4tj.png

    14.07.2020 Michaś ❤️

    08.01.2019 [*] 9tc 💔
    08.2019 ciąża biochemiczna
    ~ Trombofilia wrodzona
    ~ MTHFR 677 CT homo
  • Marika92 Autorytet
    Postów: 468 344

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 20:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pani Ciasio wrote:
    Ja trzymam w szufladzie z lekami, ale w tym pomieszczeniu jest akurat stosunkowo chłodno :)

    Ja akurat jestem w stanie znieść ból- tylko na początku pieczenie jest mocne i trzeba powoli podawać zastrzyk, a teraz to kilka sekund i już ;) Bardziej mnie niepokoją krwiaki, bo robią się zawsze- takie po kilka minimetrów średnicy, ale mam też 5 po kilka centymetrów :/ Ten największy ma ok. 5 cm i mijają już dwa tygodnie, a on wciąż straszy :/
    Wiem, że to wygląda nieciekawie, to też mnie męczy że nigdy nie będę miała pięknego ciążowego brzuszka, tylko będzie cały jak po pobiciu 😏 Ale czego się nie zrobi, żeby tylko wszystko było dobrze. A powiedz o jakiej porze przyjmujesz acard i heparyne? Bo ja acard na wieczór, a zastrzyk myślałam żeby rano. Ale lekarz nic nie mówił, a ja zapomniałam zapytać i sama tak sobie ustaliłam 😏

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 czerwca 2019, 21:03

    mhsvi09k9f9yh4tj.png

    14.07.2020 Michaś ❤️

    08.01.2019 [*] 9tc 💔
    08.2019 ciąża biochemiczna
    ~ Trombofilia wrodzona
    ~ MTHFR 677 CT homo
  • Karolailila Ekspertka
    Postów: 129 114

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 20:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marika92 wrote:
    Nie, ja nigdy nie plamiłam w środku cyklu. A coś się dzieje u Ciebie?
    Właśnie przed chwila tak się stało. Dziś mam bardzo obfity śluz i do tego był lekko brązowy. Pierwszy raz tak miałam i to tylko jednorazowo.

    Mój mały cud :* Liliana listopad 2017
  • Tara Przyjaciółka
    Postów: 79 31

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 20:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie wiem czy wierzycie ale kupiłam JEDEN test ciążowy i tylko jego mam zamiar zrobić.
    O pierwsza ciążę starałam się od stycznia do maja, byłam po odstawieniu tabletek anty. O kolejne dziecko zaczęłam się starać po 9mc od urodzenia, do dziś bezskutecznie. Ani razu przez ten cały czas nie zobaczyłam 2kresek ciazowych:( daje sobie czas do końca roku, badamy plemniki i będziemy podejmować decyzje co z nami dalej

    IO, PCO
    Starania od 11.2016
  • Marika92 Autorytet
    Postów: 468 344

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 20:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolailila wrote:
    Właśnie przed chwila tak się stało. Dziś mam bardzo obfity śluz i do tego był lekko brązowy. Pierwszy raz tak miałam i to tylko jednorazowo.
    Hmm, to nie wiem. Może to plamienie owulacyjne?

    mhsvi09k9f9yh4tj.png

    14.07.2020 Michaś ❤️

    08.01.2019 [*] 9tc 💔
    08.2019 ciąża biochemiczna
    ~ Trombofilia wrodzona
    ~ MTHFR 677 CT homo
  • Karolailila Ekspertka
    Postów: 129 114

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 21:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marika92 wrote:
    Hmm, to nie wiem. Może to plamienie owulacyjne?
    Chyba jedyne logiczne wytłumaczenie, choć dziwne, z plamieniem implantacyjnym się spotkałam, ale z takim to pierwszy raz.

    Mój mały cud :* Liliana listopad 2017
  • KalaW Autorytet
    Postów: 1113 1551

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 21:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mogę się do Was wpisać? 7/07/19

    Potrzebuję chyba gdzieś zapisać termin testu, żeby nie robić za szybko, tylko trzymać się planu!

    Ladinola, Marika92, Agafiga lubią tę wiadomość

    3jgxdqk3tske6v4q.png

    PCOS, MTHFR A1298C C/C homozygotyczne, 20210 G-A heterozygotyczne
    ok. 4, 5 roku starań
    CB: 10.2018 -> 01.2019(CP?) -> 08.2019
    CP: 01.2020 -> 07.2020

    01/2021 IVF - 1 podejście
    29.01 ET 3 dniowego 7B
    5 dpt bhcg 4,35 -> 7 dpt 6:00 bhcg 9,6 prog 190ng/ml -> 9 dpt 18:00 bhcg 71,16 -> 12 dpt 6:00 bhcg 155,1 ->15 dpt 6:00 bhcg 324,3 (63,2%) ->16 dpt 18:00 bhcg 593 🥰 -> 20 dpt 18:00 bhcg 2708
    22.02.21 - 24 dpt mamy zarodeczek i 💗
    8w5d 2cm dzidzi | 171 bpm

    Brak ❄️ (4 zatrzymały się w rozwoju po 3dobie)

    Mój instagram:
    i_want_2_be_mom
  • kasiakasia11 Autorytet
    Postów: 1313 431

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 21:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej. Wpisz mnie na 4 lipca.
    U mnie będzie porażka na 90% bo mąż ma nocki i nie ma kiedy. A teraz zaczynają się płodne. Do tego dzieci chore to dodatkowo nie mam ochoty ani siły.

    Ladinola lubi tę wiadomość

    syn (HLHS) 24.07.14 - 03.09.14
    córka 10.12.15
    syn 28.08.17


  • Evelle28 Autorytet
    Postów: 2717 3075

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 22:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja dziewczyny jakoś podchodzę do tego starania tak na luzie. Może temu też że jest to u Nas spontaniczne. Będzie to będziemy się cieszyć a jak się nie uda w tym miesiącu to się uda za jakiś czas. Też troszkę przed tym nakrecaniem się powstrzymuje mnie fakt że widuje się z moim w weekendy. No teraz będziemy się widzieć od jutra. A zaczęły mi się w niedzielę płodne. :) mamy teraz tak czas ze jest sporo zamieszania wokół ślubu mojego brata, wiele innych rzeczy na głowie i jakoś tak nie mam nawet czasu myślę i sluziw i innych objawach. Wiem że mam płodne i że mój od jutra jest więc pewnie będą przytulanki. No i może się uda... :) więc ten miesiąc totalny luz :)

    Mama Aniołków:
    27.01.2018[*]💔
    23.11.2019 [*] 💔
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 23:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O, jest lipcowy wątek ;) ja mam mieć @ 1 lipca, więc wtedy planuję testować. Ale jak znam siebie, to zapewne jeszcze przed tym terminem będę sikać na patyczek ;)

  • Karolailila Ekspertka
    Postów: 129 114

    Wysłany: 19 czerwca 2019, 08:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malwcia89 wrote:
    O, jest lipcowy wątek ;) ja mam mieć @ 1 lipca, więc wtedy planuję testować. Ale jak znam siebie, to zapewne jeszcze przed tym terminem będę sikać na patyczek ;)
    To jest już nas trzy na 1 lipiec :) powodzenia i też myślę że nie wytrwam do tej daty :)

    Malwcia89 lubi tę wiadomość

    Mój mały cud :* Liliana listopad 2017
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 czerwca 2019, 08:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolailila wrote:
    To jest już nas trzy na 1 lipiec :) powodzenia i też myślę że nie wytrwam do tej daty :)

    Pozostaje nam godnie otworzyć lipiec :)

    Ladinola lubi tę wiadomość

  • Pani Ciasio Autorytet
    Postów: 1210 872

    Wysłany: 19 czerwca 2019, 08:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marika92 wrote:
    Wiem, że to wygląda nie ciekawie, to też mnie męczy że nigdy nie będę miała pięknego ciążowego brzuszka, tylko będzie cały jak po pobiciu 😏 Ale czego się nie zrobi, żeby tylko wszystko było dobrze. A powiedz o jakiej porze przyjmujesz acard i heparyne? Bo ja acard na wieczór, a zastrzyk myślałam żeby rano. Ale lekarz nic nie mówił, a ja zapomniałam zapytać i sama tak sobie ustaliłam 😏

    Acard biorę na wieczór, a heparynę rano :) O Acardzie czytałam, że niby lepiej na wieczór (ale nigdzie nie znalazłam takiej "oficjalnej" informacji, wszystko z forum), natomiast co do heparyny, to lekarka mi powiedziała, że pora nie ma znaczenia. No ale ja wolę z rana, mieć szybko z głowy ;)

    Karolailila, jak dla mnie to jest typowe plamienie okołoowulacyjne :) Nie raz miałam, nie jest to nic nadzwyczajnego, wbrew pozorom zdarza się dość często :) Chociaż oczywiście jeśli jesteś zaniepokojona, to najlepiej porozmawiać z lekarzem :)


    A u mnie dzisiaj dzień @- tyle, że @ brak, plamienie ustąpiło, a temperatura wciąż koło 37. Gdyby nie sobotnia beta, to zaczęłabym robić sobie nadzieję :P

    Leki: Luteina, Glucophage, Acard, foliany, Euthyrox, Bromergon

    MTHFR 1298C hetero

    4 lata starań o córkę, 3 ciąże biochemiczne po drodze


    1.10.2020r. Jesteś, córeczko!
    Cudzie trwaj! <3

    09.2021: wracamy po rodzeństwo <3

    Czekamy na Ciebie ;*
1 2 3 4 5 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Masturbacja - 9 najczęstszych pytań o samozaspokojenie!

Masturbacja to jeden z największych tematów tabu - dlaczego tak się dzieje? Czy kobiety się masturbują? Czy masturbacja w związku jest normalna? Kiedy masturbacja może być niebezpieczna, a kiedy może przynosić korzyści? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Nowości i innowacyjne algorytmy sztucznej inteligencji wdrożone w aplikacji OvuFriend

Przeczytaj o nowościach, które właśnie wdrożyliśmy w aplikacji OvuFriend! Są to wyniki naszych ponad dwuletnich prac badawczo-rozwojowych, w które byli zaangażowani najlepsi eksperci medyczni i naukowcy od analizy danych i algorytmów sztucznej inteligencji w Polsce. Projekt otrzymał również wsparcie od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz Google for Startups. Co to oznacza dla użytkowniczek OvuFriend? Przeczytaj więcej. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Naprotechnologia - naturalna metoda podczas starania o dziecko i nie tylko.

Naprotechnologia (Natural Procreatice Technology, w skrócie: NPT lub NaPro) to metoda naturalnego wsparcia prokreacji. Ma wiele zwolenników, jak i całkiem sporo przeciwników, zanim wypowiesz swoją opinię, przeczytaj informacje jakie dla Ciebie zebraliśmy. Przeczytaj, na czym dokładnie polega naprotechnologia, czy jest przeznaczona tylko dla kobiet, czy również wspiera mężczyzn, w jakich przypadkach okazuje się najskuteczniejsza, a w jakich raczej się nie sprawdzi. 

CZYTAJ WIĘCEJ