Forum Starając się - ogólne METODA NAPROTECHNOLOGI
Odpowiedz

METODA NAPROTECHNOLOGI

Oceń ten wątek:
  • melba Autorytet
    Postów: 533 127

    Wysłany: 18 października 2018, 08:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas po clo z nasieniem nic nie ruszyło.

    Endometrioza I/II
    Jajowody drożne
    mthfr 128ac, pai, v-leiden
    PCOS, niedoczynność tarczycy
    XII 2015 początek (napro)starań
    Mąż: OAT (przyczyna nieznana)
  • Babelki Przyjaciółka
    Postów: 100 23

    Wysłany: 18 października 2018, 08:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wczoraj wieczorem zajrzałam na blog, który śledziłam jeszcze wiosną i zobaczcie co tam jest - a sprawa jest ciekawa - może znacie ten blog:
    https://waiting4.pl/pozytywny-test-ciazowy/
    Farciarze, starali się 2,5 roku, ona złaożyła blog i opisywała swoją wlakę i emocje - warto zobaczyć wykres owu w tym wpisie ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 października 2018, 10:42

  • marlenqa31 Przyjaciółka
    Postów: 221 42

    Wysłany: 18 października 2018, 09:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć,
    Melduję się po wczorajszej wizycie.
    Dużo by pisać, postaram się w skrócie ;)
    Wizytę mieliśmy na godzinę 8:00. Najpierw Wasilewski pozadawał ogólne pytania, później przejrzał moją dotychczasową dokumentację od Tomaszewskiego. Przeanalizował dotychczasowe wyniki, zlecił trochę badań na krew i nasienie u męża z racji tego, że nigdy nie robiliśmy.
    Poszłam na wyniki, później pojechaliśmy z tą nieszczęsną osłonką do domu pobrać nasienie. I to był jakiś koszmar. Ta osłonka jakaś gruba, śmierdząca, mąż się zestresował, ja myślałam, że my tego nasienia nie pobierzemy, ale jakoś się udało..
    Na 12:30 miałam już kolejną wizytę- analizę wyników moich i męża.
    Na wstępie Wasilewski powiedział, że męża to mi można pogratulować bo wyniki nasienia rewelacyjne. Dawno tak dobrych wyników nie widział.

    Gorzej ze mną. Potwiedził PCOS zdiagnozowane przez Tomaszewskiego. Natomiast od ostatniego usg z lipca wg niego jest poprawa.
    Natomiast wyszła mi choroba Hashimoto.. co najlepsze rok temu robiłam wszystkie wyniki i było w tym temacie ok. Przez rok czasu nabawiłam się tej choroby.
    Co najgorsze 3 razy powtarzali mi wyniki bo Wasilewski nie mógł uwierzyć, że na normę 115 przeciwciał ja ich mam 580...
    Stwierdził, że dawno nie widział tak złych wyników, no i mam przyczynę mojego "znikającego okresu".
    Oprócz tego testosteron, progesteron, prl, witamina D, nieprawidłowe.
    Co mi teraz zlecił.

    1. Poszukać endokrynologa jak najszybciej
    2. Dał duphaston na wywołanie miesiączki
    3. Jak dostanę okres to między 2 a 5 d.c zrobić FSH, EH i coś tam jeszcze
    4. Przyjmować witaminę D i Castagnus
    5. Zrobić krew na helicobacter i coś tam jeszcze
    6. Zrobić posiew z pochwy na chlamydie, posiew ogólny

    I wizyta następna 2 stycznia.

    Wrażenia? Ogólnie chyba pozytywne, konkretny lekarz.

    Z tym, że jestem mega podłamana, bo wiem że czeka mnie długa droga i szczerze chwilami już nie mam sił.

    Cenowo wyszło spoko, wizyta 1250 zł.

    Dzik lubi tę wiadomość

    2018- zaczynam przygodę z napro -PCOS, Hashimoto, helicobacter, nietolerancje pokarmowe
    2019-06 - luteina + Etruzil przez 3 cykle, glucophage XR
    2019-09 - Etruzil przez 3 cykle, duphaston od P+3, dostinex, wit D, wapno, glucophage XR
    2019-12 - Etruzil i Ovitrelle przez dwa cykle, Glucophage XR, Dostinex, witaminy, dieta
    2020-01 skierowanie na laparoskopię. 2020-03 laparoskopia i histeroskopia- niedrożne jajowody i zrosty w macicy
  • Dzik Przyjaciółka
    Postów: 132 40

    Wysłany: 18 października 2018, 09:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    "Poszłam na wyniki, później pojechaliśmy z tą nieszczęsną osłonką do domu pobrać nasienie. I to był jakiś koszmar. Ta osłonka jakaś gruba, śmierdząca, mąż się zestresował, ja myślałam, że my tego nasienia nie pobierzemy, ale jakoś się udało.."

    hehehe my mamy z tą osłonką zawsze to samo! Niby ma pomóc bo to takie "domowe warunki" lecz u Nas zupełnie w drugą stronę ;P

    starania od 2016
    Oligaasthenozoospermia & PCOS

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 października 2018, 09:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sorki, że tak pytam, ale ta cena już z badaniem nasienia? Podstawowy seminogram?

  • Dzik Przyjaciółka
    Postów: 132 40

    Wysłany: 18 października 2018, 09:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ogólnie to u Niego to podliczane jest wszystko razem. My za swoją pierwszą wizytę zapłaciliśmy 1550zł ale nie mieliśmy w ogóle badań wcześniej robionych i pewnie ich więcej było.

    Schmetterling lubi tę wiadomość

    starania od 2016
    Oligaasthenozoospermia & PCOS

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 października 2018, 09:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzik wrote:
    ogólnie to u Niego to podliczane jest wszystko razem. My za swoją pierwszą wizytę zapłaciliśmy 1550zł ale nie mieliśmy w ogóle badań wcześniej robionych i pewnie ich więcej było.

    Wydaje mi strasznie drogo, no ale może jak się zsumuje wszystkie badania to tyle wyjdzie. No i dobry lekarz jest teraz złota warty.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 października 2018, 09:57

  • Babelki Przyjaciółka
    Postów: 100 23

    Wysłany: 18 października 2018, 10:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Marlenqa, a tak zpaytam czy w ostatnim roku zrezygnowałaś z tłuszczy zwierzęcych tj np masło? czy jadłas dużo tłuszczy roslinnych np margaryna czy oleje zimnotłoczone itp? pytanie w temacie tarczycy. Wasza diagnoza jest całkiem 'pozytywna' w sensie, ze napro ma dużą skutecznośc w temacie PCO i ogólnie hormonlanych zawirowań - bądź dobrej mysli, dużo już masz za saobą, poszłaś do Wasila z masa informacji to też nie jest taki start od zera - ja np dizś poszłam z dwoma cyklami na karcie z których totlanie nic nie wynika - jeden krótki, drugi bez śluzu płodnego ;D póki co mam skierowanie na hormony w kolejnym cyklu jeśli w ogóle się będzie dało peak wyznaczyć, cóż to wsyztsko trwa ale w końcu kiedys się człowiek doczeka ;) póki co można się chociaż powysypiać.

  • Babelki Przyjaciółka
    Postów: 100 23

    Wysłany: 18 października 2018, 11:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    melba wrote:

    A tak poza tym, to wiecie. W rodzinie pojawiają się kolejne dzieci, przy okazji czego mniej wtajemniczeni pytają, kiedy w końcu my się zdecydujemy.

    Mnie moja sąsiadka raczy ostatnio zwierzeniami jak to jej dzieci się kochają, jakie to mają słodkie sceny itd o tym że ona sobie nie wyobraża nie miec rodzeństwa, jakie to ważne dla dziecka - a ja tak stoje i sobie myślę 'no przecież wiem' i tak czekam czekam i czekam. Dobrze ze chociaż rogale marcińskie akurat sprzedają - moje ulubione :)

    U nas też pytają, ale u mnie większośc wie, że to pierwsze było 'wystarane, wyleczone, wymodlone' i jakby rozumieją, że kolejnych może nie być. Poza tym powiem, że gdy starałam się o pierwsze i żyłam wtedy w przeświadczeniu, że serio nie będę nigdy mamą a jedna z dziewczyn w pracy starała sie 3 lata o 3 dziecko i mnie pocieszała to myślałam sobie, że co ona może wiedzieć - ma już dwoje dzieci. A teraz widzę że to tak nie jest i ból jest ten sam - że to nie chodzi o odhaczenie 'jestem mamą' ale o tego człowieka na którego się czeka i się go już kocha choć nawet się nie począł - choć jest on dopiero w sferze marzeń.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 października 2018, 11:09

  • marlenqa31 Przyjaciółka
    Postów: 221 42

    Wysłany: 18 października 2018, 11:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Babelki wrote:
    @Marlenqa, a tak zpaytam czy w ostatnim roku zrezygnowałaś z tłuszczy zwierzęcych tj np masło? czy jadłas dużo tłuszczy roslinnych np margaryna czy oleje zimnotłoczone itp? pytanie w temacie tarczycy. Wasza diagnoza jest całkiem 'pozytywna' w sensie, ze napro ma dużą skutecznośc w temacie PCO i ogólnie hormonlanych zawirowań - bądź dobrej mysli, dużo już masz za saobą, poszłaś do Wasila z masa informacji to też nie jest taki start od zera - ja np dizś poszłam z dwoma cyklami na karcie z których totlanie nic nie wynika - jeden krótki, drugi bez śluzu płodnego ;D póki co mam skierowanie na hormony w kolejnym cyklu jeśli w ogóle się będzie dało peak wyznaczyć, cóż to wsyztsko trwa ale w końcu kiedys się człowiek doczeka ;) póki co można się chociaż powysypiać.

    Ja ogólnie ani masła ani margaryny nie jem od 6 roku życia :) nie jem też czerwonego mięsa, tylko drób albo ryby- też od 6 roku życia. Nabawiłam się jakoś tej choroby, w poniedziałek umówiłam się do endo, zobaczymy co on na te moje zabójcze tsh i przeciwciała.
    Wasilewski pytał czy nie jestem ospała (jestem), czy dam radę rano wstać (cięzko mi idzie), czy nie wypadają mi włosy (wypadają), czy jestem zmarźlakiem (jestem) i on do mnie, że tak działa ta choroba.. ogólnie wiem że długa droga przede mną, a najgorzej, że sobie myślę, że mój mąż z takimi wynikami to i z 5 dzieci by miał, a jest ze mną i nawet jednego nie możemy mieć.

    2018- zaczynam przygodę z napro -PCOS, Hashimoto, helicobacter, nietolerancje pokarmowe
    2019-06 - luteina + Etruzil przez 3 cykle, glucophage XR
    2019-09 - Etruzil przez 3 cykle, duphaston od P+3, dostinex, wit D, wapno, glucophage XR
    2019-12 - Etruzil i Ovitrelle przez dwa cykle, Glucophage XR, Dostinex, witaminy, dieta
    2020-01 skierowanie na laparoskopię. 2020-03 laparoskopia i histeroskopia- niedrożne jajowody i zrosty w macicy
  • Babelki Przyjaciółka
    Postów: 100 23

    Wysłany: 18 października 2018, 12:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marlenqa31 wrote:
    a najgorzej, że sobie myślę, że mój mąż z takimi wynikami to i z 5 dzieci by miał, a jest ze mną i nawet jednego nie możemy mieć.

    Chrzanisz :P żona jest wazniejsza od dzieci - serio, zobacz dzieci rosna i już takie 15latki to idą w świat (nie fizycznie ale mentalnie) - szukają swoich drugich połówek, potem zakładają rodziny i słowem 'wylatują z gniazda'. I mąż zostaje z żoną - żona jest zanim przyjda dzieci i żona jest gdy dzieci już nie ma :)
    A druga sprawa to taka, że faceci, mam wrażenie, trudniej znosza fakt, że przyczyna jest po ich stronie - pewnie nie każdy ale generalnie jest tak, że jest to jakiś cios w męskie ego - kobiecie jest łatwiej walczyć, nie każdy facet zgodzi się na operacje czy inne leczenie a kobieta chętniej - to jest 'plus' tej sytuacji - Ty masz większą kontrolę, utrzymasz dietę, zniesiesz to psychicznie cięzko ale wytrwasz a mężczyzna może mieć kłopot - nie musi - czego przykłady masz na forum ale wiem, że ci panowie są w mniejszości - super mężów mają tu dziewczyny :)

  • marlenqa31 Przyjaciółka
    Postów: 221 42

    Wysłany: 18 października 2018, 12:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Babelki wrote:
    Chrzanisz :P żona jest wazniejsza od dzieci - serio, zobacz dzieci rosna i już takie 15latki to idą w świat (nie fizycznie ale mentalnie) - szukają swoich drugich połówek, potem zakładają rodziny i słowem 'wylatują z gniazda'. I mąż zostaje z żoną - żona jest zanim przyjda dzieci i żona jest gdy dzieci już nie ma :)
    A druga sprawa to taka, że faceci, mam wrażenie, trudniej znosza fakt, że przyczyna jest po ich stronie - pewnie nie każdy ale generalnie jest tak, że jest to jakiś cios w męskie ego - kobiecie jest łatwiej walczyć, nie każdy facet zgodzi się na operacje czy inne leczenie a kobieta chętniej - to jest 'plus' tej sytuacji - Ty masz większą kontrolę, utrzymasz dietę, zniesiesz to psychicznie cięzko ale wytrwasz a mężczyzna może mieć kłopot - nie musi - czego przykłady masz na forum ale wiem, że ci panowie są w mniejszości - super mężów mają tu dziewczyny :)

    Tak zgadzam się, że durnoty gadam ;)
    Ale to pewnie temu, że jestem smutna i rozgoryczona. Mam ogromne oparcie w mężu i rodzicach- rodzeństwa nie mam..
    Idę w poniedziałek do endo, zobaczymy co powie. Ehhhh...

    2018- zaczynam przygodę z napro -PCOS, Hashimoto, helicobacter, nietolerancje pokarmowe
    2019-06 - luteina + Etruzil przez 3 cykle, glucophage XR
    2019-09 - Etruzil przez 3 cykle, duphaston od P+3, dostinex, wit D, wapno, glucophage XR
    2019-12 - Etruzil i Ovitrelle przez dwa cykle, Glucophage XR, Dostinex, witaminy, dieta
    2020-01 skierowanie na laparoskopię. 2020-03 laparoskopia i histeroskopia- niedrożne jajowody i zrosty w macicy
  • Babelki Przyjaciółka
    Postów: 100 23

    Wysłany: 18 października 2018, 12:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Marlena jak CI to pasuje to zacznij jeśc masło i olej kokosowy (tego to dużo bo ona ma dobre łancuchy) - to tak od strony diety w hashimoto. A masz kłopoty z glutenem? poczytaj w necie objawy, gdybyś miała to nie odstawiaj glutenu tylko zadbaj o kosmki jelitowe tj surowa marchewka - soki i taka tarta - najlepiej naczczo ale ogólnie zawsze i wszędzie :)
    Możesz przeczytać ten wątek - wychacz co piszą o jedzeniu i to zastosuj, reszty nie dopóki Cię endo nie zobaczy:
    http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=6636.15
    Szczególnie wpsiy Darshana - ale jak mówię, nie lecz się wg jego pomysłów tlyko same zmiany w diecie i suplemnety zastosuj.

  • Aishha Autorytet
    Postów: 2129 699

    Wysłany: 18 października 2018, 13:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marlenqa31 wrote:
    Cześć,
    Melduję się po wczorajszej wizycie.
    Dużo by pisać, postaram się w skrócie ;)
    Wizytę mieliśmy na godzinę 8:00. Najpierw Wasilewski pozadawał ogólne pytania, później przejrzał moją dotychczasową dokumentację od Tomaszewskiego. Przeanalizował dotychczasowe wyniki, zlecił trochę badań na krew i nasienie u męża z racji tego, że nigdy nie robiliśmy.
    Poszłam na wyniki, później pojechaliśmy z tą nieszczęsną osłonką do domu pobrać nasienie. I to był jakiś koszmar. Ta osłonka jakaś gruba, śmierdząca, mąż się zestresował, ja myślałam, że my tego nasienia nie pobierzemy, ale jakoś się udało..
    Na 12:30 miałam już kolejną wizytę- analizę wyników moich i męża.
    Na wstępie Wasilewski powiedział, że męża to mi można pogratulować bo wyniki nasienia rewelacyjne. Dawno tak dobrych wyników nie widział.

    Gorzej ze mną. Potwiedził PCOS zdiagnozowane przez Tomaszewskiego. Natomiast od ostatniego usg z lipca wg niego jest poprawa.
    Natomiast wyszła mi choroba Hashimoto.. co najlepsze rok temu robiłam wszystkie wyniki i było w tym temacie ok. Przez rok czasu nabawiłam się tej choroby.
    Co najgorsze 3 razy powtarzali mi wyniki bo Wasilewski nie mógł uwierzyć, że na normę 115 przeciwciał ja ich mam 580...
    Stwierdził, że dawno nie widział tak złych wyników, no i mam przyczynę mojego "znikającego okresu".
    Oprócz tego testosteron, progesteron, prl, witamina D, nieprawidłowe.
    Co mi teraz zlecił.

    1. Poszukać endokrynologa jak najszybciej
    2. Dał duphaston na wywołanie miesiączki
    3. Jak dostanę okres to między 2 a 5 d.c zrobić FSH, EH i coś tam jeszcze
    4. Przyjmować witaminę D i Castagnus
    5. Zrobić krew na helicobacter i coś tam jeszcze
    6. Zrobić posiew z pochwy na chlamydie, posiew ogólny

    I wizyta następna 2 stycznia.

    Wrażenia? Ogólnie chyba pozytywne, konkretny lekarz.

    Z tym, że jestem mega podłamana, bo wiem że czeka mnie długa droga i szczerze chwilami już nie mam sił.

    Cenowo wyszło spoko, wizyta 1250 zł.

    tak myslalam, ze Wasilewski postawi diagnoze. My placilismy podobnie za pierwszą wizytę, mielismy już część badan swoich. Z ta osłonką i stresem to każdy ma problem, my do tego musimy iść do hotelu, jeszcze gorzej niż we własnym domu.
    Jestem pewna, że leki i przede wszystkim przeciwzapalna dieta Ci pomogą a z takimi wynikami meża szybko Wam się uda.

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Sess Koleżanka
    Postów: 67 8

    Wysłany: 18 października 2018, 13:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beta zroobiona wynik 2.92 wiec raczej nic z tego :) ale za Was trzymam kciuki :*

  • Dzik Przyjaciółka
    Postów: 132 40

    Wysłany: 18 października 2018, 13:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marlenqa też uważam że macie ogromne szanse na zakończenie leczenia poczęciem. Tak jak dziewczyny piszą napro działa cudownie na kobiety bo w sumie na tym ta metoda głównie się opiera na stworzeniu idealnej kobiecej płodności która zastąpi nawet męskie niedomaganie. Ja w sumie mogę Ci powiedzieć od strony "tej zdrowszej" że postrzeganie że z inna mógłby mieć a z tą nie to samobiczowanie dla Ciebie. U Nas głównym problemem jest jakość nasienia. Lecz ja w dniu ślubu nie brałam sobie karty przetargowej do posiadania dzieci ja wzięłam sobie mężczyznę przy którym marzę o tym aby razem się zestarzeć, niezależnie właśnie czy będą czy nie będą dzieci. Jak mój mąż pękł i płakał, obwiniając się to serce mi pękało. Płakaliśmy razem ale ja do dzisiaj nie mogę zapomnieć tego wyrazu twarzy pełnego bólu, pełnego poczucia winy. W życiu nie wymieniłabym męża na innego aby tylko móc mieć dzieci. I tak samo myślę jest i w tą drugą stronę jak u kobiety jest większy problem. Podejrzewam że on widząc Twoje łzy cierpi jeszcze bardziej od Ciebie bo wie że właśnie może się obwiniasz a chciałby abyś tego nie robiła. To wszystko co tu piszemy potwierdza tylko jedno że w zdrowym małżeństwie, relacji pełnej szacunku i miłości nawet tak ogromny problem jak brak dzieci jest problemem do przejścia. I albo po prostu będziemy cieszyć się życiem we dwoje, albo stworzymy dom dziecku adoptowanemu bądź cierpliwie doczekamy się swoich. Głowa do góry Kochana i pamiętaj że to jest WASZ problem nie Twój. Płodność jest małżeńska nie tylko kobieca albo tylko męska, bo nawet z ekstra plemnikami może być problem.

    Babelki lubi tę wiadomość

    starania od 2016
    Oligaasthenozoospermia & PCOS

  • Dzik Przyjaciółka
    Postów: 132 40

    Wysłany: 18 października 2018, 13:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sess wrote:
    Beta zroobiona wynik 2.92 wiec raczej nic z tego :) ale za Was trzymam kciuki :*

    Szkoda, walczymy wszystkie dalej! ;)

    starania od 2016
    Oligaasthenozoospermia & PCOS

  • Sess Koleżanka
    Postów: 67 8

    Wysłany: 18 października 2018, 13:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzik, pewnie że tak:) czekan tylko teraz na @ i działam dalej

    Dzik lubi tę wiadomość

  • Babelki Przyjaciółka
    Postów: 100 23

    Wysłany: 18 października 2018, 14:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Sess stawiam Ci rogala marcińskiego ;) dziś lekarka patrzy na moją karte, ja mowie ze w ubieglym cyklu zrobilam progesteron i ma wartosc 20 - ona do mnie - to robiła pani test ciazowy? ja mowie, ze nie bo przyszedl okres, a ona mówi jak progesteron 20 to prosze zrobic i w ogóle mnie zapewniam ze test koniecznie bo w tym cyklu brak śluzu płodnego i idzie tak ta gadka, ja się nakręcam i nagle gdzieś te moje wyniki wyszły na wierzch a tam progesteron 2 (coś mi się ubzdurało) i taki zjazd że jednak bez cudów ;D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 października 2018, 14:14

  • Sess Koleżanka
    Postów: 67 8

    Wysłany: 18 października 2018, 14:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Bąbelki spoko wpadam na rogale:* jesr tyle tego, ze czasami nic dziwnego że nam sie miesza wszystko :*

‹‹ 348 349 350 351 352 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Diagnostyka problemów z płodnością - krok po kroku

Niepłodności nikt się nie spodziewa, a jednak dotyka ona około 1,5 miliona polskich par rocznie. To bardzo dużo! Jakie są najczęstsze przyczyny niepłodności? Kiedy warto rozpocząć diagnostykę i jakie badania zrobić na początek?

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

Pomagając szczęściu, czyli jak szybko zajść  w ciążę

Czy jest coś, co możesz zrobić, by zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę? Co może pomóc? Optymalny czas współżycia, „akrobacje łóżkowe” czy zdrowa dieta? Przeczytaj na co warto zwrócić uwagę starając się o dziecko, jakie są sposoby na zwiększenie szans na zajście w ciążę, a co najlepiej odłożyć na bok i skupić myśli na czymś innym.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego