Forum Starając się - ogólne Majowe starania
Odpowiedz

Majowe starania

Oceń ten wątek:
  • Emilka WSK Autorytet
    Postów: 1184 906

    Wysłany: 6 maja 2013, 08:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mamuleska wrote:
    Emilka WSK wrote:
    Hej dziewczyny, będę dziś ( lub od dziś) płakać, i to chyba codziennie... Sąsiadka zza ściany urodziła i dziś wychodzą, a mi- powiem szczerze- serce pęka na kawałki... będę ich oglądać z wózkiem, słuchać kwilenia, płaczu maluszka.. Mąż mnie pociesza, że i nas to już niedługo spotka ale.... rozumiecie mnie :(

    Wiem jak to jest. Rozumiem i mocno przytulam. Nigdy niczego nikomu nie zazdrościłam, poza tym jednym razem...

    <3

    Zawsze będziemy Cię kochać !!!
    10 tydz- Maleństwo 6.06.2013 [*]
    002cf1800b.png

    a7dbd8d14944931f43d9602c2b1bc61d.png
    Kalendarz ciąży BellyBestFriend

    Św. Dominiku- dopomóż! Wierzymy!
  • Jaga Autorytet
    Postów: 1171 1651

    Wysłany: 6 maja 2013, 08:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Matko Ja o mały włos nie dostałam zawału teraz. Dzwoni moja matula oznajmiając mi , że mój starszy brat (36 lat) zadzwonił bo ma wysokie ciśnienie 190/140 . Dzwonie do niego a on mi mówi , że lekarza w przychodni żadnego nie ma a będzie dopiero o 13. Nosz kuźwa przecież do tego czasu dostać wylewu może!! Dobrze , że matulka która choruje na nadciśnienie ma tabletki podjęzykowo na obniżenie więc ma wziąć jedną i połóżyć się, Później matula do niego pojedzie bo jest u mojej siostry babcią na etacie i młody śpiocha i nie ma jak jechać odrazu.
    Dostane tutraj świra siedząc i myśląc.

    Lili
    201504074965.png
    Marcel
    200911061762.png
  • mamuleska Autorytet
    Postów: 381 198

    Wysłany: 6 maja 2013, 08:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Emilka WSK wrote:
    mamuleska wrote:
    Emilka WSK wrote:
    Hej dziewczyny, będę dziś ( lub od dziś) płakać, i to chyba codziennie... Sąsiadka zza ściany urodziła i dziś wychodzą, a mi- powiem szczerze- serce pęka na kawałki... będę ich oglądać z wózkiem, słuchać kwilenia, płaczu maluszka.. Mąż mnie pociesza, że i nas to już niedługo spotka ale.... rozumiecie mnie :(

    Wiem jak to jest. Rozumiem i mocno przytulam. Nigdy niczego nikomu nie zazdrościłam, poza tym jednym razem...

    <3

    Kochana ale ty też doczekasz się swojego maleństwa. Tyle z nas trzyma kciuki, że nie ma prawa się nie udać!
    A ja jeszcze ci jedno napiszę. Kiedy moja wredna szwagierka urodziła 15.01.09 ryczałam jak bóbr. Kompletna załamka. Dlaczego ona, dlaczego ja nie mogę zajść, to niesprawiedliwe... A 2 tygodnie później wyszła mi 2 kreseczka na teście, równo 40 tygodni póżniej 28.09.2009 przytuliłam swoje maleństwo :) I licząc dobrze właśnie ok 15.01 musiałam mieć owulację...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 maja 2013, 08:52

    f2w3vfxm0sn54roj.png
    mjvywn155d3dwl35.png
  • Emilka WSK Autorytet
    Postów: 1184 906

    Wysłany: 6 maja 2013, 08:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mamuleska wrote:
    Emilka WSK wrote:
    mamuleska wrote:
    Emilka WSK wrote:
    Hej dziewczyny, będę dziś ( lub od dziś) płakać, i to chyba codziennie... Sąsiadka zza ściany urodziła i dziś wychodzą, a mi- powiem szczerze- serce pęka na kawałki... będę ich oglądać z wózkiem, słuchać kwilenia, płaczu maluszka.. Mąż mnie pociesza, że i nas to już niedługo spotka ale.... rozumiecie mnie :(

    Wiem jak to jest. Rozumiem i mocno przytulam. Nigdy niczego nikomu nie zazdrościłam, poza tym jednym razem...

    <3

    Kochana ale ty też doczekasz się swojego maleństwa. Tyle z nas trzyma kciuki, że nie ma prawa się nie udać!
    A ja jeszcze ci jedno napiszę. Kiedy moja wredna szwagierka urodziła 15.01.09 ryczałam jak bóbr. Kompletna załamka. Dlaczego ona, dlaczego ja nie mogę zajść, to niesprawiedliwe... A 2 tygodnie później wyszła mi 2 kreseczka na teście, równo 40 tygodni póżniej 28.09.2009 przytuliłam swoje maleństwo :) I licząc dobrze właśnie ok 15.01 musiałam mieć owulację...

    Jezu to ja dzisiaj owuluuję? :) wierzę Ci, i wierzę, że masz rację mamulesko :*

    Zawsze będziemy Cię kochać !!!
    10 tydz- Maleństwo 6.06.2013 [*]
    002cf1800b.png

    a7dbd8d14944931f43d9602c2b1bc61d.png
    Kalendarz ciąży BellyBestFriend

    Św. Dominiku- dopomóż! Wierzymy!
  • Emilka WSK Autorytet
    Postów: 1184 906

    Wysłany: 6 maja 2013, 08:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wracam za 30 minut, lecę do banku i sklepu :) <3

    Zawsze będziemy Cię kochać !!!
    10 tydz- Maleństwo 6.06.2013 [*]
    002cf1800b.png

    a7dbd8d14944931f43d9602c2b1bc61d.png
    Kalendarz ciąży BellyBestFriend

    Św. Dominiku- dopomóż! Wierzymy!
  • juicca Autorytet
    Postów: 2289 2480

    Wysłany: 6 maja 2013, 10:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a mnie piersi bolą , w jajnkiku kuje i sikać co chwile latam a brzuch nadęty... kurcze wiem że to za wcześnie , mój mózg płata figle hahaha

    Dominika 11.04 2012(18tyg) Aniołek 11.02 2013(7tyg)


    3jvz3e5ek8iil2ca.png

    https://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5ek8iil2ca.png
  • Nishi Ekspertka
    Postów: 147 69

    Wysłany: 6 maja 2013, 10:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja mam doła. Jakoś tak mi smutno od rana. Strasznie mi się dni dłużą. mam wrażenie, że kilka tygodni minęło, a tak naprawdę dopiero 9-ty dzień kuracji. Jeszcze 11 dni i muszę iść znów do mojej ginki. Pewnie znów kolejną dawkę mi przepisze, przynajmniej tak mi się wydaje. Do tego jeszcze zero ochoty na serduszkowanie, mąż też jakiś taki chodzi ostatnio przygnębiony. jak ja mam wytrzymać tak 3 miesiące i się nie stresować?! Przecież to niemożliwe. Wszyscy na około powtarzają, że wyleczę się i będziemy mogli się znów starać. Tyle to ja sama wiem. Pytanie tylko ile po tej całej kuracji to zajmie?! Ryczeć mi się chce!!!

    20121213640117.png
    07953602cc36db5aaaab36f9b2feeed9.png

  • Matylda36 Autorytet
    Postów: 1305 1651

    Wysłany: 6 maja 2013, 10:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, zrobiłam test owulacyjny i wyszedł dodatni! W polu określającym obecność hormonu LH jest piękna gruba krecha, a kontrolna o wiele bledsza, więc pomylić się nie można:-) Ale się cieszę:-)

    Mama najcudowniejszych skarbów :-)
  • juicca Autorytet
    Postów: 2289 2480

    Wysłany: 6 maja 2013, 10:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    NO to do dzieła ;)

    Matylda36 lubi tę wiadomość

    Dominika 11.04 2012(18tyg) Aniołek 11.02 2013(7tyg)


    3jvz3e5ek8iil2ca.png

    https://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5ek8iil2ca.png
  • Emilka WSK Autorytet
    Postów: 1184 906

    Wysłany: 6 maja 2013, 11:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nishi wrote:
    A ja mam doła. Jakoś tak mi smutno od rana. Strasznie mi się dni dłużą. mam wrażenie, że kilka tygodni minęło, a tak naprawdę dopiero 9-ty dzień kuracji. Jeszcze 11 dni i muszę iść znów do mojej ginki. Pewnie znów kolejną dawkę mi przepisze, przynajmniej tak mi się wydaje. Do tego jeszcze zero ochoty na serduszkowanie, mąż też jakiś taki chodzi ostatnio przygnębiony. jak ja mam wytrzymać tak 3 miesiące i się nie stresować?! Przecież to niemożliwe. Wszyscy na około powtarzają, że wyleczę się i będziemy mogli się znów starać. Tyle to ja sama wiem. Pytanie tylko ile po tej całej kuracji to zajmie?! Ryczeć mi się chce!!!

    Ty jedna wiesz jak sie czuję... mam dopiero 6 dzień na tabsach a do końca hohohohohoho...każdy mowi, uda się, niedługo, ale dla nas to cała wieczność, każdy dzien jest jak rok.. <3 tulę cię mocno <3

    jakie leki bierzesz?

    Nishi lubi tę wiadomość

    Zawsze będziemy Cię kochać !!!
    10 tydz- Maleństwo 6.06.2013 [*]
    002cf1800b.png

    a7dbd8d14944931f43d9602c2b1bc61d.png
    Kalendarz ciąży BellyBestFriend

    Św. Dominiku- dopomóż! Wierzymy!
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 maja 2013, 11:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    06.05 - Tweety
    10.05 - ann21
    13.05 - deJzi
    15.05 - Jaga
    15.05 - Konwalia
    15.05 - Patii22
    15.05 - gosia28
    16.05 - adzia
    18.05 - eunika
    18.05 - Juicca
    18.05 - basiulkaa_89
    20.05 - Nishi ( 3 miesiace kuracji )
    20.05 - ash
    22.05 - kaarolaa
    22.05 - mamuleska
    22.05 - madzianka
    22.05 - mikusia
    23.05 - Matylda36
    23.05 - Merida
    25.05 - samira
    26.05 - ninka
    28.05 - Nusia
    27.05 - Brava
    32.05 - maximka84 :) 27
    01.06 - H30
    07.06 - ;oniqa
    - Domi81
    - doris85
    - Klif
    - annia
    - Koza
    - Insidia89

    DOPISAĆ PROSZĘ KTO JESZCZE
    CHYBA SIE BEDZIEMY LACZYC RAZEM Z CZERWCEM :)

  • Emilka WSK Autorytet
    Postów: 1184 906

    Wysłany: 6 maja 2013, 11:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wróciłam, pogoda (+27*) i telefon= zagadanie na śmierć z babcią :) ona mnie rozumie jak nikt... :) no i mój m też ( choć nie zawsze tak było) :) teraz m już mi kosmetyki kupuje, nawet kolorowe, na @ zawsze wie co i jak wybrać, tyle lat minęło do tego momentu, ale warto było czekać :)

    Zawsze będziemy Cię kochać !!!
    10 tydz- Maleństwo 6.06.2013 [*]
    002cf1800b.png

    a7dbd8d14944931f43d9602c2b1bc61d.png
    Kalendarz ciąży BellyBestFriend

    Św. Dominiku- dopomóż! Wierzymy!
  • Iwo123 Autorytet
    Postów: 272 234

    Wysłany: 6 maja 2013, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    deJzi wrote:
    06.05 - Tweety
    10.05 - ann21
    13.05 - deJzi
    15.05 - Jaga
    15.05 - Konwalia
    15.05 - Patii22
    15.05 - gosia28
    16.05 - adzia
    18.05 - eunika
    18.05 - Juicca
    18.05 - basiulkaa_89
    20.05 - Nishi ( 3 miesiace kuracji )
    20.05 - ash
    22.05 - kaarolaa
    22.05 - mamuleska
    22.05 - madzianka
    22.05 - mikusia
    23.05 - Matylda36
    23.05 - Merida
    25.05 - samira
    26.05 - ninka
    28.05 - Nusia
    27.05 - Brava
    32.05 - maximka84 :) 27
    01.06 - H30
    07.06 - ;oniqa
    - Domi81
    - doris85
    - Klif
    - annia
    - Koza
    - Insidia89

    DOPISAĆ PROSZĘ KTO JESZCZE
    CHYBA SIE BEDZIEMY LACZYC RAZEM Z CZERWCEM :)

    10.05.Iwo123:)

    relg3e5ejn8hl19k.png
  • Nishi Ekspertka
    Postów: 147 69

    Wysłany: 6 maja 2013, 12:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Emilka WSK wrote:
    Nishi wrote:
    A ja mam doła. Jakoś tak mi smutno od rana. Strasznie mi się dni dłużą. mam wrażenie, że kilka tygodni minęło, a tak naprawdę dopiero 9-ty dzień kuracji. Jeszcze 11 dni i muszę iść znów do mojej ginki. Pewnie znów kolejną dawkę mi przepisze, przynajmniej tak mi się wydaje. Do tego jeszcze zero ochoty na serduszkowanie, mąż też jakiś taki chodzi ostatnio przygnębiony. jak ja mam wytrzymać tak 3 miesiące i się nie stresować?! Przecież to niemożliwe. Wszyscy na około powtarzają, że wyleczę się i będziemy mogli się znów starać. Tyle to ja sama wiem. Pytanie tylko ile po tej całej kuracji to zajmie?! Ryczeć mi się chce!!!

    Ty jedna wiesz jak sie czuję... mam dopiero 6 dzień na tabsach a do końca hohohohohoho...każdy mowi, uda się, niedługo, ale dla nas to cała wieczność, każdy dzien jest jak rok.. <3 tulę cię mocno <3

    jakie leki bierzesz?

    Emilka, dokładnie jak w moim przypadku. Jeszcze lekarka mnie dobiła tekstem "czekacie tak długo, 3 miesiące nie robią różnicy". Ale mi robią różnicę i to dużą!!!

    Przytalaski <3

    Biorę spiramycynę!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 maja 2013, 12:59

    20121213640117.png
    07953602cc36db5aaaab36f9b2feeed9.png

  • Emilka WSK Autorytet
    Postów: 1184 906

    Wysłany: 6 maja 2013, 13:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nishi wrote:
    Emilka WSK wrote:
    Nishi wrote:
    A ja mam doła. Jakoś tak mi smutno od rana. Strasznie mi się dni dłużą. mam wrażenie, że kilka tygodni minęło, a tak naprawdę dopiero 9-ty dzień kuracji. Jeszcze 11 dni i muszę iść znów do mojej ginki. Pewnie znów kolejną dawkę mi przepisze, przynajmniej tak mi się wydaje. Do tego jeszcze zero ochoty na serduszkowanie, mąż też jakiś taki chodzi ostatnio przygnębiony. jak ja mam wytrzymać tak 3 miesiące i się nie stresować?! Przecież to niemożliwe. Wszyscy na około powtarzają, że wyleczę się i będziemy mogli się znów starać. Tyle to ja sama wiem. Pytanie tylko ile po tej całej kuracji to zajmie?! Ryczeć mi się chce!!!

    Ty jedna wiesz jak sie czuję... mam dopiero 6 dzień na tabsach a do końca hohohohohoho...każdy mowi, uda się, niedługo, ale dla nas to cała wieczność, każdy dzien jest jak rok.. <3 tulę cię mocno <3

    jakie leki bierzesz?

    Emilka, dokładnie jak w moim przypadku. Jeszcze lekarka mnie dobiła tekstem "czekacie tak długo, 3 miesiące nie robią różnicy". Ale mi robią różnicę i to dużą!!!

    Przytalaski <3

    Biorę spiramycynę!

    Ojoj...antybiotyk :( każdy dzień nam robi różnicę, każdy cykl..ale właśnie ten który dostał dzieciątko "od tak" sobie, nie zrozumie, łatwo się mówi- spokojnie, uda się...ale wtedy zawsze moje serce krzyczy: kiedy!?! jak długo?!!

    Zawsze będziemy Cię kochać !!!
    10 tydz- Maleństwo 6.06.2013 [*]
    002cf1800b.png

    a7dbd8d14944931f43d9602c2b1bc61d.png
    Kalendarz ciąży BellyBestFriend

    Św. Dominiku- dopomóż! Wierzymy!
  • Nishi Ekspertka
    Postów: 147 69

    Wysłany: 6 maja 2013, 13:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Emilka, dokładnie! Z jednej strony rozsądek szepce "musisz zaczekać , tak będzie lepiej dla dziecka, dla Ciebie. bądź cierpliwa", a z drugiej strony serducho krzyczy "ja chcę teraz, już, natychmiast!!". Najgorsze dla mnie, że to mogą być 3 miesiące, 4, a może 6. Ginka powiedziała, że minimum 3. A kiedy już kuracja się skończy to nikt mi nie zagwarantuje, że miesiąc i będę w ciąży. Dlatego każdy dodatkowy miesiąc czy tydzień czekania jest katorgą! Moje koleżanki zachodzą w ciąże, rodzą dzieci. Nawet te, które jeszcze niedawno deklarowały, że nie znoszą bachorów, mają teraz dwójkę lub nawet trojkę dzieci. Moje obie siostry są już mamusiami, a ja jestem najstarsza. Najmłodsza siostra zaszła w ciążę w wieku 18 lat, raz nie mieli prezerwatywy i poszli na żywioł! Druga siostra ma teraz 8 miesięczną córeczkę. Twierdzi, że planowała, ale jakoś jej nie wierzę, bo nawet badań nie zrobiła przed, a w ciąży okazało się, że ma toksoplazmozę. I co? Urodziła zdrową, dużą niunię, nawet przy toksoplazmozie. A ja co? Na szarym końcu, choć tak naprawdę to ja zawsze chciałam dziecko jak najwcześniej, a one nie. Tylko, że ja myślałam wcześniej rozumem i mówiłam sobie, że to jeszcze nie czas, bo nie mam ustawionego życia. W ten sposób minęło ładnych parę latek i po drodze poprzedni związek się rozleciał. Dlatego z obecnym mężem nie czekamy. Mimo, że nie mamy super sytuacji finansowej, to jednak zdecydowaliśmy się teraz na maleństwo. Doszliśmy do wniosku, że nigdy nie będzie dobrego momentu, bo zawsze coś może po drodze wyskoczyć, a czasu się nie cofnie. I teraz kiedy w końcu mogę mieć to, o czym zawsze marzyłam, pojawia się infekcja i krzyżuje starania. I do tego te głosy rozsądku wokoło, które zamiast pomagać tylko dobijają. Znowu mi się ryczeć chce!!!

    samira, deJzi lubią tę wiadomość

    20121213640117.png
    07953602cc36db5aaaab36f9b2feeed9.png

  • Emilka WSK Autorytet
    Postów: 1184 906

    Wysłany: 6 maja 2013, 14:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nishi wrote:
    Emilka, dokładnie! Z jednej strony rozsądek szepce "musisz zaczekać , tak będzie lepiej dla dziecka, dla Ciebie. bądź cierpliwa", a z drugiej strony serducho krzyczy "ja chcę teraz, już, natychmiast!!". Najgorsze dla mnie, że to mogą być 3 miesiące, 4, a może 6. Ginka powiedziała, że minimum 3. A kiedy już kuracja się skończy to nikt mi nie zagwarantuje, że miesiąc i będę w ciąży. Dlatego każdy dodatkowy miesiąc czy tydzień czekania jest katorgą! Moje koleżanki zachodzą w ciąże, rodzą dzieci. Nawet te, które jeszcze niedawno deklarowały, że nie znoszą bachorów, mają teraz dwójkę lub nawet trojkę dzieci. Moje obie siostry są już mamusiami, a ja jestem najstarsza. Najmłodsza siostra zaszła w ciążę w wieku 18 lat, raz nie mieli prezerwatywy i poszli na żywioł! Druga siostra ma teraz 8 miesięczną córeczkę. Twierdzi, że planowała, ale jakoś jej nie wierzę, bo nawet badań nie zrobiła przed, a w ciąży okazało się, że ma toksoplazmozę. I co? Urodziła zdrową, dużą niunię, nawet przy toksoplazmozie. A ja co? Na szarym końcu, choć tak naprawdę to ja zawsze chciałam dziecko jak najwcześniej, a one nie. Tylko, że ja myślałam wcześniej rozumem i mówiłam sobie, że to jeszcze nie czas, bo nie mam ustawionego życia. W ten sposób minęło ładnych parę latek i po drodze poprzedni związek się rozleciał. Dlatego z obecnym mężem nie czekamy. Mimo, że nie mamy super sytuacji finansowej, to jednak zdecydowaliśmy się teraz na maleństwo. Doszliśmy do wniosku, że nigdy nie będzie dobrego momentu, bo zawsze coś może po drodze wyskoczyć, a czasu się nie cofnie. I teraz kiedy w końcu mogę mieć to, o czym zawsze marzyłam, pojawia się infekcja i krzyżuje starania. I do tego te głosy rozsądku wokoło, które zamiast pomagać tylko dobijają. Znowu mi się ryczeć chce!!!

    Jak Ty mnie rozumiesz... Myszko kochana.. a ja? ja się czujęd dokładnie tak samo, każdy dookoła ma maluszki, jest w ciąży, tylko ja nie. A jestem mloda, mam 23 lata i nie chce czekać! Z mężem jesteśmy parą 6 lat, po ślubie już ponad rok, pokończyliśmy szkoły, mamy mieszkanie, nie siedzimy rodzicom na glowie, ale brakuje nam tylko jednego, co nam po mieszkaniu, swobodzie, podróżach... czułam że będę mieć problemy, bo różnie z cyklami bywało, poszlam do lekarza i słusznie- naturalnymi metodami nie zaszliśmy, trzeba się leczyć, może za miesiąc się uda, może później... moje jejniki przypominają te z PCOS, to najgorsze co teraz mieszka w mojej glowie.. Owszem- sytuacja materialna nie przypomina wyciągów z konta rodziny królewskiej ale zawsze- tak jak mówisz- coś będzie nie tak, czegoś będzie za malo.. A może właśnie to o dzidziusia jest za mało? Jestem w stanie wszystko dla niego poświęcić, luksusy, wolność, sen, siły...próbuje udawać że jest ok, że jestem silna ale to kłamstwo. Niestety.

    Nishi, samira lubią tę wiadomość

    Zawsze będziemy Cię kochać !!!
    10 tydz- Maleństwo 6.06.2013 [*]
    002cf1800b.png

    a7dbd8d14944931f43d9602c2b1bc61d.png
    Kalendarz ciąży BellyBestFriend

    Św. Dominiku- dopomóż! Wierzymy!
  • Fedra Autorytet
    Postów: 9361 19564

    Wysłany: 6 maja 2013, 15:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czasami czytam Wasze wypowiedzi i się zastanawiam...
    ja w lipcu będe miała 29 lat kilka lat starań za sobą z opinią ze przecież jeszcze jest czas jestem młoda a przecież wyniki są dobre...
    za sobą mam pogodzenie sie o in vitro potem pogodzenie że jednak go nie będzie ale wróciła do mnie nowa nadzieja jeszcze dwa tygodnie i zacznę procedurę... czy się uda nie wiem, ile razy do niej podejdę nie wiem. ile pozostało mi siły do walki to się dopiero okaże...
    dałabym wielę gdyby lekarz mi powiedział że musze pobrać leki wyregulowac to i tamto i że jest nadzieja ale u mnie tak lekarz nie powie bo problem lerzy po stronie męskiej...
    Dlatego Emilko mogę powiedzieć ze jesteś młoda i całe życie przed sobą, przynajmniej wiesz ze jest problem i ze trzeba coś z tym zrobić... ja niestety nie wiedziałam i swoje dzieciatko straciłam właśnie w wieku 23 lat bo zawirzyłam lekarzowi, bo nie miałam takiego miejsca jak to by się dowiedzieć co robić i ze mój lekarz to konował...
    Nie udawajcie dziewczyny ze jesteście silne bo wtedy nikt Waszej walki nie zauważy i nie będzie umiał lub nie będzie mógł Wam pomóc...
    cholera mam wrażenie że pisze nie na temat :S
    sorki jeśli kogoś obraziłam lub uraziłam...
    ale wierzcie mi choć upadniecie ze swoją nadzieją na dno gdy pomyślicie ze więcej siły nie macie nagle się okaże że jest inaczej :D
    życzę Wam zeby spełniło się to czego sobie życzycie w stosunkowo jak najkrótszym czasie :)

    samira, adzia, deJzi, mikusia, sylwia1985, Matylda36, Iwka lubią tę wiadomość

    17.04.2013 - 29.06.2013 - 11 tydz <3
    2015 Nati <3
    2017 Suzi <3
  • Emilka WSK Autorytet
    Postów: 1184 906

    Wysłany: 6 maja 2013, 15:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fedra wrote:
    Czasami czytam Wasze wypowiedzi i się zastanawiam...
    ja w lipcu będe miała 29 lat kilka lat starań za sobą z opinią ze przecież jeszcze jest czas jestem młoda a przecież wyniki są dobre...
    za sobą mam pogodzenie sie o in vitro potem pogodzenie że jednak go nie będzie ale wróciła do mnie nowa nadzieja jeszcze dwa tygodnie i zacznę procedurę... czy się uda nie wiem, ile razy do niej podejdę nie wiem. ile pozostało mi siły do walki to się dopiero okaże...
    dałabym wielę gdyby lekarz mi powiedział że musze pobrać leki wyregulowac to i tamto i że jest nadzieja ale u mnie tak lekarz nie powie bo problem lerzy po stronie męskiej...
    Dlatego Emilko mogę powiedzieć ze jesteś młoda i całe życie przed sobą, przynajmniej wiesz ze jest problem i ze trzeba coś z tym zrobić... ja niestety nie wiedziałam i swoje dzieciatko straciłam właśnie w wieku 23 lat bo zawirzyłam lekarzowi, bo nie miałam takiego miejsca jak to by się dowiedzieć co robić i ze mój lekarz to konował...
    Nie udawajcie dziewczyny ze jesteście silne bo wtedy nikt Waszej walki nie zauważy i nie będzie umiał lub nie będzie mógł Wam pomóc...
    cholera mam wrażenie że pisze nie na temat :S
    sorki jeśli kogoś obraziłam lub uraziłam...
    ale wierzcie mi choć upadniecie ze swoją nadzieją na dno gdy pomyślicie ze więcej siły nie macie nagle się okaże że jest inaczej :D
    życzę Wam zeby spełniło się to czego sobie życzycie w stosunkowo jak najkrótszym czasie :)

    Masz dużo racji Fedruś, chyba już nie będę udawać i dam sobie czasem upust.. Wiem jedno- im szybciej zacznę się leczyć tym lepiej...Dla tej walki musze mieć nadzieję, dla chociażby tego jeżdżenia w kółko po lekarzach, wynikach...Gdyby nie mój m, juz dawno bym się poddała, on wierzy czasem za nas oboje, choć nie wiemy czy u niego wszystko gra..

    samira, Fedra lubią tę wiadomość

    Zawsze będziemy Cię kochać !!!
    10 tydz- Maleństwo 6.06.2013 [*]
    002cf1800b.png

    a7dbd8d14944931f43d9602c2b1bc61d.png
    Kalendarz ciąży BellyBestFriend

    Św. Dominiku- dopomóż! Wierzymy!
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 maja 2013, 17:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hey Kochane, długo mnie tu nie było, weekend majowy, tyle się działo...
    słuchajcie dzisiaj zaczęły boleć mnie jajniki i tak sobie z ciekawości zrobiłam test owulacyjny, wyszedł pozytywny a to dopiero 9 dzień cyklu. Czy któraś z Was miała owulację tak wcześnie?
    wspomnę tylko, że w tym cyklu zaczęłam brać wiesiołek i castagnus...

‹‹ 56 57 58 59 60 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Test owulacyjny. Jak działają testy owulacyjne i czy są skuteczne?

Testy owulacyjne są jednym z najprostszych narzędzi do samodzielnego wykrywania dni płodnych i zbliżającej się owulacji. Przeczytaj jak działają testy owulacyjne, jak je prawidłowo wykonać, ile kosztują i czy można im zaufać w 100%. Podpowiemy Ci również jak skutecznie zwiększyć działanie testów owulacyjnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Bolesne miesiączki - skąd się biorą bóle miesiączkowe? Przyczyny, objawy, leczenie.

Bolesne miesiączki mogą występować nawet u 75% kobiet w wieku rozrodczym! Jakie są najczęstsze przyczyny bólu miesiączkowego? Czym jest bolesne miesiączkowanie pierwotne, a czym wtórne? Kiedy bolesne miesiączkowanie wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zaburzenia hormonalne - 8 najczęstszych objawów

Zaburzenia hormonalne - jakie są ich najczęstsze objawy? Które objawy powinny Cię skłonić do wizyty u lekarza i diagnostyki w kierunku zaburzeń hormonalnych? Jakie są najczęstsze przyczyny braku równowagi hormonalnej i jak wygląda leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego