Forum Starając się - ogólne METODA NAPROTECHNOLOGI
Odpowiedz

METODA NAPROTECHNOLOGI

Oceń ten wątek:
  • Iwonka 87 Przyjaciółka
    Postów: 151 43

    Wysłany: 27 sierpnia 2016, 17:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hejka laseczki ;)
    troszku mnie nie było bo przebywam na urlopie...znalazłam chwilkę i wpadłam poczytać co się u was dzieje :)
    Ottana zawsze to jakiś krok do przodu, nowa informacja dla Was, może to będzie właściwy trop, trzymam kciuki :)
    U mnie niestety po szybkiej owulacji przez latrazol, pieknym śluzie nici...dziś drugi dzień po skończonej lutce i plamienia, ból brzucha na 100% w nocy przyjdzie @.
    Nie załamyje się, rano troszkę było mi smutno ale mąż pocieszył jak zwykle i jest ok, nie chcę sobie psuć dwóch ostatnich dni urlopu...
    Pozdrawiam Was kochane z Bieszczad buziaczki :***

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 sierpnia 2016, 17:47

    1 iui- 01.2014 :(
    2 iui- 02.2014 :(
    3 iui- 04.2014 :(
    10.2015r.- Naprotechnologia
  • Fuma Foch Przyjaciółka
    Postów: 77 102

    Wysłany: 30 sierpnia 2016, 15:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Widzę,ze znowu dyskusja na tematy zasadnicze.
    Mnie też strasznie denerwuje brak dobrej informacji o napro. Wciąż jeszcze jakoś nie mogą się przebić informacje o diagnostyce tylko wszędzie znaleźć można, że polega na obserwacji śluzu, owszem polega ale jest też i diagnostyka.

    Co do tego,że Kościół nie powinie się wtrącać - to od czego Kościół jest ?Dla niektórych tylko od tego,żeby im uświetnić ceremonię ślubu,Pierwszej Komunii albo chrzcin.Skoro się gdzieś należy to się akceptuje reguły.Ksiądz przecież bojówek nie wysyła przed kliniki in vitro,żeby ludzi stamtąd siłą wyciągać tylko wskazuje drogę a już do nas należy co wybierzemy. Taka rola Kościoła,żeby nauczać co jest grzechem a co nie.Co do Pana Boga to dopuścił przecież do wojen i zrzucenia bomby atomowej ,czyż nie ? Bo tak samo dał człowiekowi wolną wolę i pozwolił wybierać każdemu swoją drogę.
    A żeby świadomie wybierać trzeba wiedzieć jakie są reguły i mieć ukształtowane sumienie.
    Napro jest drogie bo nie refundowane, nie jest to wina metody tylko polityki.

    I nie chce tu nikogo obrażać, nie czujcie się atakowane bo ja nie mam nic do żadnej z Was.Tylko cały weekend byliśmy atakowani podobnymi tekstami i już mi się ulało. Dosyć ma słuchania jaka to ja jestem głupia a Kościół zły.

    Aha i bardzo dobrze,ze większość lekarzy napro jest "kościołowa". Specjalne szukałam takiego lekarza,który będzie we mnie widział człowieka i chciał leczyć a nie tylko myślał jak naciągnąć na inseminację albo in vitro.


    A co tego,ze nie można się wyleczyć w dwa miesiące -zależy do powodu, czasem jest błahy ale zwykła medycyna się w to nie wgłębia. Moja bratowa miała powiedziane,że nie ma szans na naturalną ciążę a wystarczyły jej 2 wizyty u napro.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 sierpnia 2016, 15:53

    Asiak, archeolog, ara, vanessa, Kajka81, żonaAnia, Dagn_, Macierzanka:) lubią tę wiadomość

    Niech nasza dro­ga będzie wspólna. Niech nasza mod­litwa będzie po­kor­na. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprze­ciwiać. (Jan Paweł II)

    o0eht8hid2k53nzz.png

  • Asiak Autorytet
    Postów: 377 217

    Wysłany: 30 sierpnia 2016, 18:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fuma bardzo dobrze powiedziane, zdecydowanie się z Tobą zgadzam. Prawda jest taka że jeśli deklarujemy że jesteśmy chrześcijanami to naszym obowiązkiem jest akceptować zasady Kościoła, czy nam się to podoba czy nie. Niestety większość wybiera tylko te reguły które mu w danym momencie odpowiadają ale nie o to w tym wszystkim chodzi. Ja rozumiem argumentację Kościoła odnośnie in vitro i grzechu, dlatego też często jestem brana za nienowoczesnego glupka z ciemnogrodu.

    Fuma Foch, archeolog, vanessa, Kajka81, żonaAnia lubią tę wiadomość

  • Asiak Autorytet
    Postów: 377 217

    Wysłany: 30 sierpnia 2016, 18:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I zdecydowanie nie chodzi tu o to żeby kogoś obrazić, choć z drugiej strony, nas, przeciwników in vitro można obrażać na każdym kroku.
    Chodzi o to że z nauką Kościoła wiąże się również posłuszeństwo, i odbierając tu od tych wszystkich moralnych argumentów "przeciw" in vitro, wypadałoby również brać pod uwagę, to że należy z pokorą i posłuszeństwem godzić się na to że Kościół jest przeciwnikiem tej metody.

    Fuma Foch, archeolog, vanessa, żonaAnia lubią tę wiadomość

  • vanessa Autorytet
    Postów: 3207 1962

    Wysłany: 31 sierpnia 2016, 13:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fuma Foch, Asiak podpisuje się pod waszymi słowami. Dodam tylko tyle że przeciwnicy in vitro częściej są krytykowani za swoje poglądy przez zwolenników niz odwrotnie. Sama tego doświadczyłam i tu na tym portalu jak świecie realnym. A co do Kościoła to dla mnie zasady które głosi na temat ivf nie są kulą u nogi uważam tak samo. Sama należe do Kościoła i jestem z tego dumna.
    Może ktos powiedzieć że dobrze mi sie wymądrzać bo nam sie udało ale tego co przeszliśmy w ciągu 7 lat starań to nie zycze nikomu. Czy mi ktos wierzy czy nie było łatwo, ale dzięki modlitwie księdza doznałam łaski uzdrowienia :)

    Mój post nie jest na nikogo atakiem wyraziłam tylko co myślę i co doświadczyłam :)

    Asiak, Kajka81, żonaAnia, Agafia83 lubią tę wiadomość

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • Aneczka80 Ekspertka
    Postów: 168 56

    Wysłany: 31 sierpnia 2016, 20:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja od 2014 roku korzystałam z programu naprotechnologii. Ostatnio dopadła mnie totalna niechęć do klejenia naklejek i prowadzenia karty. Zdecydowaliśmy się na immunologię w Łodzi. Lekarz po badaniach stwierdził, że nigdy naturalnie nie zajdę... i to chyba własnie pomogło. Jestem teraz w 8 tygodniu. moj gin mega szczęśliwy a ja mocno wierzę że wszystko będzie dobrze i doczekam się w końcu po 7 latach upragnionego maluszka.

    Asiak, ewelinka2210, żonaAnia, vanessa, Kajka81, Ewosińska, Fuma Foch lubią tę wiadomość

    Aneczka80

  • Asiak Autorytet
    Postów: 377 217

    Wysłany: 31 sierpnia 2016, 21:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aneczka gratulacje! A możesz napisać coś więcej. Jakie badania zlecił immunolog, jakie leczenie zastosował? Jak długo trwało leczenie i ile kosztowało? I przede wszystkim daj namiary na tego lekarza :-)

  • Aneczka80 Ekspertka
    Postów: 168 56

    Wysłany: 31 sierpnia 2016, 22:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    29 sierpnia miałam mieć pierwsza szczepionkę a 8 sierpnia okazało się ze jestem w ciąży wiec nawet nie zaczęłam leczenia. Nie wiem ci się stało. Czy wyluzowanie w obserwacji czy diagnoza ze nie mam szans na naturalne zajście...

    Asiak, Kajka81 lubią tę wiadomość

    Aneczka80

  • Asiak Autorytet
    Postów: 377 217

    Wysłany: 31 sierpnia 2016, 22:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Generalnie cudowna wiadomość! Szczerze Ci gratuluję i życzę nudnej ciąży :-)
    A powiedz mi, bo jeśli miałaś zalecane szczepionki, to pewnie jakieś badania przeszłaś, jakie to badania? Słyszałam że te badania są bardzo drogie, zresztą tak samo same szczepionki. Możesz trochę przybliżyć cennik?

    ewelinka2210 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 września 2016, 23:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fuma Foch, Asiak, Vanessa zgadzam się z Wami w 100% ;)

    Aneczka serdecznie gratuluje i życzę zdrowia ;)
    może te siedem lat starań to jakiś przełomowy termin? Vanessa też chyba po siedmiu latach starań zaszła w ciążę ;) ;)

  • vanessa Autorytet
    Postów: 3207 1962

    Wysłany: 2 września 2016, 10:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    żonaAnia wrote:
    Fuma Foch, Asiak, Vanessa zgadzam się z Wami w 100% ;)

    Aneczka serdecznie gratuluje i życzę zdrowia ;)
    może te siedem lat starań to jakiś przełomowy termin? Vanessa też chyba po siedmiu latach starań zaszła w ciążę ;) ;)
    Właśnie już dawno zauważyłam że coś jest w tej SIÓDEMCE. Znam kilka par które zaszły po 7 latach albo urodziło im sie dziecko po 7 latach. Kilka lat temu nawet sobie tak myslałam że chyba muszę poczekać do tych 7 lat żeby sie udało i się udało po 7 latach :P Może to coś związanego z Duchem Św.?- 7 darów=7 lat... nie wiem nieraz sie zastanawiałam...

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • Iwonka 87 Przyjaciółka
    Postów: 151 43

    Wysłany: 2 września 2016, 19:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No dziewczynki to ja jeszcze 1,5 roku muszę czekać ale jak się uda to napewno będę wspominać to forum chyba że będę tu nadal wtedy o tym napisze ;-) hehhh narazie cykl za cyklem walczę teraz we wtorek na obserwację cyklu już mnie ciekawość zżera co tam wypatrze ;-)

    1 iui- 01.2014 :(
    2 iui- 02.2014 :(
    3 iui- 04.2014 :(
    10.2015r.- Naprotechnologia
  • Aneczka80 Ekspertka
    Postów: 168 56

    Wysłany: 3 września 2016, 20:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vanessa jak dotrwałas do 12 tygodnia? We mnie cały czas jest Jakas rezerwa zeby wszystko bylo dobrze...

    Aneczka80

  • vanessa Autorytet
    Postów: 3207 1962

    Wysłany: 4 września 2016, 16:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aneczka80 wrote:
    Vanessa jak dotrwałas do 12 tygodnia? We mnie cały czas jest Jakas rezerwa zeby wszystko bylo dobrze...
    Nie wiem czy dobrze zrozumiałam twoje pytanie... chodzi Ci o to jak przetrwłam te 12 tygodni kiedy jest najwieksze ryzyko? Jeżeli o to chodzi to miałam obawy zwłaszcza że był dzięn kiedy zaczęłam plamić i miałam skórcze ale dzięki Bogu wszystko jest ok. Ja z jednej strony boje sie o dziecko ale z drugiej czuje spokój bo nasze Maleństwo jest (jak ja to określam) dzieckiem Maryi i skoro Ona nam je przyniosła to nie pozwoli aby mu sie coś stało. Mam to ciągle na mysli kiedy z róznych powodów zaczynam sie martwić.
    Dlaczego nazywam nasze dziecko "dzieckiem Maryi" możesz przeczytac moje świadectwo doznanego cudu na Nowennie Staraczek str 146.
    Jezeli masz obawy to powierzaj je Bogu i pamietaj że on nad wami czuwa :)

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • Iwonka 87 Przyjaciółka
    Postów: 151 43

    Wysłany: 6 września 2016, 11:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Staraczki jak tam Wasze starania?? Ja dzis po wizycie u gina trzy pęcherzyki dominujące teraz w czwartek idę sprawdzić czy pekly :-) teraz tylko miłość, miłość i miłość i czekanie na cud św Rity :-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 września 2016, 11:24

    1 iui- 01.2014 :(
    2 iui- 02.2014 :(
    3 iui- 04.2014 :(
    10.2015r.- Naprotechnologia
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 września 2016, 16:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie niestety zawieszone. Miałam 15 dni plamień w tym 3 dni krwawienia, a dzisiaj 48 dc i dalej nie mam @ :( za mną 5 dni na luteinie by wywołać i czekam :( Pierwszy raz coś takiego przechodzę :(

    Iwonka 87 wiec powodzenia w tym cyklu :) W końcu musi się udać :) I niech ładnie pękają :)

  • Iwonka 87 Przyjaciółka
    Postów: 151 43

    Wysłany: 7 września 2016, 09:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sua kurcze ciężko masz z tymi plamieniami....też kiedyś mnie męczyły ale jakoś na luteinie wyszlam z tego. Nie poddawaj się :-) ja będę za ciebie trzymać kciuki :-*

    1 iui- 01.2014 :(
    2 iui- 02.2014 :(
    3 iui- 04.2014 :(
    10.2015r.- Naprotechnologia
  • jednataka Ekspertka
    Postów: 207 87

    Wysłany: 7 września 2016, 15:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tak pisze ku pokrzepieniu ;) wczoraj dowiedziałam się od znajomej,że też leczyla się u naprotechnologa. Trafiła do odpowiedniego lekarza po 3-cim poronienie,które miało miejsce zawsze przed 10tc, badania plodu-brak chorób genetycznych. Okazało się, że ma jakieś okropne alergie pokarmowe,chociaz nie odczuwala tego na codzień. Odpowiednia dieta i...tydzień temu urodziła drugie dziecko. Warto szukać :)

    ewelinka2210, ottanta lubią tę wiadomość

    Córeczka 06.05.2014
    Synek 03.07.2017
  • ottanta Koleżanka
    Postów: 56 7

    Wysłany: 11 września 2016, 17:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jednataka, a wiesz gdzie ta znajoma sie leczyla? Tak mi mow, moja cala nadzieja tez w diecie :-) na razie calkowicie odstawiony gluten, zobaczymy co powie alergolog

  • Agnieszka_A. Autorytet
    Postów: 1108 1074

    Wysłany: 11 września 2016, 17:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie :)
    Za nami druga wizyta u Doktora W. Pozytywna. Wiemy, że warto próbować.
    Teraz potrzeba cierpliwości i kto wie. Może nasze Marzenie się spełni.

    Zacznijmy ode mnie.
    Tarczyca - ok. W końcu moje wyniki się unormowały, ale nie zaprzestaję przyjmowania Euthyroxu. Pozostaję przy dawce 88.
    Cykle powoli się normują jeśli chodzi o ich długość. Po części może być to wpływ stosowanej diety. Powracam więc do pilnowania jadłospisu bo widać, że warto. Czuję się lepiej. Zeszczuplałam. I widać przełożenie także odnośnie moich cykli.
    Problemem może być owulacja. Dlatego od nowego cyklu od 3 do 7 dnia mam brać Clostylbegyt po 1/2 tabletki.
    W P+7 mam zrobić badanie progesteronu i estradiolu.
    W kolejnym cyklu w P+11 badanie progesteronu, estradiolu, prolaktyny i TSH.
    Na razie do 25 września robię przerwę w braniu Castagnusa. Potem wracam do dawki 2 tabletki dziennie.
    Bez zmian pozostaje przyjmowanie Vigantolu - 10 kropli i Calperos 1 kapsułka dziennie.
    Z nowości - Glucophage750 1 tabletka dziennie po kolacji.

    Jeśli chodzi o mojego Męża. Jest poprawa :) Wyniki nadal nie są w normie ale powoli widać, że próba leczenia może przynieść pożądany skutek.
    Pojawiły się ruchome plemniki (2% niby nic ale wcześniej mieliśmy O) a ich ilość wzrosła dwukrotnie (teraz jest ok 7,6 mln wcześniej było < 3,2 mln).
    Dla nas to bardzo dobra wiadomość i motywacja do dalszego leczenia i walki.
    Mąż nadal ma brać Bromergon dwa razy dziennie po 1/2 tabletki, Vigantol 12 kropli, Calperos 1 kapsułka i Clostylbegyt 1/2 tabletki dziennie.
    Za 3 miesiące mamy ponowić badanie nasienia i umówić się na wizytę u Doktora.

    I wtedy zobaczymy co dalej.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 września 2016, 20:24

‹‹ 259 260 261 262 263 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Progesteron - dlaczego jest tak ważny podczas starania o dziecko?

Progesteron to jeden z najważniejszych hormonów dla kobiecej płodności. Jaką rolę odgrywa podczas starania o dziecko, przy zapłodnieniu i we wczesnej ciąży? Jakie są normy i co się dzieje, kiedy stężenie progesteronu jest za niskie? Jak wygląda leczenie luteiną dopochwową i doustną? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Kwas foliowy podczas starania o dziecko, kwas foliowy w ciąży - dlaczego tak ważny?

Kwas foliowy to witamina z grupy B, o której żadna starająca się o ciążę kobieta, nie powinna zapominać! Kwas foliowy ma ogromny wpływ na rozwój płodu, prawidłowy przebieg ciąży, ale i również płodność kobiety! Dodatkowo przeczytaj dlaczego suplementacja kwasu foliowego zalecana jest czasem również dla mężczyzn.   

CZYTAJ WIĘCEJ

11 największych mitów dotyczących starania o dziecko, w które być może jeszcze wierzysz

Niektóre nieprawdziwe stwierdzenia przekazywane są z ust do ust tak długo, że bez zastanowienia w nie wierzymy. Przeczytaj jakie są największe mity na temat starania o dziecko i upewnij się, że „nie padłaś ich ofiarą”.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego