Forum Starając się - ogólne METODA NAPROTECHNOLOGI
Odpowiedz

METODA NAPROTECHNOLOGI

Oceń ten wątek:
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3207 1962

    Wysłany: 14 listopada 2014, 17:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zuzzi wrote:
    Czwartek minął ;) Jak tam u Ciebie?
    W miarę ok :)
    Nie myliłam się co do tego że wyniki kiepskie :/ ale mamy z panem Doktorem plan leczenia :) Najpierw mam się leczyc u immunologa żeby polepszyć wyniki przeciwciał i oczywiście najpierw jeszcze dodatkowe badania musze zrobić w tym kierunku. Mam skierowanie na laparoskopię, mam wykonać badanie drożności jajowodów (ale to już mam dawno w planach tylko w wymazie wychodzą badziewia) i UWAGA!!! mamy zakaz starań dopuki immunologia sie nie poprawi :/ ponieważ jeżeli doszłoby do poczęcia to przy moich obecnych wynikach poronienie murowane :(
    Po leczeniu przeciwciał jak wyniki będą ok (mam nadzieję że taki dzień nadejdzie) mamy zgłosić się do lekarza po leki na stymulację bo dodatkowo mam problemy z owulacją. Leczenie u immunologa może potrwać tak różnie od 1-3 miesięcy
    To tyle w skrócie. Plan wygląda optymistycznie ale co będzie??? Najgorsze jest to że leczenie przeciwciał jest bardzo kosztowne a nie daje to gwarancji na poprawę i nie wiem czy damy rade finansowo :( :( :(

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • Maczek Autorytet
    Postów: 2476 2584

    Wysłany: 14 listopada 2014, 17:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Heh... Ale dobrze, że Ci to wykryli teraz, a nie za X lat, jak już by Ci się rozwinęła jakaś choroba autoimmunologiczna.
    Dobrze będzie :)

    K7KTp2.png
    VMlC.png
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3207 1962

    Wysłany: 14 listopada 2014, 19:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zuzzi wrote:
    Heh... Ale dobrze, że Ci to wykryli teraz, a nie za X lat, jak już by Ci się rozwinęła jakaś choroba autoimmunologiczna.
    Dobrze będzie :)
    Tez tak myślę ale te ANA jeszcze trzeba dokładnie zbadać bo okazało się że to lab w którym robiłam maja inne normy i wychodzi że ANA 1 mam dodatnie a ANA2 ujemne i musze zrobić ANA3 i wszystko się wyjaśni.
    Troszkę mi ulżyło jak mi lekarz o tym mówił bo jest cień szansy że może nie mam tych przeciwciał ale pewnie aż tak fajnie nie będzie :/
    Teraz wszystko w rękach Boga...

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • Asiak Autorytet
    Postów: 377 217

    Wysłany: 15 listopada 2014, 14:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Widzisz vanessa i było tak bardzo martwić sie ma zapas? :-) wiem łatwo sie mówi, a jak któreś z wyników wychodzą źle to zachowuje sie podobnie... Teraz trzeba zastosować leczenie i cierpliwie czekać, kolejny raz sie powtórzę - cudownie ze mamy naprotechnologie bo gdyby nie ona pewnie dalej chidzilabys po lekarzach bez żadnych efektów :-)

    vanessa lubi tę wiadomość

  • vanessa Autorytet
    Postów: 3207 1962

    Wysłany: 15 listopada 2014, 18:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asiak wrote:
    Widzisz vanessa i było tak bardzo martwić sie ma zapas? :-)
    To czy jest ok pokarzą dodatkowe badania więc wole się zbytnio nie cieszyć a po za tym leczenie którego mamy sie podjąć jest kosztowne a nie daje gwarancji że będzie lepiej. Jeszcze nie wiadomo czy to leczenie dojdzie do skutku bo wszystko zależy od wyników kolejnych badań. Tamte nie wyszły żle ale i nie są dobre. ANA 1 dodatnie ANA 2 i tzreba to wszystko zweryfikować i nie wykluczone że wyjdą te przeciwciała. Szanse są 50 na 50, będą albo nie będą :/

    Teraz czekamy na wieści od Ciebie Asiak co lekarz Ci powie na wizycie :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 listopada 2014, 19:00

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2014, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nam się znowu nie udało i jadę do lekarza w przyszłym tygodniu. Kurcze Dziewczyny... boję się że mi powie, że już nie ma dla nas ratunku. Kryzys kryzys i jeszcze raz kryzys. Myślałam, że od razu po drugiej operacji musi być już dobrze. Dodam tylko, że każdy kolejny miesiąc starań to rosnące torbiele endometrialne. Nie wiem czy dam radę... NIech już któraś z Was "zajdzie" ! Byłoby to takim pozytywnym kopniakiem

  • vanessa Autorytet
    Postów: 3207 1962

    Wysłany: 15 listopada 2014, 20:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KMK wrote:
    NIech już któraś z Was "zajdzie" ! Byłoby to takim pozytywnym kopniakiem
    Na mnie nie licz bo mamy zakaz starań do odwołania :D

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • Asiak Autorytet
    Postów: 377 217

    Wysłany: 15 listopada 2014, 22:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    vanessa wrote:
    To czy jest ok pokarzą dodatkowe badania

    Masz rację, ale jest juz przełom w leczeniu, znaleziona przyczyna i niebawem podjete leczenie a to bardzo wazne, i jak sama napisałaś jest aż 50 % szans na powodzenie a to dużo i tego się trzymajmy :-) mocno trzymam za Was kciuki :-)

    p.s ja też juz z utesknieniem wyczekuje swojej wizyty :-)


  • Asiak Autorytet
    Postów: 377 217

    Wysłany: 15 listopada 2014, 23:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KMK wrote:
    Nam się znowu nie udało i jadę do lekarza w przyszłym tygodniu. Kurcze Dziewczyny... boję się że mi powie, że już nie ma dla nas ratunku. Kryzys kryzys i jeszcze raz kryzys. Myślałam, że od razu po drugiej operacji musi być już dobrze. Dodam tylko, że każdy kolejny miesiąc starań to rosnące torbiele endometrialne. Nie wiem czy dam radę... NIech już któraś z Was "zajdzie" ! Byłoby to takim pozytywnym kopniakiem
    . Daj nam jeszcze chwilke juz wkrótce każda z nas pokoleii będziemy "zachodzić " :-) KMK dasz radę, musisz dac!!!! I spokojnie lekarz napro napewno nie powie Ci ze dla Was juz nie ma szans, oni tak łatwo sie nie poddają ! Niestety nie zawsze jest tak, ze wszystko układa sie po naszej myśli, a wręcz czesto jest tak ze układa sie zupełnie przeciwnie... Głowa do góry, tydzień do wizyty mi ie szybko i lekarz z pewnością wymyśli coś mądrego :-)

    vanessa, KMK lubią tę wiadomość

  • vanessa Autorytet
    Postów: 3207 1962

    Wysłany: 16 listopada 2014, 10:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asiak wrote:
    i jak sama napisałaś jest aż 50 % szans na powodzenie a to dużo i tego się trzymajmy :-)
    I aż 50 na niepowodzenie :D
    Boje się nastawiać na sukces bo juz raz to przerabiałam... i nie chce drugi raz przechodzić przez takie rozczarowanie jak kilka lat temu.
    Wole z dystansem o tym myśleć i jednak brać pod uwagę to że może sie nie udać, bo nie ma pewności że leczenie przyniesie efekt w postaci lepszych wyników a co dopiero ciąży.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 listopada 2014, 10:13

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • Maczek Autorytet
    Postów: 2476 2584

    Wysłany: 16 listopada 2014, 15:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    vanessa wrote:
    Teraz wszystko w rękach Boga...
    Czyli w najlepszych możliwych ;)

    KMK, pozachodzimy w końcu...
    My próbujemy, ale w zasadzie to nie wiadomo, czy w ogóle mam owulację, mimo że cykle własne są i to całkiem ładne ;) Dowiedziałam się ostatnio, że pęcherzyk może nie uwalniać jajeczka, a mimo wszystko się luteinizować, wydzielać progesteron i potem wywoływać miesiączkę. Więc mogę miec własne cykle, śluz, skoki tempki, okres, a de facto owulacji może w ogóle nie byc. Mało optymistyczna wiadomość, ale przy moim PCOS niestety jest to prawdopodobne.

    Jeszcze ten cykl... a jak nic z niego nie będzie, to chyba już sie wreszcie doczekam na swoją wizytę u napro w kolejnym cyklu. Nie wiem... zalezy, na którego stycznia nas zapiszą. Na razie wiadomo tylko, że "styczeń, będziemy dzwonić i umawiać konkretnie" :/

    Ewosińska lubi tę wiadomość

    K7KTp2.png
    VMlC.png
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3207 1962

    Wysłany: 16 listopada 2014, 15:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zuzzi wrote:
    Czyli w najlepszych możliwych ;)

    Dowiedziałam się ostatnio, że pęcherzyk może nie uwalniać jajeczka, a mimo wszystko się luteinizować, wydzielać progesteron i potem wywoływać miesiączkę. Więc mogę miec własne cykle, śluz, skoki tempki, okres, a de facto owulacji może w ogóle nie byc.
    U mnie właśnie występuje takie zjawisko :/ i progesteron w takim bezowulacyjnym cyklu mam około 15-17. wg. Napro za niski nawet ostatnio lekarz mi powiedział że prog. 15 to świadczy o braku owulacji i rzeczywiście jej wtedy nie było bo miałam monitoring a wg innych lekarzy taki prog. w normie i twierdzą że owulka była a ja mam czarno na białym że jej nie było.

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • Maczek Autorytet
    Postów: 2476 2584

    Wysłany: 16 listopada 2014, 16:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Taaak... instruktorka mi powiedziała, że większośc napro uznaje, że progesteron musi być od 19 w górę.
    Ja miałam ostatnio ok. 14. Więc może właśnie miałam bezowulacyjny ten cykl?
    Heh, a już tak się cieszyłam, że mam własne cykle i owuluję :D
    a pomyśleć, że niektórzy lekarze mówią, że jak jest progesteron 5 to wystarczy i była owulka...

    No cóż... to się chyba nie będę w tym miesiącu za bardzo nastawiać na dzidzię (choć to zawsze łatwo powiedzieć...). Póki co prawie odstawiłam to forum, bo mi szkodziło :P za bardzo sie nakręcałam. Wchodzę teraz tylko do tego wątku, patrzeć, co u Was ;)
    I z niecierpliwością czekam na styczeń! Też chcę się już leczyć.

    vanessa lubi tę wiadomość

    K7KTp2.png
    VMlC.png
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3207 1962

    Wysłany: 16 listopada 2014, 16:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zuzzi wrote:
    Taaak... instruktorka mi powiedziała, że większośc napro uznaje, że progesteron musi być od 19 w górę.
    Tak prog. musi być co najmniej 19.

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • tomania2806 Autorytet
    Postów: 2800 5088

    Wysłany: 16 listopada 2014, 16:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyny, powiedzcie mi kiedy najlepiej iść do kliniki napro...?
    Z mężem staramy się już 6 cykl po ślubie a przed ślubem to było może 3-4 cykle ale bez żadnej obserwacji.

    Czy lepiej jest zrobić najpierw badania mężowi czy iść razem do kliniki napro?

    Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Franek
    atdcjw4z8ub26pmv.png
    Moja Królewna Dorotka
    l22njw4z3m241iss.png
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3207 1962

    Wysłany: 16 listopada 2014, 17:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tomania2806 wrote:
    Cześć Dziewczyny, powiedzcie mi kiedy najlepiej iść do kliniki napro...?
    Z mężem staramy się już 6 cykl po ślubie a przed ślubem to było może 3-4 cykle ale bez żadnej obserwacji.

    Czy lepiej jest zrobić najpierw badania mężowi czy iść razem do kliniki napro?
    Ja bym proponowała żebyście poszli razem do lekarza napro ale nie róbcie może badania nasienia na własna rękę bo wg. naprotechnologi lepiej pobierac nasienie do badania poprzez współżycie ze specjalną prezerwatywą ponieważ wtedy badania wychodzą wiarygodnie, są o wiele lepsze i jest to potwierdzone naukowo.
    Lekarz na pierwszej wizycie przeprowadzi dokładny wywiad (nie taki jak u zwykłych lekarzy) i zleci Wam badania. Jeżeli macie jakiekolwiek badania to oczywiście je zabierzcie ze sobą i nie koniecznie muszą to być badania od gina ja miałam np od endokrynologa (nie robione w celu leczenia niepłodności) i lekarz napro wszystkie analizował i skieruje Was do instruktorki modelu Creightona)
    Albo możecie najpierw pójść do instruktorki i rozpocząć naukę modelu Creightona (razem :) ) a potem po 2-3 cyklach do lekarza.
    Ja polecam tą pierwszą opcję i już będziecie wiedzieć jakie badania robić. Na własną rękę może nie róbcie bo niektórych nie uwzgledni Wam np. progesteronu, estradiolu bo to muszą być wykonane w konkretnym dniu a bez obserwacji nie wiadomo kiedy to wyjdzie.

    A gdzie planujesz iść do lekarza napro?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 listopada 2014, 17:13

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • tomania2806 Autorytet
    Postów: 2800 5088

    Wysłany: 16 listopada 2014, 17:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My mieszkamy na śląsku, i z tego co wiem to na pewno klinika jest w Rybniku,
    ale może gdzieś bliżej jest np. Katowice?
    Jak długo się czeka na wizytę, oraz jaki to koszt?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 listopada 2014, 17:44

    Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Franek
    atdcjw4z8ub26pmv.png
    Moja Królewna Dorotka
    l22njw4z3m241iss.png
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3207 1962

    Wysłany: 16 listopada 2014, 19:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tomania2806 wrote:
    My mieszkamy na śląsku, i z tego co wiem to na pewno klinika jest w Rybniku,
    ale może gdzieś bliżej jest np. Katowice?
    Jak długo się czeka na wizytę, oraz jaki to koszt?
    Jest lekarz naprotechnolog w Bytomiu i ten sam przyjmuje w Gliwicach.
    Długość czekania na wizytę to zależy do kogo i gdzie sie wybierasz. My np. czekaliśmy na wizyte 2 tyg. ale mieliśmy szczęście bo ogólnie do naszego lekarza czeka sie dużo dłużej a co do kosztów to też różnie, zależy gdzie.
    Wiem że do lekarza w Bytomiu sa wolne terminy w grudniu.
    a co do kosztów leczenia to zależy od przyczyny. Wydatki są nie małe ale wiąże się to z dokładną szczegółową diagnostyką a wiadomo wszystkie badania trzeba zrobić prywatnie ale np. HSG czy laparoskopia jest na NFZ :)
    U innych lekarzy też trzeba sobie na własną rękę robić badania tylko nie ma ich tyle i tym samym trudniej znaleźć przyczyne jeżeli nie jest to coś banalnego. Np. nikt mi nie zlecił takich badań jak lekarz napro a wyszły fatalnie i gdyby nie napro to pewnie nigdy nie mielibyśmy dziecka bo przez 4 lata słyszeliśmy że wszystko w porządku a ciąży nie było.

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • tomania2806 Autorytet
    Postów: 2800 5088

    Wysłany: 16 listopada 2014, 20:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    vanessa wrote:
    Jest lekarz naprotechnolog w Bytomiu i ten sam przyjmuje w Gliwicach.
    Długość czekania na wizytę to zależy do kogo i gdzie sie wybierasz. My np. czekaliśmy na wizyte 2 tyg. ale mieliśmy szczęście bo ogólnie do naszego lekarza czeka sie dużo dłużej a co do kosztów to też różnie, zależy gdzie.
    Wiem że do lekarza w Bytomiu sa wolne terminy w grudniu.
    a co do kosztów leczenia to zależy od przyczyny. Wydatki są nie małe ale wiąże się to z dokładną szczegółową diagnostyką a wiadomo wszystkie badania trzeba zrobić prywatnie ale np. HSG czy laparoskopia jest na NFZ :)
    U innych lekarzy też trzeba sobie na własną rękę robić badania tylko nie ma ich tyle i tym samym trudniej znaleźć przyczyne jeżeli nie jest to coś banalnego. Np. nikt mi nie zlecił takich badań jak lekarz napro a wyszły fatalnie i gdyby nie napro to pewnie nigdy nie mielibyśmy dziecka bo przez 4 lata słyszeliśmy że wszystko w porządku a ciąży nie było.

    a ty do kogo i gdzie chodzisz ?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 listopada 2014, 20:32

    Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Franek
    atdcjw4z8ub26pmv.png
    Moja Królewna Dorotka
    l22njw4z3m241iss.png
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3207 1962

    Wysłany: 16 listopada 2014, 20:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tomania2806 wrote:
    a do kogo ty gdzie i do kogo chodzisz ?
    Napisze Ci na priv bo nie chcę tutaj podawać nazwisk.

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
‹‹ 26 27 28 29 30 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak liczyć, który to tydzień ciąży?

Udało Wam się zajść w ciążę? Gratulacje! Określenie tygodnia ciąży jest kluczowe z wielu powodów. Przede wszystkim pozwala ustalić, czy dziecko rozwija się prawidłowo oraz umożliwia wykrycie wcześniejszego porodu bądź poronienia. Pozwala też rodzicom przygotować się do momentu przywitania nowego członka rodziny na świecie. Zobacz, w jaki sposób można ustalić wiek ciąży.

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół Policystycznych Jajników – objawy PCOS, leczenie podczas starania o dziecko

Zespół Policystycznych Jajników również znane jako PCOS lub Policystyczne Jajniki, to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Jakie są objawy PCOS? Jak wygląda proces diagnozy i leczenia? I najważniejsze jak PCOS wpływa na płodność i starania o dziecko. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedoczynność tarczycy podczas starania o dziecko

Tarczyca to niewielki gruczoł umiejscowiony na szyi człowieka, który wytwarza hormony i ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Dlaczego tak często obniża płodność kobiety? Jak rozpoznać najczęstsze choroby tarczycy: niedoczynność i nadczynność? Przeczytaj w eksperckim artykule w całości poświęconym tarczycy! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego